PDA

Zobacz pełną wersję : Zestaw studyjny do fotografii produktowej low-key



Vespalock
07-11-2014, 10:13
Witajcie,

zadaję pytanie w imieniu Kolegi, który chce u siebie we firmie (sklep internetowy) otworzyć dział powołany specjalnie do fotografii produktowej.

Czy możecie polecić sprzęt lepszy niż średniej ale też niekoniecznie z najwyższej półki? Chodzi o kompletne wyposażenie takiego studio? Ja sam się kiedyś interesowałem fotografią ale to było dawno temu i nie posiadłem wystarczającej wiedzy aby cokolwiek komuś doradzać. Widziałem już tu różne tematy, częściowo związane z moim pytaniem, ale jednak kompletowanie wszystkiego od zera to nieco inna sprawa.

Tematem fotografii będzie przede wszystkim szkło - alkohole, szklanki, perfumy, także inne wyroby ekskluzywne (czekolada, cygara, itp.). Low-key to będzie główny styl ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkie produkty będzie można fotografować w taki sposób.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/1_img_1_small-2.jpg
źródło (http://www.szerokikadr.pl/public/repozytorium/poradnik/201008/1/1_img_1_small.jpg)

Dacie radę wypisać wszystko, co niezbędne? Konkretnego budżetu na ten cel nie ma. Gdzie w Poznaniu najlepiej się we wszystko zaopatrzyć, tak by mieć szanse na dobrą cenę? Aparat, jeden obiektyw, statyw, akcesoria, tła, stół, namiot, oświetlenie... System Nikona oczywiście :)

Proszę też o rady dot. samego pomieszczenia. Przyjmując, że przedmioty nie będą większe niż 50 x 50 cm jakich rozmiarów by musiał być pokój?

r_m
07-11-2014, 14:26
Jeśli kolega chce otworzyć dział fotografii produktowej, to najlepiej, aby mu doradził fotograf, który będzie robił te zdjęcia. Każdy ma jakieś własne preferencje, przyzwyczajenia, i czasem ciężko się przestawić na coś innego.
Napisałeś, że wchodzi w grę fotografia przedmiotów ekskluzywnych, więc zakładam, że jest już wybrany co najmniej dobry fotograf, który będzie się tym zajmował, bo chyba kolega nie myśli, że kupi sprzęt, wstawi go do pomieszczenia, i sam (lub pierwsza lepsza osoba wyznaczona do tej pracy) zrobi zdjęcia tak ekskluzywne, jak sprzedawane przedmioty?
Jako ilustrację wstawiłeś zdjęcie, które widziałem w poradniku http://www.szerokikadr.pl/poradnik/fotografia-reklamowa-dlaczego-tu-tak-ciemno-czyli-ksztalt-i-przezroczystosci-w-niskim-kluczu-czesc-1 - troszkę tam napisali o lampach i innych dodatkach.
Sprzęt lepszy niż średniej półki, kompletnie wyposażone studio, (Wielkopolska - to może zachęcić do wypowiedzi kolegę Sailora - tylko może nieciekawie zareagować na pomysł zrobienia takiego zdjęcia w namiocie bezcieniowym), biorąc pod uwagę, że "średnia półka" to np. Bowens (jedna lampa 400Ws ok. 1800zł, na schemacie do tego zdjęcia były chyba 4szt, plus statywy, softboxy itd), więc koszt takiego studia z lepszym sprzętem byłby większy. Aparat - z Nikona to pewnie d810 i Micro Nikkor AF-S 105 mm f/2.8G ED VR.

Vespalock
07-11-2014, 16:42
Dzięki, r_m za garść rad. Doceniam, że poświęciłeś swój czas. Dobrze by było gdyby tu jeszcze powstała jakaś dyskusja na temat doboru sprzętu i wypowiedzieli się inni fotografowie, może ktoś poleci coś tańszego o podobnych parametrach.

Jeśli chodzi o "operatora studio" to na razie go nie ma, podobnie jak i samego studio. Pewnie na początku nie będzie to osoba, która ma już wszystko opanowane do perfekcji z uwagi na to, że nie będzie wystarczających ilości towarów do sfotografowania, aby utrzymywać na etacie kogoś tylko do tego. Wiem, że fotografia nie polega na obsłudze urządzeń i nie wystarczy dać człowiekowi narzędzi by oczekiwać efektów. Ale nie ma parcia na błyskawiczną naukę, będzie czas na praktykę. Od czegoś trzeba zacząć.

Aaa, co do namiotu bezcieniowego, wiem że przy low-key się nie przyda, ale jak mówiłem, będą też towary, wymagające bardziej tradycyjnego podejścia.

A co myślicie o takim zestawie: D750 + Nikkor 60 mm f/2.8G ED AF-S Micro + QUANTUUM MOVE 400 KIT3 400WS + jeszcze jedna lampa (mocniejsza? słabsza?) + jakieś akcesoria (jakie)?

fafniak
07-11-2014, 21:04
o mamo - lecę po popcorn - rudą na myszach w szkle już mam

(podpowiedź - każde źródło swiatła będzie dobre (no przesadzam ;) ) - raczej trzeba wiedzieć JAK

NIE W SPRZĘCIE ŚWIECĄCYM JEST problem :)

Inaczej.....

5-10 źródeł światła z pilotami
moce 250 - 1500 Ws(od razu uprzedzę niedowiarków - 1500Ws też moze być mało jeżeli stawiamy sporo murzynów + jakiś gęsty grid)
od groma murzynów róznej wielkosci i proporcji
statywy do ich mocowania
murzyny wycięte z czarnych kartonów o nietypowych kształtach
i ANALOGICZNIE
blendy białe - to samu co z murzynami

r_m
07-11-2014, 21:26
od groma murzynów róznej wielkosci i proporcji
statywy do ich mocowania
murzyny wycięte z czarnych kartonów o nietypowych kształtach
i ANALOGICZNIE
blendy białe - to samu co z murzynami
Dla wyjaśnienia dla kolegi autora wątku - nie chodzi o osobników o czarnej skórze ;)
Te "drobiazgi" są wycinane i dopasowywane do danego ujęcia, do danego ustawienia przedmiotów, to nie jest seryjne walenie masówki w namiocie bezcieniowym.


A co myślicie o takim zestawie: D750 + Nikkor 60 mm f/2.8G ED AF-S Micro + QUANTUUM MOVE 400 KIT3 400WS + jeszcze jedna lampa (mocniejsza? słabsza?) + jakieś akcesoria (jakie)?
mogłem od razu to napisać :D
Myślę, że zapłacenie fotografowi za zrobienie dobrych zdjęć może być tańsze i o wiele szybsze niż próba zrobienia "ekskluzywnych produktów" do reklamy "po taniości".

"Po taniości", bo jak widzę skład zestawu to z "więcej niż średniej półki" robi się dość przeciętnie, i poniżej średniej półki (oświetleniowo) ;)

sailor
07-11-2014, 21:32
alkohole, szklanki, perfumy, także inne wyroby ekskluzywne

naprawde kolega uwaza ze sprzeda ekskluzywne wyroby fotografiami wlasnego autorstwa? musi miec duuuuuuuuzo wolnego czasu i zapalu do nauki



Dacie radę wypisać wszystko, co niezbędne?

1. wiedza jak sfotorgafowac

2. umiejetnosc korzystania z pkt 1

sprzet jest sprawa drugo i trzeciorzedna. jesli nie wie sie jaki sprzet jest potrzebny ani jakie pomieszczenie to naprawde sens brania sie za fotografie reklamowa jest troche bez sensu. oczywiscie fotografia to nie fizyka kwantowa i nie trzeba z tego robic doktoratu ale troche wiedzy zanim sie wezmie do reki aparat by sie przydalo.


o mamo - lecę po popcorn - rudą na myszach w szkle już mam



NIE W SPRZĘCIE ŚWIECĄCYM JEST problem :)

to ja tez sobie cos naleje

Vespalock
07-11-2014, 23:23
Czyli uważacie, że z tajną wiedzą fotograficzną trzeba się urodzić? Bo nauka na docelowym sprzęcie i na konkretnych rzeczach do sfotografowania jest niemożliwa?

Moje pytanie dotyczyło wyposażenia, nie wiedzy czy umiejętności. Kwestia wydania pieniędzy to sprawa prywatna mojego kolegi. Chce? Niech wydaje. Ja miałem pomóc w znalezieniu jak najlepszego sprzętu za rozsądne pieniądze. Wystarczy w normalny sposób powiedzieć, że sprzęt, który wskazałem to syf, po co te docinki? Nie rozumiem przekąsu osób bardziej doświadczonych. Nie chce Wam się, to nic nie piszcie, zamiast budować swoje ego dyskredytując pytających.

EDIT: to może takie pytanie spotka się z przychylniejszym odbiorem - gdzie w Poznaniu lub okolicach znajdziemy najlepszego fotografa dla takich produktów, jakie wskazałem - i jakiego rzędu kosztów można się spodziewać? Może faktycznie to będzie bardziej rozsądne. Jeśli regulamin forum zabrania dopytywania się o oferty użytkowników - to piszcie na PW.

.:Gerard:.
07-11-2014, 23:38
piętro wyżej :grin:

wpisz w Google "studio fotograficzne do wynajęcia poznań"

fafniak
07-11-2014, 23:46
Czyli uważacie, że z tajną wiedzą fotograficzną trzeba się urodzić? Bo nauka na docelowym sprzęcie i na konkretnych rzeczach do sfotografowania jest niemożliwa?

Moje pytanie dotyczyło wyposażenia, nie wiedzy czy umiejętności. Kwestia wydania pieniędzy to sprawa prywatna mojego kolegi. Chce? Niech wydaje. Ja miałem pomóc w znalezieniu jak najlepszego sprzętu za rozsądne pieniądze. Wystarczy w normalny sposób powiedzieć, że sprzęt, który wskazałem to syf, po co te docinki? Nie rozumiem przekąsu osób bardziej doświadczonych. Nie chce Wam się, to nic nie piszcie, zamiast budować swoje ego dyskredytując pytających.

EDIT: to może takie pytanie spotka się z przychylniejszym odbiorem - gdzie w Poznaniu lub okolicach znajdziemy najlepszego fotografa dla takich produktów, jakie wskazałem - i jakiego rzędu kosztów można się spodziewać? Może faktycznie to będzie bardziej rozsądne. Jeśli regulamin forum zabrania dopytywania się o oferty użytkowników - to piszcie na PW.

Czyli tradycyjnie - obrażony
Stary
Bowens
+ lampy w wersji RX (albo RS nie pamiętam nazwy ale oferujące krótki czas trwania błysku i szybkie ładowanie)
+ cała reszta która opisałem
Fajnie by było mieć nasadki fresnel
Do pewnych ujęć dedolight
A do innych światłowody

Możliwości jest "od pyty"

r_m
07-11-2014, 23:54
Czyli uważacie, że z tajną wiedzą fotograficzną trzeba się urodzić? Bo nauka na docelowym sprzęcie i na konkretnych rzeczach do sfotografowania jest niemożliwa?
Nie, po prostu uważamy, że najpierw jest czas na naukę, a dopiero potem na praktyczne wykorzystanie efektów nauki. Gdyby chodziło o jakąś chińską drobnicę za kilka zł na allegro to pewnie dostałbyś odesłanie do kilku wątków na ten temat, może kilka ironicznych uwag o umiejętnościach szukania, i temat by ucichł. W tym przypadku chodziło o towary ekskluzywne, które wymagają czegoś więcej niż wrzucić-błysnąć-zgrać-wystawić. Stąd takie a nie inne odpowiedzi.


Moje pytanie dotyczyło wyposażenia, nie wiedzy czy umiejętności. Kwestia wydania pieniędzy to sprawa prywatna mojego kolegi. Chce? Niech wydaje. Ja miałem pomóc w znalezieniu jak najlepszego sprzętu za rozsądne pieniądze. Wystarczy w normalny sposób powiedzieć, że sprzęt, który wskazałem to syf, po co te docinki? Nie rozumiem przekąsu osób bardziej doświadczonych. Nie chce Wam się, to nic nie piszcie, zamiast budować swoje ego dyskredytując pytających.
Nie masz się co obrażać w imieniu kolegi, przecież to nie Twój problem, zresztą możesz mu pokazać ten wątek.


EDIT: to może takie pytanie spotka się z przychylniejszym odbiorem - gdzie w Poznaniu lub okolicach znajdziemy najlepszego fotografa dla takich produktów, jakie wskazałem - i jakiego rzędu kosztów można się spodziewać? Może faktycznie to będzie bardziej rozsądne. Jeśli regulamin forum zabrania dopytywania się o oferty użytkowników - to piszcie na PW.
"Piętro wyżej" pisał kolega Sailor, sprawdź jego portfolio, napisz, zapytaj.
I jestem dziwnie pewien, że przy użyciu taśmy klejącej, kalki technicznej, białego i czarnego brystolu w połączeniu z kilkoma lampkami biurkowymi mógłby osiągnąć ciekawsze efekty niż początkująca osoba w doskonale wyposażonym studio.

Nie ma nic złego w chęci doskonalenia się, zdobywania doświadczenia. Tylko jeśli nie chodzi o naukę w celu zrobienia czegoś w przyszłości, ale o zrobienie bardzo dobrych zdjęć reklamowych produktów wysokiej klasy "na teraz", to nie ma miejsca na eksperymenty, bo mogą za drogo kosztować.

Vespalock
08-11-2014, 01:07
Nie dziwcie się, że zareagowałem w taki sposób (wnioskuję z kontekstu, że to tutaj częste), bo tak by się poczuł każdy człowiek, czytając ton i sposób w jaki piszecie swoje posty. Dorośli ludzie, którzy nie żyją na forach, przywykli do rzeczowej rozmowy i przedstawiania faktów w grzeczny sposób. Wiem, że Internet ma swoje zasady i zwyczaje. W realu, gdy mnie ktoś pyta o niezbędny sprzęt potrzebny do własnoręcznego wykonania brandingu, potrafię normalnie doradzić, czy też odradzić (zależnie od sytuacji), nie kpię, nie wyśmiewam się. Jeśli odbywa się to przez Internet, to też pozwalam sobie na odreagowanie ciężkiego dnia i wyładowanie frustracji ;). Coś w tym jest i rozumiem.

Tutaj zadałem pytanie w imieniu kolegi, ale to chyba normalne, że wszystkie Wasze wypowiedzi odbieram personalnie i poczułem się nimi urażony. Na szczęście to tylko forum, gdybyśmy rozmawiali face to face, byłoby to dla mnie bardziej upokarzające. Jakoś przeżyję ;) Więc już nie róbmy OT dot. kultury wypowiedzi, zapominamy o tym ;) Jeśli mogę prosić, to schowajcie chipsy na potem i nie róbcie już sobie dalszego pośmiewiska. ;)

Nie chciałem się za bardzo zwierzać i zbyt dokładnie opisywać sytuacji, ale może jednak to pozwoli na uzyskanie trafniejszych porad. Albo dostarczy Wam kolejnej porcji wrażeń... Ajć, miało nie być OT.

Więc... Oprócz pomocy w skompletowaniu sprzętu, mam być osobą odpowiedzialną za wygląd i styl owego sklepu, który sam projektowałem i jest on przeznaczony na nowy rynek. Styl to także sposób pokazania towarów. Moim pomysłem był low-key. Choć początkowo nie zgadzaliśmy się w tym, Kolega postanowił, że wszelkie zdjęcia powinny być robione niezależnie od zewnętrznych wykonawców i stąd pomysł na własne studio. Ponieważ jestem grafikiem, znam podstawy fotografii i obróbka komputerowa nie jest dla mnie problemem, padł pomysł abym to ja się nauczył robienia zdjęć produktowych.

Miałem mieszane uczucia. Z jednej strony mógłbym się przy tym wykazać artystycznie, byłoby to dla mnie ciekawym doświadczeniem. Lubię takie wyzwania, potraktowałbym to z pasją i z zaangażowaniem. Chciałbym się nauczyć czegoś nowego. Może bym odkrył w sobie nowe powołanie.

Jestem jednak pełen obaw, nie wiem czy podołam zadaniu, jak długo będę się musiał uczyć i czy w ogóle do czegoś dojdę. Doskonale wiem, że to nie będzie proste i, na domiar złego, ryzykuję nie swoimi pieniędzmi. Wbrew pozorom własnymi łatwiej ryzykować. Swoimi rozterkami dzieliłem się już z kolegą, jednak jemu to wszystko wydaje się o wiele prostsze i nie widzi problemu w tym, że nauka będzie wymagała czasu.

Pisałem, że nie ma sprecyzowanych kosztów ale istnieje granica opłacalności. To już musi sobie policzyć Kolega, tak bardzo nie zamierzam ingerować. Dam mu linka do tego tematu, niech poczyta.

Z Sailorem spróbuję się skontaktować telefonicznie jeśli Kolega stwierdzi, że koszta otwarcia własnego studio i ryzyko z tym związane są zbyt duże. Dzięki za sugestię.

To jak, wyjaśniliśmy sobie i teraz już chętniej pomożenie? Proszę o konkretne rady, konkretne nazwy, bez "murzynów" i innego slangu :P

r_m
08-11-2014, 03:41
"Szacun" za tą wypowiedź (trzymając się luźno-internetowej konwencji), zazwyczaj po podobnym sprowadzeniu na ziemię pytający albo znika, albo zaczyna pluć jadem na wszystko i wszystkich ;)

Regułą jest, że pytają zainteresowani, mój pierwszy domysł to było "ktoś chce zrobić sobie studio, ale widział podobne posty i woli zapytać bezpieczniej, 'na kolegę'. Jak widać niewiele się pomyliłem. Tak jak koledzy napisali, można się tego nauczyć, ale sam wiesz, że jest ten "próg opłacalności". Jeśli zacząłeś sam szukać rozwiązań (np. to zdjęcie z szerokikadr.pl), to już dobrze. Źle, że po kilku godzinach dyskusji dalej nie traktujesz "murzyna" jako normalnego żargonowego określenia (jeśli wolisz, możesz to zastąpić przez "zastawka" - kiedyś od kogoś usłyszałem, nie wiem na ile jest popularne) ;)

Dla klienta zawsze wszystko jest proste, nawet to linkowane zdjęcie - co za problem, postawić szklanki, butelki, pstryknąć, gotowe. Jesteś grafikiem, prawdopodobnie montaże masz opanowane, więc zrób sobie ćwiczenie: odtwórz to zdjęcie domowo, składając kolejne ekspozycje. Masz na tamtej stronie schemat oświetlenia, więc możesz spróbować to odtworzyć. Rodzaj butelki, szklanek jest mniej ważny. Aha, nie masz świateł - wróć do mojej wcześniejszej wypowiedzi, znajdziesz fragment o kalce technicznej, białym i czarnym kartonie i taśmie klejącej (dodałbym jeszcze kuchenną folię alu, żabki do bielizny, klipsy do papieru i takie "przerośnięte żabki", w sklepach budowlanych sprzedawane pod nazwą "ścisk stolarski", są różne wielkości). To nie było żartobliwe uznanie wysokich umiejętności kolegi, ale spis sprzętu, jakim możesz wykonać podobne ujęcie. Wszystko sprowadza się do światła. Musisz mieć odpowiednio rozproszone (lub nie, zależnie od pomysłu i potrzeb) światło, odpowiednio skierowane. Fakt, najwygodniej mieć odpowiednie lampy studyjne z akcesoriami, ale w ramach własnych eksperymentów możesz użyć lampy biurkowej. Co z tego, że czas naświetlania to będzie 1s a nie 1/100s? Pisałem o składaniu: potrzebujesz np. 4 różne lampy, nie masz ich. Używasz jednej, ustawiasz w miejscu pierwszej lampy, dobierasz nasadkę, zastawki, ekrany odbijające (naprawdę częściej spotkasz słowo "blenda"), robisz pierwsze zdjęcie. Nie poruszając aparatu ani przedmiotu przestawiasz lampę, ustawiasz ją w drugim miejscu, robisz drugie i tak dalej. Potem na komputerze łączysz kolejne klatki, odpowiednio maskując fragmenty. Nie gwarantuję identycznego efektu, ale to może dać Ci pojęcie o takim oświetleniu, o planowaniu zdjęcia, o jego "dopieszczaniu" (np. chyba lepiej mieć szkło bez smug i pyłków, niż potem czyścić wszystko w PSie). To będzie odtworzenie zdjęcia wg schematu, sprawdzisz, ile czasu zajmie Ci ustawienie oświetlenia. Do zdjęć "produkcyjnych" doliczysz jeszcze czas poświęcony na wymyślenie ciekawego sposobu pokazania przedmiotu, na próby i błędy. Wtedy będzie wiadomo, czy robienie zdjęć samodzielnie się opłaci (dla zleceniodawcy-jeśli Ty za jego kasę będziesz się uczył, to dla Ciebie będzie to na pewno opłacalne). Niech kolega się nie zdziwi, jeśli ciężko będzie zrobić jedno zdjęcie na dzień ;)

Jeśli spodziewasz się konkretnej listy zakupów, nie dostaniesz jej tutaj. Taką listę przygotuje Ci każdy dystrybutor sprzętu studyjnego, wystarczy, że podasz budżet i przybliżone oczekiwania. Różnice w cenach sprzętu mogą w praktyce dawać różnice temperatury barwowej zależnie od mocy ustawionej na lampie, np. trzy takie same lampy, jedna na 1/1 mocy, druga na 1/2, trzecia na 1/8, efekt: każda z nich świeci "w innym kolorze". Różnice mogą być w rodzaju materiałów na softboxach, np. kupujesz w jednej firmie duży prostokątny i wąski długi-strip, zakładasz na lampy, ustawiasz taką samą moc na lampach, i okazuje się, że każdy z softboxów ma delikatnie różny odcień. Przy niektórych zdjęciach to będzie niezauważalne, przy innych nałożone różnice mogą być bardziej widoczne. Różnice mogą być też w powtarzalności, tzn. robisz błysk, ustawiasz przysłonę (wg światłomierza lub "na oko"), robisz serię zdjęć nie dotykając regulacji mocy lampy, i widzisz, że kolejne klatki różnią się między sobą jasnością. Im tańszy sprzęt, tym większa szansa na podobne atrakcje. W sprzęcie wysokiej klasy płacisz za to, aby nie było takich problemów, i aby sprzęt pracował codziennie, niezawodnie przez lata.

Jacek_Z
08-11-2014, 12:09
Tematem fotografii będzie przede wszystkim szkło - alkohole, szklanki, perfumy, także inne wyroby ekskluzywne (czekolada, cygara, itp.). Low-key to będzie główny styl ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkie produkty będzie można fotografować w taki sposób.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/1_img_1_small-1.jpg
źródło (http://www.szerokikadr.pl/public/repozytorium/poradnik/201008/1/1_img_1_small.jpg)

Dacie radę wypisać wszystko, co niezbędne? Szkło z płynami w środku + etykiety z napisami - bardzo ciężki temat. To zdjęcie nie rzuca na kolana. Trzeba doświadczenia. Obawiam się, że nikt chętnie nie powie jaki jest sposób by np zrobić jaśniejszy płyn w dzbanie. Nie światłem, nie obróbką. Sposobem. Do dzbana z tyłu przykleja się kartkę/odbłyśnik wyciętą dokładnie na kształt pleców - tu te tajemnice zdradziłem. Takich kruczków w tej dziedzinie fotografii jest sporo i dobrze jest swobodnie się w tym temacie poruszać.
Szkło jest na tyle ciężkim tematem, że nie wiem czy dobrze jest od tego zaczynać.
Jest takie fotograficzne przekleństwo:
"obyś kryształy fotografował"
szkło (i chrom czy błyszczące etykiety) to niewiele lżejsze tematy.

sailor
08-11-2014, 15:32
Czyli uważacie, że z tajną wiedzą fotograficzną trzeba się urodzić? Bo nauka na docelowym sprzęcie i na konkretnych rzeczach do sfotografowania jest niemożliwa?
nie trzeba. jak napisalem - to nie doktorat z fizyki kwantowej. tyle tylko ze uczenie sie na zywym organizmie jest lekko karkolomne. chyba ze lubisz oddawac samochod do mechanika ktory zastanawia sie jak naprawic hamulce zeby dzialaly.


Kwestia wydania pieniędzy to sprawa prywatna mojego kolegi. Chce? Niech wydaje.

alez oczywiscie. chce niech wydaje. tylko ze z zalozenia jak cos nie wyjdzie to wydajacy obwinia doradzajacych :)


piętro wyżej :grin:
dziekuje :)



I jestem dziwnie pewien, że przy użyciu taśmy klejącej, kalki technicznej, białego i czarnego brystolu w połączeniu z kilkoma lampkami biurkowymi mógłby osiągnąć ciekawsze efekty niż początkująca osoba w doskonale wyposażonym studio.
:D:D:D
dziekuje za zaufanie .. jak bedziesz sie zakladal daj znac :D



Jestem jednak pełen obaw, nie wiem czy podołam zadaniu, jak długo będę się musiał uczyć i czy w ogóle do czegoś dojdę. Doskonale wiem, że to nie będzie proste i, na domiar złego, ryzykuję nie swoimi pieniędzmi. Wbrew pozorom własnymi łatwiej ryzykować. Swoimi rozterkami dzieliłem się już z kolegą, jednak jemu to wszystko wydaje się o wiele prostsze i nie widzi problemu w tym, że nauka będzie wymagała czasu.

Pisałem, że nie ma sprecyzowanych kosztów ale istnieje granica opłacalności. To już musi sobie policzyć Kolega, tak bardzo nie zamierzam ingerować. Dam mu linka do tego tematu, niech poczyta.

granica oplacalnosci jest do policzenia bardzo latwo (zakladajac jedynie finansowa oplacalnosc) -
nalezy policzyc koszt wyposazenia studio, dodac czas poswiecony na nauke by osiagnac zamierzony efekt (kilkadziesiat? kilkaset? godzin) - czas latwo wycenic jako roboczogodzine.
uzyskana kwote nalezy podzielic przez cene zdjecia zrobionego u fotografa uwzgledniajac kwote za obrobke kazdego foto.
rzecza niepoliczalna jest czas realizacji - od fotografa zdjecia masz szybko a na wlasne trzeba poczekac. to czy w tym czasie sklep sprzeda/nie sprzeda jest trudne do policzenia

zeby nie bylo - ja w zaden sposob nie neguje posiadania wlasnego studio i robienia zdjec samemu. z doswiadczenia wiem jednak ze czesto konczy sie to tym ze zdjecia nie sprzedaja towaru.

dla przykladu - kazdy potrafi zrobic zdjecie jedzenia. ale nie kazdy potrafi zrobic je tak ze ogladajac je masz slinotok i czujesz potrebe zajrzenia do lodowki.



Z Sailorem spróbuję się skontaktować telefonicznie jeśli Kolega stwierdzi, że koszta otwarcia własnego studio i ryzyko z tym związane są zbyt duże. Dzięki za sugestię.

zapraszam. tel jest na stronie. jesli nie pomoge (bede za drogi lub nie bede umial wykonac zdjec) wskaze pare adresow pod ktore warto sie zglosic.


To zdjęcie nie rzuca na kolana.

uwazam ze jest b.dobre. produktowe foty raczej nie maja za zadanie rzucac na kolana.


Do dzbana z tyłu przykleja się kartkę/odbłyśnik - tu te tajemnice zdradziłem. Takich kruczków w tej dziedzinie fotografii jest sporo

jestem gotow sie zalozyc o zestaw ze zdjecia ze do dzbanka nie ma przyklejonego odblysnika. moglby byc do butelki. ale przy robieniu zdjecia pod format wiekszy niz a3/a4 takie rozwiazanie jest niewygodne/sztuczne/pracochlonne w obrobce. mozna to b. prosto rozwiazac w inny sposob, ale jak napisales wczesniej - malo kto sie dzieli wypracowanymi kruczkami.



Szkło jest na tyle ciężkim tematem, że nie wiem czy dobrze jest od tego zaczynać.
Jest takie fotograficzne przekleństwo:
"obyś kryształy fotografował"
szkło (i chrom czy błyszczące etykiety) to niewiele lżejsze tematy.

wlasciwie kazdy temat produktowy na wysokim poziomie jest ciezkim tematem. to nie akt gdzie mozna sobie poplynac w czernie i w razie czego ukryc celulit modelki :) mimo ogolnej pogardy w naszym kraju dla fotografii produktowej to jeden z ciezszych tematow.

Jacek_Z
08-11-2014, 16:04
Przecież piszę, że należy przykleić, bo na tym zdjęciu tego nie ma.
Tego zdjęcia nie kwalifikuję jako takiego prostego produktowego, bo za dużo sie dzieje. I nie do końca łapię po co w towarzystwie Whisky robi dzban z napojem z cytrynkami (popitka do whisky?) i dlaczego szklanki whisky sa puste, a lód (?) leży na kartonie (zamiast w szklankach, z trunkiem). Nie łapię koncepcji, oświetlenie też nie rzuca na kolana. Nie uważam tego zdjęcia za dobre.

Kiedyś robiłem tego typu zdjęcie, szklanki były napełnione i klient się doczepił dlaczego są napełnione szklanki, jak butelka na zdjęciu jest pełna i zakręcona. Czasami człowiek myśli o jednym, a nie jest w stanie przewidzieć co pomyśli kto inny.

ShutterStill
08-11-2014, 16:34
Zajrzyj tutaj



https://www.youtube.com/watch?v=IIm-SZHKOW4

sailor
08-11-2014, 17:30
Tego zdjęcia nie kwalifikuję jako takiego prostego produktowego, bo za dużo sie dzieje.

to jest prosta kompozycja reklamowa


I nie do końca łapię po co w towarzystwie Whisky robi dzban z napojem z cytrynkami (popitka do whisky?) i dlaczego szklanki whisky sa puste, a lód (?) leży na kartonie (zamiast w szklankach, z trunkiem). Nie łapię koncepcji, oświetlenie też nie rzuca na kolana. Nie uważam tego zdjęcia za dobre.


Jacku .. wybacz ale zalamales mnie tym komentarzem swiadczacycm o kompletnym braku wiedzy w temacie - a mimo to (a moze dlatego) uwazasz ze zdjecie nie jest dobre.

na zdjeciu jest klasyczny zestaw Jacka Danielsa serwowany w knajpach. Karton (?!?!) nie jest kartonem tylko wiaderkiem do lodu wypelnionym lodem. dzbanek z napojem to dzbanek z cola i cytryna. puste szklanki - bo zestaw jest serwowany na stoliki wlasnie w taki sposob: wiadro z lodem, szklanki, dzbanek coli - a klienci mieszaja sobie jak lubia. Jack z cola to jeden z najpopularniejszych na swiecie drinkow.
tak wiec ... troche poplynales .. :) - co dowodzi tylko tego ze kazda dziedzina fotografii ma swoje niuanse ktore trzeba znac zeby produkt sfotografowac dobrze.



Kiedyś robiłem tego typu zdjęcie, szklanki były napełnione i klient się doczepił dlaczego są napełnione szklanki, jak butelka na zdjęciu jest pełna i zakręcona. Czasami człowiek myśli o jednym, a nie jest w stanie przewidzieć co pomyśli kto inny.

otwarta/zamknieta butelka przy napelnionych szklankach zalezy od widzimi sie klienta. najwieksze koncerny swiatowe maja zarowno jeden jak i drugi typ fotografii


Zajrzyj tutaj


bardzo dobry link. co prawda duzo przerostu formy nad trescia ale ladnie pokazane ile czasu zajmuje ustawienie swiatla do kompozycji pojedynczej butelki.
przy czym np korzystanie z akrylowych kostek lodu jest o tyle problematyczne ze bardzo ciezko dostac kostki jakie sa produkowane przez barowe kostkarki. a szesciany zupelnie inaczej wygladaja :P

proponuje rowniez zauwazyc ze facet uzywa oswietlenia za bagatela c.a. 200 tys pln

Vespalock
08-11-2014, 19:39
Dzięki za ten film! On najbardziej obrazowo zademonstrował przykładowe techniki i używany sprzęt. Dobrze by było jeszcze konkretnie wiedzieć co to za modele.
No i dzięki, że dyskusja przybrała trochę inny ton. Choć nadal wszystko idzie w kierunku zniechęcenia nas do pomysłu na otwierania własnego studio, to przynajmniej jest konstruktywnie ;)

Jacek_Z
08-11-2014, 20:15
Ja nie piję mocnego alkoholu (i piwa), stąd ta niewiedza. Co mi nie przeszkadzało fotografować piwa w ilościach na tyle dużych, że po prostu było wylewane. Po prostu klient uświadamia co chce (jaka pianka), na co zwrócić uwagę itd.
Co do światła - sam mówiłeś, że wiedza sie liczy. Tanie odpowiedniki tego co tam użyto będą kosztowały ze 2-4 tys zł. Efekt nieodróżnialny w fotografii produktowej (tzn w tym konkretnym zdjęciu). Większa wygoda pracowania lepszym sprzętem, większa trwałość - OK.

r_m
08-11-2014, 20:45
Dobrze by było jeszcze konkretnie wiedzieć co to za modele.
Chyba miałeś nieco wyżej podaną wartość sprzętu, jeśli kolega naprawdę miałby tyle do wydania na studio, to tym bardziej wystarczy na dobrego fotografa z efektem "od ręki" :D

Skupiasz się na tym co nie jest dla Ciebie istotne, dlatego koledzy dość czarno widzą pierwsze efekty tych ekskluzywnych zdjęć. Dla Ciebie nie będzie miało znaczenia, jaki model generatora i głowicy został użyty. Jak interesuje Cię poziom cen, zobacz np. tu: http://sklep.dicam.pl/pl_PL/producer/Broncolor/1 - akurat pasuje do pierwotnego założenia Twojego kolegi, to jest sprzęt więcej niż średniej klasy ;)
Przeanalizuj zdjęcie, ustawienie i rodzaje lamp z filmu. Mamy dwa wąskie i długie źródła światła (na 5.42 wyraźnie widać wymiary w cm), które świecą przez "profesjonalnie" rozwiniętą kalkę techniczną. Etykieta jest podświetlona bardzo skupionym punktem świetlnym, z nasadki projekcyjnej (coś w rodzaju rzutnika slajdów zakładanego na lampę, z możliwością regulacji "ostrości"). Tło jest oświetlone lampą z reflektorem standardowym, do którego został założony plaster miodu (nie, od "żargonu" nie uciekniesz, lepiej zacznij go poznawać). Za przedmiotami są ekrany odbijające odpowiedniego kształtu, koloru, rodzaju, ustawione pod odpowiednim kątem (pion i poziom). To wszystko. Nie interesuje Cię producent tego sprzętu, tylko efekt jaki daje użycie poszczególnych świateł, tylko na tym masz się skupić. Jak się uprzesz skompletujesz "prawie" taki zestaw za 2500zł, z najtańszych chińskich lamp i akcesoriów, oprócz nasadki projekcyjnej - Chińczycy tego nie robią, są podobne (pomiędzy 600 a 1000zł), ale jeśli dobrze kojarzę, dają o wiele większą plamę światła, więc tu musiałbyś wykazać się doświadczeniem oraz pomysłowością, i uzyskać taki efekt innymi środkami. Jak się bardzo postarasz, możesz spróbować osiągnąć podobny efekt "domowymi" środkami, bo bardziej niż producent sprzętu liczy się pomysł i jego realizacja - jednak z pełną świadomością kompromisów.

Nie, nie chodzi o zniechęcanie, nawet przeciwnie. Czasem dopiero gdy potencjalny klient sam sobie skompletuje studio, zleci pracownikowi zrobienie "prostych fotek" i obejrzy efekty, to zaczyna rozsądniej podchodzić do zlecania usługi ;)

sailor
09-11-2014, 01:57
Co mi nie przeszkadzało fotografować piwa w ilościach na tyle dużych, że po prostu było wylewane.
piwo zawsze jest fotografowane w takich ilosciach ze jest wylewane, poza tym zdazy sie rozgazowac i zwietrzec wie nikt tego nie ma ochoty pic - pomijajac fakt ze na sesjach sie raczej nie pija alkoholu :)



Co do światła - sam mówiłeś, że wiedza sie liczy. Tanie odpowiedniki tego co tam użyto będą kosztowały ze 2-4 tys zł. Efekt nieodróżnialny w fotografii produktowej (tzn w tym konkretnym zdjęciu). Większa wygoda pracowania lepszym sprzętem, większa trwałość - OK.

tanie odpowiedniki beda zawzse tanimi odpowiednikami. fachowiec poradzi sobie lekko marudzac pod nosem, amator polegnie nie posiadajac wiedzy jak uniknac wad nieprofesjonalnego sprzetu lub jak rozwiazac problemy ktore z jego braku wynikaja. o tym pisalem mowiac ze wiedza sie liczy. oczywiscie ze da sie nawet lampkami biurkowymi i duzym nakladem pracy w PS. pytanie czy o to chodzi?
nie trzeba kupowac broncolora choc praca na nim to czysta przyjemnosc. ale np. za przyzwoitego bowensowskiego spota projekcyjnego z podstawowymi szablonami musisz zapalcic 2,5-3tys. i to jest b.tanio bo chinskich odpowiednikow chyba nie ma, a o cenach broncolora, profoto czy briese to ciezko dyskutowac. a to juz wyczerpuje budzet o ktorym pisales. oczywiscie ze da sie bez spota :) tylko trzeba wiedziec jak.

tak wiec owszem za 2 tys mozna zlozyc zestaw do fotografii. przy odpowiedniej wiedzy da sie nawet tym zestawem zrobic takie zdjecie. problem w tym ze trzeba te wiedze posiadac i wiedziec jak wykorzystac sprzet za 2-4 tys by swiecil jak ten za 30tys. a taka wiedza juz kosztuje czas/pieniadze