docxxx
04-07-2014, 21:38
Chwaliłem kiedyś serwis LowePro, czas na Manfrotto.
Jakiś czas temu kupiłem głowice video z serii 500. Ogólnie mam trochę szpeju, głowic i statywow, dlatego ta była używa rzadko. Moze z 4 razy. Za trzecim razem zauwazyłem, że boczne pokrętło cieżko się blokuje, ale pomyslałem, że ta ma być.
Za czwartym razem chciałem mocno skrecic oś, a tu coś metalowego wyleciało z tego pokrętła i zablokowało sie na amen.
Telefon do dystrybutora, wypełniłem formularz reklamacyjny i wysłałem razem z głowicą.
Nikt mnie nie pytał co się stało, że pewnie ja to to połamałem, że jak to, głowica ma dwa miesiące a niby Pan tylko 4 razy użył? To podejrzane, na pewno upadła, na pewno to moja wina no i cytując sztandarową formułkę serwisu Nikon "serwis wykrył ingerencję w obudowę. Wina użytkownika".
Dziś przychodzi do mnie paczka, a w niej zapakowana głowica i papierek, na której czytam: wymieniono na nową. I już.
Można? Można!
Jakiś czas temu kupiłem głowice video z serii 500. Ogólnie mam trochę szpeju, głowic i statywow, dlatego ta była używa rzadko. Moze z 4 razy. Za trzecim razem zauwazyłem, że boczne pokrętło cieżko się blokuje, ale pomyslałem, że ta ma być.
Za czwartym razem chciałem mocno skrecic oś, a tu coś metalowego wyleciało z tego pokrętła i zablokowało sie na amen.
Telefon do dystrybutora, wypełniłem formularz reklamacyjny i wysłałem razem z głowicą.
Nikt mnie nie pytał co się stało, że pewnie ja to to połamałem, że jak to, głowica ma dwa miesiące a niby Pan tylko 4 razy użył? To podejrzane, na pewno upadła, na pewno to moja wina no i cytując sztandarową formułkę serwisu Nikon "serwis wykrył ingerencję w obudowę. Wina użytkownika".
Dziś przychodzi do mnie paczka, a w niej zapakowana głowica i papierek, na której czytam: wymieniono na nową. I już.
Można? Można!