PDA

Zobacz pełną wersję : Komu zepsuł się aparat na deszczu?



sadki
26-04-2007, 14:47
Cześć.

Kolejna dyskusja się pojawiła o szczelności sprzętu, sporo ludzi się tam chwali, że po sprzęcie ściekało i nic się nie stało.
A ja mam pytanie: komu padł aparat (bądź obiektyw, lampa itd) podczas używania na deszczu lub w niedługim czasie po tym? Nie pytam o sprzęt klasy D200 w górę.

krystek
26-04-2007, 17:10
heh, tylko zeby nie bylo po tym teorii jednego przykladu, jak w kidsach (1995)


00:19:48:To wszystko jest zmyślone. Ja tam żadnego ludka zarażonego AIDS nie znam.
00:19:52:Nikt z moich znajomych, na to nie umarł.
00:19:54:Wymyślają te historyjki.
00:19:59:To wszystko brednie.
00:20:01:To gówno, stary.

madmips
26-04-2007, 18:15
przyznam się, że nie słyszałem o takim przypadku, osobiście latałem z dobry skutkiem :)

bears_company
26-04-2007, 18:37
byłem w palmiarni i aparat stał na statywie - miałem odpalić go z pilota a tu nagle jakiś debil włączył zraszacze - aparat dostał równo strumieniem wody o mnie nie wspominając - i na szczęście nic mu sie nei stało - mowa o D70s

sadki
26-04-2007, 18:53
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.

madmips
26-04-2007, 19:30
no to można go zamknąć, nikony nie boją się deszczu :P

sadki
26-04-2007, 19:39
A może jednak? Jakoś w to nie wierzę.

themoon
26-04-2007, 20:15
byc moze staniesz sie neofita...juz niebawem.

prz3mo
26-04-2007, 20:24
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.

No wlanie nie wiem, po co ten kolejny temat o tym , ehhhh.... jakby nie mozna bylo w poprzednim kontynuowac...

bears_company
26-04-2007, 20:30
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.



No ale nikomu nikon sie na wodzie nie zepsuł- musisz zmienić temat na komu siadł Canon na deszczu - to wtedy będziesz miał multum odpowiedzi :P

sadki
26-04-2007, 20:32
dobra, poddaję się. Jutro wejdę z aparatem pod prysznic. I wogóle nie wiem po co kupowałem obudowę do zdjęć podwodnych.
Wątki są, tylko we wszystkich się ludzie chwalą jakie to warunki przetrwali.

themoon
26-04-2007, 20:33
No wlanie nie wiem, po co ten kolejny temat o tym , ehhhh.... jakby nie mozna bylo w poprzednim kontynuowac...

czego ani ten ani tamten watek nie dowiedzie...

kwestia nie do ocenienia obiektywnie moim zdaniem.
jednemu przed umoczeniem na deszczu 10xspadl i sie zepsul a drugiemu 10x sie umoczyl i nic...
moja KMD5D upadla kilka razy cos sie wylalo ze stolika rowniez i grala jak ta lala ale nie bede sie rozpisywal bo autor watku mi ban zapoda...

madmips
26-04-2007, 20:43
toś ty obudowę do zdjęć podwodnych kupił aby po deszczu latać? ;)
jakiś nerwowy jesteś, na pewno masz nikona? ;)
czekaj cierpliwie, ale uwierz, że masz dobry sprzęt!

themoon
26-04-2007, 21:11
a tu kwestia z autopsji analogiczna do watku:
http://nikon.org.pl/showthread.php?t=24793
czyli nie na temat :)

piotr07
26-04-2007, 22:05
No to ja się przyznam. Parę lat temu padł mi AF w F401 po dwutygodniowym mazurskim rejsie w deszczu i wilgoci na jachcie.

sadki
26-04-2007, 22:21
toś ty obudowę do zdjęć podwodnych kupił aby po deszczu latać? ;)he he, dobre :) Obudowę myślałem, że będę pod wodą używał, ale skoro nikony takie deszczoodporne, to do 30cm nie powinno być problemu ;-)


jakiś nerwowy jesteś, na pewno masz nikona? ;)
czekaj cierpliwie, ale uwierz, że masz dobry sprzęt!
Właśnie ciągle mi coś nie pasuje w każdym z nikonów. Ale to inna bajka.

Brawo dla pierwszego pana, który rozpoczął dyskusję na temat :-)

prz3mo
26-04-2007, 23:05
Właśnie ciągle mi coś nie pasuje w każdym z nikonów. Ale to inna bajka.


Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma :)