Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Sup



Franek_
26-09-2014, 20:04
To z Nikona. Wiele można o tym systemie powiedzieć, ale odszumianie moim zdaniem leży i kwiczy:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/tanzon-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/6346/tanzon.jpg)

wpkx
26-09-2014, 20:11
Te Nikony coraz bardziej badziewne robią...
Jakby mało było oleju na matrycy, to jeszcze FF+BF, białe szumy (white noises), banding przez sam środek i inne artefakty...
Dobrze, że - jak słyszałem - w najnowszym firmware będzie opcja autokasowania zdjęć przez body bez ingerencji użytkownika.

wasilewk
26-09-2014, 20:13
...
Dobrze, że - jak słyszałem - w najnowszym firmware będzie opcja autokasowania zdjęć przez body bez ingerencji użytkownika.

Oby nie w D700 (choć on klisz nie lubi)...

Pzdr.

Franek_
26-09-2014, 20:14
(...) w najnowszym firmware będzie opcja autokasowania zdjęć przez body bez ingerencji użytkownika.

W przeciwieństwie do dodawania klatek w trybie seryjnym, cichszego autofocusa, jaśniejszych obiektywów i dodatkowych megapikseli to akurat ten ficzer (feature) uważam za bardzo sensowny. Mógłby mieć naprawdę korzystny wpływ na globalny poziom fotografii. I wówczas żyłoby się lepiej. Wszystkim.

wpkx
26-09-2014, 20:20
I podobno planowane jest opcjonalne połączenie tej funkcji z rozpoznawaniem płaczu.

Franek_
27-09-2014, 09:40
A myślisz, że na histogramie gdzie są highlights i shadows zostanie dodana trzecia opcja, z wykrywaniem czarnej rozpaczy?

wpkx
27-09-2014, 09:42
Rozpacz w kratkę, czyli banding do kwadratu.

Franek_
27-09-2014, 09:47
Ale tak już pomijając te sprzętowo - systemowe dywagacje, fajne to zdjęcie, nie?

wpkx
27-09-2014, 09:48
A nie pisałem jeszcze? Wciórności! No pewnie, że fajne. I nawet mi się podoba.

moshica
29-09-2014, 11:42
Ja już nie kumam czaczy, czy to już grafika czy jeszcze fotografia, to zdjęcie dla mnie za trudne ;-)

Franek_
29-09-2014, 22:53
Jak to 'czy jeszcze'? Toż to fotografia w najczystszej postaci. Film taki śmieszny, cięty z metra i pakowany w szpulki (nazwy nie pomnę, Pan-cośtam), wołany w koreksie, skanowany na - nomen omen - Nikonie, Nikonem również robiony, z Zeissem z ponad 100letnią tradycją przypiętym. Żadnych fotoszopów i innych wynalazków. Czysta fotografia. Bez żartów - to jeden z moich najlepszych krajobrazów. A gdyby negatyw był nieco czystszy, to nawet bym sobie to zdjęcie spowiększalnikował i powiesił na ścianie. Tylko negatyw trzeba by znaleźć wpierw.

moshica
30-09-2014, 08:46
Różne tudzież panuje poczucie estetyki, dobrze że duży ładunek pozytywnej energii, nostalgii do starej fotografii popartej własnym wieloletnim doświadczeniem utwierdza autora co do potencjału tej fotografii ;-) Doceniam naprawdę...

Franek_
30-09-2014, 09:16
Przecież to jest dobre zdjęcie. Co prawda negatyw wygląda, jakbym nim czyścił podłogę, tudzież używał w charakterze papieru ściernego, ale co to zmienia?

moshica
30-09-2014, 09:29
Ja nie wprowadzam negacji do swojej wypowiedzi, jeśli jesteś zadowolony ze swojej pracy to pełen sukces. Chciałem zaznaczyć tylko że nie każdy rozumie taka fotografię. Na pewno ładunek emocjonalny potęguje zadowolenie autora, tak jest w wielu przypadkach. Gorzej jak większość oceniających nie rozumie przekazu, a tu chyba tak nie jest co ?

Franek_
30-09-2014, 10:03
Jaki przekaz ma być w zdjęciu krajobrazu?

To w mojej ocenie dobre zdjęcie z fajną kompozycją.

moshica
30-09-2014, 13:11
Raczej pytanie powinno być co jest przekazem tego zdjęcia ?
Tego nie odkryłem, czy czarne niebo górujące nad polami, czy same pola, czy podniszczenie fotografii czy zupełnie prozaiczny samotny słup po lewej ? Ale też nie mówię że to złe zdjęcie, raczej z tych nieodgadnionych jak dla mnie.

Greg77
30-09-2014, 14:07
To nie jest dobre zdjecie i zadne teorie o magii fotografii analogowej w tym przypadku nie pomoga, ani kompozycja, ani temat, ani nawe rysy i szum nie pomoga, moim zdaniem jest to prowokacja.
Ciekawe dlaczego Ansel Adams nie pokazywal prostych pstrykow bez kompozycji i nie wmawial, ze to jest piekne, dla mnie to pstryk, przepraszam autorze, ale tak to widze i autorze, jezeli uwazasz, ze jestem dzieckiem cyfry to sie mylisz, zalecam tez lekture - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=91776

moshica
30-09-2014, 14:21
Greg, prowokacja ? Kurcze też mimowolnie tak pomyślałem, ale....dajmy to teraz sprostować autorowi, niech wymieni jedną rzecz która ten wizerunek zmieni...

Franek_
30-09-2014, 14:30
To nie jest dobre zdjecie (...)

Zanim wdam się w temat ustalmy jedno - skoro moje zdjęcie nie jest dobre, to czy dobre jest to z poniższego linka?

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=252547

pardwadwa
30-09-2014, 14:33
Wywołany AA


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lobcocks.com/wp-content/uploads/2013/02/ansel-adams.png)

Franek_
30-09-2014, 14:35
O kurde, czy ja wiem, czy jest tak źle, skoro sam dziadek Adams mi się w wątku pojawił?

zdyboo
30-09-2014, 15:02
Zanim wdam się w temat ustalmy jedno - skoro moje zdjęcie nie jest dobre, to czy dobre jest to z poniższego linka?

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=252547

Twoje ce****e większa dobroć.

Greg77
30-09-2014, 15:47
Zanim wdam się w temat ustalmy jedno - skoro moje zdjęcie nie jest dobre, to czy dobre jest to z poniższego linka?

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=252547

Widzisz, wiedzialem, ze za chwile przetrzepiesz forum zeby podlinkowac cos mojego...wypowiedzialem sie o tym co pokazujesz i dorabiasz do tego ideologie, nie podoba mi sie i juz, slabizna.
Jezeli tez tak myslisz o moim to prosze bardzo od tego forum, skrytykuj, napisz co jest zle, moze brak tematu, technika, bo od tego jest to forum.
Wiem, ze obecnie kupa na srodku skrzyzowania moze byc nazwana artyzmem, ale moje prawo to taka kupe skrytykowac.
Jezeli jest to prowokacja i ma to byc jakies dzielo wyszukane w necie to nadal mowie, ze jest o niczym, slabizna i tyle.


Wywołany AA


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lobcocks.com/wp-content/uploads/2013/02/ansel-adams.png)

Swiete slowa, tylko, ze tutaj omawiamy fotografie, krytykujemy, lub chwalimy, po to jest ten dzial.



Autorze, przegladalem twoja strone, masz swoja wizje piekna i dobrze, ale nie wszystkim musi sie to podobac.

Dla rozladowania atmosfery...

TXLPHRZyny4

Franek_
30-09-2014, 16:16
Widzisz, wiedzialem, ze za chwile przetrzepiesz forum zeby podlinkowac cos mojego...

"Przetrzepiesz" brzmi pejoratywnie i powoduje, że wikłasz się niepotrzebnie w emocje. Nie szukałem czegoś Twojego, szukałem czegoś, co pozytywnie oceniłeś i akurat na Twoje zdjęcie trafiłem.




wypowiedzialem sie o tym co pokazujesz i dorabiasz do tego ideologie, nie podoba mi sie i juz, slabizna.

Jaką ideologię? Napisałem, że lubię to zdjęcie i że w mojej ocenie jest dobre. To było dla żartu przecież:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3439879&postcount=11




Jezeli tez tak myslisz o moim to prosze bardzo od tego forum, skrytykuj, napisz co jest zle, moze brak tematu, technika, bo od tego jest to forum.

Nie chodzi mi o to, co myślę o Twoim zdjęciu. Chodzi o rozdźwięk między nimi (nami). Napisałem - zanim zacznę się rozwijać na temat tego zdjęcia chciałem ocenić, co myślisz o tamtym.




Wiem, ze obecnie kupa na srodku skrzyzowania moze byc nazwana artyzmem, ale moje prawo to taka kupe skrytykowac.

Pełna zgoda. Zresztą masz prawo krytykować cokolwiek. A w Internecie to już w ogóle.




Jezeli jest to prowokacja i ma to byc jakies dzielo wyszukane w necie to nadal mowie, ze jest o niczym, slabizna i tyle.

To nie jest wyszukane, nieznane dzieło kogośtam, znalezione w Internecie. To moje zdjęcie, zrobiłem je zimą 2013 r. Słabizna i o niczym? Ok. Przyczepiłeś się kompozycji - a poza kompozycją nic tu przecież nie ma. Prosty krajobraz, bez zbędnego koloru. Moim zdaniem zakomponowane jest to bardzo dobrze. Dwuwymiarowo, czego efekt zwiększa jeszcze prostopadle ustawiony słup. Proste, graficzne zdjęcie. Czy wszystkie fotografie krajobrazu muszą być plastikowo kolorowe, ze słońcem w ryj, zrobione o 5 rano, z falami morskimi rozmemłanymi długim czasem i szarym filtrem? Czy wszędzie saturacja musi być +100, clarity następne +50?

Nie ma tu żadnej 'magii fotografii analogowej', od której w istocie jestem daleki. W sensie lubię analogi, czasem ich nawet używam. Ale bez fanatyzmu. Nie o to tu chodziło. Jakość skanu i ilość rys to taka zgrywa (słabo dbam o filmy niestety).


Uważam, że jest to dobre zdjęcie. Powiem więcej - to chyba mój najlepszy krajobraz. Za takie zdjęcie, spowiększalnikowane, ładnie oprawione, najlepiej zrobione przez kogoś, czyją twórczość lubię chętnie bym zapłacił i powiesił. Idę o zakład swoją drogą, że różne rzeczy w naszych domach na ścianach wiszą.

Na zdjęciu jest spokój. Jest prosty, graficzny układ. Jest jeden drobny detal. Jest cisza, jest zimno, ch*jowo, jak w Polsce w lutym. Kurde.. Przecież to naprawdę jest dobre zdjęcie! A im dłużej patrzę, tym bardziej tak uważam.

Nie robię krajobrazów na co dzień, ale dobre zdjęcie krajobrazu to niekoniecznie oczojebny widoczek w sam raz do powieszenia na wewnętrznej stronie drzwi toalety na stacji benzynowej przy niemieckiej autostradzie, pozwalający się odprężyć w trakcie czynności wiadomej, ułatwiając rozkurcz mięśni wiadomych. W sensie - poza takimi zdjęciami są też inne, wcale niekoniecznie gorsze. Nie zamykałbym się więc tak bardzo na Twoim miejscu.

ze sportowym pozdrowieniem!

wpkx
30-09-2014, 20:57
Zanim wdam się w temat ustalmy jedno - skoro moje zdjęcie nie jest dobre, to czy dobre jest to z poniższego linka?

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=252547

Yyy... kh... gh... No na wszystkie szatany, Maciek, nie przy jedzeniu! :evil:




Grzesiu, wywołałeś się sam do tablicy zarzutem prowokacji, i to dość zamaszyście, więc się nie dziw reakcji.
Nawet mnie sprowokowałeś. ;)


nie podoba mi sie i juz, slabizna.
Jezeli tez tak myslisz o moim to prosze bardzo od tego forum, skrytykuj, napisz co jest zle, moze brak tematu, technika, bo od tego jest to forum.
Wiem, ze obecnie kupa na srodku skrzyzowania moze byc nazwana artyzmem, ale moje prawo to taka kupe skrytykowac.

To, co napisałeś Maćkowi, również mogłoby zostać uznane za prowokację - taka prowokacja w - rzekomej lub nie - prowokacji. ;)
I użyłeś słowa "kupa", broniąc prawa do jej skrytykowania.
Wyobraź sobie, jaką "prowokacją" a w zasadzie konsternacją byłoby, gdyby ktoś tak napisał o Twoim zdjęciu tam, wśród trzech stron słodzenia (choć, co mnie tylko odrobinę pociesza, niektóre pozornie pozytywne komentarze należy czytać między wierszami! ;))
Piszesz, że od tego jest forum - OK - więc, aby tam nie psuć sielanki, napiszę tu: w moim odczuciu to Twoje zdjęcie jest obrzydliwe, jest nie tylko kupą, ale kupą zwymiotowaną. To dotyczy i kolorów, i światłocienia - jedno i drugie zabiłeś. Czepiasz się kompozycji Maćka - a jakaż jest u Ciebie? Przecież to kompletny chaos, nie wiadomo, na co bardziej patrzeć, co jest motywem... Piszesz, że maćkowe "o niczym" - a o czymże jest to Twoje? O "łasce boskiej", która nie spłynęła na fotografa? I to składanej z 6 klatek? Poza negacją estetyczną nie pobudza do niczego.

Grzesiek, to moje odczucia. Niezbyt, jak dobrze wiesz, popularne, bo takich zdjęć jak to Twoje jest tu od dawna tysiące, każde przyjęte z aplauzem.
Dodam, że nawet Kulten, który dlaczegoś ma do mnie awersję, robi lepsze... ;)
Maćkowa fotka ma i kompozycję, i jest o czymś - przede wszystkim o wyobraźni - i dlatego mi się podoba.

I co? Miło było czytać?

Po prostu żyjemy w innych estetykach.

Grzesiek, wiesz, że Cię lubię, i nie chciałbym, byś się na mnie obraził.
Rzadko coś piszę dłuższego, ale powtórzę - sprowokowałeś i padło na Twoje zdjęcie.
Chciałbym, byś nie odniósł tego osobiście. Chodzi mi o tą "obowiązującą" tu, kalendarzową estetykę.

I chciałbym zobaczyć coś innego w Twoim wykonaniu.

Greg77
30-09-2014, 23:17
I chciałbym zobaczyć coś innego w Twoim wykonaniu.

Chetnie pokaze, jak tylko znajde apke na iPhonea "szum i rysy"...

Wiesz, ze Ciebie tez lubie i nigdy Tobie bym tak nie napisal, jak sam napisales odbieramy to inaczej i widzisz, wciaz uwazam, ze w Twoich zdjeciach jest co ogladac, bo dbasz o zdjecie, dbasz o "opowiesc" ktorej tutaj nie ma, dorabianie ideologii nie ma sensu, potrafie docenic ambitna fotografie, ale ta taka nie jest, piszac "kupa" nie wspomnialem o pracy kolegi a o ogolnej tendencji na nazywanie byle czego sztuka.
Ja sztuki nie robie, robie kalendarzowki i dobrze mi z tym a co do "czegos innego", gdybys nie zwracal uwagi na moje prace w sposob taki jak teraz to robisz (zapamietujesz to czego nie trawisz) to widzial bys, ze nie jestem tak ograniczony jak sie Tobie wydaje albo jak dales mi do zrozumienia.
A tak przy okazji, czy porownywalem to zdjecie do swoich zdjec, otoz nie zrobil to kolega ktorego chyba ponioslo po moim komentarzu?

Objechales moje zdjecie i pieknie, zgodzic sie nie musze i nie bede sie chlastal z tego powodu, bede robil co lubie, bo nauczylem sie, ze taka droga mi odpowiada, szkoda nerwow.

Tej pracy nie docenie, rozumiem lamanie zasad, wciskanie slupa pod krawedz, ale sory dwie plamy maja obrazowac glebie? Wystajacy kawalek drzewa ma dodac smaczku? A moze analogowy efekt ma spowodowac, ze rzuce wszystko i zaczne robic zdjecia jak w robilem pod koniec XX wieku?

Co do kolegi Kultena to prawda, robi zdjecia lepsze ode mnie, zgadzam sie, robi zdecydowanie inne, duzo mozna sie od niego nauczyc a jego awersja do twojej osoby jest pewnie spowodowana tym, ze zyje w innej estetyce jak ja, czy Ty...

Moze poprosimy admina o podzielenie dzialu krajobraz na Krajobraz plytki (moj), Krajobraz Gleboki ART pelen domyslow, czyli ten?? ;)

Sprawa jest prosta, bardzo czesto takie watki omijam, ale tym razem sie odezwalem no i jak sam wspomniales dostalo mi sie, splynelo po mnie i nadal nie bede komentowal Twoich watkow co nie znaczy, ze nie bede sledzil.
Ja Twojej fotografii nie kupuje, co nie znaczym, ze nie szanuje twojej dosc oryginalnej wizjii.

Kartofelinder
30-09-2014, 23:40
Ja do krajobrazu trafiam tylko przypadkiem, bo rzeczywiście jednokopytnie się tu ostatnio zrobiło.

Zaskoczony westchnalem jednak nad oryginalnością bardzo graficznej kompozycji, sprawdziłem autora i klops - Franczesko. Będzie, że TWA znowu...

Chętnie bym zawiesił na scianie. Powaga.

Pozdro
K

Alkinoos
30-09-2014, 23:46
To nie jest dobre zdjecie i zadne teorie o magii fotografii analogowej w tym przypadku nie pomoga, ani kompozycja, ani temat, ani nawe rysy i szum nie pomoga, moim zdaniem jest to prowokacja.
Ciekawe dlaczego Ansel Adams nie pokazywal prostych pstrykow bez kompozycji i nie wmawial, ze to jest piekne, dla mnie to pstryk, przepraszam autorze, ale tak to widze i autorze, jezeli uwazasz, ze jestem dzieckiem cyfry to sie mylisz, zalecam tez lekture - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=91776


Odważna wypowiedź, jak na kogoś, kto zupełnie ignoruje (nie zna? olewa? nie ma pojęcia?) estetykę. Dodam, że Adams (ani nikt inny) nie wyznaczył, ani nie ustalił ostatecznych prawd w estetyce. Rozumie to co bystrzejszy uczeń gimnazjum, nie wspominając o licealistach, nawet tych nierozgarniętych. Zatem, nie uda Ci się udowodnić, że w tym zdjęciu nie ma kompozycji, bo jest inna? Ale jeśli ktoś nie jest zakładnikiem czyichś teorii, bez problemu ją znajdzie. Zdjęcie może się nie podobać, bo jest w odmiennej estetyce. Jakiej? Odsyłam do książek z historii fotografii, historii estetyki, historii prądów w sztuce, do własnego poczucia... itd.

Adams nie pokazywał "prostych pstryków", bo po prostu robił inne zdjęcia, w innej konwencji. Czy jest tu coś skomplikowanego do rozumienia?

Bardzo ważne; robienie zdjęć a mówienie o nich, to dwie różne sprawy. Tak jak zdjęcie ładne nie musi być dobre - jeśli w ogóle decydujemy się na taka nomenklaturę.

Nieco żartobliwie, ale z poważnym rysem...
Greg, jesteś świetnym technikiem, ale krążysz w estetyce... disco polo. Owszem, znajdziesz kilku klakierów, poklepią Cię po plecach, i co z tego? Sądzisz, że to upoważnia Cię do wydawania sądów co jest dobrą fotografią a co nie?

Rzeczywiście w Supie nie dostrzegasz przemyślanej kompozycji? Rzeczywiście, myślisz, że skomplikowany pstryk tworzy wiekopomne dzieło? Daj spokój...

Franek_
01-10-2014, 00:06
Chetnie pokaze, jak tylko znajde apke na iPhonea "szum i rysy"...

Zbędna złośliwość - z rys się już tłumaczyłem. Pierwotnie miała to być zgrywa. Wspominałem zresztą o tym, że chciałbym, aby to zdjęcie było w lepszym stanie.




(...) dbasz o "opowiesc" ktorej tutaj nie ma, dorabianie ideologii nie ma sensu, potrafie docenic ambitna fotografie, ale ta taka nie jest, piszac "kupa" nie wspomnialem o pracy kolegi a o ogolnej tendencji na nazywanie byle czego sztuka.

Nie dorabiam ideologii. Uważam, że to dobre zdjęcie. Z przyczyn, które podałem wcześniej. Do tematu kupy z szacunku i niechęci do pastwienia się nawiązywać nie będę. Opowieści nie ma, nie kojarzę zdjęcia krajobrazu, które ma jakąkolwiek opowieść. Zresztą zdjęcia nie opowiadają historii - podzielam w tej kwestii zdanie Gary'ego Winogranda i Johna Szarkowskiego w całości. Na zdjęciu jest za to nastrój i klimat - tak przynajmniej uważam.




Ja sztuki nie robie, robie kalendarzowki i dobrze mi z tym a co do "czegos innego", gdybys nie zwracal uwagi na moje prace w sposob taki jak teraz to robisz (zapamietujesz to czego nie trawisz) to widzial bys, ze nie jestem tak ograniczony jak sie Tobie wydaje albo jak dales mi do zrozumienia.

To dlaczego zdajesz się sprawiać takie pozory? Poza tym, skoro wiesz, że robisz kalendarzówki, to czy nie czas to zmienić? Albo otworzyć się ponadto? Poza tym, a'propos kalendarzy - można też fajne robić. Mam jeden Pirelli z gołymi babami. Lepszy niż widoczkowy.




A tak przy okazji, czy porownywalem to zdjecie do swoich zdjec, otoz nie zrobil to kolega ktorego chyba ponioslo po moim komentarzu?

Znów pudło. Kolega rzadko daje się ponieść. Zdjęcie wrzuciłem nieco dla prowokacji, ale nie dlatego, że uważam że jest złe - powodem były rysy i ogólny stan negatywu. Nie chciałem porównywać niczego - chciałem znaleźć zdjęcie, które pochwaliłeś. Przeglądając Twoje komentarze w pierwszej kolejności trafiłem na zdjęcie Twojego autorstwa.




Tej pracy nie docenie, rozumiem lamanie zasad, wciskanie slupa pod krawedz, ale sory dwie plamy maja obrazowac glebie? Wystajacy kawalek drzewa ma dodac smaczku? A moze analogowy efekt ma spowodowac, ze rzuce wszystko i zaczne robic zdjecia jak w robilem pod koniec XX wieku?

Tu nic nie ma 'obrazować głębi'. Wystającego kawałka drzewa nie zanotowałem w pamięci (muszę spojrzeć jeszcze raz, ale jak skończę komentarz). Nie chodziło o analogowy efekt. Po prostu, miałem wówczas przy sobie analogowy aparat. Używam ich zamiennie. Tu nie ma również łamania zasad. Zresztą o jakich mówimy? Miałbym ten słup umieścić w mocnym punkcie? Poczekać na lepsze światło? Po co. Kompozycja by straciła, tak jest lepiej. Światło na tym zdjęciu jest kompletnie nieistotne. Tu nie ma artyzmu, którego się doszukujesz, ale mam wrażenie, że jest coś, czego nie potrafisz bądź nie chcesz dostrzec.




Moze poprosimy admina o podzielenie dzialu krajobraz na Krajobraz plytki (moj), Krajobraz Gleboki ART pelen domyslow, czyli ten?? ;)

To znów zbędna złośliwość. Przyznaję, również złośliwy byłem. Ale tu nie chodzi o jakąkolwiek zakamuflowaną głębię. Po prostu wydaje mi się, że gdy ty ustawiasz swój profesjonalny statyw, wyjmujesz z torby odpowiedni obiektyw, przypinasz go do odpowiedniego body, czekasz na odpowiednie światło, które rozmemłujesz odpowiednim filtrem, na który nakręcasz następny filtr to ja nawet nie wyjąłbym aparatu z torby. I na odwrót - mnie układ tej sceny zwrócił uwagę, gdy jechałem samochodem przez jakieś zadupie na Kaszubach. Pamiętam, że cofałem, zakopałem się w śniegu, w aucie musiałem dołączać napęd na 4 koła, żeby wyjechać, zaparkowałem i zrobiłem zdjęcie. Coś, co jest w tej scenie zwróciło moją uwagę. Różne estetyki. Z tą różnicą, że ja nad Twoją estetyką się nie pastwię. A jeśli nawet, to mam argumenty, nie uciekając się do tekstów o kupie.




Sprawa jest prosta, bardzo czesto takie watki omijam, ale tym razem sie odezwalem no i jak sam wspomniales dostalo mi sie, splynelo po mnie i nadal nie bede komentowal Twoich watkow co nie znaczy, ze nie bede sledzil.

Zabrzmiało Kaczyńskim. Wiem, ale nie powiem. Nie będę komentował, ale będę śledził i bójcie się, co sobie pomyślę. Ale nie powiem.


Z innej beczki - przejrzałem Lightrooma, i choć wielu 'widoczkowych' zdjęć nie znalazłem, bo praktycznie ich nie robię to zgaduję, że pewnie coś z poniższej listy przypadnie Ci do gustu:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/KRkM02-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img746/3594/KRkM02.jpg)
leica m9, summilux 50


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/osjqGD-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img902/4594/osjqGD.jpg)
leica m7, ilford pan400 (chyba), elmarit 28


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/p62PY6-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img901/1858/p62PY6.jpg)
leica m9, summilux 50


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/LvgNLw-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/2892/LvgNLw.jpg)
pentax 6x7, fuji velvia 50@64, 55-100 f/4.5


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/CaLSl6-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/7576/CaLSl6.jpg)
contax g2, ilford hp5, biogon 28


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/0prqjZ-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/5647/0prqjZ.jpg)
canon eos 5, kodak ektachrome, 35/1.4L

(ostatnie to moje jedyne sprzedane w życiu zdjęcie, za pierdylion tolarów słoweńskich, obecny odpowiednik ok. 1'000 EUR, poszło na okładkę przewodnika po Alpach Julijskich)


Każde z powyższych zdjęć uważam za słabsze od tego tytułowego, o które cała afera.

Nie jestem - w przeciwieństwie do Ciebie - fotografem krajobrazu. Bardzo rzadko robię 'widoczki'. Ale gdy bronię jakiegoś zdjęcia, uważam je za naprawdę dobre, to czekam na argument. A mam wrażenie, że po kupie, po rzekomym braku kompozycji (która w całości 'robi' to zdjęcie) z argumentami się skończyłeś.

Bez wycieczek osobistych - zresztą o takowych nie ma tu mowy, bo nawet się nie znamy. Może spróbuj popatrzeć i nawet niekoniecznie docenić, ale chociaż spróbować zrozumieć.

pozdrawiam!

mirekkania
01-10-2014, 00:19
Franku, udało Ci się zrobić analogowego Windowsa.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://files.tinypic.pl/i/00581/gx432zd8lanm.jpg)
Najwczesniejszy jakiego miałem to był 3.11. Tapeta by pasowała :D

Franek_
01-10-2014, 00:23
Bo to tapeta do Norton Comandera (było takie coś, nie?).

Greg77
01-10-2014, 02:15
Odważna wypowiedź, jak na kogoś, kto zupełnie ignoruje (nie zna? olewa? nie ma pojęcia?) estetykę.

Dziekuje ;)


Adams nie pokazywał "prostych pstryków", bo po prostu robił inne zdjęcia, w innej konwencji. Czy jest tu coś skomplikowanego do rozumienia?

Chyba jednak jest, rozumiemy ten typ fotografii inaczej.


Nieco żartobliwie, ale z poważnym rysem...
Greg, jesteś świetnym technikiem, ale krążysz w estetyce... disco polo. Owszem, znajdziesz kilku klakierów, poklepią Cię po plecach, i co z tego? Sądzisz, że to upoważnia Cię do wydawania sądów co jest dobrą fotografią a co nie?

Sadze, ze upowaznia mnie to samo co kazdego na tym forum, prawo do wydania wlasnej opinii, piszac z wlasnego konta, podpisujac sie pod tym wyrazam wlasna opinie.
Estetyka disko polo powiadasz...kazdy jakas ma, disko polo sie sprzedaje:P


Rzeczywiście w Supie nie dostrzegasz przemyślanej kompozycji? Rzeczywiście, myślisz, że skomplikowany pstryk tworzy wiekopomne dzieło? Daj spokój...

Oj widze, ze Ty tez wylapales co chciales.


Zbędna złośliwość - z rys się już tłumaczyłem. Pierwotnie miała to być zgrywa. Wspominałem zresztą o tym, że chciałbym, aby to zdjęcie było w lepszym stanie.

To bylo do kolegi wpkxa;)


Na zdjęciu jest za to nastrój i klimat - tak przynajmniej uważam.

Twoje prawo.


To dlaczego zdajesz się sprawiać takie pozory? Poza tym, skoro wiesz, że robisz kalendarzówki, to czy nie czas to zmienić? Albo otworzyć się ponadto? Poza tym, a'propos kalendarzy - można też fajne robić. Mam jeden Pirelli z gołymi babami. Lepszy niż widoczkowy.

Jakie pozory?
A co do Pirelli to kawal dobrej roboty.;)


Zdjęcie wrzuciłem nieco dla prowokacji, ale nie dlatego, że uważam że jest złe - powodem były rysy i ogólny stan negatywu.

A jednak nieco prowokacji w tym bylo.


Tu nie ma artyzmu, którego się doszukujesz, ale mam wrażenie, że jest coś, czego nie potrafisz bądź nie chcesz dostrzec.

No jak mozesz to oswiec mnie...


Coś, co jest w tej scenie zwróciło moją uwagę.

No wlasnie to "cos", wierze, ze Ty to widzisz, ale do mnie nie przemawia i nie chodzi tu o jakosc zdjecia.


Różne estetyki. Z tą różnicą, że ja nad Twoją estetyką się nie pastwię. A jeśli nawet, to mam argumenty, nie uciekając się do tekstów o kupie.

Slowo "kupa" nie bylo w zwiazku z twoim zdjeciem tylko w zwiazku z ogolnie pokrecona wspolczesnie wizja sztuki.


Zabrzmiało Kaczyńskim. Wiem, ale nie powiem. Nie będę komentował, ale będę śledził i bójcie się, co sobie pomyślę. Ale nie powiem.

No i tak jak sie nie obrazam na nic co wczesniej bylo napisane tak tutaj sie obrazilem! :D
Co jak co, ale nie ten pan!
Poza tym to znowu bylo do wpkxa a znim na ten temat kiedys rozmawialem...


Z innej beczki - przejrzałem Lightrooma, i choć wielu 'widoczkowych' zdjęć nie znalazłem, bo praktycznie ich nie robię to zgaduję, że pewnie coś z poniższej listy przypadnie Ci do gustu:

1,2 i ostatnie bardzo fajne z naciskiem na 1 w moim odczuciu.
Fajnie, ze sprzedales to ostatnie, gratuluje.


Nie jestem - w przeciwieństwie do Ciebie - fotografem krajobrazu. Bardzo rzadko robię 'widoczki'. Ale gdy bronię jakiegoś zdjęcia, uważam je za naprawdę dobre, to czekam na argument. A mam wrażenie, że po kupie, po rzekomym braku kompozycji (która w całości 'robi' to zdjęcie) z argumentami się skończyłeś.

Znowu ta kupa, to akurat nie byl argument o czym pisalem juz kilka razy.
Zdjecie wyglada na przypadkowe, fajnie, ze je lubisz, fajnie, ze masz z nim wspomnienia, ale ja w nim nic wyjatkowego nie widze.


Bez wycieczek osobistych - zresztą o takowych nie ma tu mowy, bo nawet się nie znamy. Może spróbuj popatrzeć i nawet niekoniecznie docenić, ale chociaż spróbować zrozumieć.

Probowalem, ogladalem a nawet szukalem czegos co zatrzymuje na dluzej...


pozdrawiam!

Zeby nie bylo ja tez pozdrawiam, wczesniej wspomnialem o Twojej stronie i nie mowilem o kupie;)


Franku, udało Ci się zrobić analogowego Windowsa.


Windows byl analogowy;)
AVXY8OEZAEQ


Co do krechy przez srodek to jeden z moich kliszakow tez taka robi :mrgreen:

shaolin
01-10-2014, 04:12
<ciach>
Z innej beczki - przejrzałem Lightrooma, i choć wielu 'widoczkowych' zdjęć nie znalazłem, bo praktycznie ich nie robię to zgaduję, że pewnie coś z poniższej listy przypadnie Ci do gustu:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/KRkM02-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img746/3594/KRkM02.jpg)
leica m9, summilux 50


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/osjqGD-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img902/4594/osjqGD.jpg)
leica m7, ilford pan400 (chyba), elmarit 28


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/p62PY6-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img901/1858/p62PY6.jpg)
leica m9, summilux 50


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/LvgNLw-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img674/2892/LvgNLw.jpg)
pentax 6x7, fuji velvia 50@64, 55-100 f/4.5


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/CaLSl6-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/7576/CaLSl6.jpg)
contax g2, ilford hp5, biogon 28


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/09/0prqjZ-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img538/5647/0prqjZ.jpg)
canon eos 5, kodak ektachrome, 35/1.4L

(ostatnie to moje jedyne sprzedane w życiu zdjęcie, za pierdylion tolarów słoweńskich, obecny odpowiednik ok. 1'000 EUR, poszło na okładkę przewodnika po Alpach Julijskich)

<ciach>
pozdrawiam!

Szkoda, ze takich zdjec juz nie ma - piekna robota!

A pierwsze w watku ciekawe, mialem podobne skojarzenia co Mirek, tylko sie nie odzywalem ;) Przeszkadza mi kreska przez srodek bo burzy falowa atmosfere (reszta rys tez pofalowana), do tego ten elemencik z lewej - moglo by go nie byc dla mnie.

O reszcie sie nie wypowiem bo nie umiem/nie znam sie/nie chce bo za bardzo Was wszystkich lubie ;)

pardwadwa
02-10-2014, 15:29
Zresztą zdjęcia nie opowiadają historii - podzielam w tej kwestii zdanie Gary'ego Winogranda i Johna Szarkowskiego w całości.

W temacie Winogranda i Szarkowskiego jestem kompletnym ignorantem i zaledwie wiki trochę przejrzałem. Jednak na chłopski rozum, a poza tym podpierając się własnym doświadczeniem mówię - nie.



A co do tapety windowsa, to wydaje mi się, że to jednak nie jest tylko taki zwykły widoczek.

Franek_
03-10-2014, 14:33
Jednak na chłopski rozum, a poza tym podpierając się własnym doświadczeniem mówię - nie.

Skopiuję swój wpis z inszego forum:

Przecież możnaby tą fotografię podpisać na dwa różne sposoby i już widzimy dwie różne rzeczy. I tym sposobem płynnie przechodzimy do drugiego tematu - wróciłem sobie do 'O fotografii' dziewczyny pani Leibovitz, i nie tylko ja oraz ś.p. Gary Winogrand i również ś.p. John Szarkowski uważamy, że fotografie nie opowiadają historii. Posługując się cytatem: "Zdjęcie - wskazują Godard i Gorin - jest fizycznie nieme. Przemawia ustami tekstu, który pod nim umieszczono. W gruncie rzeczy, słowa mówią więcej niż zdjęcie. Podpisy znaczą dla nas więcej niż świadectwo naszych oczu, ale żaden podpis nie jest w stanie na trwałe ograniczyć ani zagwarantować sensu zdjęcia. Moraliści domagają się od zdjęcia, by zrobiło coś, czego nie jest w stanie zrobić - by przemówiło. Podpis to brakujący głos, spodziewamy się, że powie prawdę". I jeszcze: "Moraliści zakochani w fotografii zawsze żywią nadzieję, że słowa ocalą zdjęcie. Przeciwne podejście ce****e kuratora muzeum, który aby przeistoczyć dzieła fotoreporterskie w dzieła sztuki, zazwyczaj pokazuje zdjęcia bez oryginalnych podpisów".

darek6902
03-10-2014, 18:42
Skopiuję swój wpis z inszego forum:

Przecież możnaby tą fotografię podpisać na dwa różne sposoby i już widzimy dwie różne rzeczy.[/i].

Istotnie podpis pod zdjęciem jest często ważnym jego elementem.
Jako przykład (z przymrużeniem oka aby weselej się zrobiło) opis fragmentu jednego ze skeczy "Studia 202".
Piszę z pamięci i mam nadzieję, że nie poprzekręcam - jakoś ostatnio tak mam, że to co działo się 20-30 lat temu całkiem nieźle pamiętam, natomiast co do wczorajszego dnia.... :D

Do rzeczy:
Po wycieczce zakładowej KO-wiec wywiesił w gablotce zdjęcia . Każde ładnie podpisane. Wezwał go dyrektor, pochwalił zdjęcia, jednak z podpisów nie był zadowolony.
Jeden przykład: zdjęcie przedstawiające kota srającego na trawę zostało podpisane przez KO-wca "Wiosna, wiosna". Dyrektor stanowczo zażądał aby fotkę podpisać "Kot srający na trawę"
Po co??? Przecież to widać - zdziwił się KO-wiec
Na to dyrektor: A jak ktoś nie zauważy trawy? I pomyśli, że ten kot sra na całokształt...????

Przepraszam za, być może, OT ale jeśli zaczynamy dyskusję na temat roli podpisu pod zdjęciem... :D

biegly
04-10-2014, 14:10
Ale się*tu działo :)

W pierwszym momencie patrząc na zdjęcie, czułem że coś tu musi być grubszego.
Sprawdzając kto zamieścił post, już wiedziałem ze PSa tu nie będzie.

Ale takie zdjęcia muszą tu być pokazywane od czasu do czasu, by wstrząsać cyfrową rewolucją!
Zdjęcie, to nie zawsze 3D Full HD

Franku, mnie kupiłeś tym zdjęciem i nie przez rysy bo na nie nie zwracam uwagi - choć o negatywy możesz lepiej dbać ;)

wpkx
04-10-2014, 14:13
Jednym porysowanym zdjęciem? Muszę więc powiedzieć, że tanim jesteś biegłym. ;)

biegly
04-10-2014, 14:50
Co poradze, że czlowiek taki wrażliwy ;)

Nemeth
05-10-2014, 02:35
Zabawne :)
Wpierw przeczytałem cały wątek - nie widząc zdjęcia (problemy z netem) - pomyślałem, że tradycyjnie na tym forum, im większa dysputa nad fotą tym większa kupa ;)
Aż w końcu dziś zobaczyłem ZDJĘCIE! :)
No i ?
Kadr jak kadr. Były lepsze. Były gorsze. Tragicznej jakości? Bywa :) Mnie akurat się podoba (kompletnie nie wiem czemu - pewnie się starzeję, bo nawet zdjęcia wpkx mi się podobają :D).

Ale z jednym w tej dyspucie się nie zgodzę - "fotografie nie opowiadają historii". Gówno prawda :)
A Cartier Bresson? A Cappa? A reszta z Magnum?

wpkx
05-10-2014, 09:34
(kompletnie nie wiem czemu - pewnie się starzeję, bo nawet zdjęcia wpkx mi się podobają :D).

E, tam, starzejesz od razu... Dojrzewasz po prostu, Macieju. :D
Ale ja nie mogę Ci się odwdzięczyć tym samym, niestety - wciąż za młody jestem na Twój podpis... ;)

Franek_
06-10-2014, 11:24
Ale z jednym w tej dyspucie się nie zgodzę - "fotografie nie opowiadają historii". Gówno prawda :)
A Cartier Bresson? A Cappa? A reszta z Magnum?

Gary Winogrand był w Magnum.

Poza tym, zdjęcia czy HCB czy Capy czy kogokolwiek innego nie są w stanie opowiedzieć historii. Musisz je umieścić w kontekście.

Nemeth
07-10-2014, 13:41
wpkx - żywię nadzieję, że zdążysz do nich dojrzeć nim rozjedzie Cię demencja ;)

Franek_ - kwestia interpretacyjna. Każde zdjęcie opowiada "jakąś" historię. Czy jest to praca reportażowa, portret, czy krajobraz. Wszystko zależy jak to zinterpretujemy. Czy zgodnie z wolą autora (przy założeniu, że takowa była i autor coś zdjęciem chciał powiedzieć i coś dodać nim od siebie, czy po prostu chciał pokazać "to co widać"), czy też nie to już inna historia. I tu pojawia się ów przywołany przez Ciebie - kontekst. Oczywistym jest dla mnie, że oglądając czyjeś zdjęcie poddaje się je subiektywnej ocenie, odnosząc jego treść do znanych nam faktów, symboli, itp. Im mniej wiemy, tym zdjęcia są dla nas bardziej milczące.
Jest takie zdjęcie Erwitta - Murzyn pochyla się nad zlewem nad którym widnieje napis "colored", podłączony jest do innego po lewej podpisanego "white". Czy potrzebny jest podpis do tego zdjęcia "
Segregacja rasowa w Karolinie Północnej, 1950 rok" by opowiadało ono historię? Czy bez tego opisu przekaz zdjęcia jest nieczytelny?
W tym poście (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3376563&postcount=25) będącym fragmentem szerszej (i ciekawej) dyskusji w tym temacie, podałeś przykład zdjęcia które miało nie funkcjonować bez opisu, które jak rozumiem, nie jest w stanie opowiedzieć historii. Ale gdyby pokazać cały reportaż (jedną spójną historię, opowieść) to czy wówczas opis byłby konieczny? Czy cały reportaż nie opowiadałby historii sam z siebie?

Franek_
07-10-2014, 13:53
Reportaż jako ciąg obrazów ma większą 'nośność' i bez podpisów jest w większym stanie prawidłowo funkcjonować i budzić żadane przez autora spostrzeżenia u odbiorców. Przekazywać właściwą treść. Ale też nie zawsze prawidłowo.

Zdjęcie Murzyna myjącego ręce przestałoby być takie oczywiste, gdyby nie podpis wbudowany w samo zdjecie. Tekstów na zdjęciach w ogóle czytać się nie powinno. Przynajmniej ja nie czytam. Wychodzę z założenia, że jestem niepiśmienny, a tekst na fotografii to niezrozumiały znak graficzny, nic więcej. Bo pokaż to zdjęcie z napisem 'colored' komuś, kto angielskiego nie umie. Bardzo zły przykład, a w sumie, to nawet dobry, bo potwierdza to, co mówię - bez podpisu, to zdjęcie by nie zostało odczytane prawidłowo. A dzięki podpisowi umieszczonemu na samym zdjęciu odbierasz je tak czytelnie i jasno. Z tym tekstem 'colored' zdjęcie przestaje wymagać podpisu 'segregacja rasowa w Karolinie Północnej', bo autor, dzięki podpisowi sugerującemu kontekst, a zawartemu na samym zdjęciu, precyzyjnie pokazuje to, co chciał. I o to ma chodzić w podpisach. By autor, który chciał coś pokazać, pokazał odbiorcy właśnie to, o co mu chodziło. Inaczej to jest tak trochę sobie a muzom.

Co do reportażu o tych kierowcach taksówek - nie skojarzyłbyś ze zdjeć (widziałem cały zestaw), że to są akurat kierowcy taksówek, których los jest uzależniony od pań dyspozytorek. To były takie gorzkie w wymowie zdjęcia, ale mogłeś to docenić jedynie znając kontekst.



Zacytuję jeszcze umieszczony przez Ciebie wpis:
„w fotografii liczy się właściwie wyłącznie to, co fotograf widzi, co rozumie i jak postrzega świat, nie zaś to, jakim ten świat jest, bo to już wiemy od bardzo dawna”. Od tego momentu Kydryński – jak stwierdził – poczuł się fotografem.
Piękne zdanie. Ja znałem je już od pewnego czasu w formie nie w pełni uświadomionej. Po prostu czułem to co tak pięknie zwerbalizował p. Tomaszewski. Nie bardzo interesuje mnie bowiem pokazywanie ‘jak tam było’. Staram się przekazać swój punkt widzenia. Znaleźć w obrazie wspólny mianownik dla tego co widzę i tego co czuję w momencie naciskania spustu. Prosty przekaz bez specjalnej artystycznej ideologii. Po prostu pokazać to co widzę, rozumiem i postrzegam...

Mówisz - nie bardzo mnie interesuje, 'jak tam było'. I dobrze. Mówisz - 'staram się przekazać swój punkt widzenia'. I dobrze. Spójrz więc w ten sposób - pokazując 'jak tam było', widzisz tylko zabawę kilku pań z kilkoma panami. A pokazując swój punkt widzenia, robisz materiał, gdzie na zdjęciach (znając kontekst) odbiorca widzi i beztroską zabawę pań i - nazwijmy to - pewną melancholię panów, zmuszonych do brania udziału w tym cyrku.

Pokazując 'jak tam było' pokazujesz Murzyna myjącego ręce. Pokazując swój punkt widzenia, pokazujesz absurd segregacji rasowej. Nie sposób trafić do odbiorcy z przekazem, który masz w głowie bez opisu, tytułu albo innego zasugerowania kontekstu. Oczywiście, nie musisz traktować odbiorców jak idiotów, możesz pewne rzeczy sugerować w sposób inteligentny, odnosić się do oczytania i szerszej znajomości pewnych kontekstów. Ale (są oczywiście pewnie jakieś wyjątki, ale nie o nie chodzi) nie pokażesz swojego punktu widzenia za pomocą obrazu, który - jak wskazała Susan Sontag - jest niemy.

Nemeth
07-10-2014, 18:53
Odnośnie zdjęcia Murzyna z 1950 r. Zauważ, że napisy są częścią kompozycji. Są na zdjęciu, a nie w jego opisie. Są integralną częścią historii, która dzięki zatrzymanemu obrazowi ma szansę być opowiedzianą. To na ile owa opowieść jest kompletna zależy od oglądającego. Zdjęcie jest bowiem warte tyle ile jego odbiorca. Jeśli ktoś nie posiada elementarnej wrażliwości, poczucia estetyki czy wiedzy to obojętnie przejdzie wobec najlepszego nawet opisu, bo nie będzie w stanie odkodować przekazu. Nie twierdzę, że opisywanie zdjęć jest czymś nagannym, bo może nas wzbogacić nową wiedzą. Przykrym jest sytuacja, w której zdjęcie zaczyna stanowić nierozerwalną jedność z opisem bez którego ginie.

Obraz jest niemy tylko wówczas jeśli historia którą ma opowiadać jest zbyt cicha ;)
Zobacz zdjęcia np. Ragnara Axelssona. Naprawdę twierdzisz, że zdjęcia z serii "last days of arctic" nie opowiadają historii? Że są niemymi obrazami?

Alkinoos
07-10-2014, 20:42
Trzeba by długiej dyskusji, ale podstawowa zasada narratologii mówi, że jedno zdarzenie nie czyni narracji-opowiadania, innymi słowy; jedno zdjęcie nie jest narracją (inna kwestia to seria, choć i seria nie musi opowiadać). Z reguły to my dopowiadamy historię do pojedynczego zdarzenia, dzięki naszej wiedzy już wcześniej zdobytej. Fotografia przedstawiająca ludzi na pogrzebie, wywoła u nas ciąg skojarzeń, który może ułożyć się w jakąś historię (ale to nie sprawia, że zdjęcie jest opowiadaniem-narracją), u mieszkańców jakiegoś pierwotnego plemienia nie wywoła nic, bo nic nie skojarzą (jest na to niezły przykład w Galaktyce Gutenberga Mcluhana).
Mamy też jeszcze malarstwo i np. obraz Droga krzyżowa Bruegla, który jest narracją, ale przedstawia etapy wędrówki, czyli w jednej ramie jest wiele zdarzeń. Trudno byłoby coś takiego powtórzyć w pojedynczej fotografii... Tylko sekwencja zdarzeń czyni opowieść - recit.
Uważam, że pojedyncza fotografia raczej 'mówi' - znaczy, niż opowiada. To niby drobna różnica... ;).

Nie wymądrzam się, tylko korzystam z wiedzy dobrze już ugruntowanej (jej początków można szukać u Arystotelesa w Poetyce, i dalej do Barthesa, i dalej po nim...).

Pozostaje kwestia jak rozumiemy słowo 'historia' lub 'opowiadanie' albo 'narracja' (ściśle są związane), ale nie wymyślimy tu nic nowego. Literatury na ten temat sporo, fotograficy-teoretycy ewidentnie korzystali z dostępnej wiedzy w tym temacie.

pardwadwa
08-10-2014, 00:59
Jeśli ktoś nie posiada elementarnej wrażliwości, poczucia estetyki czy wiedzy to obojętnie przejdzie wobec najlepszego nawet opisu, bo nie będzie w stanie odkodować przekazu.

Z tym się zgadzam.
Co do opisów - mogą wręcz odwracać uwagę od istoty problemu.

Bez odpowiedniej wiedzy i wrażliwości odbiorcy, równie dobrze mogę wkleić film i wątpię, czy to co chcę tym filmem przekazać, zostanie właściwie odebrane... Może tylko kilka osób zrozumie, a może nikt... Akurat trafiłem dziś na stronę pewnej australijskiej kampanii społecznej. Idealny przykład, choć filmy dość brutalne...

Step back, think:

Kampania społeczna 1 (http://vimeo.com/68276327)

Kampania społeczna 2 (https://www.youtube.com/watch?v=m0xuJtVVK8A)

Ot, istnieją powody, dla których wystarczająco mnie... poruszyło, żebym wkleił tu właśnie te dwa filmy. A czy ktoś rozumie, dlaczego własnie te, to już jego problem. :twisted: Mówiąc współcześnie - kmwtw.
BTW dobrze zrobiona kampania.

pardwadwa
08-10-2014, 01:00
Dzięki za wspomnienie Ragnara Axelssona - przeglądam z zachwytem :)

Franek_
08-10-2014, 11:43
Mnie do Axelssona Mirek próbował przekonać, ale jakoś z mizernym skutkiem.


Odnośnie zdjęcia Murzyna z 1950 r. Zauważ, że napisy są częścią kompozycji. Są na zdjęciu, a nie w jego opisie.

No są. I o tym właśnie mówię - zawierając te podpisy na zdjęciu, to zdjęcie nie musi mieć odrębnego podpisu. Natomiast zamaż tekst na tych tabliczkach. Co będzie? Gówno będzie. Zdjęcie straci wymowę i żeby niosło ten sam przekaz, powinno zostać opatrzone podpisem / tytułem. Oczywiście, niektórzy po ziarnie i charakterystyce obrazu będą wciąż potrafili umieścić tą fotografię jakoś w czasie i domyślić się, o co chodzi. Niemniej uważam, że to zdjęcie jest złym przykładem, jeśli chcesz bronić stwierdzenia, że zdjęciom podpis niepotrzebny. Bo tu podpis (umieszczony na zdjęciu) robi zdjęcie.

Jak mówiłem - jak oceni to człowiek, który nie zna angielskiego i nie wie, co tam jest napisane?



Są integralną częścią historii, która dzięki zatrzymanemu obrazowi ma szansę być opowiedzianą. To na ile owa opowieść jest kompletna zależy od oglądającego. Zdjęcie jest bowiem warte tyle ile jego odbiorca. Jeśli ktoś nie posiada elementarnej wrażliwości, poczucia estetyki czy wiedzy to obojętnie przejdzie wobec najlepszego nawet opisu, bo nie będzie w stanie odkodować przekazu.

Z jednej strony tak. Z drugiej niekoniecznie. Mam na myśli to, że odbiorca oczytany, zaznajomiony z kanonem fotografii, potrafiący odgadywać i odczytywać prawidłowo subtelne nawiązania w większym stopniu doceni często zdjęcie. Natomiast nie siedzi przecież autorowi w głowie. Zobacz ile zmieniłby podpis tego zdjęcia z Murzynem, gdyby okazało się z treści podpisu, że to część dłuższego materiału - inscenizacji i parodia z niewolnictwa i segregacji rasowej. Już odbierasz inaczej. To może nie jest najzręczniejsze porównanie, ale wiadomo o co chodzi. Podpis lub tytuł umieszcza dane zdjęcie w kontekście, w którym autor chce, by było oglądane. Mówimy tu głównie o reportażu i 'fotografii dokumentalnej'. Z samym wynalazkiem fotografii nierozłącznie wiąże się - niesłuszne zresztą - przekonanie, że fotografia ukazuje prawdę. Że pokazuje rzeczywistość. I jeśli robisz zdjęcia chcąc ją pokazać (choć pokazujesz wyłącznie swój punkt widzenia na nią, a nie rzeczywistość saute), to umieszczając podpis lub tytuł pokazujesz odbiorcy kierunek, w którym ma czytać zdjęcie. A to, czy potem doceni kompozycję, światło, nawiązanie do tego czy tamtego - to już zależy od odbiorcy. Nikt nie każe wykładać kawę na ławę i mówić, że robiąc dane zdjęcie miałem na myśli to i to, a w ogóle to się ostatnio Breugla naoglądałem i ten spadający ptak oraz rolnik na pierwszym planie mi się skojarzył.



Nie twierdzę, że opisywanie zdjęć jest czymś nagannym, bo może nas wzbogacić nową wiedzą. Przykrym jest sytuacja, w której zdjęcie zaczyna stanowić nierozerwalną jedność z opisem bez którego ginie.

Dlaczego przykrą? Co w tym złego? A czy przykrym jest, że reportaż napisany przez dziennikarza jest wzbogacony zdjęciami? Że bez zdjęć ma słabszą wymowę?

Zdjęcia nie giną bez podpisów czy tytułów. Ale podpisy i tytuły nakierowują odbiorcę na to, co zauważył autor i co chce zdjęciem pokazać. No chyba, że nie wie sam, ale to już inna historia...

Zdjęcie bez opisu nie zginie, bo wciąż może być tzw. ładnym obrazkiem, z wymownym gestem, pięknym światłem itd. I o tym też wspominała Susan Sontag - w muzeach z fotografii dokumentalnych, które miały być odbierane jako jednostkowe dzieła sztuki, podpisy się zdejmowało. By nadać uniwersalny wydźwięk fotografii i oderwać ją od kontekstu oraz odebrać jej rolę 'komentantora' albo 'pokazywacza' rzeczywistości. Natomiast reportaż z ładnych obrazków składać się nie musi, ale i tak każde ze zdjęć możesz docenić, jeśli wiesz, o czym są. A gdy nadany zostanie właściwy tor odbioru takiej fotografii, to dopiero w pełni możesz zrozumieć historię zrobioną z kilku zdjęć, zastanowić się, czy zostały poprawnie zestawione, czy wszystko jest spójne itd.

Fotografia dokumentalna bez podpisów to zbiór wyglądających często na przypadkowe ujęć. Dopiero gdy poznajesz wspólny mianownik tych zdjęć, wszystko zaczyna składać się do kupy.



Obraz jest niemy tylko wówczas jeśli historia którą ma opowiadać jest zbyt cicha ;)

To nie jest prawda. Oczywiście, zdjęcia głodujących dzieci są wymowne i historia głośna. I nie trzeba ich podpisywać, by odbiorca zrozumiał, że na fotografii jest głodujące dziecko. Ale wyobraź sobie zestaw zdjęć o głodzie w Afryce. Swego czasu wpadłem na taki pomysł. Aby cykl składał się z kilku zdjęć. Pierwsze w Chinach czy gdzieśtam, gdzie wyprodukowana została puszka z fasolką czy inną kukurydzą. Następnie w USA, gdzie ta puszka widnieje na półce w markecie. Następnie z wysypiska śmieci, gdzie puszka została wyrzucona. Następnie z portu, gdzie śmieci ładowane są na statek. Dalej - gdy ten statek przybija do wybrzeży Afryki. A potem na ulicy, gdzie puszka dla wielu dzieci to być albo nie być. Bo do tej puszki zbierają wyżebrane pieniądze, z niej jedzą itd.

Ok, to można by zrozumieć bez podpisu. Ale podpisy mogą też sugerować np. skalę problemu, której z samych zdjęć nie odczytasz.

wpkx
08-10-2014, 13:18
Przypomnieliście mi mój dawno zaginiony w pomrokach forum wątek, więc bezczelnie zalinkuję jako przyczynek do dyskusji: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=171400&highlight=blaszany+przybytek. ;)

Franek_
08-10-2014, 14:39
To jeszcze pociągnę temat cytatem z wywołanego Erwitta (w kontekście oceny i oglądania prac): "At all points, the public should be able to understand what you've done even if they don't understand how you've done it".