PDA

Zobacz pełną wersję : Wada czy błędy?



daks
06-05-2007, 09:05
Witam...
Robiąc fotki Sigmą 70-300 zdaża się czasami, że w miejscu gdzie powinna widnieć wartość przysłony pojawia mi się coś takiego " F - - ". Spust jest wtedy zablokowany i kicha. Przypuszczam, że powodem takiego stany rzeczy jest brak styku pomiędzy obiektywem a korpusem, bo po lekkim obruceniu szkła w prawo lub w lewo odczyt F pojawia się i wszystko gra. Czy ten luz na bagnecie jest dopuszczalny? Jest on naprawdę niewielki, ale czy ma prawo występować? Problemu tego nie zauważyłem ze szkłem kitowym. Jest na to jakaś rada? Wiem, wiem...serwis, ale nie o to mi chodzi :)
Pozdr...

Borowa
06-05-2007, 09:23
moze i luz
a czy jestes pewien ze zablokowałeś pierścień przesłony na bodaj najwyższym nr F? bez zablokowania pierścień może się przesuwać - czyli manualna zmniana przesłony dla starszych aparatów - a nowe wtedy głupieją i blokują spust

daks
06-05-2007, 09:34
tak, tak... pierścień zablokowany na bank często to sprawdzam

Seeker
06-05-2007, 10:17
Nie powiem "wyczysc styki", bo nie wiem, jak sie do tego zabierzesz, ale mogloby to dac wiecej informacji.

Moge natomiast powiedziec "unikaj wilgoci".
Chodzi o odpowiednie metody przechowywania, transportu i uzytkowania sprzetu foto.
Bylo juz kilka watkow na ten temat.

Generalnie, gdyby wyczyszczenie i wlasciwe uzytkowanie nie pomagalo, wskazany bedzie serwis.

maciekk
06-05-2007, 13:09
mam tak z nikkorem 70-300g. wine zwalam na plastikowy bagnet ;-) robie nim zdjecia tak rzadko ze szkoda mi zachodu z oddawaniem go do serwisu. wystarszy lekko nim poruszyc i znow dziala, mozna sie przyzwyczaich ;-) z 18-55 i 28/2.8 tej przypadlosci nie stwierdzono. o wyczyszczeniu stykow zawsze zapominam, trzeba uzyc do tego jakichs srodkow chemicznych?

daks
06-05-2007, 17:07
sam niebardzo wiem czym sie czyści takie styki?

miron19j
06-05-2007, 18:25
sam niebardzo wiem czym sie czyści takie styki?

znam dwie metody: mechaniczną i chemiczną.
Pierwsza polega na starciu nie tyle zabrudzeń ile "śniedzi" ze styków. Można to zrobić np. szorstkim papierem gazetowym. Drugi polega na usunięciu owej śniedzi chemikaliami. Może to być spirytus na patyczku kosmetycznym (takim z watką). Można też kupić specjalne spraye. Obie metody mają swoje wady i zalety. Chemia czyści szybko ale jakby pobieżnie. Papier dokładnie, ale może spowodować powstawanie mikrorysek, które powodują szybsze utlenianie powierzchni, a w efekcie brak styku.
Podsumowując - co się komu podoba.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)

daks
07-05-2007, 22:36
To już wiem jak czyścić... dzięki miron19j. Ale co z tym luzem? Czy to powszechne, czy tylko ja tak mam?

Seeker
08-05-2007, 04:36
"Ale co z tym luzem? Czy to powszechne, czy tylko ja tak mam?"

Nawet, gdybys nie mial, to po ilustam wymianach pewnie by sam powstal i znow bys mial ;).

Jezeli naprawde tak minimalny, jak mowisz, to bym sobie nim gitary nie zawracal.

Co innego, gdybys zamontowal aparat na statywie, nie ruszajac go z miejsca wykonal serie zdjec, a potem stwierdzil, ze na kazdym jest inny kadr ;)