Sync100
16-12-2014, 20:08
Witam wszystkich Nikoniarzy,
Chciałem prosić o poradę w następującej sprawie. Dokładnie 3 miesiące temu oddałem do serwisu (Kraków, Grabowskiego) Nikkora jak w temacie. Uszkodzeniu uległa elektronika oraz silniczek. Naprawa elektroniki przebiegła szybko natomiast okazuje się, że jest spory problem z silniczkiem. Serwisant miesiąc temu (czyli po 2 miesiącach od oddania do naprawy) powiadomił mnie, że zamiennik ma przyjść na dniach. To było miesiąc temu. Zadzwoniłem więc 2 tyg. temu, serwisant poinformował mnie, że są problemy z zamiennikiem natomiast oryginalny silniczek to koszt ponad $400, co już nie mieści się w ustalonych kosztach naprawy (800zł z robocizną). Tak więc czekam już 3 miesiące i nie mam nadal żadnych informacji z serwisu. Co zrobilibyście na moim miejscu? Zabrać obiektyw i przedpłatę (600zł) czy czekać?
Pozdrawiam,
Sync100
Chciałem prosić o poradę w następującej sprawie. Dokładnie 3 miesiące temu oddałem do serwisu (Kraków, Grabowskiego) Nikkora jak w temacie. Uszkodzeniu uległa elektronika oraz silniczek. Naprawa elektroniki przebiegła szybko natomiast okazuje się, że jest spory problem z silniczkiem. Serwisant miesiąc temu (czyli po 2 miesiącach od oddania do naprawy) powiadomił mnie, że zamiennik ma przyjść na dniach. To było miesiąc temu. Zadzwoniłem więc 2 tyg. temu, serwisant poinformował mnie, że są problemy z zamiennikiem natomiast oryginalny silniczek to koszt ponad $400, co już nie mieści się w ustalonych kosztach naprawy (800zł z robocizną). Tak więc czekam już 3 miesiące i nie mam nadal żadnych informacji z serwisu. Co zrobilibyście na moim miejscu? Zabrać obiektyw i przedpłatę (600zł) czy czekać?
Pozdrawiam,
Sync100