satanica
22-08-2014, 18:49
witam , najpierw krótki wstęp:
Wyslalem mojego 1.8g 35mm bo serwisu nikon UK bo mialem BF, wyslalem razem z body D5100. Niby znalezli BF w body , dokonali kalibracji i czyszczenia, obiektyw z tego co wynika tez byl sprawdzony ale nie jest jasno napisane czy był kalibrowany, jest tylko napisane kalibracja w razie potrzeby. Niewazne, obiektyw i aparat wrocil. Po testach bylo lepiej, ale zauwazalny był FF. Zauwazylem takze, patrząc przez wizjer, ze widac 2 paprochy kolo punktów autofocusa, po zmianie obiektywu na 18-55 ich nie bylo. Wiec sprawdzilem stałke i zauwazylem, ze pod przednia soczewką widac owe paprochy. Takze pod tylnia soczewką bylo sporo pyłków kurzu i rzęsa. Wyslalem aparat i stałke znow do kalibracji na FF i i czyszczenie z kurzu i rzęsy. Po tygodniu dostalem znow wszystko, niby dokonali ponownej kalibracji body i spradzili obiekrtyw pod wzgledem focusa. Jak sie okazało zapomnieli wyczyscic szkło w srodku. Potestowalem szło i body i znow jakies 20-30% zdjec miało lekki FF. Zadzwonilem do nich z pretensją, ze nie wyczyscili obiektywu w srodku i ze jest leki FF. Przeprosili i znow kazali odesłac. 2 dni temu dostalem maila:
I’m just emailing to let you know I currently have your camera and have inspected it following a major repair replacing the prism box. Having looked through the viewfinder the marks in question are no longer there. However there is very miniscule mark near one of the focus points. Because it is so much smaller than the previous marks, I can’t imagine it would be an annoyance for you when shooting but I thought I should make you aware. With regards to dust on any area of the camera including the sensor and viewfinder, it is very difficult to make it completely dust free as our workshops are not a dust free environment.
If you could let me know how you would like to proceed.
Zadzwonilem i okazało sie ze usuneli te wieksze zanieczyszczenia, ale nie sa w stanie usunac kazdego pyłku ( tak jak pani pisze w mailu :)) Poza tym wymienili mi bez powodu wizjer, stary był czysty bo na 18-55 nic nie było widac, tylko na stałce. Ten nowy wizjer jak mila pani wczesniej wspomniala w mailu, ma mały pyłek widoczny koło punktu autofocus. Powiedzialem, zeby odesłali i sobie sam sprawdze. Wczoraj dostalem aparat, rzeczywiscie jest mały pylek widoczny koło bocznego punktu AF. NIe przeszkadza mi on bo to nie ma wpływu na zdjecia. Załozylem stałke i pylek dalej był jak i przy 18-55, wiec definitywnie nowy wizjer go ma a nie jak poprzednio obiektyw. Sprawdzilem obiektyw , pousuwali te wieksze paprochy z soczewki, króre widzialem przez wizjer wczesniej, rzesa tez znikneła. Jedynie co widze to małe pyłki w obiektywie. Moj kit 18-55 po 2 latach uzytkowania nie ma ani jednego pyłku w srodku.
Nie wiem teraz co robic. Jutro potestuje AF po kalibracji, ale martwia mnie te pylki w stałce, która mam tylko rok. Skad to sie tam zbiera? i czemu w kicie nic takiego nie mam. Wydaje mi sie,ze przed pierwsza kalibracja na BF stałka nie miala nic w srodku i po kalibracji zaczeła cos łapac. Nie wiem czy to tez jest prawda jak mila pani wspomniała, ze nie sa w stanie usunac wszystkich zanieczyszczen. Mogłbym tez zwrócic aparat i powiedziec, ze nowy wizjer nie powinien miec nic w srodku ale po 3 razach troche mam dosc :). Nie wiem wsumie co robic, marwic sie tymi pyłkami, których niby nikon uk w 100% nie jest w stanie usunąc?, zarzadac usuniecia tego pyłku z wizjera? Moze cos doradzicie, czy te pyłki to norma dla 35 tki? Moze kit ma lepsze uszczelnienia? Mam tylko nadzieje, ze Af bedzie dzialala lepiej niz wczesniej, ale to sie okaze jutro.
Wyslalem mojego 1.8g 35mm bo serwisu nikon UK bo mialem BF, wyslalem razem z body D5100. Niby znalezli BF w body , dokonali kalibracji i czyszczenia, obiektyw z tego co wynika tez byl sprawdzony ale nie jest jasno napisane czy był kalibrowany, jest tylko napisane kalibracja w razie potrzeby. Niewazne, obiektyw i aparat wrocil. Po testach bylo lepiej, ale zauwazalny był FF. Zauwazylem takze, patrząc przez wizjer, ze widac 2 paprochy kolo punktów autofocusa, po zmianie obiektywu na 18-55 ich nie bylo. Wiec sprawdzilem stałke i zauwazylem, ze pod przednia soczewką widac owe paprochy. Takze pod tylnia soczewką bylo sporo pyłków kurzu i rzęsa. Wyslalem aparat i stałke znow do kalibracji na FF i i czyszczenie z kurzu i rzęsy. Po tygodniu dostalem znow wszystko, niby dokonali ponownej kalibracji body i spradzili obiekrtyw pod wzgledem focusa. Jak sie okazało zapomnieli wyczyscic szkło w srodku. Potestowalem szło i body i znow jakies 20-30% zdjec miało lekki FF. Zadzwonilem do nich z pretensją, ze nie wyczyscili obiektywu w srodku i ze jest leki FF. Przeprosili i znow kazali odesłac. 2 dni temu dostalem maila:
I’m just emailing to let you know I currently have your camera and have inspected it following a major repair replacing the prism box. Having looked through the viewfinder the marks in question are no longer there. However there is very miniscule mark near one of the focus points. Because it is so much smaller than the previous marks, I can’t imagine it would be an annoyance for you when shooting but I thought I should make you aware. With regards to dust on any area of the camera including the sensor and viewfinder, it is very difficult to make it completely dust free as our workshops are not a dust free environment.
If you could let me know how you would like to proceed.
Zadzwonilem i okazało sie ze usuneli te wieksze zanieczyszczenia, ale nie sa w stanie usunac kazdego pyłku ( tak jak pani pisze w mailu :)) Poza tym wymienili mi bez powodu wizjer, stary był czysty bo na 18-55 nic nie było widac, tylko na stałce. Ten nowy wizjer jak mila pani wczesniej wspomniala w mailu, ma mały pyłek widoczny koło punktu autofocus. Powiedzialem, zeby odesłali i sobie sam sprawdze. Wczoraj dostalem aparat, rzeczywiscie jest mały pylek widoczny koło bocznego punktu AF. NIe przeszkadza mi on bo to nie ma wpływu na zdjecia. Załozylem stałke i pylek dalej był jak i przy 18-55, wiec definitywnie nowy wizjer go ma a nie jak poprzednio obiektyw. Sprawdzilem obiektyw , pousuwali te wieksze paprochy z soczewki, króre widzialem przez wizjer wczesniej, rzesa tez znikneła. Jedynie co widze to małe pyłki w obiektywie. Moj kit 18-55 po 2 latach uzytkowania nie ma ani jednego pyłku w srodku.
Nie wiem teraz co robic. Jutro potestuje AF po kalibracji, ale martwia mnie te pylki w stałce, która mam tylko rok. Skad to sie tam zbiera? i czemu w kicie nic takiego nie mam. Wydaje mi sie,ze przed pierwsza kalibracja na BF stałka nie miala nic w srodku i po kalibracji zaczeła cos łapac. Nie wiem czy to tez jest prawda jak mila pani wspomniała, ze nie sa w stanie usunac wszystkich zanieczyszczen. Mogłbym tez zwrócic aparat i powiedziec, ze nowy wizjer nie powinien miec nic w srodku ale po 3 razach troche mam dosc :). Nie wiem wsumie co robic, marwic sie tymi pyłkami, których niby nikon uk w 100% nie jest w stanie usunąc?, zarzadac usuniecia tego pyłku z wizjera? Moze cos doradzicie, czy te pyłki to norma dla 35 tki? Moze kit ma lepsze uszczelnienia? Mam tylko nadzieje, ze Af bedzie dzialala lepiej niz wczesniej, ale to sie okaze jutro.