Zobacz pełną wersję : Klejone osłony lcd - GGS III czy Larmor
Witam. Postanowiłem założyć nowy temat, gdzyż w żadnym z obecnych tematów znajdujących się na forum nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.
Moje pytanie dotyczy różnic tylko w klejonych osłonkach GGS. Na rynku dostępne są obecnie dwa modele - wersja z klejem na ramce (GGS III) i wersja "klejona" do lcd całą powierzchnią (Larmor).
Który z tych modeli lepeij sprawdza się w praktyce, słyszałem, że pod Larmor-em dość łatwo o pęcherzyki powietrza, gdy dostanią się pod niego drobiny kurzu w czasie zakładania? Jak wygląda szczelność osłonki z klejem tylko na ramce?
Stefan Kulibaba
22-06-2014, 14:30
Mam wersję z klejem na ramce (GGS III) od blisko 4 lat i sprawuje się bez zarzutu - jest szczelna i żadne pyłki itp. nie dostają się pod nią .Natomiast wersję Larmor "bezklejową" mam od miesiąca i mogę powiedzieć, że należy ją bardzo starannie "nakleić" - wymaga to nieco uwagi ale nie jest trudne - po" naklejeniu " spisuje się, jak na razie, dobrze.
Czy "naklejając" Larmor-a, jeśli pomiędzy szkło, a LCD dostał się pyłek, który następnie dokleił się do warstwy "klejowej" da się go usunąć bez szkody (po ściągnięciu szkła)? W około takiego pyłku tworzy się zazwyczaj mały bąbel powietrzny, ale oczywiście większy od pyłku. Z takim problemem spotkał się mój znajomy, teraz właśnie pęcherzyk rzuca się w oczy. Pewnie przy GGS III nie było by takiego problemu ze względu na brak kleju pod szkłem?
Stefan Kulibaba
22-06-2014, 15:05
Z tego co wiem , to Larmor po "odklejeniu" nie da się ponownie "nakleić"tak dobrze jak za pierwszym razem - osłona nie będzie wtedy przylegała dokładnie.Dlatego ważne jest poprawne zamontowanie od pierwszego razu. GGS III ma warstwę kleju tylko na obrzeżach i pewnie dlatego ponowny montaż może być łatwiejszy ale nie praktykowałem tego i mogę tylko tak przypuszczać. Zresztą ,ze zwykłej ostrożności osłony powinny być używane tylko raz a więc odrazu dobrze zamontowane. Wszelkie pózniejsze poprawki pogarszają ich właściwości ochronne.
Z tego co wiem , to Larmor po "odklejeniu" nie da się ponownie "nakleić"tak dobrze jak za pierwszym razem - osłona nie będzie wtedy przylegała dokładnie.Dlatego ważne jest poprawne zamontowanie od pierwszego razu. GGS III ma warstwę kleju tylko na obrzeżach i pewnie dlatego ponowny montaż może być łatwiejszy ale nie praktykowałem tego i mogę tylko tak przypuszczać. Zresztą ,ze zwykłej ostrożności osłony powinny być używane tylko raz a więc odrazu dobrze zamontowane. Wszelkie pózniejsze poprawki pogarszają ich właściwości ochronne.
Larmor jak najbardziej da się nakleić kilka razy, np. po naklejeniu napisem do góry i oderwaniu osłony da się ją "przykleić" ponownie bez pogorszenia jakości przylegania. Było o tym wielokrotnie na forum. :)
Mam Larmora na swoim aparacie i przyklejałem go chyba z 6 razy aby dopasować idealnie krawędzie.
Żadnych bąbli, wszystko idealne.
mam (miałem) obie wersje (dwie klejone ramką jedną na całej powierzchni), klejona całą powierzchnią jest ok, wolałem te klejone przy ramce, ale wydaje mi się ze ostatnia klejona przy ramce jaką kupiłem to podróba :) poprzednia była lepsza i lepiej wyglądała, jak kupowałem ostatnio to nie było już tych klejonych ramką więc kupiłem klejoną na całej powierzchni - jest ok ale wymaga dużej staranności przy klejeniu, ale bąble się nie pojawiają.
Fotowentura
15-11-2014, 18:48
"Samoprzylepny" Larmor jest bardzo dobry, ale nie polecam osobom, które szczęście (czytaj "rękę") do wszelkiego rodzaju osłon i folijek mają kiepską, jak ja. A do tego jeszcze p...dolca na punkcie fafroszków. Przykleiłem raz - krzywo i do góry nogami. Odkleilem bez problemu, obróciłem i wyprostowalem, przykleiłem ponownie - super. I byłoby super, gdybym się idiotycznie nie uczepił małego farfocla, i to na samym brzegu. Skracając opowieść - próba pozbycia się paprocha skończyła się totalnym choć nie zamierzonym zapaskudzeniem wewnętrznej strony osłony, dzieki czemu po ponownym montażu ekran wyglądał dramatycznie, a wyczyścić wewnętrznej strony już się nie da. Skończyło się na zmarnowanych 55zl.
Na plus całej historii - przyjrzałem się podczas tych wszystkich zabiegów dokładnie samemu ekranowi w D7100 i po ponad 3 miesiącach normalnego użytkowania bez osłony nie ma na nim nawet ćwierć ryski czy innego niepokojącego śladu, zatem chyba sam w sobie jest on faktycznie dość pancerny. Odpukać.
catintheflat
25-12-2014, 17:08
Odkopię nieco. Ja podobnie jak kolega powyżej, po ok 2 tygodniach od przyklejenia zauważyłem, że od prawego brzegu zaczyna się jakby idklejać wyglądało to jak bąbel powietrza. Zamiast wziąć zrobić zdjęcie i zareklamować postanowiłem, że spróbuję ją odkleić i przykleić na nowo. Po próbie odklejenia jeden z rogów odkształcił się na tyle, że już nie przylegał wcale, próby prostowania poszły na marne...także mam 47 zł w plecy :-/ A mogłem zostawić i nie dłubać bo naprawdę udało mi się ładnie równo przykleić za pierwszym razem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.