Zobacz pełną wersję : Spoterzy
Kiedyś się zastanawiałem jaki jest potencjał handlowy zdjęć spoterskich.
Da się to sprzedać czy raczej hobby? Pytam bo kiedyś na fanpagu jedenej z firm transportowych było zdjęcie samochodu jej floty wyglądające na robione przez spotera.
Próbował ktoś kontaktować się z firmami oferując im zdjęcia- jaki był odbiór?
jest potencjal, jak sie dobrze wkrecisz to na wszystkim da sie zarobic. niestety na tym rynku jest bardzo duzo ludzi ktorzy oddaja swoje zdjecia za mozliwosci wejscia na teren lotniska, tym sposobem utrudniajac innym zarobic jakies pieniadze. z mojego doswiadczenia powiem ze jest to mozliwe ale nie jest to latwe.
Bardziej globalnie o spotting mi chodzi. train spotting, truck spotting.
Są magazyny branżowe, nawet chyba mam gdzieś kontakty tylko czy biorą zdjęcia od spotterów czy z innych źródeł. W przypadku linii lotniczych też mają zdjęcia- od spotterów czy od wynajętych fotografów?
Z liniami lotniczymi fajny temat to by było wkręcić się w układ do robienia zdjęć do magazynów dostępnych na pokładzie za darmowe wyjazdy plus wydatki :) Niestety wolą zapłacić.
Udało mi się raz sprzedać zdjęcie ogromnego amerykańskiego holownika, który ściągał w nocy zepsutego piętrusa. Wysłałem mailem do firmy miniaturkę zdjęcia, informując, że duże jest dostępne jeśli im się spodoba :) Odezwali się bardzo szybko.
Wynegocjowałem za to zdjęcie bodaj 50 funtów - niby miało trafić do ich kalendarza.
Znam też fotografa, który zespotował o wschodzie słońca z mostu nad pustą autostradą ciężarówkę jednej z dużych, angielskich firm przewozowych (Eddie Stobart) i także upłynnił im fotkę za podobną sumę (też wysłał do nich maila z miniaturką).
Wniosek więc, że się da...ale wyżyć z tego raczej nie.
Wynegocjowałem za to zdjęcie bodaj 50 funtów - niby miało trafić do ich kalendarza.
50 funciakow za foto do kalendarza? dzizas ... czas umierac .. albo marchewke hodowac..
Boryszuk
03-12-2014, 22:35
50 funciakow za foto do kalendarza? dzizas ... czas umierac .. albo marchewke hodowac..
Myślę, że klucz w podejściu kolegi.
Udało mi się raz sprzedać
Wniosek więc, że się da...
"Udało się", "da się" . Ci, którzy tym się zajmują wiedzą, że się da i nie pytają na forum. Ci, którym czasem się uda biorą za to 50 funtów. Inna sprawa, że taki Eddie Stobart ma rzesze wiernych fanów, którzy stoją przy drogach w dzień i w nocy, słota czy słońce i robią zdjęcia przejeżdżających ciężarówek.
Żeby była jasność, mój post nie jest przytykiem w kierunku kolegi SerU.
50 funtów lepsze niż nic. Jeżeli to do kalendarza firmowego albo na fanpage lub stronę www to myślę że nawet uczciwa. Bo po pierwsze kupili zdjęcie które ktoś zrobił dla zabawy- bo o to w spottingu chodzi, nie szukali takiego zdjęcia, tylko z tego co rozumiem autor wyszedł z propozycją- spodobało się więc wymyślili że wrzucą to zdjęcie do kalendarza. Do tego masz potencjał od głupich 50 funtów wkręcić się na inne fotozlecenia z tej firmy po negocjowanych stawkach.
Po wrzuceniu tego zdjęcia na stoki podejrzewam że by go nikt nie kupił za 75 dolarów.
Druga opcja to czasopisma branżowe. magazyny dla truckerów, prasa lotnicza, kolejowa, żeglarska czy inna tematyczna. Tutaj jest to drukowane więc potencjał finansowy większy. Zarówno do newsów jak i felietonów reportaży.
Jeden woli wziąć 50 funtów za fotkę, którą ma "przypadkiem", bez żadnego set-up'u, kosztów dojazdu itp, a inny po prostu ją wykasuje z poziomu aparatu (albo jej wręcz nie zrobi - szkoda migawki), bo za 50 funtów nie będzie wysyłał maila do firmy ze względu na nieopłacalność inwestycji w postaci wygooglowania strony www firmy i odnalezienia formularza kontaktowego/adresu mailowego na stronie.
Można i tak i tak :mrgreen:
Jeden woli wziąć 50 funtów za fotkę, którą ma "przypadkiem", bez żadnego set-up'u, kosztów dojazdu itp, a inny po prostu ją wykasuje z poziomu aparatu
nalezy sie po prostu nauczyc ze nie ma czegos takiego jak zdjecia robione przypadkiem :)
nalezy sie po prostu nauczyc ze nie ma czegos takiego jak zdjecia robione przypadkiem :)
Ja wiem Piotrze, ale to był akurat rzeczywiście zupełny przypadek i postanowiłem to zdjęcie wysłać, bo szkoda mi go po prostu było ;) Stawka, jak stawka - 50 za partyzanta nie jest dla mnie ujmą na honorze ;)
Ja wiem Piotrze, ale to był akurat rzeczywiście zupełny przypadek i postanowiłem to zdjęcie wysłać, bo szkoda mi go po prostu było ;) Stawka, jak stawka - 50 za partyzanta nie jest dla mnie ujmą na honorze ;)
z tego co pamiętam to za 50 funtów można nabyć 60 browarów :)
I o Takie podejście mi chodzi- bo się opłaca. minimum 3 dni picia, a znam i takich co 2 miesiące :)
Próbowałeś po tym zakupie wysyłać oferty do tego samego klienta odnośnie innych rzeczy które mógłbyś dla nich zrobić? Jeśli to jak z odzewem?
Jak to wygląda w Polsce?- rozumiem ZUS i podatki trzeba płacić to się nie opłaca udostępnić klientowi za 50 funtów.
Jesteśmy na dobrym tropie.
z tego co pamiętam to za 50 funtów można nabyć 60 browarów :)
I o Takie podejście mi chodzi- bo się opłaca. minimum 3 dni picia, a znam i takich co 2 miesiące :)
Próbowałeś po tym zakupie wysyłać oferty do tego samego klienta odnośnie innych rzeczy które mógłbyś dla nich zrobić? Jeśli to jak z odzewem?
Jak to wygląda w Polsce?- rozumiem ZUS i podatki trzeba płacić to się nie opłaca udostępnić klientowi za 50 funtów.
Jesteśmy na dobrym tropie.
Ja piwa nie piję od matury - mój dziadek zajmował kierownicze stanowisko w latach świetności w Browarze Piastowskim we Wrocku, więc piwska się ochlałem za wszystkie czasy zanim dobiłem do 18-tki :mrgreen: Teraz tylko wóda na myszach i nic więcej ;)
Jeśli chodzi o firmę od holownika, to dla nich już nic więcej nie robiłem (mają nadwornego fotografa), ale dla jednego z managerów popełniłem parkową sesję jego rodziny z psem, bo się okazało, że mieszka niedaleko mnie ;)
Jeśli chodzi o działalność i ZUS'y, to w UK wygląda to zupełnie inaczej. Nawet nie będę się rozpisywał, bo nie uwierzycie :mrgreen: W Polsce prowadziłem działalność do 2003 roku i jak znam życie, to od tego czasu przepisy zmieniły się milion razy, więc tutaj nie doradzę, jak ten temat ogarnąć.
z tego co pamiętam to za 50 funtów można nabyć 60 browarów :)
I o Takie podejście mi chodzi- bo się opłaca. minimum 3 dni picia
proponuje wybrac jakis inny sposob zarabiania na piwo. z takim podejsciem marnie widze szanse na imprezowe zycie, raczej przymusowy odwyk
proponuje wybrac jakis inny sposob zarabiania na piwo. z takim podejsciem marnie widze szanse na imprezowe zycie, raczej przymusowy odwyk
Ja już mam wątrobę do wymiany więc mogę pić. Widzisz- czyli jednak opłacało się sprzedać zdjęcie za 50 bo wyszedł z tego jeszcze kontakt na sesję rodzinną z psem.
Ja już mam wątrobę do wymiany więc mogę pić. Widzisz- czyli jednak opłacało się sprzedać zdjęcie za 50 bo wyszedł z tego jeszcze kontakt na sesję rodzinną z psem.
dyskusja na forum na temat oplacalnosci sprzedazy zdjec za dana kwote jest rownie sensowna jak jedzenie zupy widelcem.
dyskusja na forum na temat oplacalnosci sprzedazy zdjec za dana kwote jest rownie sensowna jak jedzenie zupy widelcem.
Kiedyś obudziłem się w lesie z kilkoma takimi jak ja:w sensie jesteśmy w środku lasu i każdy z nas ma zupkę chińska i jest głodny a nie ma czajnika żeby wodę zagotować.
I sytuacja się powtarza- po co jeść zupki chińskie jak można wyskoczyć nad morze na ryby.
dyskusja na forum na temat oplacalnosci sprzedazy zdjec za dana kwote jest rownie sensowna jak jedzenie zupy widelcem.
na forum 99% użytkowników wie jak robić $$$ na zdjęciach.... 20% wytłumaczy że nie masz racji, 80% udowodni że ma obiektyw o dłuższej ogniskowej niż minimetry przyrodzenia.... a 1% odnajduje zabawę czytając te brednie i podbija żeby nie zabić poczucia humoru. 1459% wyliczę jak wytrzeźwieję- L29 [moderacja] najlepsze foty :P
na forum 99% użytkowników wie jak robić $$$ na zdjęciach.... 20% wytłumaczy że nie masz racji, 80% udowodni że ma obiektyw o dłuższej ogniskowej niż minimetry przyrodzenia.... a 1% odnajduje zabawę czytając te brednie i podbija żeby nie zabić poczucia humoru. 1459% wyliczę jak wytrzeźwieję- L29 napierdala najlepsze foty :P
jest rowniez promil ginacych i coraz rzadziej bywajacych na forum uzytkownikow ktorzy od kilkunastu lat utrzymuja siebie i rodziny z fotografii i uwierz mi ze oni maja najwiecej powodow do smiechu glownie z tych ktorzy pisza takie posty jak twoj :) dobrej nocy.
ps. najwazniejsza forumowa zasada - piles nie pisz.
jest rowniez promil ginacych i coraz rzadziej bywajacych na forum uzytkownikow ktorzy od kilkunastu lat utrzymuja siebie i rodziny z fotografii i uwierz mi ze oni maja najwiecej powodow do smiechu glownie z tych ktorzy pisza takie posty jak twoj :) .
Najprawdziwsza prawda, niestety ...
gregorry
05-12-2014, 15:42
Ja tam myślę, że niech sobie każdy robi jak chce... Jak chce sprzedawać zdjęcia po 50 funtów, to niech sprzedaje. Każdy się ceni na tyle na ile uważa i nic nam do tego.
Ja tam myślę, że niech sobie każdy robi jak chce... Jak chce sprzedawać zdjęcia po 50 funtów, to niech sprzedaje. Każdy się ceni na tyle na ile uważa i nic nam do tego.
Jestem za, tylko szkoda, że to nie dotyczy innych branż.
Jestem za, tylko szkoda, że to nie dotyczy innych branż.
Dotyczy każdej.
Skoro już o pieniądzach zaczęliśmy to lepsze 50 funtów niż 70 pensów na stokach. Nie wiem jak inni ale dla mnie cena to kwestia tego co klient ze zdjęciem chce zrobić. Kilka osób ten sposób wyceny krytykuje bo zrobienie zdjęcia kosztuje tyle samo. Nie do końca- sprzedanie licencji RF za 1 dolca się mniej opłaca niż sprzedanie licencji do kalendarza bo kalendarz jest na rok. Na przykładzie 50 funtów z których się śmiejecie, o sesji z tego kontaktu nie wspominając to samo zdjęcie może pójść do magazynów dla truckerów (o magazynie dla truckerów), do newsów jak ciężarówka z nazwą stobart o tych samych numerach rejestracyjnych zrobi mały armagedon na drodze lub do tych o ich sytuacji finansowej (bo ostatnio stobart jakiś kontrakt złapał który uchronił go przed bankructwem). może iść do magazynu do artykułu o firmach transportowych, .... opcje są. Spotter to osoba zakręcona w temascie, pasjonat a moje pytanie to nie ile można zarobić na zdjęciu i za ile się nie opłaca tylko czy spotterzy wykorzystują możliwości zarobienia.
nie, nie wykorzystują
tych możliwości trafia się zbyt mało by koło tego chodzić
na życie zarabiam jako elektryk, a samoloty fotografuję bo lubię
i tak robią wszyscy moi znajomi
Wychodzi na to że coraz mniej ludzi potrafi żyć z foto, tak to odebrałem. A psucie rynku jest w każdej branży, jedynie prawnicy i lekarze nie dadzą sobie w kaszę... Branża informatyczna jest też mocno zepsuta.
Wychodzi na to że coraz mniej ludzi potrafi żyć z foto, tak to odebrałem. A psucie rynku jest w każdej branży, jedynie prawnicy i lekarze nie dadzą sobie w kaszę... Branża informatyczna jest też mocno zepsuta.
Są zawody, których nie da się wykonywać, bo ktoś pewnego dnia stwierdził, po przejrzeniu kilku forów internetowych, że, będzie to robił, bo inni robią i parę złotych można dorobić. Jeśli dodać do tego zawodowe korporacje i ograniczony dostęp, to odbija się to na cenach.
slawson38
05-06-2022, 19:51
Mam pytanie do spoterów dotyczące lotniska w Powidzu. Wybieram się tam na kilka dni nad jezioro a wiem że jest lotnisko i 33 Baza Lotnictwa Transportowego.
Kupiłem ostatnio sigmę 150 - 600C (wiem że żadne cudo :-) )
Czy macie jakieś doświadczenia w tamtym rejonie . Do tej pory pstrykalem głównie w górach i okazyjnie śluby, ale jestem już emeryt i próbuję coś innego.
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.