PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Koziołek



darek6902
19-08-2014, 17:23
Witam.

Efekty pierwszego wyjścia z przenośną czatownią na skraj lasu.
Zapraszam.

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/206mwxc-2.jpg
źródło (http://oi59.tinypic.com/206mwxc.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/o7r3lz-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/o7r3lz.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/15e9usj-1.jpg
źródło (http://oi62.tinypic.com/15e9usj.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/95syv8-1.jpg
źródło (http://oi60.tinypic.com/95syv8.jpg)

Bonus.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/slspbt-2.jpg
źródło (http://oi60.tinypic.com/slspbt.jpg)

tipsi
19-08-2014, 17:32
Hmm, gratulacje z udanego "polowania", ale póki co, to tylko dla Ciebie satysfakcja, może za jakieś parę tysięcy klapnięć i my skorzystamy ;)

darek6902
19-08-2014, 21:35
Czy głównym zarzutem jest mała liczba zdjęć na moim liczniku czy jednak coś więcej?
Sama ilość wykonanych "pstryków" poziomu nie podniesie. Wrzuciłem fotki tu w oczekiwaniu na konstruktywne uwagi. Póki co dostało mi się za "bycie początkującym". Zdaje się, że to taka nowa świecka tradycja :D

tomfoot
19-08-2014, 21:40
Bardzo fajna 1 - już nie trzeba czekać paru tysięcy klapnięć. Pozostałe niestety nie są udane ani technicznie, ani kadry.
P.S.
Trojka też jest dobrze zdjęta, ale coś nie tak z obróbka.

szumer
20-08-2014, 10:29
1-ka do pokazania, reszta po kolei jak przepalona, ostatnia nie leży mi w ogóle, można potraktować jako ciekawostkę nie jako dobry kadr.

tipsi
20-08-2014, 14:28
Może to też kwestia obróbki, ale mało ostrości widzę, kadrowanie nie powala, kolory też. Te tysiące klapnięć to właśnie coś, co może przynieść doświadczenie i w fotografii i w obróbce i w znajdowaniu "tego" kadru, że kopary poopadają. Słyszałeś o zasadzie 10 tysięcy powtórzeń? Przy technice cyfrowej to pewnie będzie ze 100 tysięcy. Dopiero wtedy fotograf 90% rzeczy wykonuje instynktownie i bezbłędnie, a skupia całą uwagę na tych powiedzmy 10%. Co nie znaczy, że wcześniej nie można trafić na "złoty strzał", można, ale raz na kiedyś i trochę jakby niechcący. Mnie osobiście to nieco zniechęca, bo żeby zdobyć satysfakcjonujące doświadczenie i zyskać przyzwoite efekty, trzeba ładne parę lat biegać z puchą, a potem ślęczeć pod ekranem, żeby z 1000 klapnięć wydobyć jedno przyzwoite, które następnie leszcze na nikoniarzach skierują do kosza i jeszcze każą sformatować kartę ;) No chyba, że się jest geniuszem i wystarczy 5 lat harówy w prasie albo agencji, a potem to już tylko podróże, wystawy i panny jak z żurnała ;)

KrZyChUM
20-08-2014, 18:50
Może to też kwestia obróbki, ale mało ostrości widzę, kadrowanie nie powala, kolory też. Te tysiące klapnięć to właśnie coś, co może przynieść doświadczenie i w fotografii i w obróbce i w znajdowaniu "tego" kadru, że kopary poopadają. Słyszałeś o zasadzie 10 tysięcy powtórzeń? Przy technice cyfrowej to pewnie będzie ze 100 tysięcy. Dopiero wtedy fotograf 90% rzeczy wykonuje instynktownie i bezbłędnie, a skupia całą uwagę na tych powiedzmy 10%. Co nie znaczy, że wcześniej nie można trafić na "złoty strzał", można, ale raz na kiedyś i trochę jakby niechcący. Mnie osobiście to nieco zniechęca, bo żeby zdobyć satysfakcjonujące doświadczenie i zyskać przyzwoite efekty, trzeba ładne parę lat biegać z puchą, a potem ślęczeć pod ekranem, żeby z 1000 klapnięć wydobyć jedno przyzwoite, które następnie leszcze na nikoniarzach skierują do kosza i jeszcze każą sformatować kartę ;) No chyba, że się jest geniuszem i wystarczy 5 lat harówy w prasie albo agencji, a potem to już tylko podróże, wystawy i panny jak z żurnała ;)

Uważam, że zbytnio przesadzasz. Wystarczy kilkanaście wizyt o wschodzie/zachodzie słońca w odpowiednim miejscu i będą bardzo dobre efekty.

darek6902
20-08-2014, 21:55
Właśnie: odpowiednie miejsce. Z tym jest kłopot ale też okazja do lepszego poznania okolicznych lasów. Problem w tym, że czasu na to niewiele. Rodzinka też ma swoje wymagania. Chciałbym jeszcze przed końcem urlopu na rykowisko się "załapać". Tylko gdzie szukać? Chyba należało by nawiązać bliższe kontakty z miejscowym kołem łowieckim.

Wysłane z mojego LG-P700 przy użyciu Tapatalka

edmund
31-08-2014, 00:08
Odpowiednie miejce to jedno, ale tu koledzy słusznie podpowiadają że bardzo ważna jest też pora dnia. Brakuje tu bardziej delikatnego światła.

timi
31-08-2014, 10:30
No panowie ale to są podstawowe błędy, począwszy od balansu a na expozycji kończąc. Kadrowanie jest do przyjęcia, wiadomo jednym sie będzie podobać drugim nie ale w fotografii przyrodniczej nie rzadko to chwila decyduje o tym czy masz to ujecie czy nie. Resztę tak jak pisałem możesz spokojnie poprawić.

darek6902
08-09-2014, 12:43
Odpowiednie miejce to jedno, ale tu koledzy słusznie podpowiadają że bardzo ważna jest też pora dnia. Brakuje tu bardziej delikatnego światła.

Czasem jak widać sama pora dnia sprawy nie załatwi, bo od warunków atmosferycznych sporo zależy. Czatowałem od "bladego" :D świtu (około godziny przed wschodem Słońca bylem na miejscu) do mnie j więcej 8 rano. Więc, przynajmniej teoretycznie, pora najlepsza.

darek6902
08-09-2014, 12:57
Hmm, gratulacje z udanego "polowania", ale póki co, to tylko dla Ciebie satysfakcja, może za jakieś parę tysięcy klapnięć i my skorzystamy ;)

Pozwolę sobie wrócić jeszcze do pierwszego postu. Przede wszystkim dziękuję za zainteresowanie :) bo to chyba najgorzej, gdy odsłon kilkaset a odpowiedzi żadnej bo widocznie taki gniot, że pisać nie warto :D

Wrzucając te pstryki absolutnie nie miałem na celu pokazywania doświadczonym w temacie fotografowania przyrody jak należy to robić, wyznaczać trendy , poziom czy coś podobnego aby wszyscy odnieśli korzyść :D

Raczej chciałem, jak zapewne spora grupa pokazująca tu zdjęcia, zobaczyć jak odbierają moje fotki inni, żeby bezkrytycznie w samozachwyt nie popaść :D
Zasadniczo każdy może się wypowiedzieć czy zdjęcie się podoba czy nie, ale, jako że tu oglądający najczęściej mają spore fotograficzne doświadczenie, wiec na cenne rady i uwagi można liczyć.

Dla mnie satysfakcja była wielka oczywiście. To akurat hobby to dobra okazja do włóczenia się po okolicy w tak niepopularnych porach jak świt czy zmierzch, kontakt z przyrodą, pretekst do bliższego poznania miejscowej fauny. Jak jeszcze zaowocuje to niezłymi zdjęciami to tym lepiej.

edmund
11-09-2014, 13:25
darek: jeśli faktycznie zdjęcie robione w złotych godzinach, to coś się musiało nie powieść przy obróbce, że takie przepalone te zdjęcia. Jeśli masz RAW to proponuję zacząć wywołanie od nowa, jedynka jest tego warta.