Zobacz pełną wersję : Wczasy 2014 - jakich krajów unikać?
Myślałem o wyjeździe do Turcji z rodziną. Ktoś ma jakieś informacje czy jest bezpiecznie? Może szukać jakiegoś innego kierunku?
Może komunikaty na stronach rządowych (ambasady)?
Osobiście polecam Nową Zelandię, Australię.
To zbyt egzotycznie, wolę coś w miarę blisko. Odnośnie Turcji to MSZ radzi unikać zgromadzeń. Ja w sumie plątał się po kraju nie będę, więc tylko w strefie nadmorskiej będę się poruszał.
To zbyt egzotycznie, wolę coś w miarę blisko. Odnośnie Turcji to MSZ radzi unikać zgromadzeń. Ja w sumie plątał się po kraju nie będę, więc tylko w strefie nadmorskiej będę się poruszał.
No więc będziesz w getcie dla turystów.
Więc nie ma tematu.
Bez obaw - nie będziesz w takich miejscach zeby coś Ci zagrażało. A jak nie Turcja to może jakies wyspy greckie sobie znajdź, Tunezję, Egipt, Maroko, Kanary. Opcji jest taki wybór że chyba nie masz się czym zamartwiać.
Ja radziłbym unikać Ukrainy... ;)
Edit:
A żeby było w temacie Turcji - biorąc pod uwagę ot, że trochę ostatnio mówi się o Al-Quaeda, ja bym uważał na duże turystyczne ośrodki, bo z tego co kojarzę to swego czasu organizacja ta była dość aktywna w Turcji.
W Egipcie też jest spokój. Byłem rok temu w sierpniu - wylot 3 dni po rozpoczęciu "walk". W Marsa cisza, spokój...
Omijalbym Polske :twisted: i miejsca, w ktorych aktualnie jest konflikt zbrojny (niezaleznie od przyczyny) na skale wieksza niz mniejsza (czyli np. Syria, Nigeria, itd).
Reszta krajow ok.
cz4rnuch
04-07-2014, 09:38
Omijalbym Polske :twisted: Dwutygodniowa frytura z naszej helskiej "trattorii" może być zabójcza, ale gdzie indziej o 10ej z rana można dostać flądrę serwowaną przez wydziaranego pijaczka zapraszającego do konsumpcji jamajskim sznapsbarytonem. W bonusie można kupić ciupagę z termometrem i zanurzyć jądra w 17 stopniach czystej, nadmorskiej rozkoszy. Do sugestii MSZu podchodziłbym z rezerwą. Nie mówię, że nie warto się z nimi zapoznać, ale wydaje mi się że są mocno nieżyciowe. Ostatnio odwiedziłem Turcję, wcześniej Egipt i a w lutym tego roku Tunezję (wszystkie miejsca przed którym ostrzega nasz MSZ) i nie widziałem tam żadnych zagrożeń. Tylko w Tunisie trafiliśmy na duże demonstracje, ale ludzie byli do nas bardzo pozytywnie nastawieni(wspólne słit focie, dostałem nawet browara :)). Jeśli nie nastawiasz się na zwiedzanie a wolisz relaks na resortowej plaży to jeden czort co wybierzesz. Wszędzie będzie bezpiecznie bo dla ludzi którzy żyją z turystyki twoje odwiedziny to pieniądze dla nich a nie raz i dla całej rodziny. Nawet jeśli pojedziesz do Tajlandii gdzie wprowadzono stan wojenny, to będziesz się czuł jak w domu. Jeśli to cię nie przekonuje to zawsze zostaje Grecja czy np Chorwacja.
Moja kobieta byla przed chwila w Tajlandii, cisza jak makiem zasial. Polecam.
od Ciebie to pewnie se piechota poszla i po poludniu wrocila... ;)
cz4rnuch
04-07-2014, 10:29
Moja kobieta byla przed chwila w Tajlandii, cisza jak makiem zasial. Polecam.
Się wybieram, tyle że tak trochę przy okazji więc za dużo nie zobaczę. Pewnie tylko liznę Bangkoku.
P.s Trochę się zagalopowałem. Woda we Władku 16 C.
lizanie Bangkoku moze miec nieodwrcalne skutki dla Twojego zdrowia :mrgreen:
cz4rnuch
04-07-2014, 10:36
Zaszczepiłem się na wszystko co się da, podleczyłem zęby, biorę plecak gumek. Chyba jakoś przeżyję.
od Ciebie to pewnie se piechota poszla i po poludniu wrocila... ;)
Lot 2h do HK i 2h do Bangkoku wiec z ta piechota to bym nie przesadzal :razz:
Zaszczepiłem się na wszystko co się da, podleczyłem zęby, biorę plecak gumek. Chyba jakoś przeżyję.
Zaszczepiles sie na laski z fajami? Bo to jest najgrozniejsze w Tajlandii :mrgreen:
Zaszczepiles sie na laski z fajami? Bo to jest najgrozniejsze w Tajlandii :mrgreen:
Na miejscu się będzie sczepiał, tfu! Szczepił ;)
cz4rnuch
04-07-2014, 10:51
Zaszczepiles sie na laski z fajami?... F..k, wiedziałem że o czymś zapomnę. Bolesna ta s(z)czepionka?
Zalezy na jaka igle trafisz... :mrgreen:
Zalezy na jaka igle trafisz... :mrgreen:
jak każda tajlandzka igła - kończy w pacjencie :)
Amadeusz
06-07-2014, 12:20
mówi się o Al-Quaeda
Ale nie wierzysz w to nie?
Kolego Ropusz, wszędzie tam gdzie swoje usługi oferują biura podróży jest bezpiecznie!
Wystarczy omijać polskie miejscowości turystyczne. Reszta świata jest ok.
Ale o Tunezji MSZ pisze, że terroryści na turystów polują..
Ok, przepraszam.
Jedź gdzie chcesz! Cojones nie masz? co Ci się może stać? Wszędzie jest bezpiecznie, nie ma co przejmować się ostrzeżeniami jakiś tchórzy w ministerstwie.
Wszędzie jest bezpiecznie. No, a przynajmniej do momentu aż się jakiś <ekhm> wysadzi w restauracji, czy centrum handlowym, albo innym dworcu. Więc teraz jest bezpiecznie.
Ale o Tunezji MSZ pisze, że terroryści na turystów polują..
to będziesz uciekał albo spsikaj ich z pistoletu na wodę :) W takich okolicznościach polecałbym Łebę - chociaż nie, bo tam też jakiś napity młodzieniaszek może narobić bigosu. Lepiej siedzieć w domu - najbezpieczniej. O ile nie wybuchnie kuchenka gazowa lub inne ustrojstwo :)
nie ma co przejmować się ostrzeżeniami jakiś tchórzy w ministerstwie.
Czemu "tchórzy"?
(tchórzy - zwierzątek,
tchórzów - bojaźliwych ludzi)
Ja radziłbym unikać Ukrainy... ;)
A w ogóle to pytanie tytułowe wątku brzmi: JAKICH krajów unikać, a nie KTÓRYCH. ;)
Grammar nazi.
Niemniej jednak, może przynajmniej czegoś się na tym forum nauczę ;P
Czemu "tchórzy"?
A w ogóle to pytanie tytułowe wątku brzmi: JAKICH krajów unikać, a nie KTÓRYCH. ;)
Nie trzeba wymieniać, można opisać. Wszak "jaki kraj taki zwyczaj" a nie "który kraj taki zwyczaj" ;)
Amadeusz
08-07-2014, 17:49
Ale o Tunezji MSZ pisze, że terroryści na turystów polują..
W bajki MSZ to bym nie wierzył. Tam pracują umysłowi debile (jak w większości urzędów). Tak samo było z Egiptem, gdzie szef debil MSZ trzymał notkę o zagrożeniu, podczas gdy tam kompletnie nic się nie działo i można było spokojnie wypoczywać. Te notki to są zwykle polityczne sankcje.
cz4rnuch
08-07-2014, 18:21
Ale o Tunezji MSZ pisze, że terroryści na turystów polują..
Byłem tam w lutym ale jakoś nie zauważyłem(widocznie miałem szczęście i trafiłem na okres ochronny) . Najwyżej jakiś sklepikarz odbierze was za swój cel i będzie wam chciał coś wcisnąć (mi w Douz za 20 plnów wcisnęli z*******e laczki z wielbłądziej skóry). Właściwie to było odwrotnie niż napisali na stronie MSZu. Im bliżej pustyni, gór czy granicy z Algierią tym ludzie bardziej przyjaźni. Nawiasem mówiąc to jeśli chodzi o nastawienie to ludzie tam fajniejsi niż w Egipcie, Maroko czy Turcji, przynajmniej moim zdaniem.
Nie trzeba wymieniać, można opisać. Wszak "jaki kraj taki zwyczaj" a nie "który kraj taki zwyczaj" ;)
Słabo znasz przysłowia: "co kraj, to obyczaj".
;)
Słabo znasz przysłowia: "co kraj, to obyczaj".
;)
A czy ja gdzieś napisałem, że to przysłowie? Ogólnie zestawienie słów "jaki" oraz "kraj" nie wydaje się dziwne ale co ja tam wiem. Nie ma sensu tego dalej drążyć. :)
Dzięki za rady. W Turcji będzie chyba spokojnie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.