PDA

Zobacz pełną wersję : Dokąd na wakacje 2015 r.?



Pienia
24-08-2014, 17:19
No właśnie, jak w temacie... Z racji wykonywanego zawodu planuję już terminy urlopów w 2015r., wiec już mogę rezerwować coś fajnego na rodzinny, wakacyjny wyjazd. W tym roku byliśmy w Baśce na wyspie KRK (świetne miejsce na rodzinne wakacje) i właśnie czegoś podobnego szukam, kierunek, tzn. Chorwacja jak najbardziej, ale inne kraje tez wchodzą w rachubę...Może ktoś włączy się do rozmowy?

igg
24-08-2014, 17:28
www.cro.pl

Onsajt
24-08-2014, 21:38
Brazylia, Fidżi.

pytajaca
24-08-2014, 21:39
Albania

moshica
25-08-2014, 08:51
Pienia pytanie czy Ty tylko wypoczywasz, czy powiedzmy pół na pół, jedziesz i zwiedzasz, okolice, stare miasta, itp ?
Pomysłów miałbym wiele, w zależności co kto lubi, jeden chce historię i zabytki a drugi i leżenie i byczenie się ;-)

Pienia
25-08-2014, 09:15
tak jak piszesz pół na pół...mam 6-cio i 2-dwu letnie dzieci, wiec "ekstremalne" spędzanie czasu nie wchodzi w rachubę...te dwa tygodnie w roku, to moje oderwanie się od rzeczywistości...

sufenta
25-08-2014, 09:22
oderwiesz sie od rzeczywistosci na seychellach, dzieciom pokażesz super aquaparki w kontynentalnej hiszpanii, atrakcyjna (i tania) jest tajlandia, unikaj turcji i egiptu.

MC_
25-08-2014, 09:25
Dlaczego np. ma unikać Egiptu?

No i za co ta kara dla dzieci?

elanek
25-08-2014, 09:28
Zawsze Gruzja i Armenia :)

shaolin
25-08-2014, 09:33
Dzieciaki zostawic w domu bo w tym wieku (nawet za rok) beda jeszcze balastem, wziac zone pod pache i pojechac na jakas fajna wycieczke do Azji :twisted:

Pienia
25-08-2014, 09:35
czarnogórę, włochy, grecje, turcje, tunezje, egipt, maroko odwiedziliśmy w ostatnich latach... i raczej wszędzie byliśmy zadowoleni, do chorwacji wróciliśmy po wielu latach i szukam takich miejscowości jak baśka, którą zresztą polecono mi tutaj na forum...może bułgaria?


Dzieciaki zostawic w domu bo w tym wieku (nawet za rok) beda jeszcze balastem, wziac zone pod pache i pojechac na jakas fajna wycieczke do Azji :twisted:

nie...nie...jeszcze same nie zostaną, a nie mam z kim zostawić......zawsze jeździmy całą rodziną i to się jakoś sprawdza...

moshica
25-08-2014, 10:07
Mogę Ci polecić w takim razie Maltę na własną rękę, dużo zabytków w 1 miejscu, do tego wyspa nie wielka a i krajobrazy i miasteczka zacne.
Jeśli gdzieś dalej to Teneryfa z wysp kanaryjskich, warto bo geograficznie świetna z klimatem i jest Loro Park co zainteresuje dzieci, Siam Park to taki AquaPark....

elanek
25-08-2014, 11:27
Albo Rumunia. Niedaleko, niedrogo i ciekawie.

sufenta
25-08-2014, 11:35
Woda na kanarach zimna

cz4rnuch
25-08-2014, 11:36
...dzieciom pokarzesz super aquaparki... Stopa życiowa szybko nam rośnie skoro dzieci karze się aquaparkami ;) Pienia, wybierz po prostu kierunek którego wcześniej nie obraliście. Rumunia to fajne miejsce, jest Malta o której wspomniał Moshica, Cypr. A może Azja? Bilety mocno potaniały, na miejscu jest tanio i bezpiecznie(w większości przypadków).

moshica
25-08-2014, 11:46
Z Bułgarii polecam Sozopol, byłem i podobało się. Tanie i dobre jedzenie, 2 fajne piaszczyste plaże, co dzieci uwielbiają...

sufenta
25-08-2014, 12:05
Stopa życiowa szybko nam rośnie skoro dzieci karze się aquaparkami ;) Pienia, wybierz po prostu kierunek którego wcześniej nie obraliście. Rumunia to fajne miejsce, jest Malta o której wspomniał Moshica, Cypr. A może Azja? Bilety mocno potaniały, na miejscu jest tanio i bezpiecznie(w większości przypadków).

Hiszpanskie aquaparki to dla dzieci (kolega zalozyciel threada ma male dzieci) wielka atrakcja. Malta to obowiazkowa La Valetta pod warunkiem, ze jedzie sie bez dzieci i ma sie na nia (La Valette) kilka dni, Cypr (jego grecka czesc)- drozyzna bez adekwatnej jakosci- w restauracjach maja menü dla tuziemcow i dla turystow. Ogolnie- wakacje z dziecmi to spore wyzwanie dla rodzicow i kazdy rodzic (jak zalozyciel threada) musi wziac pod uwage rzeczy, o ktorych podrozujac "z dziewczyna" lub "chlopakiem" nigdy by sie nie pomyslalo- my (moja zona i ja) unikamy np. Sardynii, w ktorej stolicy Cagliari, nie ma rozsadnego oddzialu chirurgii urazowej i dzieciecej... taka szajba :-)

stock
25-08-2014, 12:09
ja bym polecił Maltę (wspomnianą już tu wielokrotnie). Ewentualnie jeśli budżet szerszy to Azja - Tajlandię chociazby lub Filipiny.

doktor
25-08-2014, 12:45
Jedynie co Maltę*dyskwalifikuje to żarcie. Knajpy dla synów Albionu, menu także. W co drugiej atrakcją wieczoru jest mecz ligi angielskiej. Ja ligę angielską to nawet, ale kibice nie stanowią dla mnie atrakcji. Ne przepadam za english breakfast oraz fish'n'chips. W sensie przyjazności dla turysty są (knajpy) bardzo daleko od Grecji. Nie wiem jak teraz, ale jak byłem to bylo drogo.

sufenta
25-08-2014, 12:54
"w pierwszych slowach mego postu"... za blad ortograficzny przepraszam no co mi przytomnie i bez zlosliwosci kolega czarnuch uwage zwrocil za co raz jeszcze mu dziekuje. Co do malty:zarcie o ile pamietam srednie (jesli sie jest wloska kuchnia rozpieszczonym jak te slowa piszacy). Na Malcie bylismy onegdaj bez dzieci i co ja mam Malcie do zarzucenia do juz (poza jedzeniem) La Valetta: miasto piekne, pelne ladnych locations i obowiazkowo do zobaczenia, ale z dziecmi i w lecie raczej nie.

moshica
25-08-2014, 13:01
W Grecji byłeś, ale grecja to setki wysp...
No to może Kreta, względnie tanie wyloty do Chani, w zachodniej części piękne piaszczyste plaże, gastronomia na nie najgorszym poziomie. Trochę zabytków, ale jak na wypoczynek prawie idealna.

Gurdip
29-08-2014, 16:05
Witam
W tym roku było Grindelwald w Szwajcarii,skład to ja,żona,2-letnia córka i babcia.
Spacerówka i nosidełko i dziecko nie jest żadną przeszkodą...
Nie było problemu nawet na "Top of Europe" (3571m n.p.m.)
W przyszłym roku może alpejskie szlaki w Austrii.

doktor
29-08-2014, 18:15
Twardy jesteś, ja bym nie dał rady babci w nosidełku wnieść.

Amadeusz
30-08-2014, 13:39
No właśnie, jak w temacie... Z racji wykonywanego zawodu planuję już terminy urlopów w 2015r., wiec już mogę rezerwować coś fajnego na rodzinny, wakacyjny wyjazd. W tym roku byliśmy w Baśce na wyspie KRK (świetne miejsce na rodzinne wakacje) i właśnie czegoś podobnego szukam, kierunek, tzn. Chorwacja jak najbardziej, ale inne kraje tez wchodzą w rachubę...Może ktoś włączy się do rozmowy?
Wyjazd na własną rękę czy z biurem? Samochodem czy samolotem?

Pienia
01-09-2014, 20:59
jeżeli samolot, to biuro podróży...jeżeli samochód to wszystko jedno...

doktor
02-09-2014, 10:17
jeżeli samolot, to biuro podróży...jeżeli samochód to wszystko jedno...

A czemu jak samolot to biuro podróży?

cz4rnuch
02-09-2014, 10:30
No właśnie. Do wakacji 2015 sporo czasu. Można się rozejrzeć za okazjami i bilety kupić sporo taniej. Biuro zawsze doliczy sobie prowizję.

Pienia
02-09-2014, 10:32
ot lenistwo...lubie raczej mieć wszystko wcześniej dopięte na ostatni guzik...

doktor
02-09-2014, 12:56
Tylko cóż takiego owo biuro załatwia? Bilet samolotowy i hotel to nie jest wielka sztuka załatwić, żarcie i tak organizuje hotel. Jedyne co organizują to transfer na i z lotniska, a to nie jest rzecz szczególnie skomplikowna. Opieka tzw pilota nie jest czymś, bez czego nie da się żyć, zwłaszcza jeśli siedzisz w hotelu. No chyba, że nie władasz żadnym obcym językiem....

Czornyj
02-09-2014, 13:15
No to może Kreta, względnie tanie wyloty do Chani, w zachodniej części piękne piaszczyste plaże, gastronomia na nie najgorszym poziomie. Trochę zabytków, ale jak na wypoczynek prawie idealna.

"Nienajgorszym" to mało powiedziane - żarcie na Krecie jest świetne i tanie, praktycznie w każdej tawernie nawet na największym zadupiu można dobrze zjeść i wypić.

doktor
02-09-2014, 13:18
Im bardziej na zadupiu tym lepsze żarcie, a im bliżej hoteli tym więcej blichtru kosztem kuchni. Pomijam kwestię cen czy knajp z pretensjami.

sufenta
02-09-2014, 13:22
Ma kolega doktor racje a ja pozwole sobie na nastepujaca rade: w zadnym wypadku biuro podrozy! Internet, drukarka i karta kredytowa. biuro pdrozy nie robi nic czego nie moglby kolega sam kilkoma kliknieciami zrobic. Wyjatkiem moga byc toury po, np. poludniow-wschodniej azji, gdzie trzeba sie mocno na forach i po hotelach informowac i gdzie opcja "biuro podrozy" moze byc latwiejsza i pewniejsza. P.S. kolego doktor, przez szacunek jakim kolege darze- bilety lotnicze i pokoje hotelowe sie kupuje nie zalatwia ;-) przyzwyczajenie druga natura homo sovieticus :-) ?

Czornyj
02-09-2014, 13:24
Im bardziej na zadupiu tym lepsze żarcie, a im bliżej hoteli tym więcej blichtru kosztem kuchni. Pomijam kwestię cen czy knajp z pretensjami.

W kwestii knajp bez pretensji, najlepiej zjadłem w Chanii - rodzinna knajpa z domowym jedzeniem, zwabiła mnie duża ilość autochtonów jedzących tam posiłek. W życiu nie sądziłem że zwykłe pulpety i Tsikoudia mogą wznieść*się na taki poziom abstrakcji:
http://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g189415-d3684987-Reviews-Christianna_Gefsis-Chania_Town_Chania_Prefecture_Crete.html

Też*zgadzam się z doktorem, sam również po prostu poluję na niedrogie bilety i rezerwuję hotele wg. widzimisia - w tym roku np. lecę do Chanii, porządzę tam ze dwa dni, potem kopnę się na 2-3 dni do Falasarny i Elafonisi, a potem się zobaczy.

doktor
02-09-2014, 16:36
bilety lotnicze i pokoje hotelowe sie kupuje nie zalatwia przyzwyczajenie druga natura homo sovieticus ?

Biuro podróży je załatwia, a kupuje klient. Ten kupuje, kto płaci :-).


Wyjatkiem moga byc toury po, np. poludniow-wschodniej azji, gdzie trzeba sie mocno na forach i po hotelach informowac i gdzie opcja "biuro podrozy" moze byc latwiejsza i pewniejsza.

Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Za kilka dni tam się właśnie wybieram, a byłem już kilka razy. Skoro nie jestem pewien gdzie będę to jak mam załatwiać hotel? Jak gdzieś dojadę, to zobaczę czy mi się*podoba, a jak tak, to zostanę. A jak nie to pojadę dalej. I pomijając mocno turystyczne miejscowości nigdy nie ma kłopotu ze spaniem.
Nie wiem skąd się wzięło przekonanie o tym, że białas zostanie zjedzony natychmiast przez tubylców, a jego szczątki wpieprzą lokalne karaluchy. Fakt, do konsumpcji nie bardzo się nadaję. Sam wolałbym jakiegoś wypasionego turystę z Niemiec albo USA. Ci ostatni są świetni na grilla, jak wołowina rasy charolais, mają mięsko poprzerastane żyłkami tłuszczu. Jestem za bardzo suchy na konsumpcję. No chyba, że do spiżarni jako kabanos.
W Azji białasów nie jedzą, kobiet też nie. Blondynki są obiektem kultu na równi z białymi słoniami. Białasy są gatunkiem chronionym, gdyż w miejscowych standardach są nadziani kasą jak świąteczne prosie kaszą. Jak mleczną krowę, lepiej ją doić niż zarzynać.

pinio
02-09-2014, 17:10
Nie wiem jak inni mają, ale w moim przypadku wypad z dzieciakami zabija we mnie radochę ze zwiedzania. Wakacje muszę zakładać zdecydowanie bardziej wypoczynkowo, co ma też swoje dobre strony :) Na powrót do faktycznego zwiedzania muszę kilka lat poczekać.

Jak rozważasz kolejne wakacje w Chorwacji, to byłem zadowolony z pobytu z dzieciakami w Primostenie. W tym roku byłem na Istrii z dojazdowym plażowaniem w rezerwacie Kamienjak - też sobie chwalę pobyt.




Z Bułgarii polecam Sozopol, byłem i podobało się. Tanie i dobre jedzenie, 2 fajne piaszczyste plaże, co dzieci uwielbiają...


Kiedyś myślałem, że jak dzieci małe to tylko plaże piaszczyste. Z doświadczenia wiem, że na kamienistych równie dobrze potrafią się bawić. Zamiast kopać dołki przekładają i rzucają wszelkiego rodzaju kamloty :) Jedyne co, to potrzebne sensowne wejście do wody bez potrzeby skakania ze skarpy.

Wielu znajomych narzekało na brud w Bułgarii.

EDIT:
P.S> Wiele wpisów sugeruje wypady w bardzo odległe zakątki świata i najlepiej bez wcześniejszego planowania. Pamiętajcie, że autor wątku chce jechać z dwójką małych dzieci

.:Gerard:.
02-09-2014, 17:16
Polecam Limone Italia (https://www.google.de/search?q=Limone+italia&client=firefox-a&hs=EGC&rls=org.mozilla:de:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=z94FVNzSJsnpaKS6gugL&ved=0CCUQsAQ&biw=1600&bih=789)

sufenta
02-09-2014, 17:35
@doktor moja znajoma wprawia wszystkich w przerazenie, gdyz lata do azji (nie moge sobie teraz przypomniec do jakiego kraju, ale cos z rodzaju tajlandia) z rodzina (ona + maz i 2 dzieci) majac jedynie bilety lotnicze wykupione! bez dzieci- oczywiscie, ale z nimi...

pinio
02-09-2014, 17:59
@doktor moja znajoma wprawia wszystkich w przerazenie, gdyz lata do azji (nie moge sobie teraz przypomniec do jakiego kraju, ale cos z rodzaju tajlandia) z rodzina (ona + maz i 2 dzieci) majac jedynie bilety lotnicze wykupione! bez dzieci- oczywiscie, ale z nimi...

Zawsze występują ekstremalne przypadki, ale raczej dla większości takie coś nie wchodzi w rachubę.

Pienia
02-09-2014, 18:23
fajnie, że sporo osób włączyło się do rozmowy...ktoś zadał pytanie czy władam językami obcymi, odpowiem: tak, kilkoma, od razu dodam, że trochę "ekstremalnych" wypraw mam już za sobą, wiem, że można wszystko załatwić na własna rękę, ale jak już pisałem jestem już leniwy i szukam "złotego środka", niekoniecznie coś bardzo wyszukanego, chociaż może być, koszty też nie są najważniejsze...musi być miło, ładnie, sympatycznie :-)...ot rodzinnie, coś dla żony i dzieciaków też...tak tylko napiszę, że jakieś 7 lat temu właśnie na forum polecono mi Czarnogórę a Baśkę na KRK też...no i byłem bardzo zadowolony! dlatego wszystkie sugestie rozpatruję i na pewno coś wybiorę...

doktor
02-09-2014, 18:35
Zawsze występują ekstremalne przypadki, ale raczej dla większości takie coś nie wchodzi w rachubę.

Nie wiem czy ekstremalne, widziałem dwójkę ludzi (Polaków, nie znam ich, słyszałem jak rozmawiają) z dzieckiem w wieku na oko 4 lata. Ona miała tak charakterystyczną fryzurę, że w Indiach poznawałem ją jak pojawiała się na ulicy, poza tym była o głowę wyższa od azjatek. Spotkałem ich w kilku miejscach, więc tak jak ja musieli snuć się po kraju. Dzieciak jeździł w tzw. parasolce. W miejscach, gdzie ją spotykałem nie było resortów. Jak mawiają, wszystko jest trudne, zanim stanie się*proste. Nie namawiam nikogo do takich wypraw (a zwłaszcza do namawiania kobiety), ale nie jest to tak niebotycznie trudne. Azjaci też*mają żony i dzieci, które jakoś śpią jedzą i się myją.
Z bliższych miejsc, Grecja też nie ogranicza się do Krety i Chalkidiki. A to już jest kompletnie cywilizowany kraj (w potocznym tego słowa znaczeniu).

Tajlandia to w Azji jest bardzo cywilizowany kraj. Z lotniska do Bangkoku jedzie się*ośmiopasmową autostradą na estakadzie. Nie wspominam już o tym, że kwestia taksówek na lotnisku tam została rozwiązana, w przeciwieństwie do Okęcia...

Amadeusz
02-09-2014, 18:42
Widzę, że sporo kozaków tu się wypowiada na temat tańszego wyjazdu z małymi dziećmi na własną rękę. Śmiech mnie ogarnia.
Kolego Pienia, oferty Twojego wyjazdu pojawią się zapewne już w listopadzie, a na pewno w grudniu. Wycieczki lotnicze mogą okazać się tańsze niż w dojazdem własnym (tak było w tym sezonie).

.:Gerard:.
02-09-2014, 20:01
koszty też nie są najważniejsze...musi być miło, ładnie, sympatycznie :-)...ot rodzinnie,

Widzę, że sporo kozaków tu się wypowiada na temat tańszego wyjazdu z małymi dziećmi na własną rękę. Śmiech mnie ogarnia.


Nie mogę sie doczytać Twojej propozycji,
Pienia pytał gdzie a nie kiedy, Kozaku.



Znajomy lata co rok do Turcji
Osobiście w Grecji nie bylem ale w TV pokazywali tegoroczny reportaż o hotelach w Grecji, jedna wielka nędza.

tipsi
02-09-2014, 20:16
Jeśli chodzi o ekstremalne wyprawy, to moi znajomi odbyli trzy -- w tym roku kumpel wybrał się do Iranu. Miał sporo problemów z pozałatwianiem wiz, waluty etc., ale spędził tam dwa tygodnie i wrócił cały, syty wrażeń i szczęśliwy. Ładne parę lat temu inny znajomy, co prawda z pochodzenia i aparycji Indianin a'la Majowie, zwiedzał samotnie Kolumbię i zdarzyło mu się przemaszerować przez najgorszą dzielnicę Medelin, gdzie wojsko zapuszczało się wówczas rzadko i dużymi grupami. Uratował go chyba wygląd i bezczelność, po prostu żadnemu z lokalsów nie przyszło do głowy, że to turysta, a nie miejscowy zabijaka. Jeszcze ładne 20 lat wstecz moja znajoma pojechała sobie przez Egipt do Sudanu -- pociągiem, autobusem, autostopem. Mimo że u nas uchodzi za brunetkę, tam była blondynką i przyciągała tłumy ciekawskich. Wróciła cała i zdrowa, do tego twierdziła, że znacznie przyjemniejsi ludzie są w Sudanie niż w Egipcie, bo stały kontakt z masami turystów zepsuł Egipcjan, a Sudan wtedy to była pełna egzotyka. Jednak z małym dzieckiem do Indii bym się nie wybrał. My nie jesteśmy genetycznie sprofilowani do tamtejszej mikroflory i mikrofauny, więc o ile dorosły jest w stanie świadomie unikać zagrożeń, to małe dziecko może złapać niejedno świństwo.

cz4rnuch
02-09-2014, 20:39
Oczywiście Azja z dziećmi wymaga zastanowienia. Nic na siłę. A czy się da? Wystarczy zajrzeć do działu turystyka do postów Kedy, albo na jego blog Nadia w podróży. Może wtedy pusty śmiech przejdzie w refleksję.

Archibald6803
02-09-2014, 21:09
MZ bardzo interesujące pod kątem połączenia wypoczynku z "debeściarskim" foceniem ....... są Majorka i Sycylia. Jak ma być więcej odpoczynku to Majorka ; jak więcej focenia to Sycylia.

EDIT 1; tak sobie teraz myślę , patrząc na wiek dzieciaczków , że lepszym wyborem jednak na razie byłaby cudowna krajobrazowo i bardziej przyjazna dzieciom Majorka ....

EDIT 2; jak się zdecydujesz na tą propozycję - napisz na priv ; dam Ci "wytyczne" jaką lokalizację wybrać na wypoczynek aby w zasięgu "rzutu beretem" mieć topowe miejscówki pod landszafty

Amadeusz
03-09-2014, 13:17
Nie mogę sie doczytać Twojej propozycji,
Pienia pytał gdzie a nie kiedy, Kozaku.
Pytanie: Gdzie? Nastąpi w momencie ukazania się ofert. Nie wcześniej. Jechać można wszędzie, kwestia za ile. Teoretycznie najlepszą ofertę dla rodzin z dziećmi ma Turcja i Egipt.


Osobiście w Grecji nie bylem ale w TV pokazywali tegoroczny reportaż o hotelach w Grecji, jedna wielka nędza.
I bijo i gwałco.

MC_
03-09-2014, 13:18
A rok temu w ol inklusif to w Egipcie dawali kałachy i kamizelki kuloodporne.

Rumunsky
11-09-2014, 11:48
Jeżeli przypadła do gustu Chorwacja, a teraz ma być wyjazd z dzieciakami to Tucepi. Jeszcze poniżej Baskiej. Strasznie spokojna miejscowość. Minus to po 22 knajpki pozamykane ale nie ma hałasu nadmorskich imprez. Na 7 osób w ciemno znaleźliśmy 3 różne kwatery w 15 minut w pasie 50m od morza. Wybraliśmy apartament za 90 Eur na 7 osób (20 sierpnia) TV, Klima, WI-FI. Sporo atrakcji włącznie z raftingiem czy wyprawa do gospody Kremenko (ciasny dojazd ostatnie metry przy złożonych lusterkach na 3 cm luz) . Moje dzieciaki miały 3 i 6 lat także podobnie.

Czornyj
11-09-2014, 12:02
Swego czasu wynajęliśmy dom zaraz obok Konoby Kremenko, mają tam zarąbiste Lignije na żaru ;)

Ogólnie na Riwierze Makarskiej jest mnóstwo zarąbistych miejscówek (mi np. przypadła do gustu plaża w Krvavicy), warto się*tam karnąć - niestety trochę*dalej niż*północna Dalmacja, ale widoki urywają tyłek.

wdhiz
16-09-2014, 15:18
Chorwacja - Plejsac. Jest parę ładnych miejscowości, różnią się między sobą klimatem. Byłem w Orebicu, ale to miejscowość raczej nieciekawa - taki nasz Jantar. Długa kamienista plaża ciągnąca się kilka kilometrów wzdłuż miejscowości, świetne morze - bardzo czysta woda, płytko, dno łagodnie opada, pierwsze parę metrów upierdliwe kamienie (korale???) potem dno piaszczyste z fajnymi kawernami/zagłębieniami. Sporo ryb, szczególnie gdy je zwabić karmą. Raczej brak możliwości wędkowania i spearfishingu. Z Orebica warto jeździć po sąsiednich plażach/miejscowościach - te potrafią być IMHO ładniejsze (lubię małe, spokojne miejscowości, bez ruchu samochodowego, z pustymi brzegami, skały, snorklowanie, łowienie ryb itp - znajdziesz takie miejsca na Plejsacu). Warto przejść się w góry - nad Orebicem króluje Św. Ilja - ok. 1000 m n.p.m. Mieliśmy kwaterę - 3 pokoje dla 6 osób - +- 300 metrów do morza za ok. 750 zł od osoby za dwa tygodnie.
Molunat w Cro jest też fajny - ostatnia wieś przed granicą z Czarnogórą. Zupełnie inne morze - duża zatoka, woda +- 5-10 metrów poniżej drogi idącej wzdłuż brzegu i kwater przy drodze. Zejście przez skały na tarasy betonowe nad wodą. Morze krystalicznie czyste, od razu głęboko - półtora metra przy brzegu i dno schodzi na 2-3-4-10 metrów. Potężne kamienie na brzegu i w wodzie. Mimo tego dzieciaki (miejscowe i przyjezdne) szaleją w wodzie bez strachu. Niestety mało ryb - żeby zobaczyć coś większego trzeba przepłynąć na jedną z dwóch wysp (ok. 1 km). Dla wędkarzy - warto wybrać się na nocne połowy. Warto poszukać kwater w miarę daleko od końca zatoki - morze jest tam ciekawsze, większa szansa na spotkanie ryb, bliżej do wysp (gdybyście chcieli tam dopłynąć). Ogólnodostępna plaża na końcu zatoki niezbyt ładna.

Byłem też przez chwilę w Bibinje pod Zadarem - porażka. Woda brudna (mętna), nieciekawe puste dno, brak ryb, tłok, hałas itp.

Albania jest piękna i tania, ale daleko.

Więcej info o tych kierunkach na cro.pl

elanek
17-09-2014, 10:08
Nie wiem skąd się wzięło przekonanie o tym, że białas zostanie zjedzony natychmiast przez tubylców, a jego szczątki wpieprzą lokalne karaluchy.
Myślę, że z Faktu albo Superexpresu.


W Azji białasów nie jedzą, kobiet też nie. Blondynki są obiektem kultu na równi z białymi słoniami. Białasy są gatunkiem chronionym, gdyż w miejscowych standardach są nadziani kasą jak świąteczne prosie kaszą. Jak mleczną krowę, lepiej ją doić niż zarzynać.
W Ameryce Południowej by napadli i ograbili, w Azji białas jest skarbonką, stąd Azjaci są tacy pomocni - wskażą transport, hotel, restaurację - wszystko ich znajomych czy kontrahentów. Tak wygląda przekazywanie dojnej krowy do kolejnych rączek.


Nie wiem jak inni mają, ale w moim przypadku wypad z dzieciakami zabija we mnie radochę ze zwiedzania.
To jest duży dylemat, ciężko pogodzić intensywne zwiedzanie i małe dzieci.



Nie wiem czy ekstremalne, widziałem dwójkę ludzi (Polaków, nie znam ich, słyszałem jak rozmawiają) z dzieckiem w wieku na oko 4 lata. Ona miała tak charakterystyczną fryzurę, że w Indiach poznawałem ją jak pojawiała się na ulicy, poza tym była o głowę wyższa od azjatek. Spotkałem ich w kilku miejscach, więc tak jak ja musieli snuć się po kraju. Dzieciak jeździł w tzw. parasolce. W miejscach, gdzie ją spotykałem nie było resortów. Jak mawiają, wszystko jest trudne, zanim stanie się*proste. Nie namawiam nikogo do takich wypraw (a zwłaszcza do namawiania kobiety), ale nie jest to tak niebotycznie trudne. Azjaci też*mają żony i dzieci, które jakoś śpią jedzą i się myją.
Moja znajoma z 3 letnią córeczką podróżuje po Ameryce Południowej. Ma nieduży budżet. Wszystko gra, żyją i mają się dobrze. Kobieta i dziecko w takich krajach jak Peru, Boliwia, Ekwador, ew. Chile. Da się.


Widzę, że sporo kozaków tu się wypowiada na temat tańszego wyjazdu z małymi dziećmi na własną rękę. Śmiech mnie ogarnia.
Mnie nie ogarnia, bo wystarczy umysł troszeczkę otworzyć, by stwierdzić, że to proste. Naprawdę się da.


Jeśli chodzi o ekstremalne wyprawy, to moi znajomi odbyli trzy -- w tym roku kumpel wybrał się do Iranu. Miał sporo problemów z pozałatwianiem wiz, waluty etc., ale spędził tam dwa tygodnie i wrócił cały, syty wrażeń i szczęśliwy.
Ze dwa lata temu był u mnie w domu Irańczyk. Pokazał mnóstwo zdjęć z Iranu i filmów, zwłaszcza z imprez rodzinnych. Wspaniały kraj, jedna z kolebek cywilizacji, mnóstwo zabytków. Niesamowici ludzie. Niedawno moi znajomi (małżeństwo) wrócili stamtąd, czekam na pokaz zdjątek i opowieść. Potem zostanie mi tylko planowanie wyprawy na następny rok, zanim hamburgeiros z zza wielkiej wody nie zrobią tam większego dymu.


Oczywiście Azja z dziećmi wymaga zastanowienia. Nic na siłę. A czy się da? Wystarczy zajrzeć do działu turystyka do postów Kedy, albo na jego blog Nadia w podróży. Może wtedy pusty śmiech przejdzie w refleksję. Mnóstwo ludzi to robi. Trochę trzeba wcześniej pomyśleć, pokombinować, ale zupełnie jest to do zrobienia.

Karolus1979
29-12-2014, 21:13
Może masz ochotę na Albanię ?

http://www.cro.pl/

Jestem z Przemyśla...

wdhiz
30-12-2014, 01:43
Albania jest extra. Byłem w tym roku - dwutygodniowa objazdówka po Bałkanach, w tym parę dni w Albanii. Piękny kraj, bardzo mili ludzie [poza garstką złodziejaszków i mafią ;)]. Jak jest brudno to naprawdę brudno, jak czysto to pięęęknie. Morze cudowne. Tanio - obiad typu kebab z piwem - 7-9 zł. Porcja krewetek-gigantów nie do przejedzenia 25-30 zł.
Chętnie bym tam spędził parę tygodni nad morzem - snorklowanie, spearfishing itp.

ingrid79
05-05-2015, 12:06
powiedziałabym że może Rzym, bo zwiedzania tam sporo a poza tym piękna pogoda, ciepło i idealne warunki do relaksu. Nie wiem czy uda mi się znaleźć tanie loty, to podstawa tanich podróży:) ale z tego co wiem to za ok.200-250zł można polecieć w obie strony, zdaje się że na centerfly.pl widziałam takie loty, to chyba warto? co uważacie? raz już byłam tam ale dawno temu

mehmet efendi
05-05-2015, 12:20
Warto byłoby zmienić tytuł na dokąd.

tomfoot
05-05-2015, 13:05
Dominikana. Karaiby w ogóle. Raj dla dzieci. Tylko ten przelot...

ekonet
05-05-2015, 13:20
Warto byłoby zmienić tytuł na dokąd.
+1

stock
05-05-2015, 13:40
Dominikana. Karaiby w ogóle. Raj dla dzieci. Tylko ten przelot...

przelot jak przelot - gorzej z cenami na miejscu.

pil74
05-05-2015, 13:47
Jeżeli chcesz się odrealnić, odpocząć od całego zgiełku to polecam Fuerteventurę, szczególnie południe wyspy, Cofete z niesamowitymi plażami.

frostic
05-05-2015, 15:40
Jeśli powiem, że polskie wybrzeże jest najlepsze, pewnie mało kto się zgodzi. Ale powiem. Jest! ;)

tomfoot
05-05-2015, 15:43
Jeśli powiem, że polskie wybrzeże jest najlepsze, pewnie mało kto się zgodzi. Ale powiem. Jest! ;)

Jest. To prawda. Pod warunkiem, ze nie ma na nim polskich wczasowiczów, a w powietrzu zamiast smrodu piwa, wódy i bąków unosi się jod. Dlatego zimą polskie wybrzeże jest wspaniałe.

Pawel92
05-05-2015, 16:53
Dawno nie byłem, ale widzę ze zaszły poważne zmiany :roll:

m737
05-05-2015, 17:15
https://www.google.pl/search?q=lopesan+costa+meloneras&newwindow=1&safe=off&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=w91IVdODF9LhaIPHgdAL&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1920&bih=1097

cisza, spokój, brak angielskiej biedoty (siedzą w tanich hotelach po drugiej stronie wydm)...
zimna woda w oceanie mnie nie interesuje bo główny basen ma 100x30 metrów i jest niemal pusty w szczycie sezonu :)
byłem w tym hotelu 5x, kolejny wylot już w lipcu
koniecznie wypożyczyć na miejscu samochód, kosztuje niewiele, przy okazji każdego dwutygodniowego pobytu robię na wyspie ok.1000km
...a wyspę znam jak taksówkarz :D

Archibald6803
05-05-2015, 17:26
Jest. To prawda. Pod warunkiem, ze nie ma na nim polskich wczasowiczów, a w powietrzu zamiast smrodu piwa, wódy i bąków unosi się jod. Dlatego zimą polskie wybrzeże jest wspaniałe.

Fakt ; wielu ludziom może siąść psychika jak nierozważnie odwiedzą polskie morze w lipcu lub sierpniu ......

frostic
05-05-2015, 20:09
Fakt ; wielu ludziom może siąść psychika jak nierozważnie odwiedzą polskie morze w lipcu lub sierpniu ......

Ludzie! A kto Wam każe pchać się w ociekające potem pseudo kurorty??? Masakra!

Od lat jeździmy w to samo miejsce. Moja żona była już 35 razy - tylko 2 sezony opuściła. Tak… wariactwo ale pozytywne ;) Cisza, spokój, szeroka pusta plaża, piękne plenery, genialne lasy bogate w borówki itp… Oczywiście wszystko w lipcu i sierpniu. Po sezonie miejscowość zamyka się całkowicie… Białogóra. Warto. A w razie czego - do zobaczenia w lipcu ;)

Sporo miejsca, prawda?? A to zaraz obok głównego wejścia na plażę:
http://homerowo.2box.pl/wp-content/uploads/2013/08/DSC_7645-1024x768.jpg
http://homerowo.2box.pl/wp-content/uploads/2013/08/DSC_7726-1024x768.jpg

Zolty
05-05-2015, 21:11
No nie jestem tak dobry - pierwszy raz bylem w 1986 - 29 lat temu. Miejscowka znacznie lepsza (mniej napakowana turystami) niz chocby sasiednie Debki, o Polwyspie Helskim nie wspomne. Polecam.

frostic
06-05-2015, 19:25
No nie jestem tak dobry - pierwszy raz bylem w 1986 - 29 lat temu. Miejscowka znacznie lepsza (mniej napakowana turystami) niz chocby sasiednie Debki, o Polwyspie Helskim nie wspomne. Polecam.

Witam "domownika"! Choć Ty masz bliżej o jakieś 600km;)
Rodzina żony od 79 roku. Wtedy były 2 domy na krzyż wliczając Bortmanową - teraz trochę więcej.
Ostatnio generalnie bywamy w okolicach ul. Cisowej (najweselej jest u Sołtysa ;) )

A do Dębek na spacery plażą się chodzi. Niekoniecznie w celach: "O! Patrz Zenek, goła….."
A przebieżka jeszcze lepsza. Zaledwie 7 km w jedną.

Zolty
06-05-2015, 20:01
W 86 byly chyba dwa osrodki z domkami (jeden po lewej przy drodze w strone plazy, drugi po przeciwnej stronie wsi) i jeszcze niewykonczony pensjonat przed wejsciem na wylaczona z ruchu droge na plaze. Pole namiotowe ze "slawojkami" i prysznicem zamykanym na klodke, bar Aga serwujacy najlepszy barszczyk (czyt. tak doprawiony na ostro zeby mozna bylo zabic co wrazliwszych turystow) - to juz rok 1990. Dawno tam nie bylem - z racji odleglosci od czasu do czasu wpadam na jeden dzien, spacerowo bo wylegiwania na plazy nie lubimy.

foto4deg
06-05-2015, 23:26
Dawaj do Norwegii! Chyba, że nie lubisz aktywnego spędzania urlopu, tylko leniuchowanie na plaży :p

Zolty
06-05-2015, 23:33
Aktywna objazdowka po Szkocji - gdyby finanse pozwolily to wybralbym sie Flying Scotsman'em na taki kilkudniowy objazd....

Tylko ciagle szczescia nie mam w Lotto....

moshica
07-05-2015, 11:52
Piękna sprawa ten "latający szkot", klimat dymu, pary i tych krajobrazów ;-) Jak wychodzi to cenowo ?

Zolty
07-05-2015, 12:49
Czterodniowy objazd Szkocji po 4400 od głowy, 7 dniowy objazd GB jakieś 9200 od głowy.

.... funtów niestety.

Taniej (ale i krócej) wychodzi Orient Ekspres z Londynu do Wenecji.
Nie wiem czy można linkować http://www.luxurytrainclub.com/trains/venice-simplon-orient-express/

moshica
07-05-2015, 13:04
Faktycznie, cena zaporowa ;-)

Zolty
07-05-2015, 13:22
Cała idea jest taka prawdziwie luksusowa - niestety z powodów nie tylko finansowych pozostaje mi Szybka Kolej Miejska na trasie Wejherowo - Gdańsk ;)

Jeszcze kilka lat temu latem jeździła po okolicy tzw Costerina - pociąg złożony z kilku starych wagonów (wczesno powojennych) ciągniętych przez parowóz. Kilka razy z przyjemnością się przejechałem - nie wiem czy jeszcze kursuje.

moshica
07-05-2015, 13:55
Ja chętnie bym się kiedyś wybrał na paradę parowozów albo do Wolsztyna i tym podobnych skansenów...

Zolty
07-05-2015, 18:17
Jedna z wielu rzeczy które odeszły, a które bardzo lubiłem - parowóz pędzący zimą, kłęby pary i dymu i charakterystyczny "gwizdek". Sentymentalny się robię.

moshica
07-05-2015, 22:54
Nie tylko Ty, znam to z dzieciństwa...

doktor
07-05-2015, 23:56
Jedna z wielu rzeczy które odeszły, a które bardzo lubiłem - parowóz pędzący zimą, kłęby pary i dymu i charakterystyczny "gwizdek". Sentymentalny się robię.

W letnim okresie Kolejka Leśna w Cisnej. Całkiem sympatyczna jazda, choć dość krótka.

ingrid79
13-05-2015, 12:27
albo rzeczywiście Norwegia o której ktoś już tu wspomniał, idealna dla aktywnych, którzy chcą zachwycić się krajobrazami
a do Norwegii można dostać się tanio?

stock
13-05-2015, 12:35
albo rzeczywiście Norwegia o której ktoś już tu wspomniał, idealna dla aktywnych, którzy chcą zachwycić się krajobrazami
a do Norwegii można dostać się tanio?

do Norwegii mozna dostać się za grosze. A w Norwegii ceny takie ze szwajcarzy trzymają się za portfele. Aczkolwiek wszystko da się zrobić za rozsądne pieniądze - zalezy od tego na jak wielkie kompromisy noclegowo, zywieniowe jesteś w stanie pójśc.

ingrid79
19-05-2015, 11:22
co z tym Rzymem, był ktoś ? jak wrażenia?

akustyk
19-05-2015, 11:48
co z tym Rzymem, był ktoś ? jak wrażenia?

bylem. mnostwo ludu, kurzu, halasujace skutery, zdzierstwo w barach w centrum, bezsensowne kolejki do Koloseum ... ;)

ale nie no, tak ogolnie to przyjemne miasto, tylko trzeba poza centrum kimac i jest (polecam Zatybrze czyli Trastevere) i troche sie nalazic...

MC_
19-05-2015, 12:03
A Minorkę ktoś odwiedzał?

Zolty
19-05-2015, 17:38
co z tym Rzymem, był ktoś ? jak wrażenia?

....latem tłumy i gorąco, ale warty zobaczenia.

slavec
19-05-2015, 21:19
W letnim okresie Kolejka Leśna w Cisnej. Całkiem sympatyczna jazda, choć dość krótka.

Z kolejek to ja polecam tą (w Rumunii):

http://www.cffviseu.ro/content/index.php

kjeld
19-05-2015, 23:08
co z tym Rzymem, był ktoś ? jak wrażenia?

Byłem w zeszłym roku we wrześniu.
Spaliśmy w mieszkaniu wynajętym przez airbnb, praktycznie w centrum (1,2 km z buta od Watykanu), za przyzwoite pieniądze.
Jadaliśmy zazwyczaj w centrum, w pizzeriach czy pastisseriach, gdzie jadali lokalsi, w przyzwoitych cenach.
Zwiedziliśmy Koloseum nie stojąc ani minuty w kolejce.
Zwiedzanie zazwyczaj z buta, do zobaczenia jest tyle, że roku byłoby mało.
Ludzi sporo, ale widziałem większy tłok w Barcelonie czy Kopenhadze.
Ruch pojazdów duży, ale w końcu to duże miasto - sporo ulic tylko dla pieszych (na szlakach turystycznych).

ingrid79
30-05-2015, 10:44
akustyk - no tak tłumów trudno uniknąć, wiem że gwar, hałas, kolejki, ceny w knajpach wysokie, pytałam raczej o zabytki, tak ogólnie o atmosferę, wrażenia:) niestety wiele tak popularnych miast przy swoich licznych zaletach ma też wady jak np te tłumy, chcę zwiedzić Rzym dlatego dopytuję o szczegóły, w czerwcu ze stolicy są super ceny lotów - niecałe 300zł, wydaje mi się, że to dobra opcja? co uważacie, na centerfly szukałam, bo zwykle tam coś udaje mi się odszukać taniego, w sumie czas goni:)

RAF7705
30-05-2015, 15:00
Polecam Dublin.

ingrid79
30-06-2015, 11:06
zgadzam się, jest piękne, ale pogoda to już inna sprawa, planujesz wakacje, czekasz na nie, a potem pogoda w kratkę, to jednak stresujące, dlatego warto rozejrzeć się za jakimś zagranicznym wyjazdem wcześniej, można trafić na tanie loty, noclegi, tylko trzeba poszukać i wiedzieć gdzie szukać przede wszystkim

RAF7705
30-06-2015, 17:11
Jak niby wcześniejsze rozejrzenie się ma nas uchronić od złej pogody?

wasilewk
30-06-2015, 18:28
Jak niby wcześniejsze rozejrzenie się ma nas uchronić od złej pogody?

Są miejsca z pogodą gwarantowaną...

akustyk
30-06-2015, 18:32
Są miejsca z pogodą gwarantowaną...

Irlandia, Walia, Norwegia, Holandia, Belgia...

gwarantowane... ze bedzie szaro, mokro i wietrznie

jaroo1
30-06-2015, 18:49
bieszczady i tyle w temacie

RAF7705
30-06-2015, 20:06
Jeszcze Szkocję bym dołożył:-)
Wczesnym latem bywa w Walii pięknie.
Na przykład dziś 35 w słońcu i lampa cały dzień:-)

Co do miejsc z pogodą gwarantowaną lub bez, dalej nie widzę związku z wcześniejszym rozglądaniem się.

HYPER
01-07-2015, 14:42
Polecam Dublin.

tylko nie Dublin. zupelnie nieciekawe miasto.
sama Irlandia nie jest najgosza jak cel turystyczny (poza najgorsza pogoda).

jak ktos chce zobazcyc troche zamkow, krajobrazow i poszlajac sie po pubach to moze byc.

MC_
01-07-2015, 14:47
Planowaliśmy Grecję, ale jednak w tym roku Gran Canaria.

RAF7705
01-07-2015, 15:27
tylko nie Dublin. zupelnie nieciekawe miasto.
sama Irlandia nie jest najgosza jak cel turystyczny (poza najgorsza pogoda).

jak ktos chce zobazcyc troche zamkow, krajobrazow i poszlajac sie po pubach to moze byc.
To zależy, po co się jedzie na urlop.
Jeśli tylko fotografować, to może i faktycznie Dublin nie za bardzo.
Dla mnie liczy się klimat miasta, Dublin ma świetny.
Lubię muzykę celtycką, puby, mnóstwo ludzi na ulicach, uliczni artyści.

ingrid79
06-07-2015, 10:02
nie wcześniejsze rozejrzenie się, a wyjazd za granicę, w słoneczne miejsce

ingrid79
09-07-2015, 09:25
Irlandia, Walia, Norwegia, Holandia, Belgia...

gwarantowane... ze bedzie szaro, mokro i wietrznie

Norwegia szara? co ty, tam są takie widoki że nie można narzekać, jeden z ładniejszych krajów, tylko jakieś stereotypy że zimno, szaro, buro, powodują że niektórzy nie mają ochoty odwiedzać tego kraju

ingrid79
10-09-2015, 10:15
Norwegia szara? co ty, tam są takie widoki że nie można narzekać, jeden z ładniejszych krajów, tylko jakieś stereotypy że zimno, szaro, buro, powodują że niektórzy nie mają ochoty odwiedzać tego kraju

cisza się zrobiła :) planujecie jakieś podróże jesienią? jeśli tak to dokąd?

freefly
10-09-2015, 10:55
Przełom listopada i grudniu mały off-road 4x4 na Sycylię. Wyjazd bez specjalnych planów co do trasy. W założeniu mogę jechać tam półtorej doby, lub kilka dni z zaglądaniem po drodze do zabitych dechami dziur.

stock
10-09-2015, 11:20
za dwa tyg Toskania - objazdóweczka po typowych wichurach, foty, wino, zarełko, spiew. Bez kobiet bo juz z drewnem do lasu jade :D

maniak666
10-09-2015, 12:42
Za dwa tygodnie-Lake District-ale to nie urlop, a typowo fotograficzny wypad. Z namiotem, noclegi na łonie natury w oczekiwaniu na spektakle swiatła. Kolorystyka o tej porze-bajeczna. Tylko nie wiem , w ktorym kosciele zamówić mszę w intencji pogody:)
Po sierpniowej Walii, gdzie deszcz padal w orientacji poziomej-skutecznie uniemożliwiając focenie, to w Lake District brak deszczu będzie juz wystarczajacym bonusem:)

TOP67
10-09-2015, 13:23
Ja za 2 tygodnie na Alzacki Szlak Winny, a zapalić znicz do Granady.

fruchu
14-09-2015, 09:00
... to w Lake District brak deszczu będzie juz wystarczajacym bonusem:)

Tam jeden dzien bez deszczu zawsze jest bonusem ;-)

akustyk
14-09-2015, 09:42
Tam jeden dzien bez deszczu zawsze jest bonusem ;-)
na przelomie maja/czerwca 2012 bylem tam 8 dni w tygodniu poprzedajacym Diamond Jubilee. ze dwa dni pokropilo, ale poza tym bylo cieplutko i mnostwo slonca.
w tygodniu jubileuszowym, ktory mieszkancy UK mieli zdaje sie wolny, piz* i lalo przeokrutnie.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/united_kingdom201205282750-2.jpg
źródło (http://i1.trekearth.com/photos/19720/united_kingdom-20120528-2750.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/united_kingdom201206013516-2.jpg
źródło (http://i1.trekearth.com/photos/19720/united_kingdom-20120601-3516.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/united_kingdom201206013557-2.jpg
źródło (http://i1.trekearth.com/photos/19720/united_kingdom-20120601-3557.jpg)

dostalem "za swoje" dwa lata pozniej w Walii... tak, ze jestem sklonny uwierzyc, ze rodowity Walijczyk dostaje oparzen slonecznych... od lampy blyskowej ;)

elanek
14-09-2015, 11:35
W lipcu tydzień w Rumunii - objazdówka i zwiedzanie. Bukowina i Maramuresz najbardziej fajne dla mnie. Obowiązkowo trasa tranfagarska i Transalpina - obie porządnie wyasfaltowane :).

W sierpniu dwa tygodnie w Norwegii, tydzień towarzyski i tydzień w górach, zobaczyłem w tym ostatnie już dla mnie w Norwegii miejsca typu "must see" - Preikestolen, Kjerag i Trolltunga. Bergen, Stavanger i cały południowy zachód. Teraz czas na Svalbald! Tanie bilety z Oslo!

fruchu
15-09-2015, 07:37
Akustyk - gratuluje szczescia ;-) Ja chyba nigdy nie mialem tam wiecej niz 2 dni slonecznych. W tym roku bylem tam tylko raz na jeden dzien i nad Ullswater widocznosc byla max na 50m. Za to rzadko kiedy narzekalem na pogode w Walii.

moshica
26-11-2015, 14:08
Jeśli tylko tam leżeć i wypoczywać to ok, ale jak ktoś chce wrażeń ze zwiedzania i zobaczenia "czegoś" ...no cóż wieje tam nudą.

Czornyj
26-11-2015, 14:12
Jeśli tylko tam leżeć i wypoczywać to ok, ale jak ktoś chce wrażeń ze zwiedzania i zobaczenia "czegoś" ...no cóż wieje tam nudą.

Dokładnie - nie dość że ordynarny spam, to jeszcze bodaj najnudniejsza miejscówa z odleglejszych destynacji. Na dobitkę hotel Barcelo - byłem (na szczęście tylko służbowo) w tej sieciówie w Las Palmas - tanie drinki, beznadziejne wino, mdła pasza, do tego wieczorami te cholerne animacje, nigdy więcej (szczególnie za własną kasę).

pioterkow
26-11-2015, 14:18
Jeśli tylko tam leżeć i wypoczywać to ok, ale jak ktoś chce wrażeń ze zwiedzania i zobaczenia "czegoś" ...no cóż wieje tam nudą.
O tutaj się nie zgodzę.
Wystarczy tylko wypożyczyć auto, zostawić te nudne hotele w cholere i pojeździć po wyspie.
2 lata temu objechaliśmy tak spory kawałek Dominikany.
Warto pożyczać auto 4x4 bo niektóre drogi są "ciekawe" ;)
Aha - i nie poddawać się psychozie hotelowej - "jak wyjdziecie z hotelu to was zabiją"...

gregter48
28-11-2015, 15:42
Podczas tegorocznego pobytu w kraju bylismy z zona w Grecji(10 dni)prywatnie,przelot z Modlina do Aten a pozniej samochodem wedrowka po Peloponezie , ciepelko i greckie jedzonko mniam,mniam.10 dni przerwy i 10 dniowa wycieczka objazdowa do Wloch, (nigdy wiecej) ,gonitwa od rana do wieczora i zaliczanie Wenecja,Siena Asyz,Rzym,Piza .Bajeczne widoki i goraco jak pierun. Nastepnie 6 dni przerwy i kolejny wyjad do Chorwacji ,tylko 3 dni zwiedzanie a reszta czasu we wlasnym zakresie,przepiekny kraj i jego zabytki. Zaliczylismy tez B/H i jego Mostar i kilka innych miejsc.Podczas tego pobytu zaliczylem lot na spadochronie za motorowka, 300 metrow w gorze i widok na cala Makarska. W roku 2016 juz zafiksowany wyjazd na 10 dni do Cook Island w czerwcu,a w 2017 planujemy podczas pobytu w kraju zaliczyc Hiszpanie i Portugalie. Duzo tego bylo ,ale na emeryturze trzeba nadrobic to co sie nie zobaczylo do tej pory.