PDA

Zobacz pełną wersję : Zagwozdka z prawem autorskim w USA



Dark
03-10-2014, 18:01
Potrzebuję porady i ewentualnej pomocy

Otóż przypadkiem odkryłem, że pewna amerykańska firma, szczycąca się, że jest największym producentem monet kolekcjonerskich w USA, wydała serię monet z żabami. Na jednej z nich znalazłem swoje zdjęcie. Oczywiście gwizdnięte z sieci.
Po wymianie mailowej z pracownikiem firmy, upierał się on, że fotka trafiła do domeny publicznej, bo można ją znaleźć na ponad 25 stronach (jak ktoś podpieprzy, to potem jak wiral rozpełza się po sieci no i oczywiście z usuniętym znakiem wodnym). Wg nich, utwór, jeśli nie jest zarejestrowany przez jakąś "firmę" obsługującą prawo autorskie i znajdzie się w wielu miejscach w sieci, staje się domeną publiczną i można z niego korzystać do woli.

Jak mam to interpretować? Fakt, że produkt zniknął już ze strony producenta, ale zachowałem sobie obraz strony.
Czy muszę rejestrować każdy utwór, który wrzucam do swojej galerii? Bo zawsze jakiś ćwok z USA może sobie to potem powielić i uznać, że jest to już w domenie publicznej.

Jarkod
03-10-2014, 18:20
Jak mam to interpretować? Fakt, że produkt zniknął już ze strony producenta, ale zachowałem sobie obraz strony.
Czy muszę rejestrować każdy utwór, który wrzucam do swojej galerii? Bo zawsze jakiś ćwok z USA może sobie to potem powielić i uznać, że jest to już w domenie publicznej.

Z tego co wiem, to mieli tak do 1989 roku, potem przeszli na ochronę automatyczną. "USA nie przystąpiły początkowo do konwencji berneńskiej, ponieważ nie chciano rezygnować z korzystnego dla społeczeństwa systemu rejestracyjnego (tylko zgłoszone utwory są chronione) na rzecz systemu automatycznego (każdy utwór jest chroniony od razu z mocy prawa). Dlatego przez pewien czas obowiązywała specjalna konwencja genewska z 1952, która jednak stałą się zbędna gdy USA przystąpiły do konwencji berneńskiej dnia 1 marca 1989 r" (http://prawo.vagla.pl/files/mgr_g_borek.pdf), więc facio Cię robi w balona licząc na to, że się nie znasz i nie będzie Ci się chciało.

Dark
03-10-2014, 18:45
Hmmm...
Wyczytałem, że tworząc w kraju będącym sygnatariuszem Konwencji Berneńskiej nie muszę rejestrować swoich prac. A jeszcze dodatkowo, w przypadku usunięcia znaku wodnego z mojej pracy:
http://www.photoattorney.com/watermarks-can-be-music-to-your-ears/

Tylko teraz nie wiem jak sprawę ugryźć. Stronkę wywalili. Podobno produkt wycofują, ale pewnie dałoby się jakoś im przywalić. Tylko, że pewnie przez prawnika w USA.

To jest ten produkt:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/jfkmock_frogs_blumilk_zps18d581f6-2.jpg
źródło (http://i1034.photobucket.com/albums/a427/DarkRaptorMacro/jfkmock_frogs_blumilk_zps18d581f6.jpg)

Oryginalne zdjęcie:
http://dark-raptor.deviantart.com/journal/And-Justice-for-all-486080719/#/art/Grrroooooarrrrrr-116106663?hf=1

Jarkod
03-10-2014, 19:00
Jeśli chcesz to dalej ciągnąć, to bez prawnika się nie obejdzie. Na początek może ktoś w Polsce, kto zna się na ich prawie.

freefly
03-10-2014, 21:51
Potrzebuję porady i ewentualnej pomocy

Otóż przypadkiem odkryłem, że pewna amerykańska firma, szczycąca się, że jest największym producentem monet kolekcjonerskich w USA, wydała serię monet z żabami. Na jednej z nich znalazłem swoje zdjęcie. Oczywiście gwizdnięte z sieci.
Po wymianie mailowej z pracownikiem firmy, upierał się on, że fotka trafiła do domeny publicznej, bo można ją znaleźć na ponad 25 stronach (jak ktoś podpieprzy, to potem jak wiral rozpełza się po sieci no i oczywiście z usuniętym znakiem wodnym). Wg nich, utwór, jeśli nie jest zarejestrowany przez jakąś "firmę" obsługującą prawo autorskie i znajdzie się w wielu miejscach w sieci, staje się domeną publiczną i można z niego korzystać do woli.

Jak mam to interpretować? Fakt, że produkt zniknął już ze strony producenta, ale zachowałem sobie obraz strony.
Czy muszę rejestrować każdy utwór, który wrzucam do swojej galerii? Bo zawsze jakiś ćwok z USA może sobie to potem powielić i uznać, że jest to już w domenie publicznej.

Nie zarejestrowany przez jakąś tam firmę, a zarejestrowany w Bibliotece Kongresu przez autora.
http://www.copyright.gov/help/faq/


Do I have to register with your office to be protected?

No. In general, registration is voluntary. Copyright exists from the moment the work is created. You will have to register, however, if you wish to bring a lawsuit for infringement of a U.S. work. See Circular 1, Copyright Basics, section “Copyright Registration.”

Why should I register my work if copyright protection is automatic?

Registration is recommended for a number of reasons. Many choose to register their works because they wish to have the facts of their copyright on the public record and have a certificate of registration. Registered works may be eligible for statutory damages and attorney's fees in successful litigation. Finally, if registration occurs within 5 years of publication, it is considered prima facie evidence in a court of law. See Circular 1, Copyright Basics, section “Copyright Registration” and Circular 38b, Highlights of Copyright Amendments Contained in the Uruguay Round Agreements Act (URAA), on non-U.S. works.

Jacek_Z
04-10-2014, 15:38
Trzeba było kupic te monetę ;) miałbyś dowód na 200% ;) Może ją dorwiesz na ebayu ;)

Dark
04-10-2014, 17:44
Nie zarejestrowany przez jakąś tam firmę, a zarejestrowany w Bibliotece Kongresu przez autora.
http://www.copyright.gov/help/faq/
(...)


Nieźle. Czyli trzeba bulić sporo kasy, aby mieć jakieś w miarę sensowne gwarancje... kicha.

Jacek_Z
04-10-2014, 17:50
Nie trzeba mieć C copyright by zdjęcie podlegało ochronie prawa autorskiego.

freefly
04-10-2014, 18:10
Nie trzeba mieć C copyright by zdjęcie podlegało ochronie prawa autorskiego.


Żeby wytoczyć powództwo w USA, pracę/utwór trzeba zarejestrować w Bibliotece Kongresu.
Ponadto dzięki rejestracji poszkodowany będzie kwalifikował się do ustawowego odszkodowania i będzie mógł wystąpić do specjalnej komórki FBI ścigającej kradzież praw własności intelektualnej, po wpłaceniu bodajże 700 USD, do tej instytucji. Chyba, ze poszkodowany jest ma pieniążki i stać go na procesowanie się na własną rękę. Niech zapomni o usługach adwokackich za procent od odszkodowania. Bo to nie wypadek na budowie z uszczerbkiem na zdrowi lub szkoda wyrządzona przez produkt niebezpieczny itp.

When And How Do I Register a Copyright ?

Registration of a copyright with the Copyright Office creates a public record of the basic facts of a particular copyright. Registration may be made any time before the term of copyright expires. Registration is not needed for copyright protection, but there are many good reasons to do so.
- Registration establishes a public record of the copyright.
- Registration is necessary before an infringement lawsuit may be brought.
- If registration is made within 3 months after selling or distributing the work to the public or prior to an infringement of the work, a copyright owner will be eligible for Statutory Damages if he or she sues for infringement and wins.

Jacek_Z
04-10-2014, 18:20
.. Chyba, ze poszkodowany jest ma pieniążki i stać go na procesowanie się na własną rękę. Niech zapomni o usługach adwokackich za procent od odszkodowania. Bo to nie wypadek na budowie z uszczerbkiem na zdrowi lub szkoda wyrządzona przez produkt niebezpieczny itp.
No oczywiście. A czy na % od odszkodowania - to adwokaci ocenią czy im się chce tym zajmować.

freefly
05-10-2014, 13:22
No oczywiście. A czy na % od odszkodowania - to adwokaci ocenią czy im się chce tym zajmować.

Nie wiem skąd przekonanie u wielu ludzi, że jeśli tamtejszy adwokat bierze procent od wygranej, to nie pobiera swoich zwykłych honorariów od klienta za obsługę prawną lub zastępstwo. Oczywiście, że pobierają + % od zasadzonej lub uzyskanej przez działania poza procesowe.

Dark
07-10-2014, 08:37
Czyli podsumowując, chcesz cokolwiek zyskać, musisz sporo zainwestować. Bez gwarancji odzyskania kosztów.
Nie mówię już o straconym czasie i nerwach.

W każdym razie dziękuję za pomoc.

Jacek_Z
07-10-2014, 10:25
No to na pewno. Prawnicy z USA lub polscy znający tamtejsze prawo tani nie będą. Za to kasa jaką da się uzyskać w USA jest zdecydowanie większa niż te śmieszne kwoty w Polsce. Myślę, że dlatego tak natychmiast zareagowali likwidując ofertę.

freefly
07-10-2014, 10:38
Czyli podsumowując, chcesz cokolwiek zyskać, musisz sporo zainwestować. Bez gwarancji odzyskania kosztów.
Nie mówię już o straconym czasie i nerwach.

W każdym razie dziękuję za pomoc.

Zgadza się. Nie wspominając o tym, że wydasz również pieniądze na prawnika w Polsce, ponieważ otrzymasz do podpisania pełnomocnictwo od amerykańskiego prawnika zawierające kilka stron jankeskiego bełkotu prawniczego. Trzeba będzie to przetłumaczyć i skonsultować, żeby wiedzieć, co się podpisuje.

sailor
07-10-2014, 10:39
dark - wyslalem ci pw. sprobuj, to nic nie kosztuje a czasem lepiej u zrodla niz na forum. powodzenia

nied0bry
08-10-2014, 13:01
dark: zobacz jeszcze to:
http://fotoblogia.pl/1108,czy-pixsy-zwalczy-kradziez-zdjec

pozdr,
kris

Dark
09-10-2014, 08:19
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.


dark: zobacz jeszcze to:
http://fotoblogia.pl/1108,czy-pixsy-zwalczy-kradziez-zdjec


To byłaby ciekawa opcja, jednak w sytuacji gdy wykorzystuje się fragment pracy lub wręcz stanowi ona element jakiegoś innego obiektu (nadruk itp.), może być z tym problem (a na pewno z wyszukiwaniem). Ostatnio znajomy znalazł na Amazonie etui na smartfona, z jego fotografiami.