PDA

Zobacz pełną wersję : Państwo w państwie na ulicy Ptasiej



neoezn
03-11-2014, 10:56
We Wrocławiu na ulicach Ptasiej i Kurkowej trwa budowa scenografii do filmu Stevena Spielberga. Jako, że od kilkunastu lat dokumentuję to co się w tym mieście dzieje to pojechałem na rowerze z aparatem uwiecznić budowę scenografii.

Jak tylko wyciągnąłem z futerału aparat fotograficzny to rozległ się krzyk stojącego nieopodal "ochroniarza" że "nie można robić zdjęć". Spytałem się dlaczego - on na to, że to obiekt prywatny. Ja na to, że zdjęcia robię z publicznej ulicy i jeżeli pan twierdzi, że nie można robić zdjęć to niech zadzwoni na policję - ja będę się tu kręcił przez kilkanaście minut więc mnie łatwo znajdą w razie czego. Odpowiedział żebym poszedł sobie gdzie indziej robić zdjęcia odpuściłem.

Wczoraj przyjechałem znów na ulicę Ptasią bo zbudowali dwie nowe makiety. Ledwo wyciągnąłem aparat a za plecami słyszę krzyki "Nie można robić zdjęć!!!" - patrzę a tam stoi trzech facetów w odblaskowych kamizelkach - pytam się grzecznie jakie prawo zabrania robić zdjęcia z terenu publicznego - jako odpowiedź padły słowa żebym stąd spier...

W kwietniu miałem nieprzyjemny incydent - kiedy robiłem zdjęcia domów na Grabiszynku (byłem na szczęście na rowerze) to zostałem zaatakowany najpierw słownie przez jednego z mieszkańców a kiedy zacząłem oddalać się od jego domu to wsiadł on do auta i próbował mnie przejechać - gdybym nie zjechał na chodnik i schował się za zaparkowanymi autami to nie wiem co by się stało... Zgłosiłem ten incydent na drugi dzień na policji - tam dowiedziałem się, że mogłem to zgłosić od razu i że jak się coś złego dzieje to mam dzwonić i nie czekać na drugi dzień... no i tak zrobiłem wczoraj - zadzwoniłem pod 997 i mówię, że na ulicy Ptasiej kilka osób wygania z publicznego terenu ludzi robiących zdjęcia i używa przy tym niecenzuralnych słów. Pani w słuchawce powiedziała, żebym zatem poszedł gdzie indziej robić zdjęcia - kiedy odparłem, że przecież mam prawo robić zdjęcia na publicznym terenie a kilka osób mi to uniemożliwia - pani krzyknęła że "nie zajmujemy się takimi głupotami" i trzasnęła słuchawką.

Wychodzi na to że na ulicy Ptasiej powstało państwo w państwie. Krąży tam paru facetów podających się za ochroniarzy, krzyczy i bluzga na każdego kto wyciągnie aparat.

Trochę martwi mnie fakt, że nikt nie jest w tym stanie nic zrobić. Póki co udało mi się zainteresować lokalne media - zobaczymy jaki będzie finał tej sprawy. Co jeszcze można zrobić z tym bezprawiem?

MC_
03-11-2014, 11:00
Przede wszystkim należy złożyć skargę na oficera dyżurnego.

neoezn
03-11-2014, 12:45
Tylko komu złożyć tę skargę?

O tym bezprawiu będzie reportaż w Polskim Radiu Wrocław, przed chwilą powiedziałem kilka słów do mikrofonu na ten temat... Pani z radia powiedziała też, że Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta w umowie z producentem filmu nie ma zapisu o tym, że nie można robić zdjęć kiedy film nie jest kręcony.

MC_
03-11-2014, 12:57
Zapewne skarga do Komendanta Miejskiego.

freefly
03-11-2014, 13:01
Trochę martwi mnie fakt, że nikt nie jest w tym stanie nic zrobić. Póki co udało mi się zainteresować lokalne media - zobaczymy jaki będzie finał tej sprawy. Co jeszcze można zrobić z tym bezprawiem?

Dopóki ochrona nie naruszy Twojej nietykalności osobistej lub nie wyrządzą szkody materialnej (uszkodzenie ubrania, sprzętu) to nikt, nic nie może zrobić.

TOP67
03-11-2014, 14:17
Zaopatrz się w GoPro i nagrywaj wszystko. Dla pewności jeszcze dyktafon w kieszeni.
Potem ryzykujesz zdrowiem i sprzętem, ale dla wyższych wartości.

Nie jestem prawnikiem, ale zakaz może dotyczyć publikowania, a nie robienia zdjęć.

neoezn
03-11-2014, 14:28
Mam gopro i popełniłem błąd bo zapomniałem je zabrać wczoraj ze sobą - kilka dni temu już na mnie krzyczeli na Ptasiej więc planowałem nagrać tych panów a potem zamazać twarze i wrzucić na YouTube po wcześniejszym sprawdzeniu czy to jest zgodne z prawem. Nie tak żeby ich prowokować tylko dla własnej ochrony, w razie gdyby chcieli mnie stamtąd wypędzić siłą. Nie mam cierpliwości i sił iść tam znowu i się z nimi użerać ale mam chętnego który to zrobi albo może ktoś z Was ma ochotę - choć po tym jak się zainteresowało tematem wrocławskie radio to może okazać się, że ktoś im powie co można robić a co nie... Oby.

Podam link do wywiadu kiedy ukaże się na stronie radia.

Inną kwestią jest to że może być tak jak pisze freefly czyli póki ktoś nie wyrządzi szkody to policja nic nie może zrobić choć myślałem, że powinna też działać prewencyjnie.

Grzesiek_G
03-11-2014, 14:33
Możesz też zorganizować plener spontan fotografów z Wrocławia i okolic. Będzie zabawnie :)

TOP67
03-11-2014, 14:35
Publikować bez powodu bym nie polecał. Ale jako dowód gdyby do czegoś doszło warto mieć nagranie. A najlepiej, gdyby rejestrator był po WiFi w pewnej odległości. Po prostu trzeba iść w kilka osób.