Zobacz pełną wersję : Tematy na fotoreportaż
No właśnie.
Chciałbym zająć się fotoreportażem z tym, że tematami długoterminowymi. Przyznam jednak, że brakuje mi pomysłów. Większość w moim małym miescie jest oklepan (bezdomni, żydzi, cyganie).
Jak znajdować tematy blisko siebie? Jakie są wasze sposoby?
Jak znajdować tematy blisko siebie? Jakie są wasze sposoby?
Kreatyność? Wg mnie dobry sposób.;)
Gdzie jak gdzie, ale w Mordorze to tematów nie powinno brakować.
Przyznam jednak, że brakuje mi pomysłów
w hodowli pieczarek nie wymagaja kreatywnosci a calkiem dochodowa jest. przynajmniej nickiem bys nie obrazal pamieci po jednym z najlepszych fotografow
sailor, zazdroszcze, ze Ty masz tysiąc pomysłów na minutę. Niestety nie każdy jest tak nieprzeciętnie kreatywny. Liczyłem na rady typu: Przegladam lokalne gazety w poszukiwaniu mniejszy newsów, wypytuje znajomych etc jednak widzę, że nic z tego. Mam coraz większe wrażenie, że tutaj jedyne o czym się lubi gadać to o sprzęcie. Coraz mniej wątków o fotografii samej w sobie (nie żebym miał na myśli ten). Ale to już taka myśl na marginesie...
Brzmi to trochę jak: "sfociłbym coś, ale nie wiem co - doradźcie"...
jak nie masz pomysłu to zacznij łapać motyle. Wymyśl sobie ze łapiesz tylko te żółto niebieskie i popylaj po łące całe dnie z siatką na motyle. Proste, prawda ? Fotografia a reportażowa w szczególności to działka dla ludzi o otwartych głowach, pomysłowości, kreatywności, ciekawości świata, chęcia poznania, doświadczania. A z tego co piszesz to Tobie bliżej w tej materii do rycerza... (nie mam tu na myśli użytkownika forum o takim nicku rzecz jasna)
Brak pomysłu?
Poczekaj do 1 stycznia i zacznij focić WSZYSTKIE imprezy w Mordorze ;) począwszy od fajerwerków poprzez msze, bale, matury, 100-dniówki, dożynki, komunie św itp itd aż po 31. grudnia.
Powinieneś mieć ok 10k zdj (myślę, że nikt nie będzie miał większego reportażu :P). Później to sklej w jakąś fajną filmiko-prezentację, wrzuć na YT i licz wyświetlenia.
Oczywiście I-szego stycznia następnego roku nie olewasz roboty i robisz kolejny reportaż i tak w koło Macieju :D
sailor, zazdroszcze, ze Ty masz tysiąc pomysłów na minutę. Niestety nie każdy jest tak nieprzeciętnie kreatywny. Liczyłem na rady typu: Przegladam lokalne gazety w poszukiwaniu mniejszy newsów, wypytuje znajomych etc jednak widzę, że nic z tego.
sorry facet ale jesli nie jestes w stanei znalezc tematu do zdjec wokol siebei to oznacza to jedynie ze nie umiesz patrzec. i nikt cie tego nie nauczy. mozna nauczyc sie techniki, dopiescic warsztat, kupic lepszy sprzet ale kreatywnosci nie kupisz. a skoro nie umiesz zauwazyc wokol siebie niczego ciekawego do sfotografowania to najnormalniej w swiecie nie jest to zabawa dla ciebie wiec pomysl na zajecie sie fotografia reporterska jest z zalozenia chybiony.
ciekawy reporaz mozna zrobic nawet z pekniecia rury kanalizacyjnej lub tego ze sie konferencja nie odbyla.
Avedon, myślę, że bardzo pomocne będzie rzetelne odpowiedzenie sobie na 2 główne pytania:
1/ czym jest dla mnie reportaż ? Jakie uniwersalne przesłania chciałbym w nim przekazać ?
2/ właściwie w jakim celu i dlaczego chcę robić reportaże ?
Zabrzmi banalnie ale po to żeby zmieniać świat.
w porządku, ale to trochę zbyt ogólne jest. Jeżeli tego nie doprecyzujesz to możesz mieć kłopoty z (szybką) realizacją celu, co niechybnie prowadzi do frustracji.
Zabrzmi banalnie ale po to żeby zmieniać świat.
faktycznie banalnie. Moze zanim zmienisz ten świat w którakolwiek strone to zmien siebie i otwórz głowe na pomysły i ludzi. To może byc dobry poczatek.
avedon, co masz na myśli pisząc o "tematach długoterminowych"?
Nie ma czegoś takiego jak temat oklepany. Prawie o każdym człowieku i prawie o każdym wydarzeniu da się opowiedzieć ciekawie. Ci, którzy potrafią to zrobić niebanalnie, mają tzw talent (o fotografach mówi się, że mają "oko"). Talent można, a nawet należy ćwiczyć.
Zresztą akurat zarówno cyganie, żydzi, jak i bezdomni to barwne i różnorodne tematy, mnóstwo możliwości. Do tego dochodzi możliwość łączenia tych tematów... Na początek świetny punkt startowy.
Dla mnie świetnym tematem na reportaż jest zabranie dziecka (lub dzieci - znajomych) w jakieś fajne miejsce, na ścieżkę dydaktyczną, wyprawę po mieście, na łono natury, na plac zabaw i focenie go / ich jako odkrywców. Łapiesz świetne emocje, różne perspektywy, każda taka wyprawa jest zupełnie inna, niepowtarzalna.
Każda impreza odbywająca się w okolicy jest supertematem (od uroczystości kościelnych, odpustów, imprez w parkach, po zloty motocyklistów, zawody wędkarskie, wiejskie potańcówki). Tyle się wokół nas dzieje, że ja czasem z premedytacja nie zabieram aparatu, czego potem oczywiście żałuję :)
Jak znajdować tematy blisko siebie? Jakie są wasze sposoby?
Zastanowić się nad tematem i potem dopiero pytać.
Czytać. Czytać. Czytać.
Otwierać głowę.
(Zrób reportaż z jakiejś budowy. Jak Cię nie przepędzą, pobiją, opiją - pierwszy krok za Tobą.)
w hodowli pieczarek nie wymagaja kreatywnosci a calkiem dochodowa jest.
Oj wymagają trochę, przecież koński obornik trzeba zastąpić jakimś świństwem :).
przynajmniej nickiem bys nie obrazal pamieci po jednym z najlepszych fotografow
No, z nickami to jest problem. Trochę mnie też to wkurza. Choć w sumie nawet na forum jest pewnie kilku żeglarzy ;)
sorry facet ale jesli nie jestes w stanei znalezc tematu do zdjec wokol siebei to oznacza to jedynie ze nie umiesz patrzec. i nikt cie tego nie nauczy. mozna nauczyc sie techniki, dopiescic warsztat, kupic lepszy sprzet ale kreatywnosci nie kupisz. a skoro nie umiesz zauwazyc wokol siebie niczego ciekawego do sfotografowania to najnormalniej w swiecie nie jest to zabawa dla ciebie wiec pomysl na zajecie sie fotografia reporterska jest z zalozenia chybiony.
ciekawy reporaz mozna zrobic nawet z pekniecia rury kanalizacyjnej lub tego ze sie konferencja nie odbyla.
Brutalne, choć prawdziwe. Pewnie nie da się nauczyć kreatywności, ale można ćwiczyć i rozwijać to, co się ma.
Szukać tematów i inspiracji to jeszcze nie grzech.
Polecam skrócony życiorys Capy z Wiki.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Capa
avedon, taki limeryk przyszedł mi do głowy:
"Stoi chłop na polu i drapie się w d**ę,
I tak myśli sobie w jaką wdepnął k**ę.
No bo żniwa blisko a kombajnu nie ma,
Bank dotacji nie dał bo to wielka ściema."
Uderz do jakiegoś gospodarza i zrób tam reportaż, który możesz np. zatytułować "Dzień z życia - orka" (orka, bo może faktycznie mieszkasz w Mordorze ;))
sorry facet ale jesli nie jestes w stanei znalezc tematu do zdjec wokol siebei to oznacza to jedynie ze nie umiesz patrzec. i nikt cie tego nie nauczy.
Niestety zgadzam się*w 100%. Gołębie srające na dachu też są tematem. A gospodarza nie uderzaj, to krzepkie chłopy są, jak odda, będzie bolało.
Temat na fotoreportaż znajdzie się sam. Wystarczy umiejętnie obserwować otoczenie, w którym się żyje ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.