PDA

Zobacz pełną wersję : Fotografia przyrodnicza - D610 kontra crop



ivonne
15-08-2014, 12:13
Witajcie!
Pisałam na forum o fotografii przyrodniczej, ale chciałabym się jeszcze dowiedzieć jakie jest Wasze zdanie.
Do tej pory fotografowałam Pentaksem k-r i Sigmą 17-700 + Pentax DA 55-300. Ponieważ Pentax jest już leciwy i migawka zaczęła wariować, postanowiłam nie dopłacać do jego naprawy, tylko skorzystać z okazji i wymienić sprzęt. Chciałabym przejść na Nikona (AF Pentaksa, przynajmniej w moim modelu, to loteria+dostępność szkieł - wiele modeli nie ma mocowania K+możliwość przejścia na pełną klatkę). Niedługo wyjeżdżam i boję się polegać na sprzęcie, który lada chwila może paść.
Trochę "napaliłam się" na D9300, ale niedługo wyjeżdżam, a premiera jeszcze nie została nawet oficjalnie zapowiedziana. Mój entuzjazm przystopowała też potencjalna cena - przeczytałam gdzieś, że D300s w chwili premiery kosztował ok. 6000. I tu pojawiła się lampka - to może FF (D610)? Niby nie ma cropa, a mnie w chwili obecnej stać jedynie na AF-S 24-85 VR+ do ptaków AF-S 300/4 (ewentualnie Tamron 150-600), ale ponoć w body jest taka funkcja, a dla mnie puszka ma służyć nie tylko do ptaków, ale i krajobrazu, wyjazdów wakacyjnych, a kiedyś może i makro.
Ponieważ niedługo będę musiała podjąć ostateczną decyzję i to na kilka lat, mam pytanie, czy FF rzeczywiście jest lepszym wyborem, zważywszy, że chcę fotografować m.in. przyrodę zestawem o ogniskowej max 420 (300+ w przyszłości TC 14)? Może warto jednak zainwestować w crop, ale z nowocześniejszymi rozwiązaniami? Przyznam, że skłaniałam się ku pełnej klatce, ale na poprzednim forum nieco zmyli mi głowę...

GonzoG
15-08-2014, 12:18
Do przyrody, a szczególnie zwierzaków i długich obiektywów crop raczej jest lepszym rozwiązaniem. D610 w trybie cropa ma jedynie 10 Mpix.
Poza tym D7100 ma jeszcze dodatkowo crop 1.3x (2x w stosunku do FX). W którym robi 7 kl/s

Bardzo dobrym aparatem jest też Pentax K-3 (taki odpowiednik domniemanego D9300).
AF jest znacznie poprawiony. Przy małej ilości światła wyraźnie lepszy od tego co oferuje Nikon.
8.3 kl/s i bufor na 20 RAWów, a nie jak w D7100 zaledwie 6kl/s i bufor na 6 RAWów..

akustyk
15-08-2014, 13:18
to jest tak...

zdecydowanie wole FF do krajobrazow. wiekszy celownik to jedna zaleta. matryca o znacznie lepszych kolorach to druga, i ta akurat ma ogromne znaczenie w fotografii przyrody, wieksze niz celownik. przy cropowej matrycy nie da sie tak ladnie nasycic kolorow i podniesc kontrastu.

z drugiej strony wole cropa do macro. daje przy tej samej dziurce wiecej GO.

na drob czy inna dziczyzne nie poluje, gdybym mial potrzebe to zdecydowanie bylby to crop, oczywiscie.

jakims tam rozwiazaniem jest "jedno i drugie", tzn. zakup FX-a do zdjec krajobrazowych i ogolnopojetej przyrody, plus jakiegos budzetowego cropa jako telekonwertera pod telerurke. wtedy mozesz kupic telerurke tansza (300mm zamiast 400mm - roznica w cenie z okladem wystarcza na puszke cropowa) i miec ten dlugi zasieg, a jednoczesnie miec ten swiety gral landszaftowy, czyli pelna klatke.

jakbym mial zaproponowac dobre i przystepne cenowo rozwiazanie do cropa: D7100 + 16-85 + 70-300 VR. alternatywnie w Canonie: 60D + 15-85 + 70-200/4 IS. to drugie podoba mi sie o tyle bardziej, ze szeroki zoom jest znakomity optycznie (Nikkor 16-85 zauwazalnie ustepuje), a 70-200/4 jest solidniej zbudowany i ma opcje mocowania na stopce statywowej (i jest kompatybilny z telekonwerterem, wiec zrobisz bardzo przyzwoite jakosciowo 280mm).

Jacek_Z
15-08-2014, 13:21
Popieram to co pisał GonzoG. Co akustyk - nie w całości sie zgodzę (co ma wielkość matrycy DX do koloru? Są gorsze i lepsze matryce. Nowsze sa lepsze :))

Wybierz Pentax K-3 albo Nikon D7100. W każdym razie crop, crop, crop. Jesli masz się zrujnować na D610 to znaczy, że z długą optyką będzie masakra - nie ma nic dobrego taniego o długich ogniskowych do fotografii przyrodniczej. To samo dotyczy szerokich kątów (krajobrazy). Natomiast pod crop 300 mm (to ekwiwalent 450 mm na FX) i poniżej 2000 zł będziesz miała obiektyw. To samo z bardzo szerokimi kątami. Poniżej 2000 masz szkła bardzo szerokie i dobre - 10 mm to ekwiwalent 15 mm na FX. masz zoomy 10-20 mm.
Wymień dobre jakościowo szkła na FX o ogniskowej 15-30 mm i ile one kosztują? (16-35 kosztuje prawie 4 tys). Teleobiektywy na FX o ogniskowych powyżej 400 mm?
Zabawa w FX gdy się chce mieć długie tele i szerokie kąty to kosztowna zabawa, o ile się chce też jakości.
Na DX to wszystko będzie zdecydowanie taniej, jakościowo niezauważalnie gorzej. Róznice robi bardzo wysokie ISO, no ale ... dopłata za jakość na wysokim iso okazuje się bardzo duża.
Często jest tak, że za niewielki przyrost jakości cena wzrasta 200%.
Jesli myślałaś tylko o cenie body, to cena optyki powinna cie wyleczyć z myślenia o wejściu w FX. W Twoich zastosowaniach - DX (to polecam dla chcących pracować na długich tele, na bardzo szerokich kątach i uprawiających makrofotografie.
Gdyby priorytetem był portret albo zdjęcia wymagające wysokich ISO, to bym polecał FX.

GonzoG
15-08-2014, 13:25
to jest tak...

zdecydowanie wole FF do krajobrazow. wiekszy celownik to jedna zaleta. matryca o znacznie lepszych kolorach to druga, i ta akurat ma ogromne znaczenie w fotografii przyrody, wieksze niz celownik. przy cropowej matrycy nie da sie tak ladnie nasycic kolorow i podniesc kontrastu.


Że niby co ??
Chyba zatrzymałeś się na aparatach sprzed 5-6-ciu lat...

Różnica między cropem a FX sprowadza się już tylko do szumów. Pozostałe osiągi są identyczne. Nie ma znaczenia czy to FX, czy DX, ze zdjęcia uzyskasz to samo.


Mam D7000 oraz D610 i nie ma między nimi żadnych różnic jeśli chodzi o kontrast, czy nasycenie koloru.
Te mogą wyjść jedynie, jak się nie potrafi odpowiednio obrobić zdjęć, albo kompletnie schrzaniło naświetlenie klatki i trzeba się ratować wyciąganiem o 4-5 EV.

akustyk
15-08-2014, 13:29
Popieram to co pisał Gonzo. Co akustyk - nie w całości sie zgodzę (co ma wielkość matrycy DX do koloru?)

mysle, ze rzecz raczej lezy w wielkosci pikseli. ale pewny nie jestem.

obserwacja praktyczna jest taka, ze w przypadku przyrody, gdzie lubie wieksze nasycenie barw, z matryc pelnoklatkowych uzyskuje duzo fajniejsze kolory niz to co udaje mi sie w cropie. fajniejsze w kontekscie ladniejsze, dokladniejsze przejscia tonalne. i to konsekwentnie od lat, przy roznych body cropowych i pelnoklatkowych.



Że niby co ??
Chyba zatrzymałeś się na aparatach sprzed 5-6-ciu lat...

Różnica między cropem a FX sprowadza się już tylko do szumów. Pozostałe osiągi są identyczne. Nie ma znaczenia czy to FX, czy DX, ze zdjęcia uzyskasz to samo.

Mam D7000 oraz D610 i nie ma między nimi żadnych różnic jeśli chodzi o kontrast, czy nasycenie koloru.

nie mam porownania miedzy tymi dwoma modelami. moze jest tak jak mowisz. ale moze tez tak byc, ze nie widzisz takich roznic jakie ja widze.



Te mogą wyjść jedynie, jak się nie potrafi odpowiednio obrobić zdjęć, albo kompletnie schrzaniło naświetlenie klatki i trzeba się ratować wyciąganiem o 4-5 EV.
moze byc tak, ze nie potrafie odpowiednio obrobic zdjec. ale moge jednak to umiec ;)

zdjec w zasadzie nigdy nie ratuje o wiecej niz +0,3 EV. a i to tylko w sytuacji, kiedy swiadomie niedoswietlalem, majac bardzo kontrastowe chmury na niebie.

ivonne
15-08-2014, 13:31
D610 w trybie cropa ma jedynie 10 Mpix.
Poza tym D7100 ma jeszcze dodatkowo crop 1.3x (2x w stosunku do FX). W którym robi 7 kl/s

Bardzo dobrym aparatem jest też Pentax K-3 (taki odpowiednik domniemanego D9300).
AF jest znacznie poprawiony. Przy małej ilości światła wyraźnie lepszy od tego co oferuje Nikon.
8.3 kl/s i bufor na 20 RAWów, a nie jak w D7100 zaledwie 6kl/s i bufor na 6 RAWów..

1. Czy jak nie robię ogromnych wydruków więcej niż 10 mpix jest niewystarczające?
2. Pentaksa nie biorę już pod uwagę ze względu na:
a) niską dostępność obiektywów i akcesoriów - jest luka w szkłach - np. nowy Tammy prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie z mocowaniem K, Da 300/4 jest trudno dostępna (w jednym z kilku polskich sklepów obiektyw był, ale jedna sztuka, gdyby się sprzedała, nie ma perspektyw na kolejną, podobnie z TC, który wyszedł wiosną, a do Polski jeszcze nie dotarł; kto próbował kontaktować się z dystrybutorem wie o czym mówię);
b) możliwość przejścia na pełną klatkę - nie chcę inwestować w dwa systemy.




jakims tam rozwiazaniem jest "jedno i drugie", tzn. zakup FX-a do zdjec krajobrazowych i ogolnopojetej przyrody, plus jakiegos budzetowego cropa jako telekonwertera pod telerurke. wtedy mozesz kupic telerurke tansza (300mm zamiast 400mm - roznica w cenie z okladem wystarcza na puszke cropowa) i miec ten dlugi zasieg, a jednoczesnie miec ten swiety gral landszaftowy, czyli pelna klatke.

jakbym mial zaproponowac dobre i przystepne cenowo rozwiazanie do cropa: D7100 + 16-85 + 70-300 VR. alternatywnie w Canonie: 60D + 15-85 + 70-200/4 IS. to drugie podoba mi sie o tyle bardziej, ze szeroki zoom jest znakomity optycznie (Nikkor 16-85 zauwazalnie ustepuje), a 70-200/4 jest solidniej zbudowany i ma opcje mocowania na stopce statywowej (i jest kompatybilny z telekonwerterem, wiec zrobisz bardzo przyzwoite jakosciowo 280mm).

Niestety, dwie puszki nie wchodzą w grę, nawet w dalszej perspektywie czasowej. Canona też nie biorę pod uwagę - raz to rozpiętość tonalna, dwa - lepsza (mniej szumiąca) matryca, trzy - "zaufanie" (nie potrafię tego inaczej określić) do marki.

Jacek_Z
15-08-2014, 13:42
1. Czy jak nie robię ogromnych wydruków więcej niż 10 mpix jest niewystarczające?

Wystarcza. Ale jest ogromne ALE. Co z kadrowaniem? Nie wierzę, że wystarczy ci pełen kadr z DX (uzyskanego z FX ;)). z D7100 z 24 Mpx możesz swobodnie kadrować, jak ci ogniskowa 300 mm nie wystarczy (a w przyrodniczej - nie wystarczy!). Natomiast z 10 Mpx juz z kadrowaneim nie poszalejesz.
Nie wierzę, że kupisz szerokie kąty (zoomy do krajobrazu, 10-20) pod format DX i je będziesz podpinać do FX. Można, ale ... mało kto tak robi. Kupują kiepskie 17-35 i nie mają szeroko.

Na tamtym forum ci głowe zmyli jak piszesz. My (tzn GonzoG i ja, po częsic akustyk) piszemy to samo, a mamy ciut ;) doświadczenia, więc bierz poważnie pod uwagę to co piszemy.
Z D7100 będziesz bardzo zdowolona. Nie masz wyboru. No chyba że w innym systemie - Canon 7D.

Dark
15-08-2014, 13:50
z drugiej strony wole cropa do macro. daje przy tej samej dziurce wiecej GO.

Różnice są w zasadzie aptekarskie (przy skalach rzędu 1:1 praktycznie niewidoczne) i na to bym uwagi większej nie zwracał. Powiedziałbym, że nawet fajniej makro robi mi się d700 niż d300s, choć często zmieniam te puszki.

Z resztą się zgodzę. Jeśli chodzi o ptaki i inną zwierzynę, to tylko crop. I jak pisze Jacek, zainwestowałbym w nowego Tamiego (150-600), bo 300 mm na cropie ciężko coś upolować z marszu.

ivonne
15-08-2014, 13:51
A jakby kadrować z FX z trybu normalnego? Kuszą mnie te większe możliwości w fotografii krajobrazowej (szerszy kąt widzenia, kolory, głębia ostrości). To właśnie krajobraz i ptaki (ale nie atlasy, a ujęcia środowiskowe) fotografuję najczęściej.
Czy ewentualnie D7100 + AF-S 300/4 da lepszy obrazek nić D610 + Tamron 150-600?
Wiem, że macie większe doświadczenie, znacie też system, dlatego pytam i jestem wdzięczna za wszelkie sugestie, rady :)



Jeśli chodzi o ptaki i inną zwierzynę, to tylko crop. I jak pisze Jacek, zainwestowałbym w nowego Tamiego (150-600), bo 300 mm na cropie ciężko coś upolować z marszu.

Trudne nie jest tożsame z niemożliwym. M.in. Kamil/Evilseed (być może jest na forum) fotografuje 300-tką z TC bodajże 1.4, całkiem udanie.

GonzoG
15-08-2014, 14:09
A jakby kadrować z FX z trybu normalnego? Kuszą mnie te większe możliwości w fotografii krajobrazowej (szerszy kąt widzenia, kolory, głębia ostrości). To właśnie krajobraz i ptaki (ale nie atlasy, a ujęcia środowiskowe) fotografuję najczęściej.
Czy ewentualnie D7100 + AF-S 300/4 da lepszy obrazek nić D610 + Tamron 150-600?
Wiem, że macie większe doświadczenie, znacie też system, dlatego pytam i jestem wdzięczna za wszelkie sugestie, rady :)



Trudne nie jest tożsame z niemożliwym. M.in. Kamil/Evilseed (być może jest na forum) fotografuje 300-tką z TC bodajże 1.4, całkiem udanie.

To nie jest tak, że na FX masz szersze kąty widzenia, bo to obiektywy dają kąt widzenia i tak się składa, że do DX i FX są jednakowo szerokie szkła.
A większą GO (a taka w większości jest używana w krajobrazach) uzyskasz z DX. Albo uzyskasz taką samą, słabiej przymykając obiektyw, co pozwoli na użycie albo krótszych czasów, albo niższego ISO.
Lepszą jakość zdjęć również uzyskasz z DX niż FX w trybie DX, bo mają znacznie większą rozdzielczość, a to ma znaczenie. Nie wspominając o tym, że puszki DX Nikona i Pentaxa nie mają już filtra AA, a D600/D610 nadal go posiadają.

Jacek_Z
15-08-2014, 14:18
Różnice są w zasadzie aptekarskie (przy skalach rzędu 1:1 praktycznie niewidoczne) i na to bym uwagi większej nie zwracał. By objąc motyla na puszce DX masz 1,5x większą odległośc.
Jak masz diużo sprzetu macro, to ci to może nie robi - zmeiniasz na FX na dłuższe szkło. Ale jak ktos jest bardziej początkujący to DX ma zalety. Duże.


A jakby kadrować z FX z trybu normalnego? Kuszą mnie te większe możliwości w fotografii krajobrazowej (szerszy kąt widzenia, kolory, głębia ostrości). To właśnie krajobraz i ptaki (ale nie atlasy, a ujęcia środowiskowe) fotografuję najczęściej.
Czy ewentualnie D7100 + AF-S 300/4 da lepszy obrazek nić D610 + Tamron 150-600? Szersze kąty widzenia na DX? To zaley od optyki. Do DX masz dostępne szkła zoom 10-20mm. całkiem dobre i całkiem tanie. Do FX masz szkła 17-35 mm.One nie widzą szerzej, tylko wężej.

150-600 OK, dobrze, ale to 2x więcej niż 300 mm, więc tu to (niesprawiedliwe) porównanie wygrywa.
Ale pomyśl co będzie jak tego 150-600 podepniesz do DX, To będzie frajda - masz wtedy aż do (ekwiwalentu) 900 mm!

Dark
15-08-2014, 14:32
By objąc motyla na puszce DX masz 1,5x większą odległośc.
Jak masz diużo sprzetu macro, to ci to może nie robi - zmeiniasz na FX na dłuższe szkło. Ale jak ktos jest bardziej początkujący to DX ma zalety. Duże.

Tylko ja się odnosiłem do GO, nie do kwestii ogniskowej i odległości pstrykania ;)

GonzoG
15-08-2014, 14:45
Tylko ja się odnosiłem do GO, nie do kwestii ogniskowej i odległości pstrykania ;)
Przy skali 1:1 rozmiar matrycy nie ma większego znaczenia. Ta sama odległość, ta sama przesłona, tylko zdjęcie jest wycinkiem kadru, więc trzeba by zmniejszyć krążek rozmycia, a to ma niewielki wpływ.

Różnica zaczyna się pojawiać, czy chcesz uzyskać określony kadr - wtedy masz 1.5x taką odległość przy DX, a to już znacznie wpływa na GO.

Dark
15-08-2014, 14:57
Przy skali 1:1 rozmiar matrycy nie ma większego znaczenia. Ta sama odległość, ta sama przesłona, tylko zdjęcie jest wycinkiem kadru, więc trzeba by zmniejszyć krążek rozmycia, a to ma niewielki wpływ.

Różnica zaczyna się pojawiać, czy chcesz uzyskać określony kadr - wtedy masz 1.5x taką odległość przy DX, a to już znacznie wpływa na GO.

Puryści powiedzą, że makro to właśnie 1:1. I o tym właśnie piszę. Różnica między DX, a FX jest praktycznie niezauważalna. W przypadku innych skal, mówimy już o "close-up".
Gadamy o tym samym, ale innymi słowami ;)

PS. Ale robimy offtop. Nie o makro się tu rozchodzi, a o fotografię przyrodniczą.

akustyk
15-08-2014, 15:08
Puryści powiedzą, że makro to właśnie 1:1. I o tym właśnie piszę. Różnica między DX, a FX jest praktycznie niezauważalna. W przypadku innych skal, mówimy już o "close-up".

no ja wlasnie raczej taki close-up mialem na mysli. tutaj crop daje wiecej GO.

przy pelnym 1:1 to tak czy siak GO nie ma, nawet w cropie ;)

GonzoG
15-08-2014, 15:32
Puryści powiedzą, że makro to właśnie 1:1. I o tym właśnie piszę. Różnica między DX, a FX jest praktycznie niezauważalna. W przypadku innych skal, mówimy już o "close-up".
Gadamy o tym samym, ale innymi słowami ;)

PS. Ale robimy offtop. Nie o makro się tu rozchodzi, a o fotografię przyrodniczą.

Tylko, że na 1:1 na FX, daje to samo co 1:1.5 na DX, ~1:2 na m4/3, ~1:2.7 na CX, czy ~2:1 na 6x6...
A nawet ~1:7 będzie makro, a nie zbliżeniową. Oczywiście na sensorze 1/3". Mówienie o skali w makro musi być zawsze w odniesieniu do wielkości sensora.

Tak więc tu także GO się zmienia.

akustyk
15-08-2014, 15:37
Tylko, że na 1:1 na FX, daje to samo co 1:1.5 na DX,

w jaki sposob???

1:1 oznacza, ze obraz powstajacy na plaszczyznie ostrosci (na ktorej jest matryca) ma dokladnie taka sama wielkosc jak w realu.

matryca wyznacza tylko to jaki fragment tego obrazu jest wyciety. ale nie ma wplywu na skale odwzorowania



zawsze w odniesieniu do wielkości sensora.

no wiec, tak samo jak z glebia ostrosci, skala odwzorowania nie zalezy od wielkosci czujnika.



Tak więc tu także GO się zmienia.
nadal nie...

Dark
15-08-2014, 15:42
Opieramy się chyba jednak na dość ograniczonej liczbie sensorów... DX i FX. Oto różnica w rozkładzie GO przy skali 1:1 na FX i mniej więcej podobnie dobranym kadrze na DX... Robione na szybko, ale ze statywu. Celowo nie piszę, które robione czym.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/GO01_zps9084464b-2.jpg
źródło (http://i1034.photobucket.com/albums/a427/DarkRaptorMacro/GO01_zps9084464b.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/GO02_zps43705a94-2.jpg
źródło (http://i1034.photobucket.com/albums/a427/DarkRaptorMacro/GO02_zps43705a94.jpg)

EOT. Proponowałbym jednak powrót do głównego wątku.

jaroo1
15-08-2014, 17:42
Duża rzesza przyrodników używa fx i robi świetne foty, http://www.birdwatching.pl/ luknij tu../

Jacek_Z
15-08-2014, 18:11
Owszem. Większość topowych przyrodnikow. Mają jednocyfrowe body, ewentualnie 5D lub D800, mają szkla typu 500/4 (i kilka innych podobnych bo nie robia 1 szklem). Tu na forum są takie osoby. W sprzecie mają od 30.0000 zl w górę. Często ponad 50-60 tysięcy.

timi
15-08-2014, 20:10
Czasem bardziej od sprzętu liczy się wiedza o bytowaniu i zwyczajach zwierząt. To nie jest tak ze będziesz miał zoom na d7000 i sarenkę "zdejmiesz " z kilometra. Bo takie zdjęcie będzie przedstawiało tylko wartość dokumentacyjną.

ivonne
17-08-2014, 19:16
To nie jest tak, że na FX masz szersze kąty widzenia, bo to obiektywy dają kąt widzenia i tak się składa, że do DX i FX są jednakowo szerokie szkła.



Szersze kąty widzenia na DX? To zaley od optyki. Do DX masz dostępne szkła zoom 10-20mm. całkiem dobre i całkiem tanie. Do FX masz szkła 17-35 mm.One nie widzą szerzej, tylko wężej.
150-600 OK, dobrze, ale to 2x więcej niż 300 mm, więc tu to (niesprawiedliwe) porównanie wygrywa.
Ale pomyśl co będzie jak tego 150-600 podepniesz do DX, To będzie frajda - masz wtedy aż do (ekwiwalentu) 900 mm!

Z tymi kątami widzenia to źle się wyraziłam :)
Co do Tamrona - wole jednak stałkę (AF-S 300/4) oraz TC, zakres powyżej 450 mm nie jest mi niezbędny do życia, zwłaszcza, że "robię" głównie środowiskowe kadry.


Duża rzesza przyrodników używa fx i robi świetne foty, http://www.birdwatching.pl/ luknij tu../

Serwis odwiedzam codziennie :) a co do FX zgadzam się w 100%. Ogniskowa nie jest najważniejsza, trzeba wziąć pod uwagę również takie aspekty jak znajomość przyrody, umiejętność zamaskowania się, cierpliwość... Dlatego Tamron nie jest dla mnie świętym graalem, ogniskowe rzędu 500-600 mm nie są moim priorytetem. Przykład zdjęcia wykonanego D800 i Af-S 300/4 z rzeczonego portalu: http://www.birdwatching.pl/galerie-autorskie/1835-olomir/zdjecie/72302 Da się? Da się!
Swoją drogą taki Tammy waży 2 kg, a 300-tka tylko 1,5 kg. Dla kobiety to ma znaczenie :)


Czasem bardziej od sprzętu liczy się wiedza o bytowaniu i zwyczajach zwierząt. To nie jest tak ze będziesz miał zoom na d7000 i sarenkę "zdejmiesz " z kilometra. Bo takie zdjęcie będzie przedstawiało tylko wartość dokumentacyjną.

Amen!

Dark
17-08-2014, 19:30
Ostatnio żona zrobiła zdjęcie leminga 60tką na D700... to nie jest dobry przykład, bo to draństwo właziło w tym roku niemal pod nogi ;)

A autor odpowiedział czym "wyhacza" ptactwo - 600VR. Aby nie było. Na forum jest sporo fotografujących "trzysetami" (f2.8 i f4), jednak często wspierają się telekonwerterami. Na pewno "z marszu" łatwiej jest pracować długą ogniskową. Jeśli fotografujesz z czatowni, możesz sobie pozwolić na więcej - ty wybierasz czas i miejsce.
A prawda mówiąca, że trzeba znać zachowanie i biologię fotografowanego gatunku jest uniwersalna. Jako entomolog sam mam często ułatwione zadanie przy fotografowaniu bezkręgowców, do których tele nie jest potrzebne ;)

ivonne
17-08-2014, 19:44
Ostatnio żona zrobiła zdjęcie leminga 60tką na D700... to nie jest dobry przykład, bo to draństwo właziło w tym roku niemal pod nogi ;)

A autor odpowiedział czym "wyhacza" ptactwo - 600VR. Aby nie było. Na forum jest sporo fotografujących "trzysetami" (f2.8 i f4), jednak często wspierają się telekonwerterami. Na pewno "z marszu" łatwiej jest pracować długą ogniskową. Jeśli fotografujesz z czatowni, możesz sobie pozwolić na więcej - ty wybierasz czas i miejsce.
A prawda mówiąca, że trzeba znać zachowanie i biologię fotografowanego gatunku jest uniwersalna. Jako entomolog sam mam często ułatwione zadanie przy fotografowaniu bezkręgowców, do których tele nie jest potrzebne ;)

Na pytanie o płochliwość lemingów autor zdjęcia niestety nie odpowiedział, dlatego dziękuję za rozjaśnienie tej kwestii :)
Na razie fotografuję z podchodu, ale - tak jak napisałam - stawiam na ujęcia środowiskowe, a nie na atlasy, więc ogniskowa nie musi być aż tak oszałamiająca. 300-tka z TC 14 powinna w zupełności starczyć, i tak będzie to progres w porównaniu do tego, czym dysponowałam do tej pory :)

Dark
17-08-2014, 20:05
Wiosną miałem okazję krótko pobawić się Nikkorem AF 300/4. Z TC1.4 daje świetny obrazek i w rękach wprawnego fotografa może zdziałać cuda. Mojego 70-300VR zjadł na śniadanie bez popity ;) Ja głównie ptaki łowię głównie w miejskich parkach, więc jest o niebo łatwiej coś upolować ;)

PS. Co do leminga, nieświadomie skłamałem. Żona pstryknęła go... kompaktem z 20 cm :D Aby jednak zachować honor, ciut płochliwsze zwierzę, Apodemus agrarius ustrzelony rzeczoną 60tką i D700...

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/08/apodemus_agrarius_by_dark_raptord6u2yym-2.jpg
źródło (http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2013/317/f/5/apodemus_agrarius_by_dark_raptor-d6u2yym.jpg)

ivonne
17-08-2014, 20:22
Wiosną miałem okazję krótko pobawić się Nikkorem AF 300/4. Z TC1.4 daje świetny obrazek i w rękach wprawnego fotografa może zdziałać cuda. Mojego 70-300VR zjadł na śniadanie bez popity ;) Ja głównie ptaki łowię głównie w miejskich parkach, więc jest o niebo łatwiej coś upolować ;)

PS. Co do leminga, nieświadomie skłamałem. Żona pstryknęła go... kompaktem z 20 cm :D Aby jednak zachować honor, ciut płochliwsze zwierzę, Apodemus agrarius ustrzelony rzeczoną 60tką i D700...


Przypadkowo wszedł w kadr podczas przymiarki do innego stworzenia?
Mucha nie siada :)

Dark
18-08-2014, 08:39
Przypadkowo wszedł w kadr podczas przymiarki do innego stworzenia?
Mucha nie siada :)

W sumie tak, choć znam miejsca, gdzie można podejść te zwierzaki niemal na wyciągnięcie ręki. Grunt, złapać moment gdy zatrzymają się na chwilę, bo są niezwykle szybkie i ruchliwe.