Zobacz pełną wersję : Firma (DG) i ubezpieczenie na życie
Jak w temacie. Pewnie na forum sporo jest osób posiadających DG od dawna i będą mogli coś poradzić. Od stycznia przechodzę na swoje, konkretnie będę miał kontrakt B2B (jeśli ta informacja jest ważna). Chciałbym zapytać o radę/opinię gdzie i jak się ubezpieczyć ?
Czy jest jakaś polisa, która np. daje namiastkę świadczeń L4 na etacie ? Jakie ubezpieczenie na życie, albo może cały pakiet ?
z góry dzięki za pomoc
Redskull
29-12-2014, 10:33
Jest polisa, która daje namiastkę L4-ale niestety tylko dla lekarzy.
Ubezpieczenie na życie, czyli polisa. Nie pytaj o to przez internet, bo są to sprawy bardzo indywidualne i trzeba to policzyć indywidualnie. Musisz wziąć pod uwagę zagrożenia i kwoty.
Co masz na myśli mówiąc "cały pakiet"?
Gdybym kalkulował dla siebie-28l. (mam żonę i dziecko):
Polisa na życie - 100.000zł (jestem młody więc ryzyko śmierci naturalnej jest niewielkie, a to droga umowa)
Polisa na życie NW - 500.000zł (czyli gdybym zginął w wypadku rodzina dostanie 600.000zł)
Nowotwory- 200.000zł (tu NFZ zawsze się na Ciebie wypnie, na to trzeba kasy. Uważaj, bo te umowy są zwykle bardzo zawiłe!)
Wziąłbym jeszcze pobyt w szpitalu z tytułu NW (np. 400zł za dzień pobytu)
Zastanawiałbym się nad umową z "uszczerbkiem:, czyli popularne "procent za procent:. Ale te umowy są drogie i zwykle powiązane z suma ubezepiczenia z umowy głównej.
Resumując:
Wziąłbym jakąś grupę otwartą + polisę na życie
Jeśli chcesz szczegółów odezwij się na PW.
Czy jest jakaś polisa, która np. daje namiastkę świadczeń L4 na etacie ?
Tak. Nazywa się ZUS. Opłacasz dobrowolne ubezpieczenie chorobowe (55 zł) i masz normalne zwolnienie. Dostajesz przelew z ZUS. Jeśli jesteś na podatku liniowym, to chorobowe pozwoli na odzyskanie kwoty wolnej od podatku.
RobertMiernik
29-12-2014, 11:17
Tak. Nazywa się ZUS. Opłacasz dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne (55 zł) i masz normalne zwolnienie. Dostajesz przelew z ZUS. Jeśli jesteś na podatku liniowym, to chorobowe pozwoli na odzyskanie kwoty wolnej od podatku.
Normalne od 60% kwoty średniego krajowego, czyli 80% z 60% z 3600 (podstawa) (strzelam, nie chce mi się sprawdzać kwot).
Ale do 'namiastki' to w sumie pasuje ;)
Można sobie płacić oczywiście od pełnej kwoty przychodów i wtedy się ma nie namiastkę, ale normalne L-4.
Nie wiem też dlaczego NFZ miałby się wypinać w przypadku nowotworów czy czegokolwiek innego (Redskull?)
Redskull
29-12-2014, 11:27
Bo nie wszystko jest refundowane. No i sprawdź ile czeka się na onkologa ;)
RobertMiernik
29-12-2014, 11:35
Bo nie wszystko jest refundowane. No i sprawdź ile czeka się na onkologa ;)
No ok, ale napisałeś, że się wypnie a tymczasem przygarnie z miłością na matyczne łono traktując jak każdego innego klienta, to różnica... znaczy przynajmniej formalna...
Redskull
29-12-2014, 11:36
Przepraszam ... :P
P.S
1. W Twojej wypowiedzi nie zgodzę się tylko z twierdzeniem "klient". Raczej petent, żebrak, stonka, darmozjad...tak właśnie jesteśmy określanie przez panie "rejestratorki".
2. Ciekawostka: Pacjent ze skierowaniem "pilne" do rehabilitacji domowej. Krajowy konsultant rehabilitacji działający z ramienia NFZ mówi jasno: czas oczekiwania nie dłużej niż dwa tygodnie. Dziś moja żona zapisuje pacjentów na marzec 2015. Myślisz, że ktoś się tym przejmuje w NFZ-cie? Ale kontraktu nie zwiększą, bo mają za mało pieniędzy. I weź tu choruj w tym kraju ....
Bo nie wszystko jest refundowane. No i sprawdź ile czeka się na onkologa ;)
Ale to dotyczy wszystkich, zatem wykracza poza temat wątku. Autor pyta o coś co mu zastąpi ubezpieczenie zdrowotne na etacie. Odpowiedź jest prosta, ZUS.
Zasady są identyczne. Z tym, że ma możliwość samemu decydować o wysokości składki i ew. świadczenia. Inna sprawa, że na DG przechodzi się zwykle po to, żeby płacić mniejsze składki. Zatem świadczenia też są niższe.
Redskull
29-12-2014, 11:43
Ale to dotyczy wszystkich, zatem wykracza poza temat wątku. Autor pyta o coś co mu zastąpi ubezpieczenie zdrowotne na etacie. Odpowiedź jest prosta, ZUS.
Zasady są identyczne. Z tym, że ma możliwość samemu decydować o wysokości składki i ew. świadczenia. Inna sprawa, że na DG przechodzi się zwykle po to, żeby płacić mniejsze składki. Zatem świadczenia też są niższe.
Poczytaj Waść treść pierwszego posta i mojej pierwszej wypowiedzi. Kolega pytał co lepsze i co wybrać. Padło stwierdzenie "PAKIET". A ja odpisywałem mu, że jest to sytuacja indywidualna i żeby naświetlić sytuację opisałem swój przykład. WIĘC PRZESTAŃ REKLAMOWAĆ ZUS I NASTAWAĆ NA MNIE. I tak wszyscy wiedzą, że pracujesz w ZUSie :P (LOL)
Trochę się nie zgodzę.
Polisa na życie - 100.000zł (jestem młody więc ryzyko śmierci naturalnej jest niewielkie, a to droga umowa)
Koszt zależny jest od wieku. Dla osób przed 30-tką to mniej niż 400 zł. rocznie!
Nowotwory- 200.000zł (Uważaj, bo te umowy są zwykle bardzo zawiłe!)
Zapisy dotyczące poważnych zachorowań (zawał, udar, nowotwory itp.) są bardzo jasne i precyzyjne.
Wziąłbym jeszcze pobyt w szpitalu z tytułu NW (np. 400zł za dzień pobytu)
Moim zdaniem pieniądze przeznaczone na tą opcję lepiej dołożyć do ''poważnego zachorowania'' lub ubezpieczenia na wypadek inwalidztwa całkowitego lub częściowego.
Zastanawiałbym się nad umową z "uszczerbkiem:, czyli popularne "procent za procent:. Ale te umowy są drogie i
Zgoda, zwłaszcza w sytuacji gdy ktoś dużo jeździ lub wykonuje prace manualne.
zwykle powiązane z suma ubezepiczenia z umowy głównej.
Nie koniecznie ;-), są T.U. w których może być nawet 3 krotnością sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Redskull
29-12-2014, 12:06
Ja też trochę się nie zgodzę.
Polisa na życie - 100.000zł (jestem młody więc ryzyko śmierci naturalnej jest niewielkie, a to droga umowa)
Koszt zależny jest od wieku. Dla osób przed 30-tką to mniej niż 400 zł. rocznie!
Skąd wiesz w jakim pytający jest wieku? nie zapomnij napisać, że te koszty rosną wraz z wiekiem ;) Dziś 400zł za 10 lat 1500zł, a jest to tylko składnik umowy.
Nowotwory- 200.000zł (Uważaj, bo te umowy są zwykle bardzo zawiłe!)
Zapisy dotyczące poważnych zachorowań (zawał, udar, nowotwory itp.) są bardzo jasne i precyzyjne.
Taaaaaaa......jasne. Tylko, żeby dostać odszkodowanie trzeba "odpowiednio" zachorować. Czasem trzeba poczekać 180 na wypłatę świadczenia, a jeśli zdarzy Ci się umrzeć w "międzyczasie", to nie dostaniesz nic oprócz świadczenia za śmierć. Faktycznie jasne i przejrzyste
Wziąłbym jeszcze pobyt w szpitalu z tytułu NW (np. 400zł za dzień pobytu)
Moim zdaniem pieniądze przeznaczone na tą opcję lepiej dołożyć do ''poważnego zachorowania'' lub ubezpieczenia na wypadek inwalidztwa całkowitego lub częściowego.
Może i racja, ale ja pisałem o tym co wziąłbym dla siebie. No chyba, że znasz mnie lepiej ;)
Zastanawiałbym się nad umową z "uszczerbkiem:, czyli popularne "procent za procent:. Ale te umowy są drogie i
Zgoda, zwłaszcza w sytuacji gdy ktoś dużo jeździ lub wykonuje prace manualne.
Wreszcie konsensus :P
zwykle powiązane z suma ubezepiczenia z umowy głównej.
Nie koniecznie ;-), są T.U. w których może być nawet 3 krotnością sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Acha, czyli jednak są powiązane zgodnie z tym co twierdziłem czy nie ?
[QUOTE=Redskull;3489270]Ja też trochę się nie zgodzę.
Polisa na życie - 100.000zł (jestem młody więc ryzyko śmierci naturalnej jest niewielkie, a to droga umowa)
Koszt zależny jest od wieku. Dla osób przed 30-tką to mniej niż 400 zł. rocznie!
Skąd wiesz w jakim pytający jest wieku? nie zapomnij napisać, że te koszty rosną wraz z wiekiem ;) Dziś 400zł za 10 lat 1500zł, a jest to tylko składnik umowy.
Nieprawda. Na przykład dla osoby w wieku 28 lat (jak ty) za 400 zł składki rocznej, suma ubezpieczenia na okres 15 lat trwania umowy będzie wyższa niż 130 tyś. zł.
Składka przez cały okres będzie wynosiła 400 zł. rocznie.
Nowotwory- 200.000zł (Uważaj, bo te umowy są zwykle bardzo zawiłe!)
Zapisy dotyczące poważnych zachorowań (zawał, udar, nowotwory itp.) są bardzo jasne i precyzyjne.
Taaaaaaa......jasne. Tylko, żeby dostać odszkodowanie trzeba "odpowiednio" zachorować. Czasem trzeba poczekać 180 na wypłatę świadczenia, a jeśli zdarzy Ci się umrzeć w "międzyczasie", to nie dostaniesz nic oprócz świadczenia za śmierć. Faktycznie jasne i przejrzyste
Nie prawda. Wystarczy wziąć do ręki Ogólne Warunki Ubezpieczenia. W przypadku nowotworów jasno i wyraźnie określono jakie typy nowotworów objęte są ubezpieczeniem.
O określeniach typu "odpowiednio" i "międzyczasie" nie będę dyskutował dopóki nie napiszesz konkretnie, co masz na myśli. Umowa ubezpieczenia jest zapisem prawnym i w przypadku roszczenia wszystkie strony ewentualnego sporu odnoszą się do konkretnych zapisów i konkretnych zdarzeń.
Wziąłbym jeszcze pobyt w szpitalu z tytułu NW (np. 400zł za dzień pobytu)
Moim zdaniem pieniądze przeznaczone na tą opcję lepiej dołożyć do ''poważnego zachorowania'' lub ubezpieczenia na wypadek inwalidztwa całkowitego lub częściowego.
Może i racja, ale ja pisałem o tym co wziąłbym dla siebie. No chyba, że znasz mnie lepiej ;)
Mogę się nie znać, bo ubezpieczenia nigdy nie były moją pasją ;-), sęk w tym, że zajmuję się nimi od 20 lat.
Zastanawiałbym się nad umową z "uszczerbkiem:, czyli popularne "procent za procent:. Ale te umowy są drogie i
Zgoda, zwłaszcza w sytuacji gdy ktoś dużo jeździ lub wykonuje prace manualne.
Wreszcie konsensus :P
zwykle powiązane z suma ubezepiczenia z umowy głównej.
Nie koniecznie ;-), są T.U. w których może być nawet 3 krotnością sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Acha, czyli jednak są powiązane zgodnie z tym co twierdziłem czy nie ?
Tak, są powiązane, ale nie zawsze ich górna granica musi być wartością 100% sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Redskull
29-12-2014, 13:18
[QUOTE=Redskull;3489270]Ja też trochę się nie zgodzę.
Polisa na życie - 100.000zł (jestem młody więc ryzyko śmierci naturalnej jest niewielkie, a to droga umowa)
Koszt zależny jest od wieku. Dla osób przed 30-tką to mniej niż 400 zł. rocznie!
Skąd wiesz w jakim pytający jest wieku? nie zapomnij napisać, że te koszty rosną wraz z wiekiem ;) Dziś 400zł za 10 lat 1500zł, a jest to tylko składnik umowy.
Nieprawda. Na przykład dla osoby w wieku 28 lat (jak ty) za 400 zł składki rocznej, suma ubezpieczenia na okres 15 lat trwania umowy będzie wyższa niż 130 tyś. zł.
Składka przez cały okres będzie wynosiła 400 zł. rocznie.
Nowotwory- 200.000zł (Uważaj, bo te umowy są zwykle bardzo zawiłe!)
Zapisy dotyczące poważnych zachorowań (zawał, udar, nowotwory itp.) są bardzo jasne i precyzyjne.
Taaaaaaa......jasne. Tylko, żeby dostać odszkodowanie trzeba "odpowiednio" zachorować. Czasem trzeba poczekać 180 na wypłatę świadczenia, a jeśli zdarzy Ci się umrzeć w "międzyczasie", to nie dostaniesz nic oprócz świadczenia za śmierć. Faktycznie jasne i przejrzyste
Nie prawda. Wystarczy wziąć do ręki Ogólne Warunki Ubezpieczenia. W przypadku nowotworów jasno i wyraźnie określono jakie typy nowotworów objęte są ubezpieczeniem.
O określeniach typu "odpowiednio" i "międzyczasie" nie będę dyskutował dopóki nie napiszesz konkretnie, co masz na myśli. Umowa ubezpieczenia jest zapisem prawnym i w przypadku roszczenia wszystkie strony ewentualnego sporu odnoszą się do konkretnych zapisów i konkretnych zdarzeń.
Wziąłbym jeszcze pobyt w szpitalu z tytułu NW (np. 400zł za dzień pobytu)
Moim zdaniem pieniądze przeznaczone na tą opcję lepiej dołożyć do ''poważnego zachorowania'' lub ubezpieczenia na wypadek inwalidztwa całkowitego lub częściowego.
Może i racja, ale ja pisałem o tym co wziąłbym dla siebie. No chyba, że znasz mnie lepiej ;)
Mogę się nie znać, bo ubezpieczenia nigdy nie były moją pasją ;-), sęk w tym, że zajmuję się nimi od 20 lat.
Zastanawiałbym się nad umową z "uszczerbkiem:, czyli popularne "procent za procent:. Ale te umowy są drogie i
Zgoda, zwłaszcza w sytuacji gdy ktoś dużo jeździ lub wykonuje prace manualne.
Wreszcie konsensus :P
zwykle powiązane z suma ubezepiczenia z umowy głównej.
Nie koniecznie ;-), są T.U. w których może być nawet 3 krotnością sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Acha, czyli jednak są powiązane zgodnie z tym co twierdziłem czy nie ?
Tak, są powiązane, ale nie zawsze ich górna granica musi być wartością 100% sumy ubezpieczenia z umowy głównej.
Dopszzzz......jesteś gość. Robisz 20 lat w ubezpieczeniach i czytać ze zrozumieniem nie umiesz. Jesteś w moim mniemaniu typowym ubezpieczoludkiem, który nagnie każdy argument na swoją korzyść. Nie dochodzi do Ciebie nic z drugiej strony. Jesteś alfa i omegą, nie będę Cię z błędu wyprowadzał.
Rady co do ubezpieczenia.
1. Agenci ubezpieczeniowi kłamią- po z tego co pamiętam iluś latach są zwolnieni z odpowiedzialności za to a umowa trwa dużo więcej. Robią to celowo, lub są szkoleni w tak dwuznaczny sposób by nie mówić klientowi prawdę w taki sposób by sugerowało to nieprawdę.
2. Wszystkie umowy dodatkowe to chłam- ale dobra prowizja dla agenta to je wciska (czy ktoś w twojej rodzinie umarł na raka? (prawda uniwersalna- w każdej rodzinie ktoś umarł na raka)- weź to na nowotwory, to tylko kilka złotych więcej).
3. Przed podpisaniem zapoznaj się z OWU. Jeśli będzie cisnął na podpisanie na pierwszym spotkaniu przeczytaj OWU z nim pytając o to czego nie rozumiesz.
4. w OWU skup się na wykluczeniach- w jakich przypadkach pieniądze nie zostaną wypłacone. W umowie podstawowej masz ich mniej.
5. Jeżeli zataisz coś przed agentem może to być podstawą do obniżenia lub nie wypłacenia odszkodowania- ale tylko przez 2 lata. Jako że wróżki kłamią i pożyjesz jeszcze trochę, a nawet jak nie to firma ubezpieczeniowa musi to udowodnić ;) to warto jest zorientować jakie w twoim przypadku czynniki mogą mieć wpływ na podwyższoną składkę. Zawód, przebyte choroby itp. Zapytaj bezczelnie agenta a które z zawodów mają najniższe składki- dobierz podobny pasujący. Podobnie z chorobami- on chce mieć polisę, ty chcesz tanie ubezpieczenie.
Z zaproponowanego pakietu:
1. Polisa na życie goła, bez umów dodatkowych. Wróżka powiedziała ci że umrzesz śmiercią naturalną młodo a jej ufasz bo zawsze się sprawdzało (życzę byś żył długo).
2. Nowotwory- tutaj skup się na wykluczeniach i co pokrywa polisa- zazwyczaj pokrywa tylko kilka szczególnych przypadków i jak zachorujesz na nowotwór to się okaże że tego akurat nie. Pokrywa dokładnie to co jest zapisane w OWU- nic więcej ( w sumie kolega już napisał że obejmuje "jasno i wyraźnie określono jakie typy nowotworu objęte są ubezpieczeniem". Jasno dla agenta.
3. Polisy NW- to też super żyła złota dla firmy ubezpieczeniowej. Nie bierz- zamiast tego lepiej odkładać te pieniądze na prawnika gdybyś miał uszczerbek na zdrowiu lub zginął w wypadku. Działa to tak że firma ubezpieczeniowa wystąpi do sprawcy o zwrot tej kasy bo przez to że był wypadek musiała wypłacić rodzinie klienta tyle i tyle- nawet jeśli jesteś sprawcą to wystąpi o to do twojego ubezpieczyciela z OC. Wykluczenia opisane w OWU też precyzują za co nie dostaniesz kasy z NW- przypadki gdzie ubezpieczyciel nie będzie mógł wystąpić o regres. Natomiast odkładając zaoszczędzone pieniądze na prawnika w przypadku wypadku a teraz odszkodowania uzyskane od sprawcy/ z polisy sprawcy są duże. jeśli nie będziesz miał wypadku kasa zostaje w kieszeni.
4. uszczerbek na zdrowiu- to samo co w 3.
5. pobyt w szpitalu- firmy ubezpieczeniowi nie mają pieniędzy z rękawa- tylko ze składek. Jeżeli to dłuższy pobyt w związku z wypadkiem patrz punkt 3. W innych przypadkach wypiszą cię ze szpitala przed minimalną długością pobytu konieczną do uzyskania odszkodowania. Co ciekawe z tej umowy nie mogą korzystać (są w wyłączeniach) ludzie pracujący w NFZ bo ubezpieczyciele boją się nadużyć.
6. Do tego dobre OC swojej firmy- tak żeby w przypadkach nawiązujących do pkt 3 prawnik miał pole do popisu.
co polecam. Ubezpieczenie które wyraźnie precyzuje koszty polisy i obsługi a nie są wymysłem agenta.
http://www.inwestycyjne.ubezpieczeniaonline.pl/faq/co-to-sa-polisy-unit-link/70.html Unit link to tego typu polisa- tylko jak wspomniałem wcześniej bez umów dodatkowych. Poszukaj wszystkie firmy które to oferują bo w linku są tylko 2 i porównaj koszty. 10 lat temu najlepszą ofertę miał Nationwide ale nie pamiętam kto go przejął- google mówi AEGON. Oczywiście w 10 lat po zmianie właściciela mogło się to zmienić. W tych polisach budujesz kapitał do sumy ubezpieczenia, a opłaty za ryzyko to różnica sumy ubezpieczenia i zebranego kapitału. Do tego możesz nadpłacać jak masz DG to czasami jest lepiej czasami gorzej.
Zrób dobre rozeznanie, bo różnice w kosztach są ogromne.
Jeśli wybierzesz polisę kapitałową weź ją na najdłuższy możliwy czas, ale dającą po jakimś czasie możliwość wyjścia z całą kasą. Nie przesadź ze składką- powiedzmy 5% dochodu i staraj się dopłacać jakieś 5-7% dodatkowo- W gorszych czasach nie stracisz praw nabytych ze stażem, a rezygnując z dopłat extra możesz odciążyć budżet domowy. Zawsze indeksuj składki jeśli to nie jest polisa kapitałowa.
Redskull
01-01-2015, 22:09
Nieźleeeee! Od polisy na życie lecimy w UL-ki :D Suuuper :D
Nieźleeeee! Od polisy na życie lecimy w UL-ki :D Suuuper :D
bo przy długim czasie ULki się lepiej opłaca niż te inne jak się nazywały bo nie pamiętam.
Z Ulki całą kasę wyjmiesz- moja kuzynka po 15 latach płacenie dużej składki jak dostała wypłatę z nie ulki to porównała to co dostałą porównała swoją do .... Zusu tylko prywatnego. Nie wiem jakie są teraz ulki, ale te które pamiętam gwarantowały w przypadku śmierci dostać to co się przez okres polisy zamierzało wpłacić.
Moja siora z takiej mieszkanie kupiła likwidując ją przed czasem.
No tak- Ulki dają gorszą prowizję agentowi niż życiówki i dlatego wierzą że życiówki są lepsze bo mają wiele dodatkowych umów na które ma firma presję żeby sprzedać i kierownicy zespołów im to sprzedają że to dobre dla klienta.
ULka- 300 miesięcznie. 3600 rocznie- na 30 lat. umrę w tydzień po zawarciu polisy uposażony dostaje 108 000.
Daj mi pakiet za 300 miesięcznie oparty na życiówce na 30 lat- co dostanę?
Redskull
03-01-2015, 11:57
Kolego NegLTD:
-mylisz pojęcia
-to UL-ka daje większą prowizję agentowi
-UL(unit link)-to najgorsza opcja oszczędzania jaką wymyślono w swej przebiegłości
-W UL opłata pochłania w większości produktów na rynku cały roczny zysk
A jeśli pytasz jaki jest lepszy produkt dla małych składek (bo 300zł to mała składka) to zainteresuj się produktem typu "endowment". Albo otwórz sobie rachunek TFI. Albo kup plan emerytalny ale w TFI.
I jeśli masz 300zł miesięcznie na ubezpieczenie na życie, to ubiorę Cię w duuuuuuuużo wyższe kwoty niż 108000zł na 30 lat :) Mało tego, sam sobie klocki poukładasz jeśli nie ufasz.
P.S
I bardzo proszę nie wypowiadaj się o rynku ubezpieczeniowym w roli eksperta, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Masz wiedzę od kuzynek i siostry, coś słyszałeś... Branża ta jest zepsuta do szpiku kości-fakt. Ale można jeszcze trafić na uczciwych ludzi, którzy zarabiają pieniądze gdzie indziej i maja w dupie prowizje z produktu.
[QUOTE=Walle;3489321]
Dopszzzz......jesteś gość. Robisz 20 lat w ubezpieczeniach i czytać ze zrozumieniem nie umiesz. Jesteś w moim mniemaniu typowym ubezpieczoludkiem, który nagnie każdy argument na swoją korzyść. Nie dochodzi do Ciebie nic z drugiej strony. Jesteś alfa i omegą, nie będę Cię z błędu wyprowadzał.
Widzę, że uraziłem twoje ego, a skoro zabrakło ci argumentów, to próbujesz nieudolnie obrażać.
Gdybyś potrafił pisać i czytać ze zrozumieniem, to doszedłbyś do tego, że to ty kreujesz się na znaFcę, który cytuję; ''pracując gdzie indziej ma w dupie prowizję z produktu''.
Co do pozostałych wypowiedzi, to czytając je naprawdę ręce opadają...
... Opłacasz dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne (55 zł) i masz normalne zwolnienie...
Tomek, skąd masz informacje o takiej kwocie (55 zł)?
NFZ: Składka na ubezpieczenie zdrowotne za miesiące: październik, listopad, grudzień 2014 r. wynosi miesięcznie nie mniej niż 354,53 zł - źródło (http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=1&artnr=1443), lub opłacając "cały" ZUS - 270,40 - źródło (http://www.zus.pl/seminariaprognozy/default.asp?p=1&id=35)
Bo to jest w wierszu wyżej. Różnica między lewą a prawą kolumną to ok 55 zł.
Fakt, że to się nazywa "dobrowolne ubezpieczenie chorobowe" a nie zdrowotne. I dokładnie o to pytał autor wątku.
Tomek, skąd masz informacje o takiej kwocie (55 zł)?
NFZ: Składka na ubezpieczenie zdrowotne za miesiące: październik, listopad, grudzień 2014 r. wynosi miesięcznie nie mniej niż 354,53 zł - źródło (http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=1&artnr=1443), lub opłacając "cały" ZUS - 270,40 - źródło (http://www.zus.pl/seminariaprognozy/default.asp?p=1&id=35)
To jest ubezpieczenie chorobowe w wysokości 55 PLN, opłacane przez przedsiębiorcę.
Jedyna dobrowolna składka ZUS. Drobna pomyłka ze strony TOP67.
Może ja coś pomyliłem , wyjaśnijcie proszę. Pracuje na umowę o dzieło. Nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Muszę sam zapłacić. I wychodzi na to, że muszę wydać 354,53?
Może ja coś pomyliłem , wyjaśnijcie proszę. Pracuje na umowę o dzieło. Nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Muszę sam zapłacić. I wychodzi na to, że muszę wydać 354,53?
Tak, ale to zupełnie inne ubezpieczenie. Ja pisałem tylko o dopłacie do płatnego L4. A tu płacisz za możliwość korzystania ze służby zdrowia.
Dzięki, bo już myślałem, że przekombinowałem.
Kolego NegLTD:
-mylisz pojęcia
-to UL-ka daje większą prowizję agentowi
-UL(unit link)-to najgorsza opcja oszczędzania jaką wymyślono w swej przebiegłości
-W UL opłata pochłania w większości produktów na rynku cały roczny zysk
A jeśli pytasz jaki jest lepszy produkt dla małych składek (bo 300zł to mała składka) to zainteresuj się produktem typu "endowment". Albo otwórz sobie rachunek TFI. Albo kup plan emerytalny ale w TFI.
I jeśli masz 300zł miesięcznie na ubezpieczenie na życie, to ubiorę Cię w duuuuuuuużo wyższe kwoty niż 108000zł na 30 lat :) Mało tego, sam sobie klocki poukładasz jeśli nie ufasz.
P.S
I bardzo proszę nie wypowiadaj się o rynku ubezpieczeniowym w roli eksperta, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Masz wiedzę od kuzynek i siostry, coś słyszałeś... Branża ta jest zepsuta do szpiku kości-fakt. Ale można jeszcze trafić na uczciwych ludzi, którzy zarabiają pieniądze gdzie indziej i maja w dupie prowizje z produktu.
Nie jestem ekspertem od ubezpieczeń.
Czy koszty pochłaniają cały zysk? Na początku tak- ale potem już nie.
Jeśli na emeryturę powinno się odkładać 5-10% zarobków to wątpię że 300 to mała składka.
Od TFI lepszy jest własny rachunek inwestycyjny bo dysponujesz mniejszym kapitałem i masz lepsze ceny akcji. Kupujesz po cenie z limitem a nie rynkowej, a nawet jeśli po rynkowej to mniejsze ilości więc ceny masz też lepsze. I na giełdę bym wolał wrzucić 300 miesięcznie niż w polisę.
w Ulce agent jest mi w stanie podać dokładne koszty- opłata za zarządzanie i ubezpieczenie. w endownment nie- bo każda firma te koszty ukrywa a dochodzą do 80-90%.
Redskull
05-01-2015, 21:03
NeglLTD, znów pomieszałeś :D
W UL(unit link) sami agenci niektórych firm gubią się w kosztach. Niektóre koszty części inwestycyjnej są przerzucane w część ubezpieczeniową, aby zmylić klienta. Długo by pisać.
Endowment to tzw. produkty gwarantowane. Czyli decydując się na konkretną polisę wiesz co dostaniesz na jej końcu. Nie troszczysz się o koszty, o zarządzanie. Jedynym Twoim i firmy obowiązkiem jest dokończyć program.
Programy emerytalne TFI są najtańszymi w obsłudze produktami do oszczędzania. Koszty są bardzo niskie. Dostajesz to samo co np w AXA, AEGON, ING itp, ale bez opłat za zarządzanie, bez opłat za rezygnację, bez prowizji agenta no i jednak z mniejszym ryzykiem niż na czystej giełdzie o czym pisałeś w swoim poście.
I nie zapomnij o podatku PCC przy każdym zakupie akcji oraz prowizji biura ;) Zakupy za 300zł się nie opłacają na dużym parkiecie. Chyba, że budujesz na NC, ale wtedy gratuluję cohones :)
P.S
Piszesz, że UL na początku zjada zyski a później już nie .... nic bardziej mylnego ;) Opłata jest wyrażona w procentach. Im wyższy stan konta tym wyższa opłata (wyrażona w złotych).
Przykład:
Klient płaci 30.000 (trzydzieści tysięcy złotych) składki rocznej. Opłata administracyjna 12zł/mc, za zarzadzanie 2% rocznie (2%:12=0,16%/mc) i jeszcze jakieś piedoły, czasem może być nawet 5 opłat :D
Czy zarobi na funduszach czy nie zapłaci:
12x12zł=144zł
0.16%x12=ok.600zł
W drugi roku klient dopłaca 30.000zł, więc ma saldo 60.000zł (zakładam sytuację, że nie ma zysku)
12x12zł=144zł
0.16%x12=ok.1200zł
Jeśli do rachunku dopiszemy ewentualny zysk, klient zapłaci większa opłatę :D Czujesz absurd ? :P
czyli opłata za zarządzanie to 2%. Administracyjna w % ze wzrostem salda maleje. Te dwie w pierwszym roku to 2,48% w Drugim 2,24. Do tego opłata za ryzyko- i to jest w tabelach które agent powinien mieć przy sobie. Ta też maleje z czasem bo zwiększa się kapitał. Opłaty za zarządzanie w TFI- ale te są odejmowane z wartości jednostki uczestnictwa a ciebie interesuje ile fundusz zarabia a nie jakie ma opłaty.
Wady podatek od zysków kapitałowych
Giełda: Jest bezpieczna jak masz zdywersyfikowane portfolio i nie kusi cię granie na marginach. Prowizje nie są tak wysokie jak się wydaje- ja mam chyba 0.5% nie mniej niż 1 euro. czyli ok 2 -3 euro od 2500 miesięcznie o których pisałeś. Wystarczy obserwować sobie kilka spółek i grać na zleceniach z limitem i tak kupować tanio akcje- przecież ci się nie spieszy- fundusze jak mają pieniądze to kupują od raz czyli po kiepskiej cenie. Druga opcja to spółki o stabilnej cenie i dająca dobrą dywidendę. Fajne wyniki daje też inwestowanie w bankrutów pod warunkiem że nie kupisz ich za drogo i sprzedasz na zwyżce.
Redskull
05-01-2015, 23:25
Nie! Administracyjna to stała=12zł Za zarządzanie też stała 2% (w niektórych firmach nawet 5%) i wyrażona w złotówkach rośnie wraz z saldem.
Giełda: Nic nie pisałem o 2500zł miesięcznie. Opierałem się na Twoich 300zł składki miesięcznej, którą podawałeś do oszczędzania.
Przy inwestowaniu w giełdę 300zł miesięcznie i opłatach na tym poziomie co podałeś nie zrobisz deala roku ;)
Zajmuję się restrukturyzacją i wprowadzaniem spółek na parkiet. Sprzedaję na rynku niepublicznym. Jakoś bardziej przemawia do mnie jak wiem co się w spółce dzieje :P
30 000 rocznie to 2500 x12 piałeś o 30 000
nikt nie karze ci inwestować na polskiej giełdzie- lepiej tam gdzie są mniejsze prowizje ;) Na polskiej giełdzie mam złotych zero- bo ma wysokie prowizje ;)
Ale jak masz produkt który daje 30 000 w rok przy składce 300 miesięcznie to wchodzę :)
Redskull
06-01-2015, 10:11
O 30.000zł pisałem dla zobrazowania sytuacji i dlatego, że prowadzę właśnie takiego klienta. Przy takich składkach UL i pochodne mają niewielki sens. Jako duże skarbonki z zyskiem ciut powyżej inflacji :)
Ale jak masz produkt który daje 30 000 w rok przy składce 300 miesięcznie to wchodzę :)
Nie mam produktu, ani nawet projektu, który dawałby taki zysk :D
RobertMiernik
06-01-2015, 10:29
Nie mam produktu, ani nawet projektu, który dawałby taki zysk :D
Ojtam, ojtam wystarczy otworzyć szkółkę leśną w domu, kilka dobrze dobranych gatunkowo krzaczków i można za 300 zł i 300 000 rocznie zrobić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.