PDA

Zobacz pełną wersję : D7100 ochalapany morską wodą



prelektr
28-12-2014, 15:17
Witam serdecznie,

Podczas przedświątecznego urlopu przydarzyło mi się nieznaczne zachlapanie praktycznie nowego aparatu (D7100) słoną, morską wodą. Aparata dostał od tyłu w wyświetlacz i przyciski. Wody nie było dużo, tyle co w niedużej strzykawce. Pomyślałem, że to nic bo aparat jest uszczelniony, ale na wszelki wypadek wyjąłem baterię i wytarłem do sucha ręcznikiem. Jakież było moje zdziwienie gdy po dokładnym osuszeniu i wytrząśnieciu ewentualnej wody z przycisków, po włożeniu baterii ekran zaczął migać a na górnym wyświetlaczu pojawiś się napis Err :(. Wyjąłem z powrotem baterię i suszyłem aparat delikatnym strumieniem ciepłego powietrza przez trzy dni w hotelu (porada wzięta prosto ze strony nikon.pl). Przeprowadziłem szybką próbę i aparat działa ale na wyświetlaczu pozostała od środka lekka mgiełka (zapewne sól), po wykonaniu kilku zdjęć pojawia się*czasami Err na górnym wyświetlaczu (wtedy zdjęcie jest niedoświetlone na oko o ok. 5eV). Dodatkowo zmiana przyslony jest znacznie utrudniona, kręcenie pokrętłem daje mizerne efekty a przysłona zmienia się losowo.

Ogólnie nie wygląda to źle, aparat działa ale i tak trzeba go sprawdzić i wyczyścić z pozostałości soli i ewentualnej wody. Usunięcie soli jest szczególnie ważne ze względu na właściwości higroskopijne i przyspieszenie korozji :(

Wygląda na to, że mam trzy, w porywach do czeterech możliwości:


Próbować reklamować aparat (podobno ma uszczelnienia, w końcu aparat został tylko nieznacznie ochlapany) i domagać się*usunięcia usterki w formie raklamacji.
Oddać aparat do naprawy gwarancyjnej w oficjalnym serwisie Nikona.
Oddać aparat do firmy trzeciej (możecie jakąś polecić?) na naprawę gwarancyjną.
(hipotetycznie) Próbować samemu wyczyścić, praktycznie nie wchodzi w grę ze względu na gwarancję.


Którą opcję polecacie? Z góry dziękuję za pomoc.

Wyrwiząb
28-12-2014, 15:25
Ogólnie nie wygląda to źle, aparat działa ale i tak trzeba go sprawdzić i wyczyścić z pozostałości soli i ewentualnej wody. Usunięcie soli jest szczególnie ważne ze względu na właściwości higroskopijne i przyspieszenie korozji :(

Wygląda na to, że mam trzy, w porywach do czeterech możliwości:


Oddać aparat do firmy trzeciej (możecie jakąś polecić?) na naprawę gwarancyjną.


Którą opcję polecacie? Z góry dziękuję za pomoc.

Przeczytaj ten wątek: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=255731 i wyślij go do kolegi TOP67, ja bym tak zrobił

MstrG
28-12-2014, 15:46
Jeśli Tomek ma czas to nie zwlekaj nawet dnia i szybko wysyłaj. Sól w środku robi bardzo szybko straszne spustoszenie. Najlepiej wyjąć baterię i obficie opłukać aparat wodą demineralizowaną.
Serwis nie uzna reklamacji, o ile podejmą się naprawy to będzie kosmicznie droga.

Archibald6803
28-12-2014, 16:18
Szykuje się (niestety) reanimacja kolejnego pacjenta. No to zobaczymy (mam nadzieję) jak d7100 jest uszczelniony ..... .
Bo jak "uszczelniony" a właściwie nieszczelniony jest inny Nikon (d750) już wszyscy wiemy ......

prelektr
28-12-2014, 16:48
Rozumiem, że kolega Tomek (szacun za ten zalany d750) nie prowadzi serwisu i będzie to oznaczać koniec gwarancji?

MstrG
28-12-2014, 16:50
Rozumiem, że kolega Tomek (szacun za ten zalany d750) nie prowadzi serwisu i będzie to oznaczać koniec gwarancji?

Każda naprawa poza serwisem autoryzowanym (czyli tym w Warszawie na Łopuszańskiej) będzie oznaczała utratę gwarancji.

Archibald6803
28-12-2014, 17:14
Rozumiem, że kolega Tomek (szacun za ten zalany d750) nie prowadzi serwisu i będzie to oznaczać koniec gwarancji?

Tak, ale MZ nie masz wyjścia ........

Wyrwiząb
28-12-2014, 18:06
Rozumiem, że kolega Tomek (szacun za ten zalany d750) nie prowadzi serwisu i będzie to oznaczać koniec gwarancji?

Pozwolę sobie wkleić ponownie link: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=120181 i poczytaj jakie problemy miewali niektórzy koledzy z serwisem.

zbyszekD7000
28-12-2014, 18:56
Po zalaniu aparatu możesz zapomnieć o gwarancji, serwis tego nie uzna i się wymiga bardzo prosto od naprawy, więc posłuchaj dobrych rad i jak najszybciej skontaktuj się z kolegą TOP67 Jeśli chcesz uratować aparat - niestety czas działa na Twoją niekorzyść.

mamil_km
28-12-2014, 20:13
Czyli D7100 tak samo uszczelniany... ech nikon, nikon. Jak byś się nie kręcił kolego to d.pa z tyłu, i tak masz po gwarancji. Rób coś i to szybko póki sól nie zeżarła wszystkiego do reszty. "uszczelniany" chłyt marketingowy ... niestety. :(

prelektr
28-12-2014, 22:49
Ok, dzięki za porady. Nie miałem nigdy "przyjemności" zabawy z jakimikolwiek gwarancjami więc wolę się*upewnić. Czy jeżeli oddam aparat do czyszczenia odpłatnie do autoryzowanego serwisu Nikona to czy wtedy zachowam gwarancję na wypadek kolejnych (wynikających z winy producenta) usterek?

jo44
28-12-2014, 23:23
Czy jeżeli oddam aparat do czyszczenia odpłatnie do autoryzowanego serwisu Nikona to czy wtedy zachowam gwarancję na wypadek kolejnych (wynikających z winy producenta) usterek?
Piszesz poważnie? Koledzy dobrze Ci radzą - skontaktuj się z Tomkiem TOP67, i to jak najszybciej.

zbyszekD7000
29-12-2014, 00:29
Jak serwis usłyszy że oblałeś go słoną wodą i w dodatku coś nie tak zaczyna działać to i tak już masz po ptakach, czyt. po gwarancji.

I tak jakby go otworzyli to będzie widać że woda się dostała, tego nie da się ukryć. A wierz mi że serwis najpierw szuka wszelkich powodów aby się od gwarancji wymigać i obciążyć delikwenta naprawą, w przypadku zalania nawet się prawdopodobnie naprawy nie podejmie nawet odpłatnie, czego miałeś przykład w wątku o zalanym D750.

KaarooL
29-12-2014, 08:15
Może to naiwność, może idealizm ale wydaje mi się, że wciąż nie łapiesz klimatu... Oficjalny serwis nie usunie Twojego problemu chłopie a tylko zmarnujesz sprzęt do reszty czekając na cud, który nie nadejdzie.

Możesz go albo wysłać do Tomka (TOP67) (który jest uczciwy i ma wiedzę na temat napraw za które się zabiera) albo zrobić sobie z tego aparatu wazonik na kwiaty. Przy czym im dłużej czekasz, tym realniejsza staje się opcja z wazonem.

Pobudka... mieszkasz w Meksyku Europy i chyba jeszcze nie doświadczyłeś "dbałości" z jaką polski serwis firmy na "n" podchodzi do swoich klientów... Domyślam się, że nawet jeśli chcieliby to naprawić, jakość usługi byłaby średnia a koszt przekroczyłby zakup nowego aparatu.

Sebi75
31-12-2014, 18:12
Będziesz miał strasznie trudno poszukać kogoś kto będzie równie kompetentny co TOP67. W przypadku zalania nawet nie rozważałbym serwisu autoryzowanego i od razu prosiłbym Tomka o pomoc. Koledzy dobrze Ci radzą. Na pewno będzie taniej i na 100% nie gorzej (a stawiam że lepiej) niż w serwisie n. Ten człowiek zabiera się za naprawy, których autoryzowane serwisy nawet by się nie podjęły. Popatrz na jego posty i relacje z napraw. Ma ogromną wiedzę o aparatach, obiektywach etc. I co ważne, robi to skutecznie i fachowo. Dla mnie wiedza, umiejętności, doświadczenie i pozytywne podejście są dużo lepszym prognostykiem na skuteczną naprawę niż logo markowego serwisu.

prelektr
02-01-2015, 00:47
Witam,

Dzięki za polecenie, widziałem co kolega Tomek potrafi, jednak ze względu na Świąteczno-Noworoczną przerwę (a czas był tu bardzo istotny) i zamiłowanie do wyzwań zabrałem się za aparat sam :). Jestem elektronikiem (z wykształcenia i zamiłowania) więc mam potrzebny sprzęt i specyfiki chemiczne.

Obrażenia okazały się nieduże. Najbardziej ucierpiał tylny panel i wyświetlacz. tak jak pisałem w pierwszym poście, aparat po wysuszeniu działał. Na wyświetlaczu została smuga po soli. Udało mi się*rozłożyć tylny panel na części pierwsze, wyczyściłem klawiaturę i obudową (trochę nadżarta przy przyciskach - zabiezpieczyłem specjalnym specifikiem antykorozyjnym). Zdecydowałem się*rozebrać wyświetlacz, zdjąłem podświetlenie i wyczyściłem, po złożeniu wyswietlacz i klawiatura nadal działają.

Z elektroniki oberwała tylko główna płytka (na szczęście tylko ekrany i ich bliskie okolice, udało się*to wszystko wyczyścić, powierzchnie płaskie zeszlifować b. drobnym papierem. Nieznacznie dostało jedno gniazdo i flex od zew. mikrofonu/słuchawek. Dla mnie ta płytka mogłaby nawet nie istnieć gdyż nie filmuję, a już na pewno nie z zewnętrznym mikrofonem. Udało się, mam nadzieję skutecznie, wyczyścić złącze kontaktem-s.

Po złożeniu całej układanki do kupy aparat działa poprawnie i mam nadzieję, że już tak zostanie. Przy okazji sprawdizłem jakość "uszczelnień", tego rodzaju gąbka może zatrzymać jedynie kurz, nic więcej (nie odbiega to zresztą*od zapewnień producenta o ochronie właśnie przed kurzem, dodają jeszcze wilgoć ale obryzganie wodą to wilgoć o bardzo szczególnym charakterze :)

Na przyszłość nie polecam korzystania z aparatu w wodzie, nawet płytkiej gdyż zawsze może coś*chlapnąć). Ta sytuacja nauczyła mnie że trzeba mieć ze sobą dwa aparaty (choćby kompakt) i w ekstremalnych sytuacjach używać tego, którego nie (lub mniej) szkoda. Na szczęście nie zdążyłem sprzedać swojego starej lustrzanki (innego producenta na P), jest na tyle mała i lekka, że posłuży mi za sprzęt zapasowy.

Pozdrawiam.

KaarooL
02-01-2015, 19:51
No to elegancko... Ale skoro byłeś w środku, może warto było pomyśleć nad wywaleniem tejże gąbki i zapodaniem sensowniejszego uszczelniacza? Przemyśl to - w przyszłości mógłbyś go opylić jako D7100+.

mamil_km
02-01-2015, 20:13
Ciekawie zakończona historia :) JA pewnie bym się nie odważył tego rozkręcać. Masz może foto relację z rozbiórki ?

mamil_km
02-01-2015, 22:23
Nie mogę już edytować.
Tak sobie co jakiś czas myślę czytając to forum, nawet nie wiecie jak bardzo mnie w.... denerwuję, że np. taki Pentax jest bardzo wodoodporny w porównaniu z nikonem, jakże by to było wspaniale nie myśleć o tym co może się stać i robić zdjęcia kiedy nam się chce i podoba nie bacząc na warunki atmosferyczne. Swego czasu rozważałem właśnie zakup pentax-a, lecz jak dowiedziałem się o dostępności sprzętu choćby w postaci ilości aukcji na alle... to sobie dałem spokój. Czasem trochę żałuję... eh...

takie coś robi wrażenie
https://www.youtube.com/watch?v=Eo61t5fH6Qw

Ps. w d600 było to samo tylko bez pustyni ;)

wasilewk
02-01-2015, 23:06
Ale teraz Pentax to już nie tamten Pentax...

Mam na myśli "edycję specjalną" - w końcu Nikon też latał w kosmos...

prelektr
03-01-2015, 02:27
Ciekawie zakończona historia :) JA pewnie bym się nie odważył tego rozkręcać. Masz może foto relację z rozbiórki ?

Pomyślałem o tym jak skręcałem obudowę :/. Ale jakby ktoś kiedyś rozbierał D7100 to mogę dopomóc.


No to elegancko... Ale skoro byłeś w środku, może warto było pomyśleć nad wywaleniem tejże gąbki i zapodaniem sensowniejszego uszczelniacza? Przemyśl to - w przyszłości mógłbyś go opylić jako D7100+.

Nie wiem czy wymiana tych gąbek coś pomoże, pomijając, że niełatwo byłoby dopasować coś na ich miejsce, którego jest bardzo mało. Przewidziano jej tylko na tą gąbkę, która jest cienka, a poza tym świetnie się sprasowuje przy skręcaniu.

Poza tym, z analizy śladów korozji wynikło jednoznacznie, że praktycznie cała woda wleciała przez otwory przycisków. Gąbki nawet zdały egzamin, poza przedziałem baterii, miały na sobie tylko nieznaczne ślady po soli. Gorzej z otworamy na klawisze tylengo panelu, obudowa w ich pobliżu była wyżarta (od środka).

Grzebane przy przyciskach mogłoby negatywnie wpłynąć na ich działanie lub blokowanie w otworach. Z tego co widziałem to sama klawiatura nie jest w ogóle uszczelniona :(, przyciski od środka wyglądają tak jak w każdym innym urządzeniu tego typu.


Nie mogę już edytować.
Tak sobie co jakiś czas myślę czytając to forum, nawet nie wiecie jak bardzo mnie w.... denerwuję, że np. taki Pentax jest bardzo wodoodporny w porównaniu z nikonem, jakże by to było wspaniale nie myśleć o tym co może się stać i robić zdjęcia kiedy nam się chce i podoba nie bacząc na warunki atmosferyczne. Swego czasu rozważałem właśnie zakup pentax-a, lecz jak dowiedziałem się o dostępności sprzętu choćby w postaci ilości aukcji na alle... to sobie dałem spokój. Czasem trochę żałuję... eh...

takie coś robi wrażenie
https://www.youtube.com/watch?v=Eo61t5fH6Qw

Ps. w d600 było to samo tylko bez pustyni ;)

Właśnie ze względu na problemy ze szkłami do Pentaxa (a raczej ich cenami) zmieniłem system.

wasilewk
03-01-2015, 10:56
Tam chyba fale morskie niegroźne?

Za to promieniowanie takie o jakim z tej strony atmosfery nic nie wiemy.

jo44
03-01-2015, 15:22
Za to promieniowanie takie o jakim z tej strony atmosfery nic nie wiemy.
No faktycznie, przy takim promieniowaniu uszczelnienia Nikona na nic...
Tylko co to ma wspólnego z tematem?

bogdi64
03-01-2015, 20:00
no to jak im się udało zrobić d100-d200-d300, że dalej działają ?, a nie udaje im się tego powtórzyć w "następcach" ?

mamil_km
03-01-2015, 20:03
widać nie, trzeba czekać na sprytnego co do D300s wrzuci "matrycę" z D7100 i będzie git ;)

wasilewk
03-01-2015, 20:12
No faktycznie, przy takim promieniowaniu uszczelnienia Nikona na nic...
Tylko co to ma wspólnego z tematem?

Ma o tyle, że 'specjalna edycja' aparatu Nikon była lepsza od Pentaxa i to ona przeszła testy najlepiej a nie Pentax.

mamil_km
03-01-2015, 20:48
Czyli potwierdza to tylko to że jak się chce to można... tylko to według księgo-techników się nie opłaca. Niestety czasy robienia czegoś na jakość a nie ilość / zysk już bezpowrotnie minęły - od gaci po samochody...

wasilewk
03-01-2015, 20:53
Czyli potwierdza to tylko to że jak się chce to można... tylko to według księgo-techników się nie opłaca. Niestety czasy robienia czegoś na jakość a nie ilość / zysk już bezpowrotnie minęły - od gaci po samochody...

Oni są chyba na usługach tych wyżej, bo zarabiają 'słabawo'.

Pzdr.

jo44
03-01-2015, 22:00
no to jak im się udało zrobić d100-d200-d300, że dalej działają ?, a nie udaje im się tego powtórzyć w "następcach" ?
Żeby wiedza była pełna należałoby zamoczyć w oceanie jakiegoś "staruszka". Ktoś chętny poświęcić dla dobra "nauki" D100/D200/D300 - oczywiście z obiektywem? Myslę, że 14-24 byłby najodpowiedniejszy. :)

bogdi64
04-01-2015, 00:35
po tym co przeszły moje korpusy......., to się boję kupić coś nowego :(

freefly
04-01-2015, 02:49
Czyli potwierdza to tylko to że jak się chce to można... tylko to według księgo-techników się nie opłaca. Niestety czasy robienia czegoś na jakość a nie ilość / zysk już bezpowrotnie minęły - od gaci po samochody...

Dlatego jest podział na różne modele i dostosowania do portfela kupującego. Płacisz mniej i masz mniej. Pozbawione sensu byłoby kupowanie produktu z najwyższej półki, jeśli ten budżetowy i średni byłby tej samej jakości za połowę ceny lub taniej.

mamil_km
04-01-2015, 09:19
Nie chodzi o to by d3100 miał 15 kl/sek. i AF 60 polowy, ale by był tak wykonany aby nie straszne mu było robienie zdjęć w mżawkę , mróz, śnieg (lekki) oraz był wykonany należycie. Zaraz odezwie się grono osób że fotografuje w takich warunkach i nic się nie dzieje, niby tak, ale działanie w takich warunkach powinno być zapewnione przez producenta np w takim. D7100, czy D750. Kosztują nie mało a producent jedynie zapewnia że pchła do środka nie wlezie bo już parę kropel wody to wpada jak szalone i rujnuje aparat. Już było pisane na forum, że pogoń za nowością i pixelami jest zgubna, modele co rok, góra dwa, gdzie beta testerami są użytkownicy.

sailor
04-01-2015, 21:02
Żeby wiedza była pełna należałoby zamoczyć w oceanie jakiegoś "staruszka". Ktoś chętny poświęcić dla dobra "nauki" D100/D200/D300 - oczywiście z obiektywem? Myslę, że 14-24 byłby najodpowiedniejszy. :)

d1x zalany morska woda nie dzialal. analogowy f80 po zalaniu morska fala dzialal po wysuszeniu ponad rok. d70 bezproblemowo przyjmowal morskie bryzgi, podobnie jak d100 d200 i d3. d700 i d800 nie sprawdzalem, korzystalem z ochraniaczy. Aczkolwiek zadna mzawka nie jest im straszna.

bogdi64
04-01-2015, 23:52
dlatego jestem PRZERAŻONY tym, że będę musiał kupić d 7100 i zamiast myśleć o fotkach to będę musiał myśleć co mu może zaszkodzić :( i jak go chronić

madebyzosiek
05-01-2015, 00:32
dlatego jestem PRZERAŻONY tym, że będę musiał kupić d 7100 i zamiast myśleć o fotkach to będę musiał myśleć co mu może zaszkodzić :( i jak go chronić
Chyba dramatyzujesz... Bawiłem się D7100 podczas opadów śniegu, deszczu, w mrozie i nic mu się nie stało. Myśl lepiej o fotkach [emoji2]

nikoniarz
05-01-2015, 01:34
będę musiał kupić d 7100

Musiał..., czy chciał...?

bogdi64
05-01-2015, 12:02
Musiał..., czy chciał...?

musiał :(