PDA

Zobacz pełną wersję : Nieodebranie listu od ITD



pawulon
24-11-2014, 14:35
Czy miał już ktoś z forum taką sytuacje, że nie odebrał listu z ITD z mandacikiem z fotoradaru?

Co się dalej działo lub może dziać?

Saimon
24-11-2014, 14:36
Witaj
Polecam poniższą stronę
http://3obieg.pl/mandaty/

freefly
24-11-2014, 15:07
Witaj
Polecam poniższą stronę
http://3obieg.pl/mandaty/

A ja nie polecam.

eristoff
24-11-2014, 15:12
Czy miał już ktoś z forum taką sytuacje, że nie odebrał listu z ITD z mandacikiem z fotoradaru?

Co się dalej działo lub może dziać?

Znajomy strażnik gminny powiedział że to jedyna skuteczna metoda uniknięcia mandatu to właśnie przez rok od popełnionego wykroczenia nie dać sobie lub nawet sąsiadom dać doręczyć taki mandat ;)

qualin
24-11-2014, 16:08
Druga albo trzecia próba doręczenia nawet jak się nie odbierze traktowana jest jako dostarczona. Więc uważałbym z tym nie odbieraniem.

elanek
24-11-2014, 16:21
Jeśli widać będzie Cię na zdjęciu to raczej po ptakach.
Jeśli nie to kilka sposobów istnieje jak się wykpić.
Nieodbieranie nic nie da.

spiritus
24-11-2014, 16:23
GITD nie wysyła zdjęć. Można je jedynie zobaczyć poprzez drogę sądową jeżeli jest się pewnym, że nie złamało się przepisów.

pawulon
24-11-2014, 17:21
Druga albo trzecia próba doręczenia nawet jak się nie odbierze traktowana jest jako dostarczona. Więc uważałbym z tym nie odbieraniem.

Wątpie...

Poza tym ITD ma 3 miesiące na wystawienie mandatu od momentu ujawnienia wykroczenia. Więc co najwyżej zdążą jeszcze raz ponownie wysłać mi zawiadomienie.

Kwestja jest taka, czy jak minie te 3 miesiące to czy komuś skierowali sprawę do sądu czy też nie...

freefly
24-11-2014, 17:46
Wątpie...

Poza tym ITD ma 3 miesiące na wystawienie mandatu od momentu ujawnienia wykroczenia. Więc co najwyżej zdążą jeszcze raz ponownie wysłać mi zawiadomienie.

Kwestja jest taka, czy jak minie te 3 miesiące to czy komuś skierowali sprawę do sądu czy też nie...


Kodeks wykroczeń
Art. 45.
§ 1. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok;
jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z
upływem 2 lat od popełnienia czynu.
Oprócz ITD są jeszcze sądy, do których kieruje się sprawy, w których organ nie zdążył w ustawowym czasie nałożyć mandatu. A sąd ma trochę czasu.

pawulon
24-11-2014, 17:48
Karność karnoscią, ale ITD ma 3 miesiące na wystawienie mandatu. A jak nie zdąży to pozostaje droga sądowa...

Andrzej1974
24-11-2014, 17:57
Druga albo trzecia próba doręczenia nawet jak się nie odbierze traktowana jest jako dostarczona. Więc uważałbym z tym nie odbieraniem.

Druga.

Co do istoty problemu...

Wszystko zależy od wykroczenia. Jak jest małe to nie warto kombinować (szkoda zdrowia). W przeciwnym wypadku warto kombinować, a nawet trzeba. Ja kiedyś zostałem wrobiony w wykroczenia, których nie popełniłem i musiałem ściemniać bo sprawa oparła się o sądy. Udalo mi się wybronić choć wykroczeń mi naliczyli na prawie 40 pkt. Nie było tygodnia przez ponad 2 lata aby listonosza u mnie nie było z pismem z sądu. Nawet udało się sądowi przed upływem 2 lat wydać kretyński wyrok skazujący ale dzięki graniu na zwłokę z korespondencją przeciągnąłem sprawę tak, że się przedawniła. Sąd wyższej instancji, do którego się odwołałem, mnie oczyścił z kreteńskiego wyroku sądu rejonowego. Cała szopka trwała około 2 lata i 4 miesiące. Warto było kombinować bo pozbyłbym się prawka i płacił sporą grzywnę...

Ty musisz odpowiedzieć sobie czy warto się tak bawić i jakie to było wykroczenie. Zabawa przednia ale trochę kosztuje zdrowia i nie tylko... ;-) Choć liźnie się masę wiedzy i cwaniactwa.

freefly
24-11-2014, 18:01
Karność karnoscią, ale ITD ma 3 miesiące na wystawienie mandatu. A jak nie zdąży to pozostaje droga sądowa...

Tak, w postępowaniu uproszczonym nakazowym. Nikt Ciebie do sądu nie będzie wzywał, bo będzie to rozprawa zaoczna. Dostaniesz wyrok, od którego będziesz mógł się odwołać, ale 90% ludzi na ogół to przegapia, bo.......np. nie odbiorą poleconego z sądu.
Nawet nie obejrzysz się jak komornik skarbowy zajmie ci rachunek bankowy, pensję, lub potrąci ze zwrotu podatku dochodowego wraz kosztami postępowania.

I nie czerp porad ze stron tworzonych przez cwaniaczków, którzy chcą być szersi od koszuli.

pawulon
24-11-2014, 18:06
Czyli uważacie że lepiej odebrać, jak przyjdzie list ponownie?

Andrzej1974
24-11-2014, 18:18
U mnie bylo to tak, że:
- data wykroczeń: 28.12.2010
- na wiosnę 2011 (dokładnie nie pamiętam daty) wezwano mnie na KMP w celu wyjaśnień
- "sad grodzki" i wyrok skazujący (gdzies maj/czerwiec 2011 dokładnie nie pamiętam) moje odwołanie się do SR
- ruszył sądowniczy cyrk i ściemnianie kolejnych spraw, choroby świadków etc
- 12.11.2012 wyrok skazujący w SR (to było zaplanowane)
- ściema korespondencyjna SR vs ja
- odpis wyroku z SR dostałem na piśmie 6.01.2013 (wtedy już mnie mogli pocałować w... bo 28.12.2012 minęły 2 lata od wykroczeń)
- odwołanie do SO
- w połowie marca 2013 sprawa odwoławcza w SO i "anulowanie" wyroku SR

deep
24-11-2014, 18:21
A wystarczyło jechać wolniej :)

WALOD
24-11-2014, 18:24
Nie wiem co się stanie gdy takiego pisma nie odbierzesz, ale mój przypadek wyglądał następująco:
Ponad dwa lata temu otrzymałem pismo w związku z dość znacznym przekroczeniem prędkości (104/60)przez osobę kierującą moim samochodem. Zgodnie z instrukcją i zgodnie z prawdą, podałem 3 osoby, które we wskazanym okresie mogły przemieszczać się na danej trasie. Oczywiście potencjalni kierowcy nie byli w stanie określić kto został "ustrzelony". Oczekiwaliśmy, że zdjęcie z fotoradaru wyjaśni sprawę. Od tego czasu ...cisza. Po roku od zdarzenia skontaktowałem się telefonicznie z oddziałem ITD i uzyskałem informację, że sprawa jest zamknięta. Rok później moi znajomi postąpili tak samo i ...cisza.

Andrzej1974
24-11-2014, 18:38
Czyli uważacie że lepiej odebrać, jak przyjdzie list ponownie?

Duże to wykroczenie?

Ja 1. nie odbierałem. Odbierałem dopiero 2. pismo np. dzień przed upływem określonym przez listonosza. W ten sposób zyskasz 13 dni. W liście masz podany okres w jakim i gdzie możesz się odwołać. Powiedzmy jesli jest to 2 tyg. to odwołujesz się wysyłając pismo np. dzień przed upływem tego terminu np. w 13. dniu. 13 i 13 to już praktycznie miesiąc... :-) Takim sposobem można pokombinować i wszystko odwlekać. Choć to nie jest takie proste i zależy od wielu czynników... Ja mialem łatwiej bo w mojej sprawie było dużo świadków, którzy się z różnych powodów nie stawiali na kolejne rozprawy... To mi też pomogło. Zawsze też możesz zachorować aby znieść kolejny termin rozprawy. Każdy termin to wezwanie z sądu i znów zabawa z listonoszem, awizo etc. Jak sądowi się spieszy (u mnie chciał zrobić w lipcu np 2 sprawy ale dzięki magii poczty polskiej nie zostało mi dostarczone przed sprawą wezwanie) i sąd musial wyznaczyć rozprawę na września bo w sierpniu był na urlopie... :-) Mój wyrok skazujący to zemsta sędziny za takie moje gierki. Ale i tak mi mogła... bo to i tak ja byłem górą.

Jak widać jak się chce to można sobie pogrywać z sądem ...:-) Pytanie czy Ty powinieneś...

Andrzej1974
24-11-2014, 18:42
WALOD dobrze zrobił. Zawsze warto podać więcej osób bo w razie czego można sobie pościemniać jak było w moim przypadku. Im więcej niewiadomych tym lepiej... ;-)

WALOD
24-11-2014, 19:04
W moim przypadku to nie było "ściemnianie". Takie były fakty. Znajomy natomiast zastosował to rozwiązanie jako scenariusz, w którym jeden z potencjalnych 4 kierowców- Polak -na stałe mieszka w Portugalii.
W piśmie kierowanym z ITD wyraźnie masz do wyboru trzy możliwości i tylko brak odpowiedzi na ich pismo skutkuje sądowym wyrokiem. Jeśli wybierzesz którykolwiek wariant, NIKT NIE MOŻE ZAOCZNIE W TRYBIE NAKAZOWYM dać Ci wyroku. Nie ma u nas odpowiedzialności zbiorowej!
W taki sam sposób dwóch pijanych policjantów uniknęło kary po wypadku samochodowym z ofiarą ze skutkiem śmiertelnym. Podobno byli tak pijani, że nie potrafili ustalić kto z nich prowadził pojazd. Policyjne dochodzenie nie wskazało kto siedział za kierownicą. Parę lat temu, pijany sędzia z ....(chyba) Trójmiasta uciekł z miejsca wypadku i po ponad dobie zgłosił się z kumplem na Policję. Nic mu nie zrobili, bo obaj byli tak zamroczeni, że nie ustalono kierowcy samochodu. Kto jak kto, ale sędzia doskonale wie co można ........ w świetle prawa.

foto4deg
24-11-2014, 19:09
Jak się jechało nieprzepisowo, to trzeba ponosić konsekwencje. Wkurza mnie, jak ktoś, kto pędzi na 70-tce 120km/h (dla mnie potencjalny morderca) próbuje się wymigać...

freefly
24-11-2014, 19:13
Jak się jechało nieprzepisowo, to trzeba ponosić konsekwencje. Wkurza mnie, jak ktoś, kto pędzi na 70-tce 120km/h (dla mnie potencjalny morderca) próbuje się wymigać...

Taki kraj. Nikt nie chce za nic odpowiadać. Od samej góry, aż po doły społeczne.

foto4deg
24-11-2014, 19:15
Taki kraj. Nikt nie chce za nic odpowiadać. Od samej góry, po same doły społeczne.

Przykre... Szkoda, że do narzekania później to większość jest chętna (uwaga dla trolli: napisałem "większość", nie "wszyscy".)

WALOD
24-11-2014, 19:56
Jak się jechało nieprzepisowo, to trzeba ponosić konsekwencje. Wkurza mnie, jak ktoś, kto pędzi na 70-tce 120km/h (dla mnie potencjalny morderca) próbuje się wymigać...

Zgadzam się z Kolegą całkowicie. W moim przypadku to albo ITD zrezygnowało z ustalenia winnego, albo zdjęcie było tak nieczytelne, że nie można było rozpoznać kierowcy. Nie dano nam (lub nie było) możliwości ustalenia sprawcy. Oczywiście ku uciesze kierujących.

Andrzej1974
24-11-2014, 20:31
W moim przypadku to nie było "ściemnianie".

Ja musiałem ściemniać bo nie tylko sąd był przeciwko mnie i... mógłbym stracić prawko. A wszystko przez pal..., który chciał się na mnie zemścić i sędzinę, która dała się nabrać na jego brednie. Dzięki temu poznałem jak działają polskie sądy... wróć... CYRK, który tam jest uprawiany za nasze pieniądze. A wszystko to niby w imię RP. Śmiech na sali... Baba zamiast dochodzić prawdy chciała mnie ukarać. Prawdę zaś miała w 4 literkach. Jestem zły, że takie darmozjady za moje pieniądze tak marnie pracują. Ten kraj jest faktycznie dziki...

freefly
24-11-2014, 20:50
Ja musiałem ściemniać bo nie tylko sąd był przeciwko mnie i... mógłbym stracić prawko. A wszystko przez pal..., który chciał się na mnie zemścić i sędzinę, która dała się nabrać na jego brednie. Dzięki temu poznałem jak działają polskie sądy... wróć... CYRK, który tam jest uprawiany za nasze pieniądze. A wszystko to niby w imię RP. Śmiech na sali... Baba zamiast dochodzić prawdy chciała mnie ukarać. Prawdę zaś miała w 4 literkach. Jestem zły, że takie darmozjady za moje pieniądze tak marnie pracują. Ten kraj jest faktycznie dziki...

Sąd nie dochodzi prawdy. Sąd rozstrzyga na podstawie argumentacji i dowodów przedstawionych przez strony postępowania w oparciu o przepisy prawa. Wygrywa ten, komu sąd da wiarę. Skąd sąd może wiedzieć, kto kłamie,a kto nie.
A jak jest w przypadku ławy przysięgłych w prawie anglosaskim. Również wygrywa ten, kto będzie bardziej przekonujący lub lepszym kłamcą.

MC_
24-11-2014, 20:59
Dziwne, że w Twojej sprawie orzekała żona sędziego...

Co do meritum, to ja mam niezawodny sposób na fotoradary, który (robię rocznie 40-50 tys) mnie nie zawiódł nigdy.

dammiz
24-11-2014, 21:10
Do autora wątku - jak zawiniłeś to poddaj się karze, a nie udajesz cwaniaka. Ja też nie zawsze jeżdżę przepisowo, ale jak zatrzyma mnie Policja nigdy nie udaję idioty, ani nie wciskam kitu. Dzieci swoje też tak będziesz uczył? Dorosłość to branie odpowiedzialności za swoje czyny.

MC_
24-11-2014, 21:12
Do autora wątku - jak zawiniłeś to poddaj się każe, a nie udajesz cwaniaka. Ja też nie zawsze jeżdżę przepisowo, ale jak zatrzyma mnie Policja nigdy nie udaję idioty, ani nie wciskam kitu. Dzieci swoje też tak będziesz uczył? Dorosłość to branie odpowiedzialności za swoje czyny.

O matko...
Poza tym zgadzam się w pełni z kolegą.

Andrzej1974
24-11-2014, 22:26
Fakt, wiarę dostał lepszy kłamca. A dokładniej zadecydowała "jakość" świadków. Dla sądu lepszy jest jeden "obcy" świadek aniżeli np 2-3 świadków, którzy są spokrewnieni (są w jednej rodzinie). I nie jest ważne, ze ten "obcy" to sąsiad czy bardzo dobry kolega. Tak to w PL działa w sądach. A dowody? Wszystkie wskazywały na moją korzyść. Cóż, baba zwana "sędziną" chciała pokazać kto tu rządzi i odegrać na mnie za to, że z nią pogrywałem. Sprawiedliwość i prawda nie miały znaczenia...

Co do"sędziny" to wiesz doskonale co mam na myśli...

MC_
24-11-2014, 22:34
Wiem, ale zarówno lingwistycznie jak i zawodowo takie określenie mnie drażni. Panie sędzie również.

dammiz
24-11-2014, 22:46
O matko...
Rzeczywiście aż wstyd. Posypuję głowę popiołem.

elanek
25-11-2014, 10:22
Baba zamiast dochodzić prawdy chciała mnie ukarać. Prawdę zaś miała w 4 literkach.

Częsta sprawa w rejonówkach. Ale ona pewnie wyżej nie podskoczy jak będzie mieć duży odsetek spraw przegranych. Chyba że ma plecy.

Można się bujać z sądem wskazując kilka osób. Szybko te dwa lata miną, w wakacje sądy praktycznie nie pracują. Jeszcze jak się dołoży do tego choroby, to zleci.

Mój znajomy adwokat powiedział, że gry zdjęcie jest od tyłu samochodu, to trzeba iść z żoną/dziewczyną i oboje zgodnie oświadczyć, że prowadziliście ten samochód. Dwóch osób nie ukarzą.

freefly
25-11-2014, 10:34
Częsta sprawa w rejonówkach. Ale ona pewnie wyżej nie podskoczy jak będzie mieć duży odsetek spraw przegranych. Chyba że ma plecy.

Można się bujać z sądem wskazując kilka osób. Szybko te dwa lata miną, w wakacje sądy praktycznie nie pracują. Jeszcze jak się dołoży do tego choroby, to zleci.

Mój znajomy adwokat powiedział, że gry zdjęcie jest od tyłu samochodu, to trzeba iść z żoną/dziewczyną i oboje zgodnie oświadczyć, że prowadziliście ten samochód. Dwóch osób nie ukarzą.

Taak elanek, zwłaszcza gdy właściwy sąd będzie poza miejscem zamieszkania, kawałek drogi. Mi by nie chciało się jechać 100km, żeby zaświadczyć na korzyść np. mojego ojca w sprawie o przekroczenie prędkości.

elanek
25-11-2014, 11:04
Taak elanek, zwłaszcza gdy właściwy sąd będzie poza miejscem zamieszkania, kawałek drogi. Mi by nie chciało się jechać 100km, żeby zaświadczyć na korzyść np. mojego ojca w sprawie o przekroczenie prędkości.

Tu trzeba przekalkulować co się opłaca. Ale domyślnie pisałem o sądzie w miejscu zamieszkania lub pobliżu, albo złożyć stosowne oświadczenia na najbliższym posterunki Policji, jeśli tam przyjdzie zdjęcie z fotoradaru.

freefly
25-11-2014, 11:13
Tu trzeba przekalkulować co się opłaca. Ale domyślnie pisałem o sądzie w miejscu zamieszkania lub pobliżu, albo złożyć stosowne oświadczenia na najbliższym posterunki Policji, jeśli tam przyjdzie zdjęcie z fotoradaru.

He, he, jeśli ojciec przekroczył prędkość, niech buli i mi głowy nie zawraca pierdołami.

elanek
25-11-2014, 11:53
He, he, jeśli ojciec przekroczył prędkość, niech buli i mi głowy nie zawraca pierdołami.

To se ojciec poszuka kogoś u siebie gdzie mieszka.

sufenta
25-11-2014, 12:03
Przykre... Szkoda, że do narzekania później to większość jest chętna (uwaga dla trolli: napisałem "większość", nie "wszyscy".)

to juz drugi watek (pierwszym byl: "gdzie mozna najlepiej ukrasc filmy, bo nie chce mi sie placic abonamentu ani isc do wypozyczalni dvd"), ktory opowiada o...sam nie wiem: polakach? uzytkownikach tego forum? raczej smutna historie- popelnil ktos wykrocznie drogowe, konsekwencji poniesc nie chce i wie, ze na pomoc innych drobnych cwaniaczkow liczyc moze. interesujace jest takze, ze moderatorom to takze nie przeszkadza- gdyby jednak w czasie zlodziejskiego poradnictwa slowo okreslajace w sposob arcysprosny profesje pani warren padlo -ooo: bylby ban i ostrzezenie wzrokowe- brzydkie slowa? nigdy! vide: regulamin! p.s. moj post to taki zart- sam jestem polakiem: czy moglby mi ktos napisac jak najlatwiej w nocy, po godzinach otwarcia, wejsc do sklepu (np. madia markt) gdyz albowiem bardzo chce mi sie nikona d4s (to jest forum "nikoniarze") miec a placic juz troche mniej. czuwaj!

zgera
25-11-2014, 13:33
W tego typu wątkach widać polska rzeczywistość, łamać prawo, czemu nie, poddać się karze, przecież to nie ja.
Miałeś odwagę złamać przepisy to miej odwagę ponieść karę, jeśli nie czujesz się winny to udowodnij to przed sądem.
Jeśli jesteś właścicielem samochodu to powinieneś wiedzieć kto i kiedy z niego korzysta.

foto4deg
25-11-2014, 14:21
to juz drugi watek (pierwszym byl: "gdzie mozna najlepiej ukrasc filmy, bo nie chce mi sie placic abonamentu ani isc do wypozyczalni dvd"), ktory opowiada o...sam nie wiem: polakach? uzytkownikach tego forum? raczej smutna historie- popelnil ktos wykrocznie drogowe, konsekwencji poniesc nie chce i wie, ze na pomoc innych drobnych cwaniaczkow liczyc moze. interesujace jest takze, ze moderatorom to takze nie przeszkadza- gdyby jednak w czasie zlodziejskiego poradnictwa slowo okreslajace w sposob arcysprosny profesje pani warren padlo -ooo: bylby ban i ostrzezenie wzrokowe- brzydkie slowa? nigdy! vide: regulamin! p.s. moj post to taki zart- sam jestem polakiem: czy moglby mi ktos napisac jak najlatwiej w nocy, po godzinach otwarcia, wejsc do sklepu (np. madia markt) gdyz albowiem bardzo chce mi sie nikona d4s (to jest forum "nikoniarze") miec a placic juz troche mniej. czuwaj!

Wiesz, wolałem napisać "większość", jakbym napisał "Polacy" to 99% poczułaby się urażona. Nie wiem, jak w tym kraju ma być lepiej... Czasami to dochodzę do wniosku, że do demokracji Polacy nie dorośli... Nie za to ginęli nasi przodkowie w czasie powstań, I i II wojny światowej...

pil74
25-11-2014, 19:16
W tego typu wątkach widać polska rzeczywistość, łamać prawo, czemu nie, poddać się karze, przecież to nie ja.
Miałeś odwagę złamać przepisy to miej odwagę ponieść karę, jeśli nie czujesz się winny to udowodnij to przed sądem.
Jeśli jesteś właścicielem samochodu to powinieneś wiedzieć kto i kiedy z niego korzysta.
Może i widać....ale to niestety działa w obie strony. Np jakiś czas temu dostałem mandat, bo niby zignorowałem znak stop. Żałuję, że nie miałem kamerki w samochodzie, bo nawet bym nie się nie zatrzymał do kontroli. Pani "policjantka" zatrzymała mnie machając ręką o lizaku zapominając, Oczywiście przy znaku się zatrzymałem, ale może ona tego nie zauważyła. Mandat przyjąłem 100 zł i 2 pkt , miły nie byłem i powiedziałem w kulturalny sposób co myślę o takich funkcjonariuszach co ta pani.
Więc gadanie o uczciwości w sytuacji, kiedy służby do jej przestrzegania są z nią na bakier, chyba nie do końca jest trafione.

zgera
25-11-2014, 21:33
Może i widać....ale to niestety działa w obie strony. Np jakiś czas temu dostałem mandat, bo niby zignorowałem znak stop. Żałuję, że nie miałem kamerki w samochodzie, bo nawet bym nie się nie zatrzymał do kontroli. Pani "policjantka" zatrzymała mnie machając ręką o lizaku zapominając, Oczywiście przy znaku się zatrzymałem, ale może ona tego nie zauważyła. Mandat przyjąłem 100 zł i 2 pkt , miły nie byłem i powiedziałem w kulturalny sposób co myślę o takich funkcjonariuszach co ta pani.
Więc gadanie o uczciwości w sytuacji, kiedy służby do jej przestrzegania są z nią na bakier, chyba nie do końca jest trafione.

Jeśli byłeś pewien że niesłusznie zostałeś ukarany nie trzeba było przyjmować mandatu, w sądzie miałbyś szansę udowodnić swoją niewinność, przyjmując mandat przyznajemy się do winy.
Nie twierdzę że nie zatrzymałeś się na stopie, ale z doświadczenia wiem że co najmniej 50% kierowców tego nie robi.

ekonet
25-11-2014, 22:22
to juz drugi watek (pierwszym byl: "gdzie mozna najlepiej ukrasc filmy, bo nie chce mi sie placic abonamentu ani isc do wypozyczalni dvd"), ktory opowiada o...sam nie wiem: polakach? uzytkownikach tego forum? raczej smutna historie- popelnil ktos wykrocznie drogowe, konsekwencji poniesc nie chce i wie, ze na pomoc innych drobnych cwaniaczkow liczyc moze. interesujace jest takze, ze moderatorom to takze nie przeszkadza- gdyby jednak w czasie zlodziejskiego poradnictwa slowo okreslajace w sposob arcysprosny profesje pani warren padlo -ooo: bylby ban i ostrzezenie wzrokowe- brzydkie slowa? nigdy! vide: regulamin! p.s. moj post to taki zart- sam jestem polakiem: czy moglby mi ktos napisac jak najlatwiej w nocy, po godzinach otwarcia, wejsc do sklepu (np. madia markt) gdyz albowiem bardzo chce mi sie nikona d4s (to jest forum "nikoniarze") miec a placic juz troche mniej. czuwaj!
Ja Ciebie jednak proszę, abyś uczynił ten niewielki wysiłek i nacisnął klawisz "shift" przynajmniej po to, aby napisać "Polacy", a nie "polacy". Nie uchodzi.

Burkinafaso
25-11-2014, 22:47
Obawiam się, że ten osobnik ma shift zdemontowany na stałe... :wink:

freefly
25-11-2014, 22:48
Może i widać....ale to niestety działa w obie strony. Np jakiś czas temu dostałem mandat, bo niby zignorowałem znak stop. Żałuję, że nie miałem kamerki w samochodzie, bo nawet bym nie się nie zatrzymał do kontroli. Pani "policjantka" zatrzymała mnie machając ręką o lizaku zapominając, Oczywiście przy znaku się zatrzymałem, ale może ona tego nie zauważyła. Mandat przyjąłem 100 zł i 2 pkt , miły nie byłem i powiedziałem w kulturalny sposób co myślę o takich funkcjonariuszach co ta pani.
Więc gadanie o uczciwości w sytuacji, kiedy służby do jej przestrzegania są z nią na bakier, chyba nie do końca jest trafione.

Niezatrzymanie się do kontroli nawet gdy nie popełniłeś żadnego wykroczenia, to pozbawienie przez sąd prawa jazdy od 6 miesięcy do 3 lat i grzywna nawet do 5 tyś. PLN.
Umundurowanemu policjantowi do zatrzymani do kontroli drogowej wystarczy jedynie gest ręką. Lizak to możesz dostać w nagrodę za bycie grzecznym.

sufenta
25-11-2014, 23:02
Ja Ciebie jednak proszę, abyś uczynił ten niewielki wysiłek i nacisnął klawisz "shift" przynajmniej po to, aby napisać "Polacy", a nie "polacy". Nie uchodzi.

niE MAm proBLemu u UzYwAnIem KlawisZA "sHIFt" a SloWO "PoLAcy" moGe" tyLKO duZYmi liTERAmi pisaC: POLACY. P.S. jak w moim poscie: porady: "jak oszukiwac" koledze nie przeszkadzaja (to najwyrazniej uchodzi), ale brak duzych liter... :-) pozdrawiam i obiecuje poprawe.

ekonet
25-11-2014, 23:13
niE MAm proBLemu u UzYwAnIem KlawisZA "sHIFt" a SloWO "PoLAcy" moGe" tyLKO duZYmi liTERAmi pisaC: POLACY. P.S. jak w moim poscie: porady: "jak oszukiwac" koledze nie przeszkadzaja (to najwyrazniej uchodzi), ale brak duzych liter... :-) pozdrawiam i obiecuje poprawe.
Wystarczy jedna duża litera, będzie poprawnie. Ja jestem przede wszystkim od poprawnej pisowni. Miłego wieczoru.

sufenta
25-11-2014, 23:28
To ja, dla "poddierzenija razgawora" napisze jak to Niemcy (duza litera napisane) rozwiazali: zdjecie wysylaja do wlasciciela samochodu i to on ma problem: czy to on prowadzil , czy jego szwagier- bez znaczenia- ma zaplacic a potem sie ze szwagrem rozliczac. Nikt listow z mandatem osobiscie nie dorecza- laduja w skrzynce, tak jak zawiadomienia o ewentualnym dalszym postepowaniu z sadowym wlacznie. Jesli to konieczne to przychodzi Super-listonosz, ale i wtedy nie ma co pajacowac, bo pan Super-listonosz wrzuci list do skrzynki i sobie pojdzie.

freefly
25-11-2014, 23:37
To ja, dla "poddierzenija razgawora" napisze jak to Niemcy (duza litera napisane) rozwiazali: zdjecie wysylaja do wlasciciela samochodu i to on ma problem: czy to on prowadzil , czy jego szwagier- bez znaczenia- ma zaplacic a potem sie ze szwagrem rozliczac. Nikt listow z mandatem osobiscie nie dorecza- laduja w skrzynce, tak jak zawiadomienia o ewentualnym dalszym postepowaniu z sadowym wlacznie. Jesli to konieczne to przychodzi Super-listonosz, ale i wtedy nie ma co pajacowac, bo pan Super-listonosz wrzuci list do skrzynki i sobie pojdzie.

Bardzo dobre rozwiązanie. Tak to funkcjonuję nie tylko w Niemczech.
Warte przeniesienia na polski grunt.

pil74
25-11-2014, 23:41
Jeśli byłeś pewien że niesłusznie zostałeś ukarany nie trzeba było przyjmować mandatu, w sądzie miałbyś szansę udowodnić swoją niewinność, przyjmując mandat przyznajemy się do winy.
Nie twierdzę że nie zatrzymałeś się na stopie, ale z doświadczenia wiem że co najmniej 50% kierowców tego nie robi.
Naprawdę wierzysz w to co piszesz??? Byłeś kiedyś w sądzie??? Udowodnić swoją niewinność??? Słowo policjanta przeciwko mojemu słowu???
No proszę Cię, nie zapominaj w jakim kraju żyjemy z jakim wymiarem sprawiedliwości.

freefly
25-11-2014, 23:51
Naprawdę wierzysz w to co piszesz??? Byłeś kiedyś w sądzie??? Udowodnić swoją niewinność??? Słowo policjanta przeciwko mojemu słowu???
No proszę Cię, nie zapominaj w jakim kraju żyjemy z jakim wymiarem sprawiedliwości.

Napisałem o konsekwencjach niezatrzymanie się do kontroli drogowej . Reszta zależy od wdzięku osobistego.

zbyszekD7000
26-11-2014, 00:22
Bardzo dobre rozwiązanie. Tak to funkcjonuję nie tylko w Niemczech.
Warte przeniesienia na polski grunt.



Tak masz rację ;-) zwłaszcza przy uczciwości instytucji państwowych w naszym kraju.
Wy obaj to chyba za długo za granicą już siedzicie :)

sufenta
26-11-2014, 00:28
Sadzac po postach w tym watku (i nie tylko) to uczciwosc instytucji panstwowych w Polsce (kolega Ekonet usmiechniety od ucha do ucha) jest pochodna uczciwosci Polakow.

zbyszekD7000
26-11-2014, 00:29
A ja bym powiedział odwrotnie ;)

Spróbuj trochę u nas podochodzić sprawiedliwości to sam tego doświadczysz

.:Gerard:.
26-11-2014, 00:34
To ja, dla "poddierzenija razgawora" napisze jak to Niemcy (duza litera napisane) rozwiazali: zdjecie wysylaja do wlasciciela samochodu i to on ma problem: czy to on prowadzil , czy jego szwagier- bez znaczenia- ma zaplacic a potem sie ze szwagrem rozliczac. Nikt listow z mandatem osobiscie nie dorecza- laduja w skrzynce, tak jak zawiadomienia o ewentualnym dalszym postepowaniu z sadowym wlacznie. Jesli to konieczne to przychodzi Super-listonosz, ale i wtedy nie ma co pajacowac, bo pan Super-listonosz wrzuci list do skrzynki i sobie pojdzie.

Jest inaczej, niestety miałem z tym parę razy do czynienia.
Przychodzi mandat, czasami ze zdjęciem ( dla rozpoznania kierowcy ) data i miejscem wykroczenia plus formularz ( w razie gdy kierował kto inny ) odsyłasz formularz i na niego będzie to przekierowane.

maniak666
26-11-2014, 00:47
Mam jak Gerard. Z tym że ja mandaty to tylko firmowym autem upolowałem:) Tzn. taki przekierowany, plus najdroższa fotka , niekoniecznie paszportowa zawsze była dołączona.

foto4deg
26-11-2014, 01:00
A ja bym powiedział odwrotnie ;)

Spróbuj trochę u nas podochodzić sprawiedliwości to sam tego doświadczysz

Wiesz, takie rzeczy często wynosi się z domu, jednym słowem przyszli policjanci, sędziowie, ale także lekarze, sprzedawcy, politycy, księża itd uczą sie tego typu zachowań od rodziców, rodzeństwa, znajomych itd.

Czym skorupka za młodu nasiąknie....
Także kolego ZbyszekD7000, nie masz racji.

freefly
26-11-2014, 01:17
A ja bym powiedział odwrotnie ;)

Spróbuj trochę u nas podochodzić sprawiedliwości to sam tego doświadczysz

Aaaa, zapomniałem, że sprawiedliwość jest wtedy, gdy werdykt jest zgodny z naszymi oczekiwaniami.

blaise1973
26-11-2014, 02:01
Aaaa, zapomniałem, że sprawiedliwość jest wtedy, gdy werdykt jest zgodny z naszymi oczekiwaniami.

Szeroki banan na mojej twarzy :)

Jak w pewnym filmie: "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie"...

Dla marudzących na przewagę funkcjonariuszy nad szarym obywatelem - miałem kiedyś sytuację, w której byłem święcie przekonany, że policjant nie ma racji, zarzucając mi popełnienie wykroczenia. Pozwoliłem mu pogrozić mandatem i sądem, po czym powiedziałem ze stoickim spokojem, że chętnie spotkam się z nim w tym sądzie. Pouczył mnie jeszcze, żeby zachować twarz, i odszedł.

sufenta
26-11-2014, 07:43
ojej, Gerard, to sa szczegoly- mandat dostaje "nr rejestracyjny"- to oczywiste, ze w panstwie oprawa masz mozliwosc obrony- na wspomnianym przez ciebie formularzu wystepujesz jako swiadek- sprobuj jednak nie odpowiedziec na list mowiac, np, ze "chyba z materialami reklamowymi do kosza powedrowal", sprobuj sie wykrecic. Sam rowniez nie raz dostalem- nacisk logiczny na nieuchronnosc i prostota. Tu maly "secik" na dowod, ze nie mam racji i ze nie zawsze wszystkie "mandaciki" sa do natychmiastowego placenia i ze po otrzymaniu korespondencji trzeba czasem rubryke "Zeugenbefragung"- przesluchanie swiadka, wypelnic http://www.mopo.de/motor/die-verruecktesten-blitzer-bilder,5066778,8222884.html

pil74
26-11-2014, 10:38
Wiesz, takie rzeczy często wynosi się z domu, jednym słowem przyszli policjanci, sędziowie, ale także lekarze, sprzedawcy, politycy, księża itd uczą sie tego typu zachowań od rodziców, rodzeństwa, znajomych itd.

Czym skorupka za młodu nasiąknie....


Tu się zgadzam w 100%. Bardzo trafne podsumowanie.
Ale ... nawet jeśli z domu wyniesiesz normalne wartości to jesteś i tak w mniejszości, przytłoczony cwaniactwem i kombinatorstwem na każdym kroku. Kwestia tylko jakim kto jest masochistą i jak długo pozwoli ładować się w 4 litery.

pawulon
26-11-2014, 12:05
Dobra Panowie, gadacie, gadacie i ciągle nie na temat... Nie rozwiązujecie mojego problemu. Ponawiam pytanie:

Co się stanie gdy dwukrotnie nie odbiorę od ITD pierwszego listu w którym jest informacja o popełnieniu wykroczenia i o tym jakie to wykroczenie jest i jaka czeka mnie kara pod warunkiem że się przyznam? Dodatkowo w liście są 3 opcje do wypełnienia: przyznanie, wskazanie kierującego, niewskazanie kierującego.

pinio
26-11-2014, 12:21
Co się stanie gdy dwukrotnie nie odbiorę od ITD pierwszego listu
Powinien wrócić do nadawcy z informacją, że nie został doręczony.

MC_
26-11-2014, 12:22
A wtedy pewnie ITD skieruje wniosek o ukaranie do sądu.

pinio
26-11-2014, 12:29
Czyżby? Po pierwszym razie? Powinien przynajmniej jeszcze raz spróbować. A przed skierowaniem sprawy do sądu (inna kwestia, czy jest do tego uprawniony) nie powinien przesłać, że planuje to zrobić?

MC_
26-11-2014, 12:32
A na jakiej podstawie twierdzisz, że powinni próbować kolejny raz? Jakiś przepis?

pinio
26-11-2014, 12:35
A jest jakiś przepis, że po pierwszym razie do sądu?

MC_
26-11-2014, 12:37
Po pierwszym razie uznaje się pismo za doręczone. Wtedy organ może wniosek skierować do sądu. Obowiązku oczywiście nie ma, uprawnienie tak.

pinio
26-11-2014, 12:44
A ITD jest organem uprawnionym? Jeśli są, to mimo wszystko nie powinni przesłać pisma, że zamierzają skierować wniosek do sądu?

MC_
26-11-2014, 12:44
Oczywiście, że są. I pismo wysłali. A skoro adresat "olał", to już jego problem.

ars
26-11-2014, 12:50
http://www.arenainkaso.pl/baza-wiedzy/27--wystarcza-dwa-awiza-zeby-uznac-pismo-za-doreczone-.html

pinio
26-11-2014, 12:51
Są uprawnieni, ale do czego? Do wystawienia mandatu, jak znają sprawcę - tak. Ale do skierowania sprawy do sądu o ustalenie sprawcy, to chyba nie jest do końca takie oczywiste?

MC_
26-11-2014, 12:54
Mają uprawnienie do skierowania wniosku o ukaranie jeśli chodzi o niewskazanie sprawcy wykroczenia. Orzecznictwo niewątpliwie to potwierdza.

freefly
26-11-2014, 12:58
A jest jakiś przepis, że po pierwszym razie do sądu?

Kodeks postępowania administracyjnego określa, kiedy doręczenie jest skuteczne.
Taki przykładzik.
Art. 43.
W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu
domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania
pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata,
umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest
możliwe, w drzwiach mieszkania.
I tyle wystarczy, żeby doręczenie uznać za skuteczne.

Nawet wyjazd za granicę nie zwalania obywatela, o zawiadomieniu organu administracji terenowej o zagranicznym adresie do doręczeń pism urzędowych. Bo to tylko dobra wola urzędnika, żeby uznać tłumaczenia, że byłem pół roku za granicą i pisma nie mogłem odebrać.

MC_
26-11-2014, 13:00
A ja przewrotnie spytam - od kiedy do postępowania wykroczeniowego stosujemy kpa?

pinio
26-11-2014, 13:01
A jak się nie jest w stanie wskazać sprawcy?

MC_
26-11-2014, 13:02
No to ryzyko właściciela pojazdu, że nie wie komu go udostępnia.

pinio
26-11-2014, 13:09
To, komu udostępniam to jedno, a dopóki nie zobaczę zdjęcia, skąd mam mieć pewność, że ktoś nie puścił kierownicy w inne ręce?

Dobra, muszę wracać do roboty :(. Jedno jest pewne, nasze prawo jest chore, pokręcone, niejasne. Niech w końcu uchwalą, że przy niewskazaniu sprawcy nakłada się mandat w trybie administracyjnym (tak to chyba się nazywa) na właściciela i skończyłaby się zabawa w "ciuciubabkę".

MC_
26-11-2014, 13:11
Proste. Piszesz, że udostępniłeś Kowalskiemu. Wtedy Kowalski dostaje pismo z żądaniem wskazania czy to on prowadził, a jeśli nie on to kto. I tak dalej.

Jak dla mnie takie kombinowanie to zwykłe cwaniactwo i tyle.

freefly
26-11-2014, 13:36
A ja przewrotnie spytam - od kiedy do postępowania wykroczeniowego stosujemy kpa?

Baz znaczenia, gdyż w skuteczne zasady doręczenia W przypadku KPwSoW czy też KPK są praktycznie takie sam jak w przypadku KPA.

MC_
26-11-2014, 13:38
Oczywiście, ale zacytowałeś inny akt prawny. Równie dobrze mógłby to być kpc.
Ale już się nie czepiam.

doktor
26-11-2014, 13:48
Proste. Piszesz, że udostępniłeś Kowalskiemu. Wtedy Kowalski dostaje pismo z żądaniem wskazania czy to on prowadził, a jeśli nie on to kto. I tak dalej.
Jak dla mnie takie kombinowanie to zwykłe cwaniactwo i tyle.

Nie do końca. Casus kobiety, która miała 6 firmowych samochodów (jednakowych srebrnych Toyot) i handlowcy używali ich kiedy była taka potrzeba, pierwszy wolny samochód. Po kilku miesiącach nie ma możliwości określenia, który z nich popełnił wykroczenie bez zobaczenia zdjęcia z fotoradaru. A to z jakiegoś (niezrozumiałego) powodu jest tajemnica.

pinio
26-11-2014, 13:51
A to z jakiegoś (niezrozumiałego) powodu jest tajemnica.
Bo można przyłapać żonę z kochankiem :)

A to nie jest tak, że dać do wglądu u siebie mogą, a wysłać już nie?

doktor
26-11-2014, 13:52
Bo można przyłapać żonę z kochankiem

I ona ma teraz dowód, że było za szybko.

elanek
27-11-2014, 01:47
Wiesz, takie rzeczy często wynosi się z domu, jednym słowem przyszli policjanci, sędziowie, ale także lekarze, sprzedawcy, politycy, księża itd uczą sie tego typu zachowań od rodziców, rodzeństwa, znajomych itd.
Co się wyniesie z domu... chyba do pierwszego pójścia do przedszkola, gdzie już się podlega wpływom.
W domu można się nauczyć idei rodziców, a potem następuje brutalna weryfikacja w środowisku, w jakiemu człowiekowi przyszło żyć.
Nie przeceniałbym roli domu, no chyba, że ktoś mieszka z rodzicami do 35 roku życia i nie wychodzi z domu wieczorami.

Albo nauczysz się żyć w środowisku, w jakim ci przyszło egzystować, albo wyjeżdżasz z kraju, albo jesteś outsiderem, z większymi lub mniejszymi żalami do świata, że nie jest tak, jak ci to w domu rodzice wbili do głowy.


Ale ... nawet jeśli z domu wyniesiesz normalne wartości to jesteś i tak w mniejszości, przytłoczony cwaniactwem i kombinatorstwem na każdym kroku. Kwestia tylko jakim kto jest masochistą i jak długo pozwoli ładować się w 4 litery.
Jak człowiek jest odpowiednio głupi bądź co gorsza zmanipulowany przez media lub jakieś religie, to rzeczywiście - ładowanie w zadek się może przeciągać...

Jacol
28-11-2014, 14:09
Mozna zapoznac sie z tym tekstem aby poszerzyć wiedzę: http://3obieg.pl/mandat-podetrzyj-sie-wezwaniem