Zobacz pełną wersję : 200/2.0+TC czy 300/2.8 do przyrody?
Szkło jest cudowne :) mam pytania, wiem wiem głupie ale jednak proszę o poradę:
Pierwsze pytanie: Czy mając 70-200VRII kupilibyście 200tkę f2?
Drugie pytanie: 200tka z podpiętym TC 1.4 czy 300 2.8 VRII
Pytania może i dziwne ale IMO nie pozbawione sensu.
Cel: fotografia portretowa jak i krajobraz i przyroda.
Czytałem sporo opinii zarówno o szkle jak i porównań z zoomem VRII wiem, że to są dwa różne obiektywy i ciężko wybierać między nimi, najlepiej mieć oba :)
Z góry dzięki
Na oba pytania odpowiedz brzmi - pomiajac aspekty finansowe - zależy do czego.
W klimatach potretowych lepsze bedzie 200/2, w fotografi przyrodniczej (czy tez jakiejkolwiek wymagajacej milimetrow) wieksze pole manewru dla Ci 300/2.8 + konwertery, niz 200/2 + konwertery (dlugi koniec), a i alternatywa dla 300/2.8 + konwerterow moze sie okazac dluzsze szklo typu 500 na przykład.
Jakie pytanie, taka odpowiedź :) Sorry :)
300 mm w przyrodzie to mało. 200 z konwerterem 2x - to już zaczyna być OK.
300 mm w przyrodzie to mało. 200 z konwerterem 2x - to już zaczyna być OK.
ale taka kombinacja da gorsza jakosc niz zalozenie na 300 konwertera 1.4 - efektywne 420mm :)
wiec wracajac do pytania kolegi odpowiedz znowu brzmi "zalezy do czego"
Jesli się ma 200 m to jest to tańsza i lżejsza opcja niż dwa ciężkie szkła 200 + 300 z 1.4 x
Ja bym optował za 200 mm + komplet konwerterów - 2x III i 1,4x
Jasna sprawa, że lepiej jakościowo jest mieć 200, 300 i 400 mm. Ale 200/2 z konwerterami - tragedii nie ma ;)
Jeśli się chce portretu to 200 mm jest już długi, zacząć od tego szkła i konwerterów, a potem w miarę przypływu gotówki dokupować następne szkła. I ja optuję, by od razu iść w jeszcze dłuższe - np 500/4. 300 i 400 to takie ogniskowe bardziej do sportu.
jacus, przeczytaj jeszcze raz co napisales i dobrze sie zastanow, co ty proponujesz
a skad u ciebie pomysl kupowania 200 i 300 - patrz co kolega wyzej pisze
pyta sie czy lepiej 200 czy 300 i podaje zestaw zainteresowan tak roznych jak... nie wiem co....
biorac 200mm + konwertery - ma super do portretu, ale w przyrodzie ma krotko i po dlugiej stronie konczy w dosc slabej jakosci (dwukrotne powiekszenie i zwiazana z tym strata na jakosci)
biorac 300mm - opcja portret mu idzie w niekorzystna strone, ale za to do przyrody wydluza sie znacznie, bo zaczyna sie od golego 300 (iealnie), 420mm (1.4x), 510mm (1.7x)
do 600mm wlacznie (z TC2)
na dylemat czy brac 200 czy 300mm i konwertery odpowiedz jest jedna - zalezy do czego - i trzeba popatrzec na skrajne konce - czego bedziemy bardziej potrzebowali
a czego bedzie nam bardziej brakowalo - czy wolimy zaczac na 200mm a skonczyc na 400, czy zaczac na 300 a skonczyc na 600mm - ergo czego bedziemy wiecej focic
generalnie kupno kazdego duzego tele nalezy zaczac od postawieina sobie pytania - do czego - i popatrzec na milimetry, a pozniej dopiero finans etc.
.biorac 200mm + konwertery - ma super do portretu, ale w przyrodzie ma krotko i po dlugiej stronie konczy w dosc slabej jakosci.200 do portretu to już na tyle długo, że właściwie odrzucam kolejne ogniskowe. Stąd moje rozpatrywanie tylko konwerterów do 200 mm lub zakup drugiego szkła do przyrody.
200 mm jest najlepszym optycznie szkłem (lepszym od 300 i 400 mm), więc niekoniecznie 200 z konwerterami będzie dawał (jak piszesz) dość słabą jakość. Owszem, będzie słabszy niż goły 400, ale to nie znaczy, że to będzie słabo. Zresztą co ma lepszego w nikonie o tych ogniskowych? Zooma 80-400, który lepszy od 200 + konv nie będzie.
ile fociles 300 i 400? 200 mimo ze ma magiczny obrazek niekoniecznie jest najlepszym optycznie supertele, a w szczególnosc nie jest najlepszym supertele jesli chodzi o prace z konwerterami :)
200 z TC bedzie slabszy niz 300 z 1.4 (dwukrotne vs 1.4 krotne powiekszenie)
200 mimo ze ma magiczny obrazek niekoniecznie jest najlepszym optycznie supertele,Pomiary na portalach mówią, że jest najlepszym optycznie z nikkorów.
Jacek i kichu - obaj po części macie rację; ale obaj ( choć bardziej Jacek ) patrzycie przez pryzmat swojego rodzaju foto. Bardziej skłaniałbym się ku sugestii kicha; bo portrety jak pamiętasz ostatnio robiłem 500/4 i też się da; pamiętam piękne portrety z kicha 300/2.8 w Paradizo. 200/2 ma piękny obrazek, ale ma też jedną ogromną wadę - wyważenie, a to przy dłuższym fotografowaniu w plenerze jest dużym utrudnieniem; za to 300/2.8 z body to genialnie wyważony zestaw, którego nie zaburzy żadne TC. Mając dylemat 200 czy 300 to jednak skłaniam się ku 300/2.8 i ewentualnie do tego TC.
no i dyskusja rozgorzała :) doprecyzuje pytanie: czy mając 200mm ( mniej lub bardziej ) w 70-200VRII brać 200mm 2.0 czy 300 2.8 - priorytet przyroda z czatowni.
To co wg mnie przemawia za 200tką:
- świetna jakość obrazka z gołego obiektywu
- z TC 1.4 daję 280mm 2.8 współpraca będzie wzorcowa ( z pozostłymi konwerterami pewnie będzie podobnie )
- w porównniu do zooma 70-200 na dalszych odległościach 200tka powinna byc znacząco lepsza
- 2.0 w porównaniu do 2.8
Plusu 300 2.8
- jakość jak wyżej
- większy zasięg
- praca z TC 1.4 bardzo dobra
- dobre wyważenie
Minus 200tki
- wolałbym nie "dublować" ogniskowych, za te pieniądze mogę kupić 300 VRII
jesli priorytetem jest czatownia to zdecydowanie 300 - za zasieg
jakosc obu szkiel generalnie jest podobna - i imho nie jest to aspekt ktory tu trzeba brac pod uwage, bo nawet jesli sa roznice to jest na zasadzie 9,5 vs 10 w skali od 1-10
a priorytetem w przyrodzie beda jednak milimetry i zasieg - i tu 200 konczy sie dosc szybko
a jesli zestawisz np. uzyskane 400mm z jednego i drugiego szkla to np. na 200 bedziesz mial (zapiety tc x2), a
na 300 tylko x14 - wiec mniejsze powiekszenie - mniejsza strata jakosci, a zyskujesz opcje 500mm (tc x17)
i 600mm (tc 2x)
doprecyzuje pytanie: czy mając 200mm ( mniej lub bardziej ) w 70-200VRII brać 200mm 2.0 czy 300 2.8 - priorytet przyroda z czatowni.
W Twoim przypadku odpowiedź może być jedna - AF-S 300/2,8 VR II.:D
choc generalnie wiekszosc czasu bedziesz spedzal z konwerterami, wiec lepiej byloby nawet 400 albo 500
tym bardziej, ze kosztowo to miedzy zestawem 300 + konwertery a 500 jest juz relatywnie niedaleka droga ;)
Będziesz przechodził tą samą drogę co wielu. Zaczniesz od 70-200+TC a skończysz na N400..N600.
Jako że w czatowni lubię sobie posiedzieć to mogę powiedzieć że zestaw 300+TC daje radę "z palcem" bo taki
miałem i większość fot ptaków na stronce nim zrobiłem, a teraz mam 500 i mam nadzieję że nie będzie gorzej :).
Zestaw zmieniłem nie ze względu na jakość bo ta była przy N300 idealna ale z uwagi na upierdliwość TC. Ale to już inna historia.
Tak czy inaczej zdecydowanie polecam N300 + TC.
Dziękuje wszystkim za rady :-)
W przypadku bezpośredniego porównania 200 vs 300 tyle samo jest podobieństw ile jest różnic.
Będziesz przechodził tą samą drogę co wielu. Zaczniesz od 70-200+TC a skończysz na N400..N600.
Jako ze taka droge juz przeszedlem, to pojde jeszcze dalej- juz patrze w kierunku 800/5.6FL ED.
A dla Ciebie mam taka rade: sprzedac 70-200 i kupic 85/1.4G i 500/4.
.. portrety jak pamiętasz ostatnio robiłem 500/4 i też się da; pamiętam piękne portrety z kicha 300/2.8 w Paradizo. Kiedyś w Paradizo to hestia miał chyba 600/4 i też sie da robic portrety. Ale nie jest to optymalne rozwiązanie, umówmy się - rozmowa z modelką przy pomocy mikrofalówki to średnia sprawa ;)
Podtrzymuję to co napisałem - na początek 200/2 i konwertery, a potem kolejne szkło - 500/4.
Odpuścić sobie 300-400, bo okaże się, że do portretu za długie, a do przyrody nadal krótkie, z konwerterami nie da nic lepiej niz 500/4. Więc po co brać 300, 400 - by potem sprzedać? No właściwie to można, nie trzeba się ze szkłami żenić :)
rozmowa z modelką przy pomocy mikrofalówki to średnia sprawa ;)
No, myślę, że z kimkolwiek gadać przez MIKROFALÓWKĘ to średnia przyjemność i wygoda :D:D
Tak, wiem, ale fajny błąd ;)
krótkofalówkę :) :: miałem na myśli :) oczywiście :)
Podtrzymuję to co napisałem - na początek 200/2 i konwertery, a potem kolejne szkło - 500/4.
Odpuścić sobie 300-400, bo okaże się, że do portretu za długie, a do przyrody nadal krótkie, z konwerterami nie da nic lepiej niz 500/4. Więc po co brać 300, 400 - by potem sprzedać? No właściwie to można, nie trzeba się ze szkłami żenić :)
Moim skromnym zdaniem i z własnego doświadczenia uważam iż fotograf przyrody który w szczególności zajmuje się fotografowaniem ptaków i dużych ssaków powinien mieć dwa obiektywy: 300 i 500 lub 600mm do wyboru - ja wiem jak zwykle u nas decyduje ekonomika.
Tomekk na wstępie napisał iż posiada bodajże 70-200 to po co ma kupować 200/2, lepiej 300/2,8 + konwertery, a jeżeli ma kasę to 500/4 + konwertery.;)
Jaki jest sens wgl porównywać 70-200 do 200? Obrazek to dwie rożne bajki. Do tej pory robiłem zdjecia przyrodnicze 500 vr, ale odkąd mam "budę" rozważałem kupno drugiego szkła pokroju 300 2.8, 200 2.0. Decyzja padła po obserwacjach tego co się dzieje przed buda a mianowicie pomimo tego ze mamy scenę i wyłożone żarło z dokładnie obliczonymi odległościami to bardzo często jest tak ze ptaki właśnie lądują przed oknem, są na tyle ciekawskie ze wkładają prawie głowę do okna czatowni. I w tym momencie pomocne okazuje się drugie body w innym okienku z zapiętym jakimś krótkim szkiełkiem. Nikon 300 2.8 to bardzo fajne szkiełko ale 200 po cropie da Ci i tak lepszy rezultat niż gola 300. Tak to wygląda w przypadku fotografii przyrodniczej i fotografowania z czatowni. W przypadku podchodu nie sądze by chciało Ci się dźwigać ten cały majdan.
Biorąc pod uwagę Wasze wypowiedzi oraz moje zdanie i aktualną szklarnie następnym krokiem będzie 300 2.8. Różnica w cenie z 500 4 zainwestuje w dobry statyw i głowicę oraz TC 1.4. By nie robić OT 200tka kusi mnie ale nie zyskam tyle w stosunku do zooma by płacić 20 000 zł. Może kiedyś 200 i 500 lub 600 wyląduje u mnie :-)
Jaki jest sens wgl porównywać 70-200 do 200? Obrazek to dwie rożne bajki. Do tej pory robiłem zdjecia przyrodnicze 500 vr, ale odkąd mam "budę" rozważałem kupno drugiego szkła pokroju 300 2.8, 200 2.0. Decyzja padła po obserwacjach tego co się dzieje przed buda a mianowicie pomimo tego ze mamy scenę i wyłożone żarło z dokładnie obliczonymi odległościami to bardzo często jest tak ze ptaki właśnie lądują przed oknem, są na tyle ciekawskie ze wkładają prawie głowę do okna czatowni. I w tym momencie pomocne okazuje się drugie body w innym okienku z zapiętym jakimś krótkim szkiełkiem. Nikon 300 2.8 to bardzo fajne szkiełko ale 200 po cropie da Ci i tak lepszy rezultat niż gola 300. Tak to wygląda w przypadku fotografii przyrodniczej i fotografowania z czatowni. W przypadku podchodu nie sądze by chciało Ci się dźwigać ten cały majdan.
Wiadomo że nie ma co porównywać 200/2 do 70-200, ale w Twojej sytuacji gdy miałeś 500/4 to kupno 200/2 miało sens i ja też tak bym postąpił.
Ja z kolei jak zacząłem fotografować przyrodę nie mając żadnego obiektywu postawiłem najpierw na 300/2,8 + konwertery, a ponieważ ciągle mi brakowało mm to dokupiłem 600/4.
Jeśli chodzi o fotografowanie z podchodu to z racji wieku i stanu zdrowia raczej mi nie grozi, a jeżeli już to D800 + 300/2,8 + TC 1,4 lub 1,7.
A tak na marginesie 200/2 jest cięższe o 30g i gorzej wyważone od 300/2,8.:)
Do czatowni też w zależności co mam zamiar fotografować zabieram 300/2,8 albo 600/4 - sporadycznie korzystam z obydwu obiektywów i to tylko gdy mogę blisko podwieźć sprzęt samochodem lub wózeczkiem wędkarskim.
Moje doświadczenie jest skromne. Na początku używałem "na ptaki" - odległość 5-10 m - N70-200VRII "gołe" i z konwerterami TC 1,4 II i 2,0 III. Rezultaty, jak dla mnie nienajgorsze. Po zakupie N300/2.8 inny świat :) Z TC1,4 II rewelacja (nie widzę różnicy w jakości), nie trzeba przymykać powyżej 4,0, chyba, że dla uzyskania większej głębi ostrości. Z TC 2,0 III nie jest źle, ale widoczne jest już pewne pogorszenie obrazu i trzeba przymykać do 8,0. Z 300/2.8 Da się robić krótkie serie z ręki, wyważenie, moim zdaniem jest dobre. Na moje skromne, amatorskie potrzeby ogniskowe jakie mam wraz z konwerterami na razie wystarczą. Choć informacje o nowym 400/2.8 trochę podnoszą ciśnienie. Ale na szczęście jest on poza zasięgiem, więc głowa nie powinna mnie boleć. Muszę nacieszyć się tym co od niedawna mam :)
Moje doświadczenie jest skromne. Na początku używałem "na ptaki" - odległość 5-10 m - N70-200VRII "gołe" i z konwerterami TC 1,4 II i 2,0 III. Rezultaty, jak dla mnie nienajgorsze. Po zakupie N300/2.8 inny świat :) Z TC1,4 II rewelacja (nie widzę różnicy w jakości), nie trzeba przymykać powyżej 4,0, chyba, że dla uzyskania większej głębi ostrości. Z TC 2,0 III nie jest źle, ale widoczne jest już pewne pogorszenie obrazu i trzeba przymykać do 8,0. Z 300/2.8 da się robić krótkie serie z ręki, wyważenie, moim zdaniem jest dobre. Na moje skromne, amatorskie potrzeby ogniskowe jakie mam wraz z konwerterami na razie wystarczą. Choć informacje o nowym 400/2.8 trochę podnoszą ciśnienie. Ale na szczęście jest on poza zasięgiem, więc głowa nie powinna mnie boleć. Muszę nacieszyć się tym co od niedawna mam :)
Witam,
Nie mogę edytować (a mam taką potrzebę), więc sam sobie odpowiem :)
300/2.8 z TC14-II (f=4.0) daje bardzo dobry obrazek, ale po wielu próbach (studyjnych i w plenerze) uważam, że jest jednak nieco gorszy od "gołej" 300/2.8. Żeby uzyskać taką samą jakość, zestaw z TC należy przymknąć do 5.0 lub 5.6.
Zestawu 300 z TC20-III używam rzadko, a jeśli już, to przymykam do 8.0-9.0. Obrazek niezły, ale "psuje" się tło.
pzdr
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.