PDA

Zobacz pełną wersję : dobre studia/kursy grafika pc / programowanie stron www



tekk
13-08-2014, 15:33
cześć,

od jakiegoś czasu pracuję jako grafik w agencji interaktywnej. Ciągle staram się rozwijać i kształcić dlatego też pomyślałam, że chciałabym iść na jakiś kurs/studia podyplomowe, które nauczyłyby mnie czegoś nowego. Oczywiście moja praca sprawia, że szybko się rozwijam, ale chciałabym czegoś więcej ;)
Czytałam już wiele opinii na ten temat. Zdania są bardzo podzielone. Jedni mówią, że nie warto, że tylko praktyka się liczy. Inni, że warto ale nie ma w Polsce dobrych kierunków.

Interesuje mnie grafika, którą można wykorzystać przy projektowaniu stron www. Chciałabym podszkolić się też pod względem 3D itp.
Nie obraziłabym się gdyby ktoś też nauczył mnie podstaw PHP.

Wiem, że można się uczyć z książek i z różnych internetowych źródeł jednak nie to mnie interesuje.
Może studiujecie coś podobnego lub odbyliście gdzieś jakiś kurs i macie ochotę podzielić się opinią? :)

Mam po prostu przeznaczone na to pieniądze i nie chce ich zmarnować ;)

Aha, jestem z Wrocławia ale jak coś będzie ciekawego to chętnie dojadę.

Pzdr!

2pompony
13-08-2014, 16:12
Polecam kursy w Krakowie.

Kiedyś byłem zaproszony na rozmowę jako przyszły ewentualny wykładowca, dziedzina PS, InD, prepress, trochę branżowego designu i te rzeczy (żyję z tego od lat)... Po przeczytaniu dość szczegółowego wewnętrznego programu powiedziałem z dość kwaśną miną, ze strasznie długo tu się będzie uczyć o głupotach, i ze jeśli te zajęcia mają kogoś nauczyć potrzebnych rzeczy, to powinno się dodać to i owo, a zrezygnować z pierdół...

Prowadzący szkółkę (daleki, ale jednak znajomy, więc rozmawialiśmy luźno) odparł z uśmiechem, że chyba nie jestem takim naiwniakiem, żeby na poważnie myśleć o kształceniu sobie przyszłej konkurencji. Okazało się, ze miałem być atrapą nauczyciela wciskającą (w wolnym tempie - bo semestr trwa!) głupoty i tyle.

Najgorsze, że rzeczywiście okazałem się naiwniakiem. Spytałem, czemu nie zatrudni byle kogo, bo dziś już naprawdę byle kto zna takie podstawy, jakie miało się wykładać. Odrzekł, że miał tu kiedyś podstawionego z konkurencji ucznia, który zagiął przy wszystkich nauczyciela, więc teraz musi zatrudnić kogoś, kogo uczeń nie zagnie.

Nie wiem, czy ta szkółka jeszcze funkcjonuje - bo historia jest sprzed paru lat, ale znając biznesowe możliwości jej właściciela sądzę, że teraz to już będzie koncern.



PS
Nie, nie zdecydowałem się tam pracować i do dziś nie żałuję, bo nie lubię być dymany przez znajomych, nawet dalekich.

tekk
13-08-2014, 16:56
no nieźle... z takim podejściem to tak naprawdę nie ma w ogóle sensu uczyć czegokolwiek bo stwarza się sobie konkurencję.