Ratel
14-10-2014, 11:42
Witam po długiej przerwie,
będę wdzięczny za pomoc w poniższym temacie…
Mam problem z Nikkorem 24-70. Kupiony w 2009 roku i od tamtego razu zrobiłem nim max 1000 (tak, tysiąc...). Przez ostatni rok przeleżał spokojnie w szafie i teraz jak go podpiąłem, to szwankuje ustawienie ostrości. Silnik to raczej nie jest, skoro był nieużywany i tym samym nie jest "zajechany". Przeczyściłem więc spirytusem styki na aparacie i w obiektywie, o dziwo zaczął łapać ostrość przynajmniej przy testowaniu od razu po zabiegu. Po 3 tygodniach, pewny, że wszystko jest ok, znowu to samo. Czyszczenie nie pomogło, a teraz już chyba na stale nie łapie ostrości Pierścień ostrości coś się blokuje - takie mam wrażenie.
Wychodzi na to, że prawidłowe działanie po pierwszym czyszczeniu to zbieg okoliczności.
Generalnie ostrość jest możliwa do ustawienia, ale po kilkukrotnym naciskaniu spustu migawki do połowy - obiektyw wtedy za każdym naciśnięciem spustu, małymi skokami podąża do ustawienia ostrości - robi to na raty (ma więc info gdzie ma ustawić ostrość, więc styki, to wtedy był przypadek) aż do ustawienia i potwierdzenia ostrości.
Przy wyłączonym obiektywie, jak kręcę pierścieniem ostrości, to ewidentnie w niektórych momentach podczas kręcenia pierścieniem, cyfry w podglądzie odległości na obiektywie przez chwilę się nie ruszają się lub przesuwają się po chwili – wygląda to jakby ponownie się związały z pierścieniem ustawienia ostrości.
To tak jakby pierścień nie był połączony w tym momencie z wewnętrznym elementem obracającym cyfry, czy ustawiającym ostrość. Ciężko to opisać:/
Przed chwilą jeszcze raz sprawdziłem i pierścień pracuje z minimalnymi przeskokami i jakimś minimalnie wyczuwalnym oporem, który raz jest, raz go nie ma. Ze względu na delikatność pierścienia i całego układu, wystarczą takie minimalne przyhamowania, aby był problem z ustawieniem ostrości przez silnik.
Aparat nigdy się nie obił, nie ma żadnych śladów uderzenia, wszystko jest równo spasowane. Silnik nie piszczy.
Załamka normalnie…. praktycznie nowy sprzęt i takie problemy.
Akurat jak go zacząłem używać to się sknocił.
Ma ktoś z Was pomysł co z tym zrobić i ile może kosztować naprawa?
Pozdrawiam,
Jarek
będę wdzięczny za pomoc w poniższym temacie…
Mam problem z Nikkorem 24-70. Kupiony w 2009 roku i od tamtego razu zrobiłem nim max 1000 (tak, tysiąc...). Przez ostatni rok przeleżał spokojnie w szafie i teraz jak go podpiąłem, to szwankuje ustawienie ostrości. Silnik to raczej nie jest, skoro był nieużywany i tym samym nie jest "zajechany". Przeczyściłem więc spirytusem styki na aparacie i w obiektywie, o dziwo zaczął łapać ostrość przynajmniej przy testowaniu od razu po zabiegu. Po 3 tygodniach, pewny, że wszystko jest ok, znowu to samo. Czyszczenie nie pomogło, a teraz już chyba na stale nie łapie ostrości Pierścień ostrości coś się blokuje - takie mam wrażenie.
Wychodzi na to, że prawidłowe działanie po pierwszym czyszczeniu to zbieg okoliczności.
Generalnie ostrość jest możliwa do ustawienia, ale po kilkukrotnym naciskaniu spustu migawki do połowy - obiektyw wtedy za każdym naciśnięciem spustu, małymi skokami podąża do ustawienia ostrości - robi to na raty (ma więc info gdzie ma ustawić ostrość, więc styki, to wtedy był przypadek) aż do ustawienia i potwierdzenia ostrości.
Przy wyłączonym obiektywie, jak kręcę pierścieniem ostrości, to ewidentnie w niektórych momentach podczas kręcenia pierścieniem, cyfry w podglądzie odległości na obiektywie przez chwilę się nie ruszają się lub przesuwają się po chwili – wygląda to jakby ponownie się związały z pierścieniem ustawienia ostrości.
To tak jakby pierścień nie był połączony w tym momencie z wewnętrznym elementem obracającym cyfry, czy ustawiającym ostrość. Ciężko to opisać:/
Przed chwilą jeszcze raz sprawdziłem i pierścień pracuje z minimalnymi przeskokami i jakimś minimalnie wyczuwalnym oporem, który raz jest, raz go nie ma. Ze względu na delikatność pierścienia i całego układu, wystarczą takie minimalne przyhamowania, aby był problem z ustawieniem ostrości przez silnik.
Aparat nigdy się nie obił, nie ma żadnych śladów uderzenia, wszystko jest równo spasowane. Silnik nie piszczy.
Załamka normalnie…. praktycznie nowy sprzęt i takie problemy.
Akurat jak go zacząłem używać to się sknocił.
Ma ktoś z Was pomysł co z tym zrobić i ile może kosztować naprawa?
Pozdrawiam,
Jarek