Zobacz pełną wersję : The Corner of My Mind
Wrzesień 2002:
http://wpkx.pl/IMG036C%20The%20Corner%20of%20My%20Mind%20640.jpg
źródło (http://wpkx.pl/IMG036C%20The%20Corner%20of%20My%20Mind.jpg)
(Kliknięcie kieruje do większego.)
Co Wy tu tworzycie :) ???
Sprowadzamy trójwymiarową rzeczywistość do dwuwymiaru ekranu monitora. ;)
Bardzo mi sie podoba. W ogole znakomita wiekszosc Twoich prac mi sie podoba. Fajnie tez jakbys zabral glos w watku o Akcie fafniaka :)
Niech Cię diabli - dosłownie przed kwadransem przeczytałem wątek Marcina!
Dziękuję! :)
Bardzo mi sie podoba.
A mozesz mnie prostemu komercyjnemu pstrykaczowi powiedziec co konkretnie ci sie podoba? Bo czasem mam wrazenie ze do momentu az prezentowana sztuka nie podejdzie i nie kopnie mnie w tylek to jej za diabla nie zauwaze.
Aha.
Więc, proszę Państwa, oto Sailor - prosty, komercyjny pstrykacz, z asekuracyjnie blaszanymi portkami.
I z aspiracjami bycia wyrocznią. ;)
.:Gerard:.
01-11-2014, 01:55
A mozesz mnie prostemu komercyjnemu pstrykaczowi powiedziec co konkretnie ci sie podoba? Bo czasem mam wrazenie ze do momentu az prezentowana sztuka nie podejdzie i nie kopnie mnie w tylek to jej za diabla nie zauwaze.
Ja ci odpowiem
Nie znasz się w ogóle na trójkątach i tyle
pastelowo i pasuje mi do firanek :p:D
Aha.
Więc, proszę Państwa, oto Sailor - prosty, komercyjny pstrykacz, z asekuracyjnie blaszanymi portkami.
I z aspiracjami bycia wyrocznią. ;)
wiem ze Twój watek ale nie mogę sie zgodzić
sailor zadał pytanie, a może z ciekawości bo nie może się dopatrzeć tego co inni
Ja już chyba wiem o co biega...jak się odpowiednio przekalibruje wzrok, to raz róg jest wklęsły, a raz wypukły... :mrgreen:
Pewnie, że tak, brawo.
Ale czy to aby najważniejsze? ;)
.:Gerard:.
01-11-2014, 02:25
Mi się naprawdę podoba ale nie potrafię wytłumaczyć dlaczego,
poczekam aż ktoś mnie nakieruje
Pewnie, że tak, brawo.
Ale czy to aby najważniejsze? ;)
No tak! Teraz wiemy, jak działają zakamarki Twojego umysłu - wszystko zależy od aktualnej kalibracji światopoglądu ;)
A czy to jest pod wpływem otoczenia, procentów, czy pięknej kobiety, to to już rzeczywiście odchodzi na dalszy plan ;)
.:Gerard:.
01-11-2014, 17:21
wpkx mogę podpiąć do Twojego wątku zdjęcie ?
Aż się boję, ale dawaj. ;)
Ostatnio edytowane przez TOP67 : 01-11-2014 - 15:42. Powód: rozmiar zdjęć
Tomasz, dziękuję. ;)
.:Gerard:.
01-11-2014, 18:25
To wstawiam
Najpierw czytamy potem ogladamy
Ściana cel karnych w obozie koncentracyjnym Dachau
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.gerard-fotos.de//mediapool/133/1337517/images/Eigene_Bilder_2/dachau.jpg)
Jak to widzisz ?
Odkąd na lekcji plastyki dowiedziałem się, że czarny kwadrat na białym tle potrafi być sztuką ( chyba pop art polski) to nawet kolorowy róg mnie nie zaskoczy. Tylko czemu sufit nie biały?
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Jak to widzisz ?
Wchodzę już któryś raz... i zupełnie nijak.
Nic do mnie nie chce powiedzieć.
Tylko czemu sufit nie biały?
A czemu miałby taki być? Bo to rzekomo obowiązujący kanon? Ja akurat nie przepadam za białością.
Tak się pytam, widziałem kiedyś w czarno-białe kwadraty i to dopiero było coś.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
.:Gerard:.
01-11-2014, 20:31
Wchodzę już któryś raz... i zupełnie nijak.
Nic do mnie nie chce powiedzieć.
Wydaje mi się ze opis połączony ze zdjęciem szczególnie abstrakcyjne może poruszyć wyobraźnie.
Powiem ci ze i do mnie nic, emocjonalnie może troszkę i tyle, cały czas coś się dzieje wokół i gdybym znalazł chwile relaksu to może coś bym na swoje ułożył.
No nic, dzięki za chwile uwagi
Pozdrawiam
Aha.
Więc, proszę Państwa, oto Sailor - prosty, komercyjny pstrykacz, z asekuracyjnie blaszanymi portkami.
I z aspiracjami bycia wyrocznią. ;)
Zadalem proste pytanie chcac sie czegos nauczyc ;) szkoda ze bez odpowiedzi :P
Nigdy nie mialem aspiracji do bycia wyrocznia ani artysta. Zawsze twierdzilem ze to czy cos jest sztuka przez duze SZ czy tworczoscia przez duze TFU wyjasnia sie po latach a nie ze stwierdza to fotograf w zaleznosci o tego ktora noga rano wstanie. Trend brzydoty lub celowe oszpecanie ludzi nigdy mnie nie porywalo, abstrakcje cenie za forme, jednakze forografia sciany czy czarnej kropki na bialym tle swym artyzmem do mnie nie trafa. Szanuje ludzi ktorzy potrafia spedzac nad tym godziny i sie zachwycac, ale dlatego tez zadalem pytanie o probe wyjasnienia.
To chyba tyle w temacie. Moge juz zdjac swoje asekuracyjne blaszane gatki ;)
Piotr, ale ja przecież nigdzie nie wspomniałem o sztuce.
Zadalem proste pytanie chcac sie czegos nauczyc ;) szkoda ze bez odpowiedzi :P
Nigdy nie mialem aspiracji do bycia wyrocznia ani artysta. Zawsze twierdzilem ze to czy cos jest sztuka przez duze SZ czy tworczoscia przez duze TFU wyjasnia sie po latach a nie ze stwierdza to fotograf w zaleznosci o tego ktora noga rano wstanie. Trend brzydoty lub celowe oszpecanie ludzi nigdy mnie nie porywalo, abstrakcje cenie za forme, jednakze forografia sciany czy czarnej kropki na bialym tle swym artyzmem do mnie nie trafa. Szanuje ludzi ktorzy potrafia spedzac nad tym godziny i sie zachwycac, ale dlatego tez zadalem pytanie o probe wyjasnienia.
To chyba tyle w temacie. Moge juz zdjac swoje asekuracyjne blaszane gatki ;)
Piotrze bardzo chetnie Ci odpisze jak tylko chwilke wolnego znajde , bo do mnie skierowales pytanie. Jestem teraz mocno zabiegany i czytam na telefonie i nie mam mozliwosci skupic sie na odppwiedzi i tym co chcialbym przelazac. Pamietam jednak o Twoim pytaniu i ppdtaram sie jeszcze dzisiaj odpisac jak wroce do domu :)
Piotr, ale ja przecież nigdzie nie wspomniałem o sztuce.
Tak jak ja o byciu artysta ;)
Piotrze bardzo chetnie Ci odpisze jak tylko chwilke wolnego znajde , bo do mnie skierowales pytanie. Jestem teraz mocno zabiegany i czytam na telefonie i nie mam mozliwosci skupic sie na odppwiedzi i tym co chcialbym przelazac. Pamietam jednak o Twoim pytaniu i ppdtaram sie jeszcze dzisiaj odpisac jak wroce do domu :)
Luzik... Pytanie mimo ze z zacytowaniem twojego posta bylo dosc ogolne. Ale jesli pofatygujesz sie z odp z przyjemnoscia przeczytam i podyskutuje ;)
Tak jak ja o byciu artysta ;)
A skrzynka była czerwona:
Nigdy nie mialem aspiracji do bycia wyrocznia ani artysta.
Podobają mi się barwy
Fajna zabawa z przestrzenią (wypukłe/wklęsłe)
To jest fajniejsze jak wyświetlone jest na całym monitorze - bez ramek w ciemnym pokoju
Carlos_lo
02-11-2014, 21:52
chyba zostane krytykiem, bo moje prace podobaja sie tylko mnie samemu (co wiecej czasem sie nie podobaja bardzo) ;) innych nie rozumiem, albo sa do bani, wiec te trojkaty zupelnie mi nic nie mowia, ani kompozycja, ani kolory, kojarze tylko ze zwyklym pstrykiem w naroznik pokoju i wielkim usmiechem autora z roznych powodow:) i dobre samopoczucie to podstawa, czego gratuluje:)
Sent from my iPhone using Tapatalk
skarcity
03-11-2014, 10:14
Mi się zaczęło podobać jak przeczytałem o wklęsłościach i wypukłościach. Sam mam takie wypukłości w mieszkaniu, ale nigdy na nie tak nie patrzyłem...
Pozdrawiam
A skrzynka była czerwona:
kochany .. ale to bylo w odpowiedzi na twojego posta w ktorym od artystow (tfu tfu) mnie wyzwales :)
mniejsza z tym - nia kazdemu musi sie wszystko podobac :)
kochany .. ale to bylo w odpowiedzi na twojego posta w ktorym od artystow (tfu tfu) mnie wyzwales :)
mniejsza z tym - nia kazdemu musi sie wszystko podobac :)
Piotr, czy Ty masz jakoweś urojenia? Gdzie ja Cię tak nazwałem/wyzwałem?
Od Sailorów Cię wyzwałem, ot co, ale nie od artystów!
Najdroższy... :D
Piotr, czy Ty masz jakoweś urojenia? Gdzie ja Cię tak nazwałem/wyzwałem?
Od Sailorów Cię wyzwałem, ot co, ale nie od artystów!
Najdroższy... :D
a przepraszam .. faktycznie .. jakas wyrocznia mi pojechales :P
Dobra obiecałem, że odpiszę to odpisuję. Co prawda nie mam znowu zbyt wiele czasu ale postaram się najlepiej jak mogę opisać swoje wrażenia i to co czuję.
Zanim przejdę do meritum, kilka słów wstępu:
W wieku chyba 22 lat zostałem asystentem jednego "mecenasa, amatora" malarstwa w jednej z w-wskich galerii. Tam często spotykałem się z wieloma różnymi obrazami, niektóre wywoływały u mnie emocje inne mnie, jedne bardziej mi się podobały a inne wywoływały wręcz obrzydzenie. Wręcz okropnie często zdarzało się, że mecenas razem z dyrektorem galerii wzdychali do jakiegoś obrazu a ja sobie myślałem "co do cholery oni w nim widzą".
Ponieważ miałem wiele wolnego czasu, oglądałem różne prace, ksiązki, zdjęcia i zacząłem dostrzegać kiedy "utwór" (nie ważne w jakiej formie) zaczyna działać na mnie, jaka jest różnica pomiędzy dobrym a złym obrazem (choć do tej pory wiem, że wiele utworów (muzycznych, obrazów itp) jest lansowanych na siłę). Niestety czasem jest ona tak CHOLERNIE NIE WERBALNA, że nie da się tego wytłumaczyć ale można się w większy czy mniejszy sposób na to wyczulić.
No dobra, ale po kiego wacława o tym wszystkim piszę?
Piszę bo przez większość mojego życia sam byłem w grupie która mówiła "helloł! Co się jarasz jak Rzym za Nerona? Przecież to tylko jakaś plama albo bohomaz!" Zrozumiałem jednak z czasem, że dobry utwór jest wówczas kiedy "działa" jakoś w głowie, albo emocjach, że utwór to nie tylko "treść" którą niesie, ale także często "tytuł" który czasem naigrawa się z ciebie, czasem z innych, gra słów która jest zawarta.
wpkx doskonale potrafi operować tytułami swoich zdjęć a zdjęcia są czasem tylko kropką nad i (vide lampa a'la dynia żeby tylko na szybko coś rzucić). Tutaj jak większosć zauważyła, mamy do czynienia z fajną grą światła (wklęsły wypukły) ale nie zdajemy sobie sprawy, że pewien Wojtek, który siedzi gdzieś tam daleko, właśnie tym kawałkiem ściany/sufitu/pogłogi czy czegokolwiek innego, majdruje w naszych mózgach które nie wiedzą jak ma interpretować to co widzą.
Facet kurna robi foto ściany a mózgi głupieją (oczywiście przejaskrawiam celowo bo logiczna część wie czym jest ten sfotogafowany obiekt). Do tego kiedy dołożymy tytuł "róg mojego umysłu" mamy świetny doskonały wielopłaszyznowy utwór który mówi "mój umysł jest taki - patrz co zrobię z Twoim" i bum cyk wklęsły, wypukły, wklęsły, wypukły.
Dla mnie osobiście czad :D prawie jakbym się odurzył :razz:
Ok, chaotycznie to trochę napisałem, ale rzeźbię to na szubko a już jestem spóźniony ;)
Pozdrowienia!
Reasumując, ten wpkx robi sobie jaja z nas wszystkich.
Misher, dziękujemy za. ;)
Dobra obiecałem, że odpiszę to odpisuję. Co prawda nie mam znowu zbyt wiele czasu ale postaram się najlepiej jak mogę opisać swoje wrażenia i to co czuję.
Zanim przejdę do meritum, kilka słów wstępu:
W wieku chyba 22 lat zostałem asystentem jednego "mecenasa, amatora" malarstwa w jednej z w-wskich galerii. Tam często spotykałem się z wieloma różnymi obrazami, niektóre wywoływały u mnie emocje inne mnie, jedne bardziej mi się podobały a inne wywoływały wręcz obrzydzenie. Wręcz okropnie często zdarzało się, że mecenas razem z dyrektorem galerii wzdychali do jakiegoś obrazu a ja sobie myślałem "co do cholery oni w nim widzą".
Ponieważ miałem wiele wolnego czasu, oglądałem różne prace, ksiązki, zdjęcia i zacząłem dostrzegać kiedy "utwór" (nie ważne w jakiej formie) zaczyna działać na mnie, jaka jest różnica pomiędzy dobrym a złym obrazem (choć do tej pory wiem, że wiele utworów (muzycznych, obrazów itp) jest lansowanych na siłę). Niestety czasem jest ona tak CHOLERNIE NIE WERBALNA, że nie da się tego wytłumaczyć ale można się w większy czy mniejszy sposób na to wyczulić.
No dobra, ale po kiego wacława o tym wszystkim piszę?
Piszę bo przez większość mojego życia sam byłem w grupie która mówiła "helloł! Co się jarasz jak Rzym za Nerona? Przecież to tylko jakaś plama albo bohomaz!" Zrozumiałem jednak z czasem, że dobry utwór jest wówczas kiedy "działa" jakoś w głowie, albo emocjach, że utwór to nie tylko "treść" którą niesie, ale także często "tytuł" który czasem naigrawa się z ciebie, czasem z innych, gra słów która jest zawarta.
wpkx doskonale potrafi operować tytułami swoich zdjęć a zdjęcia są czasem tylko kropką nad i (vide lampa a'la dynia żeby tylko na szybko coś rzucić). Tutaj jak większosć zauważyła, mamy do czynienia z fajną grą światła (wklęsły wypukły) ale nie zdajemy sobie sprawy, że pewien Wojtek, który siedzi gdzieś tam daleko, właśnie tym kawałkiem ściany/sufitu/pogłogi czy czegokolwiek innego, majdruje w naszych mózgach które nie wiedzą jak ma interpretować to co widzą.
Facet kurna robi foto ściany a mózgi głupieją (oczywiście przejaskrawiam celowo bo logiczna część wie czym jest ten sfotogafowany obiekt). Do tego kiedy dołożymy tytuł "róg mojego umysłu" mamy świetny doskonały wielopłaszyznowy utwór który mówi "mój umysł jest taki - patrz co zrobię z Twoim" i bum cyk wklęsły, wypukły, wklęsły, wypukły.
Dla mnie osobiście czad :D prawie jakbym się odurzył :razz:
Ok, chaotycznie to trochę napisałem, ale rzeźbię to na szubko a już jestem spóźniony ;)
Pozdrowienia!
Wciskam "lajka"
Facet kurna robi foto ściany a mózgi głupieją (oczywiście przejaskrawiam celowo bo logiczna część wie czym jest ten sfotogafowany obiekt). Do tego kiedy dołożymy tytuł "róg mojego umysłu" mamy świetny doskonały wielopłaszyznowy utwór który mówi "mój umysł jest taki - patrz co zrobię z Twoim" i bum cyk wklęsły, wypukły, wklęsły, wypukły.
Dla mnie osobiście czad :D prawie jakbym się odurzył :razz:
to mnie troche uspokoiles. nigdy na mnie rzeczy tego typu nie dzialaly, ku bolesci kumpli przynoszacych rozne obrazki zmieniajace ksztalt pod katem patrzenia ... ot taka wada genetyczno-wychowawcza :)
ale fajnie ze sa ludzie na ktorych to dziala
dziekuje za wyjasnienia.
Tylko, że to nie są moje wyjaśnienia. ;)
Wklęsłość/wypukłość zauważyłem dopiero tuż przed publikacją i wcale nie uważam, że jest czym nadrzędnym - to tylko dodatek...
Zdjęcie tak po prostu podobało mi się bez tego od momentu zrobienia.
Dlatego, po zeskanowaniu Coolscanem (wcześniej tylko odbitka i skan labowy) postanowiłem się nim podzielić.
Do głowy mi nie przyszło, że spowoduje tyle... wpisów. ;)
Dziękuję.
Mnie się podoba i powiem szczerze, że wcale bym się nie obraził na taki obraz u siebie w domu. W tym wypadku naprawdę doceniam umiejętność wypatrzenia takiego motywu.
AndrzejNowak
24-11-2014, 20:45
Autor musi mieć niezły ubaw czytając te wypociny o ukrytym przekazie, sztuce i innych bzdurach... podoba mi się takie podejście do trollowania :)
Brudny, krzywy, popękany, zaszumiony winkiel nabrał wręcz duchowego znaczenia, czapki z głów.
podoba mi się takie podejście do trollowania
Założenie konta - kolejnego - tylko po to, żeby tu wleźć i "przedstawić się przed milionami słuchaczy"?
Podoba mi się takie podejście do trollowania. :D
AndrzejNowak
24-11-2014, 21:12
Tylko po to aby zapytać o genezę zdjęcia. Może choć odrobinę przybliży to milionom słuchaczy, co musi się dziać w głowie autora, który usiadł nad tym zdjęciem, zastanowił się i uznał że jest dobre, warte opublikowania.
A odkąd to trolle mają się za psychiatrów i społeczników? Na Twoim miejscu zamyśliłbym się najpierw nad własną głową. ;)
AndrzejNowak
24-11-2014, 21:50
A odkąd to trolle mają się za psychiatrów i społeczników?
Od momentu gdy inni trolle prowokują u "ludzi wrażliwych artystycznie" duchowe uniesienia, podsuwając pod nos żałosny obrazek z amerykanckym tytułem. ;)
O rany...
Jadwiniu, proszę natychmiast rozwiązać tatusia i przeprosić! :mrgreen:
Ale dosyć już, przepraszam wszystkich, wystarczy tego karmienia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.