Zobacz pełną wersję : Ochrona przed kurzem
Invictum
20-08-2014, 12:41
Przepraszam jeśli zły dział i proszę o wyrozumiałość, jestem laikiem.
Posiadam Nikona D5100 z kitem 18-105. Będę robić zdjęcia w większości w niesprzyjających warunkach tzn kurz, wilgoć - opuszczone budynki, militaria, sporadycznie koncerty. Chciałabym jakoś chronić swój sprzęt przed zniszczeniami, obawiam się o porysowania obiektywu. Liczę się z tym, że 100% ochrony nie będzie, ale coś na pewno. Proszę o jakieś rady.
Pozdrawiam
Obiektyw można porysować, ale tylko gdy wylądujesz w burzy piaskowej.
Przed wilgocią zbytnio go nie ochronisz, bo w tym celu trzeba go zamknąć w szczelnej puszce. Możesz jedynie próbować chronić przed deszczem pokrowcami.
Kurz najbardziej przeszkadza gdy aparat stoi na półce. I dlatego trzeba go używać, by się*nie kurzył. Nie sądzę by polskie warunki klimatyczne stanowiły dla niego zagrożenie (poza deszczem). Robić zdjęcia nie przejmować się drobiazgami. Bardzo prawdopodobne, że szybciej się zestarzeje jako konstrukcja niż ubrudzi.
Borat1979
20-08-2014, 14:27
Najprościej to nie otwierać pudełka po zakupie :)
A tak poważnie robić zdjęcia i się nie przejmować.
Invictum
20-08-2014, 15:10
Dzięki Wam, uspokoiliście mnie :D
Możesz jedynie próbować chronić przed deszczem pokrowcami.
Mm, jakimi pokrowcami? Możesz podesłać jakiś przykład, link?
http://www.cyfrowe.pl/torby-i-pokrowce-pokrowce-przeciwdeszczowe,1,3,386.html
http://allegro.pl/akcesoria-fotograficzne-akcesoria-wodoszczelne-28155
Invictum
20-08-2014, 15:29
Dziękuję :)
Jeżeli chcesz chronić obiektyw, a raczej przednią soczewkę to zastanów się nad kupnem zwykłego, nakręcanego filtra UV. Reszta to tylko pokrowce.
Wyrwiząb
20-08-2014, 21:23
Dziękuję :)
Ja polecę Ci kupić osłonę lcd, taką szklaną. Miałem na d80, teraz jest na d7000. Nie szpeci tak jak fabryczna, na obiektyw jak koledzy wspomnieli uv i będzie miodzio. Ja nie zwracam uwagi na niewielki deszcz, czy wchodzenie z mrozu do ciepła. Nigdy nie miałem problemów
Invictum
20-08-2014, 23:47
Jak taki filtr wpłynie na jakość zdjęć?
Możecie jakiś mi polecić?
Rozumiem jeśli ktoś chce chronić dobry, drogi słoik w reportażu... Na kitowca nic bym jednak nie nakręcał, bo takie wynalazki same w sobie są wystarczająco mydlane i przyjazne blikom. Tani filtr dokończy dzieła, drogi filtr to ćwierć ceny kita.
Rób zdjęcia chłopie, po prostu. Jak dorobisz się 28-70 lub 24-70 czy 70-200, pomyślisz o UV.
Wyrwiząb
21-08-2014, 21:10
Rozumiem jeśli ktoś chce chronić dobry, drogi słoik w reportażu... Na kitowca nic bym jednak nie nakręcał, bo takie wynalazki same w sobie są wystarczająco mydlane i przyjazne blikom. Tani filtr dokończy dzieła, drogi filtr to ćwierć ceny kita.
Rób zdjęcia chłopie, po prostu. Jak dorobisz się 28-70 lub 24-70 czy 70-200, pomyślisz o UV.
Dla niej ten sprzęt może być właśnie tym drogim i chce o niego jak najlepiej dbać. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
Warto wyrobić w sobie pewne nawyki podczas przenoszenia aparatu, bo one czasami spadają lub uderzają o ławki i futryny. Jak nie lubisz nosić aparatu na szyi i chcesz trzymać w ręce, to obwiązuj sobie pasek o nadgarstek. Jak nosisz na ramieniu, to uważaj przechodząc przez drzwi. No i to nie są aż tak delikatne sprzęty i wrażliwe na kurz czy lekki deszczyk, nie można popaść w paranoję.
Invictum
23-08-2014, 20:35
@up, masz rację. Dzięki wszystkim.
Jacenty Z.
26-08-2014, 00:09
Jak taki filtr wpłynie na jakość zdjęć?
Możecie jakiś mi polecić?
Podobno może wydłużyć czas naświetlania (sprawdzałem to na polaryzacyjnym i połówkowym ale nigdy na UV), podobno może też zmniejszać rozdzielczość zdjęć (nigdy nie zauważyłem), na pewno (o tym akurat przekonałem się na własnej skórze) może zwiększać ilość odblasków, szczególnie gdy jest dużo źródeł światła. Filtr kiepskiej jakości może też lekko zniekształcać kolorystykę. IMHO warto unikać bezmarkowych i podejrzanie tanich.
Do osłony obiektywu użyteczna może być też osłona przeciwsłoneczna, do osłony całego aparatu - torba. Na pewno warto unikać rzeczy takich jak:
ganianie z aparatem dyndającym bezładnie na szyi i bez dekielka na obiektywie,
nie chowanie aparatu do torby na deszczu/śniegu (gdy akurat nie fotografujesz),
wymiana obiektywów w sytuacjach, gdy grozi to zapiaszczeniem lub zachlapaniem,
nonszalanckie noszenie aparatu za pasek tak, że kolebie się on tuż nad ziemią.
Ale sądząc z tonu postów w tym wątku o to Koleżanki nie podejrzewam:)
Moim zdaniem najważniejszy jest szacunek do sprzętu. Jeśli raz go stracimy, to bardzo trudno będzie nam nadrobić straty. Ja od pierwszego dnia zakupu dbam o to, aby mój aparat nie był narażony na niesprzyjające warunki atmosferyczne, i nie osiadł kurzem.
Moim zdaniem najważniejszy jest szacunek do sprzętu. Jeśli raz go stracimy, to bardzo trudno będzie nam nadrobić straty. Ja od pierwszego dnia zakupu dbam o to, aby mój aparat nie był narażony na niesprzyjające warunki atmosferyczne, i nie osiadł kurzem.
Co znaczy "osiadł kurzem"?
No kura nie siada. W sensie, że jak fruwa, to usiąść musi. Kury latają słabo, więc osiąść muszą niezawodnie. Jeśli zaś robią to delikatnie to osiadają a nie siadają, a tym bardziej nie wysiadują, gdyż to czynność zupełnie odmienna. Kurzem to forma staropolska, obecnie zastąpiona formą kurzym (na ten przykład jajem)
Obiektyw z jajem? W sensie, że naleśnik?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.