PDA

Zobacz pełną wersję : Wybory-Zdjęcia wyborcze



nexar
26-09-2014, 16:09
Poproszono mnie o zrobienie zdjęć wyborczych na zbliżające się wybory. Wstępnie jestem już umówiony na sesje plenerową. Mam w związku z tym pytanie. W jaki najlepiej sposób zrobić takie zdjęcia. Dysponuję Nikonem D300s plus obiektywami 50mm 1.8 i Tamronem 90mm i 28-75. Pozdrawiam. Zygmunt

GonzoG
26-09-2014, 16:45
Kolejny temat z cyklu - zabrałem się za robotę, o której nie mam zielonego pojęcia...

freefly
26-09-2014, 17:08
Kolejny temat z cyklu - zabrałem się za robotę, o której nie mam zielonego pojęcia...

Też będę złośliwy. Jacy kandydaci, taki fotograf.;)

nexar
26-09-2014, 17:14
Nie jestem laikiem w dziedzinie fotografii i od długiego już czasu wykonuje zdjęcia portretowe i inne. Wiem o co w temacie chodzi. Interesuje mnie to czy w takim konkretnym przypadku zdjęć wyborczych istnieją jakieś dodatkowe zasady których powinienem się trzymać. Wiem jedno. Zdjęcia muszą być kontrastowe ze względu na ich późniejszą obróbkę. Ja sobie z tym tematem poradzę, ale chciałem sięgnąć jeszcze po jakąś dodatkową radę. Nie będę tu robił wykładu na temat tego co wiem a czego nie wiem, bo nie o to chodzi. Lepiej zapytać pięć razy niż raz się martwić. To zasada której się trzymam. Pozdrawiam.

Misher
26-09-2014, 17:23
Sorry ale gdybyś wiedział to byś się nie pytał.

Czego konkretnie oczekujesz? Czym zrobić fotografie? Jakimi obiektywami, jakie swiatlo?

Rób czym chcesz. Znam osobiście fotografa który panią prezydentowa fotografował 28 mm i to z góry bo go wkurzala i nie lubił jej więc zrobił z niej ufo (poszło to potem do gazety :D)

jamnik
26-09-2014, 21:36
Tą 50-ką spokojnie możesz (oczywiście na D300s) robić zdjęcia "wyborcze". Sam jestem po podobnych dwukrotnych doświadczeniach. Rozumiem, że nie przewidujesz innej opcji jak NEF-y i ich późniejsza porządna obróbka. Moja dobra rada: podczas obróbki włącz profil Neutral i staraj się zdjąć czerwień maksymalnie jak tylko można (nawet jesli wyda Ci się, że twarz jest już zbyt blada). Za pomoca NX2 Capture'a nie powinno być najmniejszych problemów.
Dlaczego mówię o tej czerwieni? Dlatego, że plakaty prawdopodobnie drukowane będą cyfrowo a ta technika niemiłosiernie podbija kolory (szczególnie właśnie czerwień i wszelkie jej odcienie), które w przypadku plików z D300s mogą być trochę "zbyt czerwone". Oczywiście zadbaj o prawidłowe ustawienie wzorcowego balansu bieli i tego sie trzymaj, zebyś później - przy mnóstwie fotografowanych twarzy - nie miał problemów z właściwym oddaniem karnacji. Najlepiej zrobić zdjęcie dobrej szarej karty i potem wg parametrów uzyskanych próbkowaniem szarości (w programie) pracować dalej. Po dobrej obróbce reszty dokona mniej lub bardziej sprawny grafik podczas przygotowywania projektów plakatów. Przypilnuj jednak dziada, żeby z twarzy nie robił budyniu, bo niektórzy naprawde przesadzają z tym "glamurem".
I rzecz ważna: sam dokonaj dodatkowego wyostrzenia oczu. Na plakacie one są szczególnie wazne. Tyle na krótko ode mnie.

nexar
27-09-2014, 06:04
Dzięki serdeczne. Takich rad właśnie mi trzeba. Myślałem też o NEF-ach. Często jednak zapominam ich ustawić. Pozdrawiam.

Misher
27-09-2014, 11:16
Masakra...

sokolnik
27-09-2014, 11:56
Myślałem też o NEF-ach. Często jednak zapominam ich ustawić. Pozdrawiam.

Faktycznie kosmos :-) ja robie tylko w NEF (jpg z drugiej karty) to tylko kopia która i tak kasuje :-)

alprospero
27-09-2014, 19:52
Dzięki serdeczne. Takich rad właśnie mi trzeba. Myślałem też o NEF-ach. Często jednak zapominam ich ustawić. Pozdrawiam.

O takich rzeczach na tego rodzaju zleceniach się nie zapomina. Zastanów się czy chcesz się naprawdę tego podjąć, w przypadku wpadki trudno będzie Ci zrobić powtórkę.

pytajaca
27-09-2014, 20:14
Jak zrobisz kilka zdjęć wrzuć na forum!

jamnik
28-09-2014, 11:47
I po co tak znęcacie się nad człowiekiem, który przyszedł na to forum po radę? Co? Podarowalibyście sobie te "€žżyczliwe uwagi"€ przepełnione gryzącą ironią.
Założę się, że macie blade pojęcie o tym, jak wyglądają przygotowania w małych, niezamożnych komitetach wyborczych (a to właśnie z nich, a nie z dużych partii, wywodzą się najlepsi później samorządowcy). Inaczej jest przed wyborami parlamentarnymi, gdy w grę wchodzą duże pieniądze i zatrudniani są fotografowie kosztujący nierzadko tysiące złotych. Przy wyborach samorządowych pracują wolontariusze, często przyjaciele czy kuzynowie kandydatów. Naprawdę nie chodzi tu o wiele -€“ rzecz w tym, aby kandydat nie wstydził się swojego wizerunku na ulotce czy niewielkim plakacie. Dobrze naświetlony i porządnie obrobiony plik w jotpegu często w zupełności wystarczy. A kandydat i tak "€žna żywo€" jest powszechnie znany, bo przecież te wybory są jednomandatowe, ograniczone do elektoratu z kilku ulic. Te wszystkie ulotki i plakaty to zwykła makulatura, na którą i tak nikt normalny nie zwraca uwagi.
Tak się składa, że w tym roku sam kandyduję, więc do zrobienia zdjęć poproszono zawodowego fotografa (w poprzednich latach to ja byłem takim wolontariuszem). Bardzo byście się zdziwili na widok sprzętu, jakim wykonywane były te zdjęcia, że o efektach pracy nie wspomnę. Zgroza! I nikomu to nie przeszkadzało! Byłem jedyny, który widział prawdziwą "€žnędzę" tych zdjęć, ale nie odzywałem się, bo po prostu nie chciałem kopać starszego człowieka, który od 40 lat żyje z fotografii i darzony jest szacunkiem. Nie, żebym tolerował brakoróbstwo i dziadostwo, ale skoro milionom ludzi nie przeszkadza niska jakość towarów z dyskontów, to nie ma sensu przekonywanie ich, że lepiej jest kupować w nieco droższych sklepach. Oni i tak wiedzą swoje. Prawda?
A nasz Kolega na forum po prostu pyta, jak tutaj nie sknocić zdjęć. Chyba dobrze, że pyta. I nieprawdą jest, że takich zdjęć powtórzyć nie można. Przedwyborcze spotkania odbywają się z dużą częstotliwością (sam jutro, kolejny raz, idę na takowe) i zawsze można poprawkę zrobić.
Proponuję zatem rozluźnienie szczęk i życzenie Koledze, aby debiut wypadł mu dobrze. Sami kiedyś też zaczynaliśmy i nie zawsze nasz poziom samooceny szedł w parze z możliwościami i umiejętnościami. Mylę się?
Nexar, trzymaj się! :-)

sailor
02-10-2014, 02:24
Sami kiedyś też zaczynaliśmy i nie zawsze nasz poziom samooceny szedł w parze z możliwościami i umiejętnościami. Mylę się?


nie wiem jak w twoim przypadku ale mnie sie nie zdarzylo wziac zlecenia nie majac pewnosci ze technicznie dam rade. nie widze nic zlego w poinformowaniu klienta ze uwazam ze ktos to zrobi lepiej, bo jest fachowcem w swojej dziedzinie.
i nauczono mnie najpierw krytycznie patrzec na wlasny warsztat a potem na tym zarabiac. ale ja w dawnych czasach uczylem sie fotografii wiec co ja tam wiem.
teraz wchodzi sie na forum i krzyczy po porade bo zlecenie juz zaraz do zrobienia. a gdy ktos napisze prawde to jest tym zlym ktory pomoc nie chce. szkoda panowie ze samochodow nie jezdzicie naprawiac u takich co to pytaja na forum jak rozrzad zrobic.
jesli do polityki bedziesz mial takie samo podejscie jak do fotografii to kiepsko to widze :)

freefly
02-10-2014, 08:18
nie wiem jak w twoim przypadku ale mnie sie nie zdarzylo wziac zlecenia nie majac pewnosci ze technicznie dam rade. nie widze nic zlego w poinformowaniu klienta ze uwazam ze ktos to zrobi lepiej, bo jest fachowcem w swojej dziedzinie.
i nauczono mnie najpierw krytycznie patrzec na wlasny warsztat a potem na tym zarabiac. ale ja w dawnych czasach uczylem sie fotografii wiec co ja tam wiem.
teraz wchodzi sie na forum i krzyczy po porade bo zlecenie juz zaraz do zrobienia. a gdy ktos napisze prawde to jest tym zlym ktory pomoc nie chce. szkoda panowie ze samochodow nie jezdzicie naprawiac u takich co to pytaja na forum jak rozrzad zrobic.
jesli do polityki bedziesz mial takie samo podejscie jak do fotografii to kiepsko to widze :)

O ile sobie przypominam, to uczący się zawodu zawsze praktykowali nie na sobie, a na kliencie w ramach praktyk zawodowych zanim zostali czeladnikami. Co prawda pod nadzorem osoby, która miał kwalifikacje lub była mistrzem. Czasy się zmieniły i forma komunikacji, przepływ informacji. Nie zmieniła się tylko zasada, że jeśli się nie przewrócisz, to się nie nauczysz.

!AGresT
02-10-2014, 09:46
Eee tam, marudzicie. SIę przyjdzie, się pstryknie, się zrobi, sie obrobi, będzie pan zadowolony!

sailor
02-10-2014, 10:26
O ile sobie przypominam, to uczący się zawodu zawsze praktykowali nie na sobie, a na kliencie w ramach praktyk zawodowych zanim zostali czeladnikami. Co prawda pod nadzorem osoby, która miał kwalifikacje lub była mistrzem. Czasy się zmieniły i forma komunikacji, przepływ informacji. Nie zmieniła się tylko zasada, że jeśli się nie przewrócisz, to się nie nauczysz.

Dokladnie twk jak napisales - pod nadzorem fachowca. Ja nie kwestionuje sensu ucznia tylko sens zajmowania sie robota bez posiadnia wiedzy

sruba
02-10-2014, 10:27
O ile sobie przypominam, to uczący się zawodu zawsze praktykowali nie na sobie, a na kliencie w ramach praktyk zawodowych zanim zostali czeladnikami. Co prawda pod nadzorem osoby, która miał kwalifikacje lub była mistrzem.

No właśnie, i to gwarantowało poziom usługi, nawet jak czeladnik by sobie nie poradził to wykwalifikowany opiekun uratowałby sytuację. Internet tego nie załatwi...

jamnik
02-10-2014, 13:41
Panowie, co do zasady, to macie absolutną rację. Ja jestem tylko wrogiem znęcania się nad człowiekiem, który pyta. To już jest bardzo dużo, że pyta. Znaczy, że jest świadom swoich ograniczeń. A wyciąganie wniosków z jego pytań, że z całą pewnością jest ignorantem, uważam za rzecz nieuprawnnioną. Tego NIKT Z WAS NIE WIE NA PEWNO. Wykonuję zawód polegajacy między innymi na odpowiadaniu na czasami bardzo zaskakujące pytania i przez 30 lat mojej pracy nauczyłem sie jednego: pytań głupich nie ma. Od odpowadającego i jego klasy zależy natomiast, czego i w jakiej formie nauczy. Tej klasy na tym forum jest, niestety, coraz mniej...
A co do fachowca i "mistrza", który od 40 lat prowadzi zakład fotograficzny i wierzy w swoje niekwestionowane umiejętności (oraz bierze za to pieniądze), to opisałem go chyba nadto wyraziście. Jestem pewien - ten czlowiek pytań nie zadawal nigdy. Ale jest fachowcem.
Krótko mówiąć: ponawiam apel - nie znęcajcie się nad czlowiekiem, który pyta, bo sami nie pozjadaliście wszystkich rozumów :-)

!AGresT
02-10-2014, 14:22
@jamnik - ale ze sposobu zadania pytania dużo można wyczytać. Pytanie Zygmunta brzmiało: W jaki sposób najlepiej zrobić te zdjęcia?
Naprawdę byłbyś w stanie rzeczowo odpowiedzieć na to?
Używając porównania - mam samochód Fiat z silnikiem benzynowym i skrzynią biegów i zaproponowano mi przewiezienie kilku osób do sąsiedniego miasteczka. W jaki sposób mam tam pojechać?
Był niedawno podobny wątek, o zdjęcia wyborcze. Też niefortunnie zaczęty, jednak w toku rozmowy pytający sprecyzował swoje oczekiwania i odpowiedzi-porady otrzymał.

jamnik
02-10-2014, 16:53
@!AGresT
Coś Ci powiem. Fotografuję od 40 lat. Wykonałem setki, a może i tysiące mniej lub bardziej udanych portretów, szczególnie kobiecych. Wydawało mi się, że o portrecie wiem prawie wszystko, że złapałem Pana Boga za nogi, potrafiąc przenieść wnętrze czlowieka na zdjęcie (tak sądziłem ćwierć wieku temu... hi! hi!...). Aż raz poproszono mnie o zrobienie prostego zdjęcia paszportowego. I poległem przy tym na calego. Wiesz, dlaczego? Bo nie wiedzialem, jak ZROBIĆ NAJLEPIEJ takie właśnie zdjęcie, które ma określone wymogi i rządzi się określoną konwencją, a teraz nawet szczegółowymi przepisami. Mogłem spytać innych, ale po co? Przecież w swojej własnej ocenie byłem najmądrzejszy - zupełnie taki, jak rzesze dzisiejszych "debeściaków"... ;-)
A nasz kolega z forum właśnie spytał: JAK NAJLEPIEJ ZROBIĆ ZDJĘCIE WYBORCZE? Czego temu zdjęciu trzeba, by spełniało wymogi konwencji (bo zdjęcia "wyborcze też mieszczą się w pewnej "konwencji"). Podał, jaki ma sprzęt, jaką optyką dysponuje. Chciał - jak myślę - poznać jakieś tzw. "myki", coby nie wyważać otwartych drzwi.
Chcesz twierdzić, że naprawdę zbłądził?
Nie wiem, ja akurat jestem po stronie jego i jemu podobnych i wcale nie uznaję ich za bezczelnych "wszystkowiedzących" cwaniaczków klepiących łatwy szmal.
Myślę, że fajniej by było, gdybyśmy - niezależnie od swoich ocen i sądów - dorzucili choćby po jednej sensownej radzie. Bo post z propozycją wrzucenia wykonanych zdjęć na forum był, delikatnie to nazywając, mało śmieszny. Naprawdę.

!AGresT
02-10-2014, 17:17
Masz dużo racji. Zwróć uwagę jednak na sposób wypowiedzi Zygmunta, ten tekst o NEFach na przykład. Kłopot polega na tym, że mimo, iż jest na forum od 5 lat, nic o nim nie wiemy. Więc równie dobrze można by podawać rady typu - ustaw ostrość, czas, przysłonę, zmierz światło itd, itp. Odpowiedź w dużej mierze zależy od pytania. To nie jest rozmowa na żywo, w której możemy w sekundę korygować i precyzować wypowiedź. Niestety na forum regularnie pojawiają się pytania - mam zlecenie i aparat - powiedzcie mi jak je wykonać.
Teraz wyobraź sobie, że pyta - słuchajcie, fotografuję ludzi i radzę sobie w portrecie, jednak nigdy wcześniej nie miałem zlecenia do materiałów wyborczych - są w tej dziedzinie specjalne zasady, albo jakieś fajne "myki"?
Widzisz różnice? Inaczej mówi się do fotografa, który chce konkretnych informacji, inaczej do kompletnego laika, który złapał pierwsze zlecenie i nie ma pojęcia o robocie. Zygmunt zaprezentował się bardziej jak ten drugi.
Dodatkowo Twoje porównanie do zdjęć paszportowych jest jednak nietrafione, w ich przypadku są sztywne, matematyczne zasady jak się je wykonuje (do telemetrii). W przypadku zdjęć wyborczych nie ma takich zasad. To z najczęściej atrakcyjny portret z wyraźną mową ciała. Zależny głównie od wizji grafika.

jamnik
02-10-2014, 17:33
To porównanie jest trafione. Przypadek z owym zdjęciem mialem zaraz po upadku komuny, gdy nie obowiązywały takie sztywne przepisy. Liczyło się odkryte czoło, lewe ucho i oświetlenie, które też nie mogło być zbyt "kreatywne". No i oczywiście wymiary odbitki zrobionej pod powiększalnikiem. Niestety, pojechałem z tym oświetleniem (CHCIAŁEM jak najlepiej, ale czy WIEDZIAŁEM....?) - zdjęcie było bardzo ładne, ale nie do użycia na tę okoliczność. Do legitymacji studenckiej - i owszem. Dzisiaj byłoby ono pewnie bardzo dobre na wyborczy plakat. A ja, bo nie wiedziałem "jak to zrobić najlepiej", pomyliłem po prostu różne bajki...
Dlatego właśnie piszę o tej potrzebie posiadania wiedzy, jak OKREŚLONE zdjęcie "zrobić najlepiej".
To trochę tak, jak w dawnej poezji: Mickiewicz zaczynał od prostych klasycznych wierszy mieszczących sie w konwencji ody, sonetu, oktawy. Gdy poznał już reguły, jak zrobić to "najlepiej", rzucił się na zupełnie odjechaną III część Dziadów. I może własnie dlatego, bo wcześniej poznał odmienne nawet, klasycystyczne reguły, ten akurat utwór wyszedł mu "najlepiej". Inne zresztą też. Zanim zaczął tworzyć Sztukę, poznał "sztuczki".
No dobrze, kończę już z tym "Mickiewiczem" ;-)

Alter
02-10-2014, 17:58
Brawo dla kolegi jamnika, który jako jedyny zrozumiał proste pytanie zadane przez Zygmunta. Pozostali nie zrozumieli, lub co gorsze nie chcieli zrozumieć. Zygmunt poprosił nas forumowiczów o prostą radę:
Interesuje mnie to czy w takim konkretnym przypadku zdjęć wyborczych istnieją jakieś dodatkowe zasady których powinienem się trzymać.
Co otrzymał? No właśnie.
Panowie i Panie troszkę pokory, zrozumienia i życzliwości dla innych.
Ja niestety Zygmuntowi nie pomogę, gdyż zdjęć wyborczych nie robiłem, ale jeśli by mnie poproszono o takowe, też bym szukał jakiś informacji o zasadach lub konwencjach, które być może w takich zdjęciach obowiązują.
Mam nadzieję, że ktoś tych informacji Zygmuntowi udzieli.

!AGresT
02-10-2014, 19:00
Cóż, taka ułomność for internetowych. Każdy może inaczej odczytać intencje. Będę się jednak upierał, że Zygmunt pierwsze wejście miał niezbyt szczęśliwe. Niestety mieliśmy tutaj mnóstwo przypadków, kiedy to po pierwszym poście typu "jak zrobić zdjęcia, bo mam zlecenie" użytkownicy próbowali w kolejnych udawać profesjonalistów, którym się klawiatura omsknęła. W tym przypadku tekst o NEFach i wymaganym wysokim kontraście (?) daje prawo, żeby sądzić podobnie. Tym bardziej, że autor już się nie odezwał.
Co do jamnika - pełna zgoda, dobrze gada i mam nadzieję, że będzie się częściej udzielał. Nie odrzucam możliwości, że ma zupełną rację, jednak jest to tylko forum, więc...

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/c710eee57cd3-2.jpg
źródło (http://img.sadistic.pl/pics/c710eee57cd3.jpg)

Franek_
03-10-2014, 15:32
E tam, wyborcze. Powiedz lepiej Adam, jak dobrze sfotografować łotewskiego chłopa? Nawet NEF czy inny DNG może swoim zakresem i dynamiką nie ogarnąć tak czarnej rozpaczy. Na ile w dół EV ustawić?

!AGresT
03-10-2014, 15:39
Dowolnie. Należy jednak uważać, żeby nie dotykać jego zimnioka (nawet jeśli to tylko halucynacje).
Dobrze by też było zdążyć przez śmiercią z niedożywienia. Chociaż możliwe, że nie byłoby dobrze.

Franek_
03-10-2014, 15:45
Chociaż możliwe, że nie byłoby dobrze.

:smile: