Zobacz pełną wersję : Samochód elektryczny - miał ktoś do czynienia?
foto4deg
14-09-2014, 18:03
Jak w temacie - miał ktoś do czynienia z samochodami elektrycznymi typu Citroen C-Zero, Mitsubishi i-Miev lub Peugeot iOn?
A w ogóle o co dokładnie pytasz, bo dosyc ogólnie zadane pytanie.
W Oslo ma znajomy Norweg, bardzo sobie chwali. Mieszka na jednaj z wysp, dojeżdża do pracy - ichniejsze PKP. Idealne na miasto jak Oslo.
Zalety w Norwegii pewnie znasz: parkowanie darmowe, specjalne pasy na drodze, za darmoszkę prąd na miejscach parkingowych, ubezpieczenia i inne. . Do jeżdżenia bardzo przyjemny. W Polsce mało kto ma, nie to forum chyba.
velaskez
14-09-2014, 20:00
nie to forum chyba.
Panie, to forum jest matką wszystkich innych :mrgreen:
Znajomy wozi się Teslą, ale to raczej nie Twój typ elektrycznego samochodu. Choć w cenie średnio wyposażonego BMW 3 dostaje się fajny i szybki wóz.
foto4deg
14-09-2014, 20:27
Bardziej myślałem o trwałości akumulatorów, odzyskiwaniu energii z hamowania, doladowywaniu, a nie ładowaniu samochodu. W Norwegii rośnie liczba przeciwników darmowych parkingów, ładowania itp. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że większe koszty poniosą na redukcję zanieczyszczeń niż na dopłaty do darmowego ładowania...
Panie, to forum jest matką wszystkich innych :mrgreen:
Znajomy wozi się Teslą, ale to raczej nie Twój typ elektrycznego samochodu. Choć w cenie średnio wyposażonego BMW 3 dostaje się fajny i szybki wóz.
A jeździłeś tym? Ja tylko kilka razy siedziałem środku, niestety, ale i tak wrażenie robią te telewizory. W salonie Tesli w LA widziałem taki egzemplarz ze zdjętą budą, z widocznym całym zawiasem i napędem. Fajne to wszystko. A jeszcze wielki szacun dla Tesli za to, że uwolnili wszystkie patenty związane z tym samochodem.
arturkrz
16-09-2014, 10:41
Firma, w której pracuję kupiła elektryczne Renault Fluency i Kangoo. Zasięg teoretyczny ok. 180km - praktyczny ok. 40km. W zimę spada o połowę. Tylko przejazd między biurami. W garażu szybka ładowarka ale można podłączyć pod zwykłe 230V. Wykupione dodatkowe ubezpieczenie na odholowanie auta do ładowarki...
Z uwag praktycznych to inny rozkład masy - lekki przód i problemy z ruszaniem na śliskim (łatwiej zerwać przyczepność). Opony "eco" trochę węższe też nie ułatwiają ruszania.
Wskaźnik pokazuje jaki masz zasięg, więc można zaplanować "przystanki" na doładowanie albo wcześniej zamówić lawetę :wink:
Mam do pracy ok 45km i rozważałem zakup Fluency, bo dealer sprzedawał za pół ceny ale w zimę miałbym problem z dojechaniem do biura - spadek sprawności akumulatorów i włączone ogrzewanie...
Mój szef ma Toyotę Prius - hybryda jest lepszym rozwiązaniem (w Polsce).
velaskez
17-09-2014, 10:19
A jeździłeś tym? Ja tylko kilka razy siedziałem środku, niestety, ale i tak wrażenie robią te telewizory. W salonie Tesli w LA widziałem taki egzemplarz ze zdjętą budą, z widocznym całym zawiasem i napędem. Fajne to wszystko. A jeszcze wielki szacun dla Tesli za to, że uwolnili wszystkie patenty związane z tym samochodem.
Nie, ale za miesiąc będę w Californii z pracą, to ustawie się z nim na przejażdżkę :mrgreen:
No ja niestety miałem za mało czasu na ustawki... A szkoda, była niezła okazja. Później jeszcze w Hannoverze na targach miałem szansę, ale też jakoś tak czasu brakło na zajawki...
BTW: Dostałeś robotę w CA?
velaskez
17-09-2014, 13:02
No ja niestety miałem za mało czasu na ustawki... A szkoda, była niezła okazja. Później jeszcze w Hannoverze na targach miałem szansę, ale też jakoś tak czasu brakło na zajawki...
BTW: Dostałeś robotę w CA?
Nie, czasem się trafiają służbowe wyjazdy ;)
Dwa dni jeździłem VW eUP - ciekawy samochód, zasięg około 120km (sprawdzony w Londynie). Na trasie 160km zrobi. Odzyskuje enegię bardzo fajnie, moment wciska w fotel i rozpędza się cały czas tak samo - nie ważne, czy od 0 do 50, czy od 80 do 130 :) (ograniczony do 135 km/h - sprawdzałem). Bardzo zrywny i żwawy samochodzik, a do tego ta cisza... :) Koszt przejechania 160km w UK to w przeliczeniu jakieś 3.75 PLN (tyle kosztuje ładowanie od 0 do 100%). Czekam na jazdę testową BMW i3 - mam nadzieję, że niebawem się doczekam :)
Koszt przejechania 160km w UK to w przeliczeniu jakieś 3.75 PLN (tyle kosztuje ładowanie od 0 do 100%).
Samo ładowanie owszem, wychodzi tanio, ale jak się do tego doda konieczność wymiany akumulatorów na nowe po jakimś czasie, to koszt przejechania tych 160km podskoczy do ponad 30zł, a to już kwota porównywalna z jakimś małym benzyniakiem :)
VW daje 8 lat gwarancji na akumulatory - w UK rzadko samochód spędza tyle czasu u jednego właściciela :)
VW daje 8 lat gwarancji na akumulatory - w UK rzadko samochód spędza tyle czasu u jednego właściciela :)
A jak się spopularyzują elektryki to spokojnie można liczyc na zamienniki - Kitajce dostarczą... :)
velaskez
20-09-2014, 23:58
Mnie cały czas interesuje e-Golf <3 I śledzę co tam się dzieje.
Tesla np. wyszła z pomysłem w ogóle dzierżawy baterii. Nie wiem czy to już działa w californii, ale na prezentacji wyglądało to tak. Można albo ładować samochód przez 40min za darmo, albo zapłacić jakąś tam kwotę, wjechać na specjalne urzadzenie, które w ciągu 1.5min zdejmuje zestaw baterii i zakłada nowy naładowany. I to jest super rozwiązanie! Bo nie kupuję baterii tylko tak naprawdę je dzierżawię od producenta. Oni się zajmują ładowaniem i utrzymaniem. A jak któraś przestanie banglać, to utylizują i wkładają nowe. W takim świecie móglbym żyć :mrgreen:
foto4deg
21-09-2014, 00:15
I nas jeździ około 1200 najnowszych Tesli, ale cena rzędu 240.000 pln mnie odstrasza. Przymierzam się do Nissan Leaf ze skórą, nagłośnieniem Bose i kam 360 lub Renault Zoe. Ten drugi ma zasięg 210 km ( testowany przez moderatorów z forum norweskiego), zimą 100-120. Można dokupić szybką ładowarkę, 2 godziny i naładowany w 80%. Na aku jest 5 lat gwarancji lub 120.000 km, co przy norweskich warunkach daje jakieś 6-8 lat :) tesla w Norwegii wprowadza gwarancje dożywotnią na aku. Osiągi to ma cacy, od 420 do 510 km zasięgu, ale rozpędzić tu sie nie na gdzie;) na autostradach max 110.
Nie wiem, jak w PL, ale w UK jeśli kupuje się Renault to właśnie płaci się miesięczną dzierżawę za baterie - bodaj 40 albo 60 funtów. Stąd e-renówki są o wiele tańsze, niż pozostałe marki.
Jeśli chodzi o e-Golfa, to póki co pokazali werję e-tron, czy jak to się tam zwie.
akumulatory tanieją, co prawda nie do elektryka a do hybrydy - Lex LS600h cena spadła z 20k do 13k przy zwrocie wyeksploatowanych - info z aso
Anisia24
27-09-2014, 00:30
Na zachodzie mamy dopłaty, zniżki do ekologicznych pojazdów. U nas niestety nieopłacalny jest zakup tego typu pojazdu.
Gdy weźmie się pod uwagę sprawność całego systemu, czyli łańcucha złożonego z elektrowni, sieci przesyłu, akumulatora, przetwornic w samochodziku oraz jego silników to obawiam się poważnie, że słowo ekologiczny można będzie sobie darować. Jedynym zyskiem jest przeniesienie emisji poza miasto.
Gdy weźmie się pod uwagę sprawność całego systemu, czyli łańcucha złożonego z elektrowni, sieci przesyłu, akumulatora, przetwornic w samochodziku oraz jego silników to obawiam się poważnie, że słowo ekologiczny można będzie sobie darować. Jedynym zyskiem jest przeniesienie emisji poza miasto.
po dolozeniu kosztu wytworzenia i utylizacji akumulatorow cala rozmowa o ekologii bierze w leb, bo bardziej ekologicznie wychodzi jazda 5 litrowym 20 letnim dieslem.
foto4deg
27-09-2014, 01:21
Gdy weźmie się pod uwagę sprawność całego systemu, czyli łańcucha złożonego z elektrowni, sieci przesyłu, akumulatora, przetwornic w samochodziku oraz jego silników to obawiam się poważnie, że słowo ekologiczny można będzie sobie darować. Jedynym zyskiem jest przeniesienie emisji poza miasto.
W Norwegi 97% energii jest z elektrowni wodnych :p
szoppracz
28-09-2014, 20:17
Fajna sprawa taki samochód, ale nie sądzę, żeby koncerny dały się temu wybić.
A jak już się spopularyzują, to obowiązkowym wyposażeniem stanie się licznik energii z czymś w rodzaju "pamięci fiskalnej", żeby precyzyjnie wyliczyć należną akcyzę od energii pobranej do ładowania, co zapewni przychody budżetu państwa na poziomie podobnym do tych z paliwa :)
To auto (http://www.leftlane.pl/lip14/elektryczny-quant-e-sportlimousine-dopuszczony-do-ruchu-ulicznego.html) rozwiązało by wiele problemów. Tylko ile będzie kosztować na początku?
RobertMiernik
28-09-2014, 22:51
Tak, tak "na początku", bo "później" na pewno stanieje... ;)
Tak, tak "na początku", bo "później" na pewno stanieje... ;)
Już po wyglądzie można wnioskować, że nie jest to model adresowany ku uciesze plebsu, więc będzie mieć to również odzwierciedlenie w cenie. No i nakłady na nową technologię muszą się zwrócić. A jak będzie? Zobaczymy. Cały ten "złoty interes" z autami elektrycznymi to jakaś ciemna sprawa z podwójnym dnem. :)
foto4deg
29-09-2014, 23:43
Ty widzisz podwójne dno, ja widzę danie ludziom tego, co chcą. W Polsce jeszcze do tego bardzo daleko (widać to chociażby po sortowaniu śmieci), ale Norwedzy mają hopla na punkcie ekologii. Do tego pokonanie takim samochodem 100 km jest tu 8x tańsze niż na tradycyjnym paliwie. Nie sądzę, aby Citroen/Peugeot, Renault, BMW, Mitsubishi, Tesla, Nissan, Ford czy Volkswagen inwestowali w to myśląc, że się nie przyjmie. Ludzie jeżdżą więcej, a trzeba znaleźć jakąś alternatywę dla ropy.
Do miasta taki samochód jest super. Dodatkowo nikt mnie nie przekona, że nie jest ekologiczny - w porównaniu do normalnych aut nie wytwarza grama CO2. Oczywiście, są duże akumulatory, ale można je regenerować.
Dodatkowo nikt mnie nie przekona, że nie jest ekologiczny - w porównaniu do normalnych aut nie wytwarza grama CO2. Oczywiście, są duże akumulatory, ale można je regenerować.
poczytaj o tym ile kosztuje wytworzenie tych akumulatorow i ich pozniejsza utylizacja. co prawda samochod elektryczny nie emituje co2 ale jego wytworzenie emituje go kilkanascie ton, co przy kilku tonach emitowanych przy autach spalinowych sprawia ze w kilku latach uzytkowania spalinowe nadal bedzie mniej szkodliwe. a nawet jesli wyjdzie na zero to utylizacja spalinowego auta jest tansza i mniej szkodliwa niz utylizacja akumulatorow i pojazdu elektrycznego
aktualnie najbardziej ekologicznym powszechnie uzywanym paliwem jest paliwo gazowe.
a gdyby chciano naprawde dbac o srodowisko do powrocono by do turbin parowych i udoskonalono te technologie.
byl czas gdy samochody parowe z powodzeniem konkurowaly z benzynowymi - ot chocby demon predkosci Stanley'a - w 1906r osiagnal ponad 200km/h
foto4deg
30-09-2014, 00:26
Sailor, bierz pod uwagę, że akumulatory są cały czas ulepszane, a sam Renault/Nissan przeznaczył na badania i prace nad akumulatorami około 1 mld $ (czyli 20% całego budżetu, jaki został przeznaczony na rozwój samochodów elektrycznych). W Polsce problemem jest stara sieć energetyczna, która powoduje bardzo duże ubytki energii podczas jej transportu. Samochody elektryczne spełnią swą rolę tylko i wyłącznie w krajach z dużą ilością elektrowni wodnych, wiatrowych czy atomowych.
Co do ilości CO2 wytwarzanego podczas produkcji aku do elcara i zwykłego, nie mam żadnej wiedzy. Sailor, czy Ty masz?
RobertMiernik
30-09-2014, 01:00
Niestety jeszcze bardzo długo elektryki będą tylko dla bardzo 'osiadłych' ludzi.
Ktoś kto musi choćby od czasu do czasu przejechać - powiedzmy z Rzeszowa do Gdańska musiałby w polskich warunkach mieć jak średniowieczne konie na zmianę ustawione co 100 km nowe akumulatory inaczej podróż nad morze trwałaby tydzień (6 godzin się ładują chyba, tak?), nawet zakładając 80% w dwie godziny (założę się, że 80% akumulatora to nie 80% zasięgu) dalej mamy dylemat 600km / 100km zasięgu * 6h = 36 godzin ładowania albo 600km / 80km zasięgu * 2h = 16 godzin... totalnie nieakceptowalne...
Tak, czytałem to na górze o stacjach z akumulatorami - dopóki w całej Polsce jest w sumie 50 aut elektrycznych, ma to sens. Ale jakby miały zastąpić spalinowe, to jakoś nie widzę opcji, na stację wymiany akumulatorów mającą w zasobach 500k akumulatorów, oczywiście może i 100 wystarczy bo później się zdążą poprzednio oddane naładować ale jest spora szansa, że dojedziesz na stację 101 i wracamy do punktu pierwszego...
Sailor, bierz pod uwagę, że akumulatory są cały czas ulepszane, a sam Renault/Nissan przeznaczył na badania i prace nad akumulatorami około 1 mld $ (czyli 20% całego budżetu, jaki został przeznaczony na rozwój samochodów elektrycznych). W Polsce problemem jest stara sieć energetyczna, która powoduje bardzo duże ubytki energii podczas jej transportu. Samochody elektryczne spełnią swą rolę tylko i wyłącznie w krajach z dużą ilością elektrowni wodnych, wiatrowych czy atomowych.
ja nie pisze o najlepszym z krajow jakim jest nasz polandia tylko o krajach wysoko rozwinietych. przy elektrycznosci pozyskiwanej z wegla cala elektrycznosc samochodowa w ogole jest bez sensu.
Co do ilości CO2 wytwarzanego podczas produkcji aku do elcara i zwykłego, nie mam żadnej wiedzy. Sailor, czy Ty masz?
nie wieksze niz kazdy kto posiada internet i moze poczytac statystyki.
natomiast bardzo daleki jestem od hurraoptymizmu dotyczacego aut elektrycznych. po prostu uwazam ze nie jest to rozwiazanie proekologiczne a jedynie polsrodek na ktory pozwolily koncerny naftowe.
tak jak napisalem powyzej - gdyby chciano dbac o srodowisko szukano by rozwiazan w kierunku turbin parowych. ot chocby jak pomysl na samochod napedzany torem, pokazany bodajze w zeszlym roku.
niestety z torem jako pierwiastkiem jest ten problem ze nikt z niego do tej pory nie chcial pozyskiwac energii bo nie dalo sie go przy przeksztalcic w izotop uranu 235 z ktorego daloby sie zbudowac atomowke a jedynie w pelni bezpieczny 233 :) to tak w temacie dbania o srodowisko :P
btw. lat temu pare Norwegia proponowala Polsce zbudowanie elektrowni na tor - wlasciwie same zalety - skoncyzlo sie w jedyny sposob w jaki moglo. z racji tego ze tor przegral w energetyce z uranem wlatach 50tych (z wiadomych wzgledow - szerokie mozliwosci zbudowania wlasnej bombki) to na poczatku XXIw polskie ekipy rzadzace nadal sa zbyt glupie by zainwestowac w technologie przyszlosci.
Mimo moich małych doświadczeń w tej dziedzinie - wożenie się po Oslo za pomocą Mitsubishi i-miev, pomysł miejskiego autka na prąd uważam za świetny. Wyjątkowo przyjemnie się tym jeździ.
Oczywiście, gdy się rozpowszechni temat elektryków to i fiskus się tym zacznie interesować i cała masa inszych pasożytów, którzy generalnie żyją w obgryzania tortów. O akumulatory bym się nie martwił. Efekt skali załatwi sprawę. A jak nie to producenci alternatywni. Z Chin, Indii czy jakiegoś innego Bangladeszu.
Mieszkam na wsi i jak jestem w mieście to najtrudniejszy dla mnie do zniesienia jest poziom hałasu, w czym mają udział samochody.
O akumulatory bym się nie martwił. Efekt skali załatwi sprawę.
Jak to miało miejsce w przypadku telefonów komórkowych.
Kolekcjoner
20-01-2015, 03:18
btw. lat temu pare Norwegia proponowala Polsce zbudowanie elektrowni na tor - wlasciwie same zalety - skoncyzlo sie w jedyny sposob w jaki moglo. z racji tego ze tor przegral w energetyce z uranem wlatach 50tych (z wiadomych wzgledow - szerokie mozliwosci zbudowania wlasnej bombki) to na poczatku XXIw polskie ekipy rzadzace nadal sa zbyt glupie by zainwestowac w technologie przyszlosci.
No nie wiem. To nie jest sprawdzona technologia, nie mówiąc o tym że to jest popadnięcie w kolejne uzależnienie (Norwegia ma ogromne zasoby Toru (chyba największe w tej części świata).
Mieszkam na wsi i jak jestem w mieście to najtrudniejszy dla mnie do zniesienia jest poziom hałasu, w czym mają udział samochody.
Wbrew pozorom to nie takie proste. Ze względów bezpieczeństwa samochody nie mogą być zbyt ciche. Nie mówiąc o tym że były gdzieś badania że tak naprawdę przy drogach szybkiego ruchu najgłośniejszy jest szum opon, a nie dźwięki pochodzące od napędu.
Myślę że póki co największą przyszłość mają hybrydy i będzie to szło w tę stronę.
BTW: ale odgrzałem ;)
foto4deg
20-01-2015, 10:29
Wbrew pozorom to nie takie proste. Ze względów bezpieczeństwa samochody nie mogą być zbyt ciche. Nie mówiąc o tym że były gdzieś badania że tak na prawdę przy drogach szybkiego ruchu najgłośniejszy jest szum opon, a nie dźwięki pochodzące od napędu.
Myślę że póki co największą przyszłość mają hybrydy i będzie to szło w tę stronę.
BTW: ale odgrzałem ;)
Mój Renault, podobnie jak inne elektryki, ma "brzęczyk" aktywujący się przy prędkościach <30 km/h, aby był słyszalny przy przejściach dla pieszych itp.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.