Zobacz pełną wersję : Traktują mnie jak złodzieja, co robić?
Michał Jędrak
10-11-2014, 10:41
Problem może nie tyle irytujący, co nudny i mega upierdliwy. Zaczepiają mnie ciągle ochroniarze jak robię zakupy w sklepach i każą mi obklejać sobie aparat folią, nalepkami albo czymś tam innym, żeby nie było że go ukradłem. Oczywiście jak mam aparat w plecaku warunkują wejście do sklepu możliwością wykonania rewizji osobistej, czyli albo otworzysz plecak albo nie wchodzisz. No i teraz nasuwają mi się pytania.
1. Z tego co się pobieżnie orientuję to podmiot prowadzący działalność gospodarczą nie może odmówić losowo komuś wejścia do sklepu. Ktoś może zna dokładniej ten przepis?
2. Chyba tylko policja może dokonywać rewizji, czyli zaglądać komuś do torby
Po prostu czasami wpadam np do Media Markt po jakąś pierdołę, a tracę tam kupę czasu na durne pogawędki z ochroniarzami i stanie w dziale obsługi klienta. Chciałbym mieć pewność, że jak mówię 'pocałujcie mnie w obiektyw', to że nie łamię jakiegoś tam przepisu lecz jestem świadomym konsumentem. No i wiadomo, że nie zostawię aparatu w samochodzie ani w ich szklanej szafce przy wejściu.
Ochrona na bank nie ma prawa otworzyc i pyrać po plecaku, torbie itp. Ale jeśli sam otworzysz i dasz to mogą zajrzeć. Tyle wiem na pewno.
Klepane i smyrane po ekranie szmartfona
Regulamin sklepu.
Zasady ustala sklep. Zostawiasz plecak lub dobrowolnie okazujesz zawartość, albo nie wchodzisz.
Ponadto wszystkich wychodzących ze sklepu również traktują jak potencjalnych złodziei. W końcu zabezpieczenia na produktach i bramki przy wyjściu po coś są.
spiritus
10-11-2014, 11:14
A nie podpadłeś im kiedyś przypadkiem z czymś?
Ja jak wchodzę do większych sklepów (auchan, tesco, MM itp itd) nawet z plecakiem i pełnymi kieszeniami w bojówkach to jak na razie to tylko raz kazali obklejać plecak folią (chyba to nawet w tesco było).
w NL do Media Marktu nie ma w ogole wejscia z plecakiem / torba / itd. itp. sa szafki na wejsciu i trzeba odlozyc. gdyby sie chcialo wniesc wlasny aparat (celem sprawdzenia sobie czegos tam), to pewnie by sie dalo z ochrona dogadac jakos (cos by przykleili albo wypisali) ale przy bramkach sa bardzo zasadniczy - "plecaczek -> tam sa szafki". grzecznie, tu nigdy nie ma z tym problemu, ale nie robia wyjatkow.
z tego co pamietam to we Wroclawiu tez sa szafki przy wejsciu do obu MM. w Warszawie pewnie tez sa, wiec nie rozumiem na czym polega twoj problem. wyciagnij portfel i odloz plecak do szafki.
RobertMiernik
10-11-2014, 14:20
ja rozumiem problem bo zostawianie aparatu czy laptopa w szafce w supermarkecie żywo kłóci się z moimi zasadami dotyczącymi traktowania sprzętu. Dla chcącego taki zamek to 3 sekundy roboty, nikt się nawet nie zorientuje, że to nie jego szafka...
Nigdy natomiast nie miałem problemu z wniesieniem sprzętu czy plecaka do środka i sprawdzanie czy oklejanie zdarzyło mi się nie więcej niż w jakimś promilu przypadków.
Może wyglądasz jak młodociany dealer narkotyków z wyrokiem w zawiasach i glockiem za paskiem spodni?
Jeśli są szafki, to spytaj czy ochroniarz będzie stał i pilnował sprzętu za kilkanaście tys. Koniecznie poproś, żeby był przy wkładaniu do szafki. Upewnij się, że kamera monitoringu to obserwuje.
Jeśli jest gdzieś napis, że sklep nie odpowiada za pozostawione rzeczy, to ich olej.
Regulamin sklepu.
Zasady ustala sklep. Zostawiasz plecak lub dobrowolnie okazujesz zawartość, albo nie wchodzisz.
Ponadto wszystkich wychodzących ze sklepu również traktują jak potencjalnych złodziei. W końcu zabezpieczenia na produktach i bramki przy wyjściu po coś są.
jaks podstawa prawna ze ochrona moze cie przeszukac? widziales kiedys taki regulamin o ktorym piszesz?
zabezpieczenia sa po to by pikaly na wyjsciu. jak nie pika to nie maja prawa cie zaczepiac.
w cywilizowanych sklepach typu TKMaxx przy pikajacej bramce jest glosowa informacja "przepraszamy, prawdopodobnie zapomnielismy zdjac zabezpieczenie z zakupionego towaru, prosimy o podejscie do kasy lub ochrony". Jak widac da sie bez twierdzen "moj sklep, moj regulamin a jak ci sie nie podoba to wypad"
w NL do Media Marktu nie ma w ogole wejscia z plecakiem / torba / itd. itp. sa szafki na wejsciu i trzeba odlozyc. gdyby sie chcialo wniesc wlasny aparat (celem sprawdzenia sobie czegos tam), to pewnie by sie dalo z ochrona dogadac jakos (cos by przykleili albo wypisali) ale przy bramkach sa bardzo zasadniczy - "plecaczek -> tam sa szafki". grzecznie, tu nigdy nie ma z tym problemu, ale nie robia wyjatkow.
tylko ze w NL nikt ci z szafki plecaka nie zap...li
z tego co pamietam to we Wroclawiu tez sa szafki przy wejsciu do obu MM. w Warszawie pewnie tez sa, wiec nie rozumiem na czym polega twoj problem. wyciagnij portfel i odloz plecak do szafki.
odlozyc plecak ze sprzetem do szafki marketowej w polsce??? :D dobry zart
Nigdy natomiast nie miałem problemu z wniesieniem sprzętu czy plecaka do środka i sprawdzanie czy oklejanie zdarzyło mi się nie więcej niż w jakimś promilu przypadków.
nigdy nie zdarzylo mi sie by nie wpuscili mnie z plecakiem. iles razy probowali go otworzyc i przeszukac. odpowiedz zawsze ta sama - tylko w asyscie policji i tylko po uslyszeniu konkretnych zarzutow popartych monitoringiem inaczej zgalszam na policje bezprawne zatrzymanie. nie dam sobie nakleic zadnego syfu na sprzet, czy ja wiem skad oni te naklejki biora? :)
na propozycje pozostawienia plecaka mam zawsze jedna odpowiedz - jak dostane pisemne zaswiadczenie ze biora na siebie odpowiedzialnosc majatkowa za sprzet w przypadku kradziezy to z przyjemnoscia go zostawie bo po co mam z ciezkim majdanem po sklepie latac.
temat zawsze konczy sie tak samo - "niech pan idzie"
blaise1973
10-11-2014, 14:57
Ja pamiętam inne rozwiązanie - z Włoch. Kulturalny ochroniarz w czymś w rodzaju MM dał do zrozumienia, że z plecakiem (w środku aparat i obiektywy) nie wolno. Ale pokazał plastikową opaskę zaciskową. Pozwoliłem przełożyć przez otwory w uszkach zamka i zacisnąć. Przy wyjściu pan je przeciął i pożegnaliśmy się z uśmiechem.
Można bez gmerania po torbach i nerwów klienta? Można. A tam zapewne w takich sklepach kradną tak samo jak u nas...
Można bez gmerania po torbach i nerwów klienta? Można. A tam zapewne w takich sklepach kradną tak samo jak u nas...
rozwiazanie tak proste i znakomite ze az niemozliwe do zastosowania w kraju szczescia i tolerancji.
foto4deg
10-11-2014, 15:31
Jako, że dorabiało się w studenckie wakacje w ochronie (lol) to z pierwszej ręki mogę powiedzieć: ochrona nie ma prawa zaglądać bez zgody do plecaków, torebek itd. Mogę poprosić o otwarcie, jeśli tego nie zrobisz, a mają podejrzenie kradzieży, mogą wezwać policję. Ja nigdy nie owijałem plecaka w folię i inne rzeczy, zawsze pokazywałem przy wyjściu co mam w środku.
ja rozumiem problem bo zostawianie aparatu czy laptopa w szafce w supermarkecie żywo kłuci się z moimi zasadami
Ty chyba za kare w tej szafce powinienes zostac zamkniety za to cos nasmarowal wyzej :twisted:
Tutaj mozna wbijac ze wszystkim, ale tu jak sie kradnie to miliony, a nie jakis smieszny sprzet rtvagdfoto ;)
Wloskie rozwiazanie faktycznie niezle, tylko zipotrytytke rozpina sie w jakies 2s bez uszkodzenia jej... ;) Chyba, ze to jakas magiczna opaska byla ;)
adrian9627
10-11-2014, 16:13
Gorzowski MM ta sama sytuacja ,nie można z plecakiem....tam są szafki.
Wloskie rozwiazanie faktycznie niezle, tylko zipotrytytke rozpina sie w jakies 2s bez uszkodzenia jej... ;) Chyba, ze to jakas magiczna opaska byla ;)
Można też mieć specjalnie przygotowany plecak i trytka nie będzie nawet tknięta :)
Gorzowski MM ta sama sytuacja ,nie można z plecakiem....tam są szafki.
Nigdy nic tam nie odkladałem.
RobertMiernik
10-11-2014, 16:49
Ty chyba za kare w tej szafce powinienes zostac zamkniety za to cos nasmarowal wyzej :twisted:
autokorekta mnie ukłuła ;)
Ciekawe kiedy będą kazali dziecięce wózki parkować przed sklepem :P przecież tam można więcej zapakować niż Do plecaka :) Pomijam też fakt że Kobiece torebki są też wielkości plecaków często i nikt nie każe ich zawijać czy chować po szafkach.
Pomijam też fakt że Kobiece torebki są też wielkości plecaków często i nikt nie każe ich zawijać czy chować po szafkach.
podnioslem kiedys ten argument ale elokwetny ochroniarz odpowiedzial ze kobieta z torebka to normalne a facet z plecakiem jest podejrzany :)
Raz musiałem użyć argumentu... Zabierał ręce szybciej niż błyskawica :-)
podnioslem kiedys ten argument ale elokwetny ochroniarz odpowiedzial ze kobieta z torebka to normalne a facet z plecakiem jest podejrzany :)
Spróbuj kobiecie torebkę odebrać... Z facetem jak z człowiekiem się dogadasz.
Spróbuj kobiecie torebkę odebrać... Z facetem jak z człowiekiem się dogadasz.
Czasem same oddają i to dopiero jest kłopot.
http://vader.joemonster.org/upload/qni/12920699e555d43torebka.gif
źródło (http://vader.joemonster.org/upload/qni/12920699e555d43torebka.gif)
Ale to tylko swoim prywatnym tragarzom... wróć, mężczyznom.
jaks podstawa prawna ze ochrona moze cie przeszukac? widziales kiedys taki regulamin o ktorym piszesz?
Przeczytaj jeszcze raz, tylko ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że ochrona może klienta przeszukać.
Borat1979
10-11-2014, 20:39
Regulamin sklepu. Ten regulamin to sobie mogą w kiblu powiesić i to najlepiej żeby był na jakimś miękkim papierze co by się jeszcze do czegoś przydał :)
Ten regulamin to sobie mogą w kiblu powiesić i to najlepiej na jakimś miękkim papierze żeby się jeszcze do czegoś przydał.
Baz względu na czym go napiszą i powieszą, np. "obuwie zostawiamy przed sklepem", to jest to jednak regulamin. Nikt na siłę nie może Ci zdjąć butów, ale niedostosowanie się do regulaminu skutkuje tym, że można Ci powiedzieć - żegnam pana, proszę stąd wyjść.
Idź na imprezę sportową lub koncert. Nie pokażesz dobrowolnie zawartości plecaka na bramce i nie wchodzisz.
spiritus
10-11-2014, 20:53
Idź na imprezę sportową lub koncert. Nie pokażesz dobrowolnie zawartości plecaka na bramce i nie wchodzisz.
Ojj tam przesada :D
Przelecą rękoma dla pozoru po spodniach i tyle wszystkiego :P
Borat1979
10-11-2014, 20:56
Baz względu na czym go napiszą i powieszą, np. "obuwie zostawiamy przed sklepem", to jest to jednak regulamin. Nikt na siłę nie może Ci zdjąć butów, ale niedostosowanie się do regulaminu skutkuje tym, że można Ci powiedzieć - żegnam pana, proszę stąd wyjść.
Idź na imprezę sportową lub koncert. Nie pokażesz dobrowolnie zawartości plecaka na bramce i nie wchodzisz.
Tylko to imprezy masowe gdzie płacisz za bilet i kupując go musisz zaakceptować regulamin.
RobertMiernik
10-11-2014, 21:07
Tylko to imprezy masowe gdzie płacisz za bilet i kupując go musisz zaakceptować regulamin.
Wchodząc do sklepu też musisz zaakceptować - nie akceptujesz - wyjdź...
Ja rozumiem wolność i takietam ale jak zwykle przesadzacie jak się takie tematy zaczynają.
Wnosiłem do MM aparat w celu sprawdzenia obiektywu, zasada jest taka, zgłosiłem ochronie że wnoszę aparat, otrzymałem pokwitowanie na aparat i torbę, przy wyjściu ochrona sprawdziła czy ten sam sprzęt wynoszę.
Nie widzę żadnego problemu przy takim postępowaniu.
Borat1979
10-11-2014, 21:18
Wchodząc do sklepu też musisz zaakceptować - nie akceptujesz - wyjdź...
A gdzie ten regulamin się znajduje bo jakoś nikt klientowi nie daje go do przeczytania przed wejściem?
RobertMiernik
10-11-2014, 22:19
Wisi "zawsze"* w okolicach wejścia.
*W Rzeszowie przynajmniej... Nie wiem jak w reszcie dzikiego kraju ;)
Zawsze takie sytuacje dopadają kogoś innego niż mnie.
Ale ja nie mam milionów w plecaku jak idę do sklepu, tylko im mówię na wejściu "wchodzę z plecakiem", w 99,9% działało.
I te formułki prawne/mądrości do ludzi z ochrony za 5zł/h, których mobbinguje jakiś "menadżer" za 10 zł/h... to dość żałosne.
Tacy jesteście "europejscy" a w sumie świetnie wpisujecie się w polski klimat.
A historie "jak tam na zachodzie" wszystko można to lepiej odpuścić, kto na prawdę tam przebywał to wie, że w takich sytuacjach lepiej nie zgrywać prawnika po studiach korespondencyjnych.
Zresztą co to za masochizm chodzić do sklepów gdzie Was nie chcą...
A historie "jak tam na zachodzie" wszystko można to lepiej odpuścić, kto na prawdę tam przebywał to wie,
Ja jestem na wschodzie i piszemy 'naprawde', a nie 'na prawde' :twisted:
Chyba pierwszy raz z zaklejaniem plecaka spotkałem się we Włoszech, potem chyba też w Warszawie, bo w UK to tego nie ma.
donkiszot
11-11-2014, 04:40
[...]
Zresztą co to za masochizm chodzić do sklepów gdzie Was nie chcą...
Otóż to! Nie chcą moich pieniędzy? Proszę bardzo, nie dostaną. Odwracam się na pięcie i nie wchodzę.
Ech, jak to łatwo poodwracać role. Zagonić klienta w kozi róg, do roli akceptowania regulaminów. Jeszcze chwila i będzie trzeba ładnie poprosić o możliwość zapisania się na listę oczekujących rozpatrzenia godności odwiedzenia ich sklepu.
tylko im mówię na wejściu "wchodzę z plecakiem"
a wchodzac do sklepu z bielizna meldujesz jakie masz dzis majtasy? wchodzac do spozywczego - co jadles dzis na sniadanie?
a wchodzac do sklepu z bielizna meldujesz jakie masz dzis majtasy? wchodzac do spozywczego - co jadles dzis na sniadanie?
ale juz do supermarketu nie wpadasz z reklamowka z zakupami. nawet nie dlatego, zeby sie ktos specjalnie na wejsciu czepia;, ale zeby nie powodowac konsternacji i marnowac czasu swojego, pracownikow sklepu i ochroniarzy, przy udowadnianiu, ze "to maselko to z innego sklepu"...
a w MM czy innych tego typu przybytkach sa nieco drozsze rzeczy niz maselko...
a spwpdpwa
Ech, jak to łatwo poodwracać role. Zagonić klienta w kozi róg, do roli akceptowania regulaminów. Jeszcze chwila i będzie trzeba ładnie poprosić o możliwość zapisania się na listę oczekujących rozpatrzenia godności odwiedzenia ich sklepu.
Ale tak jest w każdej dziedzinie życia. Wszędzie obowiązują jakieś ustalone zasady, których nieprzestrzeganie mogą spowodować konkretne wykluczenie. Czy jedziesz komunikacją miejską, idziesz do zoo, oddajesz dziecko do przedszkola, prowadzisz działalność gospodarczą, wchodzisz do miejsca kultu religijnego, w końcu decydujesz się osiedlić w jakimś miejscu.
Nikt nie chce zostawić swojego cennego plecaka w szafce przy wejściu, bo KRADNĄ! Tak kradną i dlatego też zasranym obowiązkiem ochrony jest nie dopuszczać do "wypływania" towaru bez uiszczenia zapłaty między innymi w plecakach, które są doskonałym "nośnikiem".
To dla tego jest w ogóle ochrona, ciecie i tacy tam agenci, bo ludzie kradną a właściciele chcą zarabiać kasę a nie dorabiać złodziejaszków. Niestety nie ma skutecznego sposobu rozpoznania rzetelnego klienta z plecakiem od złodzieja z plecakiem a często ochroniarze zarabiają mniej niż najniższa krajowa więc po kiego grzyba mają się starać?
Ja nie biorę niczego ze sobą idąc do sklepu, po to by nie było żadnych niejasności przy wyjściu. Sposób na naklejki czy taśmę uważam za całkiem niezły, jak już nie ufa się przechowalnianym szafkom a w samochodzie strach zostawić. Tak, sami nie ufamy ochronie, to niby dlaczego ona ma ufać nam? Panuje straszne złodziejstwo i nawet prokuratorzy potrafią zapierniczyć towar ze sklepu TO JEST STRASZNE i nie ma chyba w takiej skali nigdzie na świecie.
Nigdy nie maiłem takiego problemu. Ze dwa razy, jak wchodziłem z torbą foto (dużą dość :) ) ochroniarz coś zaczynał mówić, na co mu odpowiadałem, ze wszystko w środku jest mocno używane i bez problemów pokażę przy wyjściu.
Władca Pixeli
11-11-2014, 20:28
a w MM czy innych tego typu przybytkach sa nieco drozsze rzeczy niz maselko...
Byłem ostatnio ze znajomym w sklepie i nikt nawet nie sprawdzał co mamy w torbach. :mrgreen:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3462770&postcount=47
RobertMiernik
11-11-2014, 21:46
Co robi?!
Pochichrałbym, ale spóźniłeś się o całe 30 postów ;)
[..]
1. Z tego co się pobieżnie orientuję to podmiot prowadzący działalność gospodarczą nie może odmówić losowo komuś wejścia do sklepu. Ktoś może zna dokładniej ten przepis?
2. Chyba tylko policja może dokonywać rewizji, czyli zaglądać komuś do torby
Po prostu czasami wpadam np do Media Markt po jakąś pierdołę, a tracę tam kupę czasu na durne pogawędki z ochroniarzami i stanie w dziale obsługi klienta. Chciałbym mieć pewność, że jak mówię 'pocałujcie mnie w obiektyw', to że nie łamię jakiegoś tam przepisu lecz jestem świadomym konsumentem. No i wiadomo, że nie zostawię aparatu w samochodzie ani w ich szklanej szafce przy wejściu.
Nie ma takiego przepisu jak w p.1, ale oczywiście każda sieć ma prawo ustalić jakieś zasady - np o niewnoszeniu plecaków czy toreb.
Powinno to być wywieszone gdzieś przy wejściu.
więc pierwsza rzecz, jezeli MM zabrania, to z plecakiem nie wchodź. A jeżeli juz strasznie musisz, to poddaj sie regułom, które proponuje ochroniarz.
Tu moim zdaniem sytuacja jest dosc prosta i oczywista.
A tak a propos co napisał tomajk.
Kradzieże i ubytki sklepowe to sa jedne z najpoważniejszych kosztów kazdej sieci. I zapewniam cię, że w Polsce wcale nie są najwyzsze. Najwyższe są w Niemczech i Wlk Brytanii (dotyczy sektora spożywczego)
Kolekcjoner
11-11-2014, 22:54
Nie bardzo rozumiem ten problem. Zawsze nie mam nic przeciwko jak chcą zaglądnąć do plecaka. Jak chcą ometkować, proszę bardzo. Nie rozumiem w jakim celu miałbym tym ludziom utrudniać pracę.
nikoniarz
11-11-2014, 22:58
Nie bardzo rozumiem ten problem. Zawsze nie mam nic przeciwko jak chcą zaglądnąć do plecaka. Jak chcą ometkować, proszę bardzo. Nie rozumiem w jakim celu miałbym tym ludziom utrudniać pracę.
Dokładnie. Szczególnie, że ochrona jest po to by pilnować, i zapewne w razie "ubytku towaru" to oni mają potrącane z pensji. Wystarczy postawić się na ich miejscu i sprawa staje się oczywista.
donkiszot
12-11-2014, 05:12
Ale tak jest w każdej dziedzinie życia. Wszędzie obowiązują jakieś ustalone zasady[...]
Ależ ja nie mam nic naprzeciw zasadom. Wręcz przeciwnie. Wielokrotnie też godziłem się z wykluczeniem, bo mi zasady nie odpowiadały. I bardzo dobrze. Wszystko rozchodzi się o to kto ma większą potrzebę. Czy ja kupić, czy oni sprzedać. Na szczęście wciąż znajduję miejsca, w których witają mnie (z plecakiem czy bez) miast wyganiać.
Nikt nie chce zostawić swojego cennego plecaka w szafce przy wejściu, bo KRADNĄ![...]
Nikt nie chce zostawiać sowich rzeczy, bo wciąż pokutuje Miśiowe nieponoszenie odpowiedzialności za rzeczy pozostawione. Szatnia obowiązkowa, płatna i nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi?
Toreb na zakupy coraz częściej nie ma, więc trzeba mieć własną. Taką torbą na plecy jest plecak, z którym nie mogę wejść. Ech. Z torbą foliową najczęściej wejdę bez problemu, kobiety z torebkami też są mile widziane. Do podręcznych bagaży łatwiej coś niepostrzeżenie zapakować niż do plecaka na plecach, który muszę ściągnąć aby go otworzyć. Z plecakiem jednak nie wolno, bo plecak to pijak, a jak pijak to złodziej.
Dziękuję, nie wchodzę. Niechaj robią biznes beze mnie.
Władca Pixeli
12-11-2014, 06:14
Nie bardzo rozumiem ten problem. Zawsze nie mam nic przeciwko jak chcą zaglądnąć do plecaka. Jak chcą ometkować, proszę bardzo. Nie rozumiem w jakim celu miałbym tym ludziom utrudniać pracę.
Dziś zaglądają do plecaka, jutro będzie rewizja osobista.
Sklep nie może traktować każdej osoby jako potencjalnego złodzieja.
Zamiast zatrudniać ochronę taniej wychodzi zainstalować kamery.
Większość droższych produktów na zachodzie ma w opakowaniu naklejki które jeżeli nie przejdą przez kasę będą piszczeć przy wyjściu.
Nikt nie chce zostawiać sowich rzeczy,
Bo się sowy pogniewają.
Wszyscy potwierdzają, że sklepy są okradane, nawet kontrolowani właściciele plecaków, nie rozumiem z czym macie problem. Pewne jest, że nikt nie chce ponosić strat, być traktowany jak złodziej, czy nie łatwiej pomyśleć trochę dlaczego doszło do takich sytuacji i zamiast lamentować po prostu przystać na regulamin sklepu.
Myślę, że lepiej mieć jednego niezadowolonego klienta od czasu do czasu niż nagminnie wynoszony towar.
Duże sklepy z pewnością dadzą sobie radę nawet jak pan donkiszot (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8439) oraz paru innych obrażonych nie zrobi zakupów.
Zaczęły się ataki terrorystyczne, zaczęły się dokładniejsze kontrole na lotniskach i wiele utrudnień. Ja nie zgadzam się z tym i w ramach protestu wszędzie chodzę na piechotę. Mam nadzieję, że chodzenie po wodzie nie jest takie trudne, bo paanowałem w tym roku pójść na Kretę.
A całkowicie serio - prywatny teren sklepu, to ich zasady. Należy je uszanować, szczególnie, że nie są niedorzeczne. Sklepy mają całkiem spore straty wynikające z wynoszenia towaru, więc starają się jak mogą, żeby nie dać się okraść.
Idąc po zakupy do super/hiper/duper marketu prawie zawsze mam plecak. Często jest to 35l, szary, trochę brudny, swoje życiu przeszedł, przetyrałem go nie raz po skałach. Nigdy nie miałem problemu z tym. Może ma znaczenie, że zazwyczaj nie wyglądam jak menel.
Jedynie w MM raz miałem problem z plecakiem - ochrona powiedziała, że takie są zasady i trzeba zostawić. Takie zasady i tyle, a w MM nie potrzebuję plecaka - nie kupuję kilku kilogramów paluszków.
Kolekcjoner
12-11-2014, 11:49
Dziś zaglądają do plecaka, jutro będzie rewizja osobista.
Tak, a pojutrze będą rozstrzeliwać ;).
Wszyscy potwierdzają, że sklepy są okradane, nawet kontrolowani właściciele plecaków, nie rozumiem z czym macie problem. Pewne jest, że nikt nie chce ponosić strat, być traktowany jak złodziej, czy nie łatwiej pomyśleć trochę dlaczego doszło do takich sytuacji i zamiast lamentować po prostu przystać na regulamin sklepu.
dobry monitoring i i oznakowanie antykradziezowe produktow zalatawiaja sprawe w 90%. powtorze przyklad TKMax gdzie na bramce nie ma ochrony - a wyniesc jest co. gdy bramka zapiszczy - glos prosi by podejsc do kasy bo zapewne to wina niezdjetego zabezpieczenia. Jak widac mozna milo.
Myślę, że lepiej mieć jednego niezadowolonego klienta od czasu do czasu niż nagminnie wynoszony towar.
Duże sklepy z pewnością dadzą sobie radę nawet jak pan donkiszot (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8439) oraz paru innych obrażonych nie zrobi zakupów.
tradycyjne podejscie od d.py strony. zamiast zainwestowac w skuteczne rozwiazania - lepiej podreczyc dziadkow z ochrony by czepiali sie klientow. na szczescie myslenie takie jak zaprezentowales powyzej jest coraz rzadziej spotykane. z plecakiem czy bez - kazdy klient jest cenny - bo to on utrzymuje pana ochroniarza i pana kierownika.
Tak masz rację, KLIENT Z PLECAKIEM, bądź bez plecaka, to klient a co powiesz na podszywających się pod klientów złodziejaszków? Zabezpieczenia antykradzieżowe, przecież są praktycznie na każdym artykule, efekt taki, że bramki piszczą a klienci z minami co najmniej zakłopotanymi mają przeszukiwane zakupy. Wolę niech mi na wejściu zaglądają do plecaka niż mam się przy bramce czerwienić.
Złodziej potrafi sobie poradzić z zabezpieczeniami w MM nie ma batoników, sprzęt do zagarnięcia cenny, warto sobie zadać trud w rozbrojenie zabezpieczenia i co bramki z miłym dla dupy głosem zmienią?
spiritus
12-11-2014, 18:53
Wolę niech mi na wejściu zaglądają do plecaka niż mam się przy bramce czerwienić.?
A czemu masz się przy bramce czerwienić? ;)
Nie ma tak, że sprawdzą plecak na początku a później droga wolna. Jak się będziesz podejrzanie zachowywał to będą plecak co 3 kroki sprawdzać :D
donkiszot
12-11-2014, 18:56
Bo się sowy pogniewają.
Literówka o czwartej nad ranem. :oops:
[...]czy nie łatwiej pomyśleć trochę dlaczego doszło do takich sytuacji
Pewnie, że łatwiej. Szkoda tylko, że tu jeszcze nikt tego nie zauważył. Zdaje się, za czasów gdy towar był dostępny tylko dla pracowników za ladą nikt nic w plecakach nie wynosił. Zdaje się, ktoś wymyślił, że więcej sprzeda, gdy zaufa ludziom i sami się obsłużą. Zdaje się, zarabiają wystarczająco dużo aby ponosić wkalkulowane straty, aby zatrudniać ludzi do kontrowersyjnej kontroli, aby bawić się w klipsy, naklejki i inne bajery, które złodziej obchodzi w 5 sekund, a które tylko utrudniają życie uczciwym klientom.
Z mojego dwuletniego doświadczenia po drugiej stronie lady (dawno temu w trawie) bramka zapikała tylko dwa razy przy nieudolnej próbie kradzieży (przy czym jeden koleś był tak pijany, że nie zdołał nawet opuścić sklepu) i około miliona przy opuszczaniu sklepu przez klientów z zapłaconym towarem, nierozklipsowanym przez nieogarniętą kasjerkę. Przy czym straty każdego miesiąca były znacznie większe (choć wkalkulowane -- w życiu nie słyszałem, aby ktoś to przekroczył do tego stopnia aby ekipa płaciła z własnej kieszeni) niż te dwa pikające incydenty.
Skoro tak kradną na potęgę, znaczy wkrótce wrócimy do lady, a towar będzie tylko na zapleczu?
i zamiast lamentować po prostu przystać na regulamin sklepu.
Jeśli pozwolisz, będę nadal na niego przystawał z daleka, swoją nieobecnością wyrażając co o nim myślę.
Myślę, że lepiej mieć jednego niezadowolonego klienta od czasu do czasu niż nagminnie wynoszony towar.
Duże sklepy z pewnością dadzą sobie radę nawet jak pan donkiszot (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8439) oraz paru innych obrażonych nie zrobi zakupów.
Otóż to, nie chcą mnie, a ja się nie gniewam. Kto bogatemu zabroni? Pozwolisz jednak, że i mnie będzie wolno ich nie chcieć?!
Zachłanność sieci handlowych nie zna granic, to fakt, miało być tanio i samoobsługa, wyszło jak zwykle, wcale nie tanio i w torby zaglądają. Dlatego ja również omijam supermarkety, nie dlatego, że mi w plecak będą zaglądać, ale choćby dlatego, że wcale nie jest tanio a przy okazji można się nadziać na towar z "odzysku". Co nie zmienia faktu, że z ich "samoobroną" przeciw złodziejstwu się nie zgadzam.
Kolekcjoner
12-11-2014, 19:39
A ja kupuję gdzie mam potrzebę, nie stawiam sobie ograniczeń i niczego nie zakładam 8-). W życiu ciągle się stykamy z jakimiś ograniczeniami, regulaminami, zasadami (to forum jest tego najlepszym przykładem :D). Jakby to wszystko kontestować to pozostaje wyprowadzić się na Marsa ;).
.:Gerard:.
12-11-2014, 21:41
Kiedyś kupiłem kurtkę i po jakimś czasie wybrałem się do centrum handlowego na zakupy, prawie w każdym sklepie włączałem alarm, stałem rozglądałem sie kląłem ale nikt nie podszedł, po dziesiętnym razie sam miałem dość i podszedłem do kasy następnego przypadkowego sklepu żeby pani odszukała chip i go zresetowała
Często miałem kontrole policji o tak po prostu i nie ma nic przeciwko, niech się boja winni
W sklepach są zasady i nie wiem czy pisane czy nie, większość o tym wie, ( chcialem napisać każdy ale ten watek jest przykładem ze nie każdy ) wchodząc do sklepu jeżeli masz "bagaż" podchodzisz do info czy serwis i pokazujesz plecak torbę, co wnosisz. W sklepie spożywczym podstawiasz najpierw pusty koszyk, wagon na przód a torby pokazujesz kasjerowi, nie mam z tym problemu i da się z tym żyć
a najbardziej w tym watku podoba mi sie ironia:
"traktuja mnie jak zlodzieja"
"ale do szafek plecaka nie odloze, bo przeciez kradna"
kurna... no przeciez rece opadaja :D
spiritus
12-11-2014, 23:15
a najbardziej w tym watku podoba mi sie ironia:
"traktuja mnie jak zlodzieja"
"ale do szafek plecaka nie odloze, bo przeciez kradna"
kurna... no przeciez rece opadaja :D
+1 haha :D
Kolekcjoner
12-11-2014, 23:44
+2
Szkoda że tu nie ma lajków :D.
spiritus
13-11-2014, 00:04
+2
Szkoda że tu nie ma lajków :D.
+1
Szkoda, że tu nie ma "daj piwo!" :D
RobertMiernik
13-11-2014, 08:40
szkoda, że nie rozróżniacie tego, że to że ktoś kradnie nie jest równoznaczne z tym, że autor uważa/chce/ma być traktowanych jak złodziej...
.:Gerard:.
13-11-2014, 09:08
Czesto zatrzymywanym do rutynowej kontroli nie mozna czuc sie przestepca.
Ochrona w sklepie nie ma rentgena w oczach to sprawdzaja tych z torbami, a Jak sie stawiasz to tym bardziej jestes podejrzany
RobertMiernik
13-11-2014, 09:20
Tak, mi też to nie przeszkadza ale trzy czy cztery poprzednie posty wskazują na problemy z czytaniem ze zrozumieniem dlatego sprostowywałem...
Gerard nikt nie ma rendgena bo nie ma czegos takiego :razz: To nazwisko, chociaz tu nie rob bledow :twisted:
Ja ochroniarzom nie utrudniam zycia, wiekszosc i tak jest na rencie wiec maja wystarczajaco duzo problemow :twisted: Jak trzeba to pokazuje, jak nie trzeba to nie (mowie o Polsce bo tu, jak pisalem wczesniej, mnie nie zatrzymuja - jestem bialy wiec wiedza, ze nie przyszedlem krasc tylko zostawiac swoje ciezko zarobione RMBy ;)).
.:Gerard:.
13-11-2014, 09:49
Gerard nikt nie ma rendgena bo nie ma czegos takiego :razz: To nazwisko, chociaz tu nie rob bledow :twisted:
.
Sie szybciej przyzeyczaicie niz ja naucze ;-)
Puenta sie liczy .... :-)
tu, jak pisalem wczesniej, mnie nie zatrzymuja - jestem bialy wiec wiedza, ze nie przyszedlem krasc tylko zostawiac swoje ciezko zarobione RMBy .
Poczekaj, aż dowiedzą się, że jesteś z Polski ;)
Kolekcjoner
13-11-2014, 11:23
szkoda, że nie rozróżniacie tego, że to że ktoś kradnie nie jest równoznaczne z tym, że autor uważa/chce/ma być traktowanych jak złodziej...
Oczywiście, za chwilę dojdziesz w tych swoich uproszczeniach do wniosku, że to co napisaliśmy ogólnie wynika z naszego upośledzenia umysłowego :-P.
Ciekawy temat. Od kilku lat chodzę z plecakiem, a od kilku miesięcy z torbą, często chodzę po centrach handlowych i nikt nigdy mnie nie zatrzymał. Raz jeden, w Saturnie(Złote Tarasy) polecono mi przestać robić zdjęcia produktom co mnie mocno zirytowało. Po to mam skaner w telefonie żeby z niego korzystać. Ale pytań co mam w torbie nie było, jeśli u kogoś to norma, to bez urazy, ale zastanowił bym się nad własnych wyglądem.
szkoda, że nie rozróżniacie tego, że to że ktoś kradnie nie jest równoznaczne z tym, że autor uważa/chce/ma być traktowanych jak złodziej...
albo moze chodzi o domaganie sie zaufania w sytuacji, w ktorej samemu jest sie przekonanym, ze wszyscy inni to zlodzieje (szafkowi)...
kaman... przeciez to nie bylo tak trudne do skojarzenia...
Poczekaj, aż dowiedzą się, że jesteś z Polski ;)
:mrgreen: Staram sie tego nie ujawniac (chyba, ze ktos mnie zdenerwuje :twisted:).
RobertMiernik
13-11-2014, 14:16
albo moze chodzi o domaganie sie zaufania w sytuacji, w ktorej samemu jest sie przekonanym, ze wszyscy inni to zlodzieje (szafkowi)...
kaman... przeciez to nie bylo tak trudne do skojarzenia...
Nie widzę żadnego powiązania, zostawianie czegokolwiek w szafce jest marnym pomysłem, nie dlatego, że uważam że inni kradną, tylko dlatego, że wszędzie wiszą kartki, że 'sklep nie ponosi odpowiedzialności za przedmioty zostawione w szafkach'. Już zresztą było to poruszane, dlatego czytanie ze zrozumieniem bywa cenne.
I nie ważne czy kradną czy nie, bo przy takiej karteczce równie dobrze pan z ze sklepu może co godzinę 'opróżniać' szafki i możesz sklepowi 'naskoczyć'.
Co do szafek to nie mam pewności, ale kartkę z informacją "za rzeczy pozostawione w szatni zakład nie odpowiada" można sobie dość głęboko umieścić w pewnym miejscu.
RobertMiernik
13-11-2014, 14:28
Co do szafek to nie mam pewności, ale kartkę z informacją "za rzeczy pozostawione w szatni zakład nie odpowiada" można sobie dość głęboko umieścić w pewnym miejscu.
I co konkretnie zrobisz?
Zadzwonisz na policję?
Sorry ale jak zostawisz torbę na parkingu to też jej nikt nie powinien wziąć bo nie jego i też możesz zadzwonić na policję - poziom bezpieczeństwa jest taki sam, więc nie chodzi o to czy kartka jest 'prawna' czy bezprawna tylko o poziom zabezpieczenia sprzętu jaki sobą reprezentuje.
Tak, zadzwonię na policję i zgłoszę kradzież. W przypadku niewykrycia sprawcy będę dochodził odszkodowania od zakładu - np. salonu fryzjerskiego. Było na ten temat sporo orzeczeń SN.
RobertMiernik
13-11-2014, 14:50
Tak, zadzwonię na policję i zgłoszę kradzież. W przypadku niewykrycia sprawcy będę dochodził odszkodowania od zakładu - np. salonu fryzjerskiego. Było na ten temat sporo orzeczeń SN.
No i spoko, tak jak napisałem, jeśli zostawisz torbę na parkingu czy na ławce w galerii też możesz dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej. Za 2-5 lat może nawet część tej kwoty dostaniesz...
Dopóki te szafki nie będą miały konstrukcji jak te dworcowe, to jedyne co tam z własnej woli zapakuję to kostka masła i kilogram pietruszki...
Pozostawienie torby na parkingu czy ławce to co innego niż w miejscu wskazanym przez przedsiębiorce.
RobertMiernik
13-11-2014, 15:17
Oj przestań, byłoby co innego gdyby te szafki sobą coś reprezentowały, a tak 'to co innego' tylko na papierze, bo 'technicznie' wychodzi na jedno...
Co to "techniki" to zgoda, ale w znaczeniu prawnym różnica jest kolosalna.
Kolekcjoner
13-11-2014, 15:40
kaman... przeciez to nie bylo tak trudne do skojarzenia...
Jak widać jest 8-). Kolega po prostu czyta to co chce przeczytać, a nie co jest napisane.
RobertMiernik
13-11-2014, 15:52
Nie podniecajcie się tak, już pisaliśmy o szafkach i o tym dlaczego zostawienie w nich czegokolwiek jest marnym pomysłem. Jak po 6 stronach wątku dalej komentujecie pierwszy post to jednak Wy czytacie co chcecie, nie ja..
Kolekcjoner
13-11-2014, 17:25
Nikt się nie podnieca, po prostu napisałeś jednoznacznie że czegoś tam nie rozróżniamy. Nie wiem skąd posiadasz taką wiedzę może jesteś wróżem Maciejem albo masz zdolność transsubstancjacji czy też telepatii i potrafisz wejść w czyjś umysł i dowiedzieć co roróżnia i od czego ;). Natomiast jeśli te umiejętności są Ci jednak obce to zwyczajnie nadinterpretowałeś to co zostało napisane i tyle 8-).
RobertMiernik
13-11-2014, 21:42
No to na potrzeby tego wątku jestem wróżbitą...
A mnie zastanawia co wy macie w tych plecakach, że boicie się ich zostawić w "szafce".
Tak wiem... zaraz usłyszę, jak co dzień, nosicie sprzęt ze studia za 50 koła i akurat musicie wejść do M/Markt by pomacać i kupić taniej coś w internecie (nie, nie pracuję tam na szczęście).
Macie przypadki, że Wam tam plecak ukradli? choć jeden z Was? na dodatek z tym sprzętem za 50 koła?
Pieniądze/karty nosi się przy sobie więc nie wiem co tam nosicie... poza sprzętem za 50 koła, choć można powiedzieć że to wasza głupota chodzić z tym po sklepach sieciowych z jasno określonym regulaminem.
Żyję widocznie w alternatywnym świecie bo nie mam takich problemów jak niektórzy - niestety mam poważniejsze.
a wchodzac do sklepu z bielizna meldujesz jakie masz dzis majtasy? wchodzac do spozywczego - co jadles dzis na sniadanie?
Świetne uproszczenia - dobrze, że nie napisałeś czy melduję, że jestem gejem, mam HIV albo uwielbiam romantyczny i subtelny petting.
Ale tłumaczę:
W rejonie w jakim mieszkam nie trzymamy zasadniczo gaci w rękach wchodząc do sklepu, również nie mamy ich na plecach - pomijając tych, którzy za bardzo naciągają na plecy...
Odnośnie sklepów spożywczych póki co nie pytali co spożyłem wcześniej, z racji wychowania i realnej znajomości prawdziwego życia (nie z internetu) po prostu szanując pracujących ludzi mówię ( zajmuje to ok. 2-3 sekundy), że wchodzę z zakupami z innego sklepu i czy coś muszę zrobić...w 99,9% mówią, że nie, a żyję prawie 40 lat i robiłem zakupy nie tylko w Polsce.
To tylko tyle i działa - póki co nie odpaliłem "lexa" by znaleźć prawną formułkę na to wyzwanie życiowe.
donkiszot
14-11-2014, 04:31
A mnie zastanawia co wy macie w tych plecakach, że boicie się ich zostawić w "szafce".[...]
Wiesz, jeżdżę na rowerze po mieście, dlatego mam plecak, a nie elegancką skromną torbę. Sam plecak to koszt ~300-500zł, najczęściej mam w nim kurtkę (na rower potrzebna, a w sklepach grzeją na potęgę), kurtka ~500-800zł. Pomijając całą resztę podręcznych szpargałów i sentymentalne bądź zawodowe rzeczy osobiste masz ~1000zł.
Poza tym, nie o lęk się rozchodzi, a o upierdliwość oraz o kulturę całego zdarzenia. Najczęściej nie słyszysz tekstu: szanowny panie, proszę o wybaczenie, przeszkodzić jednak jestem zobowiązany... tylko: halt! z plecakiem nie wolno, bo plecak to pijak, a jak pijak to złodziej! A w tym samym czasie obok przemyka kobieta z torebką tak dużą, że cały ten plecak by się tam zmieścił.
Inna sprawa, że do tego plecaka chcę zapakować zakupy -- jak mam to zrobić gdy on pod kluczem?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.