Zobacz pełną wersję : Ciągłe, błyskowe, systemowe...czy jeszcze jakieś inne???
Dzień dobry, uprzejmie proszę o poradę:
studio do zdjęć produktowych /stockowych, portret - w ramach wymagającego hobby
budżet +-2k pln
waham się pomiędzy:
1. Oświetlenie ciągłe, które wydaje mi się łatwiejsze do zsynchronizowania, ale po przeglądnięciu dostępnych zestawów (powerlux rc 697 - 7 świetlówkowy)...nie wiem
2. Błyskowe:
-powerlux vc 300
-quantrum 400 move
-fomei basic 400
-zestaw quantum move 300 kit2
3. Lampa systemowa nikon sb-910
4. Fluorescencyjne..to mnie zaintrygowało, ale nikt ze znajomych nie umiał mi poradzić ;(
ciągłe - lepiej (mniej doświadczenia) widać efekt rozstawienia światła, problematyczna regulacja mocy, konieczność kupna dobrych (najlepiej parowanych - drogich świetlówek), dość duży pobór mocy, więcej ograniczeń co do stosowania - czas, przysłona
błyskowe - trudniej je ustawić (praktyka)
RobertMiernik
27-12-2014, 14:33
niektóre produkty wykluczają możliwość stosowania światła ciągłego, jego główną wadą jest to, że mocno się grzeją. Przy produktówce, gdzie źródło światła jest często bardzo blisko obiektu, to może być bardzo problematyczne.
W studiu najczęstszym i podstawowym oświetleniem są błyskowe lampy kompaktowe w zasadzie można tym zrobić zdecydowaną większość tematów.
Co do ciągłego żarowego to odpowiedniej jakości (od pc) będzie poza budżetem i ma sporo niedogodności choć też i zalety. Ciągłe wyładowcze, no cóż, mało precyzyjne i niewygodne w mniejszych tematach.
Lampy błyskowe - bardzo interesująca alternatywa, szczególnie manualne dość tanie i bardzo mocne lampy (jak YN-560 II Speedlite). Tutaj za ten budżet można mieć aż 4-5 lamp plus radiowy wyzwalacz i jeszcze zostanie 500-750 zł na blendy, plexi, parasolki itp. Mocowania też mogą być lekkie i tanie. I można tym zrobić bodaj czy nie najlepsze foty (bo źródło bardzo niewielkie więc precyzyjne). Tyle tylko, że zestaw chyba nie dla początkujących.
Pozdro
Wiesiek
RobertMiernik
27-12-2014, 21:57
W studiu najczęstszym i podstawowym oświetleniem są błyskowe lampy kompaktowe w zasadzie można tym zrobić zdecydowaną większość tematów.
Co do ciągłego żarowego to odpowiedniej jakości (od pc) będzie poza budżetem i ma sporo niedogodności choć też i zalety. Ciągłe wyładowcze, no cóż, mało precyzyjne i niewygodne w mniejszych tematach.
Lampy błyskowe - bardzo interesująca alternatywa, szczególnie manualne dość tanie i bardzo mocne lampy (jak YN-560 II Speedlite). Tutaj za ten budżet można mieć aż 4-5 lamp plus radiowy wyzwalacz i jeszcze zostanie 500-750 zł na blendy, plexi, parasolki itp. Mocowania też mogą być lekkie i tanie. I można tym zrobić bodaj czy nie najlepsze foty (bo źródło bardzo niewielkie więc precyzyjne). Tyle tylko, że zestaw chyba nie dla początkujących.
Pozdro
Wiesiek
Bardzo słuszne podejście (tylko lampy błyskowe, to raczej lampy reporterskie, bo błyskowe to są wszystkie, które błyskają ;) )
Bardzo dziękuję za odpowiedzi,
po analizie wnioskuję, że światło ciągłe odradzacie
co do światła błyskowego, to czy na początek (na próbę) może kupić systemową (nikon sb-910) i dokupić do niej softbox, blendę (która by mogła "robić" za drugą lampę), statywy, a jak nie odnajdę się w tym rodzaju zdjęć, to lampa nie będzie niepotrzebnym wydatkiem?
Bardzo uprzejmie proszę o podzielenie się opinią co sądzicie na temat takiego zestawu (systemowa sb-910, softbox i blenda) ?
RobertMiernik
28-12-2014, 12:20
Dalej nie napisałaś, co chcesz fotografować...
Bez tych danych nie wiadomo co Ci poradzić, bo może chcesz fotografować samochody, albo meble, albo coś innego wielkiego, czego sabina po prostu nie da rady oświetlić..
Bardzo dziękuję za odpowiedzi,
po analizie wnioskuję, że światło ciągłe odradzacie
co do światła błyskowego, to czy na początek (na próbę) może kupić systemową (nikon sb-910) i dokupić do niej softbox, blendę (która by mogła "robić" za drugą lampę), statywy, a jak nie odnajdę się w tym rodzaju zdjęć, to lampa nie będzie niepotrzebnym wydatkiem?
Bardzo uprzejmie proszę o podzielenie się opinią co sądzicie na temat takiego zestawu (systemowa sb-910, softbox i blenda) ?
Nie wiem czy jest sens kupować na początek najdroższą lampę systemową. I tak przy takich zdjęciach nie skorzystasz z tych wszystich systemów, które oferuje - bo właściwie tylko z manuala będziesz korzystać. Może lepiej 2-3x tańsze yongnuo? Albo w tej samej cenie kupić 3-4 lampy yongnuo? Znacznie większa możliwość kreacji oświetlenia. Blenda nie będzie Ci robić za drugą lampe, nie ma tak łatwo.
Ale za Robertem - musisz napisać co będziesz focić, bo bez tego to doradzanie w ciemno.
..napisałam (w pierwszym poście) :)
ale z przyjemnością bardziej rozbuduję:
-fotografia produktowa - ale takiej jakości, żeby wysłana na Shutterstock nie została odrzucona :) czyli bardzo jasna i bardzo ostra
np. smakowite jedzonko w ciekawej aranżacji (serwis, stół, serwety itp), patrząc na fotkę ślinka musi cieknąć :)
dekoracyjne elementy np. świece, lampiony, bańki, kwiatki, szachy, pamiątki innymi słowy drobnica
-coś co można popryskać wodą i uzyskać malownicze bliki
-portrety, ale nie "legitymacyjne", tylko takie ...no nie wiem jak to określić, żeby było wiadomo o czym ktoś myśli, żeby przedstawiały emocje, nie były "płaskie"
-miejsce do dyspozycji: pomieszczenie z 1 okienkiem, które łatwo zaciemnić (ok. 40x90 cm), pomieszczenie ok. 3x9 m
-focenie to moja (trochę kosztowna) pasja/hobby, nie zamierzam na niej zarabiać- pomysł z Shutterstockiem to forma testu, taka wyżej postawiona poprzeczka :)
Bardzo uprzejmie proszę o podzielenie się opinią co sądzicie na temat takiego zestawu (systemowa sb-910, softbox i blenda) ?
podobnie jak S4INT myślę, że to niezbyt dobry wybór. Firmowe lampy systemowe to rozwiązanie drogie a żeby dobrze działały i tak wymagają synchronizacji radiowej czyli budując system w przyszłości do każdej sabinki i tak dokupisz wyzwalacz/sterownik za minimum 180 zł. W cenie jednej sb-910 kupisz od razu 5(!) podanych przez mnie YN-560 II Speedlite (z wbudowanym radiowym wyzwalaczem) i zostanie na sterownik. Takim zestawem można zrobić już bardzo wyszukaną fotografię na niewielkim a nawet średnim planie. Nawet jak Ci walnie jedna lampa to zostaną jeszcze cztery.
Sam mam (od wielu lat) zestaw 5 szt firmowych lamp i jak sobie pomyślę, że teraz za 1/6 ceny można mieć praktycznie to samo (no nie wiem jak byłoby z czasami typu 1/4000 w sumie używanymi raz w roku) to zazdrość bierze.
Jeśli planujesz pracować na małych planach (portret do nich też zaliczam) to za 2000 zł masz od razu komplet 4 lamp razem ze statywami reporterskimi (które dobrze się sprawdzają), blendami, małymi softboxami i jeszcze paroma niewielkimi końcówkami. W sumie wszystko co trzeba.
pozdro
Wiesiek
kupisz od razu 5(!) podanych przez mnie YN-560 II Speedlite (z wbudowanym radiowym wyzwalaczem) i zostanie na sterownik. Takim zestawem można zrobić już bardzo wyszukaną fotografię na niewielkim a nawet średnim planie.
Na pewno masz na myśli YN560III, tylko jedno "I" się zagubiło ;) - wersja "II" nie ma wbudowanego odbiornika
Nieśmiało przypomnę, że chodzi głównie o produkty, a do tego rodzaju zdjęć piloty (i pewien wybór modyfikatorów) może być bardziej przydatny, niż lampy reporterskie i ustawianie świateł metodą chybił-trafił, tzn. sugerowałbym normalne lampy studyjne około 300Ws (z regulacją mocy do 1/32 lub mniej), z mocowaniem modyfikatorów Bowens.
Na pewno masz na myśli YN560III, tylko jedno "I" się zagubiło ;) - wersja "II" nie ma wbudowanego odbiornika
Nieśmiało przypomnę, że chodzi głównie o produkty, a do tego rodzaju zdjęć piloty (i pewien wybór modyfikatorów) może być bardziej przydatny, niż lampy reporterskie i ustawianie świateł metodą chybił-trafił, tzn. sugerowałbym normalne lampy studyjne około 300Ws (z regulacją mocy do 1/32 lub mniej), z mocowaniem modyfikatorów Bowens.
Masz rację i to zarówno z lampą jak i przydatnością pilotów. Choć nawet w oświetleniu studyjnym często ich nie używam (podobnie wspólnik). Przy dużych powierzchniach świecących wszystko wiadomo a przy małych piloty są niezbyt precyzyjne - zastępuje to obserwacją z poziomu planu.
Na pewno komplet oświetlenia studyjnego jest pierwszym i najbardziej właściwym do studia. Alternatywa w postaci zestawu lamp reporterskich pojawiła się tylko z powodu niskiej ceny i właśnie "stolikowego" charakteru roboty. Podstawowy reflektor studyjny ma np 16 cm średnicy - jeśli fotografujesz przedmiot 10 cm to tak jakbyś używał przy sylwetce softa 3 m. Można go oczywiście wysłonić, użyć gobo ale czasem to zbyt duży grzmot aby go dobrze ustawić. Do takich fot zbudowałem sobie dwa zestawy oświetlenia ciągłego (do małych i bardzo małych planów) ale gdybym ich nie miał to z lampami reporterskimi można zrobić naprawdę dużo. Bez problemu za niewielkie pieniądze masz masę końcówek np wrota które przy układzie optycznym lampy reporterskiej potrafią zaświecić wąską dwucentymetrową szparą (z odległości kilkunastu centymetrów), podobnie precyzyjna jest końcówka spoot, kulisty dyfuzor bez problemu ukryjesz w planie za 30 cm przedmiotem. Słowem jest sporo możliwości których nie masz w nawet dobrym zestawie studyjnym. Z obserwacją jest zresztą dużo łatwiej jak sądzisz po prostu błyskasz i widzisz co zostało oświetlone - nawet nie musisz patrzeć na wyświetlacz w trakcie ustawiania.
Ale aby nie było - warto mieć i jeden i drugi zestaw (a także inne) dopasowując je do tematu.
Na zakończenie w linku:
http://www.jurewicz.eu/index.php/fotografia-reklamowa/jedzenie/olimpijskie-menu
Są zdjęcia zrobione za pomocą 3 lamp reporterskich (i to jest tematyka o którą padło pytanie). Zabrałem je:
- bo był to wyjazd i nie chciało mi się targać większych grzmotów (wychodzi średni plecak, duża torba statywowa - 7 statywów i statyw aparatowy - łatwo to ogarnąć)
- zawieszenie lampy nad planem jest banalnie proste i nie trzeba brać ciężkich statywów czy bramek
- nie martwisz się o zasilanie, nie targasz kabli i przedłużaczy
- nie martwisz się, że ktoś ci wlezie na kabel i zwali zestaw (a była tam grupa zawodników)
- mogę zabrać 5 lamp (nie muszę ich użyć ale lubię mieć) i taki styl pracy mi odpowiada
Pozdro
Wiesiek
marszull
29-12-2014, 12:42
ja wiekszosc jedzenia robie przy pomocy malych lamp i to najczesciej dwoch
ale rzeczywiscie jako ktos zaczyna to piloty mu ulatwia robote
Trochę OT - właśnie kumpel pokazał mi YN-560 IV Speedlite - za 350 zł. Ma wbudowany piękny kontroler - moim zdaniem to już jest lepsza lampa niż firmowa sb-910. Z prostej przyczyny - wystarczy dokupić wyzwalacz radiowy do lamp studyjnych i wszystko chodzi nam razem na radiu. A ponieważ jest całkiem silna (liczba przewodnia 58 ) to takie postępowanie może być sensowne.
pozdro
Wiesiek
Jestem pod wielkim wrażeniem tego systemu - mam nadzieję, że nie będzie awaryjny. Jak porównuję go do firmowego nikona gdzie sb 600 nie mogą pracować w trybie slave i jest się skazanym albo na kulawą podczerwień albo zakup dodatkowych wyzwalaczy to system ten wygląda niewspółmiernie dobrze do swojej ceny.
Za ttl się placi
Ale przy tego typu kadrach praktycznie w ogóle się go nie używa...więc po co przepłacać? :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.