Zobacz pełną wersję : problem po wywołaniu negatywu
hostman22
08-08-2014, 19:26
Dostałem dzisiaj paczkę z wywołanym negatywem. Powiem szczerze, że jestem mocno zdegustowany :sad:. Mam dziwne maźnięcie na początkowych klatkach filmu (akurat na nich mi mocno zależało). Moje pytanie brzmi wina laboranta, czy złośliwość rzeczy martwych ? (film t-max400)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s30.postimg.org/rc01jc8k1/camerafv5_0011.jpg)
RobertMiernik
08-08-2014, 19:54
Maszyny w labach zwykle przeciągają film przez kolejne kąpiele, jeśli rolki są zabrudzone chemią mogą się pewnie takie maziaki pojawiać.
W każdym razie to na pewno nie aparat zepsuł a z dwojga złego - uszkodzony negatyw / zepsute wołanie - obstawiałbym jednak wołanie...
Biorąc pod uwagę ile filmów Kodaka przepuściłem przez swoje puszki, to tylko raz miałem coś jakby galaretkę na jednej klatce tri-xa akurat.
Także MZ zawinił lab.
Wojteksw
11-08-2014, 18:57
Ponieważ negatyw nawija się od końca na szpulę to początkowe klatki są na wierzchu, kiedy emulsja jest mokra, podatna na uszkodzenia, bardzo łatwo jest ją uszkodzić np. o ścianki koreksu. Nie wiem w jakich warunkach był obrabiany negatyw, ale takie uszkodzenia tylko powstają na mokrym negatywie. Na suchym mogą powstać bardzo wyraźne cienkie kreski, jeżeli dostanie się piasek pod ściankę dociskową aparatu, ale nie takie wytarcia.
To jest film do zimnego procesu, to jak rolki w maszynie? Chyba, że mają automat do zimnego procesu
W mojej ocenie film nie zastał prawidłowo nawinięty do koreksu, uszkodzony fragment pozostał poza spiralą i się skleił na czas wywoływania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.