Zobacz pełną wersję : Drukarka do zakładu fotograficznego
werewolf88
02-12-2014, 16:19
Witam wszystkich serdecznie,
Mam zakład fotograficzny... Obecnie współpracuję z labem w zakresie odbitek, jednak problem jest taki że klienci wkurzają się (delikatnie mówiąc) na długi czas oczekiwania (ok 4 dni robocze). Drugą rzeczą która irytuje klientów jest opłata za rozpoczęcie sesji (która tak naprawdę jest opłatą za przesyłkę), która sprawia że małe zlecenia do 10-20 zdjęć wychodzą za drogo...
Trochę czytałem o drukarkach, ale nie mogę znaleźć kilku informacji i stąd prośba do Was o pomoc :)
Założenie jest takie żeby drukować tanio, a wydruk nie odbiegał zbytnio jakością od odbitki z labu na najtańszym papierze kodaka. Odpadają minilaby, plotery ze względu na wysoką cennę. Zastanawiam się nad dwoma modelami - Canonem PIXMA PRO-1 i Epsonem L1800, choć obawiam się zbyt dużej ceny przy Canonie za odbitkę, a moim klientom rzadko zdarzają się zdjęcia w BW, więc to tęz nie jest priorytetem :/
Ale przejdźmy do pytań:
- Jakiej firmy papier polecacie o dobrym stosunku cena/jakość - Ilford, Foma czy może inny?
- Jaki jest koszt odbitki z Epsona L1800/Canona PIXMA PRO-1 (uwzględniając CISS przy epsonie i papier dobrej jakości) w formacie 10x15 ilub 20x30?
Z góry dziękuję za odpowiedzi :) Proszę o wyrozumiałość - w kwestii druku jestem noobem :)
Epson L800 (budżetowo) lub DNP DS40 - szybciej, wygodniej, ale kilka razy drożej w zakupie.
Jakość wydruku podobna? czy wręcz taka sama?
werewolf88
03-12-2014, 10:09
Epson L800 (budżetowo)
Czemu akurat L800, a nie L1800? W oczy rzuca mi się jedynie różnica że L800 może drukować na płytach, ale L1800 z kolei drukuje rozmiarem do A3+
DNP DS40
Termosublimacja jest za droga w przeliczeniu za 1 szt. odbitki. Drukarkę termosublimacyjną 10x15 mam... i opłaca się jedynie drukować na niej zdjęcia do dokumentów.
Jakość wydruku podobna? czy wręcz taka sama?
Nie chodzi mi o jakość wzrokową - tu wiadomo atramentówka wychodzi bardzo dobrze, ale o jakość w dotyku - lepkość druku atramentowego, bardzo słaba odporność na wodę - tutaj bardziej rodzi się pytanie czy papier wodoodporny ma sens, czy ochroni tylko papier a tusz i tak rozmyje się? (Wiem że tusze pigmentowe są wodoodporne, ale nikt jeszcze nie napisał jak cenowo wychodzi odbitka z Canona PIXMA PRO-1)
Powtarzam pytania:
- Jakiej firmy papier polecacie o dobrym stosunku cena/jakości?
- Jaki jest koszt odbitki z Epsona L1800/Canona PIXMA PRO-1?
Uważasz, że 33 grosze przy druku na dnp ds40 to drogo? z jednej rolki masz 800 wydruków 10x15. Najlepiej napisz do firmy altra.com.pl i poproś o wydruk z ds40 i tańszej drukarki MITSUBISHI CP-D70DW. Zobaczysz sobie "organoleptycznie" co i jak. Pozdrawiam
Nie zauważyłem tej 1 w nazwie L1800. Więc jak Ci zależy na formacie A3 to pewnie lepiej Epsona L1800 niż L800. Chociaż oba dla punktu usługowego gdzie klientowi zależy na szybkości to średnie rozwiązanie pewnie (mówimy od druku odbitek 10x15 bo takiej są najczęściej robione). Poniżej masz zestawienie kosztów dla DNP DS40. Może być ciut nieaktualne bo robiłem porównania kosztów druku rok temu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.foto-kom.pl/inne/DS40.jpg)
Mnie do Canona Pixma Pro-1 zdecydowanie zniechęciły jego gabaryty. Jak miałbym dźwigać 28 kg, to wolałem kupić o połowę lżejszego, nieco mniejszego i o 100-150 euro tańszego Epsona Photo R3000, który też drukuje A3 plus, wg specyfikacji szybciej i na pewno nie w gorszej jakości niż tenże Canon.
O stronie biznesowej przedsięwzięcia nie wypowiem się, gdyż ja kupowałem dla siebie do domowego użytku.
Mam na co dzień do czynienia z prawie wszystkim do druku co się nadaje jako alternatywa dla minilaba, więc po kolei. Niedawno na rynku pojawiło się coś kompletnie nowego - Epson SureLab D700, który w kategorii jakości druku zdjęć (ładności główek i zdjęć amatorskich) bije wszystko na głowę (włącznie z minilabami). Koszt odbitki 10x15 (papier+tusz) to ok 39 gr brutto. Urządzenie jest droższe od typowych plujek (ok. 15 tys zł brutto), ale zdjęcia jakie produkuje to nowa jakość, technologia która łączy najważniejsze zalety druku atramentowego (nasycenie kolorów, ostrość detali, głębokie czernie, powtarzalność, powierzchnie papieru typowe dla inkjetu) i druku termosublimacyjnego (małe gabaryty, szybkość druku, niski koszt odbitki) oferując wyższą jakość i zauważalnie lepiej wyglądające odbitki przy koszcie urządzenia wielokrotnie niższym niż "tradycyjny" cyfrowy minilab. D700 mam aktualnie na testach, więc jeśli jesteś zainteresowany to mogę wydrukować kilka zdjęć na próbę i wysłać pocztą (mail do mnie:
[email protected]).
Wracając do atramentówek, wszystko co pigmentowe (Canon Pixma Pro-1, Pro-10, Epson R3000, SP3880 czy nowa Surecolor SC-P600 i wszystkie większe) to super jakość, wysoka wodoodporność, wydruki suche natychmiast po wydrukowaniu. Koszt urządzeń do A3+/A2 jest na przyzwoitym poziomie (2600-4700 zł brutto), ale koszt tuszy pigmentowych moim zdaniem wyklucza te urządzenia jako alternatywa dla laba, chyba że tylko do główek. Zdjęcie 10x15 drukowane na dobrym papierze foto 265-300 gsm (np. Sihl Masterclass Lustre / Gloss, FomeiJet Pro Pearl / Gloss) to koszt (łącznie z tuszem, zależnie od urządzenia) ok. 1-1,50 zł brutto, więc do amatorki jest poza konkurencją z minilabem. Jeśli urządzenie ma konkurować w segmencie amatorki z labem to bez kompromisu jest wspomniany wcześniej Surelab D700. Dalej to już kwestia kompromisu.
Termosublimacja DNP - tu masz dwie sensowne drukarki - DS40 i RX1. DS40 kosztuje więcej i ma droższy koszt wydruku (około 43 grosze brutto za zdjęcie 10x15), ale ma delikatnie solidniejszą konstrukcję i lepsze warunki gwarancyjne, drukuje też na odrobinę grubszym papierze. RX1 jest tańsza w zakupie i eksploatacji (około 35 groszy brutto za zdjęcie 10x15) i o ile sprawia wrażenie solidnej konstrukcji, to nie aż tak ja DS40. Jakość druków z obu drukarek porównywalna z odbitką z laba przy domyślnych profilach, a nawet lepsza gdy ukręcić jej indywidualny profil ICC. Niektórzy widzą różnicę w jakości wydruków między RX1 a DS40, na korzyść jednej lub drugiej, w zależności od tego kto i co drukuje, ogląda i ocenia ;).
Epson L800/L1800 to drukarki na tuszach barwnikowych ze wszystkimi wadami i zaletami tej technologii. Zalety to ładny połysk zdjęć błyszczących, relatywnie niski koszt eksploatacji (porównywalny z D700) i całkiem niezła jakość druku kolorowego, jednak gorsza niż drukarek pigmentowych. Wydruki są wodoodporne, ale dopiero po kilku / kilkunastu godzinach, bo tusz barwnikowy stabilizuje się dużo dłużej i jest zdecydowanie mniej stabilny kolorystycznie niż pigment. Druk czarno białych zdjęć to kwestia dyskusyjna, bo obie mają po 6 tuszy, z których tylko jeden jest neutralny (czarny), jednak przy zastosowaniu dobrych profili ICC i odpowiednich papierów, można uzyskać efekty nie gorsze niż z laba chemicznego. Epson L1800 jest zdecydowanie lepszą konstrukcją, daje odrobinę ostrzejszy obraz od L800, ma format A3+ i lepsze warunki gwarancyjne, za to nie drukuje na płytach CD/DVD, podczas gdy L800 tak. Mimo wszystkich zalet obu tych drukarek, nie są to rozwiązania dedykowane przez producenta do zastosowań profesjonalnych, choć w naszym kraju bywają do takich używane.
W temacie papierów, nie będę obiektywny bo opiekuję się całą linią papierów Fomei Collection i FomeiJet i uważam je za najlepsze papiery foto na rynku :). A na poważnie, te czeskie papiery, są czeskie tylko z nazwy - żaden z nich nie jest produkowany w Czechach - ich produkcje Fomei zleca czołowym fabrykom w Niemczech, Szwajcarii czy Japonii, produkującym najlepsze papiery także dla innych, bardziej "światowych" marek, tyle że sprzedawanych w bardziej "światowych" cenach ;). Nie jest to z resztą tajemnicą, bo Fomei na każdym pudełku papieru podaje kraj jego pochodzenia, a całą listę papierów mogę podesłać zainteresowanym ma maila. W skrócie Fomei ma aktualnie dwie linie: Fomei Collection - creme de la creme papierów inkjetowych, obejmuje dwa baryty, dwa papiery foto / proofingowe i dwa bezkwasowe 100% bawełniaki). Druga linia to FomeiJet - całkiem wysoka jakość i relatywnie niska cena - FomeiJet Pro - 6 typowych papierów foto o dwóch powierzchniach (gloss i pearl) każdy w trzech gramaturach (205, 265, 300gsm) oraz kilka papierów matowych Portrait Matt (230 gsm) i Premium Matt (180gsm). Obie linie uzupełniają media specjalistyczne w rolkach - canvasy, vinyle, folie, itp. Obszerne info o papierach Fomei jest do znalezienia na stronach Medikon, w razie pytań służę pomocą.
digger-gp
05-12-2014, 14:46
Sprawdziłem co to takiego.. Epson SureLab D700 drukuje sześcio-kolorowym zestawem tuszów pigmentowych Ultrachrom kosztując 15tys brutto i daje max format A4. To ja bym poszedł w A3+ Epson'a R2000 z czernią matową i gloss optimizer'em - też tusz pigmentowy Ultrachrom - za 2.5 tys brutto. Kropla 1.5 pl zamiast 2.5pl.. i ten gloss optimizer przy wydrukach na błyszczących i perlistych papierach to jest atut..!! Ja mam R3000 i żałuję że nie kupiłem R2000 zamiast niej bo też mało drukuję B&W, za to gloss dyferencjał na połysku trochę mi jednak przeszkadza. Poza tym do R2000 można bardzo tanio kupić na ebay'u oryginalne tusze (te oferty ciągle są obecne już od lat..) Albo można poszukać kompatybilne kolorystycznie zamienniki. Wiem że Marutt UK (Lyson) chwali się zestawem do R2000 który nie wymaga profilowania, i jest to tusz robiony w nanotechologii. Ja w swojej R3000 mam InkRepubic IRK4-nano - też nie wymaga profilowania i B&W wychodzą neutralne, ale nie wiem odnośnie ich tuszów do R2000.
A kolorowe wydruki na błyszczących lub perlistych papierach które będę paćkane palcyma, doradziłbym drukować najtańszą dostępną epsonką z linii Claria i do niej tusz Inkthrift CL z Inkjetmall'u.
Z tym pigmentem w Epson Surelab SL-D700 nie mogę się zgodzić, w każdym razie nie na 100%. W całych internetach znalazłem jedynie jedno miejsce, gdzie Epson pisze jaki typ tuszu daje do tych urządzeń i nie jest to pigment, tylko barwnik. Tą spiskową teorię wydaje się potwierdzać fakt, że w procesie druku używany jest jakiś element grzewczy, stabilizujący tusz na wyjściu (niewyschnięty barwnik na powierzchni kleił by się w dotyku). Druga sprawa, to ZEROWY gloss differential na papierze błyszczącym, co z pigmentu, nawet z gloss optimizerem, nie jest fizycznie możliwe do uzyskania. Oryginalny tusz do D700 jest na tyle tani, że szukanie jeszcze tańszych zamienników (potencjalnie obniżających jakość wydruku) moim zdaniem mija się z celem.
Pozostaje jeszcze kwestia szybkości - SureLab D700 drukuje 10x15 w 8 sekund w najniższej ale akceptowalnej jakości. Normalna jakość (zauważalnie lepsza jakość wydruku) to 10 sekund, jakość maksymalna to 20 sekund na wydruk 10x15. Plujki biurkowe takie szybkie nie są. Zaletą jest też druk na papierze z rolki - wrzucasz 200 zdjęć do druku i idziesz w tym czasie zająć się czymś innym :).
digger-gp
05-12-2014, 17:24
Rzeczywiście tusz UltraChrome D6/D6-S do SL-D700 jest barwnikowy. http://www.epson.co.nz/Prographics/consumables/cartridge/#prographicscartridge Wyjaśna to zerowy gloss differential na połysku. No, to kolega werewolf88 może mieć dylemat czy wydać 15 tysiączków PLN na SL-D700 czy może wydać 1.2 tysia na barwnikową A3+ Epson W1500 z tuszem z InkjetMall'u.. małe szukanie w necie da pojęcie co to jest za tuszyk :)
Nie zgodził bym się że drukując zamiennikami jakość musi ucierpieć. Marki które podaję, to są topowe na świecie zamienniki.. Mój IRK4-nano jest produkowany w nano technologii jak sama nazwa wskazuje. Podobnie ConeColor PRO, Permajet, nowy Lyson..itd. A firma Epson dopiero teraz chwali się że; "UltraChrome TM Ink is a resin-coated pigment ".
Ale faktycznie jest różnica 10sek 10x15cm... R3000 drukuje ten format ok 2 minty... :) Dla foto-lab'u ma to niewątpliwie znaczenie... :)
Można jeszcze uderzyć w linie ploterów. Przykładowo Canon IPF 6400 (uwaga, zaraz pewnie się Czornyj odezwie :-) ) Pełna 12 kolorowa maszyna pracująca na pigmentach kosztuje 15 - 16 tys, lub wersja ekonomiczna IPF 6400 SE - 6 kolorowy to wydatek około 12 - 13. Tylko koszty zalania tej maszynki robią się duże. No ale można wtedy pokusić się o zlecenia nie tylko na druk zdjęć, maszynka pod małą poligrafię jak się patrzy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.foto-kom.pl/inne/IPF6400.jpg)
werewolf88
06-12-2014, 14:10
Dzięki wielkie za odpowiedzi :)
15 tys. to niestety dla mnie za dużo do inwestowania, tym bardziej że to się nie zwróci w takim małym miasteczku :/
Dzięki Waszym opiniom zawęziłem wybór do Epsona 1500W lub Epsona L1800 ale chyba stanie na tym drugim że względu na CISS (ITS) :)
digger-gp
07-12-2014, 04:31
Raczej rozważałbym wybór pomiędzy pigmentową Epson Stylus Photo R2000 albo Canon Pixma Pro10 niż jakimikolwiek drukarkami barwnikowymi. Ta sama półka cenowa. Obie pigmentowe i maję Gloss Optimizer. Canon ma dodatkowy szary tusz, a do Epsona można kupić dobrej jakości tusze zamienniki. Pigmentowe wydruki są bardziej odporne na blaknięcie ;)
00Michu00
20-01-2015, 22:46
Próbował już ktoś zalać Epsona L1800 zamiennikami?
-tomasz-
20-10-2016, 16:09
Czy w końcówce 2016 roku nadal warto kupić Epsona L1800, czy celować w coś innego używanego w okolicach +/- 2k?
Założenie jest takie żeby drukować tanio, a wydruk nie odbiegał zbytnio jakością od odbitki z labu na najtańszym papierze kodaka. Odpadają minilaby, plotery ze względu na wysoką cennę. Zastanawiam się nad dwoma modelami - Canonem PIXMA PRO-1 i Epsonem L1800, choć obawiam się zbyt dużej ceny przy Canonie za odbitkę, a moim klientom rzadko zdarzają się zdjęcia w BW, więc to tęz nie jest priorytetem :/
Ale przejdźmy do pytań:
- Jakiej firmy papier polecacie o dobrym stosunku cena/jakość - Ilford, Foma czy może inny?
- Jaki jest koszt odbitki z Epsona L1800/Canona PIXMA PRO-1 (uwzględniając CISS przy epsonie i papier dobrej jakości) w formacie 10x15 ilub 20x30?
Z góry dziękuję za odpowiedzi :) Proszę o wyrozumiałość - w kwestii druku jestem noobem :)
Tu gdzieś trzeba znaleźć balans między TANIO a DOBRZE. Tanio określiłeś, porónywalne z ceną z labu. Dobrze oznacza kilka spraw: zgodność barwna, zakres kolorów (gamut), trwałość.
Tani będzie L(1)800, ale ja bym się nie odważył drukować na nim zdjęć dla klientów, zwłaszcza z sesji okolicznościowych, ze względu na niską trwałość atramentu. Wszystko co byłoby bardziej trwałe, będzie droższe.
Koszt wydruku to orientacyjnie koszt 1 ml tuszu na pokrycie powierzchni A4. Przelicz sobie z pojemności zbiorników i ich ceny (zbiorniki zazwyczaj mają mniej tuszu niż w na opakowaniu).
DryLab byłby najlepszym rozwiązaniem, ale próg cenowy jest wysoki.
Ja bym znalazł coś pomiędzy - drukarkę która ma większe zbiorniki na tusz (romat A2 - Epson SC-P800 lub Canon Pro-1000), gdzie koszt jednostkowy będzie mniejszy niż w drukarkach A3.
Pro-1 odpada, duża i droga w ekspolatacji.
Ew możesz kupić używaną Epson 3880 (znajdziesz za połowę ceny jeśli cierpliwie poszukasz//poczekasz). Jakośc prawie taka sama jak P800.
Co do papierów dla Twoich potrzeb to różnic w jakości praktycznie nie ma dla firmowych marek, różnią się różnorodnością i ceną (od najtańszych do najdroższych): Tetenal i Solution, potem Fomei, potem Tecco, potem Ilford.
Z tym pigmentem w Epson Surelab SL-D700 nie mogę się zgodzić, w każdym razie nie na 100%. W całych internetach znalazłem jedynie jedno miejsce, gdzie Epson pisze jaki typ tuszu daje do tych urządzeń i nie jest to pigment, tylko barwnik. Tą spiskową teorię wydaje się potwierdzać fakt, że w procesie druku używany jest jakiś element grzewczy, stabilizujący tusz na wyjściu (niewyschnięty barwnik na powierzchni kleił by się w dotyku). Druga sprawa, to ZEROWY gloss differential na papierze błyszczącym, co z pigmentu, nawet z gloss optimizerem, nie jest fizycznie możliwe do uzyskania. Oryginalny tusz do D700 jest na tyle tani, że szukanie jeszcze tańszych zamienników (potencjalnie obniżających jakość wydruku) moim zdaniem mija się z celem.
Jeśli dobrze pamiętam DryLaby, też inne niż Epson, używają repakowanej Clarii w dużych zbiornikach, której i tak nie robi Epson ale chemicy z Fuji. Więc barwnik, ale bardzo dobry.
Rzeczywiście tusz UltraChrome D6/D6-S do SL-D700 jest barwnikowy. http://www.epson.co.nz/Prographics/consumables/cartridge/#prographicscartridge Wyjaśna to zerowy gloss differential na połysku. No, to kolega werewolf88 może mieć dylemat czy wydać 15 tysiączków PLN na SL-D700 czy może wydać 1.2 tysia na barwnikową A3+ Epson W1500 z tuszem z InkjetMall'u.. małe szukanie w necie da pojęcie co to jest za tuszyk :)
Nie zgodził bym się że drukując zamiennikami jakość musi ucierpieć. Marki które podaję, to są topowe na świecie zamienniki.. Mój IRK4-nano jest produkowany w nano technologii jak sama nazwa wskazuje. Podobnie ConeColor PRO, Permajet, nowy Lyson..itd. A firma Epson dopiero teraz chwali się że; "UltraChrome TM Ink is a resin-coated pigment ".
Nie do końca zgodziłbym się, ze świetną jakością zamienników, nawet z InkJetMall'a, np. z Epsonem 1500. Używałem w drukarce Epsona jako podobny do Clarii, efekt nie rzucił mnie na kolana. Po iluśtam latach w zagadnieniach reprodukcji obrazu dochodzę coraz częściej do powrotu do oryginalnych tuszy.
UltraChrom Epsona jest resin-coated od samego początku, czyli jakieś 10 lat a może więcej, więc to nie jest wynalazek Cone'a czy innych. Dlatego Epson w UltraChrome nie używa Gloss Optimizera, bo żywica enkapsulująca cząsteczki pigmentu tworzy warstwę odbijającą światło dla papierów glossy (fakt, że czasami za bardzo).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.