PDA

Zobacz pełną wersję : Fotografowanie bardzo dużych przedmiotów



grzegorzdz72
12-11-2014, 16:31
Witam

Znajomy poprosił mnie o wykonanie kilkudziesięciu zdjęć do sklepu internetowego. Problem w tym, że są to bardzo duże produkty (bramy, furtki, ogrodzenia) o wymiarach do 5m dlugości, 1,5m wysokości. Udostepnił mi halę, z dużym białym tłem też nie będzie problemu. Problem jest tylko z oświetleniem, na hali nie ma żadnych okien ani oświetlenia. Próbowałem dzisiaj wykonać kilka zdjęć próbnych (miałem udostepnione dwie lampy halogenowe, które ustawiłem po bokach pod katem 45 stopni) lecz na zdjęciach produktów widać odbicia z tych lamp. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, może robić bez lamp na dłuższym czasie ? Hala jest obudowana białą plandeką (zarówno ściany jak i zadaszenie) Do dyspozycji mam D700 + 24-70 2.8, mam też lampę SB600 (gdyby była potrzebna)

TOP67
12-11-2014, 16:45
Jeśli nie uda się znaleźć takiego ustawienia lamp, żeby nie było odblasków, to możesz poskładać zdjęcia z kawałków. Robisz zdjęcia ze statywu przy najlepszym układzie lamp i potem je przestawiasz tak, żeby odbicia były gdzie indziej. Składasz fotki i maskujesz odblaski. Problemem będą tylko zmieniające się cienie.
Drugim sposobem jest świecenie w ściany i długie czasy. Ale wtedy spada kontrast.

sailor
13-11-2014, 23:32
poskładać zdjęcia z kawałków

mysle ze bioracy zlecenie nie przemyslal ile to moze zajac czasu i pracy i wlasnie zabiles go taka opcja :)

i nna sprawa ze to kolejny przyklad "biore robote a potem sie zobaczy", niestety coraz wiecej takich na forum :(

grzegorzdz72
14-11-2014, 12:21
i nna sprawa ze to kolejny przyklad "biore robote a potem sie zobaczy", niestety coraz wiecej takich na forum :(

Sailor, bardzo dziękuję Ci za pomoc, która jest wręcz nieoceniona, a tak na poważnie to szkoda było Twojego drogocennego czasu, na pisanie tekstu, który w niczym nie pomógł w rozwiązaniu problemu.

r_m
14-11-2014, 13:11
Sailor, bardzo dziękuję Ci za pomoc, która jest wręcz nieoceniona, a tak na poważnie to szkoda było Twojego drogocennego czasu, na pisanie tekstu, który w niczym nie pomógł w rozwiązaniu problemu.

Komentarz niepotrzebny. Mam aparat, coś robię, ale na prośbę o zdjęcia których nie potrafię zrobić zawsze odmawiam, tym bardziej znajomym - nie chcę, żeby potem mieli pretensje, że nie wyszło tak jak się spodziewali.

Jacek_Z
14-11-2014, 13:26
Ja mam 9 lamp studyjnych, w sumie ponad 5000 WS i odmawiam fotografowania mebli, aranzowania pokoi itp. Mimo, że za takie zdjęcia bardzo duzo płacą. Niektórzy, bo niektórzy chcą dać 500 zł (i wydaje im się, że to duzo).
Nie umiesz - nie podejmuj się roboty. Obojętnie jakiej.

sailor
14-11-2014, 15:41
Sailor, bardzo dziękuję Ci za pomoc, która jest wręcz nieoceniona, a tak na poważnie to szkoda było Twojego drogocennego czasu, na pisanie tekstu, który w niczym nie pomógł w rozwiązaniu problemu.

Alez ja nie chcialem rozwiazywac twojego problemu bo to twoj problem. Podobnie jak Jacek mam wystarczajaco duzo sprzetu i wiedze jak wykonac taie zdjecia i podobnie jak Jacek sie ich nie pdejmuje bo logistyka i czas sprawiaja ze jest tonieoplacalne. Z posiadanym przez ciebie sprzetem nawet bym nie myslal o takiej robocie. Ty wziales zlecenie nie wiedzac jak je wykonac i teraz prosisz na forum by ci ktos pomogl. Uwazasz ze to w porzadku wobec klienta? Samochody tez reperujesz?

lechupe
14-11-2014, 15:47
Witam

Znajomy poprosił mnie o wykonanie kilkudziesięciu zdjęć do sklepu internetowego. Problem w tym, że są to bardzo duże produkty (bramy, furtki, ogrodzenia) o wymiarach do 5m dlugości, 1,5m wysokości. Udostepnił mi halę, z dużym białym tłem też nie będzie problemu. Problem jest tylko z oświetleniem, na hali nie ma żadnych okien ani oświetlenia. Próbowałem dzisiaj wykonać kilka zdjęć próbnych (miałem udostepnione dwie lampy halogenowe, które ustawiłem po bokach pod katem 45 stopni) lecz na zdjęciach produktów widać odbicia z tych lamp. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, może robić bez lamp na dłuższym czasie ? Hala jest obudowana białą plandeką (zarówno ściany jak i zadaszenie) Do dyspozycji mam D700 + 24-70 2.8, mam też lampę SB600 (gdyby była potrzebna)

To są jak rozumiem, produkty występujące w plenerze , zatem pomyślałbym albo o fotografowaniu gotowych aranżacji (o ile możliwe) albo wyniósł te elementy na światło dzienne.

To drugie poza oczywiście łatwiejszym fotografowaniem, daje wieksza naturalnośc zdjeciom takich produktów

grzegorzdz72
14-11-2014, 21:27
Na szczęście są jeszcze osoby, które oprócz tesktów typu: nie umiesz nie bierz zlecenia lub to twój problem więc nie będę ci pomogał, mogą i chcą pomóc. Własnie dzięki wsparciu i pomocy (sprzęt, wiedza) takich osób udało mi się, zrealizować pierwszy, próbny dzień zdjęciowy. Ostatecznie kilkanaście zdjęć po końcowej obróbce przesłałem do akceptacji, zdjęcia się spodobały, nieskromnie dodam, że nawet bardzo. Czeka mnie teraz mnóstwo pracy przez najbliższe tygodnie.
Do kolegi Saylor mam takie pytanie: skoro twierdzisz:" Podobnie jak Jacek mam wystarczajaco duzo sprzetu i wiedze jak wykonac taie zdjecia i podobnie jak Jacek sie ich nie pdejmuje bo logistyka i czas sprawiaja ze jest tonieoplacalne." to kto wykonuje takie zlecenia? Wygląda na to ze własciciele firm powinni sami sobie robic zdjecia bo dla osob z wiedza i sprzetem jest to nieopłacalne. Trzymajcie sobie ten wasz drogoceny sprzęt w studiu a ja lecę zarabiać.

Jacek_Z
14-11-2014, 22:24
ja pisałem o meblach, a właściwie o robieniu mebli wraz z całymi wnętrzami. Bramy itd bym sie podjął spokojnie.
Natomiast recepty nie znam, po prostu wszystko zalezy od sytuacji, od tego jakie są kształty tego co fotografujemy, czym sa pomalowane elementy bramy, skąd sie bierze odblask i jaki jest duzy itd. Reaguje sie zaleznie od sytuacji. Jest zapewne kilka metod by się pozbyć odblasku, tylko niektóre mogą być pracochłonne. No i pytanie co klientowi wystarcza. Niektórzy sa bardzo wymagający, innym wystarczy, że widać bramę. Jak zapłaci 30 zł to dam mu co najwyżej fotkę, gdzie widac bramę :) a jak chce ideału to będzie musiał zapłacic kilka razy więcej.

marszull
15-11-2014, 04:23
no to pochwal sie zdjeciami i tym ile zarobiles, jak tak fajnie wyszlo
napisalem troche dluzszego posta, ale stwierdzilem ze w sumie po co rady, jak i tak zawsze ktos wie lepiej na forum
tylko po co te posty z pytaniami umieszczac?

blaise1973
15-11-2014, 17:49
Marszull, chyba nie Twoja sprawa, ile ktoś na zleceniu zarabia. Chyba że najpierw Ty wrzucisz tutaj swój PIT za zeszły rok. Uwielbiam takie wycieczki...

Swoją drogą, policzcie, panowie profesjonaliści, wszystkie posty w tym wątku. A następnie policzcie te, w których autorzy pomogli pytającemu. Ułatwię wam zadanie - jednemu TOP67 się chciało coś podpowiedzieć. Ale ile psioczenia przy różnych okazjach na spadający poziom forum, na jałowe dyskusje, na gimbazję itd.

Edit: Jeszcze lechupe coś podsunął...

marszull
15-11-2014, 19:11
blaise1973 a Twoje porady gdzie sa, bo jakos nie widze
a co do mego pytania, to po prostu chcialem sie dowiedziec ile za takie zlecenie mozna przytulic jak klient jest zadowolony, nikt nie ma obowiazku odpowiadania na posty tutaj na forum

blaise1973
15-11-2014, 19:20
blaise1973 a Twoje porady gdzie sa, bo jakos nie widze
a co do mego pytania, to po prostu chcialem sie dowiedziec ile za takie zlecenie mozna przytulic jak klient jest zadowolony, nikt nie ma obowiazku odpowiadania na posty tutaj na forum

1. Masz rację, nikt nie ma obowiązku odpowiadać na takie pytania o pieniądze. A Ty powinieneś wiedzieć, że pytanie jest niestosowne.
2. Tym się różnię od Ciebie i większości wypowiadających się w tym wątku, że jeśli nie radzę, to przy okazji nie wbijam pytającemu szpili w... domyśl się w co. Irytuje mnie postawa: Wiem, co powinieneś zrobić, mam wielkie doświadczenie, ale - chociaż mnie samemu taka robota się nie opłaca - to nie pomogę. Teraz rozumiesz, o co mi chodziło?

marszull
15-11-2014, 19:30
Ja nie wbijam zadnej szpili, po prostu forum na tym polega ze kazdy moze post skomentowac i tyle
co akurat jest dobrym rozwiazaniem, rozniacym fora od miejsc typu pytanie/odpowiedz
PS jak sobie przejrzysz dzial studio, to jednak troche wiecej porad tu udzielilem, podobnie jak niektorzy wypowiadajacy sie w watku, niz Ty

blaise1973
15-11-2014, 19:47
Ja nie wbijam zadnej szpili, po prostu forum na tym polega ze kazdy moze post skomentowac i tyle
co akurat jest dobrym rozwiazaniem, rozniacym fora od miejsc typu pytanie/odpowiedz
PS jak sobie przejrzysz dzial studio, to jednak troche wiecej porad tu udzielilem, podobnie jak niektorzy wypowiadajacy sie w watku, niz Ty

1. "Napisalem troche dluzszego posta, ale stwierdzilem ze w sumie po co rady, jak i tak zawsze ktos wie lepiej na forum tylko po co te posty z pytaniami umieszczac?".
Autor wątku słusznie się poczuł dotknięty odpowiedziami - mało kto mu pomógł, reszta sobie po nim pojechała. Odpowiedz sobie na pytanie, czy Ty mu pomogłeś, czy nie. Ja znam odpowiedź.
2. Nie chcę się licytować o to, kto częściej pomagał. Nie o to mi chodzi. Od początku chodzi mi o postawę wypowiadających się w tym wątku, w tym i Twoją. Moglibyście pomóc, ale nie pomogliście. A przy tym skorzystaliście z tego, że - jak piszesz - "kazdy moze post skomentowac i tyle". Tyle że najczęściej złośliwie.

Jeśli o mnie chodzi, szkoda już czasu na dalszą wymianę zdań. Jest bezproduktywna. Podobnie jak, z merytorycznego punktu widzenia, większość wypowiedzi od samego początku wątku.

Jacek_Z
16-11-2014, 00:43
Jest subtelna różnica. Co innemgo pomagać komuś naprawić samochód, a co innego pomagać w tym samym mechanikowi samochodowemu.

sailor
16-11-2014, 14:36
Irytuje mnie postawa: Wiem, co powinieneś zrobić, mam wielkie doświadczenie, ale - chociaż mnie samemu taka robota się nie opłaca - to nie pomogę. Teraz rozumiesz, o co mi chodziło?

jako ze to ewidentnie pod pod moim adresem to postaram sie odpowiedziec w miare prosto. Super ze irytuje cie post jak powyzej. A mnie na przyklad bardzo irytuja ludzie ktorzy biora sie za cos o czym nie maja pojecia. Nie wiem w jakiej branzy pracujesz ale pytanie - czy wzialbys robote bez przygotowania do niej?
tak jak napisal Jacek - czym innym jest pomoc komus kto sie uczy a czym innym pomoc "fachowcowi" ktory wzial zlecenie i obudzil sie z reka w nocniku ze nie bardzo umie / nie wiadomo czy ma odpowiedni sprzet / w ogole nie ma pojecia o co chodzi.
to mniej wiecej tak jakbym ja teraz wzial zlecenie na wymiane wtryskiwaczy w instalacji LPG i poszedl na forum gazownikow zapytac jak to zrobic bo mam zestaw kluczy plasko-oczkowych a zlecenie czeka.
mam nadzieje ze rozumiesz te delikatna roznice?
wiesz dlaczego takim ludziom sie nie pomaga? nie dlatego ze psuja cenowo rynek, to akurat pikus. Glownie dlatego ze ucza klienta bylejakosci, ze "jakos sie zrobi" - a to jest rzecz wyjatkowo ciezka do wytepienia. przy ogolnej pogardzie dla rzemiosla jako takiego w naszym spoleczenstwie takie podejscie wbija gwozdz do prawie domknietej trumny.



Autor wątku słusznie się poczuł dotknięty odpowiedziami - mało kto mu pomógł, reszta sobie po nim pojechała.

autor watku powinien miec zakaz uzywania aparatu za swoje podejscie do pracy. nie zauwazylem zeby ktos jakos specjalnie po nim jechal po za stwierdzeniami ze nie majac przygotowania do pracy nie powinno sie do niej zabierac. tak wiem - to truizm na ktory nikt nie zwraca uwagi. dlatego jakosc z reguly jest jaka jest


z merytorycznego punktu widzenia, większość wypowiedzi od samego początku wątku.
z merytorycznego punktu widzenia ten watek nie powinien zaistniec.
zupelnie inaczej by wygladalo gdyby autor poprosil o rozwiazanie problemu z ktorym nie moze sie uporac bo od 3 dni fotografuje i wychodzi mu odblask gdzies tam i przy takich to a takich ustawieniach nie moze sobie z tym poradzic.
a gosc wszedl na forum powiedzial ze ma zlecenie musi je dobrze zrobic tylko nie bardzo wie jak. i czuje sie urazony jak mu ktos napisal ze nie powinien brac roboty skoro nie wie jak ja zrobic. naprawde nie widzisz roznicy i uwazasz ze wszystkim ziutkom piszacym takie posty na forum nalezy udzielac wyczerpujacych odpowiedzi by im d.pe uratowac?



Do kolegi Saylor mam takie pytanie: skoro twierdzisz:" Podobnie jak Jacek mam wystarczajaco duzo sprzetu i wiedze jak wykonac taie zdjecia i podobnie jak Jacek sie ich nie pdejmuje bo logistyka i czas sprawiaja ze jest tonieoplacalne." to kto wykonuje takie zlecenia? Wygląda na to ze własciciele firm powinni sami sobie robic zdjecia bo dla osob z wiedza i sprzetem jest to nieopłacalne. Trzymajcie sobie ten wasz drogoceny sprzęt w studiu a ja lecę zarabiać.

fajnie by bylo odnoszac sie do kogos chocby poprawnie przepisac jego nicka... to taka sama dbalosc o szczegoly jak w fotografii. odpowidajac ci na pytanie kto wykonuje takie zlecenia - mniej wiecej w 80% fotoziutki pokroju autora watku dla klientow ktorym wystarczy cokolwiek. w pozostalych 20% fotografowie ktorzy maja wiedze sprzet i stawki, ktore przecietny fotojan uwaza za kosmiczne, a ktore w olbrzymiej wiekszosci pokrywaja koszty takiej sesji - tym firmom ktore swiadomosc tych kosztow posiadaja.
Wlasciciele firm w wielu przypadkach, jak zreszta ogol spoleczenstwa maja wrazliwosc artystyczna klody drewna wie wystarczy im ze na zdjeciu da sie rozpoznac ich produkt. Dopiero firmy w ktorych okreslenia kreowanie wizerunku, corporate identity czy fotografia reklamowa nie brzmia jak chinszczyzna zdjecia zaczyna sie doceniac. Niestaty w polskim "byznesie" gdzie prezes sie dorobil na "szczece" a obowiazki przejmuje jego corka po marketingu w wyzszej szkole szwaczek leworecznych w kopydlowie o swiadomosc fotografii jest i jeszcze bardzo dlugo bedzie trudno. reasumujac - polski rynek reklamowy sie rozwija (niekoniecznie w dobrym kierunku) i potrzebuje jeszcze wielu lat by poszczgolnymi dziedzinami zajmowali sie specjalisci danej dziedziny.

Misher
16-11-2014, 18:23
jako ze to ewidentnie pod pod moim adresem to postaram sie odpowiedziec w miare prosto. Super ze irytuje cie post jak powyzej. A mnie na przyklad bardzo irytuja ludzie ktorzy biora sie za cos o czym nie maja pojecia. Nie wiem w jakiej branzy pracujesz ale pytanie - czy wzialbys robote bez przygotowania do niej?

tak jak napisal Jacek - czym innym jest pomoc komus kto sie uczy a czym innym pomoc "fachowcowi" ktory wzial zlecenie i obudzil sie z reka w nocniku ze nie bardzo umie / nie wiadomo czy ma odpowiedni sprzet / w ogole nie ma pojecia o co chodzi.

to mniej wiecej tak jakbym ja teraz wzial zlecenie na wymiane wtryskiwaczy w instalacji LPG i poszedl na forum gazownikow zapytac jak to zrobic bo mam zestaw kluczy plasko-oczkowych a zlecenie czeka.

mam nadzieje ze rozumiesz te delikatna roznice?

wiesz dlaczego takim ludziom sie nie pomaga? nie dlatego ze psuja cenowo rynek, to akurat pikus. Glownie dlatego ze ucza klienta bylejakosci, ze "jakos sie zrobi" - a to jest rzecz wyjatkowo ciezka do wytepienia. przy ogolnej pogardzie dla rzemiosla jako takiego w naszym spoleczenstwie takie podejscie wbija gwozdz do prawie domknietej trumny.







autor watku powinien miec zakaz uzywania aparatu za swoje podejscie do pracy. nie zauwazylem zeby ktos jakos specjalnie po nim jechal po za stwierdzeniami ze nie majac przygotowania do pracy nie powinno sie do niej zabierac. tak wiem - to truizm na ktory nikt nie zwraca uwagi. dlatego jakosc z reguly jest jaka jest





z merytorycznego punktu widzenia ten watek nie powinien zaistniec.

zupelnie inaczej by wygladalo gdyby autor poprosil o rozwiazanie problemu z ktorym nie moze sie uporac bo od 3 dni fotografuje i wychodzi mu odblask gdzies tam i przy takich to a takich ustawieniach nie moze sobie z tym poradzic.

a gosc wszedl na forum powiedzial ze ma zlecenie musi je dobrze zrobic tylko nie bardzo wie jak. i czuje sie urazony jak mu ktos napisal ze nie powinien brac roboty skoro nie wie jak ja zrobic. naprawde nie widzisz roznicy i uwazasz ze wszystkim ziutkom piszacym takie posty na forum nalezy udzielac wyczerpujacych odpowiedzi by im d.pe uratowac?







fajnie by bylo odnoszac sie do kogos chocby poprawnie przepisac jego nicka... to taka sama dbalosc o szczegoly jak w fotografii. odpowidajac ci na pytanie kto wykonuje takie zlecenia - mniej wiecej w 80% fotoziutki pokroju autora watku dla klientow ktorym wystarczy cokolwiek. w pozostalych 20% fotografowie ktorzy maja wiedze sprzet i stawki, ktore przecietny fotojan uwaza za kosmiczne, a ktore w olbrzymiej wiekszosci pokrywaja koszty takiej sesji - tym firmom ktore swiadomosc tych kosztow posiadaja.

Wlasciciele firm w wielu przypadkach, jak zreszta ogol spoleczenstwa maja wrazliwosc artystyczna klody drewna wie wystarczy im ze na zdjeciu da sie rozpoznac ich produkt. Dopiero firmy w ktorych okreslenia kreowanie wizerunku, corporate identity czy fotografia reklamowa nie brzmia jak chinszczyzna zdjecia zaczyna sie doceniac. Niestaty w polskim "byznesie" gdzie prezes sie dorobil na "szczece" a obowiazki przejmuje jego corka po marketingu w wyzszej szkole szwaczek leworecznych w kopydlowie o swiadomosc fotografii jest i jeszcze bardzo dlugo bedzie trudno. reasumujac - polski rynek reklamowy sie rozwija (niekoniecznie w dobrym kierunku) i potrzebuje jeszcze wielu lat by poszczgolnymi dziedzinami zajmowali sie specjalisci danej dziedziny.


Brawo. +1