Zobacz pełną wersję : D7000, odbitki i zażenowanie.
Człowiek Refleksji
31-07-2014, 21:31
Przyjaciele!
Oto planowałem wydruk zdjęć jakie uwieczniła matryca 16.2 MPx, jaką znaleźć można w mym D7000.
Konkretnie, korzystałem z usług sieci Empik. Mowa o odbitkach o wymiarach 30x40.
Jakże wielkie było moje zażenowanie, gdy na stronie - miałem już potwierdzić zlecenie - pojawiło się ostrzeżenie, iż zdjęcia w danym rozmiarze mogą nie wyglądać optymalnie. Skrzywiłem się nieco i kilka razy czytałem owe obwieszczenie.
Po wybraniu mniejszego rozmiaru odbitek - w podsumowaniu - status jakości zdjęć uległ zmianie.
Z "średniej", zmienił się na "dobrą".
Jak to rozumieć? Przeczytałem, już nie pamiętam gdzie, iż matryca 16MPx wystarczy, by wydrukować nawet większe odbitki w doskonałej jakości. Przecież 30x40 to nie są jakieś przeogromne gabaryty, moja matryca powinna z powodzeniem podołać...
nikoniarz
31-07-2014, 21:35
Witaj Stasiu! Dawno nas nie odwiedzałeś. Jeszcze męczysz się z D7000? Prawdziwy twardziel jesteś... :)
2pompony
31-07-2014, 21:39
Fajny nick! :)
A w kwestii rzeczonych odbitek, to nei przejmuj się w ogóle. Ktoś miał jakiś skrypt, żeby wyglądało ładnie i wstawił z bezmyślnymi danymi. Robiłem większe odbitki z mniejszej matrycy (D80) i wyszło technicznie pięknie.
zbyszekD7000
31-07-2014, 21:41
Stanisławie, wprowadzasz radość w nasze nudne życie :-)
Spotkałem się z podobną sytuacją w profesjonalnym laboratorium - kopiowałem zdjęcia w pełnej rozdzielczości z mojego aparatu i po odebraniu odbitek wyglądały jakby były nieostre, niby wszystko było dobrze ale czegoś w nich brakowało, zasięgnąłem języka u kuzyna który powiedzmy zjadł zęby na Photoshopie i od wielu lat zawodowo fotografuje za granicą - powiedział krótko, że do labu nie może być za dużo danych w pliku bo serwer próbuje przyśpieszyć swoją pracę i odrzuca dużo danych by plik był lżejszy przez co traci się na jakości, kazał mi przygotować sobie dwa pliki tego samego zdjęcia jedno w odpowiedniej rozdzielczości do wybranego formatu z duża ilością danych a drugie tak jakby pomniejszone o 15% do zadanego formatu. Tak przygotowane pliki zaniosłem do labu i poprosiłem o skopiowanie beż żadnych kombinacji z wyostrzeniem, po odebraniu przyglądałem się fotkom bardzo długo i szczegółowo - powiem tylko tyle, że zdjęcie teoretycznie gorsze zawsze było lepsze, tak jakby odetchnęło, wyostrzyło się, nabrało głębi. Drugi raz przekonałem się o tym jak poprosiłem kolegę laboranta by skopiował mi kilka zdjęć prosto z aparatu na papier i przy okazji nagrał mi wyniki swojej pracy na dwóch płytach bym mógł je wysłać zainteresowanym osobom, jakie było moje zdziwienie kiedy odtwarzałem zdjęcia z płyty, pliki w formacie jpeg (20x30) ważyły pa kilka set KB, a plik wyjściowy również w jpeg (20x30) 4 czy 5 MB, po prostu pliki muszą być rozprężone a wtedy będą lepszej jakości - ale z rozprężaniem w dół też trzeba uważać bo za mało danych to również nie dobrze
Tu nie chodzi o to, że matryca ma za mało pikseli, a ich ilość.
Automaty nie mają żadnych skomplikowanych algorytmów przetwarzania obrazu, więc jak ma zmniejszyć o nie taką wartość, to obraz straci na jakości.
Aby nie było problemów z jakością zdjęć z labów najlepiej oddawać dawać zdjęcia w natywnej rozdzielczości.
@mazon - namieszałeś już totalnie. Co to znaczy, że pliki mają być "rozprężone"... ?? Albo masz niską kompresję z wysoką jakością, albo mocną kompresję ze słabą jakością... i z tych z mocną kompresją już nic ni zrobisz... choć byś zapisał je do TIFFów.
GonzoG - Tutaj nie chodzi absolutnie o kompresję, zawsze zapisuję pliki z najwyższą jakością, na pewno występuje tam jakaś kompresja ale minimalna. W przypadku oddania do labu plików jpeg z dużą ilością danych do zadanego formatu maszyna by przyspieszyć swoją pracę odrzuca jakieś dane przy użyciu jakiegoś algorytmu, co odrzuca ?? - Nie Wiem, ale takie mam doświadczenie i będę się przy tym upierał, natomiast nie wiem jak może wyglądać jakoś zdjęć przy oddaniu plików w formacie bmp i tiff, w tych formatach maszyna może nie odrzucać żadnych danych ale szybkość urządzenia drastycznie spadnie.
Człowiek Refleksji
01-08-2014, 10:37
Twierdzenie, iż zdjęcia powstałe na matrycy mego D7000 nie będą optymalnej jakości, a jedynie średniej, było policzkiem.
Policzkiem dla mego cudownego aparatu, jednak, co zrozumiałe, poczułem się, jakbym to ja owy cios otrzymał.
Łatwo zrozumieć dlaczego. Nie wymaga to większej analizy, wzmożone skupienie także zbędne.
Wystarczy jedynie opis tego, co ujrzeć może osoba trzecia, jaka obserwowałaby moje działania zmierzające do wydruku odbitek.
~~
Osobnik sprzedał ostatnią koszulę, aby nabyć aparat. Choć nie jest on korpusem za 25 tysięcy, i choć nie zadowoli w pełni zawodowca, gdyby jednak takowy był zmuszony, aby z niego skorzystać, z całą pewnością, podołałby zadaniom, jakie sobie stawia.
Słowem – dobry sprzęt, bynajmniej nie tani.
Cóż widzę? Osobnik ten próbuje zamówić wydruk odbitek. Wysyła zdjęcia na swoje konto, wchodzi do działu podsumowania. Prawa ręka kierująca myszką zaznacza opcje „Premium”. Pora na rozmiar. Wybór: 30x40.
Uśmiech na jego obliczu się maluje. Choć nie jest to wymiar plakatów, jakie znaleźć można na przystankach tramwajowych, wbijające ludziom do głów propagandę o dobroczynnych i jakże zbawiennych skutkach eurosocjalizmu, to jednak odbitka o takich wymiarach zdoła z powodzeniem ścianę jego domu ozdobić.
Podsumowanie. Jeszcze dwa kliknięcia i zapieczętuje los 82 złotych, jakie niezawodnie wypłyną z jego portfela w dniu odbioru zdjęć. To już ostatnia faza. Ustalenie miejsca odbioru, bez płyty dvd, papier błyszczący. Pełen kadr z białymi pasami.
Jedno klikniecie przed nami. Podsumowanie – jego wzrok po raz ostatni ku niemu się kieruje.
Kursor na pozycji „zakup” spoczywa. Lewy klawisz myszki naciśnięty.
Na ekranie pojawia się komunikat. Nie potrafię go odczytać, postanawiam zbliżyć się nieco. Od razu jednak uderza mnie wzrok osoby, która z takim skupieniem składała owe zamówienie.
Jakby obłędny, niedowierzający. Głowa coraz niżej, oddech coraz płytszy. Chwilę później prostuje się i czyta komunikat raz jeszcze. Ponownie jego wzrok staje się inny. Jakby patrzył w pustkę niezgłębioną, która z każdą sekundą przeraża, porywa bardziej.
Teraz już nie na monitor, to na swój aparat spogląda. Twarz jego pobladła, jakby ziemistego odcieniu dostała. Znieruchomiał. To już nie człowiek, to posąg.
Zdaje się, iż nawet jego serce zamarło. Wzrok pusty. Twarz jakby dziesięć lat starsza. Naszła mnie o obawa, iż dotknięcie go, w identyczny stan odrętwienia mnie zamieni.
Choć chciałbym to uczynić, choć pragnę go pocieszyć, strach mnie przeszywa.
Moja ręka zamarła, zatrzymała się centymetry od jego ramienia. Gdybym jednak to uczynił, gdybym mą dłonią jego ciała dotknął, jak głęboko wierzę, błyskawica przeraźliwego zimna me członki by przeszyła.
Jestem już bliżej, słowa obwieszczenia stają się w pełni czytelne.
„Zdjęcia w wybranym rozmiarze mogą nie być jakości optymalnej”.
Zatem jasne. Zachowanie jego, z początku niezrozumiałe, jest czytelne w pełni.
By nabyć swego nikona, z jego portfela wypłynął ocean krwawicy. Teraz jednak, gdy zamierza wydrukować zdjęcia – bynajmniej nie w przeogromnym rozmiarze – otrzymuje komunikat, iż jakość zdjęć nie będzie w optymalnej jakości.
~~
Doprawdy, nie chce mi się wierzyć, aby niezbędny był Nikon D7100 ze swą większa matrycą, aby można było uzyskać odbitki w zadowalającej jakości o wybranym przeze mnie rozmiarze.
Jeżeli tak jest w istocie, iż odbitki 30x40 odznaczać się będą spadkiem jakości, będę, lekko mówiąc, niepocieszony.
Dziękuję za Wasze słowa otuchy. W szczególności użytkownikowi: „2pompony”.
nikoniarz
01-08-2014, 10:44
Stachu, na serio aż tak chce Ci się pisać? :D
Stacho, w piękny sposób opisuje nasze, ludzkie rozterki :-)
GonzoG - Tutaj nie chodzi absolutnie o kompresję, zawsze zapisuję pliki z najwyższą jakością, na pewno występuje tam jakaś kompresja ale minimalna. W przypadku oddania do labu plików jpeg z dużą ilością danych do zadanego formatu maszyna by przyspieszyć swoją pracę odrzuca jakieś dane przy użyciu jakiegoś algorytmu, co odrzuca ?? - Nie Wiem, ale takie mam doświadczenie i będę się przy tym upierał, natomiast nie wiem jak może wyglądać jakoś zdjęć przy oddaniu plików w formacie bmp i tiff, w tych formatach maszyna może nie odrzucać żadnych danych ale szybkość urządzenia drastycznie spadnie.
Tera Ci powiem tak - " pieprzysz nie solisz"....
Maszyna może Ci wyrzucić albo całe zdjęcie albo nic. Jak wyrzuci choć 1 bit danych, to zdjęcie będzie uszkodzone.
Jedynie co robią (o ile robią), to zdjęcia są skalowanie do zadanego rozmiaru.
Nie ma znaczenia czy zajmuje 2MB czy 2kB. Tak samo szybko jest przetwarzane przez maszynę, bo za każdym razem przetwarzany jest każdy piksel.
GonzoG - Być może pieprzę, ale pieprzę fizycznie a nie wirtualnie, jeśli masz na myśli naświetlenie zdjęcia na papier to masz rację, jeśli na tym etapie maszyna traciłaby dane to zdjęcia nie ma lub jest uszkodzone, natomiast przed maszyna naświetlająca jest jeszcze serwer który wszystkim zarządza i to on decyduje a właściwie jego oprogramowanie co zostanie upchane i wysłane do naświetlenia, wygląda to dokładnie tak jak byś chciał do kieliszka 50 ml nalać 500 ml, niby jest dobrze ale głowa boli. Natomiast jeśli dasz lżejszy plik nie ubity danymi, o mniejszej mocy, to i jest przyjemniej, i zabawa jest lepsza. Prawdopodobnie to oprogramowanie kompresuje te dane do zadanej przez producenta urządzenia wielkości by był po prostu szybciej.
Strachu można gdzieś Twoja książkę kupić? Bo świetnie się czyta :-)
Wysłane listem w butelce
jako inżynier programista z zawodu, wykształcenia i zamiłowania uprzejmie proszę o nieużywanie stwierdzeń w postaci "plik ubity danymi" czy "plik o mniejszej mocy" bo oczy bolą.
Zaraz przeczytam opinie że dwa pliki mogą mieć po 500 kB każdy ale jeden będzie upchany danymi aż mu się będzie uliwało górą....
Ja znów, jako były pracownik labu z zainteresowaniem czytam o wycinaniu danych ze zdjęć ;-)
Wysłane listem w butelce
Szak@l - jako były pracownik labu, nie zauważyłeś nigdy takiej sytuacji, zdjęcie o wielkości np. 4MB po obróbce kolorystycznej na maszynie i zapisie tej pracy na CD ma 10% wielkości pliku źródłowego i na dodatek bardzo dobra jakość
A na jakiej maszynie pracowałeś ?
GonzoG - Być może pieprzę, ale pieprzę fizycznie a nie wirtualnie, jeśli masz na myśli naświetlenie zdjęcia na papier to masz rację, jeśli na tym etapie maszyna traciłaby dane to zdjęcia nie ma lub jest uszkodzone, natomiast przed maszyna naświetlająca jest jeszcze serwer który wszystkim zarządza i to on decyduje a właściwie jego oprogramowanie co zostanie upchane i wysłane do naświetlenia, wygląda to dokładnie tak jak byś chciał do kieliszka 50 ml nalać 500 ml, niby jest dobrze ale głowa boli. Natomiast jeśli dasz lżejszy plik nie ubity danymi, o mniejszej mocy, to i jest przyjemniej, i zabawa jest lepsza. Prawdopodobnie to oprogramowanie kompresuje te dane do zadanej przez producenta urządzenia wielkości by był po prostu szybciej.
I dalej bredzisz od rzeczy.
Jak JPEG ma 500kiB, to ma 500kiB danych. To nie butla z gazem, którą można mniej lub bardziej nabić.
A i z JPEGa o rozmiarze 500kiB możesz robić i nawet taki 500 GiB (i będzie miał te 500GiB danych), ale i tak nie polepszysz jego jakości.
Chłopaki, ale to nie chodzi o upychanie danych, dodawanie jakiejś pustej informacji by plik był większy bo i tak z g.... bata nie ukręcisz, tylko by tak dostosować format pliku by serwer maszyny nie musiał go jakoś po swojemu przetwarzać i nie mówię tu o pracy laboranta. Może tak spróbuję - Mamy plik RAW który dużo waży, i po zabawie w LR zapisujemy go jako JPEG w pełnej rozdzielczości np. (7360 x 4912), on również trochę waży ale znacznie mniej niż RAW, odbitkę jaka możemy z takiej rozdzielczości uzyskać dla 300dpi to 40X60 cm, ale my chcemy tylko odbitkę 20X30 cm, wiec prawdopodobnie serwer w maszynie przeliczy tą wielkość dla 20x30 i skompresuje z formatu 40X60 do 20x30 przez co utracimy trochę danych a za tym i utracimy na jakości. Natomiast jeśli w post-procesie przygotujemy plik do wymaganego przez nas formatu 20x30 to serwer teoretycznie nie powinien nic kombinować. Natomiast ja zawsze przygotowuję troszkę mniejszy format niż zamawiam w labie i jestem zawsze zadowolony, fotki zawsze ostre i przyjemne w oglądaniu.
Chłopaki, ale to nie chodzi o upychanie danych, dodawanie jakiejś pustej informacji by plik był większy bo i tak z g.... bata nie ukręcisz, tylko by tak dostosować format pliku by serwer maszyny nie musiał go jakoś po swojemu przetwarzać i nie mówię tu o pracy laboranta. Może tak spróbuję - Mamy plik RAW który dużo waży, i po zabawie w LR zapisujemy go jako JPEG w pełnej rozdzielczości np. (7360 x 4912), on również trochę waży ale znacznie mniej niż RAW, odbitkę jaka możemy z takiej rozdzielczości uzyskać dla 300dpi to 40X60 cm, ale my chcemy tylko odbitkę 20X30 cm, wiec prawdopodobnie serwer w maszynie przeliczy tą wielkość dla 20x30 i skompresuje z formatu 40X60 do 20x30 przez co utracimy trochę danych a za tym i utracimy na jakości. Natomiast jeśli w post-procesie przygotujemy plik do wymaganego przez nas formatu 20x30 to serwer teoretycznie nie powinien nic kombinować. Natomiast ja zawsze przygotowuję troszkę mniejszy format niż zamawiam w labie i jestem zawsze zadowolony, fotki zawsze ostre i przyjemne w oglądaniu.
Nie masz pojęcia o czym piszesz i próbujesz na siłę udowodnić, że się znasz. Przestań już wymyślać nowe pojęcie i teorie i zostaw je dla siebie, bo późnij jeszcze ktoś przeczyta te bzdury...
Każdy kto choć trochę się zna na grafice, wie, że w celu uzyskania dobrej jakości wydruku, czy wyświetlania obrazu trzeba mieć ten obraz przygotować w rozdzielczości natywnej dla danego urządzenia.
GonzoG - chcesz mi powiedzieć, że jeśli chcę skopiować sobie fotkę w formacie 20x30 to muszę przygotować plik w formacie np. 50x70 bo taka jest rozdzielczość natywna danej maszyny, NO TO SUPER, tyle czasu zmarnowałem na przystosowywanie formatu fotki do papieru z labu :-) :-)
mbodniak
01-08-2014, 17:42
A czy ktoś jest w stanie jednoznacznie powiedzieć co i jak należy zrobić żeby wszystko było cycuś? :)
Janek1977
01-08-2014, 18:19
Kolega mazon powinien zmienić lab, bo albo faktycznie mają tam jakąś tajemnicza maszynę od Harego Potera, albo laborant przed puszczeniem odbitek skaluje je do formatu i kompresuje żeby maszyna je "przełkneła". Pracowałem na różnych maszynach od przerabianych z analoga po nowoczesne laserowe i w żadnej taka sytuacja nie zachodziła. Wysyłam też rozkładówki do fotoalbumów do naświetlania w dużych firmach w Polsce i za każdym razem jest idealnie. Polecam zmienić lab zanim zaczniesz wierzyć w podwodne cywilizacje - bez urazy ;-)
GonzoG - chcesz mi powiedzieć, że jeśli chcę skopiować sobie fotkę w formacie 20x30 to muszę przygotować plik w formacie np. 50x70 bo taka jest rozdzielczość natywna danej maszyny, NO TO SUPER, tyle czasu zmarnowałem na przystosowywanie formatu fotki do papieru z labu :-) :-)
Rozumiesz Ty pojecie "rozdzielczość" ??
A czy ktoś jest w stanie jednoznacznie powiedzieć co i jak należy zrobić żeby wszystko było cycuś? :)
1. znaleźć porządny lab
2. uzyskać z labu profil maszyny oraz rozdzielczości natywne dla poszczególnych rozmiarów odbitek (zazwyczaj trochę więcej niż wychodzi z przeliczenia dpi i rozmiaru).
3. przygotować zdjęcia w odpowiednim rozmiarze z uwzględnieniem profilu maszyny
4. oddać zdjęcia do zrobienia.
Kolego "G" masz rację, przez wiele lat fotografowania nie zdążyłem zrozumieć co to jest rozdzielczość, od jutra zaczynam bawić się w kowalstwo, mam tylko taką nadzieję, że twoja życiowa mądrości nie wiąże się z ilością wpisów na tym forum.
Mam nadzieję,, że nie obraziłem Ciebie słowem "Kolega"
P.S. do Moderatora - jeśli moje doświadczenia i wpisy w tym wątku są bezużyteczne, to proszę o ich usunięcia
Kolego "G" masz rację, przez wiele lat fotografowania nie zdążyłem zrozumieć co to jest rozdzielczość, od jutra zaczynam bawić się w kowalstwo, mam tylko taką nadzieję, że twoja życiowa mądrości nie wiąże się z ilością wpisów na tym forum.
Mam nadzieję,, że nie obraziłem Ciebie słowem "Kolega"
P.S. do Moderatora - jeśli moje doświadczenia i wpisy w tym wątku są bezużyteczne, to proszę o ich usunięcia
Najwyraźniej te wiele lat nic nie dało... Urządzenia drukujące nie mają żadnej rozdzielczości, a tym bardziej stałej natywnej.
Rozdzielczość ma gotowy wydruk i to on może mieć rozdzielczość natywną.
GonzoG poprawie Cię w jednej rzeczy, mianowicie odbitki z labu są naswietlane a nie drukowane.
Wysłane listem w butelce
GonzoG poprawie Cię w jednej rzeczy, mianowicie odbitki z labu są naswietlane a nie drukowane.
Wysłane listem w butelce
Ziemniak, kartofel... zasada ta sama.
Ale się dyskusja zrobiła, a wszystko przez głupi programik, który policzył sobie, że jak ma mieć 300 DPI, to przy 30x40 cm z 16 mpix zabraknie mu kropek i wyświetlił ostrzeżenie :)
Cieszę się bardzo, że odbitki z D700 i jego 12mpx matrycy z powodzeniem wydrukowały się na wystawę w rozmiarze 60x90 cm i do tego... pięknie wyglądają :)
Ziemniak, kartofel... zasada ta sama.
No jednak zasada jest zupełnie inna...
Wysłane listem w butelce
Przyjaciele!
Oto planowałem wydruk zdjęć jakie uwieczniła matryca 16.2 MPx, jaką znaleźć można w mym D7000.
Konkretnie, korzystałem z usług sieci Empik. ....
Jakże wielkie było moje zażenowanie, gdy na stronie - miałem już potwierdzić zlecenie - pojawiło się ostrzeżenie, iż zdjęcia w danym rozmiarze mogą nie wyglądać optymalnie. Skrzywiłem się nieco i kilka razy czytałem owe obwieszczenie.
...
Ale się dyskusja zrobiła, a wszystko przez głupi programik, który policzył sobie, że jak ma mieć 300 DPI, to przy 30x40 cm z 16 mpix zabraknie mu kropek i wyświetlił ostrzeżenie :)
Jak widać po FAQ http://www.empikfoto.pl/faq-produkty.html zalecają zdjęcia w 300dpi i wg tego pewnie liczą czy jakość zdjęcia będzie optymalna, (w przypadku 10x15 jako minimalna rozdzielczość jest podana 300dpi, co też jest dziwne).
Ogólnie czytając te FAQ mam wrażenie, że ktoś kto to pisał nie do końca prawdę pisze (np. pkt. 14 dot. foto puzzli)
Pozdrawiam
Jak widać po FAQ http://www.empikfoto.pl/faq-produkty.html zalecają zdjęcia w 300dpi i wg tego pewnie liczą czy jakość zdjęcia będzie optymalna, (w przypadku 10x15 jako minimalna rozdzielczość jest podana 300dpi, co też jest dziwne).
Ogólnie czytając te FAQ mam wrażenie, że ktoś kto to pisał nie do końca prawdę pisze (np. pkt. 14 dot. foto puzzli)
Pozdrawiam
Jakieś to dziwne FAQ. Ja ustawiam proporcje z 3:2 (matryca) na 4:3, 300 dpi i zamawiam na ,,papier'' 15X20.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.