Zobacz pełną wersję : Luźny pierścień M/A Nikkor 80-200D ED
Witam.
Mam takie pytanko - niby to drobnostka, ale czasami okazuje się uciążliwa :)
Otóż w moim Nikkorze 80-200D ED dość "luźno" chodzi pierścień M/A, co powoduje, że nieświadomie potrafi zmienić swoją pozycję.
Czy ktoś może miał podobny problem i próbował go jakoś naprawić, a jeśli tak, to jaki był tego koszt?
Przede wszystkim - czy to jest w ogóle do zrobienia, bo może się okazać, że wymaga to zbytniej ingerencji w obiektyw...
No i może ktoś się orientuje jaki byłby koszt?
Chodzi o serwis niezależny oraz Nikon'a (jutro będę dzwonił do NPS'u się wywiedzieć, bo chciałbym przeczyścić aparat przed moją przerwą w foceniu).
Z góry dziękuje.
To 80-200 dwu pierścieniowy? Tzw NEW?
Tak, dokładnie (choć tego NEW to na 100% pewny nie jestem, a trochę ich było).
Muszę wygrzebac fakture za wymianę pierscienia, ale było to w okolicy 400-500 zł (serwis Nikona)
Dzięki.
Ehh, chyba, trzeba będzie nauczyć się z tym żyć.
500 zł to ok. 20% tego co za ten obiektyw zapłaciłem, co jakoś nie kalkuluje mi się zbytnio, choć oczywiście obiektyw bardzo dobry.
Dzięki mimo wszystko.
marcin_G
18-08-2014, 19:18
Dla wprawnych rąk jest to do zrobienia samodzielnie, przynajmniej wyjęcie pierścienia i jego ponowny montaż.
Czy "guziczek" odblokowujący ten pierścień nie wpada Ci za głęboko?
Czy pierścień nie jest pęknięty przy czarnej śrubce?
Marcin - co do tego guzika (jak domyślam się, jest to ten srebrny na pierścieniu) - to on jest, a jakby go nie było.
Pierścień chodzi bez jego wciśnięcia.
Czy wpadł za głęboko... nie wiem, nie mam porównania, ale nie wydaje mi się.
Porobiłem przed chwilą kilka "klików" z M na A, z A na M i teraz widzę, że to jednak ten metalowy guzik jednak jakoś "wpadł" zbyt głęboko.
Gdy złapię go paznokciami i uniosę trochę do góry, to zaczyna blokować.
Z początku, gdy pierścień był na trybie A - tego guzika się nie da wcisnąć, a gdy przełączyło się na M - guzik dało się lekko wcisnąć, jednak on nie sprężynuje (nie wraca na początkową pozycję)..
Teraz, po tych kilkunastu razach przekręcenia pierścienia, guzik da się wcisnąć, ale tak bardzo lekko, jakby ruszał się tylko metalowy zatrzask a nic się nie wciskało.
Na pierścieniu nie widzę żadnego pęknięcia.
Ja niestety przy swoich "delikatnych" rączkach, zaraz bym coś uszkodził, więc wolę nie dotykać (chyba, że da się to zrobić jakoś naprawdę łatwo).
Jak guzik wpada to będzie pierścień do wymiany, więc trochę rozkręcania od przodu.
Ok. A ktoś robił to może w serwisie nieautoryzowanym?
Bo 500 zł za coś takiego to mnie lekko przeraża...
Dziś byłem w jednym z Warszawskich serwisów z ciekawości zapytać o cenę.
Jak się dowiedziałem, sprawa dość skomplikowana, gdyż aby wymienić ten pierścień r rozebrać prawie cały obiektyw.
Cena ok. 350 zł :(
Serwisant zaproponował mi, żeby tego nie ruszać, zakleić plasterkiem i zapomnieć...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.