PDA

Zobacz pełną wersję : problem z AF D3



kamilkamien
27-06-2014, 14:32
Witam wszystkich serdecznie. Sprawa jest banalna. Miałem 24-70 i ostrość żyleta we wszystkich warunkach. Kupiłem 17-35 i mydło... Zdjęcia stały się loterią. Trafi, nie trafi, trafi, nie trafi... Na wysyłanie do kalibracji nie mam czasu a przed zakupem widziałem zdjęcia czyste z puszki od poprzedniego właściciela 17-35 i ostre, że się pociąć mogłem... W między czasie zaś w przerwie między jednym a drugim obiektywem korpus oddałem do czyszczenia "znajomemu" i jak się później okazało potraktował mi D3 sprężarką... Po oddaniu aparatu pierwsze co zrobiłem to musiałem lustro wyczyścić, bo była pokryta takim hmmm delikatnym tłustym nalotem od tej paskudnej sprężarki... Czy jest możliwość aby i tym samym nalotem pokrył się czujnik AF i przekłamywał mnie? Dalej, czy w domowych warunkach jest sens czyścić to i grzebać tam czy tylko wysyłka do serwisu?
Dodam, że w D800 17-35 trafia w punkt a w D3 nie pomagała nawet regulacja AF w menu

Obelix
27-06-2014, 14:56
To jeszcze można spróbować wyczyścić sublustro i czujniki AF. Tyle że o ile z wyczyszczeniem sublustra nie powinno być problemu, o tyle wyczyszczenie czujnika AF to już większy kłopot, aczkolwiek nie mówię że się nie da.

zgera
27-06-2014, 15:26
Tyle tylko że czujników AF nie powinno się czyścić na mokro, dostęp do nich jest nieco utrudniony w stosunku do lustra.
Co za idiota czyści sprężarką, powietrza w aerozolu nawet nie polecam bo nie wiadomo co z niego wyleci.

Zibi1970
01-07-2014, 08:54
Użyj patyczków do uszu.
Jedną końcówę trzeba zgnieść np kombinerkami aby zrobiło się plaskate.
Potem patyczek trzeba zgiąć o 90 stopni. Aparat ustawić na podniesienie lustra i pchać ten patyczek z watką w szpare czujnika AFa.
Jeśli na sucho nie pomoże to trzeba czubek wacika jakimś alkoholem "zawilgocić" i próbować do skutku.

zgera
01-07-2014, 11:58
Użyj patyczków do uszu.
Jedną końcówę trzeba zgnieść np kombinerkami aby zrobiło się plaskate.
Potem patyczek trzeba zgiąć o 90 stopni. Aparat ustawić na podniesienie lustra i pchać ten patyczek z watką w szpare czujnika AFa.
Jeśli na sucho nie pomoże to trzeba czubek wacika jakimś alkoholem "zawilgocić" i próbować do skutku.

Nawet w ten sposób nie próbuj.

kamilkamien
01-07-2014, 12:05
Jak na razie profilaktycznie grucha z apteki i dmuchałem tam jak halnym. Bez efektu. A jaki wpływ ma alkohol na ten układ? Często używam izopropanolu a ten odparowuje i nie zostawia śladu usuwając tłuszcze i inne wynalazki. A samo dłubanie i siłowe wycieranie nie spowoduje jeszcze większego rozkalibrowania się AF?

Zibi1970
01-07-2014, 12:34
zgera,
Jeśli ma czymś zachlapany moduł AFa to niby czym ma go usunąć? Modlitwą ?
Samym dmuchaniem nic nie zrobi.

Oczywiście że może pchać ale z pomyślunkiem.
Napisałem że watka ma być tylko wilgotną nie mokra.
Izopropanol nie przewodzi prądu więc nie zrobi zwarcia.

Obelix
01-07-2014, 15:42
Jak na razie profilaktycznie grucha z apteki i dmuchałem tam jak halnym. Bez efektu. A jaki wpływ ma alkohol na ten układ? Często używam izopropanolu a ten odparowuje i nie zostawia śladu usuwając tłuszcze i inne wynalazki. A samo dłubanie i siłowe wycieranie nie spowoduje jeszcze większego rozkalibrowania się AF?

Wycieranie na pewno nie spowoduje rozkalibrowania AF, gdyż ten jest osadzony od spodu na trzech sprężynach regulowanych śrubami. Problem jest zgoła inny - mianowicie sama budowa czujników AF.
Po pierwsze - nieostrożne używanie izopropanolu może spowodować uszkodzenie okładzin komory lustra które mają za zadanie niwelować wszelkie refleksy światła. A rozpuszczają się one pod pływem w/w jak szalone.
Po drugie - nad soczewkami czujnika AF, które w tym wypadku mogą być zabrudzone, jest siatka maskująca - a przez nią żaden patyczek do uszu nie przejdzie.
Jeśli Kolega ma możliwość niech weźmie lusterko dentystyczne, uniesie lustro i zerknie na budowę - wówczas sprawa stanie się jasna że wyczyszczenie tego elementu to nie taka prosta sprawa.

kamilkamien
17-07-2014, 18:56
Więc i mamy przełom w tej sprawie. Na początek jak koledzy przykazali, lustro i obadałem jak to wyglądaod środka, mowa o czujniku AF. Dojście bardzo proste więc patyczek i jechane. Końcówka jakby przybrudzona lecz rezultat suma sumarum mizerny, AF dalej wszędzie tylko nie w kropkę. Aparat wraz z obiektywem poleciał więc do serwisu na kochanej Łopuszyńskiej a tam po dwuch dniach werdykt, prawie 600zł za kalibrację AF i wymianę bagnetu. Bagnet jakieś 120pln więc i tak i tak blisko 500pln "za robociznę" która przywróci go do wartości fabrycznych… Z deszczu pod rynnę… Miał ktoś do czynienia z wyceną za kalibrację AF w aparacie takim lub podobnym?
Aaaaa, serwis stwierdził, że spowodowane to zostało uderzeniem o którym ja nie mam zielonego pojęcia...

GonzoG
17-07-2014, 19:11
Użyj patyczków do uszu.
Jeszcze jeden mądry od patyczków do uszu... Wyczyść sobie nimi oczy i powiedz czy lepiej widzisz...

wĄs
17-07-2014, 19:55
Ja za kolibrację d200 zapłaciłem 80 pln, na postępu...nie wiem jak z d3?

kamilkamien
17-07-2014, 20:44
Rozumiem, że aparat inny ale 6 razy taniej to trochę różnica myślę… W skład mojej wycenionej usługi wchodzi regulacja śrub AF do wartości książkowej, regulacja sublustra i wymiana wyklejek więc myślę, że jest to normalna czynność bez udziwnień podczas czynności regulacji. Jestem elektronikiem ale mogę się mylić i w dalszym ciągu zastanawia mnie kwota za kalibrację...

TOP67
18-07-2014, 09:42
Kwota nie jest kosmiczna. To nie jest programowa kalibracja, tylko regulacja mechaniczna. W aparatach bez wbudowanego gripa wystarczy odkręcić spód, żeby sie dostać do wkrętów. W D3 może to nie być takie proste.

kamilkamien
23-07-2014, 13:03
Moja sprawa znalazła więc i swoje rozwiązanie… Wysłałem maile do serwisów w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. W odpowiedziach dostałem wstepne wyceny, czego doprosic sie nie mogłem z polski- nie istotne… Ceny usługi kalibracji wahały się od 600 do 700PLN po korzystnym przeliczeniu kursu waluty. Wyceny były wstępne jako koszt regulacji samego AF nie doliczając kosztów wysyłki. W kraju wyszło mnie łącznie z wysyłkami 675zł wliczając wysyłkę, wliczając usługę regulacji AF oraz wymiany pierścienia bagnetu za kwotę 112pln a która zawiera się w wartości 675zł. Wysłany był w ubiegłym tygodniu, dzień czekał na przyjęcie, dzień diagnoza, 3 dni mojego zastanawiania się i dzień roboty razem z nadaniem przesyłki. Czy było warto? Jak juz gdzieś pisałem, cena nie ukrywam, że zaskoczyła mnie trochę. Aparat 4 lata temu upadł mi na lód wyłamując 24-70 z gwintu, które dałem do zrobienia. Niby było oki i tak sie te 4 lata oszukiwałem, że ostre to ostre. Analizując sprawę, w tamtym czasie mógł się uszkodzić czujnik AF i poprostu ulec rozkalibrowaniu… To też nie ważne ;) 17-35 po kalibracji jest tak niesamowicie pieruńsko ostry że z cała pewnością mówię, że warto. Dziwne tylko to wszystko, że wcześniej pracując na 24-70 myślałem że wszystko jest oki, że trafiał niby w punkt oraz że tak ma być...