Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Emilka na tle...
CODER_BEST
17-11-2014, 22:54
Konstruktywne komentarze jak i te pozytywne mile widziane :)
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/15616879860_004ba50c20_c-2.jpg
źródło (https://farm8.staticflickr.com/7486/15616879860_004ba50c20_c.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/15616308498_0836fe94dc_c-2.jpg
źródło (https://farm6.staticflickr.com/5606/15616308498_0836fe94dc_c.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/15799844651_11006559a5_c-2.jpg
źródło (https://farm6.staticflickr.com/5615/15799844651_11006559a5_c.jpg)
wasilewk
17-11-2014, 23:01
Mnie się wszystkie podobają, choć technicznie najlepsza 1-ka. Tylko może stosunek boków... ...a niech zostanie.
Pzdr.
CODER_BEST
20-11-2014, 20:33
Dzięki za komentarz. Co do boków stwierdziłem że zostawię to tak jak jest lepiej mi to leży ;)
Jaką ogniskową użyłeś?
Modelkę charakteryzuje pewna niedoskonałość, która na każdym z tych zdjęć została trochę przerysowana.
Najkorzystniej wyszła na trzecim i to jest najlepsze.
CODER_BEST
20-11-2014, 21:20
1. 50.0 mm
2. 27.0 mm
3. 44.0 mm
O jakie konkretne przerysowania ci chodzi? Pewnie o nos, niestety jest on w takim miejscu że ciężko go ukryć ale w sumie ja widząc ją bardzo często kompletnie nie zwróciłem na to uwagi :p
Patryk Olczyk
21-11-2014, 01:53
MZ troche za malo gracji w zdjeciach jest, moze to kwiesta mocnego oswietlenia
Te ogniskowe tłumaczą wszystko :) Niezbyt korzystne do portretu. To dodatkowy powód, żeby na zdjęciu wyjść mniej korzystnie.
Odnośnie niedoskonałości. Każdy z nas jakieś posiada. Najlepiej, gdy fotografując nie zapomina się o tym.
Jest świetna książka: Benno Wundshammer - Fotografia dla wszystkich. Też mi się wydawało, że niektórych niedoskonałości nie da się ukryć. Autor poświęcił cały rozdział portretowi , w tym pokaźny fragment o sposobach stosowanych jak niedoskonałości ukrywać.
Najlepsza jest opowieść o malarzach, którzy mieli wykonać portret zezowatego króla z amputowaną jedną nogą. Jedni dorysowywali, korygowali (jak dziś w ps), inni rysowali jak jest... Król nie był zadowolony. Na pierwszych portretach nie był to on, bo drugiej nogi ani tych oczu nie miał... Na drugich widać było jego ułomności.
Przyszedł w końcu mistrz. POMYŚLAŁ. Umieścił króla na koniu, sam ustawił się z tej strony, z której widział nogę króla w strzemionie. Brak drugiej zasłanial tułów konia. Poprosił króla, by wziął kuszę i przymierzył się do strzału, mrużąc odpowiednie oko... Król dostał prawdziwy, rewelacyjny portret! To samo może zrobić fotograf. Wydawało się, że braku nogi i zeza nie da się ukryć... A jednak. :)
Wracając tutaj. Ogniskowe nieportretowe i niezbyt korzystne do tego celu.
Jeśli chodzi o nos - skierowany do dołu jest powiększony optycznie, zaś lekko do góry, optycznie się pomniejsza. W tym miejscu doszło do przerysowania. Drugiego dokonały obiektywy o swoich ogniskowych, które powiększają bliskie fragmenty kadru.
Fajna panna, wesoła i energiczna, ale... zrobiłeś Jej krzywdę. Wróć tam z ogniskowymi 105-200 i zrób to porządnie. No i nie przepalaj noska dodatkowo, bo kładziesz tym temat do reszty.
Może mi ktoś wytłumaczyć co jest nie tak z 1 i 3 pod kątem zastosowania ogniskowej? Na dwójce prędzej ustawienie ciała niż ogniskowa, ale naprawdę, ilość mm to ostatnia rzecz jakiej można by się tu przyczepić, na którymkolwiek zdjęciu.
Wow, 200mm w studiu na cropie ciekawa teoria, tym bardziej że nie są to zbyt ciasno kadrowane portrety :shock:
Ja nie bardzo widzę jakieś przerysowania, byłoby chyba lepiej gdyby światło było łagodniejsze.
Pozdr
CODER_BEST
21-11-2014, 14:36
O takie komentarze mi chodziło :) co do ogniskowych to nie wiem jak mam to zrobić w domu przy ogniskowej 200mm :v chyba że zdjęcie oka :v
Co do niedoskonałości to mówiłem głowa do góry ale ma tendencję do opuszczania jej. Mimo ze mam kadry z głową do góry gdzie nos wygląda lepiej to całokształt mi nie leż.
Po sesji razem wybieraliśmy najlepsze kadry :)
Dzięki za konstruktywne komentarze :)
Polecam Ci spojrzeć na tę stronę: http://fotograficzno.pl/robimy-poprawny-portret-idealna-ogniskowa/
Wczoraj byłam w salonie Nikona gdzie sprzedawca mówił Klientowi, ze stałka z ogniskową 35 to "typowa portretówka".... masakra.
Zgadzam się z przedmówcami, że osoba na zdjęciu ma ogromny potencjał ale przerysowania perspektywiczne przeszkadzają w odbiorze zdjęć.
Zgadzam się z przedmówcami, że osoba na zdjęciu ma ogromny potencjał ale przerysowania perspektywiczne przeszkadzają w odbiorze zdjęć.
o_O
W którym miejscu?
Ale sie tu niektorzy bzdur naczytali nasluchali o ogniskowych... masakra, az nie wiem jak komentowac... przerysowania perspektywiczne :D taaa jasne :D
Podobaja mi sie zdjecia, to nie fashion czy beauty, tylko portrety dla dziewczyny. Jest spoko :) ladna dziewczyna i pokazales ja w taki sposob ze wydaje sie byc bardzo mila i sympatyczna :)
To, że dziewczyna jest miła i sympatyczna, co na tych zdjęciach widać... To w pierwszej mierze jej cecha-zasługa. W drugiej mierze fotografa i relacji jakie wówczas stworzyli, że zdjęcia wyszły naturalnie i daje się zauważyć cechy jej charakteru.
To, że wyszła na nich mniej korzystnie niż w rzeczywistości - to niedopatrzenie-wina fotografa.
Jeżeli ktoś nie widzi różnicy, pomiędzy portretem na ogniskowej 30-50 a 90-130, to słabo...
Świadczy to o dwóch rzeczach:
1. Fotograf ma obiektyw/y 35/1.8 i/lub 50/1.8, których używa do portretowania... Nie ma więc porównania z obiektywami portretowymi i różnic tych nie widzi.
2. Nigdy nie czytał żadnej książki z podstaw fotografii, bo w każdej pokazany jest wpływ ogniskowej.
Tutaj jedni widzą różnicę, inni nie. Jakbym nie widział, to bym się zastanowił... Fakt, że czegoś nie widzę, nie świadczy o tym, że tego nie ma.
Wracając do meritum, nie jest źle, ale mogłoby być lepiej ;)
Dziewczyna w rzeczywistości jest ładniejsza niż na Twoim zdjęciach :P
Ps. Jeżeli ktoś czuje się obrażony, niech przeczyta jeszcze raz z przymrużeniem oka ;)
Pozdrawiam: Nozaki
Czasami może być tak, że człowiek się tyle naczyta, że widzi rzeczy których nie ma :P JOKE. A tak serio to zdjęcia bardzo przyjemne w odbiorze. Nosek wygląda jak wygląda, ale misie tam podoba.
Mi się nie podoba taka mocna obróbka. Za duży kontrast, czarne plamy, niekorzystnie wyszła skóra. Sorry, moim zdaniem, popsułeś.
Jeżeli ktoś nie widzi różnicy, pomiędzy portretem na ogniskowej 30-50 a 90-130, to słabo...
Świadczy to o dwóch rzeczach:
1. Fotograf ma obiektyw/y 35/1.8 i/lub 50/1.8, których używa do portretowania... Nie ma więc porównania z obiektywami portretowymi i różnic tych nie widzi.
2. Nigdy nie czytał żadnej książki z podstaw fotografii, bo w każdej pokazany jest wpływ ogniskowej.
Tutaj jedni widzą różnicę, inni nie. Jakbym nie widział, to bym się zastanowił... Fakt, że czegoś nie widzę, nie świadczy o tym, że tego nie ma.
Po raz 3ci w tym wątku poproszę - podaj przykład/określ dokładnie w którym to miejscu tak widać te przerysowania?
Na tych konkretnych zdjęciach, konkretne problemy - pisać o ogólnikach i walić komunały o tym jaka ogniskowa jest dobra do portrety potrafi każdy kto przeczytał książke z podstaw fotografii. Tylko później na forach można się naczytać takich "złotych zasad" bez odniesienia do rzeczywistości - bo przecież skot kelbi czy ktoś tam tak napisał i tak jest.
Mi się nie podoba taka mocna obróbka. Za duży kontrast, czarne plamy, niekorzystnie wyszła skóra. Sorry, moim zdaniem, popsułeś.
No właśnie, tylko ja mam zabarwienie żółte i kontrast za duży ?
Po raz 3ci w tym wątku poproszę - podaj przykład/określ dokładnie w którym to miejscu tak widać te przerysowania?
Na tych konkretnych zdjęciach, konkretne problemy - pisać o ogólnikach i walić komunały o tym jaka ogniskowa jest dobra do portrety potrafi każdy kto przeczytał książke z podstaw fotografii. Tylko później na forach można się naczytać takich "złotych zasad" bez odniesienia do rzeczywistości - bo przecież skot kelbi czy ktoś tam tak napisał i tak jest.
Wszystko, co bliżej obiektywu jest większe niż to, co znajduje się od niego dalej.
Na samej twarzy jest to... Nos właśnie XD
Spójrz na każde zdjęcie. Zobacz, co znajduje się bliżej obiektywu, a co dalej? Teraz popatrz sobie na proporcje tych elementów. Jeżeli elementy bliżej, tak na wyczucie, wydają się powiększone w porównaniu do tych z dalszego planu, wtedy masz przerysowania. Dokładnie jak tutaj. Na jednym zdjęciu lekko mniej, na innym bardziej. Wszystko zależy też od odległości fotografowanych obiektów. Środkowe, zrobione najkrótszą ogniskową, nie wydaje się aż tak przerysowane, jak zbliżenia trochę dłuższymi ogniskowymi (gdy porównujemy tylko głowę). Gdyby autor wpadł na pomysł pokazania popiersia na tej ogniskowej, chyba też byś zauważył przerysowania . A gdy już przy tym zdjęciu jesteśmy, lewa noga jest wyraźnie szersza od prawej... Chyba nikt nie myśli, że można mieć takie dysproporcje w budowie ciała? "Ta noga jest inaczej ułożona niż druga". Tak, znajduje się bliżej obiektywu, co przy tej ogniskowej daje taką różnicę w szerokości.
No i tak można sobie analizować elementy bliższe i dalsze... "Kto by tam na to zwracał uwagę..." No tak, ktoś, kto nie zwraca uwagi, otrzymuje na zdjęciach osoby, których elementy twarzy / ciała pozostają względem siebie w mniej korzystnych proporcjach. Przy zdjęciach samej twarzy, zawsze jest to nos. Mądrzejsi niż nawet na tym forum, po latach obserwacji, doszli do wniosku, obiektywy o jakich ogniskowych przedstawiają proporcje człowieka najkorzystniej / najbliżej rzeczywistym.
Część mojej odpowiedzi, brzmi trochę jak fragmenty książek, ale inaczej tego chyba opisać się nie da.
Proponuję zrobić sobie porównanie - zdjęcie popiersia w plenerze, przy ogniskowej portretowej, oraz tej "uważanej" przez niektórych za portretową - 35 - 50.
W książkach takie porównanie bardzo łatwo można znaleźć.
Czy moja odp może rozwiewać wszelkie wątpliwości, albo w przyszłości pozwalać określać ogniskową na podstawie zdjęcia? Nie. Pomiary szerokości np nosa w porównaniu do oka itd nie mają sensu. Wyczucie, kadr, oraz analiza proporcji i odległości elementów położonych bliżej i dalej od obiektywu... Bezpośrednie porównanie, zdjęć przy różnych ogniskowych każdemu bez problemu pozwala określić, które z nich przedstawia człowieka w lepszych, bardziej naturalnych proporcjach.
Skoro jest to wiadome na podstawie książek, czy doświadczenia innych, to jaki sens ma testowanie oglądających, czy wyłapią różnice, czy nie? Imho lepiej od razu zrobić to porządnie i jak najbardziej korzystnie dla fotografowanej osoby.
Pozdrawiam
Wszystko, co bliżej obiektywu jest większe niż to, co znajduje się od niego dalej.
Na samej twarzy jest to... Nos właśnie XD
Chcesz przez to powiedzieć, że nos jest przerysowany na tych zdjęciach?
Spójrz na każde zdjęcie. Zobacz, co znajduje się bliżej obiektywu, a co dalej? Teraz popatrz sobie na proporcje tych elementów. Jeżeli elementy bliżej, tak na wyczucie, wydają się powiększone w porównaniu do tych z dalszego planu, wtedy masz przerysowania. Dokładnie jak tutaj. Na jednym zdjęciu lekko mniej, na innym bardziej. Wszystko zależy też od odległości fotografowanych obiektów.
Nie zależy TEŻ od odległości - zależy tylko i wyłącznie od odległości. Ogniskowa nie ma tu nic do rzeczy. Może pośrednio wpływać, ale właśnie na odległość z jakiej robimy zdjęcia żeby uzyskać dany kadr. Jak zrobisz zdjęcie z takiej samej odległości 135mm i 20mm, a później wykropujesz to szersze do takiego samego kadru jak ze 135mm to będziesz miał dokładnie to samo jeśli chodzi o proporcje modelki.
Środkowe, zrobione najkrótszą ogniskową, nie wydaje się aż tak przerysowane, jak zbliżenia trochę dłuższymi ogniskowymi (gdy porównujemy tylko głowę). Gdyby autor wpadł na pomysł pokazania popiersia na tej ogniskowej, chyba też byś zauważył przerysowania.
Jakby zrobił ciasny portret twarzy też bym zauważył. Ale nie zrobił, więc? Co to za analogia?
A gdy już przy tym zdjęciu jesteśmy, lewa noga jest wyraźnie szersza od prawej... Chyba nikt nie myśli, że można mieć takie dysproporcje w budowie ciała? "Ta noga jest inaczej ułożona niż druga". Tak, znajduje się bliżej obiektywu, co przy tej ogniskowej daje taką różnicę w szerokości.
Na pewno nie znajduje się na tyle bliżej, żeby była taka różnica. Bardziej wpływa na to ułożenie samej nogi, mięśnia uda (stań sobie w lustrze tak jak na zdjęciu i stań normalnie), światło. Ułożenie nóg przy tym zdjęciu to błąd, ale to nie wpływ ogniskowej. Przy takiej odległości kilka cm różnicy w ustawieniu nogi będzie niezauważalne.
Mądrzejsi niż nawet na tym forum, po latach obserwacji, doszli do wniosku, obiektywy o jakich ogniskowych przedstawiają proporcje człowieka najkorzystniej / najbliżej rzeczywistym.
Tylko warto jeszcze pod uwage wziąc to, że odnośnie ogniskowych najcześciej chodzi o portret głowy. I okej, faktycznie robiąc 50mm i mniej - przerysujemy. Ale to się już nie tyczy tak szerokich planów jak na tych zdjęciach. Na 1ce masz 50mm x 1,5 czyli ekwiwalent 75mm - naprawdę chcesz napisać, że tak szerokie zdjęcie zostało przerysowane przy tej ogniskowej? Jeśli tak, to zaraz wrzucę Ci dużo ciaśniejsze zdjęcia z 85mm na FX (prawie na to samo wychodzi) i wyjaśnisz gdzie są te przerysowania.
Albo 3cie? To jest ekwiwalent ok 50mm. Portret od pasa, lub nawet więcej bo nad głowa mamy sporo miejsca, więc wypełniając kadr osobą mielibyśmy sylwetke od połowy ud.
I ponawiam pytanie - co jest przerysowane na 1ce i 3jce? Nos?
Chcesz przez to powiedzieć, że nos jest przerysowany na tych zdjęciach?
Nie zależy TEŻ od odległości - zależy tylko i wyłącznie od odległości. Ogniskowa nie ma tu nic do rzeczy. Może pośrednio wpływać, ale właśnie na odległość z jakiej robimy zdjęcia żeby uzyskać dany kadr. Jak zrobisz zdjęcie z takiej samej odległości 135mm i 20mm, a później wykropujesz to szersze do takiego samego kadru jak ze 135mm to będziesz miał dokładnie to samo jeśli chodzi o proporcje modelki.
Jakby zrobił ciasny portret twarzy też bym zauważył. Ale nie zrobił, więc? Co to za analogia?
Na pewno nie znajduje się na tyle bliżej, żeby była taka różnica. Bardziej wpływa na to ułożenie samej nogi, mięśnia uda (stań sobie w lustrze tak jak na zdjęciu i stań normalnie), światło. Ułożenie nóg przy tym zdjęciu to błąd, ale to nie wpływ ogniskowej. Przy takiej odległości kilka cm różnicy w ustawieniu nogi będzie niezauważalne.
Tylko warto jeszcze pod uwage wziąc to, że odnośnie ogniskowych najcześciej chodzi o portret głowy. I okej, faktycznie robiąc 50mm i mniej - przerysujemy. Ale to się już nie tyczy tak szerokich planów jak na tych zdjęciach. Na 1ce masz 50mm x 1,5 czyli ekwiwalent 75mm - naprawdę chcesz napisać, że tak szerokie zdjęcie zostało przerysowane przy tej ogniskowej? Jeśli tak, to zaraz wrzucę Ci dużo ciaśniejsze zdjęcia z 85mm na FX (prawie na to samo wychodzi) i wyjaśnisz gdzie są te przerysowania.
Albo 3cie? To jest ekwiwalent ok 50mm. Portret od pasa, lub nawet więcej bo nad głowa mamy sporo miejsca, więc wypełniając kadr osobą mielibyśmy sylwetke od połowy ud.
I ponawiam pytanie - co jest przerysowane na 1ce i 3jce? Nos?
1. Tak, min to chcę powiedzieć. To napisały też dwie inne osoby.
2. Dokładnie jak napisałeś. Rolę odgrywa odległość. Ponieważ sytuacja jest jasna - autor chciał uzyskać portret, więc określony kadr. Ten kadr powinien był uzyskać obiektywem o innej ogniskowej niż użył.
3. Tobie do zauważenia różnicy potrzebny jest ciasny portret-samej twarzy, innym wystarczy popiersie. Jedni są tolerancyjni, inni szukają dziury w całym. Jedni oglądają bardzo wnikliwie, dla innych liczy się całokształt bez wnikania w szczegóły. Nie ma to reguły.
4. Tych centymetrów różnicy jest tu znacznie więcej. Noga wysunięta jest wyraźnie. Zgadzam się, że wpływ na końcowy efekt ma wiele czynników. Gdyby ogniskowa była dłuższa, przy tym kadrze musiałby odejść znacznie dalej i ta różnica w stosunku do fotografa byłaby nieznaczna.
Ps. Żeby nie wyglądalo to tak, że tylko narzekam na te zdjęcia. Gdyby tak było, nie chciałoby mi się nawet słowa napisać.
Pierwsze, co bije od tych zdjęć na pierwszy rzut oka, to naturalność i sympatyczny charakter dziewczyny. Ukazać na zdjęciach takie wrażenie, to już bardzo dużo. Jak dla mnie to nawet podstawa udanego / wartościowego zdjęcia.
Dalej uważam, że na ogniskowych 90-130 wyszłaby wyraźnie korzystniej. Nawet, dla tego samego kadru, co na zdjęciach 1. i 3. Tutaj nie rozstrzygniemy, co by było, gdyby? Autor ograniczył się do tych zdjęć. Gdyby wykonał choć jedno dla 90-130, moglibyśmy dyskutować, czy różnice są wyraźne, czy nie.
Wracając do tak nielubianych książek, gdzie takich porównań jest pełno... Na pierwszy rzut oka rzuca się zachowanie drugiego planu - wyraźnie się przybliża. "Geometria" człowieka, zmienia się także. Dla zdjęć przy 50 vs 90-130 różnica jest zauważalna. Sytuacja dotyczy oczywiście tego samego kadru.
Pozdrawiam: Nozaki
1. Tak, min to chcę powiedzieć. To napisały też dwie inne osoby.
To ja wymiękam. Jeśli wg Ciebie na tych fotach nos jest przerysowany to mogę tylko zalecić nieco więcej praktyki, bo brakuje Ci nieco przełożenia z teorii fotografii na rzeczywistość.
Dziewczyna po prostu tak wygląda, taki ma nos. Jakby z tej odległości miało przerysowywać nos, to czoło jeszcze bardziej by powiększyło a ramie byłoby monstrualnie duże.
3. Tobie do zauważenia różnicy potrzebny jest ciasny portret-samej twarzy, innym wystarczy popiersie. Jedni są tolerancyjni, inni szukają dziury w całym.
Nie, naprawdę nie trzeba mi do zauważenia różnicy ciasnego kadru. Mam już "trochę" doświadczenia z fotografią ludzi i portretową, więc troszkę na ten temat wiem. Czepiam się właśnie dlatego, że to co piszesz to sucha teoria która się tu nie sprawdza, bo nie zachodzi sytuacja jak z tych wielu porównań o których piszesz - tam są ciasne kadry i faktycznie nos przerysowuje. Tu przy takich odległościach nos jest wręcz niezauważalnie dalej wysunięty od reszty twarz, jest praktycznie w tej samej płaszczyźnie (już nie mówiąc, że twarz jest lekko pochylona, więc nos się oddala, "chowa").
1. Powtarzam po raz 3ci i ostatni. Przy tych ogniskowych i tym kadrze, różnice dla ogniskowych 50 a 90-130 są zauważalne. Nie tylko dla kadru samej twarzy. Tyle mówi teoria i moja praktyka. Jeżeli z Twojej praktyki wynika coś innego... Zawsze możesz napisać książkę i sformułować nową teorię ;) Przepraszam za żart, nie mogłem się powstrzymać.
A teraz poważnie, bo nie rozumiem. Napisałeś, że moje stwierdzenia są czysto teoretyczne. A Twoja praktyka nie potwierdza teorii, czy jak, bo nie rozumiem?
2. Teoria książkowa bardzo dobrze sprawdza się w mojej praktyce, a już na pewno w tej kwestii.
Nie wiem, jakie masz doświadczenie i sprzęt. Nie miałem zamiaru urządzać osobistych wycieczek.
Z mojego doświadczenia, portrety obiektywami kończącymi się na 50 oraz samym 50, zauważalnie odbiegają od tych wykonanych przy pomocy 70-200 oraz 130. Zarówno kadry twarzy, jak i popiersia.
A o pochyleniu głowy już napisałem wcześniej. Chyba mój drugi post w tym temacie.
Dalsza dysjusja na ten temat, zauważalnosci czy różnić dla zdjęć portretowych nie ma sensu.
Mogę tylko powiedzieć, że mam nadzieję, że autor na tych zdjęciach nie poprzestanie i jeszcze nie raz będziemy mogli oglądać owoce ich pracy. Najchętniej przy różnych ogniskowych ;)
Pozdrawiam, ps. Nie miałem zamiaru być niemiły, w takim wypadku proszę przeczytać jeszcze raz z przymrużeniem oka ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.