PDA

Zobacz pełną wersję : Nowy Olek się szykuje?



otwieracz
17-12-2014, 15:36
http://www.fotopolis.pl/n/20101/plany-olympusa-na-najblizsza-przyszlosc/

Chyba Olympus zrozumiał że z M4/3 długo z konkurencją nie powalczy. Szkła szkłami, ale inne systemy też się powoli "podciągają" w tym temacie. Nie neguję formatu 4/3, bo obrazek ma niczego sobie, ale większa matryca by się przydała. Wtedy cenowo Olek mógłby być nie do przeskoczenia. W miarę tanie szkła i matryca jak u konkurencji spowodują że i Fuji i Sony będą miały potężnego konkurenta. A to będzie z korzyścią dla nas. Więc trzeba Olkowi kibicować :-)

puch24
17-12-2014, 17:13
Olympus zawsze był trochę inny od reszty, zawsze znajdował "swoją własną drogę do socjalizmu" ;-), jeszcze w czasach lustrzanek OM, które miały różne nietypowe rozwiązania. "Wszystkie normalne" lustrzanki miały pokrętło czasów na górnym panelu, a Olympusy miały pierścień wokół osady obiektywu. "Wszystkie normalne" obiektywy miały pierścień przysłon blisko aparatu, a stałki OM miały go przy gwincie filtra. "Wszystkie normalne" aparaty miały guzik do zwijania powrotnego na spodzie, a Olympusy miały pokrętło na przodzie korpusu. Jedyna lustrzanka OM AF i jedyna PF (power focus) też były inne od wszystkich pozostałych, z ręcznym ustawianiem ostrości systemem "focus by wire". Zawsze inaczej niż wszyscy inni.
I podobnie w dobie fotografii cyfrowej - wszyscy stosowali sensory APS-C, a Olympus - 4/3, o wielkości kadru starego formatu kieszonkowego 110 Pocket Instamatic. Czy teraz Olympus nagle zdecyduje się pójść tą drogą, co pozostali, i zwiększy sensory? Trochę wątpię.

Marek
17-12-2014, 17:17
I zostawi wszystkich posiadaczy micro 4/3 na lodzie. Bez wsparcia i kontynuacji. Tak jak to zrobił z posiadaczami nieżyjącego już systemu 4/3.

otwieracz
17-12-2014, 17:26
I zostawi wszystkich posiadaczy micro 4/3 na lodzie. Bez wsparcia i kontynuacji. Tak jak to zrobił z posiadaczami nieżyjącego już systemu 4/3.

Dlaczego zostawi? Naklepał już tyle obiektywów że nic sensownego już nie jest w stanie wymyślić. Do tego wszystkie dobre optycznie. Tylko wybierać. Co byś chciał? Kolejne puszki z M4/3? Myślę że ten format się już wypala. Olympus już nic sensownego nie wymyśli w tym temacie więc czas na nowe wyzwania.

Marek
17-12-2014, 17:32
Myślisz, że nie można było rozwijać systemu 4/3? Może faktycznie tak było. Micro 4/3 to system idealny i nic już zmienić/udoskonalić się nie da? Może, ja się nie znam. Ale jakoś nie mam do takich firm zaufania.

Takie moje zdanie.

nyny1
17-12-2014, 18:02
Naklepał już tyle obiektywów że nic sensownego już nie jest w stanie wymyślić.
BZZZZ, eeee....

A gdzie jest cos powyzej 90mm macro, a gdzie sa jakies sensowne tele chocby ze swiatlem 4.0 i powyzej 150mm?
Oj jest jeszcze troche rzeczy do zrobienia zanim sie porzuci system ;)


pozdro

otwieracz
17-12-2014, 18:11
Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt mała dynamika matryc w stosunku do konkurencji, i to że uparcie trzyma się formatu 4:3 zamiast 3:2. Reszta super.

nyny1
17-12-2014, 18:13
Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt mała dynamika matryc w stosunku do konkurencji, i to że uparcie trzyma się formatu 4:3 zamiast 3:2. Reszta super.

Kiedys to byla lipa z dynamika, teraz odkad zaczeli klepac matryce sony do swoich puszek to tragedii nie ma, a i zalet tez nieco wbrew pozorom taki maly sensor ma:)

pozdro

otwieracz
17-12-2014, 18:17
BZZZZ, eeee....

A gdzie jest cos powyzej 90mm macro, a gdzie sa jakies sensowne tele chocby ze swiatlem 4.0 i powyzej 150mm?
Oj jest jeszcze troche rzeczy do zrobienia zanim sie porzuci system ;)


pozdro

Nigdzie nie jest napisane że Olek porzuci ten system. Jest za to informacja że będą kolejne szkła :-) Więc cierpliwości.
Jeszcze 90 macro? I tele 4.0 powyżej 150mm? W du... się Wam poprzewraca :-) Co Wy byście chcieli wszystko? Jeszcze się taki system nie urodził co by wszystkim dogodził :-)

otwieracz
17-12-2014, 18:22
a i zalet tez nieco wbrew pozorom taki maly sensor ma:)

pozdro

Ano ma, dlatego dużo mu do ideału nie brakuje. Np. większej matrycy :-)

nyny1
17-12-2014, 18:24
Nigdzie nie jest napisane że Olek porzuci ten system.
Pomny doswiadczen i historii to nigdy nic nie bylo napisane, po czym z dnia na dzien lubudu i robimy nowe :)
Vide chocby OM czy duze 4/3....


Jest za to informacja że będą kolejne szkła :-) Więc cierpliwości.
Informacja jest zawsze, tyle ze od niej do faktu dokonanego to wieki albo wcale...
Wiele szkiel zapowiedzianych w duzym 4/3 nigdy sie nie ukazalo, i wlasnie to poddaje pewne watpliwosci.


Jeszcze 90 macro? I tele 4.0 powyżej 150mm? W du... się Wam poprzewraca :-) Co Wy byście chcieli wszystko? Jeszcze się taki system nie urodził co by wszystkim dogodził :-)

Czy ja wiem czy przewraca, idealny system zdawaloby sie do macro i raptem mamy 3 szkla: 45 panasa, 60 olka, i troche naciagane 12-50 olka. Owszem mozna przez adapter podpiac z duzego 4/3 ZD35, ZD50, czy jak sie uda trafic gdzies jeszcze S105 i S150 tyle, ze to chyba nie na tym polega :)


Ano ma, dlatego dużo mu do ideału nie brakuje. Np. większej matrycy :-)
Wieksza matryca jednym pasuje innym nie, wiec to temat taki z tych gdzie sie indywidualne upodobania licza.
Chociaz pewnie marketingowo to by inaczej/lepiej wygladala taka aps-c, czy fufu ;)


pozdro

nyny1
17-12-2014, 18:25
.... dubel....

meliszipak
17-12-2014, 18:36
Osobiście bym wolał, aby udoskonalali 4/3 wprowadzając wielowarstwową matrycę i bardzo jasne szkła.

KaarooL
17-12-2014, 18:49
Siedziałem kiedyś na wyludniającym się okręcie (tłoku to tam nigdy nie było...) pod banderą 4/3... siedziałem i tak zbyt długo. Byli i inni, oczekujący cudu a cud nie nadszedł ani wtedy ani potem.

Od 11 lat wiadomo, że bez większego sensora wyżej wała nie wyskoczą. Co z rzeszą posiadaczy m4/3? Cóż, historia lubi się powtarzać... nie można też dogodzić wszystkim jednocześnie, można jednak dogodzić mniejszym grupom odbiorców, w pewnych odstępach czasowych.

epicure
17-12-2014, 23:59
Olek nie potrzebuje większego sensora. Jest spora nisza ludzi, którym jakość z matryc 4/3 wystarcza, a którzy za nic w świecie nie chcieliby dźwigać większego sprzętu (a z tym wiązałoby się zastosowanie większej matrycy). I ta nisza będzie się powiększać wraz z rozwojem matryc, bo coraz więcej ludzi będzie uznawać taką jakość zdjęć za satysfakcjonującą.

Dziś FF to już nie jest obiekt marzeń, westchnień i mokrych snów. Praktycznie każdy pasjonat fotografii może go sobie kupić. Być może nawet większość już kupiła, a część nawet zdążyła sprzedać, przechodząc na mniejszy sprzęt. Olek musi zrobić wszystko, żeby maksymalnie (oczywiście w granicach rozsądku) odróżnić się od FF rozmiarem i ceną. A sukces FF może być sukcesem dla niego samego, bo im więcej ludzi przestanie fantazjować o wielkich klocach i w końcu się w nie zaopatrzy, tym więcej z nich po jakimś czasie się do nich zniechęci lub doświadczy przewartościowania w tym wyścigu o jak najbardziej wyżyłowane osiągi.

qbic
18-12-2014, 00:26
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/426646_561873753856873_510490895_n.jpg?oh=53a4f8ad 1ccbf174726f93277a7cb149&oe=54FD603D)


Olek nie potrzebuje większego sensora. Jest spora nisza ludzi, którym jakość z matryc 4/3 wystarcza,

Ciekawy zawijas słowny - "spora nisza", ale do rzeczy.
To był chory pomysł wynikający z cen sensorów w czasie gdy ten poroniony system się zrodził.


a którzy za nic w świecie nie chcieliby dźwigać większego sprzętu (a z tym wiązałoby się zastosowanie większej matrycy).

...jasne, lekkie są tylko kitowe plastikowe obiektywy, zapewne lekkim też był E-5 (czyli gnioto-panaso-matryca bez filtra AA) oraz ZUIKO TOP PRO, na widok których moczyło się całe stado OLY-frajerów (och aby mi pożyczyli na tydzień to napisze recenzję!).


Dziś FF to już nie jest obiekt marzeń, westchnień i mokrych snów. Praktycznie każdy pasjonat fotografii może go sobie kupić.

Mógł każdy od dawien dawna (od pojawienia się Canona 5D).


Być może nawet większość już kupiła, a część nawet zdążyła sprzedać

Jak ktoś głupi i nie wie po co kupuje dany sprzęt to żonglerka może dotyczyć wielu produktów konsumenckich (duża pralka albo lodówka, za mały kibel...., za mało czerwone auto - koledzy się śmieją).


A sukces FF może być sukcesem dla niego samego, bo im więcej ludzi przestanie fantazjować o wielkich klocach i w końcu się w nie zaopatrzy, tym więcej z nich po jakimś czasie się do nich zniechęci lub doświadczy przewartościowania w tym wyścigu o jak najbardziej wyżyłowane osiągi.

Wyścig ? Gdzie ? Chyba tylko pomiędzy durniami którzy kupują foto biżuterię - wydaje się że na forum techno-foto można pominąć ten segment rynku.

epicure
18-12-2014, 01:16
Ciekawy zawijas słowny - "spora nisza"...

Nie zawijas, tylko niewłaściwe rozumienie słowa "nisza". To część rynku, w której brakuje (lub brakowało, zanim ktoś jej nie zapełnił) jakiegoś specyficznego produktu, na który jest popyt. Nigdzie nie jest napisane, że musi ona zajmować marginalną część rynku.


To był chory pomysł wynikający z cen sensorów w czasie gdy ten poroniony system się zrodził.

Teraz ceny sensorów są w miarę przystępne, a ten "chory pomysł" nadal funkcjonuje i ma swoich zwolenników. Nie rozumiem w ogóle o co walczysz, chłopie.


...jasne, lekkie są tylko kitowe plastikowe obiektywy, zapewne lekkim też był E-5 (czyli gnioto-panaso-matryca bez filtra AA) oraz ZUIKO TOP PRO, na widok których moczyło się całe stado OLY-frajerów (och aby mi pożyczyli na tydzień to napisze recenzję!).

Widzę, że jeszcze przeżywasz traumę... Ja piszę o bezlusterkowcach.


Jak ktoś głupi i nie wie po co kupuje dany sprzęt to żonglerka może dotyczyć wielu produktów konsumenckich (duża pralka albo lodówka, za mały kibel...., za mało czerwone auto - koledzy się śmieją).

Sprzęt to się kupuje najczęściej nie z potrzeby, tylko dlatego, że ma się taką zachciankę. Gdyby ludzie kupowali tylko to, czego potrzebują, to te firmy fotograficzne już dawno poszłyby z torbami. A zachcianki się zmieniają i nie każdy musi przewidywać, czym zachce mu się fotografować za 5 lat, aby dokonać jednego nieomylnego wyboru. Jak go stać, żeby najpierw podźwigać sobie kloca, a potem jak mu się znudzi kupić coś mniejszego, to dlaczego miałbym uważać go za kogoś głupiego? Ktoś taki realizuje swoją pasję i nie spina pośladów na forach, prowadząc jakąś nieuzasadnioną krucjatę. To jest dopiero głupie...


Wyścig ? Gdzie ? Chyba tylko pomiędzy durniami którzy kupują foto biżuterię - wydaje się że na forum techno-foto można pominąć ten segment rynku.

Nie zgadzamy się w dwóch kwestiach: 1) nie są to durnie - jak ich stać, to niech się ścigają; 2) znaczna część forumowych społeczności to właśnie różnego typu gadżeciarze, kolekcjonerzy, wieczni poszukiwacze Złotego Graala, onaniści sprzętowi lub indywidualiści, którzy lubią iść pod prąd, wydając przy tym mnóstwo siana na kolejne zabawki. I ja, i Ty, zaliczamy się przynajmniej do jednej z tych grup. Napędzamy ten rynek. Nie wierzysz? To policz, ile pieniędzy wydałeś na sprzęt foto w ostatnich latach.

qbic
18-12-2014, 11:04
Teraz ceny sensorów są w miarę przystępne, a ten "chory pomysł" nadal funkcjonuje i ma swoich zwolenników.

To tylko kontynuacja systemu który zrodził się z oszczędności. Zapewne jest to hit w niszach:
- "globtrotter lubiący makro"
- wyprawa w kosmos bo tam każdy gram się liczy
- boli mnie kręgosłup


Nie rozumiem w ogóle o co walczysz, chłopie.
Trudno określić to walką, napisanie pare zdań na jakims forum ktore czyta garstka osób raczej nią nie jest.



Widzę, że jeszcze przeżywasz traumę... Ja piszę o bezlusterkowcach.
Napisałeś 4/3. Trauma - być może, człowiek sam nie może ocenić dokładnie swojego stanu psychicznego.



Jak go stać, żeby najpierw podźwigać sobie kloca, a potem jak mu się znudzi kupić coś mniejszego, to dlaczego miałbym uważać go za kogoś głupiego? Ktoś taki realizuje swoją pasję i nie spina pośladów na forach, prowadząc jakąś nieuzasadnioną krucjatę. To jest dopiero głupie...

Poprzez dobór słów dokonujesz obnażenia swojego poglądu który z pozoru ma być neutralny. To jest dopiero głupie.


Nie zgadzamy się w dwóch kwestiach: 1) nie są to durnie - jak ich stać, to niech się ścigają;
Nie zgadzamy się w wielu kwestiach. Jak każdy mam prawo dokonać pewnego wartościowania, dla mnie osobnik który kupuje sprzęt żeby się scigać z innymi jest durniem^2.


2) znaczna część forumowych społeczności to właśnie różnego typu gadżeciarze, kolekcjonerzy, wieczni poszukiwacze Złotego Graala, onaniści sprzętowi lub indywidualiści, którzy lubią iść pod prąd, wydając przy tym mnóstwo siana na kolejne zabawki. I ja, i Ty, zaliczamy się przynajmniej do jednej z tych grup.

Albo coś przeoczyłem albo Ty, nie widze grupy do której mogłbym się zaliczyć.

Zaciekawił mnie nowy typ indywidualisty którego stworzyłeś na potrzeby elaboratu - renegat konsumpcyjny który idzie pod prąd (dla niego zapewne najlepszym zakupem to Canon Rebel), ale nie... musi wydać mnóstwo siana, to może Leica? E chyba jednak nie Leica, to może mieć każdy, może jednak ten wybór odpowiedni to Fuji - wygląda jak aparat mojego dziadka tylko ma ekranik i baterie. Teraz tylko długie włosy i Harley.



Napędzamy ten rynek. Nie wierzysz? To policz, ile pieniędzy wydałeś na sprzęt foto w ostatnich latach.

Przez ostatnie 3 lata wydałem 0. Nie pojawiło się nic wartego zakupu, zakupu pod kątem zdjęc ktore robie, nie pod kątem zachcianek konsumcypnych, chyba że pod tą zachciankę podciągniesz chęc wykonywania określonego typu zdjęc. Ciekawe jak było u Ciebie.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.free-jokes-online.com/thumb/professional-photographer.jpg)
Jedni kupują młotek inni wyobrażenie o tym co nim mogą zrobić. Uleganie wyobrażeniom o produkcie to najwyższy stopien kretynizmu konsumpcyjnego - który prowadzi prostą drogą do problemów i to nie na poziomie jednostkowym.

epicure
18-12-2014, 11:32
To tylko kontynuacja systemu który zrodził się z oszczędności.

A kogo interesuje z czego się zrodził system, z którego się on wywodzi? Niech się historycy bawią w takie rozprawy. Ważne, że są ludzie, dla których ten system się sprawdza.


Zapewne jest to hit w niszach:
- "globtrotter lubiący makro"
- wyprawa w kosmos bo tam każdy gram się liczy
- boli mnie kręgosłup

No jest, między innymi...


Trudno określić to walką, napisanie pare zdań na jakims forum ktore czyta garstka osób raczej nią nie jest.

Jest to walka na miarę Twoich możliwości. Jeśli chodzi o Olympusa, to Twoje wypowiedzi na jego temat od lat są dość monotonne i na pewno nie bezinteresowne. Nawet ja, od lat nie korzystając już ze sprzętu Olympusa i często podchodząc do niego krytycznie, wyczuwam to na kilometr. Ale zostawmy to, nie będę Ci stawiał darmowej diagnozy ;)


Napisałeś 4/3.

Chodziło o rozmiar matrycy, nie system.


Poprzez dobór słów dokonujesz obnażenia swojego poglądu który z pozoru ma być neutralny. To jest dopiero głupie.

Tak, wyrażenie swojego poglądu przy pomocy odpowiedniego doboru słów to bardzo głupie zachowanie :D Lepiej wyrażać swój pogląd dobierając nieodpowiednie słowa (np. dureń, idiota, frajer) - to jest dopiero przejaw mądrości.


Nie zgadzamy się w wielu kwestiach. Jak każdy mam prawo dokonać pewnego wartościowania, dla mnie osobnik który kupuje sprzęt żeby się scigać z innymi jest durniem^2.

Oczywiście, że masz prawo do wyrażania bezzasadnych ocen.


Albo coś przeoczyłem albo Ty, nie widze grupy do której mogłbym się zaliczyć.

Bo zrozumienie pewnych rzeczy wymaga pracy nad sobą.


Zaciekawił mnie nowy typ indywidualisty którego stworzyłeś na potrzeby elaboratu - renegat konsumpcyjny który idzie pod prąd (dla niego zapewne najlepszym zakupem to Canon Rebel), ale nie... musi wydać mnóstwo siana, to może Leica? E chyba jednak nie Leica, to może mieć każdy, może jednak ten wybór odpowiedni to Fuji - wygląda jak aparat mojego dziadka tylko ma ekranik i baterie. Teraz tylko długie włosy i Harley.

Nowy typ? Przecież on zawsze istniał. Kiedyś tacy ludzie mogli wybierać np. właśnie Olka, bo był inny niż wszystkie pozostałe systemy. Dziś mogą olać aparaty systemowe i kupić porządnego kompakta. Albo fotografować pudełkiem z dziurką... Albo ajfonem... Albo Fuji... Albo czymkolwiek innym, co wykracza poza główny nurt pt. "duży czarny profesjonalny aparat".


Przez ostatnie 3 lata wydałem 0.

A przez ostatnie 5 lat? Albo 7?


Ciekawe jak było u Ciebie.

Dużo ciekawiej.


Jedni kupują młotek inni wyobrażenie o tym co nim mogą zrobić. Uleganie wyobrażeniom o produkcie to najwyższy stopien kretynizmu konsumpcyjnego - który prowadzi prostą drogą do problemów i to nie na poziomie jednostkowym.

Nie, uleganie wyobrażeniom to co najwyżej naiwność. Kretynizmem nazwałbym raczej pochopne autorytatywne wydawanie obraźliwych ocen.

qbic
18-12-2014, 12:07
Jest to walka na miarę Twoich możliwości.

Nie ma to jak argumenty ad personam, no ale nie mam władzy nad twoją percepcją rzeczywistosci. Dla jednych to będzie walka dla innych pare zdań napisane na temat pewnej firmy i jej produktów.



Tak, wyrażenie swojego poglądu przy pomocy odpowiedniego doboru słów to bardzo głupie zachowanie :D Lepiej wyrażać swój pogląd dobierając nieodpowiednie słowa (np. dureń, idiota, frajer) - to jest dopiero przejaw mądrości.

W odpowiednim kontekscie słowo dureń idiota i frajer mają zastosowanie, zastosowałem zgodnie z tym co uważam.
Nie uważam aby słowo frajer było obraźliwe, każdy jest w jakiejś dziedzinie frajerem.


Oczywiście, że masz prawo do wyrażania bezzasadnych ocen.
To tylko twoja ocena i nic więcej, być może bezzasadna.



Bo zrozumienie pewnych rzeczy wymaga pracy nad sobą.
Z jakichś powodów uważasz że posiadasz wystarczający zestaw danych aby klasyfikować.



Nowy typ? Przecież on zawsze istniał. Kiedyś tacy ludzie mogli wybierać ...ciach...

Nie wiem w jakiej klasyfikacji konsumentów, pojawia się offstreamowy renegat wydający hajs na inność która manifestuje się kupnem relatywnie tanich produktów firmy Olympus.
Zauważ że połączyłeś nieco odmienne bieguny - kogoś kto wydaje kupe hajsu i sprzęt relatywnie tani.



Dużo ciekawiej.
Uciekasz przed konkretem w określenia niekwantyfikowalne.



Nie, uleganie wyobrażeniom to co najwyżej naiwność. Kretynizmem nazwałbym raczej pochopne autorytatywne wydawanie obraźliwych ocen.

Jeżeli Cię obraziłem to mogę tylko przeprosić :)

epicure
18-12-2014, 12:38
Zauważ że połączyłeś nieco odmienne bieguny - kogoś kto wydaje kupe hajsu i sprzęt relatywnie tani.

Bo kryterium nie jest ilość wydanej kasy, tylko pobudki, jakimi się ludzie kierują przy wyborze danego produktu. Relatywnie tani sprzęt spoza głównego nurtu dla wielu jest wystarczająco drogi, aby lekkość portfela odczuwać jeszcze przez wiele miesięcy. A ktoś inny kupi sobie Leikę z kieszonkowych. Każdy zainteresowany takim zakupem płaci za taką "inność", na którą wydatek uzna za racjonalny lub adekwatny do swoich możliwości finansowych.

Do reszty się nie odnoszę. Nie znalazłem żadnego kontrargumentu z Twojej strony, wobec czego nie mam nic do dodania.

qbic
18-12-2014, 12:47
Bo kryterium nie jest ilość wydanej kasy, tylko pobudki, jakimi się ludzie kierują przy wyborze danego produktu.

Śmieszny wydał mi się przykład który podałeś więc pociągnałem temat, właściwie tylko dlatego, bo cala ta rozmowa jest nudna i zalatuje domorosłą psychoanalizą.

gavin
18-12-2014, 15:26
Ani ten system specjalnie mały (Nexy mniejsze), ani tani, ani jasny ;)

matys
18-12-2014, 16:19
ciekawe jak to klimat na forum potrafi sie zmienic tuz przed swietami... ;-)

burzaa
18-12-2014, 22:44
Takie zwykłe "polaczkowo"