Zobacz pełną wersję : Jak serwis Nikona unika wymiany D600 na nowe egzemplarze :)
krzysiekmv
05-08-2014, 12:30
Taka sytuacja dotycząca mojego "kochanego" Nikona D600.
1. Sprzęt był wysłany do serwisu celu naprawy brudnej matrycy, po naprawie sprzęt wraca z uszkodzonym autofokusem.
2. Sprzęt wysłany powtórnie w celu naprawy autofokusa. Wraca nie naprawiony. Po kilku sesjach
odkładam na półkę i cieszę się sprzętem innego producenta .
3. Sprzęt wysłany do serwisu w celu naprawy brudnej matrycy oraz w dalszym ciągu nie naprawionego autofokusa. W tym momencie wykryto odkształcenie obudowy.
Obudowa jest uszkodzona wewnątrz aparatu. Ktoś był na tyle bezczelny ,
że usiadł, nadepnął nie wiem co ale zrobił to tak idealnie , że zewnątrz nie
pozostawił śladów na obudowie. Natomiast zrobił na tyle mocno, iż w środku popękała obudowa
A tak na poważnie to już na 1 zdjęciu widać, że pan serwisant użył zbyt
dużo siły przy skręcaniu. Swój brak profesjonalizmu wycenili na niespełna
800 zł. Moim błędem było to, że po nieskutecznej naprawie body odłożyłem na półkę
Zastanówcie się 3 razy zanim coś wyślecie do polskiego serwisu Nikona.
Mówię Wam to ja sprzedawca aparatów Nikon :)
Link do fotki z uszkodzeniem
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=843742002311906&set=pcb.843744972311609&type=1
kurczeblade
05-08-2014, 13:46
[wulgaryzm] ale PATOLOGICZNY serwis, przechodząc do Nikona, nie znałem kwiatków z PL serwisu. Jakieś upośledzenie tam pracuje, które sobie za dużo pozwala ... Powinni zwolnić takiego człowieka (i pewnie wielu innych) i wypisać odpowiednie negatywne referencje...
Czytając coraz więcej takich historii, zastanawiam się czy dobrze zrobiłem że jestem tutaj! :/ :/
Współczuje Krzysiek.
Rafał_Sz
06-08-2014, 08:57
@kurczeblade, ostudź emocje.
Miałem kilka razy do czynienia z tym serwisem.
Głównie chodziło o kalibrację AF w tańszych modelach.
Czasem robili ją ok, czasem nie.
Gdy zrobili mi beznadziejnie D3200 z kitem to już miałem dosyć tych kolejnych wizyt.
Rozumiem, że mogą być problemy ze szkłami 1.4-1.8, ale kit ??
Sprzedałem wszystko i kupiłem sprzęt konkurencji.
Tylko i wyłącznie ze względu na serwis.
kurczeblade, a pamiętasz jak pisałeś "przecież można oddać do serwisu, jest gwarancja, w czym problem ?" -nie chciałeś słuchać doświadczonych przez serwis kolegów........... :(
Niestety na serwis Nikona (i samego Nikona) przynajmniej w naszym kraju jest tylko jeden sposób. Przykre....
kurczeblade
06-08-2014, 14:40
No, ale nie spodziewałem się aż takiego dramatu...
Widzę, że znów trzeba uruchomić stronę ZSF
kurczeblade
06-08-2014, 16:19
Ja nie rozumiem, dlaczego ta strona przestała działać :)
Generalnie tam pokazywały się różnorodne opinie, również te pozytywne ...
Bo nie mam na nią czasu. Może jednak znajde chwile, aby postawić nowoczesny CMS
A tak na poważnie to już na 1 zdjęciu widać, że Pan serwisant użył zbyt
dużo siły przy skręcaniu. Swój brak profesjonalizmu wycenili na niespełna
800 zł. Moim błędem było to, że po nieskutecznej naprawie Body odłożyłem na półkę
Zastanówcie się 3 razy zanim coś wyślecie do polskiego serwisu nikona.
Mówię Wam to ja sprzedawca aparatów Nikon :)
Zapłaciłeś te 8 stów czy walczysz? Czy próbowałeś kontaktować się z UOKIK (http://www.uokik.gov.pl/kontakt.php)?
Moje kondolencje, bo coś takiego nie powinno się zdarzyć, a nawet jeśli - to tak zakończyć.
PS pewnie nie pomoże za wiele Ci ta sugestia, ale najbardziej dać w kość firmie polecając teraz jako sprzedawca aparaty konkurencji.
krzysiekmv
11-08-2014, 15:19
Właśnie się dowiedziałem, że decyzja serwisu jest ostateczna czyli okradają mnie w biały
dzień. Dowiedziałem się też , że według serwisu od góry na aparat zadziała olbrzymia siła, której moc niczym
uderzenie mistrza klasztoru shaolin ominęła górny wyświetlacz jak i lampę wbudowaną a wygięła obudowę
która zmieniła geometrię obudowy. Czyli " siła " zmieniła geometrię metalowej obudowy natomiast tworzywo
lampy, szkło palnika, lcd wyświetlacza się nie poddało.
Bardzo chciałem się dowiedzieć kto naprawiał mój aparat czy aby nie była to ta sama osoba, która naprawiała d600 mojego klienta gdzie też były problemy z obudową po naprawie i wcześniej też razem były wysłane. Niestety jest to tajne ale drogą dedukcji doszedłem, że skoro działa moc/siła to musiał to być Yoda albo Vader, tak Vader przecież Yoda to ten dobry.
Nosz kur... Za każdym razem jak serwis nie wie co napisać, to wali między oczy "na body zadziałała olbrzymia siła". Takich historii na ZSF było od groma. Coś widzę, że muszę zakasać rękawy
Gdybym ja dostał taką odpowiedź to "olbrzymia siła" zadziałała by na czyjąś twarz w serwisie :)
Masakra z nimi straszna...
Właśnie się dowiedziałem, że decyzja serwisu jest ostateczna czyli okradają mnie w biały
dzień. Dowiedziałem się też , że według serwisu od góry na aparat zadziała olbrzymia siła, której moc niczym
uderzenie mistrza klasztoru shaolin ominęła górny wyświetlacz jak i lampę wbudowaną a wygięła obudowę
która zmieniła geometrię obudowy.
Ej! Mnie w to nie mieszajcie, ja nawet nie stalem kolo tego aparatu! Ogolnie akcja z tylka, pozniej ludzie sie dziwia, ze zaufanie do marki spada... Dobrze, ze u mnie przynajmniej serwis ok, ale tu jak jest zonk to reaguje rzad i problemy rozwiazane w 5 minut...
O, nie, nie nie! U nas niech lepiej rząd nie reaguje, bo za co się weźmie to spierd... ;)
Nie wyobrażam sobie zakupu profesjonalnego sprzętu marki Nikon.
Lustrzanki są bardzo skomplikowanymi urządzeniami, zawierają urządzenia elektroniczne, mechaniczne plus optyka.
Nawet fabrycznie nowe nierzadko wymagają regulacji.
A z takim serwisem to można się tylko zastrzelić.
Mam nadzieję, że kiedyś firma odczuje spadek obrotów i rozwiąże ten problem.
Zobaczcie ile osób na forum słało sprzęt do Niemiec czy Anglii.
Albo jak rozwinięty był wątek o mechanicznej korekcji AF.
Przecież to kpina by ludzie musieli grzebać w bebechach swoich aparatów.
Wojteksw
11-08-2014, 19:11
Ciekawy jestem, czy na wydanej opinii podpisała się osoba, która posiada odpowiednie kwalifikacje do wydawanie takich ekspertyz technicznych.
Ciekawy też jestem jak był badany przedmiot, oględziny organoleptyczne, wzrokiem, językiem, czy korzystano z odpowiednich urządzeń, skoro ustalono że działały duże siły (może nadprzyrodzone)
Sprawy bym nie odpuścił.
Szkoda, że tak późno odkryłem ten post. Liczyłem że po zmianie siedziby coś w polskim oddziale nikona się zmieniło.
Serwis zdaje się jednak żyć swoim życiem. Standardy obsługi klienta są mu jak widać nieznane:
W poście na fanpageu nikona opisałem mój problem z serwisowaniem zapylonego D600 za co serwis chce mi wystawić rachunek. Przy przyjmowaniu do serwisu wykryli też otarcie którego wcześniej nie było a aparat zabezpieczony do transportu w folii bąbelkowej. oryginalnym kartonie + dodatkowym kartonie z wypełnieniami pomiędzy kartonami. Wysłane kurierem z umowy Nikona.
https://www.facebook.com/NikonPolska/posts/10152364305038038
Zapraszam do merytorycznej rozmowy, bo wątek zaczął się przeradzać w dociekania na temat sposobu obsługi klientów przez serwis nikona. Myślę że możemy im wytknąć że ich zachowanie jest nie na miejscu i od takiej firmy oczekujemy wyższych standardów obsługi. Niech wiedzą że środowisko fotograficzne potrafi się zjednoczyć w działaniach ;).
Próbowałeś się odwoływać do głównej siedziby nikona na Europę? To będzie albo w Niemczech albo w Holandii.
Właśnie się dowiedziałem, że decyzja serwisu jest ostateczna czyli okradają mnie w biały
dzień. Dowiedziałem się też , że według serwisu od góry na aparat zadziała olbrzymia siła, której moc niczym
uderzenie mistrza klasztoru shaolin ominęła górny wyświetlacz jak i lampę wbudowaną a wygięła obudowę
która zmieniła geometrię obudowy. Czyli " siła " zmieniła geometrię metalowej obudowy natomiast tworzywo
lampy, szkło palnika, lcd wyświetlacza się nie poddało.
Bardzo chciałem się dowiedzieć kto naprawiał mój aparat czy aby nie była to ta sama osoba, która naprawiała d600 mojego klienta gdzie też były problemy z obudową po naprawie i wcześniej też razem były wysłane. Niestety jest to tajne ale drogą dedukcji doszedłem, że skoro działa moc/siła to musiał to być Yoda albo Vader, tak Vader przecież Yoda to ten dobry.
czytam te wszystkie negatywne opinie o serwisie nikona i aż się boję wysyłać swoją 600-kę.... co robić??
Właśnie się dowiedziałem, że decyzja serwisu jest ostateczna czyli okradają mnie w biały
dzień. Dowiedziałem się też , że według serwisu od góry na aparat zadziała olbrzymia siła, której moc niczym
uderzenie mistrza klasztoru shaolin ominęła górny wyświetlacz jak i lampę wbudowaną a wygięła obudowę
która zmieniła geometrię obudowy. Czyli " siła " zmieniła geometrię metalowej obudowy natomiast tworzywo
lampy, szkło palnika, lcd wyświetlacza się nie poddało.
Bardzo chciałem się dowiedzieć kto naprawiał mój aparat czy aby nie była to ta sama osoba, która naprawiała d600 mojego klienta gdzie też były problemy z obudową po naprawie i wcześniej też razem były wysłane. Niestety jest to tajne ale drogą dedukcji doszedłem, że skoro działa moc/siła to musiał to być Yoda albo Vader, tak Vader przecież Yoda to ten dobry.
Upadł mi obiektyw na podłogę. Żadne ślady na obudowie nie powstały, żadna soczewka nie ucierpiała. A magnezowy pierścień wewnątrz pękł.
W takiej sytuacji 90% ludzi posiadając obiektyw na gwarancji, szło by w zaparte, że nic z tym nie mieli wspólnego, bo obudowa nie jest uszkodzona.
Panowie, chciałbym dorzucić swoje pięć groszy i podpowiedzieć, jak uniknąć kłopotów z kupnem tego typu sprzętu. Zabrzmi to na pewno niezbyt patriotycznie. Ale cóż, sentymenty na bok bo chodzi najczęściej o duże pieniądze. Kupując za gotówkę, proponuję wymienić nasze pieniądze na euro i udać się na zakupy np. za Odrę. Nie słyszałem by ktoś miał jakieś kłopoty z serwisem. Niekiedy nawet taniej można coś kupić.
Pozdrawiam, stały w zainteresowaniach NIKONIARZ.
Panowie, chciałbym dorzucić swoje pięć groszy i podpowiedzieć, jak uniknąć kłopotów z kupnem tego typu sprzętu. Zabrzmi to na pewno niezbyt patriotycznie. Ale cóż, sentymenty na bok bo chodzi najczęściej o duże pieniądze. Kupując za gotówkę, proponuję wymienić nasze pieniądze na euro i udać się na zakupy np. za Odrę. Nie słyszałem by ktoś miał jakieś kłopoty z serwisem. Niekiedy nawet taniej można coś kupić.
Pozdrawiam, stały w zainteresowaniach NIKONIARZ.
Jaki związek ma miejsce zakupu z kłopotami z serwisem?
Czy jeśli zechcesz naprawić swoje body za granicą, to paczka wróci? o.O
Ja słałbym do Niemiec.
Żeby być ''poprawnie'' załatwionym w serwisie Nikona na terenie Niemiec i nie czuć się intruzem, trzeba mieć oryginalną gwarancję z terytorium niemieckiego. Po prostu należy zakupić sprzęt w Niemczech.
Jaki związek ma miejsce zakupu z kłopotami z serwisem?
Czy jeśli zechcesz naprawić swoje body za granicą, to paczka wróci? o.O
Otóż ma. Każdy dba o swoje interesy.
Pozdrawiam.
Żeby być ''poprawnie'' załatwionym w serwisie Nikona na terenie Niemiec i nie czuć się intruzem, trzeba mieć oryginalną gwarancję z terytorium Niemieckiego. Po prostu należy zakupić sprzęt w Niemczech.
Skąd masz takie informacje? :)
Rozumiem, że nie ma co wysyłać do niemieckiego serwisu ani do fixation, bo nie będziemy"poprawnie" załatwieni? :D
njght_84
20-03-2015, 09:20
mi po wymianie migawki w d600 głośnik charczy, ile te matoły jeszcze muszą zniszczyć sprzętu żeby zamknąć ten burdel.
Właśnie przenieśli serwis coolpixów do Czech.
Ciekawe na ile ta decyzja podytkowana byla jakością polskiego serwisu, a a na ile wplyw miala po********a polityka podatkowa tego kraju.
wlasnie kupilem d 600 z przebiegiem 20 tysi jako zapas , i mialem slac na wymiane migawki a tu takie Historie.
Rafał_Sz
29-06-2015, 10:28
Ciekawe na ile ta decyzja podytkowana byla jakością polskiego serwisu, a a na ile wplyw miala po********a polityka podatkowa tego kraju.
Pewnie ani jedno, ani drugie. Logistyka.
czy mam rozumieć że matryca która jest w tym aparacie nie jest wystarczającym powodem by go kupić (do wejścia na ten wątek byłem przekonany)? Pomijam kwestie AF, mam 5d v1 i zależało mi na osiągach matrycy (wyciąganie z cieni i skróceniu czasu obróbki). Czy jeżeli kupię na niemieckim ebay (pochodzący z niemieckiej systrybucji) to podlegam pod serwis niemiecki?
czy mam rozumieć że matryca która jest w tym aparacie nie jest wystarczającym powodem by go kupić (do wejścia na ten wątek byłem przekonany)? Pomijam kwestie AF, mam 5d v1 i zależało mi na osiągach matrycy (wyciąganie z cieni i skróceniu czasu obróbki). Czy jeżeli kupię na niemieckim ebay (pochodzący z niemieckiej systrybucji) to podlegam pod serwis niemiecki?
Jest wystarczającym powodem żeby go kupic, chodzi o serwis w Polsce.Sporo ludzi wymieniało migawke i było ok brak uwag.Zależy kto naprawia, słyszałem że jest jeden gośc bardzo zdolny w dziedzinie napraw:-) Ja mam 21k przebiegu i raczej na czyszczeniu się zakończy.Kup w Polsce z rachunkiem.
Jest wystarczającym powodem żeby go kupic, chodzi o serwis w Polsce.Sporo ludzi wymieniało migawke i było ok brak uwag.Zależy kto naprawia, słyszałem że jest jeden gośc bardzo zdolny w dziedzinie napraw:-) Ja mam 21k przebiegu i raczej na czyszczeniu się zakończy.Kup w Polsce z rachunkiem.
właśnie tego serwisu się obawiam, bo zakup d600 to serwis ze względu na olej, czy coś już z czytania wątków tak mi się namieszało ("nadmiar informacji tworzy szum" i chyba mi już nie tyle szumi co huczy), ale zdjąłem sobie kilka sampli do obrobienia z tego aparatu i faktycznie byłbym raczej zadowolony, tylko ten pieprz.... (i wanilia!?:D) serwis, którego zacząłem się obawiać. i nie wiem jak to w ręku leży - 5d jest ok. a tu jeszcze muszę podejść gdzieś do sklepu i pomacać
właśnie tego serwisu się obawiam, bo zakup d600 to serwis ze względu na olej, czy coś już z czytania wątków tak mi się namieszało ("nadmiar informacji tworzy szum" i chyba mi już nie tyle szumi co huczy), ale zdjąłem sobie kilka sampli do obrobienia z tego aparatu i faktycznie byłbym raczej zadowolony, tylko ten pieprz.... (i wanilia!?:D) serwis, którego zacząłem się obawiać. i nie wiem jak to w ręku leży - 5d jest ok. a tu jeszcze muszę podejść gdzieś do sklepu i pomacać
Przestań czytac ludzie wyolbrzymiają ten problem.No ja z canona miałem 7 d i leżał lepiej , dokupisz grip i będzie idealnie.
kolega ma rację też mówili że d600 beznadziejnie się trzyma porównywałem z d200 nie widzę różnicy więc poco przepłacać :)
Podpisuję się pod tym, co napisano powyżej. Jeśli macie blisko za Odrę, to nie dość że pełna kultura i sprzęt lepszego sortu, to jeszcze zdarza się, że tańszy...
I tak na logikę: obsługa sprzętu zakupionego w DE powinna być lepsza, niż tego z bananowej republiki polandu.
kolega ma rację też mówili że d600 beznadziejnie się trzyma porównywałem z d200 nie widzę różnicy więc poco przepłacać :)
Grip załatwia sprawe , różnica kolosalna jest w iso.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.