Zobacz pełną wersję : Nikon D610 - czyszczenie matrycy przez aparat
Witam!
Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem Nikona D610. Wszystko śmiga jak trzeba, aczkolwiek mam pewne wątpliwości odnośnie działania funkcji automatycznego czyszczenia matrycy przy włączaniu bądź wyłączaniu aparatu. Po prostu nic nie słychać ... W moim poprzednim sprzęcie - Nikonie D300 - przy wyłączaniu słychać było wyraźne działanie mechanizmu czyszczenia - takie ciche piśnięcie. W nowym aparacie nie słychać nic i za każdym razem głowię się czy to w ogóle działa czy nie ... (opcja czyszczenia rzecz jasna odhaczona w menu aparatu).
Czy to Nikon usprawnił mechanizm czyszczenia matrycy że już nie piszczy czy to z moim egzemplarzem coś nie tak?
Borat1979
30-06-2014, 00:32
To czyszczenie matrycy W D600/610 to pic na wodę fotomontaż.
sokolnik
30-06-2014, 00:35
Chlyt marketingody :-)
kurczeblade
30-06-2014, 09:54
Coś tam pewnie czyści, jakieś 5-10% drobnych zabrudzeń :-)
Leć do apteki po gruszkę do gilów (bez talku) i czasami sobie przedmuchaj sam, automatyczne czyszczenie wyłącz, bo tylko niepotrzebnie baterie siorbie :)
Czy to Nikon usprawnił mechanizm czyszczenia matrycy że już nie piszczy czy to z moim egzemplarzem coś nie tak?
U mnie też nie słychać.
Słychać czy nie słychać - przecież to nie czyszczenie uszu!
Niestety, w D600 NIE WIDAĆ skutków czyszczenia matrycy, niezależnie od efektów dźwiękowych czy ich braku.
sprocket
04-07-2014, 05:19
W 10siecioletnim Olku E1 slychac :) ciekawe jest to ze w tym modelu zaprezentowano poraz pierwszy "czyszczalke" i chyba dziala dobrze bo na matrycy brak pylkow, a sensor nigdy nie czyszczony recznie.
Panowie a w D7100 też te czyszczenie to pic na wodę ? Wyłączyć czy nie ?
Mnie się wydaje, że to wcale nie jest żaden pic i działa w miarę OK, natomiast nie usuwa większych zabrudzeń. Wystarczy porównać sobie przez jakiś czas jak matryca będzie wyglądać z włączoną funkcją oczyszczania a potem przez podobny czas z wyłączoną
andzia_02
04-07-2014, 12:03
ja na swojej najpierw 90 potem 600 i teraz 610 miałem włączone od zawsze i zabrudzeń nie widziałem. Więc albo szczęscie albo coś pomaga, a z pewnością nie szkodzi
Rossi_PL
04-07-2014, 12:21
(...)Leć do apteki po gruszkę do gilów (bez talku) i czasami sobie przedmuchaj sam, automatyczne czyszczenie wyłącz, bo tylko niepotrzebnie baterie siorbie :)
Szczerze polecę taką gruszkę (http://www.fotoplus.pl/akcesoria-rozne/akcesoria-czyszczace/gruszka-do-czyszczenia-matrycy-i-optyki-aparatu) a nie zwykłą. Miałem przez prawie trzy lata zwykłą gruchę i teraz tą Giottos. Ma większą pojemność i nie dość, że jest większa to szybciej się napełnia z powrotem powietrzem, naprawdę czuć rożnicę mimo iż to "tylko" gruszka;)
Łooo...moje D610 tak sie zasyfiło, że bez szpatułek się nie obyło (i to trzech). Po czyszczeniu strzeliłem ponad 2 tysiące fotek i nadal czysto, więc chyba to, co miało odpaść, już odpadło. Obecnie przebieg to trochę ponad 20 tysięcy.
Po pojawieniu się pierwszych syfów próbowałem wbudowanego czyszczenia i może ze 2-3 małe kropki zniknęły - reszta wymagała ingerencji fizycznej.
Po pojawieniu się pierwszych syfów próbowałem wbudowanego czyszczeniaTo bład. Czyszczenie powinno być używane zawsze. Od czasu D700 nie mam kurzu na matrycy.
No widzisz Jacek, w D300s od nowości miałem wyłączone czyszczenie matrycy, w D610 zrobiłem to samo. W obu przypadkach przyniosło to jednak odmienne rezultaty. D300s nigdy nie czyściłem (sporo ponad 80k nastukane), D610 zeżarło 3 szpatułki za jednym zamachem i to przy 1/5 przebiegu staruszka :)
Nie mam doświadczeń z D300 i D610. Napisałem tak, bo sporo osób, które się skarżą, że czyszczarka nie pomaga nie używają jej na okrągło, a tylko sporadycznie, jak już jest kurz. A to chyba błąd.
... sporo osób, które się skarżą, że czyszczarka nie pomaga nie używają jej na okrągło, a tylko sporadycznie, jak już jest kurz...
Może to i racja. Tylko jeśli włączysz czyszczarkę od nowości, żeby zawsze działała - fotografujesz i nie masz kurzu. Nie wiadomo czy aparat nie kurzy, czy czyszczarka taka dobra.
W D90 na początku używałem czyszczarki rzadko. Przeważnie efekt (takiego postępowania) był fatalny, bo po sesji killkuset zdjęć stwierdzałem że od początku miałem kurz! Włączenie na stałe zapobiega takim przegapieniom.
Faktem jest jednak, że gdy kurzu zebrało się (w D90) sporo to czyszczarka nie wystarczała. Ale przeważnie kurzowi w takim wypadku towarzyszyły plamki od... mżawki, na które czyszczarka nie działa.
W D600 kurzu jest więcej niż w D90 a czyszczarka działa gorzej. Ale już dojrzałem do decyzji by włączyć ją na stałe.
nikoniarz
15-07-2014, 16:33
W D300 oczywiście słychać "czyszczarkę". Jak kupiłem to zastanawiałem się czy aby wszystko jest okej... W D3100 jest bezgłośna, więc może nowsze mechanizmy nie generują dźwięku który jesteśmy w stanie usłyszeć...
Ja mam włączoną przy włączeniu i wyłączeniu aparatu, czasami dodatkowo włączam czyszczenie, skuteczność tego czyszczenia jest znikoma, czasami jakiś pyłek zrzuci ale większość pyłków jest nie do ruszenia przez tą czyszczarkę.
Ja mam włączoną przy włączeniu i wyłączeniu aparatu, czasami dodatkowo włączam czyszczenie
Hm... to zapewne w celu testowania pojemności akumulatora.
A oprócz tych czyszczeń - używasz jeszcze aparatu do czegoś? Np. zdjęcie raz na jakiś czas, pomiędzy czyszczeniami?
To się robi automatycznie, gdybyś nie wiedział.
Hm... to zapewne w celu testowania pojemności akumulatora.
A oprócz tych czyszczeń - używasz jeszcze aparatu do czegoś? Np. zdjęcie raz na jakiś czas, pomiędzy czyszczeniami?
Przecież nie wyłączam aparatu po każdym wykonanym zdjęciu, czyli czyszczenie jest wykonywane tylko dwa razy.
Po drugie, czy kolega nie używa czasami stabilizacji obrazu w obiektywie, ta funkcja również pobiera prąd, jak zresztą wszystkie inne funkcje aparatu.
Po to się akumulator ładuje aby przy używaniu aparatu się rozładował, jeśli komuś jeden akumulator nie starcza to niech kupi sobie zapasowy.
Każdy używa jak chce, zastanawia mnie tylko sens upcji czyszczenia zarówno przy uruchomieniu jak i przy wyłączeniu korpusu.
Może sens jest taki, że jak przy wyłączaniu pyłki zostaną strząśnięte to przed następnym włączeniem zdążą osiąść na matrycy, i znowu zostaną strząśnięte przy kolejnym włączeniu. Tylko że jeśli tak, to po co w ogóle czyścić przy wyłączaniu?
Konstruktor wstawił tę opcję chyba dla wywołania wrażenia bogactwa wyboru.
Ale zapewne mylę się i Kol Zgera się ze mnie naśmiewa.
Czasem używam stabilizacji ale rzadko, bo większość używanych przeze mnie obiektywów jej nie posiada. Zaś AF - ten też zużywa prąd, przeważnie aktywuję (ten AF) więcej niż raz zanim zrobię zdjęcie.
Akumulatory mam dwa, i powerpack, więc domysły były nietrafione.
Szkoda że D600 nie ma wbudowanej gruszki gumowej, któa automatycznie odmuchiwałaby matrycę. Aktywowałbym ją automatycznie PRZY URUCHOMIENIU.
W przypadku automatycznego czyszczenia sensora obowiazuje "stara" anglojezyczna zasada, ze funkcja (czyszczenia) dziala znacznie lepiej, gdy jest wlaczona niz gdy wlaczona nie jest. Nie sa usuwane wszystkie zanieczyszenia a jedynie drobne pylki, ktore przez ultradzwiekowa wibracje (to dlatego nic nie slychac) o czestotliwosci 35-50 K dadza sie od sensora oderwac. sam sensor wibruje w tym czasie z czestotliwoscia 100 Hz.
Każdy używa jak chce, zastanawia mnie tylko sens upcji czyszczenia zarówno przy uruchomieniu jak i przy wyłączeniu korpusu.
Może sens jest taki, że jak przy wyłączaniu pyłki zostaną strząśnięte to przed następnym włączeniem zdążą osiąść na matrycy, i znowu zostaną strząśnięte przy kolejnym włączeniu. Tylko że jeśli tak, to po co w ogóle czyścić przy wyłączaniu?
Konstruktor wstawił tę opcję chyba dla wywołania wrażenia bogactwa wyboru.Juz tłumaczę. Sensowniej jest przy włączeniu. Ale ... to opóźnia gotowosc body do pierwszego strzału. Więc fotoreporterzy mogą sobie ustawić przy wyłączeniu.
Juz tłumaczę. Sensowniej jest przy włączeniu. Ale ... to opóźnia gotowosc body do pierwszego strzału. Więc fotoreporterzy mogą sobie ustawić przy wyłączeniu.
Naciśnięcie spustu lub innego przycisku na aparacie przerywa czyszczenie matrycy.
Czyli nie ma czyszczenia. A chodzi o to by było. Wiec wtedy sie ustawia na czyszczenie na koncu i jest OK.
Borat1979
27-07-2014, 17:16
Każdy używa jak chce, zastanawia mnie tylko sens upcji czyszczenia zarówno przy uruchomieniu jak i przy wyłączeniu korpusu.
Mnie zastanawia w ogóle sens uruchamiania funkcji czyszczenia mimo zupełnego braku efektu jej działania. Tak tak jakby włączać światła, które nie świecą i zastawiać się czy robić to przed wejściem do pomieszczenie czy po wyjściu :)
Mnie zastanawia w ogóle sens uruchamiania funkcji czyszczenia mimo zupełnego braku efektu jej działania. Tak tak jakby włączać światła, które nie świecą i zastawiać się czy robić to przed wejściem do pomieszczenie czy po wyjściu :)
@Borat,
nic dodać nic ująć.
zazdroszczę prawidłowego kojarzenia i refleksu.
Mnie zastanawia w ogóle sens uruchamiania funkcji czyszczenia mimo zupełnego braku efektu jej działania. Tak tak jakby włączać światła, które nie świecą i zastawiać się czy robić to przed wejściem do pomieszczenie czy po wyjściu :)
To wbudowane czyszczenie usuwa tylko świeże pyłki które jeszcze nie zdążyły się przykleić do matrycy, skuteczność tego czyszczenia jest naprawdę niewielka, tak samo jak dmuchanie gruszką nie zawsze usunie wszystko.
W przypadku D600 Nikon powinien zmodernizować ten system czyszczenia, zamontować zbiornik z płynem, spryskiwacz i wycieraczkę na matrycy, może wtedy by to działało skutecznie:smile:
W przypadku D600 Nikon powinien zmodernizować ten system czyszczenia, zamontować zbiornik z płynem, spryskiwacz i wycieraczkę na matrycy, może wtedy by to działało skutecznie:smile:
Ciągle Cię to bawi?
To wbudowane czyszczenie usuwa tylko świeże pyłki które jeszcze nie zdążyły się przykleić do matrycy, skuteczność tego czyszczenia jest naprawdę niewielka, tak samo jak dmuchanie gruszką nie zawsze usunie wszystko.
W przypadku D600 Nikon powinien zmodernizować ten system czyszczenia, zamontować zbiornik z płynem, spryskiwacz i wycieraczkę na matrycy, może wtedy by to działało skutecznie:smile:
wymiana migawki na koszt Najkona, nawet po gwarancji i po kłopocie :)
To wbudowane czyszczenie usuwa tylko świeże pyłki które jeszcze nie zdążyły się przykleić do matrycy, skuteczność tego czyszczenia jest naprawdę niewielka,Byc może. Dlatego tzreba mieć włączone czyszczenie zawsze, wtedy pyłki będą świeże ;)
Mnie zastanawia w ogóle sens uruchamiania funkcji czyszczenia mimo zupełnego braku efektu jej działania. jak to? Piszemy o D600 czy w ogóle? Pomijam D600, bo tam się za dużo pyli.
Natomiast w innych body mi czyszczenie załatwia sprawę. Ostatnią konieczność czyszczenia matrycy miałe,m za czasów D200. Od tej pory nie musiałem czyścić matrycy ani razu (ponad 4 lata). Wcale. Ani gruszką, ani na mokro - nie musiałem.
Borat1979
29-07-2014, 16:46
To wbudowane czyszczenie usuwa tylko świeże pyłki które jeszcze nie zdążyły się przykleić do matrycy
W teorii może i tak w praktyce efekt jest żaden.
Widzę, że ignorujesz moje (niewygodne?) wpisy.
U mnie efekt jest taki jaki trzeba - tzn nie mam pyłków na matrycy.
I nie robię zdjęć wyłacznie w studiu. Szczególnie latem.
U mnie ponad 3 k i zero syfów czyszczarka włączona.
W teorii może i tak w praktyce efekt jest żaden.Pełna zgoda. Jacek_Z dmuchasz rano czy wieczorem ???
Jacek_Z dmuchasz rano czy wieczorem ???Nie rozumiem.
Czyszczenie mam włączone przy wyłaczaniu. Zastanawiałem się czy nie mieć przy włączaniu i wyłączaniu, ale skoro mi wystarcza to mam na razie to, co mam.
Borat1979
07-08-2014, 00:14
Czyszczenie matrycy w aparacie wyłączyłem bo w niczym nie pomaga a tylko przeszkadza wydłużając czas włączenia aparatu. Matrycę czyściłem dwa razy na mokro na teraz mam na liczniku ok. 20 000 i przestałem zawracać sobie tym głowę.
Pucha D610 jeszcze świeża ale problemów z brudami póki co nie widać. Czyszczenie włączone przy wyłączaniu.
D610, używany sporadycznie od ok. 4 miesięcy, czyszczenie włączone i po lewej stronie już plamki. Matryca jest tak zabrudzona jak w moim starym D5100 (przebieg ok 30tys), w którym nonstop żonglowałem obiektywami, a czyszczenie matrycy było wyłączone. Nomen omen jestem w kropce.
Czy ktoś wie czy coś takiego można wysłać do serwisu Nikona, żeby wyczyścili w ramach gwarancji ? Zdarza się, że czasami muszę używać przysłon ponad 11, a wtedy wychodzi to paskudztwo :(
Trochę żongluje stołkami z (4 szkieł tylko jeden zoom) i po 3 miesiącach ani jednego pyłku - pod wpływem tego wątku zrobiłem zdjęcie sufitu na F22. Tyle opinii co użytkowników.
Trochę żongluje stołkami z (4 szkieł tylko jeden zoom) i po 3 miesiącach ani jednego pyłku - pod wpływem tego wątku zrobiłem zdjęcie sufitu na F22. Tyle opinii co użytkowników.
No niestety, ale nie, bo problem kurzenia w D610 jest już dość "popularny" nie tylko na tym forum, więc coś na rzeczy jest.
Mogę potwierdzić, że niestety w D610 problemu całkiem nie wyeliminowali i po kilkunastu tysiącach zdjęć jest trochę syfu i podobnie jak w D600 w okolicy lewego górnego rogu.
Eufemistycznie można powiedziec, że migawka w 610 to sraka i padaka.
mam trochę ponad 10 tys zdjęć, robię głównie makro z wieloma detalami i syf nie rzucał się w oczy, ale zachciało mi się zrobić pejzaż z niebem - i zdjęcie skasowałem, bo nie chce mi się nad nim ślęczec w PS.
Żenada!
Żeby firma Nikon nie potrafiła sobie z tym poradzić POMIMO że wpadka z D600 zmusiła firmę do wypuszczenia nowego modelu.
Druga żenada - że "wyjebisty" Nikkor 24-120/4 nie potrafi ustawiać ostrości, a jakościowo jest gorszy od starego 28-105, a nawet 28-70, który można kupić za 200 zł.
Kolejna żenada to "automatyczne czyszczenie matrycy" - idiotyczne, bez sensu i niedziałające.
D600 ma dożywotnie czyszczenie matrycy w serwisie - czy to samo dotyczy D610?
Teraz jest jeszcze na gwarancji - więc muszą, ale ciekawe jak będzie pogwarancyjnie.
Szkoda, bo 610 to fajny aparat, sama matryca jest fantastyczna (szczególnie odporność na szumy przy wysokim ISO), ale takie masakryczne wpadki jak migawka czy obiektywy to kompletna porażka.
Żenada, to twoje marudzenie.
Nie widzę żadnego problemu z migawką w D610. Mam 30k przebiegu może poza samym początkiem (1-2k zdjęć), to matryca brudzi się tak samo jak w innych aparatach.
fotomarek_k
30-06-2015, 23:14
Ocena przedmówcy subiektywna- przypuszczam, że na podstawie jego sprzętu formułowana. Po różnych głosach sądzę- również subiektywnie ;)- że może być tak, iż wyprodukowane wcześniej migawki do D600 wylądowały losowo rozproszone w następnym modelu.
No bo co, wyrzucić "na złom" tyle zaawansowanych podzespołów?
No bo skąd, tak częste i takie właśnie takie sygnały?
Różne są podejścia do tematu.
Można się kwaśno uśmiechac i udawać że wszystko jest OK, albo że "ten typ tak ma",
ale wydając 10 tys na NOWY sprzęt oczekiwałbym jego sprawnego działania.
Po prostu.
nikoniarz
30-06-2015, 23:16
wydając 10 tys na NOWY sprzęt oczekiwałbym jego sprawnego działania.
Po prostu.
To co poza body jeszcze działa niesprawnie skoro mowa o 10 tyś zł?
hostman22
01-07-2015, 00:00
pezet czemu nie sprzedaż d610 w cholerę?
fotomarek_k
01-07-2015, 00:00
Hostma, zobacz w jego stopce że gość w nikonie od zawsze siedzi. Pewnie to błąd, ale cóż...
hostman22
01-07-2015, 00:17
no dobra ale ma jeszcze d750, d700, d800, d810, df, d3, d3s, d3x, d4 i d4s... któryś musi działać ;)
chyba że kolega jest jak Konrad Wallenrod i musi cierpieć za miliony...
To prawda, przez 30 lat nazbierało się tego trochę. Do tego jeszcze kupę osprzętu i drobnicy. Trudno się teraz przesiadać.
A D610 bardzo mi odpowiada - i rozmiar i funkcje i ergonomia i jakośc obrazu.
Po wpadce z 600-tką byłem przekonany, że Nikon tak dopracował nową migawkę, że będzie to najlepszy i najbardziej dopieszczony element całego aparatu - dlatgo kupiłem "w ciemno' , w dodatku nie z drugiej ręki, tylko nówkę nieśmiganą.
Enyłej, jak Gonzo sugerował, może to tylko z początku na dotarciu wytrzepał się syf z mechanizmów, więc go wyczyszczę i będę obserwował co dalej.
Hostma, zobacz w jego stopce że gość w nikonie od zawsze siedzi. Pewnie to błąd, ale cóż...I na naszym forum też. Od 2004, ale postów dość mało ;)
fotomarek_k
01-07-2015, 01:06
Bo może zdjęcia robił, gdy my wszyscy o gratach coraz to innych, jakieś gadu gadu ...
Przesz napisane, że "oszczędny w słowach" :)
Zazwyczaj wolę czytac niż pisac ;)
No i klops...
Byłem trochę zeźlony (mocno w****iony!) na Nikona, że w D610 też zapaprana matryca.
Ale jak wykręciłem obiektyw, to widzę, że w środku są zassane różne paprochy.
Robię zdjęcia na f 22-32, więc to może je widać?
Zdjąłem więc obiektyw i zrobiłem zdjęcie białej planszy "gołym" aparatem.
I... NIC!
Żadnych "naleciałości".
I teraz pytanie: czy tak zrobione zdjęcie ma w ogóle sens? Gdyby był jakiś paproch/plama na matrycy to będzie widoczna?
Oglądając matrycę przez lupę nic nie widzę. Żadnych brudów.
Poszukam jakiegoś obiektywu czystego w środku i jeszcze zrobię testy.
1. Pracujesz na przysłonach 22-32? Naprawdę? Co ty focisz? Produktówke w studiu, supermacro czy krajobrazy z ostrym kwiatkiem na przednim planie?
Odpusc sobie w fotografii cyfrowej takie przysłony. Przez to nie jest ostrzej ;)
2. Nie ma sensu. Pomyśl dlaczego kurz widac na przysłonach 22, a nie widac na 1.4
Mała podpowiedź - kurz nie lezy na matrycy, ale na filtrze zamontowanym na matrycy.
No to teraz powinieneś wiedzieć, dlaczego nie ma kurzu gdy sie odepnie obiektyw.
Do oglądania matrycy to nie lupa, a porządny mikroskop - piksel ma niecałe 6 mikrometrów (0.0006 mm), więc nawet mniejsze paprochy mogą powodować plamy na zdjęciach.
A brud na matrycy zobaczysz tylko i wyłącznie mocno przymykając obiektyw. Brudów w obiektywie nie zobaczysz na zdjęciu.
Robię makro 1:1 - czasem jeszcze więcej z pierścieniem.
Z lampą pierścieniową, wszystkie ustawienia w manualu.
Najczęściej używam przysłony 22-25, sporadycznie 32.
A co do matrycy: paproszek wielkości 0,5 mm zajmuje liniowo 80 pikseli. Do kwadratu to daje ponad 6 tysięcy pikseli plamy. Nie byłoby tego widać?
Ale nie ma co teoretyzować. Spróbuję z różnymi obiektywami.
PS:
6 mikrometrów, to jest 0,006 mm ;)
- - - - kolejny post - - - - - -
Brudów w obiektywie nie zobaczysz na zdjęciu.
A tego nie byłbym pewien...
6 mikrometrów, to jest 0,006 mm ;)
Nie zmienia to faktu, że lupą nic nie zobaczysz.
A co do matrycy: paproszek wielkości 0,5 mm zajmuje liniowo 80 pikseli. Do kwadratu to daje ponad 6 tysięcy pikseli plamy. Nie byłoby tego widać?
Ale nie ma co teoretyzować. Spróbuję z różnymi obiektywami.
Nie ma co próbować. Jak masz plamy na zdjęciach z mocno przymkniętą przesłoną, to znaczy, że masz brud na matrycy i trzeba ją wyczyścić. Nic prostszego - gruszka do ręki i przedmuchać matrycę.
Robię makro 1:1 - czasem jeszcze więcej z pierścieniem.
Z lampą pierścieniową, wszystkie ustawienia w manualu.
Najczęściej używam przysłony 22-25, sporadycznie 32.
A co do matrycy: paproszek wielkości 0,5 mm zajmuje liniowo 80 pikseli. Do kwadratu to daje ponad 6 tysięcy pikseli plamy. Nie byłoby tego widać?
..To tak, macro - usprawiedliwiam 22 ;)
Paproch by zasłaniał tyle pikslei, jaki jest jego rozmiar, gdyby leżał na matrycy, a nie przed nią.
Przy zamknietej przysłonie mamy wąską wiązke równoległych promieni światła - stąd dobrze obrysowany paproch.
Przy otwartej przysłonie mamy promienie w większym stożku, świecą pod paproch leżacy nad matrycą (na filtrze AA, szkle).
Wspomniałeś o paprochach w obiektywie - no własnie dlatego ich nie widać, że wiązka światłą nie jest równoległa (dopóki się mocno nie przymknie szkła).
No i skończyło się w serwisie :)
Dmuchanie gruszką - ZERO efektu.
Kupiłem zestaw do czyszczenia matrycy* - zapaprałem jeszcze bardziej.
Wprawdzie po czyszczeniu w serwisie zostały 3 plamki, ale już nie mam czasu na jeżdżenie.
* Przy okazji - NIE POLECAM tego zestawu:
http://www.green-clean.at/en/products/cleaning-systems/camera-cleaning-system/product-overview/159-wet-foam-swab-dry-sweeper-full-frame-size-sensor/detail.html
http://www.green-clean.at/fileadmin/user_upload/tx_pfproductcatalog/SC_5200_SensorCleaningKit_AfterShake.pdf
ładnie zapakowane w osobną folię szpatułki - jedna nasączona, druga sucha do wycierania.
Niby jest "full frame", a szerokość szpatułki to 20 mm. Ale to drobiazg.
Najgorsze, że z tej suchej szpatułki (kawałek materiału nawleczony na plastik) sypią się nitki z krawędzi cięcia!
I to jeszcze jakies naelektryzowane, które czepiają się matrycy i komory, że trudno je wydmuchać.
Do tego zestaw 4 x 2 szpatułki kosztuje 70 zł :shock:, a to i tak "promocja", bo w normalnym zestawie jest 6 szpatułek.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.