PDA

Zobacz pełną wersję : Zbyt powolny Lightroom-przesiadka na Maca?



franiu
10-07-2014, 01:39
Kilka miesięcy temu przesiadłem się z D90 na D7100. Pierwsze zachwyty z nowego body minęły jednak kiedy okazało się, że wielkość matrycy wypluwa RAWy o wielkości ponad 20 mega, które są kiepsko trawione przez mój obecny komputer i Ligtrooma (obecnie używam wersji 5.4 64 bit).

Komp to laptop DELL M6600. Zacząłem od lekkiego podrasowania (tego co się dało, na szczęście ten model trochę to umożliwia). Procesor i5 wymieniłem na i7-2760QM 2,4 GHz, dołożyłem RAMu (z 8 na 16 GB) i dołożyłem kolejny dysk SSD tylko na bazy LR (wcześniej już jeden był z samym systemem Win 7 Pro 64 bity). Grafika niestety nie wymienialna, pozostała stara NVIDIA Quadro 3000 M. Zoptymalizowałem też samego LR (miniatury 1:1 w wielkości zbliżone do rozdzielczości monitora, częste optymalizowanie bazy, itp.). Nie powiem, wszystkie te zabiegi trochę poprawiły pracę, ale i tak daleko do ideału (zwłaszcza używaniu kilku pędzli korekcyjnych, niektóre rdzenie procka skaczą do 100%- ale tylko niektóre, bo reszta jest praktycznie na poziomie 0% - chyba LR kiepsko potrafi nimi sterować).

Ponieważ taka praca mocno mnie irytuje, zacząłem się powoli zastanawiać na zmianą komputera. I tu przyszedł mi do głowy Mac. Wcześniej z tą platformą nie miałem nic do czynienia, ale słyszy się tu i ówdzie o ich lepszej wydajności niż PC zwłaszcza w programach graficznych (nie mówiąc o stabilności). Pytanie czy to prawda i sprzęt o jakich parametrach powinien dać przyzwoity komfort pracy na LR 5 i PS CS6 z RAWami z D7100?

Pod uwagę biorę głównie iMaca (ten komp miałby służyć właściwie tylko do stacjonarnej obróbki foto). Chciałbym do niego podpiąć posiadany monitor NEC PA231W.

PS
A jeszcze jedno pytanie o licencje LR. Czy zmieniając platformę z PC na MAC muszę się liczyć z zakupem kolejnej licencji?

Kurtz
10-07-2014, 10:21
Wcześniej z tą platformą nie miałem nic do czynienia, ale słyszy się tu i ówdzie o ich lepszej wydajności niż PC zwłaszcza w programach graficznych (nie mówiąc o stabilności). Pytanie czy to prawda(...)
Z moich doświadczeń, między identycznym hardware pod OSX a Windows 7 nie ma praktycznie różnicy w photoshopie CS 5. Z LR myślę, że jest podobnie. W Macu za to zapłacisz dodatkowo za bycie "emejzing". Jeżeli i7-2760QM to za mało mocy, to może warto pomyśleć o klasycznym PC z normalnymi desktopowymi CPU? Inna opcja hardware nie da Ci dużej poprawy, a jeżeli mówisz o Macu, to definitywnie stać Cię na zrobienie dobrego PC z dobrą obudową, chłodzeniem i CPU.

PS
Mac to jest architektura PC.

Borat1979
10-07-2014, 10:50
PS
Mac to jest architektura PC.
W dodatku z podzespołami w wersji mobilnej żeby nie zagotowały się w tej "dizajnerskie" pełnej "emejzingu" obudowie.

jazco
10-07-2014, 11:09
Pod uwagę biorę głównie iMaca (ten komp miałby służyć właściwie tylko do stacjonarnej obróbki foto). Chciałbym do niego podpiąć posiadany monitor NEC PA231W.

Zastanów się, czy to ma sens. Masz już monitor, a w cenie iMaca 21,5" z dyskiem SSD i 16GB RAMu możesz kupić naprawdę przepotężny PC i jeszcze Ci z 2tys. zostaną.

Andrzej1974
10-07-2014, 11:46
Lr 5.4 spokojnie śmigać powinien na i5 i 8GB RAMu.
Przy i7 i 16GB RAMu + dysk SSD... powinien zrywać płytki z podłogi. ;-)

2pompony
10-07-2014, 11:52
Kolejny nabrany na mit lepszości maców w grafice. Kup, popracuj, to Ci przejdzie.

Greg77
10-07-2014, 15:13
Kolejny nabrany na mit lepszości maców w grafice. Kup, popracuj, to Ci przejdzie.

Mit bierze sie z tego, ze monitory apple sa lepsze od standardowych monitorow PCtow, stad ten mit...ale przyznac musze, ze to mit, bo docelowo nawet do maca trzeba kupic cos prawdziwie do obrobki :D

Misher
10-07-2014, 15:31
Ok a co z zarządzaniem barwą w Macach przy podłączeniu 1/2/3 monitorów? Sam pracuję na windzie 8.1 i jednym monitorze ale chcę kupić/podłączyć drugi i podobni winda nie działa za fajnie przy kilku ekranach (gubi profile, nie umie rozpoznać na którym monitorze co jak ma być wyświetlane). Jak to jest?

2pompony
10-07-2014, 16:18
Maki, które nie gubią profili przy dwóch monitorach? :shock: Pan pozwoli, że się zaśmieję...

Nie widziałem takich, poza reklamowymi filmikami na YT.

Misher
10-07-2014, 18:00
Czyli to samo to w windzie gorzej/lepiej? Nie wiem, nigdy nie pracowałem na dwóch monitorach na maku, słyszałem tylko opinie w necie i tutaj na naszym podwórku.

sokolnik
10-07-2014, 18:33
nie kupuj laptopa :) kup normalny komputer z dobrym procesorem np nowym i7 4790K lub i7 4770K (mam i polecam) :) SSD + 8-16GB RAMu i NEFy z D7100 przestaną być problemem :)

GonzoG
10-07-2014, 18:38
Jeśli chodzi o zarządzanie profilami monitorów, to OSX lepiej sobie radzi. Ale i na Winde są sposoby, aby działało to poprawnie.

2pompony
10-07-2014, 18:49
Czyli to samo to w windzie gorzej/lepiej? Nie wiem, nigdy nie pracowałem na dwóch monitorach na maku, słyszałem tylko opinie w necie i tutaj na naszym podwórku.

Owszem, jest jedna zasadnicza różnica. Na win7(64) zdarza się systemowi gubić profil monitora laptopowego, za to nigdy zewnętrznego (przynajmniej u mnie; wiem dlaczego, tzn. w jakich okolicznościach). Na maku miałem dokładnie odwrotnie (to na laptopie) - gubił profil zewnętrznego monitora, za to nigdy nie zgubił własnego, laptopowego. A na skrzynce gubił raz jeden raz drugi, i to niezależnie który się ustawiło jako 1.

Jak widzisz, są jednak różnice pomiędzy systemami. :)

Misher
10-07-2014, 19:43
nie kupuj laptopa :) kup normalny komputer z dobrym procesorem np nowym i7 4790K lub i7 4770K (mam i polecam) :) SSD + 8-16GB RAMu i NEFy z D7100 przestaną być problemem :)

100% prawda też mam i polecam. Nawet bez osobnej grafiki. Ta w i7 wystarczy. Cokolwiek przestaje być problemem.



Jeśli chodzi o zarządzanie profilami monitorów, to OSX lepiej sobie radzi. Ale i na Winde są sposoby, aby działało to poprawnie.


A czy znasz jakieś miejsca gdzie można o tym poczytac? Albo znasz jakieś metody ?





Jak widzisz, są jednak różnice pomiędzy systemami. :)

:D


...kalkulatorowane...

GonzoG
10-07-2014, 20:08
A czy znasz jakieś miejsca gdzie można o tym poczytac? Albo znasz jakieś metody ?


Jest dużo różnych stron z opisami, co robić w jakim systemie.

Ja aktualnie używam Argyll i dispcalGUI, które uruchamia się z ze startem systemu i nie ma problemów z gubieniem profili. Nawet nie ma problemów przy podłączaniu różnych monitorów, bo program sam rozpoznaje monitor i zmienia profile.

marszull
10-07-2014, 20:37
Maki, które nie gubią profili przy dwóch monitorach? :shock: Pan pozwoli, że się zaśmieję...

Nie widziałem takich, poza reklamowymi filmikami na YT.

a ja sie zasmieje z twego smiechu
od 7 albo 8 lat pracuje na maku od samego poczatku na 2 monitorach i nigdy system nie zgubil, ani nie zmienil profilu monitora
kalibracja i od razu wiedzial ktory profil jest do ktorego
podobnie bylo z monitorem i oprofilowanym lapsem
na windzie na xp i 7 dzialy sie cuda na 2 monitorowym stanowisku, z 8 nie korzystalem ale znajomy mi mowil ze niestety co jakis czas mu podmienialo profile, teraz ma dwa takie same monitory wiec problem znikl (w pewnym stopniu, bo nawet jak mu podmienia to nie widac za bardzo roznicy)
ja poczytasz opinie ludzi ktorzy zajmuja sie kolorem, to kazdy z nich (bez wzgledu na to czy pracuje na osx czy na windzie) mowi ze jednak osx zdecydowanie lepiej radzi sobie z zarzadzaniem barwa
co do glownego pytania, to po pierwsze bardzo dziwne ze LR tak slabo dziala na takiej konfiguracji sprzetowej, po drugie przejscie na osx tego nie poprawi bo to ta sama architektura (czyli intel itd) roznica jedyna taka ze bedziesz mial inny system i tyle

jeszcze mi sie przypomnialo ze przez miesiac pracowalem na 3 monitorach (na pozyczonym sprzecie) i osx w tym wypadku tez nie mial problemu z profilami

2pompony
10-07-2014, 20:57
No widzisz, każdego z nas śmieszy co innego.

Ja pracuję (jak muszę) na macach od jakichś 20 już blisko lat, i śmieszą mnie zachwyty nad mitycznymi przewagami jednego systemu nad drugim. Nie rozpatrując rzeczy na poziomie subatomowym, tylko czysto utylitarnie: jak mam siąść i w dzień roboczy zrobić tyle a tyle sekund filmu lub tyle a tyle rozdziałów książki - doszedłem do tego, ze oba systemy są identycznie warte siebie. Z tym, że windowsy zawsze chciały być lepsze, a maki chciały być bardziej szpanerskie, więc i w tym kierunku poszedł rozwój każdego systemu.

W domu, na własny użytek używam windowsa, z powodów czytso utylitarnych - mnie się wygodniej pod nim pracuje.

marszull
10-07-2014, 22:34
ale ja do tego ze mozna pracowac efektywnie i na jednym i drugim sie zgadzam, zreszta co uskuteczniam i na osx i na windzie
napisalem tyko o konkretnej rzczy czyli zarzadzaniem barwa niesty winda caly czas radzi sobie nie do konca tak jak byc powinno
i to w wypadku pracy z wielomonitorowymi stanowiskami, co potwierdzaja specjaisci zajmujacy sie barwa
a co so wygodnosci to ile osob tyle opinii, ja mam wrecz odwrotna i jak sie tylko da to pracuje na osx ;)

Johanan
10-07-2014, 22:36
nie kupuj laptopa :) kup normalny komputer z dobrym procesorem np nowym i7 4790K lub i7 4770K (mam i polecam) :) SSD + 8-16GB RAMu i NEFy z D7100 przestaną być problemem :)

Robię zawodowo na laptopach i jakoś nie narzekam na wydajność, choć moje negatywy odrobinkę ważą, także proszę nie wprowadzać nerwowości i nie proponować pudeł rezonansowych, które mają walory mobilności na poziomie kuli u nogi.

Blaszaki są duże nieporęczne, zajmują dużo miejsca i żrą dużo prądu, ale przede wszystkim są brzydkie jak kupa hipopotama.

Kurtz
10-07-2014, 22:52
Blaszaki są duże nieporęczne, zajmują dużo miejsca i żrą dużo prądu, ale przede wszystkim są brzydkie jak kupa hipopotama.
Ostatnie jest kwestią gustu, więc nie ma znaczenia.
Za to... Oferują dużą wydajność oraz, często większą ciszę, jeżeli są odpowiednio zbudowane. A osoba chcąca kupić iMaca, oraz mająca problem w wydajności 4 rdzeniowego i7, nawet starszej generacji, definitywnie nie myśli o mobilności sprzętu, a wydajności, więc narzekanie na to, że komputer stacjonarny jest duży i nie poręczny nie jest na miejscu. No i komputer stacjonarny o porównywalnych parametrach do laptopa jest znacznie tańszy, więcej można kupić sensowny wyświetlacz.

Johanan
10-07-2014, 23:00
Ostatnie jest kwestią gustu, więc nie ma znaczenia.
...
No i komputer stacjonarny o porównywalnych parametrach do laptopa jest znacznie tańszy, więcej można kupić sensowny wyświetlacz.

Skoro nie mówimy o gustach, to o cenie też zmilczmy, jako że cena z gustami jest ściśle powiązana, takoż ludzie którzy mogą dobierać sprzęt do swoich upodobań, zwykle mają na to odpowiednie środki i nie muszą rzeźbić w blaszanych pudłach.

cz4rnuch
11-07-2014, 00:51
To może poprzestańmy na potrzebach autora wątku. Skoro chce mieć jak to napisał kompa do stacjonarnej obróbki to mobilność ma w tym przypadku zerowe znaczenie, a blaszak mimo że brzydki (na swoim mam doniczkę z petami by się ładniej prezentował) to tańszy, mocniejszy i łatwiej go podrasować.

Andrzej1974
11-07-2014, 09:54
MZ jedyny plus dla lapka to jego przenośność (i ew. szpan) a wszystkie pozostałe zalety ma... stacjonarka.

Borat1979
11-07-2014, 12:22
Blaszaki są duże nieporęczne, zajmują dużo miejsca i żrą dużo prądu, ale przede wszystkim są brzydkie jak kupa hipopotama.
Rzeczywiście wygląd to podstawowa sprawa w sprzęcie do pracy :)

Wygląd stacji roboczej powinien być podyktowany tylko i wyłącznie odpowiedniemu chłodzeniu podzespołów i ergonomii. Design nie ma absolutnie żadnego znaczenia użytkowego chyba, że ktoś chce się lansować sprzętem zamiast na nim pracować. Liczy się tylko wydajność, ergonomia, możliwość rozbudowy, jakość serwisu i cena.

GonzoG
11-07-2014, 12:36
Rzeczywiście wygląd to podstawowa sprawa w sprzęcie do pracy :)

Wygląd stacji roboczej powinien być podyktowany tylko i wyłącznie odpowiedniemu chłodzeniu podzespołów i ergonomii. Design nie ma absolutnie żadnego znaczenia użytkowego chyba, że ktoś chce się lansować sprzętem zamiast na nim pracować. Liczy się tylko wydajność, ergonomia, możliwość rozbudowy, jakość serwisu i cena.

A nie wiesz, że teraz komputer to podstawowy mebel w domu... musi ładnie wyglądać, dobrze komponować się z meblami i w ogóle być dziełem sztuki... bo inaczej nie będzie działał.

@Johanan: Możesz napisać, co takiego ładnego jest w laptopach z górnej półki ?? Bo dla mnie to wszystkie wyglądają jak prostopadłościenny kawałek plastiku.

Johanan
11-07-2014, 12:45
A nie wiesz, że teraz komputer to podstawowy mebel w domu... musi ładnie wyglądać, dobrze komponować się z meblami i w ogóle być dziełem sztuki... bo inaczej nie będzie działał.

@Johanan: Możesz napisać, co takiego ładnego jest w laptopach z górnej półki ?? Bo dla mnie to wszystkie wyglądają jak prostopadłościenny kawałek plastiku.

Owszem, zawsze uważałem, że powinno się otaczać przedmiotami, za które nie trzeba się wstydzić.

Może i laptopy nie są szczególnie urodziwe, ale mam ich w domu kilka (do różnych celów), i kiedy nie są potrzebne, wrzucam je do szafy i po prostu znikają jak kamfora.

Dom, to nie graciarnia.

GonzoG
11-07-2014, 13:01
Owszem, zawsze uważałem, że powinno się otaczać przedmiotami, za które nie trzeba się wstydzić.

Może i laptopy nie są szczególnie urodziwe, ale mam ich w domu kilka (do różnych celów), i kiedy nie są potrzebne, wrzucam je do szafy i po prostu znikają jak kamfora.

Dom, to nie graciarnia.

To masz komputer do pracy, czy do chowania ??

Johanan
11-07-2014, 13:16
To masz komputer do pracy, czy do chowania ??

Dom jest dosyć duży, więc mogę sobie pozwolić na pracownię, gdzie stoi trochę leciwa już stacja robocza, ale zrobiłem się z wiekiem leniwy i nie chce mi się siedzieć murem w pracowni, więc wykonuję tam tylko największe orki, a reszta odbywa się w różnych miejscach od salonu, poprzez kuchnię do sypialni itp., a w sezonie ciepłym, oczywiście taras, gdzie najprzyjemniej się dłubie przy szklaneczce czegoś szlachetnego. ;)

W salonie wisi wielkoformatowiec neca, są tam też chyba najwygodniejsze siedziska w całym domostwie, sam więc rozumiesz, że jakieś tagowania, oceny nie muszą ograniczać się do dosyć ponurej pracowni (z racji specyficznego oświetlenia i koloru ścian).

Nie wyobrażam sobie zatem zakupu jakichś blaszaków, które musiałbym chyba ciągać za sobą na kółkach po całym domu, a po pracy zamykać w garażu i przykrywać plandeką, żeby ludzi nie straszyć. :D

Andrzej1974
11-07-2014, 13:40
Trzeba było od razu napisać, że lubisz latać w te i nazad po całej chacie. Wtedy przenośny lapek bardziej się sprawdzi. No chyba, że masz biurko, na kółkach. Wtedy możesz sprzęt sobie ciągać nawet i do... WC... ;-)

2pompony
11-07-2014, 14:33
Widzę, że niedługo dyskusja zejdzie na umeblowanie i szczegóły wystroju (jeśli już nie zeszła). To na pewno pomoże w odpowiedzi na pytanie, czy przesiadka na maca da koledze przyspieszenie pracy, jakiej się spodziewa.

Borat1979
11-07-2014, 16:07
Owszem, zawsze uważałem, że powinno się otaczać przedmiotami, za które nie trzeba się wstydzić.Powiedz mi dlaczego ktokolwiek miałby się wstydzić, że pod biurkiem np. stacje roboczą? W ogóle to dlaczego jakikolwiek komputer miałby być powodem do wstydu, bo nie ogarniam?

Johanan
11-07-2014, 18:25
...czy przesiadka na maca da koledze przyspieszenie pracy, jakiej się spodziewa.
No dobra, ale w zestawieniu z jakim sprzętem tak dla porównania.
Mack kontra co?


Powiedz mi dlaczego ktokolwiek miałby się wstydzić, że pod biurkiem np. stacje roboczą? W ogóle to dlaczego jakikolwiek komputer miałby być powodem do wstydu, bo nie ogarniam?

Mam wrażenie, że żyjemy w zupełnie innych światach, ale postaram Ci tak troszkę rozjaśnić jak ja to widzę.

Otóż, jedni przyjmują w życiu setki kompromisów i z różnych względów jest im z tym dobrze, a inni kompromisami się brzydzą i dążą o ile to możliwe do jakiejś formy doskonałości.

Dla przykładu, zamiast zadowalać się meblami z paździerza, kupują u dobrego wytwórcy drewniane na wymiar, albo zamiast pić poranną sypaną kawę z porcelitowego nocnika, piją ją dobrze zaparzoną z delikatnej porcelany, zamiast jeść plastykowe jedzenie z plastykowych talerzy plastykowymi sztućcami, pośród plastykowych ludzi lubią zjeść jedzenie prawdziwe, zdrowe z dobrej zastawy i właściwymi do tego przeznaczonymi utensyliami o ile to możliwe w dobrym towarzystwie.

I tak można by wymieniać dalej, dochodząc i do komputerowego osprzętu, ale po co, skoro już o tym mówiłem (?).

Kurtz
11-07-2014, 18:40
Może jeszcze dodajmy, że jednych na pewne rzeczy stać, a innych nie.
W Twoich wypowiedziach czasem widzę epatowanie tym, jak Ty jesteś bezkompromisowy, bo Ciebie stać na to. To dobrze, że Cię stać, ale nie uważasz, że to "trochę" nieeleganckie wypowiadać się w tym tonie? Mnie nie stać na wszystko czego bym chciał, nie stać mnie na dom, nie stać mnie na to, żeby mieć kilka laptopów pod każdym stołem, czy w każdej szafie w domu. Kupuję jeden komputer. Potrzebuję wydajności, a komputer pod ogromnym biurkiem w małym pokoju, pasuje mi do moich tanich mebli z paździerza i aluminium ( a dokładniej to z ikei ;) ). Jak mi ktoś mówi, żeby zamiast dobrego komputera, mam sobie kupić, słabszy laptop za 2 razy tyle, tylko dla tego, że komputer pod biurkiem to kompromis, to przepraszam, ale taka opinia jest zupełnie od czapy. Równie dobrze, mógłbyś powiedzieć, żebym na racho, zamiast pickupa albo land rovera discovery, kupił sobie bentleya, bo przecież to też samochód, a jest bezkompromisowy. Albo zondę.

Johanan
11-07-2014, 18:49
To nie tak Kurtz, a pozwoliłem sobie o tym napisać, bo przyjmowanie takiego stylu życia, niekoniecznie powiązane jest z zasobnością portfela.

To raczej filozofia szanowania swojego życia, które jest tylko jedno, dlatego chyba każdy powinien się starać, żeby je przeżyć jak najlepiej, niekoniecznie pośród erzaców.

Takoż mam znajomych, którzy wcale nie są zbyt majętni, ale nigdy by nie zajrzeli nawet do jadłodajni z plastykowym jedzeniem, a swoje posiłki spożywają we właściwej oprawie.

Nie będę rozwijał tematu, bo kto ma wolę zrozumieć co tu powiedziałem, to zrozumie.

2pompony
11-07-2014, 18:56
Mack kontra co?



Mak kontra wszystko. Mak jako uniwerslane lekarstwo na wszystko co liche i wolne, bo tylko mak da szybkość, polot i elegancję w działaniu. Przeczytaj pierwszy post - co jest lekarstwem jak komputer jest za wolny? Może mak, jak domyśla się autor pytania?...

(Dlatego ogarnął mnie śmiech pusty).



Autorze, kup sobie po prostu jakiś szybszy i lepiej wyposażony komputer, a nie licz na to, ze jakaś mityczna 'makowość' cokolwiek polepszy. Polepszy szybszy procesor i większa ilość RAMU, a nie obrazek na obudowie i ładniejsza tapetka na pulpicie.

Johanan
11-07-2014, 19:05
Mak kontra wszystko. Mak jako uniwerslane lekarstwo na wszystko co liche i wolne, bo tylko mak da szybkość, polot i elegancję w działaniu. Przeczytaj pierwszy post - co jest lekarstwem jak komputer jest za wolny? Może mak, jak domyśla się autor pytania?...
....

I ja jestem tego zdania, że to nie logo na komputerze powoduje, że pieniądze są lepiej wydane, chyba że ktoś już choruje na makową chorobę, a jak wiadomo nałogi są trudne do leczenia, szczególnie gdy pacjent nie ma świadomości, że jest niezdrów.

Dziwię się tylko, że i7 drugiego rozdania i 16GB ramu + SSD, to jakaś kaszana. :)

Andrzej1974
11-07-2014, 19:32
Widzę, że temat zszedł zupełnie na psy a ostatnie wypowiedzi to... sorki za określenie ale... totalne brednie chorych ludzi...

Czy każdy temat tak ma wyglądać a niektórzy muszą leczyć swoje kompleksy opowiadając innym czego to oni nie mają, jak nie żyją... etc w każdym możliwym miejscu na forum? Ten temat nie jest o tym. Od tego jest dział CAFE. Tam sobie piszcie jacy to jesteście super, jakim autem jeździcie (w marzeniach) etc.

P.S. Mam nadzieję, że jakiś moderator szybko wróci z wakacji i wy... te brednie w kosmos...

GonzoG
11-07-2014, 20:04
albo zamiast pić poranną sypaną kawę z porcelitowego nocnika, piją ją dobrze zaparzoną z delikatnej porcelany,

Wybacz, ale takich można nazwać tylko tępymi snobami... Bo ważne dla nich co drogie, a nie co dobre.

Johanan
11-07-2014, 20:20
Wybacz, ale takich można nazwać tylko tępymi snobami... Bo ważne dla nich co drogie, a nie co dobre.

A co powiesz o facecie, którego nie stać na lustro Nikona i osprzęt, ale zawziął się tak mocno, że spłaca już kilka kredytów za sprzęt służący de facto tylko zaspokojeniu zachcianki?

To jest dopiero chore, natomiast wypicie dobrej porannej kawy w dobrej oprawie, to nie snobizm, to styl życia, ale po Twojej przemowie nie liczę już na to, że to zrozumiesz.

misio-jedi
11-07-2014, 22:27
To raczej filozofia szanowania swojego życia, które jest tylko jedno, dlatego chyba każdy powinien się starać, żeby je przeżyć jak najlepiej, niekoniecznie pośród erzaców.
.
A ta filozofia nazywa się... hedonizm (?):roll:

kjeld
11-07-2014, 22:27
Dwadzieścia pięć lat przemian w Polsce to za mało. Musimy jeszcze trochę odczekać. Ludzie majętni i inteligentni nie obnoszą się ze swoim stanem posiadania.
Jak to mówią: "Frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu.".

misio-jedi
11-07-2014, 22:51
Nie narzekajcie że offtopic bo fajnie się gada (przyznacie) :-D

GonzoG
11-07-2014, 23:39
A co powiesz o facecie, którego nie stać na lustro Nikona i osprzęt, ale zawziął się tak mocno, że spłaca już kilka kredytów za sprzęt służący de facto tylko zaspokojeniu zachcianki?

To jest dopiero chore, natomiast wypicie dobrej porannej kawy w dobrej oprawie, to nie snobizm, to styl życia, ale po Twojej przemowie nie liczę już na to, że to zrozumiesz.
Zrozumiałem doskonale - nie ma znaczenia, że wszystko się robi na opak, źle, itd, ważne że ma być stylowo i drogo...

Tak... styl życia tępego snoba... bo taki z choć odrobiną inteligencji zadałby sobie trochę trudu i wiedziałby, że kawy nie pija się w delikatnej porcelanie, a grubych filiżankach...
Tak samo jest z tymi twoimi "ładnymi laptopami" i "brzydkimi desktopami"...

eskimos
12-07-2014, 00:18
Zrozumiałem doskonale - nie ma znaczenia, że wszystko się robi na opak, źle, itd, ważne że ma być stylowo i drogo...

Tak... styl życia tępego snoba... bo taki z choć odrobiną inteligencji zadałby sobie trochę trudu i wiedziałby, że kawy nie pija się w delikatnej porcelanie, a grubych filiżankach...
Tak samo jest z tymi twoimi "ładnymi laptopami" i "brzydkimi desktopami"...

Przeciez od zawsze brzydkie desktopy z winda byly pokazywane jako przyklad wiesniactwa i braku smaku, za to "ameliniowy" macbook to klasa, styl i niezawodnosc i nie przypominam sobie zeby ktokolwiek, kiedykolwiek zarzucil sleczacemu nad kawa w starbuniu "snobizm" :mrgreen:

Borat1979
12-07-2014, 01:25
Przeciez od zawsze brzydkie desktopy z winda byly pokazywane jako przyklad wiesniactwa i braku smaku, za to "ameliniowy" macbook to klasa, styl i niezawodnosc i nie przypominam sobie zeby ktokolwiek, kiedykolwiek zarzucil sleczacemu nad kawa w starbuniu "snobizm" :mrgreen:

I nie ważne, że w środku siedzi PCet w dodatku w wersji laptopowej w znacznie wyższej cenie. Z kolei kawa ze zwykłej szklanki z Ikei smakuje dokładnie tak samo jak ta z luksusowej filiżanki bo znaczenie ma nie naczynie a jego zawartość i sposób zaparzenia :)

Johanan
12-07-2014, 11:04
I nie ważne, że w środku siedzi PCet w dodatku w wersji laptopowej w znacznie wyższej cenie. Z kolei kawa ze zwykłej szklanki z Ikei smakuje dokładnie tak samo jak ta z luksusowej filiżanki bo znaczenie ma nie naczynie a jego zawartość i sposób zaparzenia :)

Praktycznie nic się nie udało przez ostatnich 70 lat uczynić, ale jedno udało się znakomicie, a mianowicie wyhodowanie nowego gatunku o nazwie homo sovieticus, a obecnie homo sovieticus liberalis, szczególnie wobec własnych niedociągnięć. :D

GonzoG
12-07-2014, 11:14
Praktycznie nic się nie udało przez ostatnich 70 lat uczynić, ale jedno udało się znakomicie, a mianowicie wyhodowanie nowego gatunku o nazwie homo sovieticus, a obecnie homo sovieticus liberalis, szczególnie wobec własnych niedociągnięć. :D
Żebyś tylko jeszcze wiedział co piszesz... następnym razem skorzystaj chociaż z dobrodziejstw internetu i zweryfikuj bzdury, które masz zamiar wypisywać.

Johanan
12-07-2014, 11:19
Żebyś tylko jeszcze wiedział co piszesz...

Poczytaj Aleksandra Zinowiewa, to będziesz wiedział o czym piszę.

Ludzie, którzy powstali z chaosu i którzy tworzą własne elity i moralność, to jest to o czym piszę. ;)

Racz się nie kompromitować już tak doszczętnie, bo aż mi Cię żal.

GonzoG
12-07-2014, 11:29
Poczytaj Aleksandra Zinowiewa, to będziesz wiedział o czym piszę.

Ludzie, którzy powstali z chaosu i którzy tworzą własne elity i moralność, to jest to o czym piszę. ;)

Racz się nie kompromitować już tak doszczętnie, bo aż mi Cię żal.

homo sovieticus liberalis = Socjalista liberał.... Fajnie... to tak samo jakbyś pisał że ogień jest zimny...

homo sovieticus jest totalnym przeciwieństwem homo liberalis

Radziłbym jeszcze raz zajrzeć do tej książki i dokładnie przeczytać... bo nawet jeśli tak autor napisał (w co wątpię), to w takim samym sensie jak "homo sapiens sapie"

Johanan
12-07-2014, 11:56
Zgodnie z darwinizmem wszystkie organizmy ewoluują, również homo sovieticus, który jest paradoksalnie w Polsce liberalis, szczególnie właśnie wobec siebie, co widać na powyższym obrazku. :)

Szkoda mojego czasu, pa.

Borat1979
12-07-2014, 12:15
Praktycznie nic się nie udało przez ostatnich 70 lat uczynić, ale jedno udało się znakomicie, a mianowicie wyhodowanie nowego gatunku o nazwie homo sovieticus, a obecnie homo sovieticus liberalis, szczególnie wobec własnych niedociągnięć. :D
Widzę, że niektórzy nawet do picia kawy muszą dorobić ideologie aby poczuć się lepiej :)

JED
12-07-2014, 12:25
Poddalem sie na 3-ciej stronie tematu, wiec napisze tylko, ze Mac Mini powinien sie wysmienicie sprawdzic.
Wysmiewalem to pudelko, dopoki moj kolega, profesjonalny (reklamy) filmowiec, grafik, montazysta itd., nie pokazal mi, na czym montuje te wszystkie swoje filmy i lekramy - nie mam pytan.

Kurtz
12-07-2014, 12:38
Kolejny zindoktrynowany który nie zna się na sprzęcie ;P
Mac mini, z tego co widzę, ma maksymalnie quad core i7 2.6Ghz... Nie spodziewałbym się urwania dupy w stosunku do CPU który autor już posiada. Do dobrego desktopa z normalnym i7 - przepaść. Oryginalne dyski 5400rpm? Mało. Mac Mini, z dyskiem SSD 256, 16GB RAM i topowym i7 to koszt circa 7k. Za to można mieć desktopa na 2011, de facto prawie 2x lepszego.

Jedyną zaletą maca mini z mojego punktu widzenia, jest jego rozmiar i zwarta obudowa. Tutaj ciężko o konkurencję, chociaż można zrobić komputer na mini-itx, ale będzie on circa 2x większy.

GonzoG
12-07-2014, 13:04
Poddalem sie na 3-ciej stronie tematu, wiec napisze tylko, ze Mac Mini powinien sie wysmienicie sprawdzic.
Wysmiewalem to pudelko, dopoki moj kolega, profesjonalny (reklamy) filmowiec, grafik, montazysta itd., nie pokazal mi, na czym montuje te wszystkie swoje filmy i lekramy - nie mam pytan.

Akurat wideo i LR nie mieszczą się w tym samym dziale jeśli chodzi o wymagania sprzętowe.

Wideo FHD idzie montować bez większych problemów na i5-2410M, na którym LR działa prawie 2x wolniej niż na i5-2410.
Ot taka mała różnica ta literka "M", ale dla LR robi już wyraźną różnicę.

Poza tym przy wideo bardzo duże znaczenie ma jeszcze grafika, ale tylko przy renderowaniu gotowego materiału.
Niestety Mac Mini ma tylko HD4000, więc nic ona nie wnosi. Już GT630M powoduje dwukrotny wzrost prędkości renderowania wideo... więc na 100% ktoś, kto zajmuje się robieniem większych materiałów wideo nie będzie tego renderował na takim sprzęcie, bo 10s materiału renderuje się nawet i godzinę. A na i5-2410M z GT540M trwa to blisko 2x krócej...


Mack kontra co?

A co chcesz porównać do Mack'a ??
Szczególnie, że Mack'a ciężko zmieścić nawet w bardzo dużym domu...

Majek
12-07-2014, 16:00
A co chcesz porównać do Mack'a ??
Szczególnie, że Mack'a ciężko zmieścić nawet w bardzo dużym domu...
Chyba, żeby to był Mack Mini. ;-)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn.outblush.com/women/images/2010/11/mack-truck-ride-on-l.jpg)

jazco
12-07-2014, 16:06
I nie ważne, że w środku siedzi PCet w dodatku w wersji laptopowej w znacznie wyższej cenie. Z kolei kawa ze zwykłej szklanki z Ikei smakuje dokładnie tak samo jak ta z luksusowej filiżanki bo znaczenie ma nie naczynie a jego zawartość i sposób zaparzenia :)

Pierwszy post. Kolega mówi o iMacu. Poza najtańszą wersją wprowadzoną bodajże w zeszłym miesiącu, we wszystkich iMacach znajduje się pełnoprawny procesor desktopowy. Więc proszę nie pisać nieprawdy.

Co nie zmienia faktu, że nadal koledze polecam PC a za różnicę w cenie jakieś fajne szkło albo bilet do Maroka. Jeżeli kolega jednak ma bardzo duży budżet, to nie widzę problemu w kupowaniu produktu Apple.

Kurtz
12-07-2014, 16:15
@Majek
Czekałem na to ;)


Jeżeli kolega jednak ma bardzo duży budżet, to nie widzę problemu w kupowaniu produktu Apple.
Należy rozważyć tylko:
- kiepski do pracy graficznej wyświetlacz.
- max 16GB RAM. ( 32GB w wersjach 27" )
- brak jakiegokolwiek OC, nawet ustawienia stałego turbo na wszystkich rdzeniach ( również fizycznie, ze względu na wydajność chłodzenia )

Jeżeli ma kasę i chce coś od apple, to niech kupi sobie chociaż ichniejszego desktopa - Mac (almost)Pro. Lepiej z wydajnością, monitor i tak musi mieć sensowny. Z dyskami będzie problem, ale ma przynajmniej opcję z 2 GPU i sensowniejszym CPU.

jazco
12-07-2014, 16:29
Należy rozważyć tylko:
- kiepski do pracy graficznej wyświetlacz.
- max 16GB RAM. ( 32GB w wersjach 27" )
- brak jakiegokolwiek OC, nawet ustawienia stałego turbo na wszystkich rdzeniach ( również fizycznie, ze względu na wydajność chłodzenia )

To nie są argumenty .
Monitor ma zewnętrzny. RAM, i7 i dyski SSD są kwestią budżetu a OC wykorzystuje promil konsumentów. Komputer będzie działał porównywalnie szybko do PC z tymi samymi podzespołami. A że będzie droższy, to już kwestia zastanowienia dla autora wątku, czy chce mieć 2-3 tys. w kieszeni, czy estetyczną obudowę z aluminium, do której i tak nie będzie pasował zewnętrzny monitor NECa, który posiada :)

docxxx
12-07-2014, 16:36
I to jest właśnie jedna z wad >= 24mpix. Chciało się lepszą puszkę i się ją ma, a dodatkowo garba w postaci ciężkich plików. I teraz dokupić dyski, ramy, procesor itd. Słowem, niepotrzebnie wydawać kasę. A wystarczyło "jedynie" wypuścić puszkę z góra 16mpix i super DR.

2pompony
12-07-2014, 16:38
Ręka rękę myje. Ci zrobią większe pliki, tamci większe kości RAMu, inni większe dyski i interes jakoś się kręci.

Kurtz
12-07-2014, 16:49
To nie są argumenty .
Nie? Może dla Ciebie :]


Monitor ma zewnętrzny.
No ma, ale będzie też miał ten kiepski monitor z iMaca. Po co ? Nie lepiej zamiast dopłacać do produktu za matrycę, która nie bardzo będzie się nadawać do obróbki, kupić sobie dodatkowego NECa, który będzie wygodniejszy/lepszy/bardziej pasujący?


RAM, i7 i dyski SSD są kwestią budżetu
iMac 21" ma MAX 16GB RAM, więc to nie kwestia budżetu.

i7? No tak, ale jedyna opcja to i7-4770S, który jest sporo wolniejszy od topowego desktopowego i7 ( i7-4790K ), a nawet słabszy od i7-4770k.


OC wykorzystuje promil konsumentów
Znów się nie zgodzę. Mam znajomych w różnych sklepach składających komputery. Oferują podkręcenie sprzętu przy składaniu za jakieś śmieszne pieniądze, czasem gratis do większych zamówień. Twierdzą, że prawie wszystkie i5 i i7 w wersji K są, albo będą podkręcone, a praktycznie zawsze, o ile jest taka możliwość, to na płycie głównej ustawia się na stałe turbo boost, dla wszystkich rdzeni. Wersje K są mimo wszystko większością sprzedających się u nich modeli. ( Nie są to sklepy ogromne, ale kilka - kilkanaście zestawów miesięcznie sprzedają ).
Tak więc, OC to nie jest, jak kilka lat temu, żadna mistyka. Trzeba jednak przyznać, że przy i7-4790K podkręcanie staje się niepotrzebne, przy ustawieniu na stałe 4.4GHz dalsze podkręcanie jest nieekonomiczne do pracy. W przypadku słabszych modeli, jest inaczej, ale i tak. 4.4GHz na wszystkich rdzeniach, vs 3.2? 3.3 w iMacu ? to jest 30% więcej.


Komputer będzie działał porównywalnie szybko do PC z tymi samymi podzespołami
No i tu właśnie jest różnica, bo do desktopa nie włożysz takich samych podzespołów, bo jest to bez sensu. Do desktopa włożysz lepsze i włożysz ich więcej ( RAM, dysków i ewentualnie GPU czy innych kart rozszerzeń )

velaskez
13-07-2014, 01:01
A ja myślę, że wszyscy popełniamy jeden podstawowy błąd. Chcemy porównywać sprzęt czysto sprzętowo. A moim zdaniem w wypadku macków i PC się po prostu nie da. Ze swoich doświadczeń z Maćkami wychodzi mi, że programy na macka, oraz cały system operacyjny jest po prostu lepiej i stabilniej napisany. Dlatego generalnie może być tak, że mac z dużo słabszymi bebechami zjada super peceta.

Borat1979
13-07-2014, 01:06
A ja myślę, że wszyscy popełniamy jeden podstawowy błąd. Chcemy porównywać sprzęt czysto sprzętowo. A moim zdaniem w wypadku macków i PC się po prostu nie da. Ze swoich doświadczeń z Maćkami wychodzi mi, że programy na macka, oraz cały system operacyjny jest po prostu lepiej i stabilniej napisany. Dlatego generalnie może być tak, że mac z dużo słabszymi bebechami zjada super peceta.
Bzdura.

JED
13-07-2014, 02:57
Chyba nie tak do konca - jest cos takiego jak optymalizacja, chyba.

Kurtz
13-07-2014, 03:23
"chyba"
Optymalizacja czego?


Dlatego generalnie może być tak, że mac z dużo słabszymi bebechami zjada super peceta.
TO bardzo zależy od definicji "zjadania". Znaczna większość programów będzie działało tak samo szybko, bez praktycznie żadnych różnic.

Scheduling, pamięć wirtualna, I/O to główne rzeczy które mogą wpływać na prędkość działania programu pod kontrolą OS. Tylko, że są to tematy tak stare i tak dopracowane, że praktycznie nie robią różnicy dziś, w przypadku typowo desktopowych zastosowań. Z resztą, to już są dość skomplikowane tematy, na których się za specjalnie nie znam, ale gwarantuję, że stawiając równe sprzętowo, czyste komputery mac i składak, przy aplikacjach jak LR, czy PS nie będzie większych różnic niż błąd pomiarowy.

Również kwestia "lepiej" i "stabilniej" napisanego systemu i softu jest dość dyskusyjna.

piotrbzdyra
13-07-2014, 03:45
Witam.
A tu moje skromne zdanie...
Mam dobrego PC-ta własnej konfiguracji. Windows 7 ultimate i dwa monitory. Wszystko śmiga. Podkusiło mnie i teraz pracuje na OSX. Macintosh na PC-cie = Hackintosh. I juz nie śmiga, teraz to rakieta. A nie zmieniłem nic oprócz systemu i architektury dysków z NTFS. Po 20 latach na windowsie diadlem na macka. Nie wracam :) budujcie Hackintosh-e!!!

GonzoG
13-07-2014, 04:05
Bzdura.

Bzdurą jest pisanie, że to bzdura.
Dość duża część programów, które są pisane pod Win i OSX, jest lepiej zoptymalizowana pod OSX.


"chyba"
Optymalizacja czego?


TO bardzo zależy od definicji "zjadania". Znaczna większość programów będzie działało tak samo szybko, bez praktycznie żadnych różnic.

Scheduling, pamięć wirtualna, I/O to główne rzeczy które mogą wpływać na prędkość działania programu pod kontrolą OS. Tylko, że są to tematy tak stare i tak dopracowane, że praktycznie nie robią różnicy dziś, w przypadku typowo desktopowych zastosowań. Z resztą, to już są dość skomplikowane tematy, na których się za specjalnie nie znam, ale gwarantuję, że stawiając równe sprzętowo, czyste komputery mac i składak, przy aplikacjach jak LR, czy PS nie będzie większych różnic niż błąd pomiarowy.

Również kwestia "lepiej" i "stabilniej" napisanego systemu i softu jest dość dyskusyjna.

Optymalizacja wszystkiego.
Wystarczy spojrzeć na to jak zachowuje się MShitowy Office - 20 lat tem na 386 działał sprawniej niż teraz na i7.

A jeśli chodzi o programy pisane pod OSX, to jest tam bardzo zbliżone do Linuxa (z resztą oba systemy wywodzą się z tego samego), czyli można znacznie bardziej i łatwiej wpływać na to jakie zasoby i jak są rozdysponowane przez program. Poza tym w OSX nie trzeba tony zbędnych bibliotek, aby ten sam program działał.
W Windzie niestety "proste" biblioteki to całe molochy, które zbędnie są ładowane w pamięć. Do tego dochodzi dość kłopotliwe zarządzanie pamięcią, bo część przejmuje system i nie można tego zmienić.

Nie mniej programy takie jak LR będą podobnie (do czasu*) działały na każdym systemie, o ile zostanie ta sama platforma. Tu wykorzystywane są głównie instrukcje sprzętowe, a ich implementacja w większości systemów, czy języków programowania jest dopracowana na podobnym poziomie.

* w Windzie LR ma wyciek pamięci i przy dłuższej zacznie brakować pamięci. Mimo iż będzie widoczna wolna, to w rzeczywistość duża jej część będzie "wstrzymana" (jak to jest nazwane), co sprawia, że będzie następował zrzut i odczyt z pliku wymiany, a to znacznie spowalnia działanie całego systemu.

Andrzej1974
13-07-2014, 11:27
Hmm... a jak ktoś nie ma pliku wymiany?

Borat1979
13-07-2014, 11:38
Bzdurą jest pisanie, że to bzdura.
Dość duża część programów, które są pisane pod Win i OSX, jest lepiej zoptymalizowana pod OSX.

Akurat programy Adobe, o których mowa wcale nie działają lepiej czy wydajniej niż na Windows.

GonzoG
13-07-2014, 13:52
Hmm... a jak ktoś nie ma pliku wymiany?

To prędzej czy później winda wyrzuci komunikat o braku pamięci.

Kurtz
13-07-2014, 15:09
Wystarczy spojrzeć na to jak zachowuje się MShitowy Office - 20 lat tem na 386 działał sprawniej niż teraz na i7.
A pomyślałeś, co potrafił 20 lat temu a co potrafi dziś? Jednocześnie, Ja używam office 2013 i nie miałem ani jednego problemu jeszcze i jestem z tego oprogramowania na prawdę zadowolony. A pracuję na office na laptopie z i5 2 generacji, więc nie ma porównania do sensownego i7.


A jeśli chodzi o programy pisane pod OSX, to jest tam bardzo zbliżone do Linuxa (z resztą oba systemy wywodzą się z tego samego), czyli można znacznie bardziej i łatwiej wpływać na to jakie zasoby i jak są rozdysponowane przez program.
No i co z tego, że to jest "bardzo zbliżone do Linuxa" ? Najpierw wyjasnijmy, że linux, to jest samo jądro. A co do wpływania na rozdysponowanie zasobów... nie mam zupełnie pojęcia co masz na myśli i co Ci linux zmienia w tej kwestii. Chyba, że chodzi Ci o fine tuning przez sysctl. To faktycznie, pod linuxem można bardzo dużo zmienić, pytanie tylko, czy na lepsze, czy na gorsze.
To, że coś wywodzi się z linuxa to na prawdę nie jest argument, za tym, że jest to lepsze od Windowsa.


w Windzie LR ma wyciek pamięci i przy dłuższej zacznie brakować pamięci. Mimo iż będzie widoczna wolna, to w rzeczywistość duża jej część będzie "wstrzymana" (jak to jest nazwane), co sprawia, że będzie następował zrzut i odczyt z pliku wymiany, a to znacznie spowalnia działanie całego systemu.
Chwila, chwila. Nie mylmy pojęć. Jeżeli LR ma wyciek pamięci, to znaczy, że nie zwalnia pamięci której już nie używa, czyli ta pamięć widoczna jest jako zaalokowana ( wykorzystywana ) a nie wolna.


Nie mniej programy takie jak LR będą podobnie (do czasu*) działały na każdym systemie, o ile zostanie ta sama platforma. Tu wykorzystywane są głównie instrukcje sprzętowe, a ich implementacja w większości systemów, czy języków programowania jest dopracowana na podobnym poziomie.
Implementacja instrukcji sprzętowych W systemie? W językach programowania? Z mojego punktu widzenia to instrukcje sprzętowe są w procesorze i każdy program je wykorzystuje, bo inaczej by nie działał. Program to jest jakiś kod, wykonujący się na określonym sprzęcie pod kontrolą systemu operacyjnego.



Dość duża część programów, które są pisane pod Win i OSX, jest lepiej zoptymalizowana pod OSX.
Niby jak? Bo ja jako osoba interesująca się programowaniem, również pod różne systemy operacyjne ( głównie windows / distro linuxowe ) nie bardzo widzę duże pole do popisu w tej kwestii. No chyba, że na systemy mac osx specjalnie zmieniają logikę działania aplikacji, żeby wykorzystać coś, czego na Windowsie nie wykorzystują. Niemniej jednak, szczerze wątpię w to, ze względu na koszta. Nie widziałem też żadnych różnic między czystą wydajnością programów na OSX a na Windows, na tym samym ( hackintosh ) sprzęcie.


W Windzie niestety "proste" biblioteki to całe molochy, które zbędnie są ładowane w pamięć. Do tego dochodzi dość kłopotliwe zarządzanie pamięcią, bo część przejmuje system i nie można tego zmienić.
Ok, biblioteki w windzie są ogromne, bo zawierają dużo kodu, etc. I teraz pytanie, jaki to ma wpływ na wydajność programu? O ładowaniu do pamięci nie mów, bo przy dzisiejszych 4-8GB RAM są to tak szczątkowe ilości, że nie ma to większego znaczenia.
Co w zarządzaniu na mac osx pamięcią przejmuje system albo nie przejmuje system i co w tym jest lepszego niż na systemach Windows? Słyszę to od niepamiętnych czasów i nikt nie potrafił mi sensownie wyjaśnić o co mu chodzi jak pisze coś takiego. Zazwyczaj słyszałem, że przeczytali to gdzieś.

GonzoG
13-07-2014, 16:34
A pomyślałeś, co potrafił 20 lat temu a co potrafi dziś? Jednocześnie, Ja używam office 2013 i nie miałem ani jednego problemu jeszcze i jestem z tego oprogramowania na prawdę zadowolony. A pracuję na office na laptopie z i5 2 generacji, więc nie ma porównania do sensownego i7.


No i co z tego, że to jest "bardzo zbliżone do Linuxa" ? Najpierw wyjasnijmy, że linux, to jest samo jądro. A co do wpływania na rozdysponowanie zasobów... nie mam zupełnie pojęcia co masz na myśli i co Ci linux zmienia w tej kwestii. Chyba, że chodzi Ci o fine tuning przez sysctl. To faktycznie, pod linuxem można bardzo dużo zmienić, pytanie tylko, czy na lepsze, czy na gorsze.
To, że coś wywodzi się z linuxa to na prawdę nie jest argument, za tym, że jest to lepsze od Windowsa.


Chwila, chwila. Nie mylmy pojęć. Jeżeli LR ma wyciek pamięci, to znaczy, że nie zwalnia pamięci której już nie używa, czyli ta pamięć widoczna jest jako zaalokowana ( wykorzystywana ) a nie wolna.


Implementacja instrukcji sprzętowych W systemie? W językach programowania? Z mojego punktu widzenia to instrukcje sprzętowe są w procesorze i każdy program je wykorzystuje, bo inaczej by nie działał. Program to jest jakiś kod, wykonujący się na określonym sprzęcie pod kontrolą systemu operacyjnego.



Niby jak? Bo ja jako osoba interesująca się programowaniem, również pod różne systemy operacyjne ( głównie windows / distro linuxowe ) nie bardzo widzę duże pole do popisu w tej kwestii. No chyba, że na systemy mac osx specjalnie zmieniają logikę działania aplikacji, żeby wykorzystać coś, czego na Windowsie nie wykorzystują. Niemniej jednak, szczerze wątpię w to, ze względu na koszta. Nie widziałem też żadnych różnic między czystą wydajnością programów na OSX a na Windows, na tym samym ( hackintosh ) sprzęcie.


Ok, biblioteki w windzie są ogromne, bo zawierają dużo kodu, etc. I teraz pytanie, jaki to ma wpływ na wydajność programu? O ładowaniu do pamięci nie mów, bo przy dzisiejszych 4-8GB RAM są to tak szczątkowe ilości, że nie ma to większego znaczenia.
Co w zarządzaniu na mac osx pamięcią przejmuje system albo nie przejmuje system i co w tym jest lepszego niż na systemach Windows? Słyszę to od niepamiętnych czasów i nikt nie potrafił mi sensownie wyjaśnić o co mu chodzi jak pisze coś takiego. Zazwyczaj słyszałem, że przeczytali to gdzieś.

Wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele...

1. Nigdzie nie pisałem, że wywodzi się z Linuxa, a że Linux i OSX pochodzą od tego samego systemu.

2. Nie o tuning pamięci chodzi a o zarządzanie nią - aby to zrozumieć potrzeba "trochę" więcej wiedzy z zakresu programowania niż samo "interesowanie się".

3. Widać nie masz zielonego pojęcia, co znaczy wyciek pamięci w Windowsie i jak się nią powinno zarządzać z poziomu aplikacji i nie chce mi się tego tłumaczyć.

4. To że biblioteka ma 200kB, nie znaczy że będzie tyle samo zajmowała w pamięci. Różnice czasami są rzędu 100x.

5. Widać, że nie masz najmniejszej wiedzy o podstawach programowania... Twój punkt widzenia jest taki sam, jak kompletnego laika.
Instrukcje sprzętowe są tylko i wyłącznie dostępne z poziomu asemblera, ale to wie każda osoba, która cokolwiek wie o programowaniu, a taka interesująca się programowaniem, to nawet powinna wiedzieć, co trzeba zrobić aby mieć dostęp do tych instrukcji.
Jak nie piszesz w asemblerze i w dodatku softu wgrywanego prosto w procesor, to nie masz żadnego dostępu do sprzętu i jesteś zdany na implementację instrukcji sprzętowym w bibliotekach wykorzystywanych przez dany system i język.

6. Nie mam możliwości optymalizacji oprogramowania ?? No to żeś teraz palnął jak łysy grzywką o kant kuli...
No i znowu wracamy do podstaw programowania - jak twierdzisz, że nie ma możliwości optymalizacji, to znaczy, że niewiele wiesz o programowaniu...

7. NIE MA ZNACZENIA CO POTRAFIŁ OFFICE z czasów 386. Jeśli w tamtym czasie program pozwalał na płynne przewijanie napisanej pracy, to czemu teraz trzeba czekać po 3-4s na załadowanie każdej strony ?? Wybacz, ale wymaganie programu nie zmieniły się dziesięciokrotnie więcej niż szybkość komputerów...

Kurtz
13-07-2014, 17:22
Najpeirw podsumuję Twoją wypowiedź:
1. Zero dowodów i informacji na potwierdzenie Twoich tez.
2. ja wiem lepiej, Ty się na niczym nie znasz i dla tego mam rację.


2. Nie o tuning pamięci chodzi a o zarządzanie nią - aby to zrozumieć potrzeba "trochę" więcej wiedzy z zakresu programowania niż samo "interesowanie się".
Studiuję informatykę, piszę w C++ od dobrych kilku lat. Coś jednak o systemach operacyjnych i programowaniu oraz zarządzaniu pamięcią wiem.


3. Widać nie masz zielonego pojęcia, co znaczy wyciek pamięci w Windowsie i jak się nią powinno zarządzać z poziomu aplikacji i nie chce mi się tego tłumaczyć.
Może dla tego, że się na tym nie znasz? Bo wydaje mi się, że jednak mam pojęcie :]


4. To że biblioteka ma 200kB, nie znaczy że będzie tyle samo zajmowała w pamięci. Różnice czasami są rzędu 100x.
To wyjaśnij, jak rozumiesz "bibliotekę".


Jak nie piszesz w asemblerze i w dodatku softu wgrywanego prosto w procesor, to nie masz żadnego dostępu do sprzętu i jesteś zdany na implementację instrukcji sprzętowym w bibliotekach wykorzystywanych przez dany system i język.
No jak widać to nie tylko ja nie mam pojęcia. Jesteś zdany przede wszystkim na kompilator, a nie sam język. W C++ nie masz bezpośredniego dostępu np do SIMD. czy add with carry, ale masz w kompilatorach instrukcje intristic które dają Ci dostęp do różnych dodatkowych instrukcji procesora. No skoro tak dobrze wiesz, to chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć... No i masz wstawki asm...
Nie muszę Ci też tłumaczyć, że znaczna większość bibliotek systemowych, to są dodatkowe funkcjonalności, a nie dostęp bezpośredni do instrukcji procesora.
Btw, zdarzyło mi się pisać wstawki assemblerowe, nawet pisać w ASM na atmegi, więc, myślę, że jakieś pojęcie mam.


6. Nie mam możliwości optymalizacji oprogramowania ?? No to żeś teraz palnął jak łysy grzywką o kant kuli...
No i znowu wracamy do podstaw programowania - jak twierdzisz, że nie ma możliwości optymalizacji, to znaczy, że niewiele wiesz o programowaniu..
Jakbyś wykazał trochę dobrej woli i przeczytał ze zrozumieniem co napisałem, to byś wiedział, że chodzi mi o optymalizacji pod konkretny system operacyjny. Takie optymalizacje, pojawiają się w systemach bazodanowych, działających na serwerach, czy ogólnie usługach, pisanych jako poważny soft. Nikt nie będzie się bawił w rozdrabnianie aplikacji pokroju LR i optymalizowanie pod kątem konkretnej charakterystyki systemu operacyjnego, gdzie różnice będą często znikome.


7. NIE MA ZNACZENIA CO POTRAFIŁ OFFICE z czasów 386. Jeśli w tamtym czasie program pozwalał na płynne przewijanie napisanej pracy, to czemu teraz trzeba czekać po 3-4s na załadowanie każdej strony ?? Wybacz, ale wymaganie programu nie zmieniły się dziesięciokrotnie więcej niż szybkość komputerów...
3-4s na otwarcie strony na i7? To co Ty na tych stronach masz? Grafiki po 100MB? Ciekawy jestem co CI tak wolno działa. Może po prostu masz tkai śmietnik na komputerze i tyle dziwnego oprogramowania, że Twój PC jest wykorzystywany do kopania bitcoinów...

GonzoG
13-07-2014, 17:34
Studiuję informatykę, piszę w C++ od dobrych kilku lat. Coś jednak o systemach operacyjnych i programowaniu oraz zarządzaniu pamięcią wiem.

Może dla tego, że się na tym nie znasz? Bo wydaje mi się, że jednak mam pojęcie :]

Informatykę skończyłem 10 lat temu, programowaniem zająłem się 20 lat temu... 4 lata zajmowałem się projektowaniem oprogramowania, a nie samym kodowaniem...



Jakbyś wykazał trochę dobrej woli i przeczytał ze zrozumieniem co napisałem, to byś wiedział, że chodzi mi o optymalizacji pod konkretny system operacyjny. Takie optymalizacje, pojawiają się w systemach bazodanowych, działających na serwerach, czy ogólnie usługach, pisanych jako poważny soft. Nikt nie będzie się bawił w rozdrabnianie aplikacji pokroju LR i optymalizowanie pod kątem konkretnej charakterystyki systemu operacyjnego, gdzie różnice będą często znikome.
Kiedyś taką optymalizację, miał każdy program. Stąd taki Lotus 1-2-3 mimo znacznie większej funkcjonalności działał zdecydowanie szybciej i potrzebował mniej niż połowę RAMu na te same rzeczy co Office.



3-4s na otwarcie strony na i7? To co Ty na tych stronach masz? Grafiki po 100MB? Ciekawy jestem co CI tak wolno działa. Może po prostu masz tkai śmietnik na komputerze i tyle dziwnego oprogramowania, że Twój PC jest wykorzystywany do kopania bitcoinów...
Nie mam śmieci. Tak właśnie masz dzisiaj zoptymalizowany system i molochy jak MS Office.

Kurtz
13-07-2014, 18:02
Nie mam śmieci. Tak właśnie masz dzisiaj zoptymalizowany system i molochy jak MS Office.
Zawsze masz notatnik jak W Wordzie masz za dużo opcji. Ja nie narzekam na Swoje Windowsy i MS office. Uważam, że działają wystarczająco szybko, sprawnie i bezproblemowo. Od Win 7 do Win 8.1. Ciekawe skąd takie różnice. A od razu powiem, oczekiwań nie mam małych.


Informatykę skończyłem 10 lat temu, programowaniem zająłem się 20 lat temu...
Wiedza informatyczna staje się trochę nieaktualna z czasem :P


Kiedyś taką optymalizację, miał każdy program.
Ale dzisiaj nie ma. Powstają takie rzeczy jak Java czy C#, które optymalnością zazwyczaj nie grzeszą, żeby zaoszczędzić czas programisty, nie czas procesora.

Bielack
14-07-2014, 01:01
Miałem dzisiaj chęć i możliwość szybkiego przetestowania pracy w Lightroom 5.5 i Photoshop CS 4 i CC 2014 na identycznej konfiguracji sprzętowej (i7 [email protected], 16GbRAM, 128Gb SSD) pod W7, W8 i OS X 10.9.4 (wszystko w wersji 64 bitowej);
Co do samego Lightrooma, to czas eksportu 100 RAW z D90 do *.jpg prawie za każdym razem wynosił 3m25s, a tylko w przypadku W8 było to 3m24s ;-)

W moim przypadku, w LR pod W7 słabo zachowuje się tablet Wacom Bamboo, pod W8 i OS X działał spokojnie i normalnie (bez zauważalnego pod W7 spowolnienia). Photoshopa testowałem benchmarkiem Driverheaven Photoshop Bench V3.0 - By Allan "Zardon" Campbell i wyniki są bardzo interesujące. Generalnie: nowy CC 2014 na moim sprzęcie szybciej działa pod Windowsami (dokładnie 131 sekund w przypadku obu systemów), gdy pod Maverikiem było to 140,5 sekundy.
Co ciekawe, pewne filtry działają szybciej pod Maverikiem, a inne pod Windowsami. A taki Lightning Effect najsprawniej działa w wersji CS4 32bit. (1,2 sekundy vs 3sek).

Podsumowując: Photoshop najwydajniej działa pod Windowsem, ale OS X jest uznawany za bardziej Cool; Brak możliwości wybierania opcji krycia na paletach Photoshopa pod Maverikiem to porażka!

Wątpię, by to, co napisałem pomogło w wyborze sprzętu (mi nie pomogło ;-) - ale może rzucić jakieś światło za sytuację.

ThomasVoland
14-07-2014, 08:01
Brak możliwości wybierania opcji krycia na paletach Photoshopa pod Maverikiem to porażka!

?
Możesz rozwinąć o co chodzi?

Bielack
14-07-2014, 13:37
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/07/Zrzutekranu20140714o132110-1.png
źródło (http://www.pajmon.com/wp-content/uploads/2014/07/Zrzut-ekranu-2014-07-14-o-13.21.10.png)
Tomasz, mówię o listach rozwijanych zaznaczone tą uroczą chmurką. Powinienem użyć słowa "przeglądania" a nie "wybierania"; Klikasz i możesz wybrać jedną z opcji. Pod OS X na tym koniec, a tymczasem pod Windowsem masz możliwość przewijania (wybierania) kolejnych opcji, naciskając klawisze strzałek na klawiaturze, z jednoczesnym podglądem tego efektu na obrazku. Chyba zamotałem - pokazać łatwo, a opowiedzieć trudno ;-)

Zatwardziali makowcy robili też wielkie oczy, gdy pytałem jak wybrać opcję z menu posługując się klawiaturą. Wychodzi na to, że OS X tego nie potrafi. Szkoda, bo mam "pod palcami" kilka takich skrótów do szybkiego działania, np: obracanie obrazka czy kadrowanie z zaznaczenia. To pewnie sprawa patentów na system, bo to nie dotyczy Photoshopa, tylko całości systemu.

ThomasVoland
14-07-2014, 14:03
Przecież możesz przewijać tryby mieszania i mieć od razu ich podgląd, tak samo jak od razu możesz skoczyć do dowolnego trybu. Z wybranym narzędziem Move (v) Shift + i Shift - do tego skróty z różnymi literkami do każdego trybu mieszania.

2pompony
14-07-2014, 14:10
Zatwardziali makowcy robili też wielkie oczy, gdy pytałem jak wybrać opcję z menu posługując się klawiaturą. Wychodzi na to, że OS X tego nie potrafi. Szkoda, bo mam "pod palcami" kilka takich skrótów do szybkiego działania, np: obracanie obrazka czy kadrowanie z zaznaczenia. To pewnie sprawa patentów na system, bo to nie dotyczy Photoshopa, tylko całości systemu.

NARESZCIE ktoś mnie rozumie! :) Ja też mam parę takich (np. alt ii lub alt iii, lub nieśmiertelny crop z menu), których z powodów systemowych na maku się nie da, bo ma menu bez podkreślanych literek.

Miło, że ktoś zauważa takie rzeczy, bo gadając z makowcami wyglądało na to, że tylko ja mam takie przyzwyczajenia.

eskimos
14-07-2014, 17:32
NARESZCIE ktoś mnie rozumie! :) Ja też mam parę takich (np. alt ii lub alt iii, lub nieśmiertelny crop z menu), których z powodów systemowych na maku się nie da, bo ma menu bez podkreślanych literek.

Miło, że ktoś zauważa takie rzeczy, bo gadając z makowcami wyglądało na to, że tylko ja mam takie przyzwyczajenia.

Nie ma na maku znaczy sie ze to niepotrzebne, w koncu kim ty jestes zeby podwazac slowo boze "stiva"? a tak w ogole to zle trzymasz :mrgreen:

2pompony
14-07-2014, 17:58
To mi przypomina tłumaczenie szefa firmy produkującej głośniki elektrostatyczne, jak się nei podobały, bo było za mało dołu: więcej dołu w ogóle nie potrzeba, a jak się komuś nie podoba, to niech sobie do rytmu kopie kartonowe pudło. :)

piotrbzdyra
16-07-2014, 07:45
I to jest właśnie jedna z wad >= 24mpix. Chciało się lepszą puszkę i się ją ma, a dodatkowo garba w postaci ciężkich plików. I teraz dokupić dyski, ramy, procesor itd. Słowem, niepotrzebnie wydawać kasę. A wystarczyło "jedynie" wypuścić puszkę z góra 16mpix i super DR.


No to zamiast wydawać na ramy, dyski procesory itd. trzeba ta kasę zainwestować w body z 16mpx i cieszyć sie jakością :) D4 mam na myśli :)

Miłego dnia wszystkim życzę.

siedemczwartych
20-07-2014, 19:20
No to zamiast wydawać na ramy, dyski procesory itd. trzeba ta kasę zainwestować w body z 16mpx i cieszyć sie jakością :) D4 mam na myśli :)

Miłego dnia wszystkim życzę.

i wtedy powstaje problem z komputerem... paradoksalnie.
Sam mam kompa 3 lata i teraz zmieniłem procesor na xeona by zyskać kilka sekund przy wywoływaniu zdjęć, bo z D3s 12 mln px zrobiło się w D4s 16 mln px i wszystko zwolniło :).
Mam dobrego fachowca od kompów i testujemy różne opcje i sam jeszcze nie wiem czy zmiana na mac'a jest sensowna czy lepiej kupić wypasionego PC z windows 8?
To są dylematy i chyba nie da sie jednoznacznie rozstrzygnąć na forum, co doskonale widać po 8 stronach tego wątku, na których nie ma nic konstruktywnego a jedynie same przepychanki :).
Jak uda mi się coś ustalić i przetestować to się podzielę wiedzą. :)

Andrzej1974
21-07-2014, 08:51
[...] czy lepiej kupić wypasionego PC z windows 8?

Jaki ma być ten wypasiony PC wg. cb? Chodzi mi o parametry typu jaki CPU, ile RAM, jakie dyski etc. Czy już masz na oku coś konkretnego czy ciągle szukasz? Co do W8 to polecam ten system.


[...]To są dylematy i chyba nie da sie jednoznacznie rozstrzygnąć na forum, co doskonale widać po 8 stronach tego wątku, na których nie ma nic konstruktywnego a jedynie same przepychanki :).

Czyli tzw. standard. Niemalże w każdym temacie są prowadzone tego typu "rozmowy", w których jeden jest mądrzejszy od drugiego i stara się mu to pokazać na każdym kroku, przy każdej okazji...

siedemczwartych
21-07-2014, 09:18
Jaki ma być ten wypasiony PC wg. cb? Chodzi mi o parametry typu jaki CPU, ile RAM, jakie dyski etc. Czy już masz na oku coś konkretnego czy ciągle szukasz? Co do W8 to polecam ten system.

Jeszcze nie wiem.
Kwota do wydania to 6-8 tyś.
Prawdopodobnie na xeonach z 64 RAM i dobrą grafiką bo teraz i C1Pro jak i PS posiłkują sie prockiem grafiki.
Wg naszych "badań" zarówno C1P jak i PS mocno obciążają procek i wymiana i5 (CPU INTEL CORE I5 2500K 3.30 BOX 6MB VGA LGA1155) na xeon E3-1230V2 (taki maksymalnie mogę włożyć do mojej starej płyty) pozwoliło mi przyspieszyć pracę C1P o 20%.

Mam takie rawy testowe, które wywoływane jednocześnie na i5 robiły sie w 43 sek a po zmianie procka w 31 sek.
Co dla mnie kosztem raptem 850 zł daje duży zysk.
Co prawda i5 sprzedałem za 400 więc w sumie inwestycja była symboliczna za przyspieszenie jakie zyskałem :)

RobertMiernik
21-07-2014, 09:43
jak masz zamiar wydać 8k to kup profesjonalną dwuprocesorową stację roboczą, poszukaj w wątku o teście wydajności dla PS, moja stuletnia maszyna dorównuje najbardziej wypasionym sprzętom i to nawet bez SSD.

siedemczwartych
21-07-2014, 10:05
jak masz zamiar wydać 8k to kup profesjonalną dwuprocesorową stację roboczą, poszukaj w wątku o teście wydajności dla PS, moja stuletnia maszyna dorównuje najbardziej wypasionym sprzętom i to nawet bez SSD.

a co tam masz? Podziel się swoimi doswiadczeniami.

RobertMiernik
21-07-2014, 10:17
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=208334&page=6

HP XW6600

2x Xeon E5450 3.0GHz
20GB RAM
nVidia Quadro FX 3700

Mogę polecić w ciemno

siedemczwartych
21-07-2014, 10:40
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=208334&page=6

HP XW6600

2x Xeon E5450 3.0GHz
20GB RAM
nVidia Quadro FX 3700

Mogę polecić w ciemno

dzięki.
Poczytam i poanalizujemy z kolegą :)

Kurtz
21-07-2014, 13:26
A ja nie polecam. Przy 8K można wejść w 2011 i kupić CPU który będzie szybszy od starych 8 rdzeni, a stary komp to duży pobór energii, brak nowych instrukcji, stara konstrukcja ( SATA 3Gbps, brak USB 3.0, etc ), brak wielu bajerów. Jak nie jesteś mocno ograniczony budżetem, to ja bym nie patrzył w tą stronę. I ograniczenia na RAM są inne.


Prawdopodobnie na xeonach z 64 RAM i dobrą grafiką bo teraz i C1Pro jak i PS posiłkują sie prockiem grafiki.
64GB RAM to chyba tylko na 2011. Jeżeli chcesz rozwijać w przyszłości, to kup płytę 2, albo 4 socketową. Zawsze będziesz mógł dołożyć kolejne 3 CPU i kolejne kilkanaście kości RAM.
A z zakupem, jeżeli Cię mocno nie pędzi, to poczekaj na DDR4 i nowe chipsety i płyty z tego segmentu co 2011.

RobertMiernik
21-07-2014, 13:34
A najlepiej może farmę Crayów ;]

siedemczwartych
21-07-2014, 13:38
tak jak pisałem... na jesień będzie nowa maszyna, nad której specyfikacja rozmyślam przy pomocy również Waszej.

Ta obecna zmiana procka miała mi tylko przyspieszyć pracę "na teraz". No i się udało.
A więcej już z moim staruszkiem za wiele nie zrobię, bo powstają ograniczenia, o których właśnie wspominasz.

Kurtz
21-07-2014, 13:46
Gdzieś pod koniec roku, na początku przyszłego, powinna pojawić się nowa architektura Intela, z DDR4 na pokłdzie na sockecie 2011-3. Moim zdaniem, z wydaniem circa 8k warto poczekać. Różnice wydajnościowe będą spore. A jak wejdziesz w to 2011-E, to zawsze, za 2-3 lata będziesz mógł zmienić CPU na 8 Rdzeniowy i będziesz miał wzrost mocy ( zakładam, że teraz kupisz 4 bądź 6 rdzeniowy ). Pewnie nawet jakieś 12 rdzeniowe będą, w nowej architekturze, ale na ten sam socket, ale tu pewien nie jestem.

velaskez
26-07-2014, 09:53
Wracajac do optymalizacji i szybkosci dzialania. To patrzac po swoim podworku (oprogramowanie cad/fea) czesto ze wzgledu na cinienie na wydawanie nowego softu szybko programisci zamiast pisac cos totalnie od zera to tlumacza program z jednego jezyka na drugi. I nie mowie ze robia to co roku, ale zalozmy zrobili to iles lat temu. I tak jak przetlumaczone z fortrana/asemblera na jakies C/C++ dzialalo przez dluzszy czas, tak w pewnym momencie trzeba to po prostu zoptymalizowac. Ja tylko widze to na podstawie autocada, gdzie do wersji 2014 tylko dokladano nowego kodu, i to poprawiano. No powiedzcie koledzy programisci, jest tak czy nie?

Kurtz
26-07-2014, 10:17
Czas programisty jest droższy niż czas procesora... Bo za czas procesora płaci ktoś inny. Proste podliczenie. Wszelkie moje doświadczenia z programowaniem softu desktopowego są właśnie takie - ma być napisane możliwie szybko i możliwie tanio.A czy bdize wydajne...

GonzoG
26-07-2014, 16:40
Wracajac do optymalizacji i szybkosci dzialania. To patrzac po swoim podworku (oprogramowanie cad/fea) czesto ze wzgledu na cinienie na wydawanie nowego softu szybko programisci zamiast pisac cos totalnie od zera to tlumacza program z jednego jezyka na drugi. I nie mowie ze robia to co roku, ale zalozmy zrobili to iles lat temu. I tak jak przetlumaczone z fortrana/asemblera na jakies C/C++ dzialalo przez dluzszy czas, tak w pewnym momencie trzeba to po prostu zoptymalizowac. Ja tylko widze to na podstawie autocada, gdzie do wersji 2014 tylko dokladano nowego kodu, i to poprawiano. No powiedzcie koledzy programisci, jest tak czy nie?

Jest dokładnie tak.
Szczególnie, że teraz mało kto się przejmuje optymalizacją i jak są jakieś błędy, to często robi się na nie nakładki, zamiast poszukać gdzie i poprawić.

dziubol
04-08-2014, 07:24
Ja pracuję na Mac Mini 16GB ram. Do tego eizo cx240. Jestem mega zadowolony.

stanny456
07-03-2015, 22:10
Witam
Chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat LR na OS X.
Dodam dosyć bardzo istotny brak w Adobe Lightroomie i to zaczeło się od wersji 4.3 w zwyż. Jeśli pracujemy już na OS X (Macu) to ogromnym brakiem w LR jest brak możliwości użycia scrola z myszki do zmiany parametrów np. ekspozycji cieni swiatła itp....
Panowie którzy pracują na obrobka ponad 50 zdjęć wiedzą o czym mówię w WINdzie jest to komfortem pracy. Co prawda mam Macbook pro 13.(i5 z haswell 8 G RAM SSD 128 z podłączeniem pod 27 monitor) Caly pic polega na SSD ze jest to szybko drukowane.
Także na dzień dzisiejszy LR'ma polecam na windzie bo na MACU można się zajechać jesli mam te suwaki uzywać wskaznikiem a nie scrollem.

Jak to się ma że wielcy graficy pracują na MACU gdzie ADOBE jest niedorobiony do OS X???? Gdzie tu sens???