PDA

Zobacz pełną wersję : Wolna praca Lightroom-a na dość mocnym komputerze



ppawel232629
12-09-2014, 17:09
Zacznę od tego jaki posiadam komputer:

Intel Core ¡5-3470 CPU @ 3.20GHz, 16GB RAM, Grafika zintegrowana
Dysk 0CZ-VERTEX4 128GB a na nim:
1 partycja zaszyfrowana z systemem i programem Lightroom,
2 partycja niezaszyfrowana, na której trzymam aktualnie obrabiane zdjęcia wraz z katalogami Lightrooma.

MS Windows 7 Ultimate 64-bit SP 1 (oryginalny)
Lightroom 4.4 64-bit (oryginalny)


Mianowicie...
Czy posiadając komputer o takich parametrach możliwe jest, żeby Lightroom mulił niemiłosiernie w trakcie obróbki RAW-ów z D700-tki (12mpx)? Mimo umieszczenia zdjęć i danych na SSD, zdjęcie w formacie RAW do rozdzielczości 1:1 ładuje mi się około 5 sekund. Dodatkowo praca na suwakach, kopiowanie i stosowanie profili i wszystkie inne operacje na zdjęciach działają za sporym opóźnieniem i utrudniają wygodną pracę. Dodam jeszcze, że próbowałem umieszczać materiał zdjęciowy wraz z katalogiem lightrooma na ramdisku i różnica była praktycznie nieodczuwalna (rozdzielczość 1:1 załadowana w ciągu 4s). Poza tym całość systemu wraz z innymi aplikacjami działa na moim komputerze bardzo stabilnie.

Czy wolna praca Lightrooma na takiej stacji roboczej jest normalna? 12mpx to przecież niewiele, strach pomyśleć co by było z pracą przy RAW-ach 36mpx. Czy opłaca się próba reinstalacji Lightrooma na niezaszyfrowanej partycji? Gdzie leży przyczyna tak wolnej pracy tego programu?

Z góry dzięki za pomoc.

trzcionek
27-09-2014, 10:46
No więc trochę Ci nakreślę temat.

KLIK (http://jkawecki.pl/blog/jak-przyspieszyc-lightrooma-w-10-krokach/) - tutaj masz jak przyspieszyć LR. a jeśli Ci to nie wystarczy to proponuje lekturę tego KLIK (http://www.dfv.pl/lightroom.html?id=478) na samym dole masz "spis treści" więc możesz przeczytać to co Cie interesuje. Ja myślałem, że znam LR i nic mnie nie zaskoczy ale wiele rzeczy sie dowiedziałem i zacząłem korzystać. A jeśli chcesz od razu odpowiedź to proponuje zakupić jeszcze jeden dysk i tam trzymać zdjęcia. Nie myl z partycją bo to wciąż ten sam dysk. a optymalnie to by było kupić dwa dyski ;)jeden SSD i jeden HDD. Na pierwszym SSD trzymasz system, instalke LR i cache, na drugim SSD Katalogi LR a na HDD RAWY DNG czy co tam robisz - ogólnie zdjęcia.

Mam nadzieje, że trochę Ci nakreśliłem temat.

adrian
27-09-2014, 11:20
AES NI masz włączone?

Jacek_Z
28-09-2014, 15:38
1 partycja zaszyfrowana z systemem i programem Lightroom,

Mianowicie...
Czy posiadając komputer o takich parametrach możliwe jest, żeby Lightroom mulił niemiłosiernie .
Sądzę ze powodem mulenia jest szyfrowanie.

PS. Po co szyfrujesz system i programy? To dane sie szyfruje.

Kurtz
28-09-2014, 20:18
Sądzę ze powodem mulenia jest szyfrowanie.

PS. Po co szyfrujesz system i programy? To dane sie szyfruje.
Partycję systemową jak najbardziej się szyfruje jeżeli myśli się o bezpieczeństwie.
Dobre szyfrowanie jest wolne, więc to może być przyczyną wolnej pracy.

Kyle
28-09-2014, 20:54
Na pierwszym SSD trzymasz system, instalke LR i cache, na drugim SSD Katalogi LR a na HDD RAWY DNG Bez jaj ... jeszcze trochę, a do każdego programu i do każdego typu plików polecisz mu osobny SSD ;) ... PO CO? Dyski SSD są bardzo szybkie, więc jak wszystko wrzuci na jeden przyzwoity SSD, to nic nie powinno zwalniać.


Partycję systemową jak najbardziej się szyfruje jeżeli myśli się o bezpieczeństwie.
Dobre szyfrowanie jest wolne, więc to może być przyczyną wolnej pracy.Zdaje się i5 (np. starszy Sandy Bridge) ma sprzętową akcelerację AES ... wydajność w ten czas jest bardzo wysoka i nie powinno nic zwalniać przy szyfrowaniu.

adrian
28-09-2014, 23:03
PS. Po co szyfrujesz system i programy? To dane sie szyfruje.

Absolutnie się nie zgodzę. Szyfruje się to co potrzeba. Ja szyfruję cały dysk w lapku, a jakbym miał cokolwiek szyfrować na stacjonarce, to zacząłbym od dysku systemowego.

Kurtz
28-09-2014, 23:09
Zdaje się i5 (np. starszy Sandy Bridge) ma sprzętową akcelerację AES ... wydajność w ten czas jest bardzo wysoka i nie powinno nic zwalniać przy szyfrowaniu.

Sprzętowe instrukcje pod kryptografię sprawiają, że szyfrowanie/odszyfrowanie jest znacznie szybsze, nie zmienia to faktu, że ogólnie, szyfrowanie/deszyfrowanie na CPU używając prostej arytmetyki jest wolne. Możliwe jest to, że program który wykorzystuje nie używa tych specjalistycznych instrukcji ( kwestia kompilacji, włączenia wsparcia, etc ). Dla tego dość ogólnie wypowiedziałem się w tym temacie, bo nie znamy dokładnie sytuacji. :)

Jacek_Z
28-09-2014, 23:21
Absolutnie się nie zgodzę. Szyfruje się to co potrzeba. Ja szyfruję cały dysk w lapku, a jakbym miał cokolwiek szyfrować na stacjonarce, to zacząłbym od dysku systemowego.To, że tak robisz to nie znaczy, że tak trzeba.
Ja kwestie "koniecznosci" szyfrowania załatwiłem tak, że mam inny komputer nie podłączony do netu (raz na kilka miesięcy pobieram aktualizacje). I mam spokój. Z 7 dysków zewnętrznych jakie mam szyfrowany jest jeden, bo na reszcie nie mam nic takiego. A swoje dane (zdjęcia) mam w większości podublowane. Więc gdyby się ktoś mi wdarł na dysk, to tylko na jeden (dyski nie sa podłaczone do kompów, nie dwa naraz z tymi samymi danymi).
Jednym słowem - mam dość bezpiecznie bez szyfrowania.

GonzoG
29-09-2014, 00:04
Partycję systemową jak najbardziej się szyfruje jeżeli myśli się o bezpieczeństwie.
Dobre szyfrowanie jest wolne, więc to może być przyczyną wolnej pracy.

Ale bezpieczeństwie czego ??

Szyfrowanie jest po to, aby nie było dostępu do danych, więc po kiego grzyba szyfrować coś, co jest ogólnodostępne ??

Jacek z Nikonem też
29-09-2014, 00:08
1 partycja zaszyfrowana z systemem i programem Lightroom,
2 partycja niezaszyfrowana, na której trzymam aktualnie obrabiane zdjęcia wraz z katalogami Lightrooma.


Nie powinno być odwrotnie? Jaki jest cel szyfrowania programów, szczególnie, gdy dane są niezaszyfrowane? Efektem będzie spowolnienie działania.

Kurtz
29-09-2014, 00:12
Ale bezpieczeństwie czego ??

Szyfrowanie jest po to, aby nie było dostępu do danych, więc po kiego grzyba szyfrować coś, co jest ogólnodostępne ??

Szyfrowanie jest po to, aby chronić dane w wypadku fizycznej utraty kontroli nad sprzętem. Jeżeli Twój komputer jest ogólnodostępny, to po co szyfrowanie? Przecież przy złamaniu systemu i zainstalowaniu odpowiedniego keyloggera i tak ktoś pozna wasz kluz szyfrowania...

Dysk systemowy szyfruje się z wielu powodów. Po pierwsze, jak ktoś zaczyna szyfrować dane, to znaczy, że ma konkretne powody, czyli że jest w jakimś stopniu zagrożony, jeżeli osoby trzecie uzyskają do nich dostęp. W takim przypadku, partycja systemowa zawiera ogromne ilości ciekawych rzeczy, które mogą atakującemu pomóc, nie tylko w ataku socjotechnicznym. Cache, pliki hibernacji, zrzuty pamięci, wszelkie pliki tymczasowe, stare hasła, możliwość zainstalowania rootkita w systemie ( "evil maid" ) to główne z zagrożeń.
W znacznej ilości przypadków, szyfrowanie partycji systemowej jest całkowicie, absolutnie niezbędne.


Nie powinno być odwrotnie? Jaki jest cel szyfrowania programów, szczególnie, gdy dane są niezaszyfrowane? Efektem będzie spowolnienie działania.
Celem może być ochrona integralności systemu. Nie dla każdego zdjęcia to najważniejsze co trzyma na komputerze.

GonzoG
29-09-2014, 00:24
Jak już ktoś potrzebuje takiego szyfrowania, to:
1. nie używa się takiego komputera do obróbki zdjęć, a tylko do prac wymagających dostępu do tych danych
2. dane przechowuje się na zewnętrznym nośniku
3. używa się klucza sprzętowego, a nie samego hasła
4. możesz sobie i 10x zaszyfrować dysk, a i tak jak będą chcieli, to keyloggera wgrają i wyciągną wszystko co wpisywałeś.

Kurtz
29-09-2014, 01:21
Jak już ktoś potrzebuje takiego szyfrowania, to:
1. nie używa się takiego komputera do obróbki zdjęć, a tylko do prac wymagających dostępu do tych danych
2. dane przechowuje się na zewnętrznym nośniku
3. używa się klucza sprzętowego, a nie samego hasła
4. możesz sobie i 10x zaszyfrować dysk, a i tak jak będą chcieli, to keyloggera wgrają i wyciągną wszystko co wpisywałeś.

Co to znaczy "takiego szyfrowania" ?
Ad 1.
Tak powinno być i wiele innych rzeczy. Ale może to jest terrorysta z ograniczonym budżetem i jak ma wybierać, albo osobny laptop do kontaktów z osamą, albo C4, to chyba nie myslicie, że wybierze bezpieczne telekonferencje z liderem...
Ad 2. Niewielkie znaczenie, w kontekście tego, że rozmawiamy o szyfrowaniu partycji systemowej
Ad 3.
Jakiego klucza sprzętowego? Nawet, jeżeli będzie to dwu, czy trzy składnikowe, to o ile stosujemy symetryczny algorytm, to wszystkie dane mogą być przechwycone, szczególnie biorąc pod uwagę całkowity brak bezpieczeństwa w przypadku USB. Jeżeli już to TPM, żeby zwiększyć skomplikowanie ataku.
Nie mylmy poziomu OS i poziomu bootloadera. To dwa różne poziomy i mimo, ze z jednego do drugiego można przeprowadzić skuteczny atak, to jednak jest to trochę inna kwestia niż ta o której tutaj mówimy.
Ad 4.
To nie takie proste. Oczywiście, atak "evil maid" który wmontuje sprzętowy logger spowoduje, że wszystko co wpiszemy, klucze przesłane przez USB, etc zostaną zapisane, ale na ten moment, nie bardzo jest obrona przed takim atakiem. Jeżeli ktoś ma dostęp do naszego komputera, przez dłuższy okres czasu, kiedy my na nim pracujemy, to niewiele można zrobić.
Jeżeli szyfruje się partycję systemową, to hasło podaje się przy bootowaniu, nie na poziomie OS. To broni integralności naszego systemu operacyjnego. Zakładając, że algorytmy szyfrujące działają zgodnie z założeniami, że nie popełniamy błędów, to modyfikacja systemu nie jest możliwa, bez poznania klucza z którym dysk został zaszyfrowany. Wgranie rootkita i keyloggera, sniffera, wszystkiego, co działa na poziomie OS nie powinno skompromitować naszego klucza szyfrowania, o ile nie znajduje się on w pamięci ( albo nie zapiszemy go na pulpicie jako 'klucz_szyfrowania_dysku.tajne.txt' ).

adrian
29-09-2014, 09:11
To, że tak robisz to nie znaczy, że tak trzeba.

I to jest sedno sprawy. Tak samo mógłbym napisać o Twoim "to dane się szyfruje".

Więc tak jak napisałem - każdy szyfruje co chce, dla mnie szyfrowanie dysku systemowego to podstawa podstaw, bo czasem ciężko ogarnąć, w którym miejscu systemu leżą jakieś wrażliwe dane.


Jak już ktoś potrzebuje takiego szyfrowania, to:
1. nie używa się takiego komputera do obróbki zdjęć, a tylko do prac wymagających dostępu do tych danych
2. dane przechowuje się na zewnętrznym nośniku
3. używa się klucza sprzętowego, a nie samego hasła

To jakieś teorie rodem spod warzywniaka.


4. możesz sobie i 10x zaszyfrować dysk, a i tak jak będą chcieli, to keyloggera wgrają i wyciągną wszystko co wpisywałeś.

To przede wszystkim wymaga fizycznego dostępu do sprzętu.

RobertMiernik
29-09-2014, 09:37
Ludzie co wy opowiadacie w ogóle?!
Wgrywanie keyloggerów do wyłączonych laptopów, keyloggery sprzętowe?

Co Wy po 14 lat macie i hakierami jesteście? (Bo tylko to uzasadnia wypisywanie takich rzeczy)

Jeśli ktoś ma dane, które wymagają szyfrowania, to oczywiście powinien szyfrować dysk, może i nawet systemowy jeśli się nie potrafi powstrzymać przed zapisywaniem wszystkiego na pulpicie (chociaż i ten problem można rozwiązać przez przeniesienie folderów) ale w 99,8% przypadków szyfrowanie danych wynika tylko i wyłącznie z chęci polansowania się na nerdowskich imprezach.
I nie to, żebym tego nie rozumiał, bo jak miałem te 16 czy 17 lat też byłem hakierem i wszystko szyfrowałem tylko jedno ale - takie rady to na forum hakierów a nie na ludzkim fotograficznym na dodatek. Potem się ludzie dziwią, że laptop za 3k działa im tak samo jak kuzynce taki za 1k z Tesco... Bo pewnie, że będzie tak działał, bo do szyfrowania danych, którymi się ciągle mieli trzeba mieć specjalnie przygotowany sprzęt i nic nie da dołożenie RAMu a i SDD niewiele...

adrian
29-09-2014, 10:03
Co Wy po 14 lat macie i hakierami jesteście? (Bo tylko to uzasadnia wypisywanie takich rzeczy)

Moim zdaniem to po prostu dmuchanie na zimne. Mnie by się nie uśmiechało stracić nieszyfrowanego lapka z danymi finansowymi mojej firmy i masą innych prywatnych danych.


Jeśli ktoś ma dane, które wymagają szyfrowania, to oczywiście powinien szyfrować dysk, może i nawet systemowy jeśli się nie potrafi powstrzymać przed zapisywaniem wszystkiego na pulpicie (chociaż i ten problem można rozwiązać przez przeniesienie folderów) ale w 99,8% przypadków szyfrowanie danych wynika tylko i wyłącznie z chęci polansowania się na nerdowskich imprezach.

To nie tylko zapisywanie na pulpicie. To również różnego rodzaju cache, tymczasowe pliki aplkiacji itd. Nad tym jest dosyć ciężko zapanować.

RobertMiernik
29-09-2014, 10:28
Nikt nie hardkoduje ścieżek w aplikacjach, jeśli przeniesiesz folder C:\Users w inne miejsce, to każda rozsądna aplikacja będzie trzymała cache właśnie tam (od XP w górę, no może na Viście nie do końca, ale na Viście wszystko jest nie do końca...).

Szyfrowanie całości nie jest uzasadnione prawie nigdy, nie ważne co robisz i kim jesteś (ogólnie, nie Ty Adrian, tylko całość internetów ;P)

adrian
29-09-2014, 10:35
Nikt nie hardkoduje ścieżek w aplikacjach, jeśli przeniesiesz folder C:\Users w inne miejsce, to każda rozsądna aplikacja będzie trzymała cache właśnie tam (od XP w górę, no może na Viście nie do końca, ale na Viście wszystko jest nie do końca...).

No pewnie, dłubać w każdej aplikacji można, przestawiać wszystko itd. Ale raz, że to wymaga trochę zachodu a dwa - można zapomnieć o jakimś szczególe ;)

RobertMiernik
29-09-2014, 11:32
No właśnie Ci mówię, że nic grzebać nie trzeba! ;>

Wystarczy przenieść cały profil użytkownika, wtedy wszystkie dane będą przechowywane w nowej lokalizacji, jedna zmiana a każda aplikacja będzie automatycznie pisała gdzie trzeba.
Wszystko się odbywa przez %userprofile% a nie przez C:\USERS\blabla

Kurtz
29-09-2014, 12:05
RobertMiernik, coraz więcej osób dba o swoją prywatność i rozważa możliwość kradzieży sprzętu. Jeżeli ktoś szyfruje sprzęt, aby się zabezpieczyć, to powinien robić to dobrze, bo inaczej nie ma to najmniejszego sprzętu. Szyfrowanie partycji systemowej to podstawa do zabezpieczenia się przed ingerencją w soft kiedy sprzęt jest wyłączony ale nie w naszych rekach. Wgranie rootkita do komputera na Windowsie, bootując komp z pendrive to są pojedyncze minuty. Może się to stać w hotelu, w pociągu, w wielu różnych sytuacjach.
Loggery sprzętowe są coraz prostsze, mogą to być nawet odpowiednie urządzenia podpięte pod magistralę USB, wielkości paznokcia, wlutowane bezpośrednio na płytę główną. Instalacja czegoś takiego, w wielu laptopach to jakieś 5-10 minut.
Kto tak robi? Od 3 literowych agencji, po firmy detektywistyczne i jedynie detektywistycznymi się zwące. Czy każdy potrzebuje się zabezpieczać ? Nie, ale jeżeli już potrzebuje, to musi robić to dobrze.

Na partycji systemowej masz katalogi tmp, masz zrzuty pamięci, masz hibernację ( jeżeli nie wyłączyłeś ), masz swap, masz wiele informacji o Twojej aktywności, logi z działania komputera, etc, etc.


Szyfrowanie całości nie jest uzasadnione prawie nigdy, nie ważne co robisz i kim jesteś (ogólnie, nie Ty Adrian, tylko całość internetów ;P)
Szyfrowanie całości jest uzasadnione prawie zawsze, kiedy wiesz, że potrzebujesz szyfrowania.

RobertMiernik
29-09-2014, 12:24
ingerencją w soft kiedy sprzęt jest wyłączony
(...)
wlutowane bezpośrednio na płytę główną[/QUOTE]
Czy Ty czytasz w ogóle co piszesz?
Przy założeniu, że ktoś ma powód i środki, żeby wlutować coś do Twojej płyty głównej bez Twojej wiedzy w nos możesz sobie wsadzić szyfrowanie czegokolwiek bo i tak klucze, hasła i co tylko tam masz przechwyci bez konieczności tykania tego Twojego szyfrowania.
Całkiem pomijając to, że w całym swoim życiu nie spotkasz nikogo, kto realnie POTRZEBUJE takiego poziomu szyfrowania komputera. Gwarantuje.


Na partycji systemowej masz katalogi tmp, masz zrzuty pamięci, masz hibernację ( jeżeli nie wyłączyłeś ), masz swap, masz wiele informacji o Twojej aktywności, logi z działania komputera, etc, etc.
Czy naprawdę czwarty raz muszę pisać, jak proste jest przeniesienie tego wszystkiego poza dysk systemowy? Skoro nie lubisz tracić czasu na czytanie tego co jest napisane wcześniej to po co tracisz czas na odpisywanie...


Szyfrowanie całości jest uzasadnione prawie zawsze, kiedy wiesz, że potrzebujesz szyfrowania.
Po raz kolejny - tak, zgadzam się - kiedy _potrzebujesz_, tylko gwarantuję, że NIE potrzebujesz...

adrian
29-09-2014, 12:37
No właśnie Ci mówię, że nic grzebać nie trzeba! ;>

Wystarczy przenieść cały profil użytkownika, wtedy wszystkie dane będą przechowywane w nowej lokalizacji, jedna zmiana a każda aplikacja będzie automatycznie pisała gdzie trzeba.
Wszystko się odbywa przez %userprofile% a nie przez C:\USERS\blabla

Notak, tyle tylko, że ja nie używam windowsa od lat :mrgreen: Ale rozumiem co masz na myśli.

Kurtz
29-09-2014, 13:04
Czy naprawdę czwarty raz muszę pisać, jak proste jest przeniesienie tego wszystkiego poza dysk systemowy? Skoro nie lubisz tracić czasu na czytanie tego co jest napisane wcześniej to po co tracisz czas na odpisywanie...
Nie jest wcale proste. Możesz przenieść część rzeczy, appdata, część tmp, etc, ale przeniesienie wszystkiego może się okazać niemożliwe.


Czy Ty czytasz w ogóle co piszesz?
Przy założeniu, że ktoś ma powód i środki, żeby wlutować coś do Twojej płyty głównej bez Twojej wiedzy w nos możesz sobie wsadzić szyfrowanie czegokolwiek bo i tak klucze, hasła i co tylko tam masz przechwyci bez konieczności tykania tego Twojego szyfrowania.
Całkiem pomijając to, że w całym swoim życiu nie spotkasz nikogo, kto realnie POTRZEBUJE takiego poziomu szyfrowania komputera. Gwarantuje.
Te środki wcale nie muszą być takie ogromne. Wbrew pozorom, często są to rzeczy na które stać firmy w Polsce.
Szyfrowanie partycji systemowej, po to, żeby jakiś "hakier" w pociągu nie zbootował Ci kompa z pendrive i nie wgrał na niego czegoś, w czasie kiedy jesz sobie schabowego w warsie w EIC jadąc na spotkanie z biznesowym klientem.
Wychodzenie z założenia, że i tak nie da się obronić jest trochę bez sensu - to poddanie się na początku walki.. "we are all gonna die!"
Twoje gwarancje mają dla mnie dość znikomą wartość, wybacz.

RobertMiernik
29-09-2014, 13:11
Przy założeniu, że ktoś ma powód i środki, żeby wlutować coś do Twojej płyty głównej bez Twojej wiedzy w nos możesz sobie wsadzić szyfrowanie czegokolwiek bo i tak klucze, hasła i co tylko tam masz przechwyci bez konieczności tykania tego Twojego szyfrowania.



Twoje gwarancje mają dla mnie dość znikomą wartość, wybacz.

Wiem, gwarancje, zdrowy rozsądek, logika i parę innych jeszcze...

Nie ma problemu, jeśli za każdym razem kiedy zostawiasz laptopa bez opieki przeglądasz płytę główną czy ktoś do niej czegoś nie dolutował przypadkiem, to nie ma problemu - życzę powodzenia i łączę się w bólu.
Polecam rozgniecione tic-taci pod śrubkami, lakier do paznokci z brokatem na wszystkich łączeniach i inne takie bondowskie sztuczki, pewnie wszystkie znasz, ale jakby co to wal na PW podrzucę Ci kilka.

Niestety na paranoję nic się poradzić nie da, to bardzo długa psychoterapia i nie nadaje się na forum.

Mi pozostaje w tym momencie wycofać się z dyskusji na ten temat, życzyć powodzenia i pozostawić prośbę o nie wpędzanie w paranoję innych użytkowników forum, jak ktoś ma podobną jednostkę chorobową to może szukać informacji o szyfrowaniach gdzieś indziej...

Kurtz
29-09-2014, 13:20
Widzisz, najpierw zaczynasz dyskusję merytoryczna, a kiedy nie jesteś w stanie podtrzymać swoich racji, to zaczynasz wycieczki personalne. To dość powszechne w internecie, ale miałem nadzieję, że rozmawiam z ludźmi na wyższym poziomie.
Jednocześnie, mylisz 2 zupełnie różne rzeczy, dobre praktyki przy zabezpieczaniu danych i to kiedy trzeba takie a nie inne zabezpieczanie stosować. Nie mierz wszystkich swoją miarą.

Jacek_Z
29-09-2014, 14:01
Faktycznie dyskusja robi się coraz mniej przyjemna. W dodatku zeszła totalnie na dyskusje o szyfrowaniu, a nie o to chodzi, tylko o to by pomóc koledze, któremu LR chodzi wolno.
Ja zasugerowałem, że przyczyną może być szyfrowanie, ale to jedna z opcji. I nie wchodźmy za głęboko w samo szyfrowanie, bo to zbędne.

RobertMiernik
29-09-2014, 14:11
Widzisz, najpierw zaczynasz dyskusję merytoryczna, a kiedy nie jesteś w stanie podtrzymać swoich racji, to zaczynasz wycieczki personalne.

Racje?

Twierdzisz, że szyfrowanie dysku systemowego jest zabezpieczeniem przed tym że ktoś wlutuje Ci "coś" (keyloggera) na płytę główną, całkiem ignorując fakt, że w ten sposób zyska dostęp do wszystkiego co wprowadzasz z klawiatury więc i twoje hasło/klucz do tego co zaszyfrowałeś, więc szyfrowanie nie ma najmniejszego sensu.


Wycieczki personalne?

Przykro mi jeśli personalnie poczułeś się urażony, miałem na myśli sytuację jako taką a nie Ciebie osobiście.

Kurtz
29-09-2014, 14:41
Twierdzisz, że szyfrowanie dysku systemowego jest zabezpieczeniem przed tym że ktoś wlutuje Ci "coś" (keyloggera) na płytę główną, całkiem ignorując fakt, że w ten sposób zyska dostęp do wszystkiego co wprowadzasz z klawiatury więc i twoje hasło/klucz do tego co zaszyfrowałeś, więc szyfrowanie nie ma najmniejszego sensu.

Nie twierdzę tego. Szyfrowanie dysku broni przed modyfikacją danych na dysku. A uzyskanie dostępu do wprowadzanych danych z klawiatury, to oddzielny temat ( zaczął się przy kwestii sprzętowych kluczy ). Nie da się być bezpiecznym w 100%, ale też nie oznacza to, że nie trzeba próbować. Szyfrowanie, wciąż ma sens, bo zazwyczaj, trzeba zebrać jakoś dane z tego komputera, a sam system operacyjny nie jest skompromitowany - zawsze jest to jakieś utrudnienie, wydłuża czas.


Przykro mi jeśli personalnie poczułeś się urażony, miałem na myśli sytuację jako taką a nie Ciebie osobiście.
Nie chodzi o poczucie się urażonym, a o poziom dyskusji. Ja nie maluję śrubek lakierem, nie szyfruję nawet dysków na większości swojego sprzętu. Ale jak już to robię, to tak, żeby zmaksymalizować efektywność.


Jakiś mod mógłby to wydzielić do osobnego wątku.

ppawel232629
02-10-2014, 08:57
O ho ho...
Nie zaglądałem tu chwilę a w tym czasie widzę, że rozwinęła się spora dyskusja na temat szyfrowania.

Mianowicie, odszyfrowałem cały system i Lightroom pracuje dokładnie tak, jak pracował. W związku z tym, chciałbym zapytać, czy na moim sprzęcie Lightroom nie powinien pracować szybciej niż opisywałem to w pierwszym wątku?

RobertMiernik
02-10-2014, 09:21
czy na moim sprzęcie Lightroom nie powinien pracować szybciej niż opisywałem to w pierwszym wątku?

Absolutnie nie, powinieneś móc pracować bez zauważalnych opóźnień jeśli chodzi o kopiowanie czy suwaki. U mnie wczytanie zdjęcia z 25Mpx zajmuje mniej więcej tyle samo (koło 4 sekund) - bo jeśli dobrze rozumiem wczytanie zdjęcia 1:1 oznacza czas od kliknięcia na zdjęcie (zoom) do wyostrzenia?
Samo wczytanie zdjęcia, tzn po kliknięciu na dolnym pasku to mniej niż sekunda, jest jakieś opóźnienie ale trwa mniej niż czas potrzebny na przeniesienie myszki od klikniętego zdjęcia na suwaki po prawej, przy zmianie strzałkami też zanim 'się ogarnę' zdjęcie jest gotowe.

GonzoG
02-10-2014, 11:10
O ho ho...
Nie zaglądałem tu chwilę a w tym czasie widzę, że rozwinęła się spora dyskusja na temat szyfrowania.

Mianowicie, odszyfrowałem cały system i Lightroom pracuje dokładnie tak, jak pracował. W związku z tym, chciałbym zapytać, czy na moim sprzęcie Lightroom nie powinien pracować szybciej niż opisywałem to w pierwszym wątku?

Teraz to już nie ma znaczenia. Jeśli cały dysk był zaszyfrowany, to masz z niego totalną sieczkę. Najlepiej będzie od nowa postawić system.

ppawel232629
02-10-2014, 12:43
Teraz to już nie ma znaczenia. Jeśli cały dysk był zaszyfrowany, to masz z niego totalną sieczkę. Najlepiej będzie od nowa postawić system.
Możesz uzasadnić dlaczego?

ppawel232629
18-10-2014, 09:16
Dobra, wgrałem system od nowa i jest poprawa. Mam jeszcze jedno pytanie:
Czy jest gdzieś taka opcja, żeby po imporcie zdjęć do LR miniaturki były od razu zapisywane w folderze Lightrooma, a nie pojedynczo w czasie wczytywania zdjęcia? Wolałbym, aby Lightroom raz poświęcił nawet te 10 minut na zapis podglądów, a nie przy każdym zdjęciu mulił z wczytywaniem.

Dodam, że w ustawieniach katalogu mam ustawione "Standard Preview Size" na 2880px i jak już raz LR wczyta zdjęcie, to drugi raz jest wczytywane momentalnie.
Pozdrawiam!

GonzoG
18-10-2014, 09:28
Ustawić nie "standard previews" a 1:1.
Tylko nie będzie to 10 minut...

ppawel232629
18-10-2014, 09:35
Ustawić nie "standard previews" a 1:1.
Tylko nie będzie to 10 minut...

W którym miejscu mam to ustawić i jak sprawić, żeby wszystkie podglądy 1:1 się zapisały w katalogu?

GonzoG
18-10-2014, 09:39
W którym miejscu mam to ustawić i jak sprawić, żeby wszystkie podglądy 1:1 się zapisały w katalogu?

Przy imporcie.
A podgląd zapisuje się w folderach LR.

ppawel232629
18-10-2014, 12:09
Przy imporcie.
A podgląd zapisuje się w folderach LR.

Dziękuję.
Korzystając z okazji mam jeszcze jedno pytanie:
Czy jest możliwość ustawienia tak suwaka balansu bieli w zakładce "Basic", żeby po kręceniu kółkiem myszki zmieniał wartość np. o 25 a nie o 250, jak jest domyślnie ustawione? Żeby precyzyjnie ustawić balans trzeba albo ręcznie wpisać wartość albo "łapać" myszką wartość i ustawiać z dokładnością do 50 co jest dla mnie bardzo niewygodne.

RobertMiernik
18-10-2014, 12:43
a strzałkami (lewo-prawo) o ile przesuwasz?