Yuki93
17-10-2014, 18:37
Witam :) Mam wielki problem z moim aparatem D5100. Po kolei co się dzieje:
W trakcie robienia zdjęć w trybie LV nagle "zatrzymał" mi się obraz, wyłączyłam i włączyłam - było okej, porobił kilka fotek. Chwilę później po naciśnięciu spustu migawki (nadal LV) obraz zrobił się czarny i koniec, kaput, włączam ponownie, jest okej, włączam LV - czarny obraz i tak w kółko. Po wyciągnięciu i ponownym włożeniu baterii LV działa dobrze. Dwa dni później znów zaczyna szaleć, tym razem dochodzi błąd spustu migawki, naładowane baterie rozładowują się w mgnieniu oka (nastąpiło to jakieś 2-3 razy). Przez następne dni raz robi zdjęcie raz szaleje, aż całkiem pada i nie robi zdjęć.
Poszedł do naprawy, wymieniono silniczek zmiany przysłony. Po zrobieniu jakiś ~250 zdjęć zrobił kaput. Po kliknięciu spustu migawki aparat zrobił zdjęcie, ale go nie zapisał, następnych zdjęć zrobić się już nie dało, ekranik czarny. Wyłączyłam aparat a ta zielona diodka (co się świeci przy włączaniu aparatu) nadal się świeci - włączam i wyłączam kilka razy, a ona i tak się zawsze świeci... Po którymś ponownym włączeniu znów rozładował naładowaną bateryjkę. Po jakiś 2 godzinach odpalam go ponownie i działa...
Ktoś miał może podobny problem? Wie co się dzieje? Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź.
W trakcie robienia zdjęć w trybie LV nagle "zatrzymał" mi się obraz, wyłączyłam i włączyłam - było okej, porobił kilka fotek. Chwilę później po naciśnięciu spustu migawki (nadal LV) obraz zrobił się czarny i koniec, kaput, włączam ponownie, jest okej, włączam LV - czarny obraz i tak w kółko. Po wyciągnięciu i ponownym włożeniu baterii LV działa dobrze. Dwa dni później znów zaczyna szaleć, tym razem dochodzi błąd spustu migawki, naładowane baterie rozładowują się w mgnieniu oka (nastąpiło to jakieś 2-3 razy). Przez następne dni raz robi zdjęcie raz szaleje, aż całkiem pada i nie robi zdjęć.
Poszedł do naprawy, wymieniono silniczek zmiany przysłony. Po zrobieniu jakiś ~250 zdjęć zrobił kaput. Po kliknięciu spustu migawki aparat zrobił zdjęcie, ale go nie zapisał, następnych zdjęć zrobić się już nie dało, ekranik czarny. Wyłączyłam aparat a ta zielona diodka (co się świeci przy włączaniu aparatu) nadal się świeci - włączam i wyłączam kilka razy, a ona i tak się zawsze świeci... Po którymś ponownym włączeniu znów rozładował naładowaną bateryjkę. Po jakiś 2 godzinach odpalam go ponownie i działa...
Ktoś miał może podobny problem? Wie co się dzieje? Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź.