PDA

Zobacz pełną wersję : Kwestia filtrów UV



Człowiek Refleksji
16-12-2014, 22:26
Drodzy przyjaciele.

Czy na Waszych obiektywach znajdują się filtry UV?
Bez dwóch zdań, takie rozwiązanie ma spore zalety.
Nie trzeba pamietać o zakładaniu osłony obiektywu,
(które z czasem się poluzuje), a przednia soczewka będzie chroniona.

Zatem gdzie jest chaczyk? Raczej nie jest nim cena.

Czy stosujecie filtry? Jeżeli tak, jakie oraz dlaczego?

nikoniarz
16-12-2014, 22:27
Nie używam. Nigdy na żadnym szkle nie miałem filtra UV. I mieć nie będę.

wasilewk
16-12-2014, 22:29
To zależy... ...co się chce osiągnąć, wtedy czasami filtr jest niezbędny (np. zdjęcia aut bez odbić na szybach) - ogólnie: każdy filtr psuje oryginalny obraz. Jeśli to psucie idzie w kierunku naszych oczekiwań - to ok.

Pzdr.

Wanageddon
16-12-2014, 22:30
Haczyka nie ma... Co kto lubi. Ja mam nakręcony polar, podbija kolory i ucina odblaski.. kosztem światła ofc.

nikoniarz
16-12-2014, 22:32
ogólnie: każdy filtr psuje oryginalny obraz. Jeśli to psucie idzie w kierunku naszych oczekiwań - to ok.

Oprawić i na ścianę.

Alcatraz
16-12-2014, 22:36
To zależy... ...co się chce osiągnąć, wtedy czasami filtr jest niezbędny (np. zdjęcia aut bez odbić na szybach) - ogólnie: każdy filtr psuje oryginalny obraz.

Zdecydowanie zmieniłbym "psuje" na "modyfikuje". Psuć można tylko na gorsze a jak sam udowodniłeś, określony filtr może coś poprawić:-) Sam używam wyłącznie dla ochrony soczewki.

wasilewk
16-12-2014, 22:38
Zdecydowanie zmieniłbym "psuje" na "modyfikuje". Psuć można tylko na gorsze a jak sam udowodniłeś, określony filtr może coś poprawić:-) Sam używam wyłącznie dla ochrony soczewki.

Na prawdę PSUJE !

Ta modyfikacja mogłaby być gdyby była bezstratna - a tak nie jest.

Pzdr.

nikoniarz
16-12-2014, 22:43
Każdy filtr to kolejna "bariera" dla światlła czy kontrastu. Aczkolwiek Alcatraz może mieć rację- zastosowanie filtra w subiektywnym odczuciu (w konkretnej sytuacji) modyfikuje obraz. Świadomie wybieramy stratę czegoś, na korzyść czegoś innego. I w tym przypadku właśnie modyfikuje, bo jednak wybieramy tą "lepszą" dla nas wersję.

wasilewk
16-12-2014, 22:44
Każdy filtr to kolejna "bariera" dla światlła czy kontrastu. Aczkolwiek Alcatraz może mieć rację- zastosowanie filtra w subiektywnym odczuciu (w konkretnej sytuacji) modyfikuje obraz. Świadomie wybieramy stratę czegoś, na korzyść czegoś innego. I w tym przypadku właśnie modyfikuje, bo jednak wybieramy tą "lepszą" dla nas wersję.

No, zgoda .

Pzdr.

Ned Stark
16-12-2014, 23:13
Używałem na początku kiedy dałem się naciągnąć przez pana sprzedawcę podczas kupna pierwszej lustrzanki. Nie używam i jakoś nie porysowałem sobie jeszcze żadnego obiektywu. Jedynymi filtrami jakie stosuję to polaryzacyjne i szare. Za ochronę obiektywu służy mi osłona przeciwsłoneczna :P

Comret
16-12-2014, 23:22
Używam UV na 18-105 wyłącznie z powodu ochrony soczewki.
Filtr Hoya pro, 12 powłok, dobre oceny. I tak używam osłony obiektywu i osłony przeciwsłonecznej.
Dlaczego? Bo to tani i dobry obiektyw do zadań specjalnych, czyli spacer zoom.
Filtr założony wyłącznie w celu ochrony obiektywu, a dobry dla tego aby zmniejszyć "psucie".

Podobnie używam UV Marumi z 35. Tak samo dekielek i osłona przeciwsłoneczna. 35 ma soczewkę blisko krawędzi, łatwo uszkodzić. Zastosowanie jak powyżej.

Filtry zdejmuję, w sytuacji kiedy chcę 100% jakości i czuję się bezpieczny.

Pozostałe słoiki bez filtrów.

Plany, jak koledzy polar, ale jeszcze nie wiem co i na co.
Zastanawiam się nad filtrem szarym na obie stałki, bo f 1.8 jest nie użyteczne w lecie na powietrzu.

Ps. Filtry i soczewki utrzymuję w czystości :).

Alcatraz
16-12-2014, 23:33
Ned nie chodzi o porysowanie. Przed tym faktycznie dobrze chroni tulipan (który również ma tylu zwolenników co antagonistów...). Mnie głównie chodzi o deszcz, śnieg i inne rzeczy, które potrafią ładnie popryskać soczewkę w kropki:-) A jakoś nie lubię szorować ścierką soczewek w obiektywach. No ale co kto lubi.

SerU
17-12-2014, 00:17
Ale polara doczyścić, to już wyższa szkoła jazdy :mrgreen:

Sam poza głównie polarami, których praktycznie nie zdejmuję z dwóch obiektywów i czasem połówkami/ND (ale tu już mocowanie cokin) nie używam żadnych innych filtrów.

Polar ma też zastosowanie jako częściowy "obcinacz" światła w jasnych obiektywach i właśnie z 35-tki w sumie w ogóle go nie zdjemuję.

ajt
17-12-2014, 00:27
Na kilku najczęściej używanych obiektywach mam nakręcone na stałe same oprawki po filtrach lub przejściówki na filtr o większej średnicy :)
To sprawia, że przednia soczewka jest nieco głębiej i dzięki temu nie szoruje po ściankach i dnie torby, w związku z czym nie używam dekielków (z wyjątkiem rybiego oka) :)

Alcatraz
17-12-2014, 00:51
Ale polara doczyścić, to już wyższa szkoła jazdy :mrgreen:

Może i tak, ja odniosłem się do UV zgodnie z tematem "Kwestia filtrów UV":-)

GonzoG
17-12-2014, 00:57
Haczyki przy filtrach UV:
- cena - dobry filtr, który będzie i łatwo czyścił (przynajmniej porównywalnie łatwo co soczewki obiektywów) i nie będzie psuł obrazu, to ładny wydatek - przy fi 77mm to jakieś 250-300zł.
- łatwość uszkodzenia - soczewka w obiektywie, jak i jej powłoki są setki razy wytrzymalsze niż filtry UV
- strata na jakości
- w specyficznych warunkach poważne problemy z celnością AF
- dodatkowe odblaski od źródeł światła i to wcale nie musi być jakieś super mocne źródło.
- zazwyczaj szybciej łapią kurz

Po za tym jaki sens kupowania filtrów UV do ochrony, jak są o wiele lepsze do tego neutralne filtry ochronne.

Alcatraz
17-12-2014, 01:50
Z pytaniami "o sens" również byłbym ostrożny... W taki sposób można próbować podważać sens prawie wszystkiego, tylko do czego to prowadzi? Tutaj na forum jak do tej pory tylko jeden kolega pokazał kilka zdjęć, na których porównał jakość bez filtra oraz z filtrem UV. Lektura tych zdjęć NIKOGO nie doprowadziła do wniosków, które jest które:-) Symptomatyczne... Z Twoich punktów zgodzę się z ceną, reszty szczerze mówiąc w ogóle nie zaobserwowałem a "setki razy większej wytrzymałości" soczewki... zwyczajnie wolę nie sprawdzać:-)

maxtor
17-12-2014, 08:44
Używam na wszystkich swoich szkłach (3xUV B+W, 2x UV Heliopan). Jedno ze szkieł dzięki filtrowi uratowało życie przy upadku "na twarz". Filtr poszedł w drobny mak, a szkło całe. Nie mam filtra tylko na tych szkłach, gdzie się nie da go prosto założyć (14-24; 300/2.8 )
Moim zdaniem przy dobrych filtrach UV lub Neutral strata jakości jest minimalna, chyba raczej trudna do zauważenia.
pzdr

Rafix84
17-12-2014, 09:33
Mi uv-ka uratowała szkło gdy przełaziłem przez chaszcze. Jakaś gałąź strzeliła prosto w szkło i została głęboka rysa na 3 cm.

wasilewk
17-12-2014, 10:24
Mi uv-ka uratowała szkło gdy przełaziłem przez chaszcze. Jakaś gałąź strzeliła prosto w szkło i została głęboka rysa na 3 cm.

A osłona ?

Rafix84
17-12-2014, 10:52
Fakt była założona na opak i chroniła korpus...

J51
17-12-2014, 11:25
Po takiej lekturze będzie wiadomo od kogo kupić obiektyw a kogo unikać szerokim łukiem :smile: ja od zawsze używam filtrów UV dobrej marki i jakoś nie dostrzegam pogorszenia jakości obrazu.

wasilewk
17-12-2014, 11:34
Po takiej lekturze będzie wiadomo od kogo kupić obiektyw a kogo unikać szerokim łukiem :smile: ja od zawsze używam filtrów UV dobrej marki i jakoś nie dostrzegam pogorszenia jakości obrazu.

Jedni dostrzegają, inni nie - zależy czego się oczekuje. Ja mam dość spore doświadczenia w krajobrazie i dla mnie każdy filtr to zło - nawet polar do nieba (wolę zmienić kąt względem Słońca).

Pzdr.

J51
17-12-2014, 11:49
O właśnie,jeśli zmienisz kąt względem słońca,to polar zbyteczny.

krishary
19-12-2014, 10:28
Ja używam neutralnych najlepszych jakie znajdę czyli zwykle b+w na każdym szkle. Nawet jeśli nie ochronią na 100 to śpię spokojniej a dekielków nigdy nie zakładam na przód.

tomek67
19-12-2014, 12:43
Tematy filtrów wracają jak bumerang.
Są dwa stronnictwa, które z religijnym fanatyzmem bronią swoich poglądów ;)

wasilewk
20-12-2014, 19:43
Tematy filtrów wracają jak bumerang.
Są dwa stronnictwa, które z religijnym fanatyzmem bronią swoich poglądów ;)

Chyba nie... ...przynajmniej tak myślę: Jak chcę celowo zniekształcić otrzymany obraz (bez zachowania oryginału), to użyję potrzebnego filtru (choć oryginału szkoda). Natomiast absolutnie się nie zgadzam z tym, że filtr neutralny (mam taki Nikona - mogę sprzedać) mało albo wcale nie zniekształci obrazka: na pewno zniekształci, przy czym może to komuś nie przeszkadzać.

Pzdr.

ALF
20-12-2014, 20:17
Możesz pokazać to zniekształcenie?

wasilewk
20-12-2014, 20:20
Możesz pokazać to zniekształcenie?

Teraz już nie - od 2-ch lat ten filtr leży i czeka na lepsze czasy. Nawet tu na Forum nikt go nie chciał kupić. Po prostu mydli.

Witaj wśród obecnych !

Pzdr.

tomek67
20-12-2014, 20:42
Po tylu zażartych dyskusjach i dogmatycznych opiniach nikomu chyba nie chciało się zaprezentować 2 zdjęć,
które by udowadniały rację którejś ze stron ;)

ALF
20-12-2014, 22:14
Ano... wracam do żywych :)

Swego czasu prezentowałem takie z Sigmą 400/4

kamazz
04-01-2015, 21:18
Mi się chciało. Filtry UV doceniam za to, że można szorować po nich szmatkami, zaślepkami, zamkami i gałęziami bez obawy o zniszczenie obiektywu. Trzeba być szczerym, nic poza tym nie wnoszą. Nie widzę również potrzeby wydawania set zł na ich zakup. Nosze na każdym obiektywie od nowości.
D5100, N35 , f/5, croop 100%, filtr Hoya UV (0) [jest to starsza wersja HMC UV (C)].
Bez filtra:
https://drive.google.com/file/d/0B_Zjjeymd0qeOXRlZmZEdFpucWs/view?usp=sharing
Z filtrem:
https://drive.google.com/file/d/0B_Zjjeymd0qedEY5Qk9HQnJCSlU/view?usp=sharing

wasilewk
04-01-2015, 23:09
A może krajobraz z niebem ?

Borat1979
04-01-2015, 23:44
A może krajobraz z niebem ?
I słońcem w kadrze :)

ALF
05-01-2015, 12:59
Oczywiście, robiłem również pod słońce, ze słońcem, bocznym słońcem... pewnie tysiące takich ujęć przez te ponad 40 lat. Do tego następne setki to nocne, z całą masą lamp prosto w szkło :)

tomek67
05-01-2015, 14:51
Bez filtra:
https://drive.google.com/file/d/0B_Zjjeymd0qeOXRlZmZEdFpucWs/view?usp=sharing
Z filtrem:
https://drive.google.com/file/d/0B_Zjjeymd0qedEY5Qk9HQnJCSlU/view?usp=sharing
Było już dziesiątki wątków, ale chyba jako pierwszy zrobiłeś zdjęcia by poprzeć swoje zdanie :)
Też używam filtrów i uważam, że ich rzekomo negatywny wpływ na jakość zdjęć jest wyolbrzymiony.
Pomijam oczywiście szkiełka bez powłok bo one faktycznie są beznadziejne.

2pompony
06-01-2015, 16:35
Ja używam od zawsze na tych obiektywach, na jakich się da (np. nie mam go na rybim oku, bo ma za dużą przednia soczewę, i z tych samych powodów na Sigmie 8-16). Na wszystkich innych obiektywach miałem założone dobre filtry i nie tylko nie żałuję, ale też nie odczuwam najmniejszej potrzeby, żeby je zdejmować. Ponieważ na moim flikrze mam same stare zdjęcia (bez ryby o ile pamiętam i bez S8-16), każdy może sobie zobaczyć, jak wychodzą zdjęcia z założonymi filtrami.

wasilewk
06-01-2015, 16:40
...Ponieważ na moim flikrze mam same stare zdjęcia (bez ryby o ile pamiętam i bez S8-16), każdy może sobie zobaczyć, jak wychodzą zdjęcia z założonymi filtrami.

Ja sobie wyobrażam jak by mogły wyglądać bez filtra...:lol:


Pzdr.

2pompony
06-01-2015, 17:05
Oczywiście! Ja też już siebie wyobrażałem, jakby mogłyby wyglądać zrobione mikroskopem, teleskopem Hubble'a, ajfonem, canonem, a może nawet grouponem.

I dlatego, zgodnie z tymi wyobrażeniami spokojnie nie ściągam filtrów i czuję się świetnie! :)

wasilewk
06-01-2015, 17:08
Wydawało mi się, że należy dążyć do coraz lepszej jakości zdjęć - ale może nie zawsze...

2pompony
06-01-2015, 17:33
Owszem, należy dążyć (choć zgadzam się, że nie zawsze; przykłady kiedy - niżej). Jak widzisz dążę do tego innymi metodami, niż troszczenie się o jakość przepuszczania fal elektromagnetycznej na poziomie subatomowym - bo do tego sprowadzają się dość śmieszne, a na pewno puste dywagacje nad jakością zdjęć z filtrem bądź bez. Jak do tej pory jest cała masa zdjęć które mi się podobają i cała masa, której nie pamiętam już w dwie sekundy po obejrzeniu - ale ani razu, podkreślam to: ANI RAZU kryterium oceny nie było to, czy filtr był czy go nie było.

Oceniam jakość zdjęć inaczej: kompozycją, kadrem, kolorami, polotem, dowcipem, i jeszcze paroma innymi kryteriami, ale nigdy tym, czy fotograf zapominał czy też nie zapomniał o nakręceniu filtra. Mam nadzieję, że moje podejście do filtrów jest dla Ciebie dość zrozumiałe?

Na koniec obiecałem przykłady, kiedy jakość zdjęć schodzi na plan dalszy w porównanii z całą resztą: reportaż. Mówiąc najogólniej i przykładowo - wolałem zobaczyć zdjęćie pojmanego w lepiance Husajna zrobione kiepską komórką, niż żadne. W momencie jak widzę zdjęcia z zalewania miasta falą tsunami mniej zastanawia mnie kompozycja i ewentualne problemy ekspozycyjne. Wtedy jakość schodzi (a przynajmniej u mnie) na dalszy plan.

wasilewk
06-01-2015, 17:42
To wszystko prawda, ale:
jak patrzę na swoje fotki krajobrazu i zaczynam widzieć coraz więcej szczegółów 'nie do przyjęcia' - to pytam sam siebie: "Było z filtrem, czy bez ? A może trzeba było zrobić drugie bez ? Ale może światełko już byłoby inne..." itd, itp -->a wszystko dlatego, że nie umiem sobie powiedzieć "Daj spokój, spasuj, lepiej nie będzie !"


Pzdr.

kamazz
06-01-2015, 17:55
Ja rozumiem, że każdy ma swoje przekonania, czy nawyki. Ale to jakie filtry i w jakim stopniu (czy w ogóle) wpływają na jakość zdjęć pokazali Optyczni już kilka dobrych lat temu w tym teście: TEST (http://www.optyczne.pl/5.1-Inne_testy-Test_filtr%C3%B3w_UV_Wst%C4%99p.html)

Ja wolę mieć filtr, kolega nie koniecznie. Kilka zł nie boli - ściągnąć zawsze można.

2pompony
06-01-2015, 18:02
To wszystko prawda, ale:
jak patrzę na swoje fotki krajobrazu i zaczynam widzieć coraz więcej szczegółów 'nie do przyjęcia'


Ja mam to samo - tez mianowicie zastanawiam się nad własnymi fotografiami - ale nie szukam winy w filtrach, ponieważ całym sobą wiem, ze wina leży w czym innym. Najczęściej wina jest po stronie operatora (czyli mojej) - a to kadr nie taki, a to ekspozycje nie taka, obróbka czy sam pomysł był nietrafiony... I tyle.

Jak masz czas, najlepiej rób sobie porównania z/bez, cóż mi do tego - ale fotografując już jakiś czas co do jednego ja osiągnąłem całkowitą pewność: moje zdjęćia nie zrobią się ani ułamek promila lepsze obojętne, czy ilość światła przechodząca przez filtr jest o dwie setne promila większa czy mniejsza. Ja ten problem mam z głowy po prostu, już mnie kompletnei nei zajmuje. Po prostu mam filtry nakręcone i teraz skupiam się na innych sprawach.

wasilewk
06-01-2015, 18:07
... moje zdjęćia nie zrobią się ani ułamek promila lepsze obojętne, czy ilość światła przechodząca przez filtr jest o dwie setne promila większa czy mniejsza....

Logika w tym jest, tylko te porównania ze zdjęciami innych... ech !

Oczywiście pomijam techniczne aspekty korygowania światła padającego na obiektyw 'z' i 'bez' filtra.

Pzdr.

pysson
15-01-2015, 21:56
Stare, ale chyba nadal aktualne :)
http://www.lensrentals.com/blog/2011/06/good-times-with-bad-filters

Pozdrawiam
pss

2pompony
15-01-2015, 22:29
Nie przejmuj się! Niezrozumienie podstawowego faktu, że założenie pięćdziesięciu filtrów potrafi zdjęcie popsuć, a założenie jednego nie - też jest tak stare jak bezmyślność. I jak widać podobnie trzyma się mocno.

pysson
15-01-2015, 22:44
Nie przejmuj się! Niezrozumienie podstawowego faktu, że założenie pięćdziesięciu filtrów potrafi zdjęcie popsuć, a założenie jednego nie - też jest tak stare jak bezmyślność. I jak widać podobnie trzyma się mocno.

Wyluzuj, proszę.
I przeczytaj jeszcze raz:
"First and foremost this is a fun post. It is not episode 362 of "Should you put a UV filter on your lens".

2pompony
15-01-2015, 23:23
Nie, ja się nie przejmuję! :) Napisałem już, że ja ten problem mam już - szczęśliwie - za sobą. Teraz patrzę z niejakim rozbawieniem na tych, co z uporem cytują ten 'test' i wierzą że jest cokolwiek wart. A także na tych, którzy uważają, że filtry mają jakiś znaczący wpływ na ich zdjęcia.

pysson
16-01-2015, 10:33
Dwie uwagi "merytoryczne":
1. Potrafię sobie wyobrazić sytuacje, kiedy najlepszym sposobem ochrony obiektywu jest nakręcany filtr.
2. W wiekszości sytuacji znacznie lepiej sprawdzi się osłona przeciwsłoneczna.

Na marginesie - trochę czasu zajęło mi znalezienie metalowej, porządnie wyczernionej osłony, której można używać z przednm dekielkiem, pasującej do nikonowskich "piećdziesiątek". Cena oryginalnej osłony to kategoria "rozbój w biały dzień".

Pozdrawiam
pss

wasilewk
16-01-2015, 13:47
Eeee tam ! Już w latach 70-ch osłony metalowe do obiektywów Pentacon miały ceny "wołające o pomstę do nieba".

Pzdr.