Zobacz pełną wersję : Macany, czy niemacany?
takijeden
14-07-2014, 20:23
Witajcie,
Przymierzam się do zakupu d7100.
Jak sprawdzić w sklepie przed położeniem kasy na stół, czy dany aparat jest faktycznie prosto z fabryki i wcześniej nikt go nie uruchamiał?
Po uruchomieniu i strzeleniu zdjęcia to z exif'a można wyczytać ale czy da się inaczej bez tego?
Pozdrawiam,
takijeden
Witajcie,
Przymierzam się do zakupu d7100.
Jak sprawdzić w sklepie przed położeniem kasy na stół, czy dany aparat jest faktycznie prosto z fabryki i wcześniej nikt go nie uruchamiał?
Po uruchomieniu i strzeleniu zdjęcia to z exif'a można wyczytać ale czy da się inaczej bez tego?
Pozdrawiam,
takijeden
Przy pierwszym uruchomieniu wybierasz język i takie tam ;)
patefonik
14-07-2014, 20:51
Przy pierwszym uruchomieniu wybierasz język i takie tam ;)
He, he też tak myślałem ...
Kiedy wybierałem ostatnio 7100 to polazłem do saturna i pytam czy mogę takie body dostać do ręki bo rozważam zakup. Chyba wyglądałem mocno poważnie bo Pan wyciąga z gabloty - bardzo proszę. Pojawia się ekranik do ustawiania języka chwila konsternacji - zachęcony przez Pana przełażę przez te wszystkie ustawienia język data i takie tam i wreszcie mogę się przymierzyć ( wcześniej Pan przypiął do body 18-105 ). Nawykły do spustu w 5100 nieopatrznie klikam serię ( tak był ustawiony aparat ) 5 czy 6 zdjęć ( w 5100 aby pstryknąć potrzebny jest wyraźnie większy nacisk - jest różnica ostrzenie i pstryk wyraźnie zaznaczony, wyczuwalny pod palcem) i mocno zakłopotany patrzę na Pana. w końcu dostałem nówkę z gabloty do obmacania......
A Pan ze szczerym uśmiechem "Proszę się nie stresować nie Pan pierwszy i tak będę go musiał zresetować zanim odłożę ..."
:)
merkator
14-07-2014, 22:26
He, he też tak myślałem ...
.....
A Pan ze szczerym uśmiechem "Proszę się nie stresować nie Pan pierwszy i tak będę go musiał zresetować zanim odłożę ..."
:)
A czy dziewczyny przed ślubem też są resetowane ?
sokolnik
14-07-2014, 22:29
A czy dziewczyny przed ślubem też są resetowane ?
są... w odpowiednich salonach :) czyt. specjalisty
pan.lukasz
14-07-2014, 22:34
A czy dziewczyny przed ślubem też są resetowane ?
owszem :) zakłada się im biały welon :)
patefonik
14-07-2014, 22:37
Kiedyś wszystko było prostsze - "Towar macany nalezy do macanta po uiszczeniu stosownej zapłaty"
Witajcie,
Przymierzam się do zakupu d7100.
Jak sprawdzić w sklepie przed położeniem kasy na stół, czy dany aparat jest faktycznie prosto z fabryki i wcześniej nikt go nie uruchamiał?
Po uruchomieniu i strzeleniu zdjęcia to z exif'a można wyczytać ale czy da się inaczej bez tego?
Pozdrawiam,
takijeden
Nie ma niemacanych. Ktoś go musiał do pudełka włożyć :) Ja się zaczynam leczyć z tego fetysza nowości. Po 2 dniach używania będzie bardziej zmacany, niż go mógł sprzedawca, czy jeden oglądający klient zmacać. Poza tym kupujesz sprzęt na lata, z gwarancją... ile to problemów sobie potrafimy znaleźć :)
Ostatnio nawet kupiłem wzmacniacz Onkyo z wystawy w Saturnie, kiedyś nigdy w życiu bym tego nie zrobił. Na pewno był macany, ale obejrzałem dokładnie, wszystko chodziło, żadne pokrętło czy przycisk nie był wyrobiony, wziąłem, gra pięknie już kilka miesięcy, jestem zachwycony. Kupiłem zmacany sprzęt i ... i nic, działa jak każdy inny.
Weźmiesz do ręki, obejrzysz stan body, ekranu, lustra, jak nie zauważysz, że macany, to jakie to ma znaczenie?
takijeden
15-07-2014, 06:59
Mam inne podejście. Wg mnie sklep powinien mieć jeden egzemplarz do macania. Reszta prosto z fabryki zaplombowana i otwierana tylko w momencie uiszczania opłaty przez klienta, w celu sprawdzenia czy nie ma uszkodzeń. Ludzie testujący sprzęt z wystawy różnie go traktują, czasami sprawdzają jak daleko da się coś wcisnąć/przekręcić zanim trzaśnie. Nie twierdzę, że taki sprzęt nie nadaje się na sprzedaż ale pewne ryzyko istnieje. Towar z ekspozycji powinien moim zdaniem być na koniec produkcji modelu sprzedany po obniżonej cenie i kto chce to bierze i to przede wszystkim wiedząc co bierze za daną kwotę. Miałem okazję rozmawiać z pracownikami salonów samochodowych. Twierdzą, że lepiej nie kupować samochodu demonstracyjnego - te samochody często są wystawiane również poza salonem na targach i otrzymują tyle trzaśnięć drzwiami w ciągu 2 dni targów, co normalnie w ciągu roku. Każdy sprawdza jak mocno można trzasnąć i jakby z niedowierzaniem otwiera drzwi i zamyka ponownie, chociaż za pierwszym razem też się zamknęły.
Ponadto mam niemiłe doświadczenia właśnie ze sprzętem audio z półki sklepowej - też wyglądał idealnie, uległem zapewnieniom sprzedawcy i potem byłem zawiedziony. Macanci przeciągnęli pokrętła, wada ujawniła się po około 6 miesiącach, a serwis stwierdził, że to uszkodzenie mechaniczne z mojej winy (złe użytkowanie) i nie obchodzi ich, że sprzęt był z wystawy - wystawili rachunek.
Podsumowując chcę nówkę niemacaną i szukam sposobu wykrycia wciśnięcia mi czegoś z wystawy, a możliwość resetowania aparatu trochę mnie martwi - jak oni to robią? - przez przywrócenie ustawień fabrycznych?
Pozdrawiam,
jak oni to robią? - przez przywrócenie ustawień fabrycznych?
no raczej ;) cieżko będzie zatem znaleźć nie macany
Ja swój kupiłem w fotojokerze. O ile nie wiem, czy sam aparat był macarny, to mam inną ciekawostkę. Aparat (gołe body) kupiłem w dużym pudle i lekko zdziwił mnie sposób ułożenia elementów w środku. Instrukcja luźno latała, pudełeczka z elementami też luźno, dużo wolnego miejsca wypełnionego taką bardzo grubą folia bąbelkową... Byłem podjarany zakupem i nie zwracałem jednak na to uwagi. Ale jak przyszedłem z tym do domu, pobawiłem się aparatem, to zacząłem jednak się przyglądać pudełku. No i znalazłem rozwiązanie zagadki... na pudełku od spodu znalazłem niezaklejony napis Nikon D7100 + Nikkor 18-105mmm Kit :) Wszystkie pozostałe napisy były zaklejone na pudełku czarną nalepką z napisem Nikon D7100 BODY... Znalazłem w szafie pudełko od obiektywu 18-105, wsadziłem do pudełka i nagle cały chaos opakowania zniknął :D
Goście biorą od dystrybutora zestawy, rozdzielają je i sprzedają w sklepach osobno. Polak potrafi. Niby aparat w porządku, papiery w porządku, ale przyznam, że zrobiło mi się smutno jak to odkryłem i trochę się poczułem zrobiony w balona.
Witajcie,
Przymierzam się do zakupu d7100.
Jak sprawdzić w sklepie przed położeniem kasy na stół, czy dany aparat jest faktycznie prosto z fabryki i wcześniej nikt go nie uruchamiał?
Po uruchomieniu i strzeleniu zdjęcia to z exif'a można wyczytać ale czy da się inaczej bez tego?
Pozdrawiam,
takijeden
Podsumowując chcę nówkę niemacaną i szukam sposobu wykrycia wciśnięcia mi czegoś z wystawy, a możliwość resetowania aparatu trochę mnie martwi - jak oni to robią? - przez przywrócenie ustawień fabrycznych?
Pozdrawiam,
Czyli sam chcesz zrobić zdjęcie przed zakupem i wymagasz od sklepu nówki, którą im rozdziewiczysz? A jak Ci się nie spodoba, to co? Następny klient dostanie macany przez Ciebie?
Idziesz do sklepu, kładziesz gotówkę i prosisz o zapakowany aparat. Możesz wcześniej spytać ile mają na stanie i iść do sklepu, który pokaże 3 pudełka do wyboru. Wybierasz bramkę nr 2 i po sprawie.
piotrx25
15-07-2014, 08:00
Sprawdź po opakowaniu czy są odciski palców:)
nikoniarz
15-07-2014, 08:25
Ja swój kupiłem w fotojokerze. O ile nie wiem, czy sam aparat był macarny, to mam inną ciekawostkę. Aparat (gołe body) kupiłem w dużym pudle i lekko zdziwił mnie sposób ułożenia elementów w środku. Instrukcja luźno latała, pudełeczka z elementami też luźno, dużo wolnego miejsca wypełnionego taką bardzo grubą folia bąbelkową... Byłem podjarany zakupem i nie zwracałem jednak na to uwagi. Ale jak przyszedłem z tym do domu, pobawiłem się aparatem, to zacząłem jednak się przyglądać pudełku. No i znalazłem rozwiązanie zagadki... na pudełku od spodu znalazłem niezaklejony napis Nikon D7100 + Nikkor 18-105mmm Kit :) Wszystkie pozostałe napisy były zaklejone na pudełku czarną nalepką z napisem Nikon D7100 BODY... Znalazłem w szafie pudełko od obiektywu 18-105, wsadziłem do pudełka i nagle cały chaos opakowania zniknął :D
Goście biorą od dystrybutora zestawy, rozdzielają je i sprzedają w sklepach osobno. Polak potrafi. Niby aparat w porządku, papiery w porządku, ale przyznam, że zrobiło mi się smutno jak to odkryłem i trochę się poczułem zrobiony w balona.
Zrobiony w balona w jaki sposob? Ze kupiles body D7100 i dostales body D7100? Dobre...
Co do macania, zwykle Ci co musza obmacac, pozniej szukaja niemacanych i sa wielce podirytowani czemu inne sa obmacane....
patefonik
15-07-2014, 09:25
"Podsumowując chcę nówkę niemacaną i szukam sposobu wykrycia wciśnięcia mi czegoś z wystawy"
Jedyna znana mi metoda to dokładne obejrzenia sztuki którą daje Ci sprzedawca. Ja ostatecznie kupiłem body w innym sklepie, gdzie najpierw dostałem aparat do macania i kiedy byłem zdecydowany zapytałem Pana wprost czy dostanę tę sztukę którą właśnie trzymam w rękach ( nota bene ta niebyła resetowana i widać było, że ktoś już ją przeklikał ). Pan odpowiedział, że nie i przyniósł drugi egzemplarz cały w folijkach więc chyba rzeczywiście nówka. Nie sądzę by komuś chciało się tak ładnie wszystko w woreczki zaklejać. Powkładać w woreczki tak, ale tak ładnie pozaklejać chyba się nie da. Chyba ....
Sklep to Warszawska "fotostrada" - polecam.
Apropos tematu to mam coś z innej beczki. Telefony komórkowe kupowane w salonach też często są macane. Chodzi mi o to, że często w salonach firmy T można kupić telefon, tablet, laptopa, który ktoś już raz kupił przez sprzedaż wysyłkową. Nie spodobał mu się i odesłał w ciągu 10 dni. I taki telefon jest potem sprzedawany w zaplombowanym pudełku. Z aparatmi może być podobnie. Ktoś kupił w internecie i odesłał. A co się działo ze sprzętem przez 10 dni nikt nie wie. Może upadł i pomimo że nie bedzie śladu na obudowie to klient odesłał sprzęt tak na wszelki wypadek a ten jest ponownie sprzedawany jako nowy i pełnowartościowy.
nied0bry
15-07-2014, 10:42
He, he też tak myślałem ...
Kiedy wybierałem ostatnio 7100 to polazłem do saturna i pytam czy mogę takie body dostać do ręki bo rozważam zakup. Chyba wyglądałem mocno poważnie bo Pan wyciąga z gabloty - bardzo proszę. Pojawia się ekranik do ustawiania języka chwila konsternacji - zachęcony przez Pana przełażę przez te wszystkie ustawienia język data i takie tam i wreszcie mogę się przymierzyć ( wcześniej Pan przypiął do body 18-105 ). Nawykły do spustu w 5100 nieopatrznie klikam serię ( tak był ustawiony aparat ) 5 czy 6 zdjęć ( w 5100 aby pstryknąć potrzebny jest wyraźnie większy nacisk - jest różnica ostrzenie i pstryk wyraźnie zaznaczony, wyczuwalny pod palcem) i mocno zakłopotany patrzę na Pana. w końcu dostałem nówkę z gabloty do obmacania......
A Pan ze szczerym uśmiechem "Proszę się nie stresować nie Pan pierwszy i tak będę go musiał zresetować zanim odłożę ..."
:)
patefonik: zmień sklep... Jest tak jak MstrG napisał: przy pierwszym włączeniu aparatu ustawiasz język i datę. O ile datę i licznik (resetowanie numeracji plików) jesteś w stanie wyzerować, to języka już nie możesz ponownie ustawić przy kolejnym uruchomieniu i to świadczy o tym, że aparat był uruchamiany. Odstępstwem są modele D800 i wyższe (nie pamiętam, jak jest z D6x0) - one startują od razu z ustawionym angielskim i o nic nie pytają przy włączaniu.
A odpowiedź Pana z saturna, tylko świadczy o jego poziomie wiedzy nt sprzętu Nikona. Że o uczciwości w stosunku do klientów nie wspomnę... Ale, jako byłego pracownika MM wcale mnie to nie dziwi. Zastanawialiście się, co się dzieje ze sprzętem, który klienci oddają, bo 'cośtam'? Wg ustawy, powinien być oznakowany jako używany i sprzedawany w niższej cenie. A jaka jest rzeczywistość? Rano jedzie przez market wózek-platforma i towar wraca na poszczególne działy. Jest czyszczony, resetowany i wraca na półkę do 'obiegu'. Wyjątkiem są towary uszkodzone - one jadą do serwisu i albo dostawca je wymienia na nowe, albo po naprawie trafiają na półkę... ;)
takijeden: w MM i SP tak jest (zapewne w innych, dużych sieciach również). Jest to tzw. towar demo. Często kupowany z dużym rabatem (nawet do 50%) i wystawiany na półkę. Niestety, w przypadku 'chodliwych' towarów, demo jest kupowane przez kierowników, dyrektorów w zaj.stej cenie a klient, który mógłby dostać rabat z tytułu uśrednionej ceny między demo a resztą towaru słyszy: nie da się...
simonx: niestety, ale jednak zrobili Cię w balona. Dostałeś body w pudełku od kita. Sprawdź, czy zgadzają się numery seryjne na sprzęcie i na pudełku... Wróć, na pudełku od kita nie ma numerów seryjnych :)
pozdr,
kris
patefonik
15-07-2014, 10:53
"O ile datę i licznik (resetowanie numeracji plików) jesteś w stanie wyzerować, to języka już nie możesz ponownie ustawić przy kolejnym uruchomieniu i to świadczy o tym, że aparat był uruchamiany"
Wiesz co nie znam się aż tak na aparatach foto, ale to samo pisano swego czasu o np. laptopach czy dvd a - to nieco bliższy mi temat i wiem na 100% że chociaż ogólnie się nie da to się da. Podkreślam nie piszę o aparatach bo tego nie wiem, ale skoro da się to zrobić z głupim DVD pioneera czy yamahy to dla czego ma się nie dać z aparatem :)
Co do towaru demo to niestety masz racje.
"Wróć, na pudełku od kita nie ma numerów seryjnych "
Tu się nie zgodzę poprzednio kupowałem d5100 z obiektywem w jednym pudle i numery były jedne i drugie ( aparatu i obiektywu ) naklejone na boku pudełka jako oddzielne naklejki.
kwiatek88
15-07-2014, 11:02
Z tego co wiem,nie da się zresetować puszki do stanu aby przy uruchomieniu zapytała o język.Później można go zmienić tak jak i inne nastawy ale wchodząc do menu.
nied0bry
15-07-2014, 11:11
"O ile datę i licznik (resetowanie numeracji plików) jesteś w stanie wyzerować, to języka już nie możesz ponownie ustawić przy kolejnym uruchomieniu i to świadczy o tym, że aparat był uruchamiany"
Wiesz co nie znam się aż tak na aparatach foto, ale to samo pisano swego czasu o np. laptopach czy dvd a - to nieco bliższy mi temat i wiem na 100% że chociaż ogólnie się nie da to się da. Podkreślam nie piszę o aparatach bo tego nie wiem, ale skoro da się to zrobić z głupim DVD pioneera czy yamahy to dla czego ma się nie dać z aparatem :)
Co do towaru demo to niestety masz racje.
"Wróć, na pudełku od kita nie ma numerów seryjnych "
Tu się nie zgodzę poprzednio kupowałem d5100 z obiektywem w jednym pudle i numery były jedne i drugie ( aparatu i obiektywu ) naklejone na boku pudełka jako oddzielne naklejki.
Są dwa 'rodzaje' pudełek na kit Nikona. Wszystko zależy, czy kupiłeś obiektyw bundlowany, czy składaka. Bundle: białe pudełko na obiektyw i tekturowe pudełko na body - wszystko w zbiorczym pudełku, na którym są seriale do obu elementów. Składak: złote pudełko na body z własnym numerem seryjnym i złote pudełko na szkło, również z serialem na pudełku. Wszystko spakowane w osobne pudełko z otworem, przez który powinno być widać numer seryjny na pudełku z body. D7100 są najczęściej pakowane w bundle a niższe modele w składaki.
A co do tematu resetowania: nie przywrócisz aparatu do momentu pytania o język w warunkach 'domowych/sklepowych'. Tylko serwis i to chyba też nie na 100%.
pozdr,
kris
simonx: niestety, ale jednak zrobili Cię w balona. Dostałeś body w pudełku od kita. Sprawdź, czy zgadzają się numery seryjne na sprzęcie i na pudełku... Wróć, na pudełku od kita nie ma numerów seryjnych :)
pozdr,
kris
Nie no, ja dramatu z tego nie robię, może za mocno napisałem. Numer seryjny się zgadza na papierach, nic innego chyba mnie nie interesuje? Tylko oczekiwałbym szczerego podejścia sprzedawcy do klienta, a nie kombinowania. Zestaw to zestaw, body to body, i wiadomo, że w zestawie jest taniej. Jeżeli sklep rozdziela zestaw, to raczej nie po to, żebym ja miał taniej, tylko po to, żeby sklep zarobił więcej. No chyba, że wszystkie sklepy sprzedają gołe body z rozdzielonego zestawu, bo inaczej cena obody byłaby dużo wyższa? Nie wiem... Tak mi się przypomniało i opisałem sytuację w ramach ciekawostki bardziej.
kwiatek88
15-07-2014, 11:57
Byłem kiedyś świadkiem w sklepie jak klient prosił na wszystkie świętości sprzedawcę by ten rozkompletował KIT i sprzedał mu samo body.Sprzedawca długo się opierał ale po ok.20 min. uległ po telefonicznej konsultacji z kierownikiem.
Więc, co komu....
nied0bry
15-07-2014, 12:14
Z pozycji handlowca jestem ciekaw, jak sprzedał coś, czego nie miał? Jak wystawił paragon/FV? I na co? [Koniec offtopu]
Ja podsumuję cały wątek, podobnie jak TOP67: idziesz do sklepu, który ma na stanie przynajmniej dwie sztuki zapakowane. Kładziesz kasę na stół, wybierasz aparat i idziesz cieszyć się aparatem i robić zdjęcia. W razie problemów korzystasz z uprawnień kupującego - gwarancja, rękojmia/niezgodność.
pozdr,
kris
Ja swój kupiłem w fotojokerze. O ile nie wiem, czy sam aparat był macarny, to mam inną ciekawostkę. Aparat (gołe body) kupiłem w dużym pudle i lekko zdziwił mnie sposób ułożenia elementów w środku. Instrukcja luźno latała, pudełeczka z elementami też luźno, dużo wolnego miejsca wypełnionego taką bardzo grubą folia bąbelkową... Byłem podjarany zakupem i nie zwracałem jednak na to uwagi. Ale jak przyszedłem z tym do domu, pobawiłem się aparatem, to zacząłem jednak się przyglądać pudełku. No i znalazłem rozwiązanie zagadki... na pudełku od spodu znalazłem niezaklejony napis Nikon D7100 + Nikkor 18-105mmm Kit :) Wszystkie pozostałe napisy były zaklejone na pudełku czarną nalepką z napisem Nikon D7100 BODY... Znalazłem w szafie pudełko od obiektywu 18-105, wsadziłem do pudełka i nagle cały chaos opakowania zniknął :D
Goście biorą od dystrybutora zestawy, rozdzielają je i sprzedają w sklepach osobno. Polak potrafi. Niby aparat w porządku, papiery w porządku, ale przyznam, że zrobiło mi się smutno jak to odkryłem i trochę się poczułem zrobiony w balona.
A co w tym złego, kupowałem nowe body D5000, D90, D5100, D3100 i wszystkie otrzymałem w pudełku body + kit.
Jeśli chcę kupić samo body z niższej półki które rzadko jest dostępne w kartonie jako samo body to chwała tym sprzedawcom którzy idą na rękę klientom i rozdzielają taki zestaw, inaczej zawsze musiałbym kupić z kitem.
Ważne aby sprzedawca w pudełku dobrze zabezpieczył miejsce po wyciągniętym kicie.
Andrzej1974
15-07-2014, 15:18
[...] poprzednio kupowałem d5100 z obiektywem w jednym pudle i numery były jedne i drugie ( aparatu i obiektywu ) naklejone na boku pudełka jako oddzielne naklejki.
Potwierdzam, że tak właśnie jest. Na pudełku masz numer aparatu i obiektywu w formie naklejek (z kodem kreskowym).
GoraNaRa
15-07-2014, 15:19
Nied0bry przecież jak masz na fv body + kit to robisz rw pw i juz masz w osobnych pozycjach body i kit. Dzięki takim zabiegom sprzedawcy mogą się bardziej licytować ceną, więc my płacimy mniej.
Ogólnie to płacze ze śmiechu czytając posty w stylu "chce kupić niemacany aparat ale przed kupnem oczywiście chcę go sprawdzić".
Body czy obiektyw to nie prezerwatywa. To nie jest sprzęt jednorazowy. Jeżeli kilka osób sprawdzi w sklepie daną puszkę czy szkło czy dobrze działa to przecież nie wpływa to na jakość produktu.
Niektórzy przeginają w pogoni za "dziewicami" :)
nikoniarz
15-07-2014, 16:09
Niektórzy myślą, że niemacany jest "lepszy" :D
Wyrwiząb
15-07-2014, 16:15
Niektórzy myślą, że niemacany jest "lepszy" :D
Dobrze, że moja żona nie szukała tych niemacanych, bo pewnie zostałbym kawalerem. A tak serio, nie widzę problemu, mój aparat miał 17 zdjęć zrobione z czego moich było 9 i nie wymagam od małego sklepu, żeby miał na stanie sztukę do testów. Samochód też miewa parę kilometrów.
nikoniarz
15-07-2014, 16:24
Dokładnie. Ważne by mieć trochę dystansu. Do wszystkiego... Nigdy nic nie obmacywałem poza towarem ekspozycyjnym. Wchodzę, kasa na ladę i biorę. Jak będzie coś się działo to mam gwarancję, rękojmę itp. o czym już wyżej wspomniano. Ja wiem, że zaraz może ktoś napisze, że lepiej sprawdzić bo później mogą nie uznać gwarancji itp.itd... Ale daleki jestem od popadania w skrajności i z góry zakładać najgorsze. W końcu to tylko zakupy. A do tych co zawsze szukają problemu- nie zastanawiacie się czy czy do chleba który jecie ktoś dla żartów nie na pluł? A może do ulubionej kiełbaski ktoś regularnie wrzuca paznokcie? Proponuję to sprawdzić, bo w końcu nigdy nie macie pewności czy te produkty są czyste :D
Jak kupowałem w abfoto aparat to do macania dostałem bez baterii (aby zobaczyć jak leży w dłoni) a po zapłacie fabrycznie zapakowany i przy mnie otwarty.
kwiatek88
15-07-2014, 17:17
Niektórzy myślą, że niemacany jest "lepszy" :D
Dawno temu kupowałem magnetowid.W sklepie były dwa, "macany" i nówka-sztuka. Kupiłem nowy(nieotwierane pudełko) i szybko okazało się że jest wadliwy(nie działa w PAL-u).Bujałem się z tym długo i namiętnie. Kolega na drugi dzień kupił ten z wystawy i cieszył się długoooooo...bezawaryjną pracą!
nikoniarz
15-07-2014, 17:27
I o czym to świadczy? W sumie o niczym :) Dlatego to bez różnicy czy macany czy nie bo wszystko się może popsuć. Ktoś powie, że macane szybciej. Okej, ja nikomu nie zabraniam tak myśleć :D
po zapłacie fabrycznie zapakowany i przy mnie otwarty.
Co według Ciebie znaczy fabrycznie zapakowany?.
Przecież kartony ze sprzętem Nikona nie są plombowane naklejką z hologramem, każdy można do woli otwierać i zamykać po czym zanieść do magazynu i przynieść klientowi jako fabrycznie zapakowany.
Co do macania, zwykle Ci co musza obmacac, pozniej szukaja niemacanych i sa wielce podirytowani czemu inne sa obmacane....
I ci ,,macacze'', wracają do tego samego sklepu w którym byli tydzień temu, i macali i są zaskoczeni jak drogowiec w zimę że te body było macane :lol:
nikoniarz
15-07-2014, 18:31
Skrzynka piwa za powyższe :D
Skrzynka piwa za powyższe :D
Jak bym pił, to razem byśmy przysiedli przy tej ,,kratce'' piffka:-) Mieli byśmy ubaw po pachy z ,,macaczy'' i tych lubiących sterylne, prosto z taśmy body ;-)
nikoniarz
15-07-2014, 18:52
Ty, a jak te piwa też ktoś już macał? Albo nasikał w browarze do nich...? :D
@zgera - zaklejony taśmą - raczej widać czy była klejona drugi raz. Ale to nie ma znaczenia - bo wcale nie prosiłem o dziwiczą sztukę. Chciałem opisać "procedurę" jaką mają w tym sklepie (w Kielcach).
Co według Ciebie znaczy fabrycznie zapakowany?.
Przecież kartony ze sprzętem Nikona nie są plombowane naklejką z hologramem, każdy można do woli otwierać i zamykać po czym zanieść do magazynu i przynieść klientowi jako fabrycznie zapakowany.
Potwierdzam, u mnie w AB FOTO jest taka właśnie sytuacja. Wszystkie kartony były wielokrotnie otwierane. Pani tłumaczy że przy dostawie otwiera żeby przypadkiem zamiast body w kartonie nie było cegły. A wszystkim prześmiewcom co to im bez różnicy, życzę żeby kupowali body "nówka nierdzewka nieśmigana " po kilku weselach z przebiegiem około 10k klapnięć. :)
nikoniarz
15-07-2014, 19:03
mrozen4 zrozum, że jeśli sklep będzie Cię chciał oszukać to są duże szanse, że i tak to zrobi. Dla mnie nie ma znaczenia czy sklepowy aparat ma 0, 10 czy 200 klapnięć. Do tej pory nie wiem ile miały w dniu zakupu moje wszystkie 3 body...
Andrzej1974
15-07-2014, 19:05
Tutaj (http://supermarket.blox.pl/2013/11/Kupil-w-elektromarkecie-aparat-za-11-tys-zl.html) jest info o takiej "nieśmiganej nówce nierdzewce" tj. D700 ;-)
[...] Do tej pory nie wiem ile miały w dniu zakupu moje wszystkie 3 body...
Strzelam, że 4. body zostanie już przez cb sprawdzone... po lekturze tego tematu... ;-)
nikoniarz
15-07-2014, 19:20
Na pewno nie zostanie sprawdzone w sklepie bo nie czuję takiej potrzeby. Tak jak pisałem wyżej- kładę kasę i biorę... Dla mnie proste i oczywiste. Jeśli okaże się w domu, że liczba migawki wyskoczy w dziesiątkach tysięcy to wtedy będę interweniował, bo raczej taka liczba rzuci się w oczy. A poprzednie body jeśli miały jakiś przebieg to na pewno nie więcej niż dwucyfrowy... Prócz jednego, kupowanego jako używane
mrozen4 zrozum, że jeśli sklep będzie Cię chciał oszukać to są duże szanse, że i tak to zrobi. Dla mnie nie ma znaczenia czy sklepowy aparat ma 0, 10 czy 200 klapnięć. Do tej pory nie wiem ile miały w dniu zakupu moje wszystkie 3 body...
Zgoda na wszystko, tylko istnieją jakieś granice zdrowego rozsądku. 1 aparat na testy, 5 próbnych zdjęć górny limit. Jak chcesz kupić nieśmigany to tylko po obejrzeniu czy jest kompletny, kasa na stół. Koniec tematu. :)
Edyta: Taki próbny aparat można sprzedać "świadomemu" nabywcy po obniżonej cenie.
nikoniarz
15-07-2014, 19:31
Tutaj zgodzę się, że powinien być jeden testowy egzemplarz. Tylko co w przypadku sklepów, które nie mogą sobie wliczyć w koszty testowej sztuki? Poza tym po co pstrykać zdjęcie? Po to by sprawdzić czy działa? To można zrobić w domu, a jeśli nie działa to procedura reklamacyjna/gwarancyjne... Pstrykać zdjęcie po to by sprawdzić ile był używany? W takim razie zapytam jak do tego odnoszą się warunki gwarancyjne w przypadku aparatu? Przyznam szczerze, że nie wiem, bo nie czytałem. Może ktoś coś wie?
Tutaj (http://supermarket.blox.pl/2013/11/Kupil-w-elektromarkecie-aparat-za-11-tys-zl.html) jest info o takiej "nieśmiganej nówce nierdzewce" tj. D700 ;-)
Strzelam, że 4. body zostanie już przez cb sprawdzone... po lekturze tego tematu... ;-)
Andrzeju, znam to info przytoczone przez Ciebie. Ja akurat mam znajomości w kilku sieciach handlowych. Zwyczaj "pożyczania" aparatu na "imprezkę" (czyt. ślub lub grill) jest nagminny. Jeśli to jest 50 klapnięć to można przeżyć, ale jak w przytoczonym info ponad 20k to wypada gorzej. W związku z powyższym ja jestem bardzo ostrożny, ale jeśli komuś to nie przeszkadza to jestem w stanie go zrozumieć. :)
Nie rozumiem waszej dyskusji: ide do sklepu i kupuje to co chce a nie to co mi usmarkany pan sprzedawca oferuje. Chce kupic nieuzywana kamere to oczekuje, ze taka bedzie mi sprzedana. Gdybym chcial kupic uzywana, "macana" czy jak tu takie kamery sa nazywane to kupilbym ja za duzo mniej pieniedzy na ebay. Nie ma znaczenia czy uzywana jest tak samo dobra czy nie- chce nowa! Kupuje nowe koszule choc "lekko uzywane" kosztuja 25% ceny nowej. Daleki jestem od stwierdzenia "ze tam u was w Polsce" to jest tak a "tu u nas" jest inaczej (w domysle- lepiej), ale zgadzajac sie na takie traktowanie w sklepach dajecie swoje imprimatur chamom. I znow przyklad z mojego wlasnego, skadinad malo emocjonujacego, zycia- wrocilem w piatek z servisu nikona we Frankfurcie- sensor ulegl zabrudzeniu a 24-70 stwierdzilem frontfokus-na rachunku (oferta na 49 euro) napisala pani na rachunku "67809" zdjec wykonanych. W domu zona rachunek zobaczyla: Jezu, uzywana kamere nam sprzedali! Do MediaMarkt w te pedy: "sprzedali mi panstwo uzywana kamere!" Pani spojrzala na mnie jak na aliena. Popstyrkala w swoim komputerze odtwarzajac "curiculum vitae" mojej d800- "niemozliwe"... W domu, juz na spokojnie, jpeg zdjecie, photoshop i ulga- pani w swerwisie za duzo cyferek wpisala... Nastepnego dnia, po telefonie, mialem juz nowy rachunek z prawidlowa liczba wyzwolen.
nikoniarz
15-07-2014, 20:13
sufenta, tak z czystej ciekawości- dla Ciebie sklepowe body z dwucyfrowym przebiegiem nie jest nowe?
Pan w "moim" Media Markt, posiadacz nikona 700, twierdzi, ze fabrycznie nowe nikony moga do 100 wyzwolen posiadac- nie potrafie sie do tej informacji nic powiedziec. Oczywiscie- dwucyfrowy przebieg to praktycznie nowy aparat, chodzi mi jednak o to, ze jesli nawet tak maly przebieg nie podobalby mi sie to mam prawo do "zerowego" przebiegu. Opisywane w tym threadzie casusy sa jednak lata swietlne od "praktycznie-nowa-kamera-z-dwucyfrowym-przebiegiem" oddalone. W moim casusie, szukajac przyczyny absurdalnie wysokiej liczby wyzwolen, wzielismy pod uwage, ze moze jakims cudem kamere "z gabloty" mi sprzedano, ale nawet gdyby kamera od dnia jej na rynek wprowadzenia w rzeczonej gablocie by stala, to, zdaniem pani- max. 500 wyzwolen...
nikoniarz
15-07-2014, 20:36
Masz racje sufenta- masz prawo do zerowego przebiegu. Wtedy pozostaje dać kasę sprzedawcy i niech przynosi nówkę z zerowym przebiegiem. Jak będzie zerowy to bierzesz, a jak nie to zwraca kasę. Tylko co, jeśli Ty pstrykniesz fotkę, sprawdzisz sobie, i okaże się, że to było 96 zdjęcie, a sprzedawca nie chce oddać kasy twierdząc, że Ty się na niego zdecydowałeś, i nabija na kasę? Warto się sądzić... A problemy można mnożyć. Bo jeśli ktoś szuka problemu to zazwyczaj go znajduje...
GoraNaRa
15-07-2014, 21:50
Ale Wy pierniczycie xD
To skoro chcecie nówki to po co wykonujecie testowe foto w sklepie? Przecież specyfikacja puszki, testy itd itd znajdziecie na necie. I to przed wizytą w sklepie typuje się model/modele do zakupu, a w sklepie ewentualnie sprawdza się ergonomię pod swoje łapska....
Testowe fotki wykonuje się po to żeby sprawdzić czy puszka nie posiada ukrytych wad które może posiadać też ferrari itd. Pięcioma zdjęciami ciężko to stwierdzić. Skoro pięcioma ciężko to wykonuje się więcej. Jak jest dobra to biorę, a jak nie to proszę o następna. Chyba logiczne?
Tak samo jest ze szkłami. A te to już w ogóle mają ciężko bo trzeba nimi czasem i dziesiątki zdjęć zrobić zanim się człowiek zdecyduje.
Kolego od nie macanej koszuli .... a to przed zakupem nie przymierzasz :)?
Sam pracuje w handlu... Nasza "tradycja' sięga 1989r - początek działalności formy (nie straganowej - stacjonarnej). Domeną Polaków jest to, że za nim kupią MUSZĄ pomacać... sprawdzić chodź spora rzesza ludzi nie wie co sprawdza ale sprawdza... Więc nie dziwię się kiedy idę do sklepu foto i sam proszę o szkło i zapinam pod swoje body. Sklep chce sprzedać, klient nie koniecznie kupić - ale sprawdzić zawsze!!. I tu rodzi się problem.
PiotrekW
15-07-2014, 22:30
Ale Wy pierniczycie xD
To skoro chcecie nówki to po co wykonujecie testowe foto w sklepie? Przecież specyfikacja puszki, testy itd itd znajdziecie na necie. I to przed wizytą w sklepie typuje się model/modele do zakupu, a w sklepie ewentualnie sprawdza się ergonomię pod swoje łapska....
Testowe fotki wykonuje się po to żeby sprawdzić czy puszka nie posiada ukrytych wad które może posiadać też ferrari itd. Pięcioma zdjęciami ciężko to stwierdzić. Skoro pięcioma ciężko to wykonuje się więcej. Jak jest dobra to biorę, a jak nie to proszę o następna. Chyba logiczne?
Tak samo jest ze szkłami. A te to już w ogóle mają ciężko bo trzeba nimi czasem i dziesiątki zdjęć zrobić zanim się człowiek zdecyduje. ...
Masz absolutną rację... Idę do sklepu, biorę aparat z obiektywem do ręki. Robię 10 zdjęć testowych i stwierdzam że mydło albo inne wady. Oddaję i biorę drugą sztukę. Ta jest ok, więc płacę i idę do domu. Za 10 minut przychodzi do sklepu inny człowiek i dostaje to samo szkło i ten sam aparat. Sprawdza albo i nie, płaci i zabiera do domu wadliwą sztukę. Sprzedawca ma to w d... bo musi przecież sprzedać każdą sztukę jaką ma na sklepie. Takie sytuacje są bardzo częste i zdarzają się w każdej branży.
Ale macie problemy - nie ma większych? Swoje D300s świadomie kupowałem z etykietą "display model". Nówka w kartonie kosztowała wtedy 845 funtów, za swojego zapłaciłem bodaj 545 albo 565 - nie pamiętam już dokładnie, a paragonu pod ręką nie mam. Po powrocie do domu okazało się, że podczas leżakowania na wystawie i macania przez "macantów" zrobił... 35 zdjęć. Miałem na niego pełną gwarancję, komplet dokumentów, pudełko i całą resztę. Teraz ma sporo ponad 80k przebiegu i...kurde dalej działa. D610 kupowałem nówkę sztukę, ale jakbym mógł, to za obniżoną cenę kupiłbym takiego macanego - bez zastanowienia.
Wrzućcie na luz Panowie.
Aha! I apropo koszul: jak kupuję, to nigdy nie przymierzam - biorę rozmiar kołnierzyka 44cm i zawsze pasują :)
GoraNaRa
16-07-2014, 00:15
Masz absolutną rację... Idę do sklepu, biorę aparat z obiektywem do ręki. Robię 10 zdjęć testowych i stwierdzam że mydło albo inne wady. Oddaję i biorę drugą sztukę. Ta jest ok, więc płacę i idę do domu. Za 10 minut przychodzi do sklepu inny człowiek i dostaje to samo szkło i ten sam aparat. Sprawdza albo i nie, płaci i zabiera do domu wadliwą sztukę. Sprzedawca ma to w d... bo musi przecież sprzedać każdą sztukę jaką ma na sklepie. Takie sytuacje są bardzo częste i zdarzają się w każdej branży.
Ok ale to, że nie rzadko się zdaża, że pod jedną puszką będzie źle, a pod drugą dobrze. Z resztą jeżeli sprzedawca dobrze jest ustawiony z dostawcami to wymienić produkt na inny zawsze można. Nie zapominajcie, że dostawcy również zależy na tym aby detalista sprzedał. Czasem zdażają się kombinatorzy, ale też bym nie wrzucał wszystkich do jednego worka. Szczególnie kombinatorzy są w sieciówkach bo tam mają w nosie czy wrócisz czy nie.
Z resztą nawet zdrowsze dla gospodarki jest kupowanie w normalnych sklepach niż dużych sieciach :) a do tego chyba klient (przynajmniej ja tak mam) lepiej się czuje dając zarobić pasjonacie niż pseudodoradcy, który odwalala swoje 8 godzin jak za karę.
Długo czytam to forum. Ostatnio się nawet zarejestrowałem co by być bardziej na bieżąco i nie mogę wyjść z ciężkiego szoku jak to niektórzy nie obawiają się kupić chińskiego zamiennika dla zasilania puszki, a mają problemy z puszką ze sklepu, którą testowali tacy sami foto jak oni. Celowo użyłem sformułowania tacy sami bo jakoś ogarnięci nie mają takich problemów życiowych. Może dlatego, że zamiast rozwodzić się o głupotach to robią zdjęcia?
Edit: z tym porównaniem oczywiście chodziło o to, że jest trend oszczędzania nawet pod rygorem utraty gwarancji i zostania z ręką w nocniku w przypadku uszkodzenia, a równocześnie każdy chce mieć nie wiadomo jakie wodotryski i być całowanym po rękach.
To tak w ramach wyjaśnienia dla tych co się by nie domyślili lub by domyśleć nie chcieli.
Zamiast rozwodzić się o kilkunastu klapnięciach na puszce w sklepie weźcie lepiej przeczytajcie dobra książkę, kobietę na kolacje zabierzcie czy coś .... serio szkoda czasu w życiu na głupoty bo zmarnowanego czasu się nie odzyska.
krzysiek.81
16-07-2014, 01:13
Tutaj (http://supermarket.blox.pl/2013/11/Kupil-w-elektromarkecie-aparat-za-11-tys-zl.html) jest info o takiej "nieśmiganej nówce nierdzewce" tj. D700 ;-)
Ten "używany aparat" z Euro trafił w moje ręce :) . Oczywiście kupiłem go jako używany, ale był w całkiem dobrym stanie. Jako nowego to ciężko byłoby go komuś sprzedać ,bo miał minimalne ślady na gumie pod kciukiem, kilka pyłków pod szybką LCD ,więc od razu można było stwierdzić ,że nowy nie jest. Natomiast 24-70 z zestawu jak nowy i nie odróżniłby od sztuki z półki sklepowej. Body ma już kto inny i jest z niego bardzo zadowolony, obiektyw został u mnie. 11 tysięcy na pewno nie był warty... ja zapłaciłem troszkę mniej ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.