PDA

Zobacz pełną wersję : PKOBP udostepnia dane osobom trzecim



qualin
30-06-2014, 18:21
Dzisiaj mojej zona zdarzyla sie nastepujaca sytuacja.

Przyszlo do nas do domu malzenstwo z dziwna prosba. Pozyczyli kiedys swojej ciotce sume 5500 zl. Ta ciotka pare dni temu zrobila im przelew wplacajac pieniadze w oddziale banku PKO. Niestety zgubila nr konta wiec pracownica zrobila przelew posiadajac tylko imie, nazwisko oraz miejscowosc zamieszkania odbiorcy. Okazalo sie, ze pani, ktora miala byc odbiorca ma takie samo imie oraz nazwisko jak moja zona. Sprawdzilismy stan konta i faktycznie do zony wplynelo 5500 zl. Pani pokazala nam dowod osobisty, powiedziala kto zlecal przelew i pieniazki im oddalismy.
Teraz najwazniejsza kwestia, a mianowicie udostepnienie danych osobowych. Jakim prawem bank udostepnil komus nasz adres tylko i wylacznie na podstawie nr rachunku bankowego. Czyli kazdy moze sobie do PKO isc z czyims nr konta i poprosic o udostepnienie adresu zamieszkania? Takie rzeczy nie powinny miec miejsca!
Malo tego jak mozna zrobic przelew posiadajac tylko i wylacznie imie oraz nazwisko odbiorcy?

Wyslalem skarge do PKO i czekam na odpowiedz.

stachmuszel
30-06-2014, 18:25
No kurcza felek, to niedopuszczalne. Jestem bardzo ciekaw, co Ci bank odpowie.

arecki
30-06-2014, 18:57
Glupia sprawa. Pracownik widocznie zaksiegowal przelew po imieniu i nazwisku. Pech chcial ze nie na to konto co potrzeba. Ale bank nie musial udostepniac im waszych danych...wystarczy ze wzieli wyciag lub potwierdzenie przeleu na ktorym byly dane beneficjenta. A oni zamiast pisac oficjalne pisaemka z prosba o zwrot mylnie zaksiegowanej kwoty (co w sumie powinien bank zrobic) postaniowili sie sami do was udac...pewnie zeby szybciej bylo....

Slawko
30-06-2014, 19:06
Ale bank nie musial udostepniac im waszych danych...wystarczy ze wzieli wyciag lub potwierdzenie przeleu na ktorym byly dane beneficjenta. A oni zamiast pisac oficjalne pisaemka z prosba o zwrot mylnie zaksiegowanej kwoty (co w sumie powinien bank zrobic) postaniowili sie sami do was udac...pewnie zeby szybciej bylo....
niestety nie. mam konto w PKOBP i na każdym wyciągu, czy innym dokumencie nie ma faktycznych danych osbowo-adresowych. Są tylko te które ja podam jako przelewający/płacący.

jeśli np. wpiszę dane beneficjenta Jaś kowalski, Pcim dolny 43 i podam nr Twojego konta, to zawsze otrzymam dane Jaś kowalski Pcim dolny 43.
Natomiast jeśli otrzymam jakiś przelew, to tam będą dane właściciela konta z którego przyszły pieniądze.


W przypadku autora Bank musiał udostępnić jego dane.

RobertMiernik
30-06-2014, 19:10
Nie musiał i nie mógł.

To tak jakbyś chciał przelać złotówkę na konto Ronaldo i w zamian dostał jego adres domowy - lekkie przegięcie.

To złamanie ustawy o ochronie danych osobowych, nadaje się do zaskarżenia.

Slawko
30-06-2014, 19:15
To, że nie miał prawa, to jedno, ale napiszę inaczej zdanie "W przypadku autora Bank musiał udostępnić jego dane." W przypadku Autora bank prawdopodobnie udostępnił jego dane.

sokolnik
30-06-2014, 19:16
Zrób tak - załóż sprawę. Wygrana gwarantowana. Odszkodowanie również. Tylko dobrego adwokata weź. Mówi Ci to bankowiec :-)

arecki
30-06-2014, 19:25
@Slawko, ale ten przelew poszedł na podstawie imienia i nazwiska więc podstawiło się konto żony autora wątku, a nie osoby do której faktycznie miała iść kasa. Dane się same podstawiły z systemu więc były na pewno widoczne na potwierdzeniu/wyciągu. Zawinił pracownik oraz ciotka która kasę puściła podpisując dyspozycję nie czytając jej treści ;]

stachmuszel
30-06-2014, 19:26
Sokolnik, tylko w ten sposób ugotujemy jakaś pania z okienka, która zarabia min krajowe, a ma kilkoro dzieci na utrzymaniu. Dzialala w dobrej wierze, bo chciala naprawic blad, tylko ze znajomosciaz prawa na bakier. Bank/pracownik zlamal prawo, to niezaprzeczalny fakt, ale trochę empatii nie zaszkodzi.

qualin
30-06-2014, 19:33
Tak sie teraz zastanawiam czy nie bedzie jaj, jak bank stwierdzi pomylke i wycofa przelew, a pieniedzy juz nie ma bo poszly na konto babki, ktora miala je dostac.

gatewayfl
30-06-2014, 19:35
Sokolnik, tylko w ten sposób ugotujemy jakaś pania z okienka, która zarabia min krajowe....
Racja, ale czy jest inny sposób by wyeliminować podobne sytuacje... chyba nie.

Borat1979
30-06-2014, 19:36
Sokolnik, tylko w ten sposób ugotujemy jakaś pania z okienka, która zarabia min krajowe, a ma kilkoro dzieci na utrzymaniu. Dzialala w dobrej wierze, bo chciala naprawic blad, tylko ze znajomosciaz prawa na bakier. Bank/pracownik zlamal prawo, to niezaprzeczalny fakt, ale trochę empatii nie zaszkodzi.Niestety nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.

sokolnik
30-06-2014, 19:54
Może i ja ugotujemy itp ale chyba złamała procedurę itp
może dostanie upomnienie i będzie dalej pracować.
Na jej miejscu bym poszedł do miejsca gdzie wysłałem pieniądze i prosił o zwrot. A nie wysyłał tam ludzi samych... śmiech
Praca w banku do łatwych nie należy

MstrG
30-06-2014, 20:42
Może i ja ugotujemy itp ale chyba złamała procedurę itp
może dostanie upomnienie i będzie dalej pracować.
Na jej miejscu bym poszedł do miejsca gdzie wysłałem pieniądze i prosił o zwrot. A nie wysyłał tam ludzi samych... śmiech
Praca w banku do łatwych nie należy

Tyle, że ona wcale nie musiała wysyłać ludzi, tylko ludzie sami mieli na potwierdzeniu dane osoby, na której konto zostały wysłane pieniądze.
Czasem w PKO moja żona wpłacała mi pieniądze na konto, podawała tylko numer PESEL i to wystarczylo, na potwierdzeniu oczywiście były wszystkie dane.
Kobitka z okienka poszła na rękę, bo mogla przecież odesłać słowami - "nie ma konta, nie ma przelewu", a to, że wpłacająca później nie sprawdziła przy podpisywaniu potwierdzenia czy dane się zgadzają... cóż - jej wina...

Slawko
30-06-2014, 20:43
@arecki, hmmmm, nigdy nie robiłem przelewu w banku na podstawie informacji ustnej, zawsze było papierowo.

MstrG
30-06-2014, 20:46
@arecki, hmmmm, nigdy nie robiłem przelewu w banku na podstawie informacji ustnej, zawsze było papierowo.

Dostajesz potwierdzenie wpłaty.

arecki
30-06-2014, 20:53
dyspozycja może być i ustna ale zawsze potwierdzasz ja swoim podpisem, a że większość ludzi nie czyta co podpisuje to już inna bajka...

qualin
30-06-2014, 20:57
chcacy czy niechcacy pracownica udostepnila moje dane osobowe. nie wiem czy mieli je na wydruku czy na czym, jak zapytalem tych ludzi co przyszli to powiedzieli, ze adres dostali od pracownicy banku.

sokolnik
30-06-2014, 20:57
Zależy od banku jak się robi przelewy zewnętrzne. Pisemnie czy ustnie. U mnie ustnie nie zrobisz :-)

qualin
08-07-2014, 18:06
Wczoraj zadzwonili z banku z przeprosinami i powiadomili, ze sprawe bada jakis tam ich departament i beda nas informowac o postepach bo cos takiego nie powinno sie bylo wydarzyc.

lechupe
09-07-2014, 09:18
qualin, takie rzeczy się zdarzają.
Wprawdzie częściej w obrocie gospodarczym, ale również i konsumenckim.
Przede wszystkim błąd kasjerki polegał na przyjęciu przelewu bez podania numeru konta. To jest absolutnie niedopuszczalne z punktu widzenia procedury bankowej.
Tym bardziej, że nie mówimy o jakimś niszowym banku.

Kolejnym błędem było przerzucenie odkręcenia sprawy na wpłacającego. Takie rzeczy załatwia się zazwyczaj poprzez telefon z banku do adresata nieuzasadnionego przelewu.
Po pierwsze dlatego, ze informacja z banku jest odbierana o wiele bardziej wiarygodnie niż wizyta nieznanych ludzi, po drugie z przyczyn o których piszesz.

oczywiście bank nie ma żadnego prawa do samodzielnego "wycofania" zleconego przelewu.

Co do zakładania sprawy o odszkodowanie, sugerowałbym powściągliwość ;-)

qualin
02-08-2014, 15:59
Dostalismy oficjalnego maila. Bank przenalizowal sprawe, zrobil wlasne sledztwo i faktycznie taka sytuacja miala miejsce z winy pracownika banku. Przepraszaja za cala sytuacje i maja nadzieje, ze nie wplynie ona negatywnie na nasz stosunek do pko. I tyle w temacie.

freefly
02-08-2014, 16:19
Dostalismy oficjalnego maila. Bank przenalizowal sprawe, zrobil wlasne sledztwo i faktycznie taka sytuacja miala miejsce z winy pracownika banku. Przepraszaja za cala sytuacje i maja nadzieje, ze nie wplynie ona negatywnie na nasz stosunek do pko. I tyle w temacie.

No widzisz, to wina pojedynczej jednostki, małego trybika, a Ty całą korporacje chciałeś odsądzić od czci. ;)

velaskez
02-08-2014, 16:26
Dostalismy oficjalnego maila. Bank przenalizowal sprawe, zrobil wlasne sledztwo i faktycznie taka sytuacja miala miejsce z winy pracownika banku. Przepraszaja za cala sytuacje i maja nadzieje, ze nie wplynie ona negatywnie na nasz stosunek do pko. I tyle w temacie.

No to skoro masz potwierdzenie od nich, że popełnili bubu, to już nie ma co odpuszczać.

zbyszekD7000
02-08-2014, 17:42
dziwi mnie tylko że dałeś zwrot pieniędzy jakimś ludziom co się do ciebie zgłosili twierdząc że nastąpiła pomyłka, czy masz na to jakieś potwierdzenie ? bo nawet jak nastąpiła pomyłka to powinieneś to wyjaśnić z bankiem a nie postronnymi ludźmi z ulicy
Bo, co by nie było tak, że jednak bank zrobi wewnętrzne śledztwo i potem poprosi cię o zwrot kasy i wtedy zwrócisz dwa razy

To tak tylko ku przestrodze abyś sam nie narobił sobie kłopotów chcąc być dobrym / normalnym

qualin
02-08-2014, 18:39
Jezeli kobieta wylegitymowala mi sie dowodem osobistym i faktycznie jej dane byly takie jak mojej zony oraz znala wszystkie dane osoby zlecajacej przelew oraz dokladna kwote to nie mialem podstaw sadzic, ze to nie jej kasa.

zbyszekD7000
02-08-2014, 18:49
miałeś, bo to nie kobieta się pomyliła tylko bank.
Miejmy nadzieję że sprawa na tym się zakończy, albo nawet że bank by tą pomyłkę wliczył w swoje straty ukrywając wstydliwą dla niego sprawę. Ale nie zapominaj że jest to instytucja i to potężna.
Nie raz już były pomyłki przelania przez bank nienależnych wpłat na czyjeś konto a potem prawne ściąganie nienależnych kwot i raczej to klient jest na pozycji przegranej bo traktuje się go jak oszusta. Wszystko zależy czy bank chce jak najszybciej zapomnieć o sprawie dla dobra swojego wizerunku czy jednak odzyskać pieniądze.

freefly
02-08-2014, 19:03
Nie miałeś, bo to nie kobieta się pomyliła tylko bank.
Miejmy nadzieję że sprawa na tym się zakończy, albo nawet że bank by tą pomyłkę wliczył w swoje straty ukrywając wstydliwą dla niego sprawę. Ale nie zapominaj że jest to instytucja i to potężna.
Nie raz już były pomyłki przelania przez bank nienależnych wpłat na czyjeś konto a potem prawne ściąganie nienależnych kwot i raczej to klient jest na pozycji przegranej bo traktuje się go jak oszusta. Wszystko zależy czy bank chce jak najszybciej zapomnieć o sprawie dla dobra swojego wizerunku czy jednak odzyskać pieniądze.


Bank się nigdy nie myli.;) Są orzeczenie Sądu Najwyższego, że nawet w przypadku błędu systemu informatycznego banku gdy przelew trafi na złe konto, to wpłacają może dochodzić zwrotu jedynie od posiadacza rachunku.

zbyszekD7000
02-08-2014, 19:21
Tyle tylko że w tym przypadku wszystko było ok. bo to wpłacający zatwierdził dyspozycję przelewu swoim podpisem. Że była błędna to już inna sprawa. Pani w okienku powinna przyjąć dane nazwisko i adres co by pozwoliło zweryfikować osobę i jeśli ta osoba ma konto w tym banku to wszystko jest ok. Tu nie było adresu tylko miejscowość i zbieg okoliczności że ktoś inny o takim samym nazwisku i imieniu też ma tam konto. Więc to błąd kasjerki że tego nie zweryfikowała i że na podstawie niepełnych danych zgodziła się przyjąć wpłatę.
Nie trzeba znać nr konta żeby zrobić wpłatę w oddziale, to wpłacający decyduje komu chce wpłacić pieniądze, chyba że konto byłoby w innym banku wtedy nie będzie to możliwe. Przy przelewach internetowych trzeba bezwzględnie znać nr rachunku odbiorcy.

sailor
02-08-2014, 23:46
Wczoraj zadzwonili z banku z przeprosinami i powiadomili, ze sprawe bada jakis tam ich departament i beda nas informowac o postepach bo cos takiego nie powinno sie bylo wydarzyc.
jakis czas temu nordea zalozyla mi firmowe konto bez mojej wiedzy - lacznie z zalozeniem karty wzorow podpisow.
dowiedzialem sie o tym jak przyszlo mi pismo o potwierdzenie salda. zaplakana pani z banku powiedziala ze szef jej kazal. a szef poszedl na dlugi urlop i zostal radnym. niestety ugialem sie i nie pociagnalem sprawy dalej czego bardzo zaluje. takie naruszenia trzeba tepic bezwzglednie

qualin
03-08-2014, 15:43
Czyli co? Sugerujecie wynajecie papugi i skierowanie sprawy do sadu?

zbyszekD7000
03-08-2014, 15:57
Ale po co ?
Albo czegoś nie rozumiem albo piszesz niejasno.
Z tego co pisałeś to:
1) oddałeś kobiecie pieniądze
2) bank się przyznał do błędu i przeprosił

Czy tak ?
Jeśli tak to wydaje się że koniec tematu.
No chyba że tak jak tu ktoś podpuszczał o wystąpienie o odszkodowanie, tylko pytanie po co i o co ?
O udostępnienie twoich danych ? Skoro niczego nie straciłeś to bym to olał, no chyba że się lubisz sądzić o przysłowiową pietruszkę. ;-)

Kurtz
03-08-2014, 16:01
@zbyszekD7000

A udostępnienie danych osobowych? To się nie powinno zdarzyć i bank musi to odczuć, żeby takich wpadek nie było.


dziwi mnie tylko że dałeś zwrot pieniędzy jakimś ludziom co się do ciebie zgłosili twierdząc że nastąpiła pomyłka, czy masz na to jakieś potwierdzenie ? bo nawet jak nastąpiła pomyłka to powinieneś to wyjaśnić z bankiem a nie postronnymi ludźmi z ulicy
Bo, co by nie było tak, że jednak bank zrobi wewnętrzne śledztwo i potem poprosi cię o zwrot kasy i wtedy zwrócisz dwa razy

Z drugiej strony, jak nie masz odpowiedniego potwierdzenia od ludzi którym dałeś kasę, to ja bym się bał ruszać. Jak sprawę pociągnie bank i ściągnie Ci kasę z konta, to jaka szansa, że Ci ludzie którym w dobroci swojej pomogłeś, zachowają się tak samo ?

zbyszekD7000
03-08-2014, 16:16
nie wiemy jak zwrócił pieniądze kobiecie.
Czy ma i w jakiej formie potwierdzenie zwrotu kasy tej pani.
Teraz to już po zawodach, ale jeśli taka sytuacja zaistniała, to ja bym grzecznie panią poinformował że skontaktuję się z bankiem w celu wyjaśnienia sprawy a zwrot kasy tylko i wyłącznie poprzez przelew z konta, żeby był w razie czego dowód. Tak jak pisałem wcześniej, obyś tej kasy nie zwracał dwa razy - najpierw pani na co pewnie nie masz twardego dowodu, a potem bankowi jakby tak przypadkiem jednak chciał te pieniądze odzyskać.

Co do danych osobowych to już jest indywidualna sprawa każdego czy chce się o to sądzić - mnie się wydaje że nie przesadzajmy z tymi danymi osobowymi i odszkodowaniami za ich naruszenie, pamiętajmy że żyjemy w polskim wymiarze sprawiedliwości a nie 'cywilizowanym', chyba że tak jak pisałem wcześniej, ktoś się lubi sądzić ;-)

pradut
05-08-2014, 20:55
bank nie miał prawa. ale pracownik chciał dobrze, podjął taką decyzję i teraz jak widać poniesie konsekwencje.

Byle hotel łyka wasze dnae osobowe i tracicie nad nimi kontrolę.

freefly
05-08-2014, 21:27
Byle hotel łyka wasze dnae osobowe i tracicie nad nimi kontrolę.

Byle sprzedający na allegro od którego coś kupimy.:wink:

pil74
05-08-2014, 22:49
Ja bym naskrobał do głównego inspektora ochrony danych osobowych, załączył stosowną korespondencję. Nie ma co życia bankowi ułatwiać.
Pewno niewiele to da, ale trzeba napiętnować takie praktyki, może za x lat coś się zmieni. :)

pradut
05-08-2014, 23:01
Brednie. Akureat bank jako bank nie podłożyłby się tak głupio. Podłoży się pracownik w dobrej wierze, by pomóc uratować komuś skórę. Teraz w efekcje skargi może nawet wylecieć, w sumie za nieprzemyślaną życzliwość. Nauczy się i na drugi raz nikomu nie pomoże.
Rozumiem że komuś sie stała straszna tragedia (sarkazm)
A do do GIODO... prościej nasłać Godzillę, lepszy efekt.


Byle sprzedający na allegro od którego coś kupimy.:wink:

hotele często robią skany dowodów, i to już jest przerąbana sprawa. łatwo zostać ofiarą oszustwa. I dzielny GIODO siedzi cicho.
kto z Was daje w hotelach zamiast dowodów prawko?
kto mówi wprost, że nie zgadza się na skan?
może ktoś z tych co tutaj straszą GIODO podniesię rękę w górę?

Prawdziwym bankowym świństwem jest możliwość założenia konta w dowolnym banku poprzez werifikację danych na podstawie przelanej dowolnej kwoty z innego konta w innym banku, już wcześniej zweryfikowanego. to jest prawdziwa plaga oszustw, i tu dzielny GIODO także siedzi cicho. To jest problem masowy, wykorzystują to oszuści, a wykiwanych jest już dzisiątki tysięcy jak nie więcej. to jest problem a nie jakaś popierdułka.