Zobacz pełną wersję : WD elements - odzyskiwanie danych
Witam
Koledze spadł ostatnio taki dysk. Jak odda do serwisu to utraci zdjęcia i inne dane. Próbował ktoś odzyskać dane kiedyś?
RobertMiernik
01-10-2014, 11:35
Jak spadł i się nie uruchamia bo głowica się przestawiła/zablokowała/uszkodziła, to nic się nie da zrobić.
Jeśli spadł ale po podłączeniu czuć wibracje (kręci talerzem) to można spróbować odzyskiwać...
Jak spadł i się nie uruchamia bo głowica się przestawiła/zablokowała/uszkodziła, to nic się nie da zrobić.
Oczywiście, że się da, ale to będzie kosztować - specjalistyczne laboratorium, rozbieranie dysku, etc.
No i często takie odzyskiwanie wiąże się z utratą gwarancji.
RobertMiernik
01-10-2014, 12:17
Oczywiście, że się da, ale to będzie kosztować - specjalistyczne laboratorium, rozbieranie dysku, etc.
No i często takie odzyskiwanie wiąże się z utratą gwarancji.
O matko, chodziło mi, tak samo jak zoltonowi, o domowe sposoby...
Przy dyskach USB to już nie ma domowych sposobów. 99% dysków ma kontroler USB, jak i cały układ zasilania bezpośrednio na płytce dysku, więc nie można go przepiąć bezpośrednio pod komputer (ATA, SATA) i próbować bezpośredniego dostępu.
Jedyny skuteczny sposób przy tych dyskach, to przekładka talerzy - i to zarówno przy uszkodzeniach elektroniki, jak i mechaniki.
RobertMiernik
01-10-2014, 12:39
Zakładasz, że zepsuł się kontroler albo zasilanie...
Zakładasz, że zepsuł się kontroler albo zasilanie...
Albo cokolwiek w mechanice dysku.
Niestety mi także przytrafiła się "przygoda" z WD My passport.
Po upadku dysk po podłączeniu jest niewidoczny w windows oraz wydaje jakieś dźwięki przypominające kod błędu lub coś podobnego.
Niestety nie znalazłem na necie nic w tym temacie.
Zastanawiam się czy jest sens wysyłania na gwarancję czy szukać "alternatywnych" serwisów które podjąłby się naprawy.
Na danych mi nie zależy gdyż dysk pracował jako jeden z elementów systemu backupu.
RobertMiernik
01-10-2014, 12:54
Albo cokolwiek w mechanice dysku.
O co spytałem w pierwszym poście...
Talerze się kręcą bo słychać.
Komputer czasami go wykrywa ale nie do końca. W "Mój komputer" widać, że jest ale nie widać pojemności (ani zajętej ani całkowitej).
Gdyby to był dysk wewnętrzny to bym nawet nie pisał jak odzyskać tylko bym się do roboty zabrał bo terminal mam. Niestety przy tym sposobie w jaki potrafię odzyskać pracę dysku zawodzi.
Linux i dd całego dysku na inny, a później zabawa. Każde uruchomienie dysku jeżeli jest uszkodzony, może prowadzić do uszkodzenia danych
Talerze się kręcą bo słychać.
Komputer czasami go wykrywa ale nie do końca. W "Mój komputer" widać, że jest ale nie widać pojemności (ani zajętej ani całkowitej).
Gdyby to był dysk wewnętrzny to bym nawet nie pisał jak odzyskać tylko bym się do roboty zabrał bo terminal mam. Niestety przy tym sposobie w jaki potrafię odzyskać pracę dysku zawodzi.
przestan z nim kombinowac bo tylko pogarszasz sprawe a za kazdym wlaczeniem zle zaparkowane glowice rysuja talerze.
mialem taki przypadek rowniez z wd elements. u mnie byl to przypadek wielokrotnego padu napiecia. nie pomogla wymiana elektroniki ani programy do odzysku danych. skonczylo sie na odzyskiwaniu danych w poznanskim datalabie. faktura na kilka tysiecy :(
Nic z nim nie kombinowałem, kolegi jedynie pytałem.
Talerze się kręcą bo słychać.
Komputer czasami go wykrywa ale nie do końca. W "Mój komputer" widać, że jest ale nie widać pojemności (ani zajętej ani całkowitej).
Gdyby to był dysk wewnętrzny to bym nawet nie pisał jak odzyskać tylko bym się do roboty zabrał bo terminal mam. Niestety przy tym sposobie w jaki potrafię odzyskać pracę dysku zawodzi.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3437693&postcount=33
Markus1985
12-10-2014, 19:03
Talerze się kręcą bo słychać.
Komputer czasami go wykrywa ale nie do końca. W "Mój komputer" widać, że jest ale nie widać pojemności (ani zajętej ani całkowitej).
Gdyby to był dysk wewnętrzny to bym nawet nie pisał jak odzyskać tylko bym się do roboty zabrał bo terminal mam. Niestety przy tym sposobie w jaki potrafię odzyskać pracę dysku zawodzi.
Witam Serdecznie
Talerze się kręcą - silnik nie jest uszkodzony
Komputer go wykrywa - elektronika jest ok
Czasami go widać a czasami nie - głowice są uwalone... Dysk twardy podczas rozpoczęcia swojej pracy za pomocą głowic stara się*odczytać ze strefy serwisowej parametry do kalibracji aby się wykrył w systemie. Jeżeli go raz widać a raz nie to jest duża szansa na odzyskanie danych ale konieczna jest ingerencja wewnątrz dysku twardego - podejrzewam że będzie potrzebna wymiana głowic.
Pozdrawiam
Witam Serdecznie
Talerze się kręcą - silnik nie jest uszkodzony
Komputer go wykrywa - elektronika jest ok
Czasami go widać a czasami nie - głowice są uwalone... Dysk twardy podczas rozpoczęcia swojej pracy za pomocą głowic stara się*odczytać ze strefy serwisowej parametry do kalibracji aby się wykrył w systemie. Jeżeli go raz widać a raz nie to jest duża szansa na odzyskanie danych ale konieczna jest ingerencja wewnątrz dysku twardego - podejrzewam że będzie potrzebna wymiana głowic.
Pozdrawiam
Dzięki za odpowiedź. Kolega wysłał gdzieś dysk aby spr odzyskać dane po tym idzie do serwisu (zobacyzmy czy reklaacja zostanie przyjęta)
Borat1979
12-10-2014, 20:34
Dzięki za odpowiedź. Kolega wysłał gdzieś dysk aby spr odzyskać dane po tym idzie do serwisu (zobacyzmy czy reklaacja zostanie przyjęta)
I ma nadzieję, że po rozebraniu go przez firmę odzyskującą dane przyjmą dysk na gwarancję? Marzyciel :D
I ma nadzieję, że po rozebraniu go przez firmę odzyskującą dane przyjmą dysk na gwarancję? Marzyciel :D
Nie będzie rozbierany.
Uświadomiłem go taką sytuacją to stwierdził, że mają jakiś inny sposób. Pożyjemy, zobaczymy...może się czegoś nowego nauczę :D
Markus1985
13-10-2014, 13:52
Nie będzie rozbierany.
Uświadomiłem go taką sytuacją to stwierdził, że mają jakiś inny sposób. Pożyjemy, zobaczymy...może się czegoś nowego nauczę :D
Sam jestem ciekaw owego sposobu :) biorąc pod uwagę moje doświadczenia w tej kwestii :)
Ale wiem że magicy :) na świecie istnieją :)
Mam nadzieję że uda się dane odzyskać :)
Sam jestem ciekaw owego sposobu :) biorąc pod uwagę moje doświadczenia w tej kwestii :)
Ale wiem że magicy :) na świecie istnieją :)
Mam nadzieję że uda się dane odzyskać :)
W Kijowie może coś zdiełają :D
wasilewk
13-10-2014, 20:00
Przy dyskach USB to już nie ma domowych sposobów. 99% dysków ma kontroler USB, jak i cały układ zasilania bezpośrednio na płytce dysku, więc nie można go przepiąć bezpośrednio pod komputer (ATA, SATA) i próbować bezpośredniego dostępu.
Jedyny skuteczny sposób przy tych dyskach, to przekładka talerzy - i to zarówno przy uszkodzeniach elektroniki, jak i mechaniki.
A jutro miałem iść do sklepu po "mały dysk USB" - w odróżnieniu od moich SATA w PC.
A gdyby tak SSD USB ?
Przekładka talerzy, to ostateczność. Przy uszkodzeniu elektroniki trzeba ją naprawić albo podstawić inną przelutowując ROM albo przeprogramowując wsad z uszkodzonej (przy przełożeniu talerzy też trzeba przeprogramować elektronikę). Zamiast płytki z dysku USB zazwyczaj można podstawić elektronikę z dysku SATA, tylko trzeba sprawdzić specyfikację konkretnego modelu. Tak naprawdę dyski USB dalej są dyskami SATA z przejściówką, z tym że przejściówka jest zintegrowana z elektroniką. Dysk po upadku zasadniczo traci gwarancję w momencie upadku...tyle, że czasem lenistwo lub niedbalstwo serwisanta powoduje, ze takie reklamacje nieraz przechodzą. Z takich dysków teoretycznie w niektórych przypadkach można odzyskać dane bez rozkręcania i robienia mechaniki, ale nie są to częste przypadki, a kombinowanie niesie ze sobą ryzyko zapiłowania powierzchni. Nie ma żadnego problemu, by samemu zrobić dysk zewnętrzny SSD na USB. Wystarczy kupić zwykły dysk SSD na SATA i kieszonkę USB. Śrubokręt chyba każdy w domu ma.
Markus1985
12-11-2014, 21:27
Przekładka talerzy, to ostateczność. Przy uszkodzeniu elektroniki trzeba ją naprawić albo podstawić inną przelutowując ROM albo przeprogramowując wsad z uszkodzonej (przy przełożeniu talerzy też trzeba przeprogramować elektronikę). Zamiast płytki z dysku USB zazwyczaj można podstawić elektronikę z dysku SATA, tylko trzeba sprawdzić specyfikację konkretnego modelu. Tak naprawdę dyski USB dalej są dyskami SATA z przejściówką, z tym że przejściówka jest zintegrowana z elektroniką. Dysk po upadku zasadniczo traci gwarancję w momencie upadku...tyle, że czasem lenistwo lub niedbalstwo serwisanta powoduje, ze takie reklamacje nieraz przechodzą. Z takich dysków teoretycznie w niektórych przypadkach można odzyskać dane bez rozkręcania i robienia mechaniki, ale nie są to częste przypadki, a kombinowanie niesie ze sobą ryzyko zapiłowania powierzchni. Nie ma żadnego problemu, by samemu zrobić dysk zewnętrzny SSD na USB. Wystarczy kupić zwykły dysk SSD na SATA i kieszonkę USB. Śrubokręt chyba każdy w domu ma.
No tutaj troszkę się nie zgodzę odnośnie podstawiania elektroniki z dysku SATA na dysk posiadający elektronikę z USB. W takim wypadku szuka się identycznej elektroniki o tej samej rewizji z USB i następnie dorabia się*przejściówkę SATA dla tej elektroniki... Kwestia odlutowania kilku układów smd i dolutowania w odpowiednie miejsca złącza SATA... Takie operacje przeważnie się wykonuje jeśli chce się mieć kontrolę i możliwość parametryzacji dysku i jego głowic w specjalnych narzędziach stworzonych do celów DATA Recovery... Można też się*posiłkować takim rozwiązaniem jeżeli złącze USB zostało w jakiś sposób uszkodzone na elektronice Dysku... Obecnie elektronikę ze złączami USB docelowo stosują w zewnętrznych dyskach tylko WD i Samsung/Seagate.
Borat1979
14-11-2014, 13:36
A co z dyskami USB ze sprzętowym szyfrowaniem, w których padnie elektronika?
Identyczna elektronika, rewizja itd. nic Ci nie dają. Adaptywy i tak są indywidualne dla każdego pojedynczego dysku (nie modelu, rewizji, czy czegokolwiek, tylko dla dysku), więc i tak samym śrubokrętem tego nie zrobisz. Tak - jest możliwość omijania przejściówki SATA-USB zintegrowanej w elektronice, ale jeżeli potrzebuję się skomunikować z dyskiem z ominięciem przejściówki, a mam możliwość podstawienia elektroniki od analogicznego modelu SATA, to wolę sobie oszczędzić jednej czynności.
A co z dyskami USB ze sprzętowym szyfrowaniem, w których padnie elektronika?
To już tylko laboratoria wojskowe. :)
spiritus
14-11-2014, 13:47
Dysk poszedł w kosz.
Temat można zamknąć ;)
Markus1985
14-11-2014, 13:52
A co z dyskami USB ze sprzętowym szyfrowaniem, w których padnie elektronika?
Każda elektronika dysku zawiera moduły/adaptywy a wśród nich jest moduł odpowiedzialny za szyfrowanie sprzętowe dysku. WD - przeważnie w elektronice posiadają moduł szyfrujący oznaczony jako Initio lub Jmicron...
Reszta to kwestia wiedzy, sprzętu (ACE Lab np. made in Russia) lub firmy zajmującej się profesjonalnym odzyskiwaniem danych...
Pozdrawiam
...
Reszta to kwestia wiedzy, sprzętu (ACE Lab np. made in Russia) ...
...
A idźta, bo zmoczę kilt ze śmiechu. :D
Markus1985
14-11-2014, 14:19
A idźta, bo zmoczę kilt ze śmiechu. :D
Spoko - nie mocz
http://www.acelaboratory.com/ Firma produkująca sprzęt służący m.in. do odzyskiwania danych z którego korzystają firmy w Polsce i na Świecie :)
Sam pracuję w firmie zajmującej się właśnie tylko i wyłącznie odzyskiwaniem danych z nośników pamięci i pracuję ze sprzętem który pozwala mi na czynności dzięki którym klienci odzyskują swoje dane. Ale nie opiera się to wyłącznie na klikaniu myszką na przyciski... :)
Pozdrawiam :)
pewnie nie tylko klienci ;)
Tak czy inaczej, w obecnej sytuacji politycznej, made in Russia nie jest zbyt modne.
Ciekaw jestem jak wygląda odzyskiwanie danych ( głównie cenowo, bo technicznie, mogę się domyśleć ) z rozsypanego RAID 5, na którym były lvm, na którym były lvm, na którym stały wirtualne maszyny z różnego rozmiaru dyskami ( plikami ). Widzę, że są tu osoby które znają temat odzyskiwania - robicie takie rzeczy w ogóle, czy na dzień dobry przy takim problemie każecie sobie przynieść garniec złota ?
Markus1985
14-11-2014, 14:30
Ceny to żadna tajemnica - cennik jest dostępny na stronie www.datalab.pl (cenniki są podobne także jak jakiś klient szuka ceny to może się spotkać z różnicą niewielką)
Zajmujemy się również RAID'ami :) i z sukcesem na to wychodzi.
najpierw - analiza
potem - raport diagnozy - jak pozytywny to listing plików możliwych do odzyskania które są sprawne
Kalkulacja cenowa
następnie decyzja właściciela dysku/dysków czy zgadza się na odzyskiwanie - jeśli nie - płaci tylko za analizę pozytywną.
Pozdrawiam
Chodzi mi o bardziej "skomplikowane" odzyskanie danych - rozsypany RAID + rozsypany logicznie lvm, a tak naprawdę, klienta interesują dane z systemów wirtualnych które miały pliki dysków na tej macierzy.
Mieliśmy taki przypadek niedawno i firma z którą się klient kontaktował powiedziała mu, że 10k to minimum, bo komplikacja na poziomie logicznym jest duża, więc klient przekalkulował i stwierdził, że mu się nie opłaca...
Markus1985
14-11-2014, 14:51
Również skomplikowanymi przypadkami się zajmujemy - Ale pragnę zwrócić uwagę że każdy przypadek choć w najmniejszym stopniu różni się od innych.
Cena jest adekwatna do pracy jaką usłyszał klient. Są też wyższe - proszę mi wierzyć :)
Pozdrawiam
Mnie ceny wyższe nie dziwią, bo widzę jak bardzo skomplikowane są problemy związane z tą dziedziną. Dziwi mnie tylko to, jak często muszę klientom mówić, że my im tego NIE zrobimy kilka razy taniej i że te firmy od odzyskiwania danych wcale nie zdzierają i nie robią klienta w bambuko.
Za to innemu klientowi, jakaś firma powiedziała, że odzyska dane z padniętego dysku, sporo taniej - klient danych nie zobaczył a firma odesłała dysk w bardzo kiepskim stanie i po oddaniu do profesjonalnej firmy klient usłyszał, że teraz to będzie ich to kosztowało o rząd wielkości więcej. To jako przestroga, dla tych którzy chcą oszczędzać na ważnych danych.
Markus1985
14-11-2014, 15:21
No tak - jeżeli klient zaniesie dysk do firmy A i Firma A rozkręci dysk a nie odzyska danych lub odzyska je ale dla klienta będzie za drogo... To klient zabierze dysk - zapłaci tylko za diagnozę i zaniesie dysk do Firmy B a że dysk był już rozkręcany i Firma B nie jest w stanie stwierdzić co było w Firmie A z tym dyskiem robione to życzy sobie zapłatę z góry za tzw. Diagnozę poinwazyjną i za odzyskanie danych większą cenę.
Chyba każda firma tak działa :)
A jak firma A jeszcze coś w tym dysku dodatkowo zepsuje, bo zatrudnia kilku studentów, pracujących w piwnicy, którzy bardzo entuzjastycznie podchodzą do pracy, lecz niestety ich wiedza nie dorównuje entuzjazmowi, to koszta lecą w górę w zastraszającym tempie.
Na pewno wszystkie firmy z którymi ja miałem kontakt mniej bądź bardziej formalny mają tako politykę.
A jak się sprawy mają z dyskami SSD, również już coś z nich odzyskiwaliście?
Tylko mi nie mów, że i do tych dysków macie coś cudownego, np. made in Kazachstan. :)
Z uszkodzonych SSD też można odzyskiwać dane. Niektóre uszkodzenia można naprawiać, ale najczęściej trzeba rozlutować dysk, odczytać zawartość układów, a potem kłania się znajomość algorytmów zapisu układów Flash-NAND, które w przypadku SSD są bardziej skomplikowane niż w pendrivach, i matematyka. Najlepsze narzędzia do tego, też z Acelabu - jest to firma z ogromnym, ponad dwudziestoletnim doświadczeniem i wieloma osiągnięciami. Zresztą w tej branży nie da się zaistnieć z dnia na dzień. Sprzęt może kupić każdy, kto ma pieniądze. Żeby się nim mądrze posługiwać trzeba lat samodzielnej nauki, bo tego w żadnej szkole nie ma. Nawet najlepszej jakości młotek nie da Ci gwarancji, że nie uderzysz się w palec. Wiele zależy od Twoich umiejętności:)
Markus1985
18-11-2014, 17:38
A jak się sprawy mają z dyskami SSD, również już coś z nich odzyskiwaliście?
Tylko mi nie mów, że i do tych dysków macie coś cudownego, np. made in Kazachstan. :)
Dyski SSD
Są nadal dla firm odzyskujących dane nowinką techniczną.
Są dyski które są sprzętowo szyfrowane w locie i wtedy jak zostaną uszkodzone (np. często uszkadza się w pewnych dyskach kontroler zarządzania dostępem do pamięci) i już nawet bezpośrednie sczytywanie osobno każdego układu pamięci NAND nic nie daje gdyż informacje zawarte na owych układach są*zaszyfrowane AES 128bit lub 256bit...
Ale owszem posiadamy w firmie urządzenia które pozwalają diagnozować uszkodzenia dysków SSD, do niektórych dysków "lekko" uszkodzonych technicznie można się*dostać*za pomocą pewnych urządzeń w trybie tzw. safe mode lub techno mode... i wtedy można odzyskać strukturę danych zawartych na dysku a następnie rozpocząć proces odzyskiwania danych - niestety tutaj prędkość odczytu z takiego SSD w trybie safe mode jest na poziomie UDMA66
Czy masz jeszcze jakieś pytania??
Pozdrawiam
... są*zaszyfrowane AES 128bit lub 256bit...
...
Radzicie sobie z 256. bitowymi algorytmami szyfrującymi, ale chyba po podaniu klucza przez właściciela? ;)
Markus1985
18-11-2014, 17:47
Z uszkodzonych SSD też można odzyskiwać dane. Niektóre uszkodzenia można naprawiać, ale najczęściej trzeba rozlutować dysk, odczytać zawartość układów, a potem kłania się znajomość algorytmów zapisu układów Flash-NAND, które w przypadku SSD są bardziej skomplikowane niż w pendrivach, i matematyka. Najlepsze narzędzia do tego, też z Acelabu - jest to firma z ogromnym, ponad dwudziestoletnim doświadczeniem i wieloma osiągnięciami. Zresztą w tej branży nie da się zaistnieć z dnia na dzień. Sprzęt może kupić każdy, kto ma pieniądze. Żeby się nim mądrze posługiwać trzeba lat samodzielnej nauki, bo tego w żadnej szkole nie ma. Nawet najlepszej jakości młotek nie da Ci gwarancji, że nie uderzysz się w palec. Wiele zależy od Twoich umiejętności:)
Zgadzam się z tym co napisałeś mając na uwadze czy dysk SSD nie posiada sprzętowego szyfrowania w locie przy pomocy kontrolera.
Owszem złożenie tzw. "dump'ów" (plik śmieciowy sczytany z każdego układu osobno) w jeden MIX jest bardziej skomplikowany niż w pendrive lub kartach pamięci...
tak poza tymi objaśnieniami miałem kiedyś*styczność*z pewnym dość*"upierdliwym" klientem który chciał odzyskać dane z trzech kart pamięci CF 64GB każda marki "SD" (część z kontrolerów tej marki posiadają algorytmy szyfrujące lub tzw. Dynamicznego XOR'a) i bardzo trudno niekiedy odzyskać jest z nich dane...
Otrzymałem owe karty do odzyskania danych i codziennie miałem telefon od klienta czy już zostało odzyskane... - na każdej karcie wewnątrz były cztery układy NAND po 4 banki pamięci każdy :) tworząc razem 64GB... Z uwagi na to że trzeb abyć miłym dla klientów :) (Klient nasz Pan) - Po jego dobitnym pytaniu: "Jak Pan to robi? jestem informatykiem z wykształcenia, na pewno szybciej bym to zrobił i o 80% taniej"... przedstawiłem mu odnośniki ogólnodostępne w internecie do urządzeń które musiałby zakupić, wiedzy jaką musiałby przewertować i informacje z każdego układu NAND w widoku heksadecymalnym :) - i klient dał mi wolną rękę i ciszę i spokój po przedstawieniu moich argumentów :) na to jak ja to robię :)
Pozdrawiam
Markus1985
18-11-2014, 17:50
Radzicie sobie z 256. bitowymi algorytmami szyfrującymi, ale chyba po podaniu klucza przez właściciela? ;)
NIKT sobie nie radzi z sprzętowym szyfrowaniem 256bitowym dysków SSD których kontroler zawierający te algorytmy jest uszkodzony...
Właściciel nie ma klucza... gdyż nie jest świadom że dysk szyfruje jego dane i wtedy na ten czas bezpowrotnie je stracił...
Zmora firm zajmujących się*odzyskiwaniem danych: Dyski z kontrolerami SandForce, Toshiba (przebrandowany SandForce)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.