Zobacz pełną wersję : kalibracja monitora poza studiem
myforroom
28-08-2014, 23:20
Witam wszystkich szanownych Nikoniarzy.
Z racji, że to mój pierwszy post chciałem się uroczyście przywitać i podziękować wam za ogrom informacji jakie mogłem przyswoić będąc od dwóch lat waszym czytelnikiem.
Wracam do mojego pytania.
Pomieszczenie, w którym znajduje się stanowisko do obróbki zdjęć powinno być odpowiednio przystosowane co jest dla mnie w zupełności jasne. Niektóre firmy oferują przeprowadzenie kalibracji monitora u siebie, czyli trzeba im dostarczyć monitor z komputerem. Czy to nie jest jednak błąd? Przecież kalibrator weźmie pod uwagę środowisko, w którym monitor nie będzie docelowo pracował. Z tego co wiem to kalibrator bierze pod uwagę czynniki zewnętrzne takie jak natężenie światła a może nawet jego barwę?
Poproszę o rady bardziej doświadczonych w tym temacie.
myforroom
29-08-2014, 16:05
nikt nie jest w stanie mnie oświecić? :(
Może działy pomyliłem...
Można kalibrować monitor gdzie indziej - czujnik nie bierze "barwy światła otoczenia"
Dobry kalibrator nie powinien reagować na warunki zewnetrzne, ale to też zależy od monitora. Jest ma błyszcząca matryce, to zawsze część światła do niego dotrze.
Chociaż jeśli firma poważna, to ma tak zrobione stanowisko do kalibracji/prodlfilowania, że na pewno zrobią to porządnie.
myforroom
30-08-2014, 10:17
Pytam, ponieważ jest możliwość przeprowadzenia kalibracji samodzielnie wypożyczając kalibrator.
A jeśli chodzi o ustawienie jasności na monitorze podczas kalibracji - to kalibrator nie bierze pod uwagę jasności/ natężenia światła w pomieszczeniu?
Akurat kalibracja monitora nie jest jakąś strasznie trudną rzeczą i można zrobić ją poza docelowym miejsce pracy. Tylko po co, skoro sama podróż może go rozkalibrować, a przecież i tak kalibrację należy powtarzać co dwa tygodnie czy miesiąc. Co do warunków oświetlenia -- mój eye-one daje przy kalibracji możliwość pomierzenia światła zastanego, jest do tego nakładka rozpraszająca, pomaga to skorygować warunki oświetlenia w pomieszczeniu wg. wskazań programu. Ale żeby uzyskać DOBRE oświetlenie neutralne wokół monitora, to już wyższa szkołą jazdy i spore wydatki -- specjalne źródła światła, specjalna farba na ściany, zaciemnienie okien, a nawet... szary fartuch dla operatora. Można to uznać za przesadę, ale tak pracują najpoważniejsze firmy w branży, żeby uzyskać powtarzalne wyniki i wyeliminować czynniki zakłócające percepcję barw.
myforroom
30-08-2014, 20:23
Czy budżetowe przygotowanie takiego miejsca ma sens?
Czyli pomalowanie ścian zwykłą matową szarą farbą i wykorzystanie świetlówek np: Philips Graphica lub Just Normlicht COLOR CONTROL nie da zadowalających rezultatów dla obróbki zdjęć nie reklamowych?
W przypadku niektórych monitorów producent proponuje częstotliwość kalibracji przy optymalnym czasie pracy monitora raz do roku - mam namyśli monitor Eizo sx 2262w.
o tak częstej kalibracji słyszy się kiedy monitora używa się do dokładnej reprodukcji kolorów. Jeśli chodzi o obróbkę zdjęć reportażowych lub portretowych pełniących funkcję pamiątkową a nie wykładniczo-reklamową przyjęła się zasada minimalnej częstotliwości kalibracji (liniowego monitora) raz do roku.
Prosiłbym w takim razie o weryfikację mojej dotychczasowej wiedzy jeśli to możliwe.
W praktyce kalibruje się płaszczaka, jak człowieka sumienie ruszy, albo przed ważną robotą, żeby się właściwie napiąć. Walkę ze ścianami bym sobie odpuścił, wystarczy zwykła biała emulsja i nienarzucające się światło rozproszone, najlepiej za monitorem. Zwłaszcza, że "zwykła szara farba" może mieć delikatną dominantę i skrzywiać oko. Ale okno zawsze mam mocno przysłonięte, mimo że monitor z kapturem. Kaptur fajna rzecz, bardzo pomaga. Można też na nim kalendarz postawić i w ogóle ;). Jeżeli przytomnie dostrzeżesz fakt, że w 90% drukarń NIE mają ani pojęcia, ani tym bardziej ochoty na przyzwoitą kontrolę koloru oraz, że w 90% zdjęć korektę kolorystyczną może poprawnie wykonać daltonista na czarno-białym monitorze (o ile wie co robić), to zrozumiesz, że spinanie się na szare ściany i te inne ekcetery staje się snobistycznym gadżeciarstwem. Oczywiście, nikt bogatemu nie zabroni, ale ja bym wolał zainwestować w jaki kolorymetr, coby drukarzowi obiektywnie wykazywać, że trawa jednak nieczęsto ma odcień fioletowy, maestro. Aha, ty nie będziesz wojował z drukarzem, tylko z albumem rodzinnym. No to traktuj sprawę w kategoriach hobby i rozwoju osobistego. ;)
myforroom
31-08-2014, 11:25
tam miałem przejęzyczenie - chodziło mi o wydawniczo-reklamową.
Nie chodzi tutaj tylko o własne albumy rodzinne - zacząłem działalność komercyjną i chcę oferować najwyższą jakość jaką jestem w stanie stworzyć/zaoferować ponieważ chcę mieć czyste sumienie i dążyć do jak najbogatszego doświadczenia zawodowego.
Zaczernienie okna i światło za monitorem już mam i odczułem dużą różnicę kiedy to wprowadziłem.
A jeśli chodzi o światło za monitorem, to jaką barwę? 6500 kelwinów czy typowo dzienna 5000 Kelvinów? No i czy zastosować któreś ze świetlówek które wymieniłem? Mam w zamyśle wsadzenie takiej świetlówki w tubę rozpraszającą wykonaną z folii dyfuzyjnej, żeby symulować rozproszenie dziennego światła.
Od inwestycji snobistycznych jestem daleki. Adaptację akustyczną pomieszczenia wykonałem samodzielnie z własnych ustrojów akustycznych - wystarczy wiedza.
Faktycznie, jeśli chodzi o zwykłą szarą farbę mogą być domieszki - nie pomyślałem o tym.
Zastosuję w takim razie biały mat.
Trochę info na ten temat znajdziesz tutaj http://www.mva.pl/viewtopic.php?f=4&t=1217
myforroom
01-09-2014, 11:04
Dzięki za wszystkie uwagi i spostrzeżenia.
Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś sugestie lub materiały w sieci to poproszę o wpis.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.