PDA

Zobacz pełną wersję : Ceny slajdów



calek
01-07-2014, 23:12
Jeszcze kilka miesięcy temu kupowałem Velvie 50 typu 135 za jakieś 35zł, teraz wchodzę w sklepy internetowe i przecieram oczy - poniżej 50zł za sztukę nigdzie nie widzę... co się dzieje z tymi cenami, sukcesywnie cały czas rosną, a ten wzrost o blisko 40% to już mnie nieco przeraża.
Jestem ciekaw ile jeszcze wytrwam w analogowej fotografii :(

pastwisko
01-07-2014, 23:17
(a sorry to sredni format)

myślę ze sprzedajacy wyczuli pismo nosem, czyli ze nadchodzi zmierzch, a jednoczesnie są chętni.

maciorra
02-07-2014, 12:27
Jestem ciekaw ile jeszcze wytrwam w analogowej fotografii :(

Ty jak Ty, ale ile jeszcze Fuji wytrwa w niszy E6?:)
Ja uznałem z bólem serca, że jednak czas się pożegnać ze slajdami kiedy skończyła mi się ostatnia rolka z lodówki i się zdygitalizowałem.

Patrząc na to co Fuji robi to mam wrażenie, że jeszcze w tym roku pożegnają się z Velvią i Provią.

zoom2
02-07-2014, 13:04
Cieszcie sie , ze cos jeszcze mozecie kupic.
Osobiscie jestem zdziwiony ze jeszcze to cos bywa na rynku.
Kolejny END of story. I to bardzo pieknej story.

JacekB
02-07-2014, 19:00
Nadal można kupić fabrycznie nowe płyty winylowe, kasety magnetofonowe i kasety wideo, chociaż wszechobecny marketing wpaja nam, że od dawna nikt nie używa gramofonów, magnetofonów kasetowych i magnetowidów. Dlaczego zatem miałyby szybko i całkowicie zniknąć z rynku błony fotograficzne?
Wydawać co kilka lat górę pieniędzy na najnowszą lustrzankę cyfrową (wszak ta sprzed 3-4 lat nie robi zdjęć od momentu, gdy na rynku pojawia się nowszy model :mrgreen:), na karty pamięci, twarde dyski, nowe komputery do obróbki coraz większych plików naprawdę wychodzi taniej niż raz na kilka miesięcy pakiecik fimów plus chemia, ewentualnie koszty wywołania?

maciorra
02-07-2014, 20:19
Dlaczego zatem miałyby szybko i całkowicie zniknąć z rynku błony fotograficzne?


Przeca mowa o slajdach a nie o filmach w ogóle. E6 robi zasadniczo już tylko Fuji i z roku na rok wycofuje kolejne emulsje - zostały obecnie dwie Velvie i dwie Provie? Kodak wstał od stołu w 2012, jest jeszcze jakiś slajd Rollei, ale chyba nikt nie traktuje go poważnie i zdaje się służyć głównie do zabaw z krosowaniem.
Kwestią czasu jest kiedy Fuji ogłosi, że w związku z małym popytem Velvia i Provia przechodzą do historii, a przy obecnych cenach to ten popyt raczej duży nie jest:)

RobertMiernik
02-07-2014, 20:47
Wręcz przeciwnie, wysoka cena oznacza wysoki popyt... jakby byl mały to by za dyche filmy kupić można było.

JacekB
02-07-2014, 20:48
Przeca mowa o slajdach a nie o filmach w ogóle.
No dobrze, jeśli nawet, to czy koniecznie trzeba zaraz się digitalizować z tego powodu? :)

maciorra
02-07-2014, 22:21
No dobrze, jeśli nawet, to czy koniecznie trzeba zaraz się digitalizować z tego powodu? :)
Nie trzeba, ale można:)
Cena slajdów to był jeden z powodów digitalizacji, było jeszcze parę, ale slajdy przegięły pałę goryczy;) Teraz będę próbował naśladować slajdowy look na matrycy.

maciorra
02-07-2014, 22:27
Wręcz przeciwnie, wysoka cena oznacza wysoki popyt... jakby byl mały to by za dyche filmy kupić można było.

Ale wiesz, że mówisz o monopoliście w branży e6?:)

JacekB
02-07-2014, 22:31
Nie trzeba, ale można:)
Cena slajdów to był jeden z powodów digitalizacji, było jeszcze parę, ale slajdy przegięły pałę goryczy;) Teraz będę próbował naśladować slajdowy look na matrycy.

E tam, negatywy też mają swój niewątpliwy urok, tylko trzeba go odkryć. :)
Ja go od niedawna odkryłem na nowo. Najpierw jesienią, czyli niecały rok temu, po raz pierwszy w życiu popróbowałem średniego formatu Rolleicordem i Rolleiflexem, a następnie od zimy rozsmakowałem się w Leice M3. Szpas taki, że nawet bez slajdów nie chcę słyszeć o żadnej cyfrze. Z wyjątkiem Fuji X100S, ale Fuji akceptuję tylko dlatego, że już go mam. :)

maciorra
02-07-2014, 22:39
E tam, negatywy też mają swój niewątpliwy urok, tylko trzeba go odkryć. :)
Ja go od niedawna odkryłem na nowo. Najpierw jesienią, czyli niecały rok temu, po raz pierwszy w życiu popróbowałem średniego formatu Rolleicordem i Rolleiflexem, a następnie od zimy rozsmakowałem się w Leice M3. Szpas taki, że nawet bez slajdów nie chcę słyszeć o żadnej cyfrze. Z wyjątkiem Fuji X100S, ale Fuji akceptuję tylko dlatego, że już go mam. :)

A to ja wiem, że negatywy mają urok, chemia i koreks jeszcze niesprzedane leżą w szafce:) Rzecz w tym, że nie mam miejsca na powiększalnik i przez najbliższe parę lat nie będę miał, a nie mam serca do skanowania (i czasu też nie:)).
Po podsumowaniu wszystkich plusów i minusów stwierdziłem, że skoro i tak na końcu (lub prawie na końcu) mam cyfrowy plik, to właściwie po co mi po drodze wołanie negatywu i skanowanie...

Średni format to inna para wellingtonów, ale ja lubię małe aparaty, więc odpuściłem sobie ten temat...

JacekB
02-07-2014, 22:52
To se kup taką starożytną Lajkę za 20% ceny D800 albo przedwojennego Rolaja za jeszcze mniej i zaraz zmienisz zdanie. :)

biegly
03-07-2014, 11:23
Nie sądzę by było tak źle, większość fotografów krajobrazowych wciąż używa Velvi 50.
W szukajce wpisując po ang. jaki film najlepszy do krajobrazu - znajdziesz Velvia 50!
Ceny cyfrówek też są wysokie, a jednak nabywca jest ;)

Kartofelinder
03-07-2014, 12:11
Chyba bardziej niz cena samego filmu, zaporowym tematem bedzie robic sie dostepnosc miejsc, gdzie mozna je wywolac. W domowym zaciszu wolanie slajdow nie jest czyms wielce przyjemnym..

RobertMiernik
03-07-2014, 12:33
Za dwa-trzy miesiące można się zgłaszać do mnie ;)

wpkx
05-07-2014, 17:19
Teraz będę próbował naśladować slajdowy look na matrycy.

Utopia.
Więc zapomnij.

maciorra
05-07-2014, 17:41
Utopia.
Więc zapomnij.

Wiem. Tak się tylko pocieszam;)