Thunderfuck
30-10-2014, 16:15
Witam
Mam problem z F100. W aparacie wylały się baterie. Po odkręceniu „góry” okazało się że w środku cała elektronika jest całkowicie czysta, styki baterii również . Kwas nie dostał się do środka ani do komory filmu, tylko rozlał po ściance komory baterii i wylał na zewnątrz. Problem polega na tym, że aparat czasem się uruchomi a czasem nie. Raz pracuje bez najmniejszego problemu, po czym wyłączy się na np. tydzień, po jakimś czasie jak by nigdy nic wraca do normy. W momencie kiedy aparat odmawia posłuszeństwa, wyświetlacz nadal działa ale pokazuje pulsującą ikonę rozładowanych baterii. W instrukcji taki stan wyświetlacza jest opisany jako całkowite rozładowanie i następuje blokada aparatu. Temperatura otoczenia nie ma na to wpływu, a baterie są oczywiście nowe. Na Eneloopach to samo. Przeszukałem całe forum i nie znalazłem takich objawów w żadnej puszce. Czy ktoś z szanownych Kolegów spotkał się z czymś takim? Co może być powodem takiego stanu?
Serdecznie pozdrawiam
Mam problem z F100. W aparacie wylały się baterie. Po odkręceniu „góry” okazało się że w środku cała elektronika jest całkowicie czysta, styki baterii również . Kwas nie dostał się do środka ani do komory filmu, tylko rozlał po ściance komory baterii i wylał na zewnątrz. Problem polega na tym, że aparat czasem się uruchomi a czasem nie. Raz pracuje bez najmniejszego problemu, po czym wyłączy się na np. tydzień, po jakimś czasie jak by nigdy nic wraca do normy. W momencie kiedy aparat odmawia posłuszeństwa, wyświetlacz nadal działa ale pokazuje pulsującą ikonę rozładowanych baterii. W instrukcji taki stan wyświetlacza jest opisany jako całkowite rozładowanie i następuje blokada aparatu. Temperatura otoczenia nie ma na to wpływu, a baterie są oczywiście nowe. Na Eneloopach to samo. Przeszukałem całe forum i nie znalazłem takich objawów w żadnej puszce. Czy ktoś z szanownych Kolegów spotkał się z czymś takim? Co może być powodem takiego stanu?
Serdecznie pozdrawiam