Zobacz pełną wersję : Komu zepsuł się aparat na deszczu?
Cześć.
Kolejna dyskusja się pojawiła o szczelności sprzętu, sporo ludzi się tam chwali, że po sprzęcie ściekało i nic się nie stało.
A ja mam pytanie: komu padł aparat (bądź obiektyw, lampa itd) podczas używania na deszczu lub w niedługim czasie po tym? Nie pytam o sprzęt klasy D200 w górę.
heh, tylko zeby nie bylo po tym teorii jednego przykladu, jak w kidsach (1995)
00:19:48:To wszystko jest zmyślone. Ja tam żadnego ludka zarażonego AIDS nie znam.
00:19:52:Nikt z moich znajomych, na to nie umarł.
00:19:54:Wymyślają te historyjki.
00:19:59:To wszystko brednie.
00:20:01:To gówno, stary.
przyznam się, że nie słyszałem o takim przypadku, osobiście latałem z dobry skutkiem :)
bears_company
26-04-2007, 18:37
byłem w palmiarni i aparat stał na statywie - miałem odpalić go z pilota a tu nagle jakiś debil włączył zraszacze - aparat dostał równo strumieniem wody o mnie nie wspominając - i na szczęście nic mu sie nei stało - mowa o D70s
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.
no to można go zamknąć, nikony nie boją się deszczu :P
A może jednak? Jakoś w to nie wierzę.
byc moze staniesz sie neofita...juz niebawem.
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.
No wlanie nie wiem, po co ten kolejny temat o tym , ehhhh.... jakby nie mozna bylo w poprzednim kontynuowac...
bears_company
26-04-2007, 20:30
Halo, drodzy państwo. Po to ten wątek założyłem, żeby poczytać o tych co zepsuli sprzęt, nie o tych, co przetrwali - takich wątków już chyba ze 4 jest.
No ale nikomu nikon sie na wodzie nie zepsuł- musisz zmienić temat na komu siadł Canon na deszczu - to wtedy będziesz miał multum odpowiedzi :P
dobra, poddaję się. Jutro wejdę z aparatem pod prysznic. I wogóle nie wiem po co kupowałem obudowę do zdjęć podwodnych.
Wątki są, tylko we wszystkich się ludzie chwalą jakie to warunki przetrwali.
No wlanie nie wiem, po co ten kolejny temat o tym , ehhhh.... jakby nie mozna bylo w poprzednim kontynuowac...
czego ani ten ani tamten watek nie dowiedzie...
kwestia nie do ocenienia obiektywnie moim zdaniem.
jednemu przed umoczeniem na deszczu 10xspadl i sie zepsul a drugiemu 10x sie umoczyl i nic...
moja KMD5D upadla kilka razy cos sie wylalo ze stolika rowniez i grala jak ta lala ale nie bede sie rozpisywal bo autor watku mi ban zapoda...
toś ty obudowę do zdjęć podwodnych kupił aby po deszczu latać? ;)
jakiś nerwowy jesteś, na pewno masz nikona? ;)
czekaj cierpliwie, ale uwierz, że masz dobry sprzęt!
a tu kwestia z autopsji analogiczna do watku:
http://nikon.org.pl/showthread.php?t=24793
czyli nie na temat :)
No to ja się przyznam. Parę lat temu padł mi AF w F401 po dwutygodniowym mazurskim rejsie w deszczu i wilgoci na jachcie.
toś ty obudowę do zdjęć podwodnych kupił aby po deszczu latać? ;)he he, dobre :) Obudowę myślałem, że będę pod wodą używał, ale skoro nikony takie deszczoodporne, to do 30cm nie powinno być problemu ;-)
jakiś nerwowy jesteś, na pewno masz nikona? ;)
czekaj cierpliwie, ale uwierz, że masz dobry sprzęt!
Właśnie ciągle mi coś nie pasuje w każdym z nikonów. Ale to inna bajka.
Brawo dla pierwszego pana, który rozpoczął dyskusję na temat :-)
Właśnie ciągle mi coś nie pasuje w każdym z nikonów. Ale to inna bajka.
Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.