PDA

Zobacz pełną wersję : Jak najlepiej przygotować zdjęcia do Foto Książki ?



Zom53
19-11-2014, 22:17
Zrobiłem już kilka Foto Książek w tym samym labie i zawsze zdjęcia wydrukowane w książce różnią się od tych naświetlonych na papierze fotograficznym. Zdjęcia są zawsze jaśniejsze ale z tym sobie poradziłem bo puszczam zawsze próbny wydruk jednej strony i koryguję cały projekt. Natomiast kolory bardziej żywe są jednak na papierze fotograficznym.Najbardziej widać to przy zdjęciach krajobrazowych (błękit nieba i zieleń). Czy jest na to jakiś sposób?.
Zdjęcia wstawiam do ich programu w JPG-ach.Ostrość zdjęć i jakość wykonania książki jest OK.

pawulon
19-11-2014, 22:38
To do dupy fotolab skoro nie potrafi zrobić jednakowych fotoksiążek i odbitek. Ja takich problemów nie miałam.

doktor
19-11-2014, 22:50
Jeśli wydruk książki jest realizowany inną techniką niż odbitka to nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli książkę drukuje maszyna cyfrowa to bazują one na CMYKowej separacji. Do tego dochodzi kwestia różnicy papieru.

Zom53
19-11-2014, 23:13
Rozumiem, że ta różnica zawsze będzie (pomijając rodzaj papieru). Ale w takim razie jak przygotować zdjęcia aby ta różnica była jak najmniejsza ?.

doktor
19-11-2014, 23:31
Po pierwsze dopytać jaka to przestrzeń barwna (książka), a jeśli CMYK, to jaki profil jest poprawny. I odpowiednio do tego przygotować zdjęcia. Jeśli druk jest w CMYKu to zawsze będzie się*różnił od odbitki labowej (na niekorzyść). Jeśli firma przyjmuje do takiego zlecenia pliki RGB to znaczy, że hurtowo je konwertuje jakiś automat, czyli efekt finalny jest, delikatnie rzecz ujmując, nieprzewidywalny.

Zom53
19-11-2014, 23:48
Ok.Dzięki doktor.Jutro tam zadzwonię do nich.W instrukcji do programu mam tylko napisane,że zdjęcia do druku muszą być w JPG o rozdzielczości 300dpi.

Zom53
20-11-2014, 11:54
Witam. Dowiedziałem się od grafika, że maszyna drukuje w przestrzeni RGB.
Ja mam ustawione w body sRGB i może dlatego wychodzi ta różnica?

R
20-11-2014, 12:00
jaka maszyna drukuje kolorem czerwonym, zielonym i niebieskim?

Jacek_Z
20-11-2014, 12:01
maszyna drukuje w przestrzeni RGB.Druk w RGB? W RGB może maszyna naświetlać. Druk to farba, atramenty lub pigmenty i nie ma opcji by stosować wtedy RGB.
To chyba nie jest drukarka tylko naświetlarka?
Drukarka drukuje atramentem na papierze "normalnym" (kurczaczki - są drukarki termosublimacyjne i tam obraz powstaje inaczej). Naświetlarka naświetla papier światłoczuły mający w sobie warstwy, w których powstaje kolor (w wyniku reakcji chemicznej - wywoływanie).
Drukarka używa atramentu/pigmentu. Naświetlarka używa światła (zwykłego bądź laserowego), dalsze sekcje maszyny doprowadzają do tego, że pokazują się kolory na papierze. Który zresztą najczęsciej nie jest papierem, tylko tworzywem sztucznym ;)

RGB a CMYK to zupełnie inne metody otrzymania koloru. Poczytaj o substraktywnej i addytywnej metodzie mieszania barw.

EDIT: doprecyzuję. Oczywiście plik zrobiony w RGB mozna drukować, co nie znaczy że to druk w RGB. Coś musi interpretować i przełożyć RGB na CMYK, w którym to drukuje drukarka.

Jest tu parę uproszczeń, fachowcy wybaczą ;) Mi samemu się włos jeży od uproszczeń jakie tu napisałem ;)

Zom53
20-11-2014, 15:04
Może temu grafikowi chodziło o to, że maszyna przyjmuje pliki w przestrzeni RGB.

jbrLAB
20-11-2014, 15:20
Maszyny LAB oraz drukarki fotograficzne naświetlają/drukują z plików RGB. Bez względu na to jaka to będzie przestrzeń - sRGB, Adobe, Profoto czy dowolna inna, powinna zostać skonwertowana przed naświetleniem/drukiem do profilu wybranego podłoża. Przy zachowaniu wszystkich pozostałych parametrów pracy takiej maszyny, odbitki czy wydruki wykonane w różnym czasie nie powinny się od siebie różnić.
Różnice mogą wynikać z zastosowania różnych podłoży czy różnych form przeniesienia zdjęć na papier. Inny zakres barw jest w stanie zreprodukować maszyna LAB a inny fotograficzna drukarka.

A... i ciekawostka. Maszyna LAB naświetla laserem R,G,B a oprogramowanie do naświetlania odbitek pozwala na wprowadzanie korekcji kolorystycznej w zakresie Cyan, Magenta, Yellow (CMYK) :) Oczywiście bez czarnego. ;)

Pozdrawiamy

Zom53
20-11-2014, 21:54
Pozyskałem jeszcze kilka informacji z labu odnośnie druku Foto Książki: maszyna to najnowszy XEROX drukujący w CMYK. Zdjęcia JPG umieszcza się w programie graficznym i przesyła do labu. Tam tworzy się z tego PDF i daje na maszynę. Różnica pomiędzy wydrukiem a zdjęciem naświetlonym na papierze fotograficznym będzie zawsze.
Jak zapytałem co mam zrobić aby ożywić kolory to zasugerowano mi abym podniósł saturację.
Czy to jest właściwa droga?

doktor
21-11-2014, 00:48
Oczywiście, że różnica będzie, RGB ma ok. 6. mln kolorów a CMYK 1 mln. Jak rozumiem wysyłasz zdjęcia RGB a oni przerzucają to na drukarkę* w wersji CMYK. To oznacza, że konwersję*na CMYK robi automat. A to oznacza, że prawdopodobnie dostaniesz badziewny wydruk. Jeśli drukują w CMYKu to powinni podać ci profil według którego drukują. Nie ma dobrej metody automatycznej konwersji na CMYKa. Albo podadzą ci docelowy profil albo zapomnij ten numer telefonu. Nie rozmawiam z drukarzem, który nie wie ile farby może na papierze położyć. Są materiały łatwe i trudne do druku, ale dobry drukarz wie co da się*zrobić*a co nie. Profile CMYKowe na konkretnych papierach mają limit maksymalnego krycia w czterech kolorach (np. 320%). Jak podniesiesz saturację, to w RGB będzie wszystko wyglądało dobrze, ale konwersja do profilu wytnie ci część czerni i ciemnych tonów do limitu krycia. I zamiast czerni wyjdzie ciemny filet.

SerU
21-11-2014, 01:08
Drukowanie zdjęć (czyli w skrócie fotoksiążek) na cyfrowych drukarkach-kombajnach typu Xerox, czy Ricoh to nieco skomplikowana sprawa, bo nie tylko maszyna musi być skalibrowana ale także i papier. Używa się do tego spektrometrów podobnych do tych, którymi kalibruje się monitory (np. ES2000 od EFI) i tu możemy mieć pierwszy problem - Twój monitor nie jest skalibrowany, więc to, co widzisz nie będzie tym, co otrzymasz. Wiele firm nie kalibruje papieru (lub nawet nie jest świadomych tego, że każdy papier należy oprofilować), więc nawet jeśli skalibrują maszynę, to na różnych nośnikach będą mieli różne kolory, a różnica czasem jest kolosalna - wiem, o czym mówię, bo to mój chleb powszedni ;) Dodatkowo Xerox używa innej techniki druku niż np. Ricoh i te same zdjęcia, na tym samym papierze będą różnie wyglądały - Xerox nadaje połysk, Ricoh ma druk bardziej matowy, a to też wpływa na subiektywny odbiór wydrukowanych zdjęć. Po drodze mamy wspomniane przez Ciebie przejście z jpeg na pdf i samo przygotowanie pdf'a do druku - te maszyny po prostu jpegów i np. plików worda nie drukują, bo nie potrafią. Nie wspomnę już o samym profilu CMYK, którego drukarnia używa jako "domyślnego". W Europie z reguły jest to Fogra 39, ale już rożne cuda widziałem, i co za tym idzie klientów, którzy rzucali przekleństwami, bo plik był przygotowywany przez "designera" w innym profilu, a druk był w innym i nagle żółty leci w pomarańcz, a niebieski w fiolet. Dlatego przy dużych zleceniach zawsze robi się proof do zatwierdzenia. Przy fotoksiążkach nikt się w to nie bawi, bo to kosztuje...

Zom53
23-11-2014, 21:18
Dziękuję za przekazane informacje w tym temacie. Przeczytałem także kilka wątków o drukowaniu i myślę tak:
jako amator nie jestem w stanie w prawidłowy sposób przygotować zdjęć do druku i muszę zdać się na to co zrobi maszyna i jej obsługa. Ale mogę przed wysłaniem całej Foto Książki zrobić na tej samej maszynie i na tym samym papierze próbny wydruk tzw. wydruk jednostronny o wym. 30x45cm, na którym umieszczę 2 strony z Foto Książki.
Koszt 5zł. Na tej podstawie mogę ocenić wygląd przyszłej Foto Książki.
Eksperymentalnie spróbuję na w/w wydruku podnieść saturację o 5% i zobaczę co wyjdzie.
J.P

sailor
23-11-2014, 22:03
W Europie z reguły jest to Fogra 39, ale już rożne cuda widziałem, i co za tym idzie klientów, którzy rzucali przekleństwami, bo plik był przygotowywany przez "designera" w innym profilu, a druk był w innym i nagle żółty leci w pomarańcz, a niebieski w fiolet. Dlatego przy dużych zleceniach zawsze robi się proof do zatwierdzenia. Przy fotoksiążkach nikt się w to nie bawi, bo to kosztuje...

a nie byloby najproscien poprosic o profil i w nim przygotowac pliki?
bez wzgledu na maszyne drukujaca z reguly daje to zadowalajacy efekt.
ps. zarowno fogra jak i bazujace na niej eci iso coated2 sa profilami robionymi pod krede. na inne podloza trzebaby profilowac inaczej ale to juz pytanie do drukarni i fachowcow

SerU
23-11-2014, 23:09
a nie byloby najproscien poprosic o profil i w nim przygotowac pliki?
bez wzgledu na maszyne drukujaca z reguly daje to zadowalajacy efekt.
ps. zarowno fogra jak i bazujace na niej eci iso coated2 sa profilami robionymi pod krede. na inne podloza trzebaby profilowac inaczej ale to juz pytanie do drukarni i fachowcow

Oczywiście Piotrze, tylko, że wielu "designerów" nie zdaje sobie z tego sprawy, albo zapomina o tak podstawowym elemencie, a drukarnie też się nie kwapią do potwierdzania zgodności profili. Spotkałem się z sytuacją, gdzie drukarnia na swojej stronie www miała gdzieś drobnym druczkiem zapisane, że ich "domyślnym" profilem jest Fogra 39 (wiele Xeroxów i Ricoh-ów jest oprofilowanych właśnie zgodnie z nią) i gdy dochodzi do sytuacji spornej powołują się na zapis na stronie i tyle. Albo reprint, albo Coca Cola ma zamiast czerwonego pomarańczowe logo :mrgreen:

I jeszcze jedna uwaga dla pozostałych czytelników: pewnie niewiele osób wie, że profilowanie maszyn i papieru jest pracochłonne i drogie. Drukarnia może sobie dokupić do swoich rip-ów dodatkowe oprogramowanie do tworzenia własnych profili, ale ono też swoje kosztuje, więc z reguły lecą na profilach domyślnych dla maszyny i profilach dla papieru pt.: gloss, matt, coated i tyle...a jaki on jest biały, jakie ma włókno to już niewielu obchodzi ;)

Na dodatek prawidłowa kalibracja takiego Ricoha, czy Xeroxa to wydrukowane min. 30 stron SRA3 z wyciągiem barwnym do kalibracji na danym papierze i dopiero kalibracja (kolokwialnie mówiąc maszyna musi się "rozkręcić")...a niektóre papiery są tak drogie, że jeden arkusz kosztuje tyle, co cała ryza "zwykłego", więc nikt się w to nie bawi. Ricoh ostatnio mocno forsuje Media Catalog dla swoich maszyn, gdzie zapisane są wszystkie dopuszczone do użytku z daną maszyną papiery i "za naciśnięciem jednego przycisku" maszyna teoretycznie kalibruje się sama do danego nośnika.

doktor
24-11-2014, 00:27
Moim zdaniem drukarnia, która nie mówi klientom, że drukuje w CMYKu i jakiego profilu używa, a mimo to akceptuje RGB do druku jest delikatnie rzecz nieodpowiedzialna. Oznacza to, że klient nie ma możliwości przygotować poprawnie materiału do druku, bo automatyczna konwersja na CMYKa da ofekt od miernego do katastrofy. Nie wiem co miałby ci dać wydruk z podkęconą saturacją w RGB. Jeśli jakiś test ma sens to wydrukowanie obok siebie tej samej strony w RGB i CMYKu (np FOGRA39), jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie różnica. Jeśli automat źle przeseparuje RGB to zsaturowane RGB także wyjdzie kiepsko. Jest też taka możliwość, że lab podzleca druk na Xeroxie i dlatego obsługa nie ma bladego pojęcia jak powinien być*przygotowany materiał. A w sumie wygląda to na robienie z klienta idioty.

SerU
24-11-2014, 01:12
Moim zdaniem drukarnia, która nie mówi klientom, że drukuje w CMYKu i jakiego profilu używa, a mimo to akceptuje RGB do druku jest delikatnie rzecz nieodpowiedzialna. Oznacza to, że klient nie ma możliwości przygotować poprawnie materiału do druku, bo automatyczna konwersja na CMYKa da ofekt od miernego do katastrofy.

Tak w skrócie: i tak i nie ;) Drukarnie liczą na "świadomość" zleceniodawców, że nie da się drukować w RGB (dla nieświadomych: kolory CMY powstają z łączenia kolorów RGB, a K to w tym skrócie nie black tylko Key :) ), więc domyślnie wszystkie pliki powinny być przygotowane w CMYK-u. Co do używanego profilu pełna zgoda, bo tak naprawdę to jest największy problem przy uzgadnianiu przestrzeni barw. Samo kalibrowanie papieru ma największe znaczenie właśnie dla klientów typu wielkie koncerny, gdzie kolor ich logo nie może się zmieniać na przestrzeni drukowanych materiałów (czasu) lub "klientów-upierdliwców". Stąd wyciągi barwne na "proof'ach" i opakowaniach, bo materiał przed wydrukiem trafia do klienta i sam może sprawdzić swoim spektrometrem, czy kolor jego logo jest dokładnie taki, jaki ma być. Jeśli tak - zielone światło, jeśli nie...profilowanie maszyny/papieru.


Nie wiem co miałby ci dać wydruk z podkęconą saturacją w RGB. Jeśli jakiś test ma sens to wydrukowanie obok siebie tej samej strony w RGB i CMYKu (np FOGRA39), jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie różnica. Jeśli automat źle przeseparuje RGB to zsaturowane RGB także wyjdzie kiepsko. Jest też taka możliwość, że lab podzleca druk na Xeroxie i dlatego obsługa nie ma bladego pojęcia jak powinien być*przygotowany materiał. A w sumie wygląda to na robienie z klienta idioty.

I to jest bardzo słuszna koncepcja - pół strony w CMYK, pół w RGB i zobaczysz różnicę.

Czornyj
24-11-2014, 01:53
I to jest bardzo słuszna koncepcja - pół strony w CMYK, pół w RGB i zobaczysz różnicę.

Jeśli zobaczysz większą różnicę, to maszynę obsługują dyletanci


Oczywiście, że różnica będzie, RGB ma ok. 6. mln kolorów a CMYK 1 mln

Nie ma czegoś takiego jak ilość kolorów RGB i CMYK. To są tylko cyferki sterujące urządzeniami wyjściowymi.

SerU
24-11-2014, 02:28
Nie ma czegoś takiego jak ilość kolorów RGB i CMYK. To są tylko cyferki sterujące urządzeniami wyjściowymi.

Można z tym nieco polemizować ;) Jeśli by tak było, to nikt by nie tworzył drukarek atramentowych z 8-mioma, czy 12-toma kolorami druku żeby zbliżyć się do gamutu (zakresu) RGB i nikt by nie dodawał do laserówek dodatkowego bębna do obsługi białego toneru... Ale tak po prawdzie, to już z CMYK-iem ma niewiele wspólnego - to już jest wariacja na jego temat.

Problem z RGB i CMYK polega na tym, że to są dwa różne światy - w jednym wszystkie kolory dodane do siebie to biały, w drugim czarny (no prawie czarny)...

Czornyj
24-11-2014, 07:40
Problem z RGB i CMYK polega na tym, że są to tylko koordynaty przestrzeni zależnych, same z siebie nie mają ani jednego koloru i są tylko cyferkami. O ilości kolorów możemy mówić wyłącznie w przypadku konkretnych przestrzeni RGB/CMYK - np. Fogra 39, AdobeRGB, gdzie abstrakcyjnym koordynatom przestrzeni zaczynają odpowiadać konkretne stymulanty. Nie istnieje coś takiego jak CMYK wszystkich CMYKów i RGB wszechmogący, które stanowiąc sumę zbiorów wszystkich CMYKów i RGBów - są to mityczne twory na wzrór Yeti, o których sporo się mówi, ale tak naprawdę nikt ich nigdy nie widział.

Biały toner jest do poddruku na mediach transparentnych i podłożach barwionych w masie, 8-mio kolorowe drukarki to dalej CMYK rozbity na rozcieńczone warianty w celu uzyskania mniej widocznego punktu rastra, dodatkowe kolory w drukarkach 12-o kolorowych dodane są głównie w intencji zwiększenia trwałości oraz zmniejszenia zużycia tuszu, jak również zminimalizowania defektów metamerycznych - przyrost gamutu jest przy tym stosunkowo nieznaczny, jeśli czemuś służy to lepszej reprodukcji palety Pantone, a nie lepszemu pokryciu mitycznego RGB ;)

doktor
24-11-2014, 09:05
Oczywiście, że różnica będzie, RGB ma ok. 6. mln kolorów a CMYK 1 mln

Nie ma czegoś takiego jak ilość kolorów RGB i CMYK. To są tylko cyferki sterujące urządzeniami wyjściowymi.

Mam na myśli ilość kolorów, gdzie jako oddzielne są uznawane różniące się*na tyle, by człowiek uznał je za różne. A niezależnie od wszystkiego, targetem jest człowiek, który jak widać z tematu, wysłał RGB do druku i otrzymał efekt poniżej oczekiwań, więc...


... maszynę obsługują dyletanci

Choć może nie są to ci, co przy maszynie stoją.

Czornyj
24-11-2014, 09:50
A ja mam na myśli to, że CMYK i RGB nie są kategoriami posiadającymi możliwą do określenia ilość kolorów.

Jeśli dla uproszczenia przyjmiemy, że ilość rozróżnialnych kolorów liczymy za pomocą przestrzeni L*a*b, to żadna znana mi realna, ani nawet syntetyczna przestrzeń RGB nie zawiera 6mln kolorów. Przestrzeń RGB ProPhoto ma raptem 2,5mln dE^3 (w uproszczeniu - rozróżnialnych kolorów), a i tak pewna ich część leży poza zakresem widzialnym (tzw. Science Fiction Colors).

Tak czy owak z tego samego zdjęcia wyrenderowanego do RGB i CMYK wydrukowanego na maszynie cyfrowej efekty powinny być co najmniej zbliżone, w większości przypadków identyczne. Jedno i drugie jest konwertowane przez kontroler druku (RIP) do L*a*b, a następnie do profilu maszyny+podłoża. Jeśli wychodzi coś mocno odbiegającego efektem, to na 100% w ustawieniach kontrolera zakliknięte są jakieś głupoty.

doktor
24-11-2014, 10:14
Czornyj, faceci i tak rozróżniają trzy kolory, i to bynajmniej nie te, o których Kieślowski kręcił trylogię. Mądrze piszesz, ale trzy czwarte użytkowników i tak nie rozumie. Różnica pomiędzy CMYKiem zrobionym na kompie (jeśli założymy, że był wyłącznie konwersją) a tym zrobionym na RIPie nie powinna być. Chyba, że profil używany przez maszynę/RIPa to nie jest ten, jaki dostał człowiek, co ta tym poziomie rozgarnięcia obsługi nie jest abstrakcyjne.
Problemem jest to, że firma podaje błędne informacje jak przygotować plik do druku. Klient stosując się do wytycznych otrzymuje druk odbiegający od oczekiwań nie z jego winy. A sugestia by zsaturować fotki po to, by ratować kolory przy automatycznej konwersji jest kuriozalny.
Nie bardzo widzę*sposób wybrnięcia z sytuacji, gdyż firma przyjęła Blurbowy model działania, czyli klient daje nam to co ma, my drukujemy jak się da, a on cieszy się, że dostał wydruk za cenę niższą niż wydruk labowy. A cieszy się*po części dlatego, że każdy zajmujący się*drukiem daje wytyczne przygotowania plików, których on nie rozumie, więc nie potrafi tak przygotować materiału. A działa to dlatego, że poważne przygotowanie zdjęć do druku wymaga wiedzy i umiejętności, oraz konkretnej liczby godzin pracy, za co nikt nie chce płacić.

Czornyj
24-11-2014, 10:39
Jeśli plik ma załączony profil CMYK/RGB, to wyjdzie zawsze to samo (za wyjątkiem kolorów z pogranicza gamutów, statystycznie rzadkich). Problemy mogą powstać gdy na kontrolerze wyłączona jest obsługa załączonych profili, a jako domyślna przestrzeń RGB/CMYK ustawiona jest przestrzeń odbiegająca od tej, do której wyrenderowane/skonwertowane zostało zdjęcie. Problemem może być rozkalibrowana maszyna (tańsze maszyny tonerowe rozkalibrowują się notorycznie i trzeba stale je relinearyzować). Problemem może być*użycie błędnej kalibracji+profilu dla innego niż zastosowane typu podłoża (choć maszyny tonerowe są niezbyt wrażliwe na rodzaj stosowanego papieru). W tego typu przypadkach najbardziej ogarnięty grafik niewiele może zrobić.

Druga kwestia to oczywiście przygotowanie zlecenia do druku na zbyt jasnym, nieskalibrowanym i nieoprofilowanym monitorze, a później oglądanie wydruku w ciemnym pomieszczeniu, albo jeszcze lepiej przy świetle świetlówek lub LEDów.

W jednym i drugim przypadku konwersja do CMYK nie jest panaceum na całe zło tego świata, chyba że np. ustawienia toru RGB na kontrolerze będą skaszanione, a toru CMYK przypadkiem trafią się poprawne. Pomijając jednak patologię, nie powinno być większej różnicy.

SerU
03-12-2014, 23:09
Przykład z dzisiejszego dnia, który pokazuje jak duża jest różnica w kolorach jeśli profil maszyny, papieru i plik klienta niezbyt do siebie pasują ;)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/calibr1-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/calibr1.jpg)