PDA

Zobacz pełną wersję : TrekPod - badziew - dla potomnych.



galaza
19-09-2014, 11:34
Pisze tego posta po to, żeby ostrzec innych, którzy w przyszłości mogą wpaść na taki pomysł jak ja.
Po otrzymaniu zestawu ochy i achy bo TrekPod Pro II prezentuje się super. Do czasu.
Głównym modułem jest oczywiście kij TrekPod, pozostałe to ministatyw i taka łapa do przykręcania do elementów otoczenia. Przy korpusie d7000 uchwyt kulowy sprawuje się ok, przy d700 gorzej albo trzeba mieć w łapach uścisk imadła i siłę wołu chociaż tu też zalecałbym ostrożność, w sumie mnie to nie obeszło specjalnie bo na włóczęgi targam zazwyczaj d7000 z uwagi na wagę korpusu. Stabilność to też sprawa dyskusyjna ale tu się cudów nie spodziewałem, daje radę przy wyzwalaniu z pilota lub jak w moim przypadku Pixel Soldierem. Teraz creme de la creme, kij w moim przypadku rozwalił się na TRZECIEJ wyprawie, co ciekawe nie były to hardcore wyprawy w góry a wprawki na Roztoczu. Jakiś geniusz w chinach zrobił zawiasy nóżek z szajsmetalu, który najzwyczajniej pękł w 2 z 3 nóżek.

Może w ameryce kije trekingowe służą do chodzenia z nimi po parku i broń boże podpierania się przy tym, dla mnie to niewypał i teraz kombinuję jak dorobić te felerne elementy z normalnej stali.

docxxx
19-09-2014, 13:35
A czym się różni ten TrekPod od dobrego, "zwyczajnego" monopoda?

galaza
19-09-2014, 15:56
Teoretycznie miał być bardzie trekingowy, te filigranowe rozkładane nóżki w nielicznych monopodach jakoś mnie nie przekonały...

markB
19-09-2014, 17:26
A czym się różni ten TrekPod od dobrego, "zwyczajnego" monopoda?

Różni się właśnie tymi dodatkowymi nóżkami, które mają stwarzać wrażenie, że monopod jest statywem.

galaza
19-09-2014, 20:39
Jakbyś markB nie zauważył to inne firmy także robią monopody transformujące w coś statywopodobnego.